Gość: Józef Zawadzki
IP: *.icm.edu.pl
22.10.04, 14:51
Są jeszcze w Sejmie ludzie, którzy nie zatracili sumienia, moralnego "zmysłu" i przeciwstawili się próbie wprowadzenia Polski do grupy barbarzyńskich krajów, gdzie mord w świetle prawa, metodyczny, zaplanowany w szzcegółach nazywa się karą. W istocie "kara śmierci" jest nazwa z tej grupy słów , do której nazwa "bełkot" pasuje jak ulał. Kazda bowiem kara ma założeniu skutek w postaci poprawy ukaranego. KS takiej możliwosci mu nie daje. Rozumnie nie powinni, w takim razie używac określenia, które mogą posługiwać się ci którym rozumu nie staje.
Posłowie nie dali się omamić bajdurzeniem że KS przyczynia się do obiżenia liczby morderstw - nigdzie, w żadnym kraju na świecie nie ma takiego potwierdzenia.
OPowyższe nie oznacza że przestępcy sa bezkarni. Za najcięższe przewinienia czekać powinno ich dożywocie bez możliwości skrócenioa kary. Koniec, kropka. Człowiek, jeśli ma pozostać człowiekiem, nie może metodycznie, z zimną krwią ani w żaden inny sposób mordować drugiego człowieka, nawet gdy ten jest zbrodniarzem. To jest jeden z aksjomatów stanowiących o człowczeństwie i czas skończyć z bredzeniem jakim dobrodziejstwem jest KS. Dobrodziejstwem dla kogo? Dyszacych rządzą zemsty dzikich zwierząt?