Dodaj do ulubionych

posrało ich ze szczętem,...

24.03.20, 14:15
wiadomosci.onet.pl/kraj/koronawirus-w-polsce-ograniczenia-w-przemieszczaniu-sie-relacja-na-zywo/bbv496k
Nie zamierzam się stosować. Zwłaszcza że rasa panów ma w dupie ograniczenia:
www.pudelek.pl/ostrozna-marta-kaczynska-unika-ludzi-na-spacerze-z-dziecmi-i-w-knajpce-z-fast-foodem-zdjecia-6492332423857793g
Odwagę towarzyszka Dziewica Smoleńska ma po stryju. Do knajpy wysłała dziecko.
Obserwuj wątek
    • sz0k Re: posrało ich ze szczętem,... 24.03.20, 14:25
      "Po ulicach nie powinny poruszać się więcej niż dwie osoby (nie dotyczy rodzin)"

      Cud, miód i orzeszki.

      --
      "My konserwatyści straciliśmy naszych królów i naszą arystokrację, nasi rzemieślnicy odeszli, nasi chłopi zniknęli. Nasze konie zastrzelono pod nami. Nie mamy do zaoferowania światu niczego poza naszą wizją."
      Fryderyk D. Wilhelmsen
      • sz0k Re: posrało ich ze szczętem,... 24.03.20, 15:01
        xiazeluka napisała:

        > Pytanie na jakiej podstawie władze okupacyjne chcą wprowadzić takie "ograniczen
        > ia".

        No przecież masz wyraźnie: "Robimy to dla ocalenia życia wielu Polaków i ograniczenia fali epidemii"...
        Nie ma to jak państwo opiekuńcze... Groteskowość i niesamowity paradoks tej całej histerii poraża... w celu uniknięcia wymarłych miast sami zamienimy je w wymarłe...
        Nasze sarkastyczne żarty aby w celu uninięcia istnej "hekatomby" i "masowych mordów" na drogach - zabrać wszystkim ludziom samochody, przykuć do foteli i zamknąć w domach stały się przerażającą, ponurą rzeczywistością...

        --
        "Kiedy ludzie przestają wierzyć w Boga, to nie jest tak, że w nic nie wierzą, ale wierzą w cokolwiek."
        Gilbert Keith Chesterton
      • piq super, nikt jednak nie opisał sytuacji... 24.03.20, 17:23
        ...w której sanepid mial powiadomić rodzinę na kwarantannie, do kiedy ta kwarantanna ich obowiązuje. Dostali awizo do skrzynki, że mogą odebrać powiadomienie na poczcie.
        twitter.com/6GhosT9/status/1242053543605022721
        Tak wygląda nasze tekturowe państewko.
    • perla_roztocza Re: posrało ich ze szczętem,... 24.03.20, 15:50
      jeżeli to wyeliminuje tego wirusa to jestem za.
      Po kiego mi wolność robienia grila na placu w centrum miasta gdy setkom tysięcy ludziom pada na pysk biznes.
      Państwo nie opiera się na tojotach czy innych mercedesach. Fundamentem każdego państwa jest mały biznes w którym każdy musi główkować jak zarobić na siebie i rodzinę.
      Natomiast jeżeli ktoś uważa, że jego wolność została zgwałcona bo w czasie epidemii nie może pójść do pabu na piwo to niech pojedzie do Lombardii, najlepiej rowerem właśnie.
              • piq nie w wątku tym,... 25.03.20, 15:01
                ...tylko w nonsensownym działaniu władzuchny. Przy tym co jest (i co już było) padnie w pierwszej kolejności drobny biznes, perła, o który się tak bardzo troskasz. Wysyłasz kierowcę i dwóch pracowników gdzieś, np. po zakup materiałów? Przekraczasz normę 2 dozwolonych ludzi razem w przestrzeni publicznie dostępnej. Ale ty chcesz, żeby zwalczyć demokratwirusa zakazując podstawowej działalności właśnie. Dlatego twoje krokodyle łzy nad drobnym biznesem są nieprzemyślane właśnie.
                • perla_roztocza Re: nie w wątku tym,... 25.03.20, 16:39
                  to jest zakaz gromadzenia się powyżej 2 osób. Nie dotyczy to miejsc pracy. A poza tym drobny biznes już leży i kwiczy. Szybkie wyeliminowanie wirusa może mu pomóc aby całkiem nie zdechł.
                  Każda władza popełnia błędy. Akurat nie ja wybrałem PiS ale jak mówi przysłowie - nie zmienia się koni podczas przeprawy właśnie.
      • qwardian Re: posrało ich ze szczętem,... 24.03.20, 18:19
        Nie da się wyeliminować śmierci. Jeżeli ktoś się czuje zagrożony, powinien siedzieć zabarykadowany w domu, bliscy albo ochotnicy powinni go wspomagać. Ja też nie jestem młody, ale zjeździłem Poznań wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu podbitki pod dach. Zatankowałem 3.71 złotych za litr, jedyny pozytyw. Paraliż sprawi, że nie będzie prądu w gniazdku, węgla, albo gazu w piecu, wody w kranie. Spirala już się zaczęła..

        --
        Lepiej potknąć się o prawdę, niż ją ominąć.
      • t_ete Re: Załóżmy, że nie wprowadzono żadnych ogranicze 24.03.20, 23:14
        hymenos napisał:

        > Jak rozwinęła by się pandemia i jakie byłyby jej przewidywalne skutki?

        Boris Johnson chcial ale sie wycofal.

        "Według "The Sunday Times" to Dominic Cummings, architekt brexitu, miał być autorem strategii,
        na którą składały się "odporność stadna, ochrona gospodarki, a jeśli w efekcie trochę emerytów
        umrze, to trudno".(...)
        Idąc za radą Chrisa Whitty’ego, głównego doradcy ds. medycznych, Cummings „miał uwierzyć,
        że Brytania będzie w stanie odeprzeć drugą falę choroby zimą, jeśli 60-80 proc. ludności przejdzie
        infekcję i Wielka Brytania wykształci odporność populacyjną”. –
        Pod koniec lutego Cummings wyłożył strategię rządu. Obecni na spotkaniu mówią, że były
        to „odporność stadna, ochrona gospodarki, a jeśli w efekcie trochę emerytów umrze, to trudno”
        – pisze „The Sunday Times”.

        Dopiero 12 marca Cummings „zdał sobie sprawę, że pomagał obrać kurs na katastrofę”, bo
        Wielka Brytania szła w ślady Włoch. W jedną noc stał się najgorętszym orędownikiem
        twardego zamknięcia. - Dominic porozmawiał sam ze sobą i przeszedł od
        „odporność stadna i pozwólmy starym ludziom umierać”
        do „zamknijmy kraj i gospodarkę” – powiedział „Timesowi” informator w rządzie."

        Rzecznik prasowy Premiera nazwal ten tekst 'wysoce obrazliwa produkcja' ale
        faktem jest, ze Boris Johnson zmienil zdanie na temat strategii wobec zagrozenia
        epidemia - o 180 stopni.

        "Wcześniej dziennik „Guardian” dotarł do niejawnych rządowych analiz, które wskazywały, że z powodu infekcji koronawirusem może umrzeć nawet 500 tys. Brytyjczyków, 8 mln może wymagać hospitalizacji, a z koronawirusem bezpośrednio zetknie się nawet 80 proc. brytyjskiego społeczeństwa, czyli ponad 52 mln osób. Londyn zakłada też, że epidemia potrwa do wiosny 2021 r., a jej druga fala nadejdzie w listopadzie."

        tete
        • benek231 Re: Załóżmy, że nie wprowadzono żadnych ogranicze 25.03.20, 16:03
          t_ete napisała:

          > Dopiero 12 marca Cummings „zdał sobie sprawę, że pomagał obrać kurs na katastro
          > fę”, bo Wielka Brytania szła w ślady Włoch. W jedną noc stał się najgorętszym orędownik
          > iem twardego zamknięcia.
          **
          No prosze a tutejsze mondrale, na czele z Blonka-Hymenem i KretynemLuka nadal sa oredownikami twardego zamkniecia. Gdyby byli Wodzem to stac by ich bylo na takie poswiecenie, i zezwolenie na smierc tych 500 tys. obywateli - czego nie robi sie dla sprawy. Z bolacym sercem, oczywiscie.

          Obydwaj, jak reszta antydemokratycznego gowna, nie s w stanie zrozumiec, ze w sklad tego co "dobre" wchodzi takze to co "mozliwe". Cieszmy sie wiec z tego, ze nie sa dyktatorem RP.
          • hymenos Re: Załóżmy, że nie wprowadzono żadnych ogranicze 25.03.20, 22:08
            benek231 napisał:


            > No prosze a tutejsze mondrale, na czele z Blonka-Hymenem i KretynemLuka nadal s
            > a oredownikami twardego zamkniecia. Gdyby byli Wodzem to stac by ich bylo na ta
            > kie poswiecenie, i zezwolenie na smierc tych 500 tys. obywateli - czego nie rob
            > i sie dla sprawy. Z bolacym sercem, oczywiscie.

            Moje ty totalitarno-komusze gówno, jednak najlepiej pasujące określenie do Ciebie to kretyn.



            --
            H.
      • piq żadne ograniczenia oznaczają zagrożenie... 25.03.20, 14:53
        ...dla życia osób starszych oraz z chorobami ryzykownymi. Problem tkwi w metodzie dawania sobie rady z wirusem. Korea Południowa ma praktycznie wytłumione zagrożenie wirusem, śmiertelność jest skrajnie niska, a nie zamykała szkół i nie stopowała gospodarki. Oni włożyli kupę kasy w tłumienie ekspansji wirusa w zarodku poprzez kontrolę kontaktów i masowe testy, nawet kilkakrotne, dla osób. Ale ograniczyli skutki ekonomiczne i społeczne na "po wirusie", bo wszystko dziala na bieżąco. Jest niemal pewny powrót zakażeń od jesieni. To co, po europejsku myśląc znowu wszystko zamknąć i zatrzymać na trzy miesiące?

        "Demokratyczny" problem z wirusem polega na tym, że politycy "demokratycznie wybrani" nie widzą sytuacji w perspektywie dalszej niż do najbliższych wyborów i zabezpieczają sobie własne wygody wyłącznie w przewidywalnym terminie i przy przewidywalnym zachowaniu elektoratu. U nas na przykład ewidentnie próbuje się przepchać kryzys poza 10 maja, bo potem będzie spokój z wyborami na następne trzy lata. Teoretycznie. A potem jakoś to będzie. Na indukowanej panice można się za to podbudować politycznie i wprowadzić stosowną dawkę zamordyzmu. Dlatego rozwiązania sprawdzone, które dyktuje rozsądek, i niezależne od paniki (takie jak koreańskie) są olewane, bo nikomu z kręgów darmozjadzkich nie przynoszą bieżącej korzyści.

        Moim zdaniem epidemię (nie jest to pandemia, kurde) i jej skutki można kontrolować stosując trzy zabiegi:
        1. Ograniczenie styczności z potencjalnymi nosicielami dla osób z grupy ryzyka (podeszły wiek, choroby typu cukrzyca i wieńcówka czy spowodowane nimi nadciśnienie tętnicze, zakrzepica itp.), jednak tu dałbym dobrowolność w przystąpieniu do programu izolacji domowej. Nie chcesz? Ryzykujesz więcej.
        2. Masowe testy na obecność koronawirusa.
        3. Przymus ujawniania trybu życia i kontaktów dla osób z wykrytym cowidem na ostatnie dwa tygodnie i testy.

        Nie ma potrzeby zamykania wszystkiego i wywracania gospodarki.



        • benek231 Re: żadne ograniczenia oznaczają zagrożenie... 25.03.20, 15:55
          piq napisał:

          > Moim zdaniem epidemię (nie jest to pandemia, kurde) i jej skutki można kontrolo
          > wać stosując trzy zabiegi:
          > 1. Ograniczenie styczności z potencjalnymi nosicielami dla osób z grupy ryzyka
          > (podeszły wiek, choroby typu cukrzyca i wieńcówka czy spowodowane nimi nadciśni
          > enie tętnicze, zakrzepica itp.), jednak tu dałbym dobrowolność w przystąpieniu
          > do programu izolacji domowej. Nie chcesz? Ryzykujesz więcej.
          > 2. Masowe testy na obecność koronawirusa.
          > 3. Przymus ujawniania trybu życia i kontaktów dla osób z wykrytym cowidem na os
          > tatnie dwa tygodnie i testy.
          >
          > Nie ma potrzeby zamykania wszystkiego i wywracania gospodarki.
          **
          Zglos sie do Kaczora to oni ozloca cie za ten genialny plan. Pozniej postawia ci pomnik a kk oglosi cie swietym.
        • hymenos Re: żadne ograniczenia oznaczają zagrożenie... 25.03.20, 21:57
          piq napisał:

          > Korea Południowa ma praktycznie wytłumione zag
          > rożenie wirusem, śmiertelność jest skrajnie niska, a nie zamykała szkół i nie s
          > topowała gospodarki. Oni włożyli kupę kasy w tłumienie ekspansji wirusa w zarod
          > ku poprzez kontrolę kontaktów i masowe testy, nawet kilkakrotne, dla osób. Ale
          > ograniczyli skutki ekonomiczne i społeczne na "po wirusie", bo wszystko dziala
          > na bieżąco. Jest niemal pewny powrót zakażeń od jesieni. To co, po europejsku m
          > yśląc znowu wszystko zamknąć i zatrzymać na trzy miesiące?

          To nie do końca tak jest. Śmiertelność nie jest skrajnie niska. Szkoły zostały zamknięte. Korea Płd jest krajem bogatszym od Polski i stać ją na "kupę kasy". Ponadto wprowadzili publiczne informowanie o osobach zarażonych wirusem bez podawania ich danych personalnych (gdzie byli, co odwiedzali itp.), co w UE jest działaniem bezprawnym.
          W wywodzie nie uwzględniłeś różnic mentalnych między społeczeństwami europejskimi i azjatyckimi. Korea wprowadziła podobne ograniczenia jakie obecnie wprowadzane są w Europie. Podstawowa różnica polega na tym, że rząd koreański wprowadził je na zasadzie zaleceń, w Europie zaś ograniczenia wymuszane są przez stanowienie prawa i siły. Trudno sobie wyobrazić, żeby we Francji czy Włoszech zalecenia rządu wykonywane były z taką dyscypliną i starannością jak w Korei.

          > Na indukowanej panice można się z
          > a to podbudować politycznie i wprowadzić stosowną dawkę zamordyzmu. Dlatego roz
          > wiązania sprawdzone, które dyktuje rozsądek, i niezależne od paniki (takie jak
          > koreańskie) są olewane, bo nikomu z kręgów darmozjadzkich nie przynoszą bieżące
          > j korzyści.

          Za wcześnie wyrokować jakie korzyści odniesie rząd PiS, i jaki skutek odniosą wprowadzone u nas ograniczenia. Jedno jest pewne, rząd nie jest w stanie tych wszystkich rozporządzeń upilnować a prawo, którego nie da się wyegzekwować jest prawem martwym. Ponadto w wypieprzonym w kosmos moim wątku pisałem, że PiS jest partią, która najlepiej rozumie niuanse i reguły działające w demokracji w przeciwieństwie do całej opozycji.

          > 1. Ograniczenie styczności z potencjalnymi nosicielami dla osób z grupy ryzyka
          > (podeszły wiek, choroby typu cukrzyca i wieńcówka czy spowodowane nimi nadciśni
          > enie tętnicze, zakrzepica itp.), jednak tu dałbym dobrowolność w przystąpieniu
          > do programu izolacji domowej. Nie chcesz? Ryzykujesz więcej.
          OK z zastrzeżeniem, osoby z grup ryzyka mają bezpośredni kontakt (np. domowy) z osobami spoza takiej grupy. Chciałbyś rozdzielać rodziny i wysyłać schorowanych ludzi w miejsca odosobnienia?

          > 2. Masowe testy na obecność koronawirusa.
          Nie da się. Według zapewnień specjalistów jesteśmy gotowi na przeprowadzanie testów w ilości 4000 na dobę. Masowość testów to kilkadziesiąt tysięcy testów na dobę (w Korei ponad 20000?)

          > 3. Przymus ujawniania trybu życia i kontaktów dla osób z wykrytym cowidem na os
          > tatnie dwa tygodnie i testy.

          Tu pełna zgoda.

          > Nie ma potrzeby zamykania wszystkiego i wywracania gospodarki.

          To nieprawda, że zamykane jest wszystko. Ja pracuję i razem ze mną jakieś 20000 ludzi zatrudnionych w mojej firmie. Wiele dziedzin gospodarki działa, co nie oznacza, że gospodarka nie odczuje skutków epidemii. Wszystko zależy w jakim tempie da się powstrzymać rozwój epidemii.



          --
          H.
    • andrzejg Re: posrało ich ze szczętem,... 25.03.20, 14:45
      No nie wiem. Rozmawiałem z wieloma znajomymi i nie było osoby negatywnie nastawionej do obostrzeń. To jakiś fenomen w Polsce. Obostrzenia zawsze mieliśmy gdzieś, a tu powstała taka psychoza strachu, że godzą się na wszystko. Ciekawy jestem na jak długo?

      • piq dla obostrzeń są dwa możliwe wytłumaczenia:... 25.03.20, 15:06
        ...na koronowirusie możliwy jest lans oraz elegancko wprowadzany zamordyzm przy akceptacji ludzi ogłupionych paniką albo faktyczna skala problemu jest znacznie większa niż oficjalne statystyki. Obecne wskaźniki nie są na tyle tragiczne żeby wszystko udupiać. Poza wszystkim: pisałem tu do hymena na temat metod Korei południowej, która niczego nie zamykała, wskaźnik zgonów minimalny a epidemię pod kontrolą.
          • oleg3 Re: dla obostrzeń są dwa możliwe wytłumaczenia:.. 25.03.20, 16:55
            andrzejg napisał:

            > Rynek pracownika na jakiś czas się skończył.
            Nie masz chyba szans utrzymać obecny stan zatrudnienia. Nawet jeżeli spore rezerwy kapitałowe i rząd pomoże. Popyt raczej długo nie wróci do poziomu sprzed Covid. Chyba, że trafisz w jakąś rynkową niszę czego ci życzę.
            • xiazeluka Re: dla obostrzeń są dwa możliwe wytłumaczenia:.. 25.03.20, 23:36
              "Popyt raczej długo nie wróci do poziomu sprzed Covid. "

              Mła się nie zgodzi. Popyt wróci szybko, może najpierw jak żółw ociężale, lecz potem przyspieszy. Życie nie znosi próżni, musi toczyć się dalej i będzie toczyć się dalej. Popatrz - ledwie tydzień izolacji/kwarantanny, a ludzie nie wytrzymują i masowo łażą po parkach, Kampinosach, Helach i wszędzie tam, gdzie da się rozprostować kości. Im będzie cieplej, tym coraz tłumniej się wszędzie zrobi. Ekscytowanie się paniką także w końcu się znudzi, no bo ile można się bać. Wynudzeni, przepełnieni skumulowaną energią klienci rzucą się na sklepy odrabiać swoje potrzeby. Idzie lato, więc działki, dacze, wyjazdy, potrzeba rozrywki - natura ludzka nie jest ascetyczna, odbicie będzie szybkie. Zresztą - ile inwestorzy mogą przytulać do piersi ujemnie oprocentowane franki?

              --
              Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                • xiazeluka Re: będzie popyt, jeśli ludzie będą mieli kasę,.. 26.03.20, 07:02
                  Fryzjerzy, makijażystki, instruktorzy fitness, restauratorzy, cukiernicy - klienci nie mogą się doczekać, by ułożyć sobie włosy, posmarować paznokcie, powyginać śmiało ciało, nażreć się hamburgerami i zatruć ciastkami Andrzeja - klienci będą, to i praca się znajdzie.
                  Życie nie znosi próżni, a natura ludzka jest niezmienna.

                  --
                  Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                  • oleg3 Re: będzie popyt, jeśli ludzie będą mieli kasę,.. 26.03.20, 08:00
                    > Życie nie znosi próżni, a natura ludzka jest niezmienna.

                    Ale zwyczaje się zmieniają. Era rozpasanej konsumpcji dobiegła końca: z przyczyn ekonomicznych i psychologicznych. Potrzebę rozrywki można zaspokoić za dychę, można za tysiaka. Jak obawiasz się o przyszłość wydajesz dychę.
                    • xiazeluka Re: będzie popyt, jeśli ludzie będą mieli kasę,.. 26.03.20, 10:25
                      Nie dobiega. Panikarski przekaz o końcu świata nie ma oparcia w faktach, ambicjach i żądzach. Nawet jeśli pomnożyć obecne dane o zarażonych i zmarłych przez 10, a co tam, przez 100 - to na tle 7.5 mld ludzi na całym świecie wyniki są pomijalne.

                      --
                      Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                          • piq najgłębsze kryzysy ekonomiczne... 26.03.20, 13:33
                            ...były spowodowane paniką. Nie doceniasz wpływu demokrawirusa na zglobalizowaną gospodarkę. Czeka nas prawdopodobnie przewartościowanie hierarchii ekonomicznej w świecie. Upadnie sto tysięcy zawodów, które pasożytowały na systemie, a niektóre gospodarki z nich żyją. Prawdziwy armageddon jeszcze przed nami.
                          • oleg3 Re: będzie popyt, jeśli ludzie będą mieli kasę,.. 26.03.20, 13:39
                            > Dlaczego i jak to rozpoznać

                            1. Koniec globalizacji. Światowe, a być może i kontynentalne, łańcuchy dostaw zostały przerwane. Na granicach państw pojawiły się kordony.
                            2. Firmy lokalne (fryzjerzy, knajpy, sklepikarze, cukiernicy ...) mają szlaban na działalność. Większość nie przetrwa.
                            3. Firmy rozrywkowe z wyj. miliarderów typu Real, Barcelona, MU (itp) pójdą do piachu.Ostaną się jedynie asceci i amatorzy.
                            4. Realna gospodarka wzmocni swoją pozycję kosztem giełdy i finansów.
                            5. Masowe bezrobocie będące skutkiem bankructw i kurczenia się rynków.
                            6. Prawie pewne wojny handlowe, powrót protekcjonizmu.
                            7. Upadek zielonej gospodarki, powrót do węgla.
                            ....
                            Lista niekompletna. Stworzona dość spontanicznie.

                            • sz0k Re: będzie popyt, jeśli ludzie będą mieli kasę,.. 26.03.20, 13:51
                              oleg3 napisał:

                              > > Dlaczego i jak to rozpoznać
                              >
                              > 1. Koniec globalizacji. Światowe, a być może i kontynentalne, łańcuchy dostaw z
                              > ostały przerwane. Na granicach państw pojawiły się kordony.
                              > 2. Firmy lokalne (fryzjerzy, knajpy, sklepikarze, cukiernicy ...) mają szlaba
                              > n na działalność. Większość nie przetrwa.
                              > 3. Firmy rozrywkowe z wyj. miliarderów typu Real, Barcelona, MU (itp) pójdą do
                              > piachu.Ostaną się jedynie asceci i amatorzy.
                              > 4. Realna gospodarka wzmocni swoją pozycję kosztem giełdy i finansów.
                              > 5. Masowe bezrobocie będące skutkiem bankructw i kurczenia się rynków.
                              > 6. Prawie pewne wojny handlowe, powrót protekcjonizmu.
                              > 7. Upadek zielonej gospodarki, powrót do węgla.
                              > ....
                              > Lista niekompletna. Stworzona dość spontanicznie.

                              Ło matulu, no rzeczywiście istny armagedon... Kruchą mieliśmy tą światową ekonomię i gospodarkę jak kompletnie rozłożył (rozłoży?) ją miesiąc czy tam dwa kwarantanny...
                              A tak na serio to pożywiom uwidim... na razie wygląda mi to bardziej na wróżenie z fusów i emocjonalne poddawanie się globalnej histerii.

                              --
                              "My konserwatyści straciliśmy naszych królów i naszą arystokrację, nasi rzemieślnicy odeszli, nasi chłopi zniknęli. Nasze konie zastrzelono pod nami. Nie mamy do zaoferowania światu niczego poza naszą wizją."
                              Fryderyk D. Wilhelmsen
                              • oleg3 Re: będzie popyt, jeśli ludzie będą mieli kasę,.. 26.03.20, 14:41
                                > Kruchą mieliśmy tą światową ekonomię i gospodarkę

                                Ano Szoku.
                                Nie wiem czy coronawirus jest produktem natury czy laboratoryjnym. Z pewnością jest narzędziem chińsko-amerykańskiej wojny o światową dominację. Co będzie jak zostawimy Chińczykom te ich fabryki i zrobimy swoje?

                                Jeszcze na marginesie. Na pewno luka, a być może i ty zarzucacie mi lekceważenie ludzkiej natury. Człowiek chce żyć, chce się bawić i wydawać pieniądze. Te zarzuty olewam, bo ja nie ignoruję ludzkiego dążenia do szczęścia. Ja analizuję skutki zatrzymania światowej gospodarki na (powiedzmy ostrożnie) kwartał.
                                • sz0k Re: będzie popyt, jeśli ludzie będą mieli kasę,.. 26.03.20, 15:05
                                  oleg3 napisał:

                                  > > Kruchą mieliśmy tą światową ekonomię i gospodarkę
                                  >
                                  > Ano Szoku.
                                  > Nie wiem czy coronawirus jest produktem natury czy laboratoryjnym. Z pewnością
                                  > jest narzędziem chińsko-amerykańskiej wojny o światową dominację. Co będzie ja
                                  > k zostawimy Chińczykom te ich fabryki i zrobimy swoje?
                                  >
                                  > Jeszcze na marginesie. Na pewno luka, a być może i ty zarzucacie mi lekceważeni
                                  > e ludzkiej natury. Człowiek chce żyć, chce się bawić i wydawać pieniądze. Te za
                                  > rzuty olewam, bo ja nie ignoruję ludzkiego dążenia do szczęścia. Ja analizuję s
                                  > kutki zatrzymania światowej gospodarki na (powiedzmy ostrożnie) kwartał.

                                  Wszystko OK, ja po prostu nie podzielam aż takiego czarnowidztwa. "Zatrzymanie światowej gospodarki" również wydaje mi się zbyt mocnym określeniem. Jeśli jest globalna to nie tak łatwo ją zatrzymać. Czy każda dziedzina gospodarki cierpi (bądź ucierpi) jednakowo? W każym miejscu globu tak samo? Pytam, nie wiem, nie daję kategorycznych odpowiedzi. Wolę raczej patrzeć z optymizmem i nadzieją i później się najwyżej nieprzyjemnie zdziwić, niż z góry wieścić najczarniejsze scenariusze. To rzeczywiście zostawiam analitykom, którzy robią to celowo aby naprzód planować i podejmować środki zaradcze wobec najgorszej możliwej sytuacji.

                                  Mnie znacznie bardziej martwią następstwa tej całej histerii w sferze mentalnej i społeczno-kulturowej. Precedens bowiem powstał, stało się, mleko się rozlało. Czy to znaczy, że teraz co roku będziemy mieli taką psychozę strachu i światowy paraliż? Co roku bowiem jest jakaś, mniej lub bardziej groźna, mutacja sezonowej grypy.

                                  PS. Pliiiizzz olegu nie traktuj moich postów do Ciebie jako jakiejś formy ataku na Twoją osobę czy Twoje poglądy (i do tego do spółki z luką smile Za bardzo Cię cenię żeby Cię atakować za takie pierdoły...

                                  --
                                  "Demokracja opiera się na kłamstwie, przeto nigdy nie może stać się prawdą!"
                                  Nikołaj Gogol
                            • xiazeluka Re: będzie popyt, jeśli ludzie będą mieli kasę,.. 26.03.20, 14:03
                              1. Przerwane łańcuchy się zespolą. Dlaczego miałyby pozostać zerwane? Już teraz z Chin przybywa pomoc medyczna. Twoim zdaniem lotniska zarosną trawą, samoloty w hangarach pordzewieją, ludzie wyrzekną się żeglugi powietrznej, bo... bo co właściwie? Przez parę tygodni nic nie będzie normalnie działać?
                              2. Fryzjerzy, sklepikarze, cukiernicy, knajpiarze - oni wszyscy są na rynku potrzebni, więc wrócą. Nawet jeśli upadną, pojawią się następni. Bo ludzie muszą się strzyc, żreć, chlać i tak dalej.
                              3. jw
                              4. ???
                              5. Skurczony rynek odetchnie i na powrót rozpocznie ekspansję. Świat się skończył w wyniku hiperinflacji po I wojnie światowej? W wyniku kryzysu 1929? Zniszczeń po drugiej wojnie? Kraje postsowieckie stały się wysypiskami śmieci? W 2009 także kolejny raz umarliśmy?
                              6. Wręcz przeciwnie. Bez chińskich gadżetów i hamerykańskich ajfonów niektórzy żyć nie mogą.
                              7. A, i bardzo dobrze.

                              Sz0k ma rację - wróżysz z fusów i lansujesz obraz świata znanego z filmu "Jestem legendą". Dziwne jak u zwolennika wolnego rynku.


                              --
                              Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                              • oleg3 Re: będzie popyt, jeśli ludzie będą mieli kasę,.. 26.03.20, 14:26
                                "Sz0k ma rację - wróżysz z fusów i lansujesz obraz świata znanego z filmu "Jestem legendą". Dziwne jak u zwolennika wolnego rynku"

                                Aha. Walicie we mnie po linii ideologicznej. Zajrzyjcie do historii gospodarczej świata. Konkretnie do rozdziału "Wojny handlowe po IWŚ". Co zwolennik wolnego rynku ma widzieć, a czego nie powinien?
                                • xiazeluka Re: będzie popyt, jeśli ludzie będą mieli kasę,.. 26.03.20, 14:45
                                  Cytat z Andrzeja:

                                  "Ciekawa obserwacja poziomu paniki. Przed 25 III panika zaczęła ustępować i sprzedaż rosła. Po zaostrzeniu znów padło na pysk. Pewnie znów będzie się poprawiać."

                                  To jest wiedza, którą zwolennik wolnego rynku powinien mieć. Lepsza od tej podręcznikowej, ponieważ praktyczna.

                                  Wojna handlowa Polski z Niemcami została po dojściu tow. Hitlera do władzy wygaszona z dnia na dzień. Była narzędziem polityki, więc po zmianie polityki uległa zmianie. Czyli jest to proces sterowalny, a nie nieunikniony jak zima po jesieni.

                                  Nie masz danych, Olegu, by przesądzać, co się stanie po wytłumieniu epidemii kataru. Mła uważa, że wszystko wróci do normalności, bo niby dlaczego świat miałby się zapaść? Oczywiście - może Mła się myli. Może ludzie nie będą już chcieli jeść, pić, stroić się, oddawać rozrywkom, leczyć, realizować ambicji. Mła w to nie wierzy, ale naturalnie wszystko jest możliwe.

                                  --
                                  Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                                  • oleg3 Re: będzie popyt, jeśli ludzie będą mieli kasę,.. 26.03.20, 14:58
                                    > Nie masz danych, Olegu, by przesądzać, co się stanie po wytłumieniu epidemii kataru. Mła uważa, że
                                    > wszystko wróci do normalności, bo niby dlaczego świat miałby się zapaść?

                                    A gdzie ja napisałem, że świat się zapadnie? Napisałem (i podałem argumenty), że dotychczasowy model światowej (a zatem i lokalnej) gospodarki ulegnie zmianie.

                                    > o jest wiedza, którą zwolennik wolnego rynku powinien mieć. Lepsza od tej podręcznikowej, ponieważ praktyczna.

                                    Hi, hi. Luka. Teoria idzie przed praktyką. Przynajmniej w ekonomii, tej wolnorynkowej. To tak ja ja bym twierdził, że zeznania naocznego świadka są najważniejszym źródłem w (nauce)historii.


                                    > Wojna handlowa Polski z Niemcami została po dojściu tow. Hitlera do władzy wygaszona z dnia na dzień. Była narzędziem polityki, więc po zmianie polityki uległa zmianie. Czyli jest to proces sterowalny, a nie nieunikniony jak zima po jesieni.

                                    Słyszałeś może o innych wojnach handlowych w tej epoce? O skali protekcjonizmu? W 1913 gospodarka światowa była tak zglobalizowana (o ile nie bardziej) niż w 2019.
                                    • oleg3 Re: będzie popyt, jeśli ludzie będą mieli kasę,.. 26.03.20, 15:22
                                      Mamy luka takiego newsa. Pozostawiam bez komentarza. Wystarczy, że go przeczytasz.

                                      Cytat
                                      Najnowsze informacje z USA: Rekordowa liczba osób zgłosiła się z wnioskami o zasiłek dla bezrobotnych w związku z epidemią koronawirusa - podaje "The Guardian".

                                      To osoby, które zostały zwolnione z pracy z powodu zamknięcia ich zakładów pracy i pogorszenia sytuacji gospodarczej. Dane Departamentu Pracy pokazują, że liczba roszczeń wzrosła do 3,3 miliona, bijąc poprzedni rekord 695,000 w październiku 1982 roku. Jest tym samym najwyższą, jaka kiedykolwiek padła i - jak wskazuje "the Guardian" - wskazuje na gwałtowny kryzys bezrobocia, który ma miejsce w USA już teraz, choć epidemia nie jest tam jeszcze w szczytowym momencie.
                                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/14,166794,25820703.html#s=BoxMMt1
                                    • xiazeluka Re: będzie popyt, jeśli ludzie będą mieli kasę,.. 26.03.20, 16:35
                                      Napisałeś, że model gospodarczy ulegnie zmianie. Tak, to prawda - napisałeś. O krok to nas do przodu nie posunęło, ale odnotujmy: Oleg napisał.

                                      W gospodarce ważne są - co widzimy na własne oczy - emocje, nastroje, odczucia. Przecież cały ten obecny kryzys nie ma przyczyn ekonomicznych, lecz psychiczne. Irracjonalne. Mła nie wertuje podręczników ekonomii, lecz przypuszcza, że trudno tam znaleźć wzmianki o wpływie histerii na rządy, pompowanej przez media. To jak z legulaminem Zejmu: nikt w nim nie przewidział, że może dojść do World War Z.

                                      Tak więc nie masz co chichotać, bo wszystko zależy nie od Twoich koncepcji ekonomicznych, lecz humorów - zarówno inwestorów, jak konsumentów. Mła pokłada nadzieję w naturze ludzkiej: nieskłonnej do bezruchu, władanej przez żądze, ambicje i pragnienia.

                                      Mła wątpi także w wojny handlowe. Dlaczego miałyby się wzmóc po ustąpieniu epidemii kataru? Przeciwnie raczej - więzi handlowe (mimo sporadycznych odruchów protekcjonistycznych) są silne i będą jeszcze silniejsze. Właśnie z powodu kataru C19, który ludzie odbiorą jako konieczność ściślejszej współpracy, a nie fortyfikowania gospodarek.

                                      3,3 mln bezrobotnych, piszesz. Straszne. W lipcu 2011 bezrobocie wynosiło 9%, czyli jakieś 16 mln ludzi. Później spadało, aż osiągnęło 3,5% w lutym br, czyli najniższy od 50 lat poziom. Skoro najniższy od pół wieku, to po nieuchronnych obecnie zwolnieniach może tylko rosnąć. Przez jakiś czas.

                                      Wszystko zależy od tego, jak szybko stłumi się panikę, zwaną potocznie epidemią.

                                      --
                                      Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                                      • oleg3 Re: będzie popyt, jeśli ludzie będą mieli kasę,.. 26.03.20, 18:16
                                        "3,3 mln bezrobotnych, piszesz. Straszne. W lipcu 2011 bezrobocie wynosiło 9%, czyli jakieś 16 mln ludzi. Później spadało, aż osiągnęło 3,5". Dobrze by było gdybyś rozróżniał tempo wzrostu od stanu w danym momencie. Te 3,5 mln to nie bezrobotni ogółem w USA tylko nowe przypadki zanotowane w ostatnim tygodniu. W poprzednim tygodniu było tego poniżej 300 tys.


                                        Luka,
                                        naprawdę nie zawsze musisz mieć rację. Nie zawsze musisz być górą w dyskusji.
                                        Wątek uważam za wyczerpany.
                              • piq no, jednak trzeba wziąć pod uwagę ludzkie dążenie 26.03.20, 16:01
                                ...do tego, żeby czuć się bezpiecznie (nawet irracjonalnie). Czeka nas czas zamykania się państw pod naciskiem opinii publicznej (która jest irracjonalna). Potem jest protekcjonizm i wojny gospodarcze. Obecny odchodzący system ekonomiczny opiera się na wielu umowach wielostronnych oraz otwartych rynkach i międzynarodowym szybkim transporcie. Wystarczy jedno zaburzenie, żeby domino zaczęło działać.
                                • hymenos Panika panikarzy 26.03.20, 19:27
                                  piq napisał:

                                  > ...do tego, żeby czuć się bezpiecznie (nawet irracjonalnie). Czeka nas czas zam
                                  > ykania się państw pod naciskiem opinii publicznej (która jest irracjonalna). Po
                                  > tem jest protekcjonizm i wojny gospodarcze. Obecny odchodzący system ekonomiczn
                                  > y opiera się na wielu umowach wielostronnych oraz otwartych rynkach i międzynar
                                  > odowym szybkim transporcie. Wystarczy jedno zaburzenie, żeby domino zaczęło dzi
                                  > ałać.

                                  Mam wrażenie, że zebrało się tu kilku panikarzy, panikujących w temacie skutków paru ustaw i rozporządzeń rządu, który jakoś próbuje sobie poradzić z epidemią w kraju. W historii Polski i całej ludzkości zdarzały się kataklizmy nieporównywalne w skutkach cywilizacyjnych i gospodarczych od tej pandemii, którą sobie teraz przeżywamy. Wystarczy wspomnieć hiszpankę z I WŚ. To dopiero była ruina gospodarcza. Przy okazji dodam, że jeśli zdarzy nam się wirus, który sprowadzi ludzkość do epok sprzed stuleci to nie będzie to wirus HIV, ospy czy EBOLI a zmutowany wirus grypy, tak niedoceniany na AQUA i gdzie indziej.



                                  --
                                  H.
                                  • piq widzę też dobre strony:... 26.03.20, 21:18
                                    ...skończy się udawanie niezbędności niektórych zajęć, życie zweryfikuje przydatność zawodów. Znikną kołczingi i tym podobne, na których szarlatani trzepali kupę kasy od korporacji. I to jest bezcenne.
                                    • andrzejg Re: widzę też dobre strony:... 27.03.20, 10:39
                                      W Niemczech burdele wołają o pomoc państwa.
                                      Ciekawostką jest, że ani HIV, ani choroby weneryczne nie doprowadziły do zapaści branży, a dokonał tego wirus grypopodobny.
                                      Obrazuje to strach przed zarażeniem. Możliwość zarażenia jest większa niż przy HIV, ale mimo mniejszej śmiertelności klienci są bardziej ostrożni przy koronawirusie.

                                      Ciekawy jestem na ile ten strach wynika z panicznej, restrykcyjnej działalności rządów, a na ile z obawy o własne życie?
                                  • oleg3 Re: Panika panikarzy 27.03.20, 07:37
                                    hymenos napisał:


                                    > Mam wrażenie, że zebrało się tu kilku panikarzy

                                    To stara, ciągle skuteczna metoda. Ustawiamy sobie przeciwnika i walimy w to co on nie powiedział. Dowiaduję się, że sieję panikę, wieszczę Armagedon i cywilizacyjną zapaść. A ja tylko opowiadam, że skończyła się era globalizacji. W światowej historii od XVII w. mamy naprzemienne okresy wolnego handlu i protekcjonizmu, liberalizmu i etatyzmu. Nie ma to nic wspólnego z katastrofą cywilizacyjną i powrotem do jaskiń.
                                    • xiazeluka Re: Panika panikarzy 27.03.20, 07:55
                                      " A ja tylko opowiadam, że skończyła się era globalizacji."

                                      Nie opowiadasz, lecz bawisz się we wróżkę. Snucie luźnych dywagacji nie jest zabronione, więc nie rób z siebie ofiary zbiorowego gwałtu.

                                      --
                                      Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                                          • oleg3 Re: Panika panikarzy 27.03.20, 11:07
                                            xiazeluka napisała:

                                            > Jasne. To Mła zaczął od "Walicie we mnie po linii ideologicznej".

                                            Zacznijmy od cytatu

                                            Cytat
                                            xiazeluka
                                            Re: będzie popyt, jeśli ludzie będą mieli kasę,..
                                            26.03.20, 14:45
                                            Cytat z Andrzeja:

                                            "Ciekawa obserwacja poziomu paniki. Przed 25 III panika zaczęła ustępować i sprzedaż rosła. Po zaostrzeniu znów padło na pysk. Pewnie znów będzie się poprawiać."

                                            To jest wiedza, którą zwolennik wolnego rynku powinien mieć. Lepsza od tej podręcznikowej, ponieważ praktyczna.


                                            Nie jestem w stanie uwierzyć, że to napisał Luka. Podobno nie był to atak "po linii ideologicznej". Podobno. To są drobiazgi. Rzecz w tym, że teorie wolnorynkowe (libertariańskie) opierają sie na aksjomatach. Na aksjomatach, a nie na wiedzy praktycznej. Zaczynamy od aksjomatu nieagresji. W ekonomii od aksjomatu działania.

                                            • oleg3 Re: Panika panikarzy 27.03.20, 12:25
                                              > Zaczynamy od aksjomatu nieagresji.
                                              Będzie errata. Z ostrożności procesowej.

                                              Zaczynamy od aksjomatu samoposiadania. Aksjomat o nieagrsji logicznie idzie jako drugi.
                                            • xiazeluka Re: Panika panikarzy 27.03.20, 12:56
                                              Aksjomaty nie opisują zachowań irracjonalnych. Wolnorynkowe teorie zakładają, że ludzie postępują racjonalnie. W przypadku histerii na punkcie chińskiego kataru ludzie postępują więc w sposób sprzeczny z założeniami. Po wtóre nawet wolnościowcy są w stanie uznać, iż w przypadku nadzwyczajnej klęski lub stanu zagrożenia zagładą aksjomaty można przejściowo oddać do szatni.

                                              Ty masz swoje zdanie, Mła ma swoje - jak wybitny ekonomista Oleg może uznać ten naturalny stan za nieuzasadnioną agresję? Rozbieżne punkty widzenia są początkiem dyskusji, a nie początkiem opracowywania Fall Weiss.

                                              --
                                              Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                                              • oleg3 Re: Panika panikarzy 27.03.20, 13:18
                                                OK Luka. Wkroczyłeś na nieznane ci tereny. To się zdarza. Każdemu. Nikt nie jest omnibusem. Większość z nas ma za to jaja. Nie będziemy się chyba dziobać
                                                • xiazeluka Re: Panika panikarzy 27.03.20, 15:05
                                                  Obaj jesteśmy na nieznanych wodach. To nie powód do dziobania, lecz co najwyżej okazja do zakładu o butelczynę.

                                                  --
                                                  Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                                                  • oleg3 Re: Panika panikarzy 27.03.20, 15:11
                                                    Tak Luka. Obaj jesteśmy na nieznanych wodach. Tylko ty zasłoniłeś oczy i na każdy argument odpowiadasz "panika". Ile to bitew zostało przegranych z powodu paniki. Ile imperiów i firm upadło. Panika jest stanem realnym, przynajmniej jej skutki.

                                                  • xiazeluka Re: Panika panikarzy 27.03.20, 15:35
                                                    Ach, o to Ci się rozchodzi.

                                                    Tak, oczywiście - panika jest pozaekonomicznym czynnikiem dewastującym ekonomię. W tym miejscu należy przypomnieć obserwację, która pojawiła się w czasie wojny wietnamskiej: demotfukratyczne państwo nie jest w stanie wygrać wojny w obecności kamer telewizyjnych. Z tego powodu rządzący miotają się od ściany do ściany śmiertelnie bojąc się pójścia na żywioł, bo pomimo tego, że byłoby to najlepsze rozwiązania, to elektorat w najbliższych wyborach zjadłby ich żywcem.

                                                    --
                                                    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                                                  • oleg3 Re: Panika panikarzy 27.03.20, 16:24
                                                    > Ach, o to Ci się rozchodzi.
                                                    Rozchodzi się Luka o realne skutki paniki. Panika jest zazwyczaj przez kogoś wywoływana dla osiągnięcia określonego skutku. Nie zawsze jest kontrolowana przez wywołującego.

                                                    Czy ja Ci Luka muszę robić wykłady jak redaktorce Michalik? Czuję się zażenowany.
                                                  • xiazeluka Re: Panika panikarzy 27.03.20, 20:24
                                                    Wykłady na jaki temat?

                                                    Realne skutki paniki obserwujemy tu i teraz.
                                                    Jakie praktyczne skutki tej paniki nastąpią dla gospodarki, to się dopiero zobaczy.

                                                    A teraz Mła poprosi o wykład, bo zapewne znowu czegoś nie zrozumiał.

                                                    --
                                                    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                                                  • piq obydwaj macie poniekąd rację,... 27.03.20, 22:46
                                                    ...bo po trudnym czasie ludzie najbardziej na świecie pragną "pożyć" i to rzeczywiście napędza popyt. Kiedyś zapytałem mojego teścia, czego ludzie najbardziej pragnęli po zakończeniu okupacji niemieckiej, Użył właśnie słowa "pożyć" i ja po nim powtarzam. To wskazanie na twierdzenie xięcia.

                                                    Z drugiej strony każdy poważny kryzys gospodarczy, zwłaszcza gdy w grę wchodziły banki, gotówka i inwestycje, zaczynał się i rozwijał na fali paniki, gdzie jeden paniczny ruch wywoływał serię następnych (na przykład wyprzedaż akcji jakiegoś banku przez spanikowanego inwestora powodowała wyprzedaż akcji całego sektora, potem wycofywanie gotówki z banków i w konsekwencji wywrotkę gospodarki). I tu wchodzi w grę pozarozumowa reakcja ludności, która zaczyna wykonywać ruchy nie do przewidzenia. Mam właśnie wiadomość od znajomej z Australii, gdzie w pierwszym panicznym odruchu nieruchomości poleciały na pysk, a obecnie bardzo szybko ceny wzniosły się na jeszcze poziom niż przed tym spadkiem - bo przypuszczalnie ludność uznała je za stosunkowo najbezpieczniejszą lokatę kasy, którą wcześniej w panice wycofywała z giełdy. Nie jestem w stanie zweryfikować tej info, ale może nasz kangur ją potwierdzi lub nie. W sytuacji, gdy cały system bankowy na świecie jest zbudowany na fundamencie z waty cukrowej, każdy kryzys w bankach spowoduje katastrofę w cenach nieruchomości, zatem to też nie jest wybór w pełni przemyślany, raczej to owczy pęd. Zatem to, co Luka uważa za racjonalne, może nie działać w sytuacji irracjonalnych odruchów spanikowanych ludzi. I tu słuszna jest wątpliwość olega.

                                                    W tej chwili w ekonomii zaczyna się poważnie brać pod uwagę, że system nie działa w pełni obliczalnie, nie jest to precyzyjna maszyna przyczynowo-skutkowa, bo znaczny wpływ na wszystko mają czynniki behawioralne, stadne, lęki, paniki i euforie, jak gdy ludzie kupują akcje wtedy, gdy są najdroższe zakładając bezsensownie, że będą drożeć zawsze. DLatego proste stosowanie racjonalnych reguł rynkowych jest obciążone ryzykiem dużego błędu zwłaszcza w sytuacjach tłumnych reakcji nie opartych na tych regułach.
                                                  • piq najgorsze jest, że za falami paniki... 27.03.20, 23:01
                                                    ...podążają niekompetentni demokratycznie wybrani rządzący, których głównym celem jest reelekcja, a sprzeciwienie się spanikowanemu tłumowi oznacza spadek poparcia suwerena. I to jest i będzie silnik napędzający wywrotkę gospodarczą.
                                                  • kalllka Re: obydwaj macie poniekąd rację,... 28.03.20, 08:45
                                                    A tu, w związku, i bez , z australijskim, rynek nieruchomości został „zamrożony” i to przez govern.
                                                    Na paskach / informacyjnych/ podawali ze spadki / wcześniej wzrost / latał wokół 60% czyli typowe dla sytuacji kryzysowych- spekulacje. Byłaby to może wiadomość istotna gdyby nie to, ze przez kwarantanny bańka spekulacyjna w nieruchomościach, wyschnie. A to, zdaniem mojem, wskazuje na istotne już zmiany, w ekonomicznej mentalności. Ludzie chcą pozyc- ale zdrowo- i dlatego przez najbliższe lata najistotniejszym tematem nie będą nieruchomości ale : klimat -klimatyzacja, aklimatyzacja.. itp.neologizmy.
                                                  • hymenos Re: A ja sądzę, że żaden nie ma racji. 28.03.20, 19:11
                                                    piq napisał:

                                                    (…)

                                                    Albowiem, w czym upatrywać panikę?? Strach jest bardzo silnym motywatorem działania. Obawa przed zagrożeniem wymusza na nas natychmiastowe działanie, często przy pomocy aktualnie dostępnych nam środków. Trudno w takiej sytuacji zarzucać osobom podejmującym działanie panikę. Owszem, strach może wywołać panikę, ale czy w przypadku tej epidemii możemy mówić o panice?? Moim zdaniem nie. Wynika to z różnych przesłanek. Człowiek od stuleci walczył z zarazami i zawsze metodą walki z nimi było przerwanie ciągu zarażeń. Ludzie zamykali się w domach, zabijali okna deskami i zabijali też każdego obcego w okolicy podejrzewając go o roznoszenie zarazy. Wiele od tamtych zamierzchłych czasów się zmieniło, jedna jednak rzecz jest stała, głównym czynnikiem likwidującym epidemie różnego typu jest przerwanie ciągu zarażeń, czyli ograniczanie, nawet w sposób drastyczny kontaktów z osobami zakażonymi. Trudno zatem w sytuacji, gdy nie wiadomo kto jest nosicielem wirusa a kto nie uznać za panikarskie działanie polegające na ograniczaniu w ogóle kontaktów, które niosą za sobą potencjalne roznoszenie wirusa.
                                                    Z drugiej strony nie ma wystarczających przesłanek, do tego, by stwierdzać, że skutkiem tej epidemii będzie zmiana jakiejś tam ery, gospodarka po kovidzie to nie ta co przed kovidem, zmienią się zwyczaje, rozrywka upadnie itp. podobne rzeczy nazwane tu czarnowidztwem. Ja to nazywam panikarską wizją świata pokovidowego..

                                                    --
                                                    H.
                                                  • oleg3 Re: A ja sądzę, że żaden nie ma racji. 28.03.20, 19:48
                                                    hymenos napisał:

                                                    > Ja to nazywam panikarską wizją świata pokovidowego..


                                                    Ponad 40 proc. firm z branży motoryzacyjnej zapowiada w najbliższym czasie zwolnienia pracowników. Drugie tyle jeszcze nie wie, jak zakończy się dla nich epidemia. Redukcji etatów nie planuje zaledwie 19 proc. firm.
                                                    www.money.pl/gospodarka/koronawirus-uderza-w-motoryzacje-40-proc-firm-planuje-zwolnienia-6493772678461057a.html
                                                    Z dnia na dzień straciliśmy możliwość prowadzenia działalności, i to do odwołania. Jednak w przypadku naszej branży kłopoty nie skończą się wraz ze zniesieniem zakazu. Już teraz odwołane są wszystkie wesela zaplanowane na marzec, kwiecień, 90 proc. majowych oraz ciągle rośnie liczba odwoływanych wesel w czerwcu, lipcu, sierpniu i wrześniu tego roku
                                                    Sytuacja, jak przekonuje, pogarsza się z dnia na dzień, a ponieważ wesela planowane są z rocznym wyprzedzeniem, branża powróci do poziomu przychodów sprzed epidemii dopiero w 2021 roku.

                                                    W praktyce skutkuje to pozbawieniem na 12 miesięcy osób i firm z branży realnych przychodów. Oczywiście sezon ślubny trwa od kwietnia do października. Jednak firmy te pracują cały rok nad realizacją zleceń. Również przez cały rok ponoszą koszty.
                                                    www.money.pl/gospodarka/koronawirus-branza-slubna-broni-sie-przed-upadkiem-6493076072335489a.html
                                                  • xiazeluka Re: A ja sądzę, że żaden nie ma racji. 28.03.20, 20:50
                                                    Odwoływanie wesel zaplanowanych na wrzesień to ewidentnie przejaw niepewności. Podobnie jak zapowiedzi zwolnień, po części będące szantażem wobec reżimu.

                                                    Mła interesuje co innego - jak obecnie funkcjonuje gospodarka chińska? Zwalniają z fabryk żółtych mikrusów, zamykają linie produkcyjne, odwołują wesela? Jak to wygląda?

                                                    --
                                                    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                                                  • oleg3 Re: A ja sądzę, że żaden nie ma racji. 28.03.20, 21:25
                                                    W ostatnich dniach Chińczycy nie odnotowywali już nowych przypadków, niestety, okazało się, że tendencja powoli się odwraca. Tylko w czwartek przybyło 55 nowych pacjentów. Jak zauważono, niemal każdy nowy przypadek (54), to osoby napływające do kraju zza granicy.

                                                    Reakcja władz była natychmiastowa i bezwzględna. Z dnia na dzień postanowili zamknąć granice dla obcokrajowców. Prawie nikt nie może dostać się do Państwa Środka - wyjątkiem są dyplomaci. O specjalną wizę można też ubiegać się "w specjalnych celach" np. handlowych, ekonomicznych czy naukowych.
                                                    Więcej: www.planeta.pl/Wiadomosci/Swiat/Koronawirus-w-Chinach.-Druga-fala-zakazen-zamykaja-granice

                                                  • xiazeluka Re: A ja sądzę, że żaden nie ma racji. 28.03.20, 23:48
                                                    Czyli problemem Chińczaków są problemy Makaroniarzy. Problemy Mkaroniarzy wynikają z tego, że nie są na etapie Chińczaków. A to oznacza, że po zakończeniu epidemii w Italii wszystko wróci do normy.

                                                    --
                                                    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                                                  • oleg3 Re: A ja sądzę, że żaden nie ma racji. 29.03.20, 12:46
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > Odwoływanie wesel zaplanowanych na wrzesień to ewidentnie przejaw niepewności.
                                                    > Podobnie jak zapowiedzi zwolnień, po części będące szantażem wobec reżimu.

                                                    Słusznie prawisz Luka. Odwróć jednak monetę na drugą stronę. Odwołanie wesel (to tylko przykład) realnie oznacza, że zaczynając od księdza a kończąc na fotografie, mnóstwo ludzi nie dostanie kasy. A to realnie wpłynie na stan gospodarki. Szacunki, ankiety dotyczące stanu zatrudnienia też realnie działają na poziom bieżącego i krótkoterminowego popytu. Branża samochodowa odnotuje ogromne straty. Prawie nikt nie myśli o kupnie nowej fury, by zaimponować sąsiadom. To działa jak wirus.
                                                  • xiazeluka Re: A ja sądzę, że żaden nie ma racji. 29.03.20, 19:03
                                                    Ależ Mła się z tym nie spiera. Mła jedynie kwestionuje zakładanie, że coś się stanie na pewno, bo tak.

                                                    Wszystko zależy od punktu, do którego histeria dojdzie. Tego na razie nie jesteśmy w stanie określić. Amatorskim osądem laika Mła ocenia, że wszyscy i wszystko wytrzymają jeszcze góra miesiąc. Jeśli na początku maja katar nie minie, faktycznie może zrobić się niepokojąco i nieodwracalnie.

                                                    Chyba, że demotfukratyczne rządy machną ręką na działania ochronne i pójdą na żywioł.

                                                    --
                                                    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                                                  • hymenos Re: A ja sądzę, że żaden nie ma racji. 29.03.20, 19:23
                                                    Dwie trzecie (68 proc.) ankietowanych przedsiębiorców deklaruje, że brak pomocy państwa może doprowadzić do zamknięcia firmy. Badanie pokazuje, że blisko połowa (47 proc.) pytanych – jeżeli nie dostanie pomocy – zacznie zwalniać w ciągu 3 tygodni. "Uruchomienie przez rząd dopłat do wynagrodzeń może zdecydowanie zmniejszyć skalę redukcji – tak twierdzi aż 70 proc. przedsiębiorców, którzy wzięli udział w badaniu" - podano w komunikacie.

                                                    To cytat z jednego zalinkowanych artykułów. I jedna dodatkowa uwaga, poszczególne branże w tym przywołana tu branża motoryzacyjna przeżyły niejeden kryzys, w tym zwolnienia na masową skalę.
                                                    Ankiety, ankietami ale ogólną zasadą jest tworzenie zapasów na wypadek sytuacji kryzysowych. Robić to powinny duże i małe firmy, ustawowo jest to obowiązek dla banków i państwa, a i gospodarstwa domowe powinny o tym pamiętać. Zgodnie z deklaracjami Glapińskiego, państwo stać jest na wparcie zarówno firm jak i osób fizycznych, które znajdą się w trudnej sytuacji spowodowanej decyzjami rządowymi podjętymi w celu walki z epidemią. Nie wdając się w głębokie rozważania, trzymiesięczny okres ograniczeń nie powinien odbić się na gospodarce w tak drastyczny sposób, by wywrócić wszystko do góry nogami. Owszem będą się zdarzać osobiste dramaty związane z utratą pracy czy własnej firmy, niektóre branże będą dotknięte kryzysem bardziej niż inne. Wiele też zależy od sposobu wykorzystania państwowej pomocy. Nie odważę się szacować wpływu pandemii na gospodarkę całego świata, ale myślę, że Polska jest w stanie przetrzymać trzymiesięczny zastój gospodarczy.

                                                    --
                                                    H.
      • wkkr Re: posrało ich ze szczętem,... 27.03.20, 12:08
        taniarada napisał(a):

        > No brawo piq.Nie stosuj się .Co ci tam pisiory będą narzucać.Niech anielski ors
        > zak czeka ciebie.Tylko do tej podróży nie zabieraj nikogo więcej .Siema.
        =============
        Andrzej Dooda się nie stosuje, to piq ma się stosować?
        Niech władzuchna da przykład, dobry przykład.....



        --
        Ceterum censeo Russia delendam esse
        • hymenos Re: posrało ich ze szczętem,... 27.03.20, 20:31
          wkkr napisał:

          > taniarada napisał(a):
          >
          > > No brawo piq.Nie stosuj się .Co ci tam pisiory będą narzucać.Niech aniels
          > ki ors
          > > zak czeka ciebie.Tylko do tej podróży nie zabieraj nikogo więcej .Siema.
          > =============
          > Andrzej Dooda się nie stosuje, to piq ma się stosować?
          > Niech władzuchna da przykład, dobry przykład.....

          Wykorzystać brytyjskie wzorce?



          --
          H.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka