Dodaj do ulubionych

Marcinkiewicz dał głos. Niegłupio.

13.02.20, 20:30

Przez 5 lat nie mieliśmy prezydenta
Gdybym był wyznawcą Kaczyńskiego, w nadchodzących wyborach prezydenckich głosowałbym na Dudę. Wyznawcy mają to do siebie, że wierzą dosyć ślepo, bez sprawdzania, bez oceniania, bez dociekania, po prostu uznają, że Kaczyński jest dla Polski i dla Polaków zbawieniem, jedynym rozwiązaniem, bez względu na błędy i wypaczenia, bez względu na zawłaszczenie państwa, bez względu na tworzony postkomunizm, bez względu na wszystko...

Dlaczego na Dudę? Bo Duda jest totalnie, bezdyskusyjnie, bezrefleksyjnie, ślepo posłusznym wykonawcą poleceń Kaczyńskiego. On nawet wraca z nart - swojej ulubionej rozrywki, jedynej czynności, którą potrafi wykonać lepiej niż przeciętny Polak - na rozkaz Kaczyńskiego i jedzie na narty za jego pozwoleniem. Jest długopisem Kaczyńskiego, nie reprezentantem, nie prezydentem, nie współpracownikiem, ale właśnie długopisem. Jak trzeba, Kaczyński bierze Dudę, tak jak Ty długopis i podpisuje ustawy, czy nominacje. Dlatego nie wrócił z nart, gdy Putin pluł na Polskę, bo Kaczyński nie uznał, że właśnie Duda powinien bronić Polski i naszej historii.

Duda straszliwie zmarnował 5 lat życia i rozwoju Polski i Polaków. Na rozkaz dzielił Polaków na lepszych i gorszych, a ostatnio nawet napuszczał górników na sędziów. Bezrozumnie, po prostu na rozkaz. Przez 5 lat nie zorganizował ani jednej ważnej dla Polski i Polaków debaty, na przykład na temat upadającej energetyki, zmian klimatu i ochrony środowiska, poprawy w służbie zdrowia, zmian w edukacji, roli samorządów... Nic. Zero dyskusji, zero debaty, zero polemiki z inaczej myślącymi, zero poważnego sporu... Tylko bezmyślne, upokarzające wykonywanie rozkazów. Upokarzające nie tylko jego, także nas: każdą Polkę i każdego Polaka.

Duda namiętnie i rozmyślnie łamał konstytucję, wielokrotnie łamał. Wielokrotnie podpisywał ustawy niszczące podstawowe zasady demokracji, pluralizmu i wolności. Wielokrotnie postępował wbrew podstawowym interesom Polski, polskiej racji stanu radykalnie uderzając w Polską obecność w Unii Europejskiej. Prowadził sprzeczną z polskim interesem politykę zagraniczną wielokrotnie ośmieszając nasz kraj, pomniejszając rangę i reputację.

Facet nie nadaje się na prezydenta Polski, ba pewnie także miasta czy miasteczka, bo brak mu podstawowych kompetencji, najważniejszych kwalifikacji, a nawet tych najprostszych. Byłem 9 miesięcy premierem. Przepraszam, bo nie zabrzmi to skromnie. Po dwóch miesiącach właściwie przyjaźniłem się z Merkel i Junckerem. Po szczycie budżetowym kolegowałem się z socjaldemokratą Pressonem premierem Szwecji i Zapatero premierem Hiszpanii, że nie wspomnę o premierze Czech Paroubku, czy Słowacji Dziurindzie. Duda nie ma przyjaciół w świecie międzynarodowej polityki. Zero. Nic, czy raczej nikt. Jest samotnym długopisem w wielkim pałacu.

Najbardziej niesamowite jest jednak to jaką ocenę prezydentury Dudy wystawia jego córka. On swoimi podpisami radykalnie zmienia Polskę niby dla Polaków, niby żeby wszystkim nam było lepiej, a jego córka ma to w nosie, nie wytrzymuje tego napięcia miedzy Polakami, które PiS z udziałem Dudy wytworzył i czmycha z Polski. Ma dość życia tu, pod rządami swojego ojca. On mówi: Polacy wracajcie do Polski, tu jest dla Was miejsce, a ona czmych. Straszne.

Nie zachęca do głosowania także żona Dudy. Jak można byłoby jeszcze 5 lat wytrzymać omawiania jej wspaniałych strojów, makijaży, czy fryzur, gdy stoi milcząco jak mumia za „ swoim panem”, jak przystało na „katolicką” żonę. Niby pierwsza dama, a ani razu nie wsparła, nie pocieszyła, nie udzieliła jakiejkolwiek pomocy żadnemu środowisku poniewieranemu przez władzę. Ani nauczycieli, ani niepełnosprawnych, ani młodych lekarzy, ani nawet kobiet, nie wspominając o imigrantach, czy osobach nieheteronormatywnych... Przez 5 lat nie mieliśmy prezydenta🇵🇱🇪🇺, nie powtarzajmy tego błędu.
10.02. z Facebooka, profil K. Marcinkiewicza.
Obserwuj wątek
    • benek231 Marcinkiewicz dał głos. Niegłupio. 13.02.20, 21:28
      sinevajirapag napisał:

      > Przez 5 lat nie mieliśmy prezydenta
      **
      Szkoda, ze nie wspomnial o tym jak Du*a stal jak sluzacy przy rozwalonym w fotelu Trumpie i na stojaco podpisywal miedzypanstwowe papiery. Stal jak chlystek obok siedzacej pani nauczycielki.

      Ale bez powyzszego takze niezly tekst, bo i oddajacy prawde i tym palancie.
      • sinevajirapag Re: Marcinkiewicz dał głos. Niegłupio. 14.02.20, 10:38
        benek231 napisał:
        > Ale bez powyzszego takze niezly tekst, bo i oddajacy prawde i tym palancie.

        Właśnie. Właśnie dlatego uważałem, że Polakom należy się przypomnienie tej prezydentury. Wyobrażam sobie jak jego krzywoprzysięstwo oceni Bóg, którego prosił o wsparcie w jej sprawowaniu. Widać, jest tak odważny, że nie boi się gniewu Jego. wink
        • benek231 Re: Marcinkiewicz dał głos. Niegłupio. 14.02.20, 15:44
          sinevajirapag napisał:

          Właśnie. Właśnie dlatego uważałem, że Polakom należy się przypomnienie tej prezydentury. Wyobrażam sobie jak jego krzywoprzysięstwo oceni Bóg, którego prosił o wsparcie w jej sprawowaniu. Widać, jest tak odważny, że nie boi się gniewu Jego. wink
          **
          Kandydaci powinni ciagle przypominac popaprany wizerunek Du*y. Powinni mowic o wszystkich jego krzywoprzysiestwach, klamstwach, oszustwach, oraz o tym jaki z niego glupek oraz jakim to glupkiem jest widziany - w kraju i za granica.

          Nie bardzo rozumiem dlaczego usilujesz lajac tych bydlakow Bogiem, Nowym Testamentem, itp. Przeciez oni swojego Boga maja gleboko w dupie. Bog jest w kosciele w niedziele a gdy tylko wyjda to natychmiast przestaja dostrzegac jakiekolwiek zwiazki z nakazami wiary a wlasnym postepowaniem. To jest katolicka szumowina, kolego - to jest uyslowa i moralna degrengolada, syf z malaria.
      • sinevajirapag Re: Marcinkiewicz dał głos. Niegłupio. 15.02.20, 11:12
        benek231 napisał:

        > sinevajirapag napisał:
        >
        > > Przez 5 lat nie mieliśmy prezydenta
        > **
        > Szkoda, ze nie wspomnial o tym jak Du*a stal jak sluzacy przy rozwalonym w fote
        > lu Trumpie i na stojaco podpisywal miedzypanstwowe papiery. Stal jak chlystek o
        > bok siedzacej pani nauczycielki.
        >
        > Ale bez powyzszego takze niezly tekst, bo i oddajacy prawde i tym palancie.
        Musiałby napisać książkę. Pan Prezydent nie żałował nam emocji. Negatywnych, niestety.
      • dachs Re: Marcinkiewicz dał głos. Niegłupio. 14.02.20, 01:15
        xiazeluka napisała:

        > Marcinkiewicz wypowiada się o żonach? No tak, znawca tematu, nic dziwnego, że i
        > mponuje sinemuszparagowi.

        A ja myślę że Agata po prostu się Andrzeja wstydzi. Robi minimum tego co musi.
        Wcale bym się nie zdziwił, gdyby po końcu prezydentury wystąpiła o rozwód.





        --
        Jeżeli przychodzi wybierać między wiarą w to, że nauka objaśni kiedyś świat, a wiarą w Boga - wiara w Boga jest zdecydowanie racjonalniejsza
          • sinevajirapag Re: Marcinkiewicz dał głos. Niegłupio. 14.02.20, 10:27
            xiazeluka napisała:

            > Skoro jesteś z "Agatą" na "Ty", to może wprost się Jej spytaj przy najbliższej
            > okazji?
            >
            > A do tego czasu daruj sobie te zaślinione pornograficzne nadzieje.
            >
            Ale chamówa. Dla xiazeluki gest Lichockiej i walentynkowy buziak od niej.
            A przy okazji pytanie - pisałeś z pozycji miłośnika PIS czy jednak Konfederacji? Pewien wybitny polityk z PIS, TEŻ miał dwie żony. Obie dostały milionowe odszkodowanie i poselski chlebek po jego śmierci w "zamachu" a jemu samemu postawili pomnik. Czy z moralnego punktu widzenia widzisz różnicę?
            Okazja druga to pytanie o ocenę prezydentury Mus.... opss Dudy. Jesteś kontent i oddasz głos na tego Pana?
          • dachs Luka, trzy sprawy 14.02.20, 15:09

            > A do tego czasu daruj sobie te zaślinione pornograficzne nadzieje.

            Sprawa pierwsza.
            > Skoro jesteś z "Agatą" na "Ty", to może wprost się Jej spytaj przy najbliższej
            > okazji?
            Agata pochodzi z bardzo porządnej krakowskiej żydowskiej rodziny i nie widzę nic złego w tym bym pisał o niej Agata, jak np. o Tokarczuk - Olga.
            Natomiast, co do Andrzeja, to tu jest rzeczywiście problem, bo nazwanie go po imieniu w jakimś stopniu go ociepla, żeby nie powiedzieć nobilituje, a ponieważ nie było to moim zamiarem, przyznaję się do stylistycznego błędu
            Sprawa druga.
            > A do tego czasu daruj sobie te zaślinione pornograficzne nadzieje.

            Czy Ty to na pewno do mnie pisałeś?

            Sprawa trzecia.
            > A do tego czasu daruj sobie te zaślinione pornograficzne nadzieje.

            Gdzie Ty w moim poście widziałeś pornograficzne nadzieje?
            Na to pytanie nie musisz odpowiadać, gdyż...
            - jeżeli odpowiedź na pytanie drugie jest "nie", to pytanie trzecie jest bezprzedmiotowe
            - jeżeli odpowiedź na pytanie drugie jest "tak", to nie interesuje mnie Twoja odpowiedź, ani jakakolwiek inna opinia
            w jakiejkolwiek kwestii

            --
            Jeżeli przychodzi wybierać między wiarą w to, że nauka objaśni kiedyś świat, a wiarą w Boga - wiara w Boga jest zdecydowanie racjonalniejsza
            • xiazeluka Re: Luka, trzy sprawy 14.02.20, 22:04
              Mła nie przypomina sobie, by kiedykolwiek dotąd ktokolwiek na Akwanecie swoje polityczne anse ubierał w tak brudne i podłe słowa.

              --
              Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
              • dachs Re: Luka, trzy sprawy 15.02.20, 08:30
                xiazeluka napisała:

                > Mła nie przypomina sobie, by kiedykolwiek dotąd ktokolwiek na Akwanecie swoje p
                > olityczne anse ubierał w tak brudne i podłe słowa.
                >
                Jednak mnie zaciekawiłeś.
                Co jest brudne, co jest podłe?
                Kombinacji jest niewiele.
                Jeżeli brudną jest, banalna w gruncie rzeczy konstatacja, że małżonkowie mogą mieć różne poglądy na śmieszność, to podłym jest przypisywane jednemu z nich lojalności, polegającej na wytrwaniu przy nim tak długo, by nie zaszkodzić jego karierze zawodowej.
                I na odwrót.




                --
                Bóg wygnał wprawdzie człowieka z raju, ale w dobroci swojej dał mu za to psa.
                • xiazeluka Re: Luka, trzy sprawy 15.02.20, 09:43
                  Podłe i brudne jest ubieranie swojej niechęci do polityka w atak na jego żonę. To gruba przesada i naprawdę nie sposób dojść, jak tego możesz nie rozumieć.

                  Tutaj walimy sobie po głowach ciężkimi kłonicami, lecz poza Amoralnym_Dnem_52 i tchórzliwym baobabem nikt chyba nie wycierał sobie gęby bliskimi przeciwnika. Nie podoba się Duda? Nie musi, rzeczywiście ma wiele za uszami, więc krytykować go można bez opamiętania. Ale nie bierz zakładników w postaci jego Żony, bo to nie Jej wina, że mąż zdobył najwyższe stanowisko polityczne w kraju. Tym bardziej, że Pani Duda zachowuje się dyskretnie i z klasą.

                  --
                  Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                  • dachs Re: Luka, trzy sprawy 15.02.20, 10:56
                    xiazeluka napisała:

                    > Podłe i brudne jest ubieranie swojej niechęci do polityka w atak na jego żonę.
                    > To gruba przesada i naprawdę nie sposób dojść, jak tego możesz nie rozumieć.
                    >
                    > Tutaj walimy sobie po głowach ciężkimi kłonicami, lecz poza Amoralnym_Dnem_52 i
                    > tchórzliwym baobabem nikt chyba nie wycierał sobie gęby bliskimi przeciwnika.
                    > Nie podoba się Duda? Nie musi, rzeczywiście ma wiele za uszami, więc krytykować
                    > go można bez opamiętania. Ale nie bierz zakładników w postaci jego Żony, bo to
                    > nie Jej wina, że mąż zdobył najwyższe stanowisko polityczne w kraju. Tym bardz
                    > iej, że Pani Duda zachowuje się dyskretnie i z klasą.
                    >

                    Ja nie atakuję jego żony. Nie napisałem o niej ani jednego złego słowa. Podobnie jak Ty, uważam, że Agata zachowuje się dyskretnie i z klasą.
                    Zadaję sobie tylko pytanie, czy nie ukrywa sie za tym chęć zdystansowania sie od kompromitującego ją człowieka.
                    Dla osoby z jej klasa musi być nie do zniesienia, widok takich występów, jak choćby te, które zalinkowałem w poście do Olega.
                    Masz rację, że to nie Jej wina, że mąż zdobył najwyższe stanowisko polityczne w kraju.
                    Z początku pewnie była nawet bardzo dumna. A potem mąż chyba zaczął sie zmieniać. Musiał, bo nie mogę sobie wyobrazić, żeby był taki, gdy się poznawali. Ale nie byłby to pierwszy wypadek gdy niespodziewany awans rzuca się na mózg.

                    Niedawno baobab po przeczytaniu prostego, zdawałoby się, zdania: "W jakim przytułku dla półgłówków trzeba dorastać, by nie wiedzieć z czyich pieniędzy rząd płaci kary finansowe?" uznał za stosowne pouczać mnie, że rząd nie ma własnych pieniędzy.
                    Ty uważasz, że współczucie dla kulturalnej kobiety, której mąż ośmiesza się, jak chyba jeszcze nikt w w historii polskiej polityki, jest atakiem na nią.
                    Czy u was w Polsce jest jakiś złośliwy front atmosferyczny?
                    Tylko na Krzysia można jeszcze liczyć.
                    --
                    Przyjemna atmosfera w stosunkach pomiędzy Kościołem a państwem jest dobra dla państwa, ale zła dla Kościoła.
                    /G.K. Chesterton/
                    • xiazeluka Re: Luka, trzy sprawy 16.02.20, 18:04
                      "A ja myślę że Agata po prostu się Andrzeja wstydzi. Robi minimum tego co musi.
                      Wcale bym się nie zdziwił, gdyby po końcu prezydentury wystąpiła o rozwód."

                      Może Mła coś takiego napisać o Twojej Żonie? A może uważasz, że Ciebie powinna dotyczyć wersja:

                      "A ja myślę że Żona po prostu jest z Andrzeja dumna. Robi bardzo dużo, więcej niż musi (zupełnie jak inna Dama: www.prezydent.pl/pierwsza-dama/aktywnosc-pierwszej-damy/). Wcale bym się nie zdziwił, gdyby po końcu prezydentury wystąpiła o postawienie małżonkowi pomnika."

                      --
                      Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                      • dachs Re: Luka, trzy sprawy 16.02.20, 22:12
                        xiazeluka napisała:

                        > "A ja myślę że Agata po prostu się Andrzeja wstydzi. Robi minimum tego co musi.
                        > Wcale bym się nie zdziwił, gdyby po końcu prezydentury wystąpiła o rozwód."
                        >
                        > Może Mła coś takiego napisać o Twojej Żonie?

                        Jeżeli uważasz, że moja żona się wstydzi tego, że piłem z Tobą kilka razy piwo, to oczywiście możesz tak napisać.
                        Pewien kłopot może być z końcem mojej prezydentury, ale człowiek tak inteligentny da sobie z tym radę.
                        Ciągle nie rozumiem, dlaczego uwłaczające ma być dla kogokolwiek, poczucie zażenowania gdy słyszy coś takiego.
                        youtu.be/Pq_h9Ycec3E?t=21
                        Nawet ja jestem zażenowany, choć to człowiek mi obcy. Ale gdyby to mówił ktoś mi bliski, byłoby mi wstyd.
                        --
                        Jeżeli przychodzi wybierać między wiarą w to, że nauka objaśni kiedyś świat, a wiarą w Boga - wiara w Boga jest zdecydowanie racjonalniejsza
                        • xiazeluka Re: Luka, trzy sprawy 16.02.20, 23:39
                          Wczoraj była konwencja Dudusia. Pani Duda była obecna. Obejrzyj sobie jak się zachowywała, zrozum, że swoją obecnością jednoznacznie wsparła męża w walce o drugą kadencję i wyciągnij wnioski ze swojej tabloidowej pisaniny.

                          --
                          Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                          • dachs Re: Luka, trzy sprawy 16.02.20, 23:43
                            xiazeluka napisała:

                            > Wczoraj była konwencja Dudusia. Pani Duda była obecna. Obejrzyj sobie jak się z
                            > achowywała, zrozum, że swoją obecnością jednoznacznie wsparła męża w walce o dr
                            > ugą kadencję i wyciągnij wnioski ze swojej tabloidowej pisaniny.

                            A jak sie miała zachować? Przecież to kobieta z klasą.
                            Gdy to ją PiS wystawił na prezydenta, opozycja miałaby wieeeelki problem

                            --
                            Przyjemna atmosfera w stosunkach pomiędzy Kościołem a państwem jest dobra dla państwa, ale zła dla Kościoła.
                            /G.K. Chesterton/
                    • t_ete Re: Luka, trzy sprawy 17.02.20, 00:23
                      dachs napisał:


                      > Ja nie atakuję jego żony. Nie napisałem o niej ani jednego złego słowa. Podobni
                      > e jak Ty, uważam, że Agata zachowuje się dyskretnie i z klasą.
                      > Zadaję sobie tylko pytanie, czy nie ukrywa sie za tym chęć zdystansowania sie o
                      > d kompromitującego ją człowieka.
                      > Dla osoby z jej klasa musi być nie do zniesienia, widok takich występów, jak c
                      > hoćby te, które zalinkowałem w poście do Olega.
                      > Masz rację, że to nie Jej wina, że mąż zdobył najwyższe stanowisko polityczne
                      > w kraju.
                      > Z początku pewnie była nawet bardzo dumna. A potem mąż chyba zaczął sie zmienia
                      > ć. Musiał, bo nie mogę sobie wyobrazić, żeby był taki, gdy się poznawali. Ale n
                      > ie byłby to pierwszy wypadek gdy niespodziewany awans rzuca się na mózg.

                      Wiesz ... ja takze sie nad tym zastanawialam.
                      Ale chyba problem zaczal sie znacznie wczesniej - tyle, ze ona nie musiala w tym
                      brac udzialu. Mogla pozostac osoba 'prywatna'.
                      Od 2006 r. - Andrzej Duda 'zaczal prace w polityce' - w Warszawie i przez
                      9 lat byl mezem 'dojezdzajacym' do Krakowa. Agata miala w 2006 r. - 34 lata,
                      corka Kinga - lat 11. To oczywiste, ze kazde z nich przez tych dziewiec lat
                      (z krotkimi przerwami) zylo troche w 'osobnych swiatach'. Andrzej coraz
                      mocniej 'wrastal' w PiS.
                      Gdy zdecydowal sie na start w wyborach prezydenckich - to zatrzasnal
                      za soba drzwi. PiS lub nic.
                      Mogl sie 'postawic' PiS-owi w trakcie kadencji ? Mogl. Bylyby
                      konsekwencje.

                      Nie 'postawil sie' ? Tez sa konsekwencje. Inne.

                      Agata to nie tylko przystojna kobieta, smukla i dlugonoga, ktora
                      wspaniale sie prezentuje jako Pierwsza Dama. Jest tez czlekiem
                      rozumnym, ktory ma (podobno) umiarkowane poglady.

                      No wiec jak kobieta o umiarkowanych pogladach ma sie
                      czuc z wlasnym mezem - Prezydentem, ktory mowi jak mowi,
                      decyduje jak decyduje .... ? Z czlowiekiem, ktory
                      uznal, ze lustra moga nie istniec poniewaz przeglada sie
                      w zachwycie elektoratu ?

                      Pozostaje powsciagliwosc, dystans i znalezienie sobie jakiejs
                      'niszy', w ktorej nie bedzie musiala komentowac politycznych wydarzen.
                      Tak tez i uczynila. Lacznie z nauka niemieckiego w jednej z
                      warszawskich szkol. No i przyjela zasade, ze nie uczestniczy
                      'w polityce' - co wiele osob ma jej za zle ... ze milczy w sprawach
                      waznych dla kobiet, dla nauczycieli itd.


                      tete

                      • oleg3 Re: Luka, trzy sprawy 17.02.20, 09:21
                        dachs napisał:

                        t_ete zacytowała:


                        > > Dla osoby z jej klasa musi być nie do zniesienia, widok takich występów, jak choćby te, które zalinkowałem w poście do Olega.

                        A dla mnie trudny do zniesienia jest widok amatorskiego psychologizowania o nieznanych sobie osobach, choćby i publicznych. Psychologizowania opartego na urojeniach projektantów i motywowanego politycznymi antypatiami. Ja bym się wstydził coś takiego napisać.

                        --
                        "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej"
                        18 art. Konstytucji
                        • xiazeluka Re: Luka, trzy sprawy 17.02.20, 13:32
                          "Psychologizowania opartego na urojeniach projektantów i motywowanego politycznymi antypatiami. Ja bym się wstydził coś takiego napisać."

                          Dokładnie o to Mła chodzi.

                          --
                          Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                          • oleg3 Re: Luka, trzy sprawy 17.02.20, 13:58
                            No tak. Pierwsza Dama - zdaniem Borsuka - ogranicza aktywność do minimum. Pewnie zagrała ją wynajęta przez PiS dublerka.

                            twitter.com/WPalacu
                            --
                            "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej"
                            18 art. Konstytucji
                            • xiazeluka Re: Luka, trzy sprawy 17.02.20, 16:24
                              Aktywność JE Agaty Dudy - PODSUMOWANIE TRZECH LAT W LICZBACH (2015-2018)

                              - 150 indywidualnych wizyt krajowych
                              - 42 wizyty zagraniczne
                              - 20 przyjętych delegacji zagranicznych
                              - 135 spotkań w Pałacu Prezydenckim
                              - 84 spotkania z grupami zwiedzającymi siedzibę głowy państwa
                              - 118 wystosowanych oficjalnych listów okolicznościowych
                              - wsparcie ponad 90 inicjatyw charytatywnych
                              - 227 inicjatyw objętych honorowym patronatem Pierwszej Damy
                              - 11 inicjatyw objętych patronatem długofalowym

                              Jak z powyższego widać - p. Duda bez przerwy siedzi w piwnicy, gdzie wstydzi się za męża.

                              www.prezydent.pl/pierwsza-dama/aktywnosc/art,438,trzy-lata-aktywnosci-pierwszej-damy-agaty-kornhauser-dudy.html
                              --
                              Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                              • piq pani prezydentowa - "wieszak na stylizacje"... 17.02.20, 17:42
                                ...w gruncie rzeczy tyle ją widać i właściwie wyłącznie w temacie kiecek i kostiumików się pojawia w przekazie publicznym. Umówmy się, że zestaw osiągnięć pani prezydentowej, który przedstawiłeś, jest żałosny jak na pierwszą damę. Nawet w zestawieniu z Komorowską, która choć mało robiła, to rzeczy jakościowo znacznie poważniejsze.
        • oleg3 Agata wstydzi się Andrzeja, bo ... 14.02.20, 15:59
          dachs napisał:


          > A ja myślę że Agata po prostu się Andrzeja wstydzi. Robi minimum tego co musi.
          > Wcale bym się nie zdziwił, gdyby po końcu prezydentury wystąpiła o rozwód.


          Agata wstydzi się Andrzeja, bo ...

          --
          – Jak wiemy, Jarosławowi Kaczyńskiemu nie zależy na świecie, na Europie. Jemu zależy tylko na Polsce –
          Kidawa-Błońska
          • dachs Re: Agata wstydzi się Andrzeja, bo ... 14.02.20, 18:14
            oleg3 napisał:


            > Agata wstydzi się Andrzeja, bo ...

            Bo, jak napisałem, pochodzi z porządnej rodziny, w której raczej nie flirtuje się z leśnym ruchadełkiem, a dowcipy o ludożercach i profesorach należą do tych bardziej żenujących. Myślę więc, że się w takich chwilach wstydzi
            Ale to nie znaczy, że nie ma też powodów do dumy z męża, który docenia siłę wiedzy

            youtu.be/wf4o6rYaPCI
            i który dowodzi, że i myślenie refleksyjne nie jest obce
            youtu.be/Pq_h9Ycec3E
            I który mądrze i rozważnie unika rozgłosu, gdy przychodzi mu podpisać komunistycznemu prokuratorowi nominację na najwyższa sędziowską godność Rzeczypospolitej Polskiej

            Kto wie, co przeważy. Duma, czy wstyd. A może miłość pozostanie - jak zwykle - ślepa.


            --
            Jeżeli przychodzi wybierać między wiarą w to, że nauka objaśni kiedyś świat, a wiarą w Boga - wiara w Boga jest zdecydowanie racjonalniejsza
      • andrzejg Re: Marcinkiewicz dał głos. Niegłupio. 14.02.20, 21:19
        xiazeluka napisała:

        > Marcinkiewicz wypowiada się o żonach? No tak, znawca tematu, nic dziwnego, że i
        > mponuje sinemuszparagowi.
        >

        Pięta może wykazać się swoją fachowością, to tym bardziej Marcinkiewicz.
        O wierności może wiele powiedzieć Marta Kaczynska, a o zyciu w trzeźwości Głodź.
        Kaczyński o rodzinie raczej niech się nie wypowiada.
        • xiazeluka Re: Marcinkiewicz dał głos. Niegłupio. 14.02.20, 21:59
          O ile Mła wiadomo p. Marta Kaczyńska o wierności się nie wymądrza, chociaż co tydzień ma okazję (pisuje felietony - potwornie nudne - do "Sieci"). Tow. Marcinkiewicz stracił okazję, by siedzieć cicho.

          --
          Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
          • andrzejg Re: Marcinkiewicz dał głos. Niegłupio. 15.02.20, 09:09
            Przecież napisałem, że może się wypowiedzieć, bo ma życiowe doświadczenie.
            Teoretyk może Ci pościemniać o odczuciach, poczuciu winy, albo satysfakcji.
            Empiryk, taki jak Marcinkiewicz, powie od serca. W końcu zostawić czworo dzieci i żonę dla "artystki" to musi być głębokie doświadczenie życiowe.
            • xiazeluka Re: Marcinkiewicz dał głos. Niegłupio. 15.02.20, 09:38
              Może, lecz z tej możliwości nie korzysta, co mimo wszystko należy zaliczyć Jej na plus. A propos p. Marty - kiedyś na Zalonie Mła wywołał szitsztorm komentując jakiś niemądry komentarz p. Marty:

              www.salon24.pl/u/predatorxl/360008,a-to-dranie-przezyli

              Marcinkiewicza doświadczenie nijak się ma do normalnego pożycia małżeńskiego. Gdyby któreś z Dudów miało podobne przygody, to owszem, mógłby komentować. Ale jego dokonania są odwrotne do pary prezydenckiej.

              Przy okazji - tow. Marcinkiewicz to nie tylko łajza, lecz i leń. Wystarczy parę razy pstryknąć w internetach myszą, by zapoznać się z działalnością Pierwszej Damy, zamiast opowiadać brednie, że stoi nieruchomo w cieniu swego potwornego męża. No i kiedy ojciec czworga dzieci zarzuca p. Dudzie, że nie wsparła ruchu aborcyjnego feminazistek... Ten koleś ma albo bardzo nierówno pod sufitem, albo płasko jak stół.

              --
              Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka