Dodaj do ulubionych

Mamy de facto stan nadzwyczajny :O)

23.03.20, 15:33
a precyzyjniej - stan kleski zywiolowej.

Liczy się treść, nie nazwa. Rząd ogłosił i wprowadził nadzwyczajny stan klęski żywiołowej

Monika Płatek
23 marca 2020 | 10:51

"Czym jest nazwa? To, co zwiemy różą, pod inną nazwą równie by pachniało." To cytat z "Romea i Julii" Szekspira. Oddaje sens stanu, który wprowadził rząd. Nie ma znaczenia, że to, co wprowadzono 20 marca, nazwano "stanem epidemii".

Monika Płatek – dr hab., prof. Uniwersytetu Warszawskiego, kierowniczka Zakładu Kryminologii w Instytucie Prawa Karnego na Wydziale Prawa i Administracji

W istocie treścią przywołanych przepisów rząd potwierdził, że mamy do czynienia ze stanem nadzwyczajnym; zgodnie z konstytucją nazywanym stanem klęski żywiołowej (art. 232 Konstytucji RP).

Tylko w stanach nadzwyczajnych można żądać świadczenia pracy od zwykłych ludzi, nie naruszając przy tym zakazu pracy przymusowej. Tylko w stanach nadzwyczajnych – klęski żywiołowej – można ograniczyć wolności i prawa działalności gospodarczej, wolności osobistej, nienaruszalności mieszkania, wolności poruszania się i pobytu na terytorium RP, wolności pracy, wolności do wypoczynku. To wszystko zostało właśnie w Polsce wprowadzone. Bez względu na nazwę pachnie tak samo.

Rząd może w celu zapobieżenia skutkom katastrof naturalnych wprowadzić na czas oznaczony, nie dłuższy niż 30 dni, stan klęski żywiołowej. Wynika to z art. 232 Konstytucji RP. Nie ma znaczenia, że rozporządzenie ministra zdrowia z 20 marca „w sprawie ogłoszenia w kraju stanu epidemii” wprowadza się do odwołania. Znaczenie ma, że po upływie 30 dni utrzymanie wprowadzonych restrykcji w zakresie działalności gospodarczej, wolności obywatelskiej i pracy przymusowej wymagają zgody Sejmu.

To w praktyce stan nadzwyczajny
Stan, który został nazwany stanem epidemii, jest w istocie, w rozumieniu prawa, stanem nadzwyczajnym. Wprowadza wszystkie ograniczenia wolności i praw obywatela opisane w konstytucji w przepisie, który reguluje stan klęski żywiołowej (art. 233.3 Konstytucji RP).

Nie urządza się wyborów prezydenckich w stanach nadzwyczajnych. Dlaczego? Bo konstytucja tak stanowi (art. 228 ust. 7 Konstytucji RP). Nie wprowadza się stanu klęski żywiołowej w sposób wadliwy, mieszając porządki cywilny i religijny. Dlaczego? Bo to sprzeczne z konstytucją (art. 25 Konstytucji RP), zagraża naszemu zdrowiu i nie służy zwalczaniu zarazy.

Stan epidemii to pojęcie, które występuje w art. 2.pkt 22 ustawy z 2008 r. „o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi” (dalej ustawa o zap. chor. zak.).

Stan epidemii oznacza „sytuację prawną wprowadzoną na danym obszarze w związku z wystąpieniem epidemii w celu podjęcia określonych w ustawie działań przeciwepidemicznych i zapobiegawczych dla zminimalizowania skutków epidemii”.

Byliśmy przygotowani
To, że premier i minister zdrowia powołali się właśnie na tę ustawę, stanowi jeszcze jeden dowód na to, że od strony przepisów byliśmy na zarazę przygotowani. Nie potrzeba było przyjmować konstytucyjnie kulawej specustawy z 2 marca 2020 r. „o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 i innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych” (DzU 2020, poz. 374).

Premier i minister zdrowia poinformowali, że w związku z epidemią koronawirusa do pracy przy jego zwalczaniu oprócz lekarzy i osób wykonujących zawody medyczne mogą być skierowane także inne osoby, jeżeli ich skierowanie jest uzasadnione aktualnymi potrzebami podmiotów kierujących zwalczaniem epidemii. To dowód, że mamy do czynienia ze stanem w rozumieniu Konstytucji RP nadzwyczajnym.

Polska od 1991 roku jest pełnoprawną członkinią Rady Europy. Podstawą działania tej organizacji jest europejska konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (EKPCZ). Konwencja stanowi integralną część polskiego prawa. Stosowana może być bezpośrednio.

Art. 44 ustawy o zap. chor. zak. przewiduje możliwość obligowania obywateli do wykonywania prac przy zwalczaniu epidemii. Możliwe jest to jednak jedynie w warunkach zgodnych z art. 4c EKPCZ.

Ten zaś zakazuje niewolnictwa i pracy przymusowej. Jedyną sytuacją, kiedy skierowanie do takiej pracy jest dozwolone i nie stanowi pracy przymusowej, jest ogłoszony stan nadzwyczajny, klęsk zagrażających życiu lub dobru społeczeństwa. Nieważne, jak się go nazwie. Skoro może bez naruszenia konwencji i konstytucji zobowiązać nas do świadczenia wyznaczonej pracy jest stanem nadzwyczajnym.

Rozporządzenie ministra zdrowia z 20 marca 2020 w nazwie ma stan epidemii; w treści - stan nadzwyczajny klęski żywiołowej. Wystarczy kilka przykładów, by to udowodnić. Rozporządzenie ingeruje w wolność działalności gospodarczej (rozdz. 3 – ograniczenia lub zakaz obrotu i używania określonych przedmiotów; rozdz. 4 – ograniczenia funkcjonowania określonych instytucji lub zakładów pracy). Ingeruje w wolność poruszania się (rozdz. 2 – ograniczenia określonego sposobu przemieszczania się). Ingeruje w te wolności w sposób, który jest dozwolony tylko w czasie klęski żywiołowej.

Minister i premier mogliby więc ogłaszany stan nazwać sobie „różą”, a i tak treść świadczy o tym, że to stan nadzwyczajny klęski żywiołowej, bo pachnie tak samo. Władza, która udaje, że jest inaczej, zmusza do zaniepokojenia: czy naprawdę chodzi o zwalczenie wirusa?

Kaczyński chce państwa wyznaniowego i miesza porządki
Jak można wprowadzać kary do 30 tys. zł na osoby, które złamały reguły kwarantanny, i jednocześnie zezwalać na masowe spotkania w grupach do 50 osób? By zadowolić kler? Wiernych? Udawać, że to sposób na kampanię wyborczą? Przecież w ten sposób igra się z naszym zdrowiem i życiem.

Rozumiem, że tak uchwalone przepisy wychodzą naprzeciw pomysłom Jarosława Kaczyńskiego i hierarchów. Tyle że willę Jarosława Kaczyńskiego obstawia wielu policjantów, co samo w sobie jest niemoralne. Szkoda naszych pieniędzy, kompetencji i zdrowia funkcjonariuszy. To jednocześnie charakterystyczne. Innych wysyła się w tłumek, samemu starannie się izolując. Nie wątpię, że respiratory dla ministra zdrowia, premiera i Jarosława Kaczyńskiego się znajdą. Dla tych, co złapią w tłumku zarazę i rozniosą koronowirusa, już niekoniecznie.

Minister zdrowia miał obowiązek się sprzeciwić. Nie zrobił tego. Zgoda na masowe urządzanie mszy i spotkań, byle nie przekraczały 50 osób, niweczy starania milionów ludzi, którzy się samoograniczają i zostają w domach. Niszczy wysiłki lekarzy i pielęgniarek, bezpośrednio zagrażając ich zdrowiu i życiu.

Być może jest wolą Jarosława Kaczyńskiego, by Polska była państwem wyznaniowym na podobieństwo republik islamskich. Być może zależy mu tylko na tym, aby za wrzucane na tace przez ludzi datki uzyskać poparcie z ambony dla Andrzeja Dudy. Być może chodzi o udawanie, że to są normalne warunki do prowadzenia kampanii. Że pozwolą na pójście do urn… No cóż, urny źle mi się w tym kontekście kojarzą.

Obserwuj wątek
    • benek231 Mamy de facto stan nadzwyczajny :O) - 2 23.03.20, 15:38
      Mija się jednak z prawem poseł Kaczyński, kiedy mówi, „że do kościoła można chodzić, jeśli zachowuje się wszystkie środki bezpieczeństwa: – Nie ma zakazu. Biskupi nie mówią, żeby nie chodzić, mówią, że dają dyspensę, to przecież nie jest wezwanie do niechodzenia, tylko stwierdzenie, że można nie chodzić”. Koniec cytatu. Poseł Kaczyński miesza porządki prawa i prawa kanonicznego.

      Tymczasem przepis ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania stanowi: „Działalność Kościołów i innych związków wyznaniowych nie może naruszać przepisów ogólnie obowiązujących ustaw chroniących bezpieczeństwo publiczne, porządek, zdrowie lub moralność publiczną, władzę rodzicielską albo podstawowe prawa i wolności innych osób” (art. 27.1).

      Mamy, bez względu na nazwę, z powodu zarazy stan nadzwyczajny. Wprowadzone zostały restrykcje dozwolone jedynie w stanie klęski żywiołowej. I mamy nieodpowiedzialne przepisy, które sprzyjają woli Jarosława Kaczyńskiego i zarazie. Celowe, dla zysków politycznych, mieszanie porządku konstytucji i prawa wyznaniowego służy zarazie; nie służy zdrowiu i życiu wiernych. Prawo jasno rozdziela państwo i Kościół. Kościół ma obowiązek przestrzegania prawa w zakresie ochrony zdrowia. Nie ma tu miejsca ani podstaw prawnych do przywoływania przez posła na Sejm RP norm prawa kanonicznego. Jarosław Kaczyński może jak Ofelia iść do zakonu; póki jest jednak posłem, wiąże go konstytucja.

      Jeśli nie chcemy trafić do urn, przestańmy ukrywać, że wprowadzony został nadzwyczajny stan klęski żywiołowej. Zgoda na spotkania do 50 osób to skrajna nieodpowiedzialność rządzących.

      wyborcza.pl/7,75968,25811465,liczy-sie-tresc-nie-nazwa-rzad-oglosil-i-wprowadzil-nadzwyczajny.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.2.glowka
      No i prosze, takze tego nauczyla sie ta mala menda od Jaruzelskiego - podlego szachrowania pojeciami. Tamten wprowadzil stan wojenny choc nie bylo takiego czegos w Konstytucji - po to by udawac, iz nie wprowadzil stanu nadzwyczjnego.
        • benek231 Mamy de facto stan nadzwyczajny :O) - 2 23.03.20, 16:41
          oleg3 napisał:

          > Krzysiu,
          > czy to prawda, że w rodzinach jednopłciowych rodzi się więcej dzieci?
          **
          Wasza koscielna propaganda nastawiona jest na docieranie do polglowkow i debili. Bo docieranie do ludzi na podobnym poziomie zawsze wychodzi najlepiej.

          W artykule o stanie nadzwyczajnym Platek przedstawila niepodwazalne argumenty na poparcie swych tez. Ale dla ciebie, jako pisiora, to oczywiscie nic nie znaczy, bo ona nie moze miec racji. Jak to wykazac? Ano najlepiej gdy zaprezentowac ja jako wczesniejsza glosicielke kretynizmow. A skoro wczesniej glosila kretynizmy to i aktualny artykul do tej samej kategorii mozna zaliczyc. Przez osmieszenie.

          Przyjrzyjmy sie jednak twemu pytaniu, choc w filmiku mowi sie o zwiazkach a nie rodzinach .
          Widze, ze nie bardzo orientujesz sie co to znaczy, ze dziecko przychodzi na swiat w danym zwiazku/rodzinie. Zatem przychodzi ono na swiat w tym zwiazku bez wzgledu na to w jaki sposob zostalo poczete - czy przez in vitro, czy surogatke, czy z udzialem sasiada (takze cichym). Jesli w zwiazku lesbijek przychodzi na swiat dziecko to one obydwie sa jego rodzicami. Czyli i w homoseksualnym zwiazku sprawy maja sie tak jak w heteroseksualnym, gdzie tata moze wykrecic sie z rodzicielstwa jedynie na drodze sadowej.

          Debile zebrani na wykladzie(?) Platek rykneli smiechem na jej stwierdzenie, czyli zupelnie tak jak ty, a Platek jedynie wzruszyla ramionami. Bo jak niby mala zareagowac na ich intelektualny poziom(?)

          Odpowiedzi na twoje pytanie nie znam, gdyz nie sledze tych historii. Moge jedynie polegac, lub nie, na zapewnieniu Platek.
            • benek231 Mamy de facto stan nadzwyczajny :O) - 2 23.03.20, 18:22
              oleg3 napisał:

              > > W artykule o stanie nadzwyczajnym Platek przedstawila niepodwazalne argum
              > enty na poparcie swych tez.
              >
              > Tak Krzysiu. Realnie żyjemy w stanie nadzwyczajnym. Nie jest to jednak żaden ze
              > stanów nadzwyczajnych opisanych w OTUA.
              **
              Zgadza sie, gdyz nie zostal nazwany stanem nadzwyczajnym a konkretniej stanem kleski zywiolowej. A skoro nie zostal tak nazwany to najwyrazniej nie jest to zaden ze stanow nadzwyczajnych wymienianych przez Konstytucje. To nic, ze - z uwagi na ograniczenia praw - wyczerpuje cechy stanu kleski zywiolowej, ale skoro "krolik" nie zostal nazwany "krolikiem" to rownie dobrze moze to byc sledz.
              • oleg3 Re: Mamy de facto stan nadzwyczajny :O) - 2 23.03.20, 18:41
                Macie zatem - ty Krzysiu i ta Płatek - w doopie OTUA, za którą jeszcze tydzień czy dwa temu oddawaliście życie. Teraz legitymizujecie wszystkie falandyzacje OTUA dokonane przez reżym. Zachowajcie odrobinę godności, by zasłużyć na odrobinę szacunku.
                • benek231 Re: Mamy de facto stan nadzwyczajny :O) - 2 23.03.20, 19:06
                  oleg3 napisał:

                  > Macie zatem - ty Krzysiu i ta Płatek - w doopie OTUA, za którą jeszcze tydzień
                  > czy dwa temu oddawaliście życie. Teraz legitymizujecie wszystkie falandyzacje
                  > OTUA dokonane przez reżym. Zachowajcie odrobinę godności, by zasłużyć na odrob
                  > inę szacunku.
                  **
                  Wiem wiem, ty juz dawno pozbyles sie obydwu, bo jako pisiorskie antydemokratyczne gowno nie mozesz sobie pozwolic na podobne ograniczenia niczym nieskrepowanej swobody.
                  • oleg3 Re: Mamy de facto stan nadzwyczajny :O) - 2 23.03.20, 20:49
                    Krzysiu, a co sądzisz o pomyśle marszałek Sejmu? Możesz się skontaktować z tą Płatek. Tylko proszę o odrobinę koherencji z tym co już napisałeś.
                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25814100,rmf-fm-witek-ma-nowy-pomysl-na-posiedzenie-niezgodny-z-regulaminem.html#s=BoxOpImg1
                    Chodzi o to, by posłowie mogli brać udział w posiedzeniu za pomocą środków elektronicznych. Witek chciałaby, aby posłowie przyjęli związane z tym zmiany w Regulaminie Sejmu. "Co więcej, nawet samo wprowadzenie tych zmian miałoby się odbyć z użyciem tych środków. To jawne naruszenie przepisów jasno stanowiących, że Regulaminu nie można zmieniać w trybie, którego Regulamin nie przewiduje" - zauważa dziennikarz.

                    • benek231 Mamy de facto stan nadzwyczajny :O) - 2 23.03.20, 21:22
                      >>
                      Art. 44 ustawy o zap. chor. zak. przewiduje możliwość obligowania obywateli do wykonywania prac przy zwalczaniu epidemii. Możliwe jest to jednak jedynie w warunkach zgodnych z art. 4c EKPCZ.

                      Ten zaś zakazuje niewolnictwa i pracy przymusowej. Jedyną sytuacją, kiedy skierowanie do takiej pracy jest dozwolone i nie stanowi pracy przymusowej, jest ogłoszony stan nadzwyczajny, klęsk zagrażających życiu lub dobru społeczeństwa. Nieważne, jak się go nazwie. Skoro może bez naruszenia konwencji i konstytucji zobowiązać nas do świadczenia wyznaczonej pracy jest stanem nadzwyczajnym.

                      Rozporządzenie ministra zdrowia z 20 marca 2020 w nazwie ma stan epidemii; w treści - stan nadzwyczajny klęski żywiołowej. Wystarczy kilka przykładów, by to udowodnić. Rozporządzenie ingeruje w wolność działalności gospodarczej (rozdz. 3 – ograniczenia lub zakaz obrotu i używania określonych przedmiotów; rozdz. 4 – ograniczenia funkcjonowania określonych instytucji lub zakładów pracy). Ingeruje w wolność poruszania się (rozdz. 2 – ograniczenia określonego sposobu przemieszczania się). Ingeruje w te wolności w sposób, który jest dozwolony tylko w czasie klęski żywiołowej. >>
                      **
                      Jesli "stan epidemii" przewiduje wymienione powyzej ograniczenia praw i wolnosci (przeciwko czemu niby mocno gardlowaliscie tu pisiory kilka dni temu) to ow "stan epidemii" przewiduje dokladnie takie ograniczenia jakie moga byc wprowadzone wylacznie w stanie kleski zywiolowej.

                      Stan kleski zywiolowej ma jednak to do siebie, ze podczas jego trwania, plus miesiac po nim, nie moga odbywac sie zadne wybory, wlacznie z prezydenckimi. Wy jednakze, bandziory, chcecie de facto stanu kleski zywiolowej ale by formalnie nazywal sie inaczej i udawal co innego niz stan kleski zywiolowej. Bo dzieki temu, na co bardzo liczycie, podczas stanu nadzwyczajnego pt. kleska zywiolowa, bedziecie mogli przeprowadzic wybory prezydenckie. Omijajac "sprytnie" Konstytucje - pewni, ze nikt tego nie zauwazy. A jesli nawet - to co z tego. Macie poparcie tego zlodziejskiego kosciolka czyli wszyscy inni moga wam skoczyc, nonie?

                      Moze wam sie udac, ale to jest kolejna zbrodnia jakiej macie zamiar sie dopuscic. I to nie zostanie wam zapomniane ani wybaczone. Nigdy.









                      oleg3 napisał:

                      • qwardian Re: Mamy de facto stan nadzwyczajny :O) - 2 24.03.20, 06:48
                        > Wy jednakze, bandziory, chcecie de facto stanu kleski zywiolowej ale by formalnie nazywal sie inaczej i udawal co innego niz stan kleski zywiolowej. Bo dzieki temu, na co bardzo liczycie, podczas stanu nadzwyczajnego pt. kleska zywiolowa, bedziecie mogli przeprowadzic wybory prezydenckie.

                        Hehe, a nie mówiono, że kogo Bozia chce ukarać, temu rozum odbiera..

                        --
                        Lepiej potknąć się o prawdę, niż ją ominąć.
                      • oleg3 Krzysiu nie musisz 24.03.20, 12:56
                        odpowiadać, ale jak już odpowiadasz to proszę o odrobinę sensu. OK? Przypomnę na co odpowiadałeś.



                        Krzysiu, a co sądzisz o pomyśle marszałek Sejmu? Możesz się skontaktować z tą Płatek. Tylko proszę o odrobinę koherencji z tym co już napisałeś.

                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25814100,rmf-fm-witek-ma-nowy-pomysl-na-posiedzenie-niezgodny-z-regulaminem.html#s=BoxOpImg1

                        Chodzi o to, by posłowie mogli brać udział w posiedzeniu za pomocą środków elektronicznych. Witek chciałaby, aby posłowie przyjęli związane z tym zmiany w Regulaminie Sejmu. "Co więcej, nawet samo wprowadzenie tych zmian miałoby się odbyć z użyciem tych środków. To jawne naruszenie przepisów jasno stanowiących, że Regulaminu nie można zmieniać w trybie, którego Regulamin nie przewiduje" - zauważa dziennikarz.
                        • benek231 Re: Krzysiu nie musisz 24.03.20, 16:19
                          oleg3 napisał:

                          > odpowiadać, ale jak już odpowiadasz to proszę o odrobinę sensu. OK? Przypomnę n
                          > a co odpowiadałeś.
                          >
                          >
                          >
                          > Krzysiu, a co sądzisz o pomyśle marszałek Sejmu? Możesz się skontaktować z tą P
                          > łatek. Tylko proszę o odrobinę koherencji z tym co już napisałeś.
                          >
                          > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25814100,rmf-fm-witek-ma-nowy-pomysl-na-posiedzenie-niezgodny-z-regulaminem.html#s=BoxOpImg1
                          >
                          > Chodzi o to, by posłowie mogli brać udział w posiedzeniu za pomocą środków elek
                          > tronicznych. Witek chciałaby, aby posłowie przyjęli związane z tym zmiany w Reg
                          > ulaminie Sejmu. "Co więcej, nawet samo wprowadzenie tych zmian miałoby się odby
                          > ć z użyciem tych środków. To jawne naruszenie przepisów jasno stanowiących, że
                          > Regulaminu nie można zmieniać w trybie, którego Regulamin nie przewiduje" - zau
                          > waża dziennikarz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka