Dodaj do ulubionych

czy ktoś wie, co z borsukiem?...

04.05.20, 01:05
...bo coś go wcięło.
Obserwuj wątek
            • jenisiej Pytanie konkretne mam właśnie 04.05.20, 21:02
              calamity.miriam napisała:
              A kto szklankę stłukł?

              Była do połowy pełna czy wręcz przeciwnie, albo i odwrotnie?

              Aha, ten Marciniak to jakiś nasz koleżka forumowy? Musiałem coś przegapić, a wikipedia podsuwa tabun futbolistów w temacie Marciniak.

              PS: Borsuk pewnie na nartach, jak to ma we zwyczaju wink Pozdro.

              --
              - To zbyt inteligentne teksty jak na XX i zbyt poprawnie napisane - ortografia, niemal brak literówek, bez chaosu, uporządkowane, czyste cytaty, interpunkcja, ogólna estetyka, dbałość o czytelność. Tego nie da się w jednej chwili nauczyć. Jenisiej?
              - Kompletnie o nim zapomnialem. Moze byc Jeni.wink
              - Też o nim myślałem.
                • jenisiej Nieświadom żem jest, spróbuję z tym jakoś żyć 04.05.20, 23:34
                  perla_roztocza napisał:
                  Jeni, Marciniaka nie kojarzysz???
                  Przecież on nam wszystko wyśpiewał właśnie.


                  Mam widocznie poważne zaległości - trudno. Gdyby tu był Hiacynt, oświeciłby mnie (załączając obszerny aparat naukowo-cytatowy).

                  --
                  - To zbyt inteligentne teksty jak na XX i zbyt poprawnie napisane - ortografia, niemal brak literówek, bez chaosu, uporządkowane, czyste cytaty, interpunkcja, ogólna estetyka, dbałość o czytelność. Tego nie da się w jednej chwili nauczyć. Jenisiej?
                  - Kompletnie o nim zapomnialem. Moze byc Jeni.wink
                  - Też o nim myślałem.
                  • perla_roztocza Re: Nieświadom żem jest, spróbuję z tym jakoś żyć 04.05.20, 23:45
                    jenisiej napisał:

                    > Gdyby tu był Hiacynt, oświeciłby mni
                    > e (załączając obszerny aparat naukowo-cytatowy).
                    >

                    Hiacynt w dobie koronawirusa założył pieluchę, wszedł pod stół i ssie palec ze strachu.
                    Marciniak mógłby mu przypomnieć kto wpierdzielił ostatnią parówkę w baraniej kiszce.
                    O musztardzie nie wspominając właśnie.
                    • jenisiej Ha! Jasne! Skleroza mnie dopadła niestety:-( 05.05.20, 00:11
                      perla_roztocza napisał:
                      Hiacynt w dobie koronawirusa założył pieluchę, wszedł pod stół i ssie palec ze strachu.
                      Marciniak mógłby mu przypomnieć kto wpierdzielił ostatnią parówkę w baraniej kiszce.
                      O musztardzie nie wspominając właśnie.


                      No tak, kultowe pisuardessy. Ale nadal nie wiem, czy ta nieszczęsna szklanka była do połowy pełna, czy pusta? Cóż, niedopowiedzenie to prawo artysty - zawsze może odszczekać natrętnemu krytykowi, że ten niekumaty jest właśnie wink

                      --
                      - To zbyt inteligentne teksty jak na XX i zbyt poprawnie napisane - ortografia, niemal brak literówek, bez chaosu, uporządkowane, czyste cytaty, interpunkcja, ogólna estetyka, dbałość o czytelność. Tego nie da się w jednej chwili nauczyć. Jenisiej?
                      - Kompletnie o nim zapomnialem. Moze byc Jeni.wink
                      - Też o nim myślałem.
      • sinevajirapag Re: odezwał się dzisiaj, jest z nim okej,... 04.05.20, 20:43
        piq napisał:

        > ...uspokajam wszystkich, a zwłaszcza Krzysia.

        Nieformalne, pozaforumowe kontakty.... TWA funkcjonuje. Potem stadne zachowania mają miejsce w "rozmowach". W 2002 roku było tak samo.


        --
        "Ludzie, którzy głosują na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów, nie są ich ofiarami, są ich wspólnikami" George Orwell
          • sinevajirapag Re: odezwał się dzisiaj, jest z nim okej,... 05.05.20, 14:50
            xiazeluka napisała:

            > Piqu, przeproś natychmiast za to, że masz kontakty, których towarzysz baobab ni
            > e kontroluje.
            >
            On mnie nie dostrzega, bawi się w nurnia. Za twardy jestem orzech do zgryzienia. A pozwalał sobie nazywać mnie ciocią.



            --
            W Polsce byli tacy sami komuniści jak w PiS-ie katolicy.
              • sinevajirapag Re: odezwał się dzisiaj, jest z nim okej,... 05.05.20, 19:10
                xiazeluka napisała:

                > Baobab, Wy jesteście natrętny nikt.
                >

                ROTFL

                Pamiętasz legendy o Wawelskim Smoku? Rycerze, szlachetnie urodzeni, stawali z nim w szranki a pokonał go zwykły szewczyk Dratewka. Nie lekceważ nikogo bo możesz zostać niemiło zaskoczony. Trzymam się na tym forum już około dwadzieścia lat. Był czas kiedy Ania z Belgii przyznawała mi rację zanim dała się owinąć dookoła palca nurniowi. Wypuściliście porządną dziewczynę na manowce po zespołowej obróbce. Ona bardzo chciała akceptacji i zostało to wykorzystane. Teraz dowiedziała się, że z pisowcami jej nie po drodze. Inni nie wytrzymywali nerwowo i odchodzili po angielsku. Bez pożegnania. Ja trwam. Może być, że jako Nemo smile



                --
                "Ludzie, którzy głosują na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów, nie są ich ofiarami, są ich wspólnikami" George Orwell
                • xiazeluka Re: odezwał się dzisiaj, jest z nim okej,... 05.05.20, 22:33
                  Dwadzieścia lat temu Mła zasadził w ogrodzie pęcherznicę. To takie całkiem ładnie kwitnące paskudztwo, które jest odporne na każde fizyczne oddziaływanie: łamanie, przycinanie, wyrywanie, ścinanie, porzucenie etc. Silne toto i ma ogromną wolę przetrwania. Urżnięte do ziemi puszcza po roku zielone gałązki. Zdecydowanie to wzbudza nawet pewne wrażenie.

                  Fakt jednak pozostaje niezmienny: to tylko chwast.

                  --
                  Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                • piq legenda o smoku wawelskim jest zupełnie inna,... 06.05.20, 00:00
                  ...ignorancki cycku. Najstarsza zachowana wersja to walka ze smokiem dwóch królewskich synów, Kraka i Lecha, wersja późniejsza XVI-wieczna (być może autorstwa Bielskiego, bo on to zapisał) wprowadza postać szewca Skuba, który doradza Krakowi podstęp z baranem nadzianym siarką. W istocie Skub (lub Skuba) to ktoś z rodu Awdańców, jednego z najstarszych rodów polskich, pieczętującego się znakiem identycznym, jak ród Attyli. Imię to jest tożsame z irańskim rdzeniem "przebijać", "ranić" albo "szyć z łuku", co zgadza się z innymi nazwami herbu Awdaniec - Skuba i Łękawica. Zatem to nie prostaczek, chłopcze, tylko superarystokracja z urodzenia.
                  • sinevajirapag Re: legenda o smoku wawelskim jest zupełnie inna, 06.05.20, 21:03
                    piq napisał:

                    > ...ignorancki cycku. Najstarsza zachowana wersja to walka ze smokiem dwóch król
                    > ewskich synów, Kraka i Lecha, wersja późniejsza XVI-wieczna (być może autorstwa
                    > Bielskiego, bo on to zapisał) wprowadza postać szewca Skuba, który doradza Kra
                    > kowi podstęp z baranem nadzianym siarką. W istocie Skub (lub Skuba) to ktoś z r
                    > odu Awdańców, jednego z najstarszych rodów polskich, pieczętującego się znakiem
                    > identycznym, jak ród Attyli. Imię to jest tożsame z irańskim rdzeniem "przebij
                    > ać", "ranić" albo "szyć z łuku", co zgadza się z innymi nazwami herbu Awdaniec
                    > - Skuba i Łękawica. Zatem to nie prostaczek, chłopcze, tylko superarystokracja
                    > z urodzenia.

                    ===================

                    https://www.bajkowyzakatek.eu/2010/11/legendy-polskie-o-smoku-wawelskim.html

                    W innych tekstach, polemizujących, pisze się, że to nie Dratewka co dowodzi, że wersje z szewczykiem Dratewką są jednak znane. Zatem która wersja jest prawdziwa? Oczywiście, że żadna. Legendy bajki mają to do siebie, że są wytworem fantazji, krakowski cycu smile




                    --
                    "Ludzie, którzy głosują na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów, nie są ich ofiarami, są ich wspólnikami" George Orwell
                    • piq jako ćwierćinteligent nie masz oczywiście pojęcia 08.05.20, 15:51
                      ...o pojęciach, ćwoczku. Legenda zawsze jest oparta na konkretnych wydarzeniach i postaciach i uzupełniona bądź okraszona symboliką, która niedouczonym pajacom wydaje się głupimi bajkami. Jesteś typowym przykładem takiego niedouczonego pajaca. Z legend da się wyciągać konkretne wnioski naukowe, taka na przykład "Szachname" jest przedmiotem bardzo wnikliwych badań. Analizuje się drobiazgowo, ignorancki strupie, sagi nordyckie i pieśni bohaterskie. To wszystko są cenne źródła.

                      Podobnie polska kronika genialnego intelektualisty europejskiej klasy, pierwszego polskiego teoretyka republikanizmu i prawa, Wincentego Kadłubka, którego głąby uważały za bajkopisarza, jest niezależnym świadectwem pamięci państwowej i rodowej. Thietmar i Kosmas pisali podobnie, ćwoku, zawierając w tekstach elementy legendarne i cudowne, a są uważani za wiarygodnych kronikarzy i źródła historyczne.

                      Na Wawelu pochowano władczynię, bucu prosty. W chrześcijańskim grobie o płycie w stylu bizantyjskim przedstawiającej Krzyż jako drzewo życia pochowano pod tzw. kościołem B wysoką (175 cm) kobietę o intencjonalnie zdeformowanej czaszce, co oznacza, że pochodziła ze szlachetnego rodu huńskiego, sarmackiego bądź sakijskiego. Pochówek ma ewidentnie charakter monarszy. Tak to badania pozytywnie weryfikują legendy, a pogrążają pysznie nadętych ćwierćinteligentów w twoim rodzaju.
                        • sinevajirapag Re: jako ćwierćinteligent nie masz oczywiście poj 08.05.20, 19:08
                          xiazeluka napisała:

                          > Co tam bajki... Kilkanaście pierwszych zdań Księgi Rodzaju daje multum informac
                          > ji o mentalności i świecie ludzi, którzy ją spisywali.
                          >
                          ================
                          No to pięknie teraz przywaliłeś krakowskiej kwiaciareczce smile
                          Sam bym tego lepiej nie napisał smile
                          Wiem, że niechcący, ale jednak...



                          --
                          W Polsce byli tacy sami komuniści jak w PiS-ie katolicy.
                      • sinevajirapag Re: jako ćwierćinteligent nie masz oczywiście poj 08.05.20, 19:04
                        piq napisał:

                        Legenda zawsze jest oparta na konkretnych wydarzeniach i postaciach i uzupełniona bądź okraszona symboliką, która niedouczonym pajacom wydaje się głupimi bajkami. Jesteś typowym przykładem takiego niedouczonego pajaca. Z legend da się wyciągać konkretne wnioski naukowe, taka na przykład "Szachname" jest przedmiotem bardzo wnikliwych badań. Analizuje się drobiazgowo, ignorancki strupie, sagi nordyckie i pieśni bohaterskie. To wszystko są cenne źródła.

                        Jasne. Napisz jeszcze, że krakowska legenda przyczyniła się do powstania dziedziny nauki znanej pod nazwą smokologia stosowana. Jest taki naukowiec, ojciec słynnego mecenasa, który był w 2006 roku powiedział:

                        A dinozaury żyły w tych samych czasach co ludzie - przecież Polacy zapamiętali smoka wawelskiego - mówił w sobotę ojciec ministra edukacji narodowej, europoseł LPR Maciej Giertych

                        wyborcza.pl/1,76842,3696597.html

                        I co, cycu, połówko ćwierćinteligenta. Krakowiacy zapamiętali....
                        Reszta to pierdy. Ciekaw jestem kto daje granty na tą pseudonaukę.
                        Lepiej wróć do lepienia krasnali, przynajmniej zrobisz coś pożytecznego i będziesz miał co wystawić przed domem kiedy zaczną się tu zjeżdżać turyści z Niemiec.

                        A propo's krasnali... masz jakiś dowód, że rzeczywiście istniały takie stworki? smile

                        --
                        W Polsce byli tacy sami komuniści jak w PiS-ie katolicy.
                        • piq rozumiem, że Dumezila na przykład... 13.05.20, 01:24
                          ...też uważasz za idiotę? Albo Frazera czy Eliadego? No proszę, co za odwaga intelektualna, typowa dla wiejskiego głupka, który na wykład profesora na temat roli króla-poety-kapłana w mitologii i historii ludów irańskich reaguje bełkocząc: "Nie prdol, inteligenciku".
                          • sinevajirapag Re: rozumiem, że Dumezila na przykład... 13.05.20, 16:22
                            piq napisał:

                            > ...też uważasz za idiotę? Albo Frazera czy Eliadego


                            No proszę, co za odwaga in
                            > telektualna, typowa dla wiejskiego głupka, który na wykład profesora na temat r
                            > oli króla-poety-kapłana w mitologii i historii ludów irańskich reaguje bełkoczą
                            > c: "Nie prdol, inteligenciku".

                            =======================
                            Gdzieś odpowiedziałem twierdząco? Będę pracował nad nowym powiedzonkiem "Ośmieszać się jak piq"

                            Trzeba przyznać, że sprytny to Ty jesteś ale nie dla mnie. Gdzie odpowiedź na moje pytanie o smoki i krasnale, Ty głupku?
                            A dla badaczy mitologii i religii, szczególnie "bez teologicznego zacięcia" mam szacun. Nie co dzień, bowiem czyta się takie zdanie:
                            Frazer – podobnie jak John Lubbock – twierdził, że zanim pojawiła się magia, u ludzi występował pierwotny, „pozwierzęcy” ateizm. Ateizm ponownie miał się pojawić dopiero wraz z narodzinami kultury typu naukowego. Frazer nie traktuje religii jako „błędu w rozwoju ludzkości” (np. tak jak John Lubbock), ale jako jedno ze stadiów rozwojowych, przez które musi przebrnąć każde ze społeczeństw na drodze swego rozwoju od magii do nauki. Frazer często zaznaczał, że nauka wcale nie musi być ostatnim z etapów ewolucji kulturowej ludzkości.

                            "Błąd w rozwoju ludzkości" - to coś o Tobie, mitomanie. smile
                            czekam na wykład ze smokologii i krasnalologii...





                            ======================



                            --
                            W Polsce byli tacy sami komuniści jak w PiS-ie katolicy.
                            • maksimum Komuna i ty to Błąd w rozwoju ludzkości. 13.05.20, 19:28
                              sinevajirapag napisał:

                              > A dla badaczy mitologii i religii, szczególnie "bez teologicznego zacięcia" mam
                              > szacun. Nie co dzień, bowiem czyta się takie zdanie:
                              > Frazer – podobnie jak John Lubbock – twierdził, że zanim pojawiła się magia,
                              > u ludzi występował pierwotny, „pozwierzęcy” ateizm.

                              To sa twierdzenia wyjete z dziel Marx'a Engelsa i Lenina.

                              Poczytaj cos innego np:

                              en.wikipedia.org/wiki/Evolutionary_origin_of_religions
                              > Ateizm ponownie miał się p
                              > ojawić dopiero wraz z narodzinami kultury typu naukowego. Frazer nie traktuje r
                              > eligii jako „błędu w rozwoju ludzkości” (np. tak jak John Lubbock), ale jako je
                              > dno ze stadiów rozwojowych, przez które musi przebrnąć każde ze społeczeństw na
                              > drodze swego rozwoju od magii do nauki. Frazer często zaznaczał, że nauka wcal
                              > e nie musi być ostatnim z etapów ewolucji kulturowej ludzkości.

                              -----------
                              Nie moge sie doczekac jak to wyjasnisz.
                              Mysle ze to beda pierdy w stylu:Gdy nauka osiagnie juz wszystko,to nastapi kraina szczesliwosci i komuna zawladnie swiatem.

                              > "Błąd w rozwoju ludzkości" - to coś o Tobie, mitomanie. smile
                              > czekam na wykład ze smokologii i krasnalologii...
                              ------------------
                              All social animals have hierarchical societies in which each member knows its own place. Social order is maintained by certain rules of expected behavior and dominant group members enforce order through punishment. However, higher order primates also have a sense of fairness.

                              Religia to jest zwykle opisanie social order,ktore istnieje juz u zwierzat.
                              Nikt nie narzucal nikomu religii czy wierzen ,bo one wyplywaja z codziennego zycia.

                              Chimpanzees live in fission-fusion groups that average 50 individuals. It is likely that early ancestors of humans lived in groups of similar size. Based on the size of extant hunter-gatherer societies, recent Paleolithic hominids lived in bands of a few hundred individuals. As community size increased over the course of human evolution, greater enforcement to achieve group cohesion would have been required. Morality may have evolved in these bands of 100 to 200 people as a means of social control, conflict resolution and group solidarity. According to Dr. de Waal, human morality has two extra levels of sophistication that are not found in primate societies. Humans enforce their society's moral codes much more rigorously with rewards, punishments and reputation building. Humans also apply a degree of judgment and reason not otherwise seen in the animal kingdom.
                            • maksimum Kiedy narodzila sie religia? 13.05.20, 19:51
                              sinevajirapag napisał:

                              > Frazer – podobnie jak John Lubbock – twierdził, że zanim pojawiła się magia,
                              > u ludzi występował pierwotny, „pozwierzęcy” ateizm.
                              ---------------
                              A moglbys tak dokladniej okreslic,kiedy to bylo,czy moze sam nie wiesz i silisz sie na cos madrego co uslyszales w maglu?

                              The exact time when humans first became religious remains unknown, however research in evolutionary archaeology shows credible evidence of religious-cum-ritualistic behaviour from around the Middle Paleolithic era (45-200 thousand years ago).[40]

                              Czyli od kiedy ludzie byli ludzmi,to zawsze byli religijni.
                              Religia nie powstala 2 tys lat temu czy 3,5 tys lat temu.


                            • piq fajny bełkot, sinazdziro, nikt tak jak ty... 14.05.20, 00:41
                              ...nie potrafi aż tak bardzo nic nie napisać, gdyż nie ma nic do napisania. Zełgałeś na temat legendy o smoku wawelskim z powodu niechlujstwa i niewiedzy oraz miernej inteligencji. Pan piq z wyżyn swojej wiedzy i inteligencji łaskawie zwrócił ci uwagę, żeś tępy buc w nadziei, że się tym przejmiesz i spróbujesz coś ze sobą zrobić, żeby nie paprać swoją obecnością oblicza Ziemi, tej Ziemi. Mogłeś podziękować i udać się do jakiejś nauki lub robienia rzeczy mających sens, mogłeś też się choćby utopić.

                              Mialeś szansę zrobić coś rozsądnego, wybrałeś jednak dalszy bezmyślny bełkot, żeby ukryć swoją półćwierćinteligencję i brak jakichkolwiek życiowych osiągnięć. Pan piq jest dla ciebie pełen czysto ludzkiego współczucia i dlatego ogranicza się do udzielenia ci kolejnej życzliwej rady: "won, przygłupie". Jeśli posłuchasz, jest dla ciebie jakaś nadzieja, jeśli nie - pozostaniesz półćwierćinteligentem do końca swojego wszawego żywocika.
                              • babaobaba Re: fajny bełkot, sinazdziro, nikt tak jak ty... 14.05.20, 07:03
                                piq napisał:

                                > ...nie potrafi aż tak bardzo nic nie napisać, gdyż nie ma nic do napisania. Zeł
                                > gałeś na temat legendy o smoku wawelskim z powodu niechlujstwa i niewiedzy oraz
                                > miernej inteligencji. Pan piq z wyżyn swojej wiedzy i inteligencji łaskawie zw
                                > rócił ci uwagę, żeś tępy buc w nadziei, że się tym przejmiesz i spróbujesz coś
                                > ze sobą zrobić, żeby nie paprać swoją obecnością oblicza Ziemi, tej Ziemi. Mogł
                                > eś podziękować i udać się do jakiejś nauki lub robienia rzeczy mających sens, m
                                > ogłeś też się choćby utopić.
                                >
                                > Mialeś szansę zrobić coś rozsądnego, wybrałeś jednak dalszy bezmyślny bełkot, ż
                                > eby ukryć swoją półćwierćinteligencję i brak jakichkolwiek życiowych osiągnięć.
                                > Pan piq jest dla ciebie pełen czysto ludzkiego współczucia i dlatego ogranicza
                                > się do udzielenia ci kolejnej życzliwej rady: "won, przygłupie". Jeśli posłuch
                                > asz, jest dla ciebie jakaś nadzieja, jeśli nie - pozostaniesz półćwierćintelige
                                > ntem do końca swojego wszawego żywocika.
                                ========================

                                Merytorycznie, jeśli potrafisz.
                                Ale nie potrafisz. Szkoda, zawiedziesz borsuka, łysa pało, pyskujesz sprawniej niż przekupka na Fish Markt w Hamburgu. Zawsze jest tak, że kiedy obnaży się Twoją słabość intelektualną uciekasz się do inwektyw, przyjemniaczku. To metoda asertywnych drani jak Ty czy Luka. Czerpię od Was pełnymi garściami, cioteczko.

                                Niestety, wcale Ci nie współczuję, że z tej rozmowy wyjdziesz pokonany.... chyba, że jeszcze spróbujesz. Może coś łatwiejszego?
                                Napisz może o Kopciuszku i Królewnie Śnieżce, inteligencie🤣.





                                --
                                Ludzie,przestańcie oglądać się na biskupów. Macie Chrystusa.
                                • xiazeluka Re: fajny bełkot, sinazdziro, nikt tak jak ty... 14.05.20, 08:00
                                  "Czerpię od Was pełnymi garściami"

                                  Gdybyś cokolwiek z tej niezasłużonej znajomości skorzystał, nie pisałbyś tego, co piszesz. Wszystkie nasze łaskawe nauki poszły w las. Dlaczego? Dlatego, że spozierając na obiekt sztuki architektonicznej widzisz jedynie kolor jego ścian.

                                  --
                                  Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                                  • sinevajirapag Re: fajny bełkot, sinazdziro, nikt tak jak ty... 14.05.20, 20:41
                                    xiazeluka napisała:

                                    > "Czerpię od Was pełnymi garściami"
                                    >
                                    > Gdybyś cokolwiek z tej niezasłużonej znajomości skorzystał, nie pisałbyś tego,
                                    > co piszesz. Wszystkie nasze łaskawe nauki poszły w las. Dlaczego? Dlatego, że s
                                    > pozierając na obiekt sztuki architektonicznej widzisz jedynie kolor jego ścian.
                                    >
                                    =======================
                                    Twoim zdaniem, zaledwie. Jest to zdanie mało znaczące przede wszystkim z tego powodu, że kłamliwe. Przykład z architekturą jest chybiony. W pewnym okresie swojego życia kilka razy podróżowałem do pewnego kraju dla jego architektury. Pewnie będziesz tłumaczył, że użyłeś słowa architektura jako metaforę. Twoje rude prawo smile




                                    --
                                    W Polsce byli tacy sami komuniści jak w PiS-ie katolicy.
                                    • piq właśnie świetnie zilustrowałeś post luki,... 15.05.20, 00:10
                                      ...biedna sinazdziro. Ten:
                                      > pozierając na obiekt sztuki architektonicznej widzisz jedynie kolor jego
                                      > ścian.

                                      Można się było tego spodziewać, bo jesteś najzwyczajniej w świecie bezdennie głupi. Bezdennie i niewyobrażalnie.



                                      sinevajirapag napisał:

                                      > xiazeluka napisała:
                                      >
                                      > > "Czerpię od Was pełnymi garściami"
                                      > >
                                      > > Gdybyś cokolwiek z tej niezasłużonej znajomości skorzystał, nie pisałbyś
                                      > tego,
                                      > > co piszesz. Wszystkie nasze łaskawe nauki poszły w las. Dlaczego? Dlatego
                                      > , że s
                                      > > pozierając na obiekt sztuki architektonicznej widzisz jedynie kolor jego
                                      > ścian.
                                      > >
                                      > =======================
                                      > Twoim zdaniem, zaledwie. Jest to zdanie mało znaczące przede wszystkim z tego p
                                      > owodu, że kłamliwe. Przykład z architekturą jest chybiony. W pewnym okresie sw
                                      > ojego życia kilka razy podróżowałem do pewnego kraju dla jego architektury. Pew
                                      > nie będziesz tłumaczył, że użyłeś słowa architektura jako metaforę. Twoje rude
                                      > prawo smile
                                      >
                                      >
                                      >
                                      >
                                • piq wsiowy głupek patrząc na akt widzi gołą babę,... 14.05.20, 16:59
                                  ...a nie dzieło sztuki. Ty posunąłeś się jeszcze niżej, grubasie, masz w oczach tylko dupę i cyce. Poświęcę ci minutkę mojego bezcennego czasu, wiedzy i inteligencji, żeby oświecić cię, bucu, na temat znaczenia smokologii.

                                  Otóż, sinazdziro, od wielu lat toczą się badania i debaty, czy podania o walce ze smokiem odnoszą się do wyprawy Cyrusa Wielkiego na Babilon (wojska perskie wg świadectw wkroczyły do miasta korytem Eufratu, którego wody skierowano kanałami gdzie indziej a smokiem nazywano otaczające miasto wały), czy też do zdobycia przez niego władzy nad imperium medyjskim po pokonaniu wojsk Astiagesa (to grecka wersja), którego medyjskie nazwanie Isztowigo może w staroperskim być Ażdahakiem, czyli Ognistym Smokiem. To bardzo poważny motyw w iranistyce na całym świecie.

                                  Badania zaś nad legendą o smoku wawelskim (i jej irańskimi konotacjami) mogą prowadzić do wniosków na temat nazwy, historii i znaczenia miasta w tzw. ciemnych wiekach, rodowej czy też etnicznej tożsamości Kraka. Użyte przez Kadłubka imię Kraka "Grakh" odpowiada indoirańskiemu rdzeniowi "grah" oznaczającego chwytanie, pożeranie, opętanie, chciwość, rabunek, przywłaszczanie, zaćmienie słońca lub księżyca, a także m.in. ... drapieżne żarłoczne zwierzę żyjące w wodzie, krokodyl (smok wawelski nosi u Kadłubka intrygującą nazwę holofagus, czyli całożerca). Mamy w źródłach pisanych słowiańskiego władcę Namidżin o imieniu Girana, które wiąże się wprost z rdzeniem grah. I to jest, półćwierćinteligencie, kawałeczek smokologii, o który u mnie żebrałeś rechocząc z właściwym sobie skretynieniem.

                                  A teraz won, przygłupie.
                                  • sinevajirapag Re: wsiowy głupek patrząc na akt widzi gołą babę, 14.05.20, 20:13
                                    piq napisał:

                                    > A teraz won, przygłupie.

                                    Chciałbyś. Nabluzgałeś, podlałeś bluzgi pseudonaukowym sosem, wymieniłeś parę encyklopedycznych nazwisk i powinienem upaść na kolana. Ależ z Ciebie cymbał.
                                    Specjalista od smokologii. Koń by się uśmiał. Weź może udział w konkursie...

                                    Smokolog to bardzo zaszczytna profesja. Nie każdy może ją uprawiać - trzeba być odważnym, mądrym, konsekwentnym i spostrzegawczym. Początkującym może pomóc książka "Smokologia. Wielka księga smoków".

                                    Czytaj więcej na kobieta.interia.pl/zycie-i-styl/news-smokologia-wielka-ksiega-smokow,nId,400813#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

                                    Nie dziękuj. Możesz oddać się ulubionej lekturze smile
                                    I przykro mi tylko z jednego powodu: znów przegrałeś...





                                    --
                                    "Ludzie, którzy głosują na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów, nie są ich ofiarami, są ich wspólnikami" George Orwell
                • institoris2 towarzyszu szparag siny 06.05.20, 03:51
                  jeszcze nie tak dawno udawaliscie, ze na forum tym debiutejecie i wszelkich nawiazan, chocby do nicka baobab, nie pojmujecie....
                  Teraz przyznajecie, zescie forumowy, aquanetowy weteran z 20 letnim stazem. Pewnie i z dwudziestoma nickami, nie pytam jakimi, bo i tak nie bylbym sobie w stanie przypomniec.

                  Z tego co pamietam, to Gini olala cieplym moczem towaarzysza o nicku nurni i nie bardzo pojmuje, czemu wymysliliscie sobie akurat na dzien dzisiejszy wstawic sie za Gini (robiac z niej rownoczesnie ofiare jakiegos forumowego spisku); mozliwe, ze zaswitalo wam w glowie, ze uda wam sie wywolac kolejna forumowa wojne.
                  Przykro mi to stwierdzic, ale w tym zakresie (jak i w wielu innych) nie macie zadnych kompetencji (spytajcie Perle jak sie to robi, to moze udzieli wam laskawie korepetycji).

                  Rozumiem doskonale, ze wozenie sie na innych osobach, celem uzyskania osobistych korzysci, to metoda stara jak swiat, jesli tymi osobami sa kobiety (jak w tym przypadku), to budzi to moje watpliwosci.

                  Mysle, ze wizja wawelskiego smoka, ktorym to moglibyscie sie stac w swoich mokro-infantylnych snach, to akurat wizja na wasze mozliwosci i zycze wam wszelkiej pomyslnosci na drodze realizacji tej ambitnej wizji.

                  sinevajirapag napisał:



                  > Pamiętasz legendy o Wawelskim Smoku? Rycerze, szlachetnie urodzeni, stawali z n
                  > im w szranki a pokonał go zwykły szewczyk Dratewka. Nie lekceważ nikogo bo może
                  > sz zostać niemiło zaskoczony. Trzymam się na tym forum już około dwadzieścia la
                  > t. Był czas kiedy Ania z Belgii przyznawała mi rację zanim dała się owinąć dook
                  > oła palca nurniowi. Wypuściliście porządną dziewczynę na manowce po zespołowej
                  > obróbce. Ona bardzo chciała akceptacji i zostało to wykorzystane. Teraz dowiedz
                  > iała się, że z pisowcami jej nie po drodze. Inni nie wytrzymywali nerwowo i odc
                  > hodzili po angielsku. Bez pożegnania. Ja trwam. Może być, że jako Nemo smile
                  >
                  >
                  >
                  • xiazeluka Re: towarzyszu szparag siny 06.05.20, 07:35
                    Kolego Institorisie, z najwyższym zdumieniem i niesmakiem Mła przyjął powyższy niestosowny wpis Kolegi. Dowodzi on bowiem wstrząsającego faktu: niedostatecznie starannie studiujecie wpisy naszego forumowego przyjaciela filozofów. Wszakże tow. Siny Szparag obwieścił parę dni nazad co następuje:

                    "Takimi kanaliami są również ci, którzy w tej sprawie nie zabierają głosu. Im się wydaje, że mnie ignorują a oni ignorują ważne historyczne wydarzenia w Święto Konstytucji 3 Maja. Jest tu Pani Intelektualistka z dwudziestoma metrami półek na książki, jest łysy krakus oczytany i znający się na wszystkim, jest historyk wolnościowiec, jest pisowska "prawica". I co? - Oni wolą dyskutować z lubelskim przygłupem o wyższości łysiny nad brodą (koniecznie czarną). To forum zeszło już na psy i kilku niegłupich ludzi przestało się tu pokazywać. Został chłam. Oczywiście, Benku, poza nami wink
                    Tu nie jest ważne co się pisze. Ważne kto pisze. Całe moje forumowe życie prowadziłem "badania" nad tym fenomenem. Stąd liczne nicki, którymi się posługiwałem. Udawało mi się przez długi czas grać na nosie tym frustratom. Później przyszło zmęczenie materiału. Już mi się nie chce zmieniać stylu.The fun is over."

                    Kolego institoris, nawet bycie kanalią oraz frustracja Kolegi nie usprawiedliwia. Apeluję o wzmożenie wysiłków i tęższe wgłębienie się mowy, przemowy i oracje tow. Sinego szparaga. Na poszerzanie horyzontów nigdy nie jest za późno, nawet gdy napotyka się na erudycyjno-poliglotyczne wyzwanie w rodzaju "The fun is over".

                    --
                    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                    • sz0k łzy same cisną się do oczu 06.05.20, 09:50
                      xiazeluka napisała:

                      > "Takimi kanaliami są również ci, którzy w tej sprawie nie zabierają głosu. Im s
                      > ię wydaje, że mnie ignorują a oni ignorują ważne historyczne wydarzenia w Święt
                      > o Konstytucji 3 Maja. Jest tu Pani Intelektualistka z dwudziestoma metrami półe
                      > k na książki, jest łysy krakus oczytany i znający się na wszystkim, jest histor
                      > yk wolnościowiec, jest pisowska "prawica". I co? - Oni wolą dyskutować z lubels
                      > kim przygłupem o wyższości łysiny nad brodą (koniecznie czarną). To forum zeszł
                      > o już na psy i kilku niegłupich ludzi przestało się tu pokazywać. Został chłam.
                      > Oczywiście, Benku, poza nami wink
                      > Tu nie jest ważne co się pisze. Ważne kto pisze. Całe moje forumowe życie prowa
                      > dziłem "badania" nad tym fenomenem. Stąd liczne nicki, którymi się posługiwałem
                      > . Udawało mi się przez długi czas grać na nosie tym frustratom. Później przyszł
                      > o zmęczenie materiału. Już mi się nie chce zmieniać stylu.The fun is over."

                      Tak się nasz trolik starał, tyle debilnych kopypast, tyle "mądrości" wikipediano-internetowych, prowokacji i nic... nikt nie chciał reagować... a nicki nawet tyle razy zmieniał... i nic... Bidulka... trolował, trolował aż się zasapał i zmęczył. No żal mi go okrutnie...

                      --
                      "Mało wiedzy oddala od Boga. Dużo wiedzy sprowadza do Niego z powrotem."
                      Ludwik Pasteur
                      • sinevajirapag Re: łzy same cisną się do oczu 06.05.20, 14:06
                        szok napisał:

                        Tak się nasz trolik starał, tyle debilnych kopypast, tyle "mądrości" wikipediano-internetowych, prowokacji i nic... nikt nie chciał reagować... a nicki nawet tyle razy zmieniał... i nic... Bidulka... trolował, trolował aż się zasapał i zmęczył. No żal mi go okrutnie...

                        Wiedziałem, że nie zawiedziesz, wszak byłeś wymieniony. Miło, że wpadłeś mimo, że jestem Twoją osobistą porażką. Znajomość z Mateuszem na nic się nie zdała. Nieprzekonujący. Mateusze już tak mają smile

                        Trzymaj się ciepło z tą "dużą wiedzą"
                        Jednak jeszcze więcej wiedzy niż" dużo" definitywnie każe zerwać z mitami.
                        Szkoda, że Ludwik już się o tym nie dowie...



                        --
                        W Polsce byli tacy sami komuniści jak w PiS-ie katolicy.
                  • perla_roztocza Re: towarzyszu szparag siny 06.05.20, 09:18
                    institoris2 napisał(a):

                    > (spytajcie Perle jak sie to robi, to moze udzieli wam laskawie korepetycji).

                    ja mam chamów uczyć? To już bezczelne.
                    Sinego śmiecia lekceważę od lat.
                    Z jednego powodu - jest obrzydliwie nudny.
                    A bycie nudnym na forach to gorsze niż wielogodzinne enuncjacje tow. nieboszczyka Fidela.
                    Nawet Kretynowi52 zdarza się, rzadko bo rzadko, napisać coś z biglem.
                    A siny śmieć jest monotonny, przewidywalny i nudny jak flaki z olejem.
                    Poza tym, siny śmieć jest bez ambicji żadnej. Wie, że nie ma szans abym mu odpisał a mimo to tarza się błagając abym choć raz to zrobił. Nic z tego właśnie.
                  • qwardian Re: towarzyszu szparag siny 06.05.20, 09:38
                    A ja uważam, tego kapitana marynarki i całe towarzystwo ze Szczecina za bardzo sympatyczne osoby. Otworzyli mi szeroko oczy na wiele spraw i zwrócili uwagę na przyzwoity charakter NSDAP. Dlaczego miałbym złorzeczyć, kiedy piękne słoneczko za oknem i pogoda jaką chciałbym mieć codziennie okrągły rok..

                    --
                    10V
                  • sinevajirapag Re: towarzyszu szparag siny 06.05.20, 18:03
                    institoris2 napisał:

                    jeszcze nie tak dawno udawaliscie, ze na forum tym debiutejecie i wszelkich nawiazan, chocby do nicka baobab, nie pojmujecie....
                    Teraz przyznajecie, zescie forumowy, aquanetowy weteran z 20 letnim stazem. Pewnie i z dwudziestoma nickami, nie pytam jakimi, bo i tak nie bylbym sobie w stanie przypomniec.

                    Napiszę Ci, Insti, tak:Jesteś dla mnie przykładem totalnej degrengolady charakteru. Pamiętam Twoje posty sprzed lat, pełne ciepła i harmonii. Co się stało, że po dłuższej przerwie wyszedł z Ciebie narodowykatobolszewik? Czy dodanie dwójki do nicka miało na to wpływ? Co do ilości nicków - nie było ich tak wiele a na pomysł by je zmieniać wpadłem po banie, którego otrzymałem od tutejszej admilicji. Napisałem sążnistą odpowiedź kobiecie (niech ją szlag), która dowodziła, że Żydzi mieli dobrze w Ałszwic ponieważ nawet wybudowano dla nich basen pływacki by mogli sobie wypocząć po pracy. Tego nie mogłem wytrzymać. Wtedy przeniesiono z innego forum takie dwie wredoty jeszcze głupsze od kalllllki no i spotkał mnie ban. Zmieniłem nicka jeszcze w tym samym dniu.

                    Z tego co pamietam, to Gini olala cieplym moczem towaarzysza o nicku nurni i nie bardzo pojmuje, czemu wymysliliscie sobie akurat na dzien dzisiejszy wstawic sie za Gini (robiac z niej rownoczesnie ofiare jakiegos forumowego spisku); mozliwe, ze zaswitalo wam w glowie, ze uda wam sie wywolac kolejna forumowa wojne.

                    Niestety bardzo się mylisz. Nureń miał taki wpływ na Gini, że nawet używał jej loginu. Wpadł kiedyś zapomniawszy się przelogować. Nurni miał tendencję do silnego akcentowania swojego przywiązania do katolicyzmu, niestety kłamał również jak katolik a postępował jak bolszewik. Później jeszcze parę razy zaglądał ale za każdym razem przypominano mu tą wpadkę.

                    Przykro mi to stwierdzic, ale w tym zakresie (jak i w wielu innych) nie macie zadnych kompetencji (spytajcie Perle jak sie to robi, to moze udzieli wam laskawie korepetycji).

                    Perła ze względu m.in. na swój "tapicerski" styl budowy zdań nigdy nie był dla mnie wzorem. Butny u bezczelny nie wiedzieć czemu zachwycał tutejsze towarzystwo. Czasem znikał by pojawić się z nowym nickiem a to z hebelkiem z przodu a to z tyłu. Rozpoznałem jego prowokacyjny styl i dziwiłem się, że chętnym do "rozmowy" to nie przeszkadzało. Był autorem najdłuższego wątku w dziejach forum, nie pamiętam - 999 wpisów? Nawet kwietne wątki były krótsze.

                    Rozumiem doskonale, ze wozenie sie na innych osobach, celem uzyskania osobistych korzysci, to metoda stara jak swiat, jesli tymi osobami sa kobiety (jak w tym przypadku), to budzi to moje watpliwosci.

                    Znów się mylisz. Nigdy na nikim się nie "woziłem". Podałem pierwszy z brzegu przykład forumowych zachowań. Gini nigdy nie była moim idolem. Zaprzedana pisowi i macierewiczowskiej teorii spiskowej była moim forumowym wrogiem. Potem przeniosła swoje pisanie do Szamba24 i można było odetchnąć z ulgą. smile

                    Mysle, ze wizja wawelskiego smoka, ktorym to moglibyscie sie stac w swoich mokro-infantylnych snach, to akurat wizja na wasze mozliwosci i zycze wam wszelkiej pomyslnosci na drodze realizacji tej ambitnej wizji.

                    I ja Ci źle nie życzę ale w miejsce hajlujacych gnojków widziałbym spokojne czasy Tuska. Komuś żyło się wtedy źle? Prześladowano wierzących? I dalej trwałaby idylla gdyby nie zaczął mieszać kościółek przy organizowaniu "prawicy". Zorganizowali nowych bolszewików i ciągną z ich popierania ogromne pieniądze. Tępych, złośliwych, pazernych na władzę. Nazwali się Prawo i Sprawiedliwość. Ale to temat na inna dyskusję. Nie wiem czy zauważyłeś, najstarsze forum polityczne nie zajmuje się już polityką. Teraz tematy polityczne to łysina i czarna broda.




                    --
                    W Polsce byli tacy sami komuniści jak w PiS-ie katolicy.
                    • a000000 Re: towarzyszu szparag siny 06.05.20, 18:33
                      sinevajirapag napisał:

                      >Był autorem najdłuższego wątku w dziejach forum, nie pamiętam - 999 wpisów?

                      "Gini, kobieto nieszczęsna. Postów maksymalna przewidziana regulaminem ilość, czyli 2500.

                      A najfajniejsze było to, że właściwie to wszystkie kolejne wypowiedzi odbiegały tematem od postu otwierającego, czyli kobiety nieszczęsnej.

                      Cieszy mnie, że wreszcie przestałeś się kryć za wirtualnymi maskami. Masz rację - styl wypowiedzi i poglądy zeń wyzierające są liniami papilarnymi osoby.
                      Pozdrówko. Trzymaj się z dala tego dziada w koronie.....

                      • sinevajirapag Re: towarzyszu szparag siny 06.05.20, 20:46
                        Droga Azerska, wątek otwierający był o zniknięciu Borsuka.
                        Wątek z 2500 wpisów - być może. Nie wszystkie były merytoryczne. Scan, jeśli się nie mylę, zachęcał do bicia rekordu.

                        W tym wątku dokonałem swoistej spowiedzi wkurzony, jak słusznie zauważył ale kiepsko zinterpretował Luka. Forum zeszło na psy i praktycznie nie ma z kim i o czym. Jak pisałem łysina i broda...
                        Postanowiłem zakończyć mój forumowy byt, pewne sprawy rozliczyć.
                        Niektórym pewnie jest przykro, że nikt już im nie wypomni różnych brzydkich spraw.smile

                        Nie napiszę kto cenił Hitlera, nie napisze kto zezwalałby na pornografię dziecięcą. Nie napiszę kto twierdził, że Adolf nie miał pojęcia o masowych mordach na starszych braciach w wierze. Niech sobie z tym żyją i czują się dobrze.

                        Ja też bawiłem się dobrze. Używałem podstępu by zdobyć wiedzę o poglądach i sposobie myślenia piszących na forum współobywateli. Nie jest to obrazek zachwycający ale wyjaśnia nasze narodowe losy. Musiały takie być a to co nas czeka też nie jawi się różowo. Tych, którzy poczuli się jako te króliki doświadczalne przepraszam.
                        Dziada w koronie strzegł się będę. Pozdrawiam wzajemnie smile

                        --
                        W Polsce byli tacy sami komuniści jak w PiS-ie katolicy.
                        • xiazeluka Re: towarzyszu szparag siny 06.05.20, 22:39
                          "Używałem podstępu by zdobyć wiedzę o poglądach "

                          Mła w takiej sytuacji zadaje pytanie "A co sądzisz o...", lecz to zapewne zbyt skomplikowane. Sposób sinegoszparaga jest zdecydowanie logiczniejszy.

                          --
                          Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                    • institoris2 skoro uderzacie w tak powazne tony 08.05.20, 02:45
                      a i zarzuty pod moim adresem z tych ciezszych, to wypada mi rownie powaznie na nie odpowiedziec...


                      sinevajirapag napisał:


                      > Napiszę Ci, Insti, tak:Jesteś dla mnie przykładem totalnej degrengolady char
                      > akteru. Pamiętam Twoje posty sprzed lat, pełne ciepła i harmonii. Co się stało,
                      > że po dłuższej przerwie wyszedł z Ciebie narodowykatobolszewik? Czy dodanie dw
                      > ójki do nicka miało na to wpływ?

                      wychodzi na to, ze zmiana nicka u jednych osobnikow skutkuje totalna degrengolada charakteru, po innych splywa jak woda; ja, na moje nieszczescie, zaliczam sie do tej pierwszej grupy...

                      "narodowykatobolszewik" gdyby nie ten bolszewik na koncu (o czym pozniej), to popadlbym w blogie samozadowolenie. Od czasu jak lewactwo umyslilo sobie zlikwidowac panstwa narodowe, kazdy uczciwy czlowiek w jakims stopniu powinien zostac narodowcem, narodowcow wspierac, czy chocby z narodowcami sympatyzowac.
                      Podobnie z katolstwem; od czasu jak postepowa bolszewia nasilila dazenia do stworzenia "nowego czlowieka" poprzez postawienie wszystkiego co bylo do tej na glowie, kazdy uczciwy czlowiek winien zadac sobie pytanie, czy jest mozliwe ten fatalny proces powstrzymac, a jesli tak, to w jaki sposob to zrobic.
                      W mojej ocenie jedyna realna mozliwosc to pielegnowanie w spoleczenstwach chrzescjanstwa, jeszcze lepiej katolicyzmu, a najlepiej katolicyzmu ortodoksyjnego.
                      No i w konsekwencji stalem sie niewierzacym katolikiem ortodoksyjnym.
                      Odnosnie "bolszewika" to doprawdy nie wiem o co chodzi wiec wypowiadac sie nie bede. Jesli bolszewik mialby byc zaprzeczeniem wolnosciowca, to tym bardziej nie bede sie wypowiadac.

                      Co do ilości nicków - nie było ich tak wiele a
                      > na pomysł by je zmieniać wpadłem po banie, którego otrzymałem od tutejszej adm
                      > ilicji. Napisałem sążnistą odpowiedź kobiecie (niech ją szlag), która dowodziła
                      > , że Żydzi mieli dobrze w Ałszwic ponieważ nawet wybudowano dla nich basen pływ
                      > acki by mogli sobie wypocząć po pracy. Tego nie mogłem wytrzymać. Wtedy przenie
                      > siono z innego forum takie dwie wredoty jeszcze głupsze od kalllllki no i spotk
                      > ał mnie ban. Zmieniłem nicka jeszcze w tym samym dniu.


                      tu sie powtorze: wychodzi na to, ze zmiana nicka u jednych osobnikow skutkuje totalna degrengolada charakteru, po innych splywa jak woda

                      > Niestety bardzo się mylisz. Nureń miał taki wpływ na Gini, że nawet używał j
                      > ej loginu. Wpadł kiedyś zapomniawszy się przelogować. Nurni miał tendencję do s
                      > ilnego akcentowania swojego przywiązania do katolicyzmu, niestety kłamał równie
                      > ż jak katolik a postępował jak bolszewik. Później jeszcze parę razy zaglądał al
                      > e za każdym razem przypominano mu tą wpadkę.


                      byc moze sie myle; w sprawch, ktore sa dla mnie calkowicie obojetne "mylenie sie" nie wiaze sie z zadnymi negatywnymi konsekwencjami, wiec moge smialo przejsc nad jedna, czy druga pomylka do porzadku dziennego.

                      > Perła ze względu m.in. na swój "tapicerski" styl budowy zdań nigdy nie był d
                      > la mnie wzorem. Butny u bezczelny nie wiedzieć czemu zachwycał tutejsze towarzy
                      > stwo. Czasem znikał by pojawić się z nowym nickiem a to z hebelkiem z przodu a
                      > to z tyłu. Rozpoznałem jego prowokacyjny styl i dziwiłem się, że chętnym do "ro
                      > zmowy" to nie przeszkadzało. Był autorem najdłuższego wątku w dziejach forum, n
                      > ie pamiętam - 999 wpisów? Nawet kwietne wątki były krótsze.


                      akurat mam inne zdanie

                      > Znów się mylisz. Nigdy na nikim się nie "woziłem". Podałem pierwszy z brzegu
                      > przykład forumowych zachowań. Gini nigdy nie była moim idolem. Zaprzedana piso
                      > wi i macierewiczowskiej teorii spiskowej była moim forumowym wrogiem. Potem prz
                      > eniosła swoje pisanie do Szamba24 i można było odetchnąć z ulgą. smile


                      byc moze sie myle, ale w takim razie jak wyzej.

                      > [i]I ja Ci źle nie życzę ale w miejsce hajlujacych gnojków widziałbym spokojne
                      > czasy Tuska. Komuś żyło się wtedy źle? Prześladowano wierzących? I dalej trwała
                      > by idylla gdyby nie zaczął mieszać kościółek przy organizowaniu "prawicy". Zorg
                      > anizowali nowych bolszewików i ciągną z ich popierania ogromne pieniądze. Tępyc
                      > h, złośliwych, pazernych na władzę. Nazwali się Prawo i Sprawiedliwość. Ale to
                      > temat na inna dyskusję. Nie wiem czy zauważyłeś, najstarsze forum polityczne ni
                      > e zajmuje się już polityką. Teraz tematy polityczne to łysina i czarna broda.[/
                      > i]

                      byc moze, ja juz tu kiedys pisalem, ze Tuska bardzo cenie za wybudowanie Orlikow, poza tym to dla mnie kolejna postempacka szmata (Tusk).
                      PiS to bez watpienia szemrana i w dodatku socjalistyczna ferajna, na plus mozna im zaliczyc patriotyczne nadecie i ludowa poboznosc, co w dzisiejszych czasach jest sporym atutem.
                      • sinevajirapag Re: skoro uderzacie w tak powazne tony 08.05.20, 21:15
                        Drogi Insti, miałem już się wynieść z tego polit - lupanaru ale przecież nie może być tak, bym zostawił Twój post bez odpowiedzi. Niestety wypiłem kilka szklaneczek whiskiego (pamiętasz mojego ulubionego forumowicza abprala?) a, jak nie wypada po pijanemu prowadzić tak samo nie wypada po pijaku pisać poważnych postów wink. Jutro płynę wreszcie pooddychać świeżym powietrzem, popatrzyć na bieliki, czaple i kaczki. Zatem najbliższy możliwy termin to poniedziałek. Nie spodziewaj się jakiś rewelacji ale napiszę szczerze co myślę o tym co napisałeś.




                        --
                        W Polsce byli tacy sami komuniści jak w PiS-ie katolicy.
                      • sinevajirapag Re: skoro uderzacie w tak powazne tony 11.05.20, 18:47
                        W zasadzie cała Twoja odpowiedź sprowadza się do walki z wolnością, którą Ty nazywasz pogardliwie postępactwem A cóż to jest to "postepactwo". Komu to i w czym przeszkadza? Jakby się tak dobrze zastanowić to kolejny szyld, etykietka, dotyczący marginesu. No bo ile tego pedalstwa u nas jest? Jaki to procent społeczeństwa? Czy są w stanie cokolwiek zmienić w naszym , heteroseksualnym postrzeganiu świata? Od raz odpowiadam - Nie są w stanie niczego zmienić. A poza tym nie bardzo chcą zmieniać. To, czego im do szczęścia brakuje, co należałoby im dać, nie odbędzie się moim kosztem. Nie dołożę do tego ani złotówki. Natomiast zakamuflowane pedalstwo w szeregach kleru już mnie kosztuje. To ja jestem prawdziwym liberałem. Nie bronię nikomu niczego co działoby się czyimś kosztem, co naruszałoby prawo.. Mało tego, ustanowiłbym takie prawo, które nie dyskryminowałoby nikogo. Więc nawet jeśli chłop z chłopem osobiście mnie brzydzi to co mi do tego?

                        > postempacka szmata (Tusk).

                        Chyba za ostro, Insti. To wspaniały facet, świetny polityk i dyplomata. Nie wiem, nie rozumiem czym zasłużył sobie na tak radykalne, pełne nienawiści epitety.
                        Czy takie traktowanie ludzi mieści się w Twojej ateistyczno - katolickiej ortodoksji?
                        Jestem gorącym zwolennikiem Unii Europejskiej. Nie raz dawałem wyraz mojemu uznaniu dla dokonań w Polsce dzięki unijnej pomocy. Czy nie przeraża Ciebie myśl o tym, że znienawidzeni przez sąsiadów znów pozostaniemy osamotnieni w godzinie próby? Jak myślisz, kto cieszłyłby się z naszego opuszczenia Unii?

                        Domyślam się, że i Ciebie nie cieszy udawany katolicyzm dużej, politykującej zawzięcie części kleru, podobnie jak udawana pobożność polityków tzw. Zjednoczonej Prawicy. Widzimy wszędzie fałsz i obłudę, która wyziera z "troski" o moje morale. Kiedy widzę jak przyjąwszy komunię jeden z drugim polityk odchodzi od ołtarza z "obolałą" twarzą a na drugi dzień kłamie społeczeństwu to można tylko wzruszyć ramionami na taką pobożność.

                        Gdybym był wierzącym też byłbym ortodoksem.
                        Ale nie jestem i interesuje mnie w zasadzie tylko to na co idą pakowane w "tyłki kleru" w ramach wdzięczności za poparcie, moje pieniądze.

                        Konfederacja.
                        Wiele osób deklarowało tu przywiązanie do "propozycji" Konfederacji. Jakie to są propozycje - nie mam pojęcia. Konfederaci nie potrafią przebić się ze swoimi ideami do mas a oczekują poparcia. Ze spraw rzucających się w oczy jest próba zdobycia sympatii kleru by w przyszłości uzyskać ich poparcie. Ożenek kandydata na prezydenta z prawniczka Ordo luris daje mniej - więcej orientację na co stawia Konfederacja. Zatem rodzi się pytanie komu będzie żyło się lepiej gdyby jakiś figiel demokracji doprowadził tą formację na szczyt?

                        Zauważ, że nie napisałem słowa o ludziach stanowiących trzon tej organizacji, strojących się na modłę faszystowską i używających faszystowskich gestów?
                        Czy jako ortodoksyjny ateista katolik widziałbyś wśród nich Chrystusa?
                        Jak wyjaśniłbyś Jego tam obecność? Jak tłumaczą obecność faszystów na Jasnej Górze, paulini?

                        Na koniec klip filmowy prawie nie na temat smile

                        www.youtube.com/watch?v=m0XDcTOxQM0&feature=share



                        --
                        "Ludzie, którzy głosują na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów, nie są ich ofiarami, są ich wspólnikami" George Orwell
                        • maksimum Komuch udaje kretyna 13.05.20, 03:31
                          sinevajirapag napisał:

                          > > postempacka szmata (Tusk).
                          >
                          > Chyba za ostro, Insti. To wspaniały facet, świetny polityk i dyplomata. Nie wie
                          > m, nie rozumiem czym zasłużył sobie na tak radykalne, pełne nienawiści epitety.

                          Tu sa afery tej szmaty Tuska:
                          www.wykop.pl/wpis/21338027/lista-42-sukcesow-rzadu-po-psl-lista-42-sukcesow-k/
                          Najdrozsza jest VAT,dalej paliwowa,Amber Gold i 40 innych.
                          Tusk to zwykla szmata i nieudacznik,czego sie nie dotknie to spieprzy.

                          > Jestem gorącym zwolennikiem Unii Europejskiej. Nie raz dawałem wyraz mojemu uzn
                          > aniu dla dokonań w Polsce dzięki unijnej pomocy. Czy nie przeraża Ciebie myśl o
                          > tym, że znienawidzeni przez sąsiadów znów pozostaniemy osamotnieni w godzinie
                          > próby? Jak myślisz, kto cieszłyłby się z naszego opuszczenia Unii?

                          Przestan pierdziec jak stary komuch,ze jestesmy osamotnieni.
                          EU jest w zapasci gospodarczej i nas za soba pociagnie.

                          > Gdybym był wierzącym też byłbym ortodoksem.

                          Gdybys byl wierzacym,to bylbys madrzejszym,ale widze ze Bozia poskapila ci rozumu jak wszystkim komuchom.

                          JEDYNE normalne stacje TV i radiowe w czasie DYKTATURY Tuska nalezaly do kosciola i Rydzyka.

              • sinevajirapag Re: nie jest tak, że cię nie dostrzegam,... 06.05.20, 10:06
                piq napisał:

                > ...staram się dostrzec za każdym razem, jak psią kupkę na chodniku.

                ========================
                No i proszę..... wywołani do tablicy dal głos. Prowokację mogę zaliczyć do udanych. A Ty, Piotrze czemu się tak zbulwersowałeś, kiedy użyłem Twojego imienia, że aż nie odpisałeś na mój post obiecawszy uprzednio, że to uczynisz?

                Język masz ostry ale, nie stosowany z umiarem nie wywołuje zakładanego efektu a wręcz przeciwnie, wywołuje znudzenie.

                Moja teoria o stadnym napadaniu na osoby o "nieprawomyślnych" poglądach potwierdziła się w praktyce. Brakuje tu jeszcze landknechta Olega i sz0ka. Mógłby też pojawić się Borsuk, "któremu już lepiej". Listy nie zamykam smile

                Jak się czujesz Piotrze (kiedyś swoje posty podpisywałeś imieniem, nieprawdaż?) nazywany cioteczka? To był również przez jakiś czas mój nick: cioteczka piqa. A kto pamięta xiazelulka - to znów ja, aż forumowy kapuś perła, pierdła i jeszcze kilka innych nicków doniósł na mnie do admilicji (potępicie? smile)

                Pisałem też z pozycji człowieka wierzącego ale wątpiącego. To jedno z ciekawszych doświadczeń forumowych. Ilu tu było chętnych by "zbłąkaną owieczkę" zagonić do stada. Ale najpierwszy nick logowany był z "rekomendacji" sceptyka: januszcz.

                I tak to. Bawiłem się świetnie i kto wie, może jeszcze tu wrócę genderowo, po zmianie płci?

                Pozdrawiam Was wszystkich niezwykle serdecznie, Siny Szparag.

                PS.
                Przyznam, że pomysłowość Łukasza jeśli chodzi o przezwiska może budzić najwyższy podziw. Mój ostatni (przedostatni?) nick - sinevajirapag wymyśliłem sobie po lekturze publikacji o Tajlandii. To fragment imienia tajskiej księżniczki nieco tylko przerobiony. Byłem przekonany, że będzie trudny do przerobienia na przezwisko. Myliłem się.
                Gdyby były jakieś pytania to służę smile


                --
                W Polsce byli tacy sami komuniści jak w PiS-ie katolicy.
    • dachs Z pozycji włochatego. 13.05.20, 20:41
      Z ostatnich elukubracji sinevajirapaga osobiście dotknęła mnie informacja, że piq jest łysy.
      Stanowi to dla mnie duży kłopot, gdyż - jeżeli to prawda - będę musiał jeszcze raz przeczytać wszystkie wpisy piqa i ocenić, czy pisał je zgodnie ze swoimi poglądami, czy też powodowała nim jakaś przewrotna łysość, o zgrozo – krakowska. Jako włochaty warszawiak będę się musiał z tym jakoś zmierzyć. No trudno.
      Ciekawszy jest tu jednak sam fakt, że łysość (cecha fizyczna) powoduje takie podniecenie u sinevajirapaga.
      Pamiętam z trzeciej klasy podstawówki, że fizyczność kolegów też budziła w nas twórczy niepokój. Mieliśmy „grubego”, „kulasa”, „piegusa”, „ryżego”. Łysego w trzeciej klasie nie mieliśmy, a w czwartej nam to przezywanie przeszło. Inaczej niż u sinevajirapaga, któremu wiecznej młodości można tylko pozazdrościć.
      Ale to margines. Okazuje się, że tracimy kolegę. Bowiem, otóż...
      > Postanowiłem zakończyć mój forumowy byt, pewne sprawy rozliczyć
      napisał sinevajirapag.

      No i rozlicza:
      > Ty, predator, za wiele sobie nie pozwalaj. W pyskówkach nie dorastasz mi do pięt.
      To święta prawda. W pyskówkach nie dorasta.
      Umiejętność pyskowania posiadały w jeszcze większym stopniu przekupki na bazarze Różyckiego w Warszawie. Starsi pamiętają. Ponoć mistrzyniami świata są baby z targu rybnego w Hamburgu, ale akurat intelektu im nikt nie przypisuje.

      Czasem się chwali:
      >Za twardy jestem orzech do zgryzienia.
      Orzesz ku...
      > Trzeba przyznać, że sprytny to Ty jesteś ale nie dla mnie.
      No, jeżeli nawet piq nie, to nas załamałeś.

      Czasem żali:
      > Prowokację mogę zaliczyć do udanych. A Ty, Piotrze czemu się tak zbulwersowałeś, kiedy
      > użyłem Twojego imienia, że aż nie odpisałeś na mój post obiecawszy uprzednio, że to uczynisz?

      A Ty, Ryszardzie, z jakiego powodu uważasz, że ma się obowiązek odpowiadać na byle prowokację?
      No i doszliśmy do sedna sinevajirapagowej spowiedzi.
      P r o w o k a c j a.
      Normalni ludzie piszą tu by wyrazić swoje poglądy. Ale nie Ryszard.

      > Pisałem też z pozycji człowieka wierzącego ale wątpiącego. To jedno z ciekawszych doświadczeń > forumowych. Ilu tu było chętnych by "zbłąkaną owieczkę" zagonić do stada.

      No po prostu Freud niedobrandzlowany. Ciekawe czego doświadczyłeś?
      Dobrze, że na forum nie da się dokonać wiwisekcji, bo pewnie byś się nie zawahał.
      I kto Cię zaganiał? Czy naprawdę uważasz, za naganne, że uczciwy człowiek, zwiedziony Twoimi „wątpliwościami”, próbował je rozwiać? Tym bardziej, że w pojęciu „wiary” zawiera się „zwątpienie”.
      Inteligentni ludzie to wiedzą.

      > Moja teoria o stadnym napadaniu na osoby o "nieprawomyślnych" poglądach potwierdziła się w > praktyce. Brakuje tu jeszcze landknechta Olega i sz0ka. Mógłby też pojawić się Borsuk, "któremu > już lepiej".

      Jak się teoria potwierdza, to nie ma rady, tak być musi. I borsuk się pojawia
      Ale nie spieram się z Twoimi poglądami, których (jak sam piszesz) nie znam, a dla wyjaśnienia Ci, że nie jesteś od dwudziestu lat na forum.
      20 lat temu na forum był Januszcz. Nie ze wszystkim co pisał się zgadzałem, ale wierzyłem w każdym razie, że pisze to, co myśli. Jak reszta kolegów.
      Januszcz był na forum krótko, ale pamiętam go z sympatią.
      Bez sympatii natomiast wspominam nicki „cioteczka piqa”, „xiazelulka”, „babaobaba” i wreszcie ów nieszczęsny „sinevajirapag”.
      Dlaczego? Bo widać było, że jedynym celem ich właścicieli (myślałem, że ich jest więcej) jest dopieprzenie kolegom na forum. Żadna tam wymiana myśli, sprawić przykrość. Anonimowo, nie trudno.
      Otóż mylisz się Ryszardzie, że jesteś 20 lat na forum.
      Ty jesteś 20 lat „w” forum.
      Z tego, co nam się „wyspowiadałeś” wynika, że zagnieździłeś się w forum jak pasożyt w swoim żywicielu. Żywiący się wprawdzie swoim gospodarzem, nie dający nic w zamian. Tyle, że owsik, tasiemiec, a może po prostu glista, nie prowadzą na swoim żywiciele eksperymentów.
      Dobrze, że przynajmniej na odchodnym byłeś tak szczery.
      Silnych wiatrów z dala od aquanetu, Ryszardzie.



      --
      Bóg wygnał wprawdzie człowieka z raju, ale w dobroci swojej dał mu za to psa.
      • babaobaba Re: Z pozycji włochatego. 13.05.20, 22:29
        Aaa, dziękuję Ci, Andrzejku, za dobre słowo. Pisałem, że już Ci lepiej i rzeczywiście. Wprawdzie jako rekonwalescent jeszcze Ci się jakieś króliczki w głowie pier...ą, bo nie znalazłeś kontekstu z tymi łysinami ale co tam. Pisałem, że forum zeszło na psy i swoim wpisem poziomu nie podniosłeś. Mam nadzieję, że twoja siwizna trzyma się czaszki jako i moja. Za życzenia silnych wiatrów dziękuję. Tylko takie mnie "rajcują". No i staraj się dbać o ten swój instynkt stadny. Twoje stadne dosrywanie zawsze było na niezłym poziomie a kłamstwem posługujesz się jak przystało na katolika.

        No to co? Wystarczy moich elukubracji. Twoim nigdy nie dorównam 😉

        Zdrówka - R.

        --
        Ludzie,przestańcie oglądać się na biskupów. Macie Chrystusa.
        • xiazeluka Re: Z pozycji włochatego. 14.05.20, 08:12
          Ryszard... Od razu nasuwa się paskudne skojarzenie: Bolesław Kowalski, pseudonim Ryszard, fallus ppr i "major" zorganizowanej bandy przestępczej zwanej "armią ludową". Szczęśliwie zdechł razem wraz z czterema podobnymi mu szumowinami w czasie awantury warszawskiej, kiedy niemiecka bomba lotnicza trafiła w jego melinę (w komunistycznej nowomowie tytułowanej "sztabem").

          Mła także życzy Wam szczęścia, towarzyszu.

          --
          Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
          • sinevajirapag Re: Z pozycji włochatego. 15.05.20, 20:23
            xiazeluka napisała:

            > Ryszard... Od razu nasuwa się paskudne skojarzenie: Bolesław Kowalski, pseudoni
            > m Ryszard, fallus ppr i "major" zorganizowanej bandy przestępczej zwanej "armią
            > ludową". Szczęśliwie zdechł razem wraz z czterema podobnymi mu szumowinami w c
            > zasie awantury warszawskiej, kiedy niemiecka bomba lotnicza trafiła w jego meli
            > nę (w komunistycznej nowomowie tytułowanej "sztabem").
            >
            > Mła także życzy Wam szczęścia, towarzyszu.
            >

            =========================
            Drogi Łukaszu,

            wystarczy zajrzeć do księgi imion by przekonać się kto jest bardziej wartościowy.

            Łukasz jest to imię pochodzenia grecko – łacińskiego, pochodzi od słowa Lucanus – pochodzący z Lukanii w południowej Italii, lub przekształcenia imienia Lucjusz. Zatem jak mówi księga jesteś marną kopią jakiegoś niedomytego Włocha. Co innego Ryszard.
            Ryszard to imię męskie pochodzenia germańskiego. Wywodzi się od słów richi (bogaty, potężny) i hart (silny, mocny). Imię to oznacza tego, który jest potężny, bogaty i sprawuje silną władzę.
            Ksiega nie kłamie. Krakowski łysol pewnie obgryza paznokcie ze zgryzoty. Myślał, biedaczek, że ma do czynienia z jakimś ciapciakiem. Zonk, Piotrze smile

            www.ksiegaimion.com/lukasz
            www.ksiegaimion.com/ryszard



            --
            W Polsce byli tacy sami komuniści jak w PiS-ie katolicy.
            • dachs Re: Z pozycji włochatego. 15.05.20, 21:01
              sinevajirapag napisał:


              > Łukasz jest to imię pochodzenia grecko – łacińskiego, pochodzi od słowa Lucanus
              > – pochodzący z Lukanii w południowej Italii, lub przekształcenia imienia Lucju
              > sz. Zatem jak mówi księga jesteś marną kopią jakiegoś niedomytego Włocha.

              No i cała polityczna poprawność poszła się yobbać. smile


              --
              Przyjemna atmosfera w stosunkach pomiędzy Kościołem a państwem jest dobra dla państwa, ale zła dla Kościoła.
              /G.K. Chesterton/
            • xiazeluka Re: Z pozycji włochatego. 15.05.20, 21:59
              Baobab powołuje się na horoskopy... Ale właściwie ktoś coś mówił o wartościowaniu imion? A, sinyszparag wyguglał kolejną partię informacji z czeluści internetu i nie mógł odmówić sobie wykonania wklejki. Pozycja Kserokopiarki jest zagrożona.

              --
              Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
              • babaobaba Re: Z pozycji włochatego. 15.05.20, 22:37
                xiazeluka napisała:

                > Baobab powołuje się na horoskopy... Ale właściwie ktoś coś mówił o wartościowan
                > iu imion? A, sinyszparag wyguglał kolejną partię informacji z czeluści internet
                > u i nie mógł odmówić sobie wykonania wklejki. Pozycja Kserokopiarki jest zagroż
                > ona.
                >

                =====================

                To księga imion a nie horoskopy. Pozycja pod względem naukowym nie gorsza niż dzieła n/t smoków, krasnoludków i królewny Śnieżki. Wysokie walory naukowe czynią z tej pozycji przedmiot pożądania miłośników bajek, mitów a nawet zwykli zjadacze chleba cenią sobie przystępność opracowania. Zatem nie wybrzydzaj i podziękuj za ciekawą pozycję, którą każdy gryzipiórek powinien mieć na półce domowej biblioteczki.

                Tropienie komuchów zamienia się u Ciebie w paranoję. napisz czy widzisz ich oddając stolec?



                --
                Biada tym, którzy podążają za Jezusem dla kariery - papież Franciszek
                • xiazeluka Re: Z pozycji włochatego. 16.05.20, 00:50
                  Baobab, nawet Mła nie chce się na te pustosłowie odpowiadać. Ale, ale, nie miałeś odejść z Akwanetu? Obiecujesz, obiecujesz, a potem nadal tu hula po kątach narcystyczna arogancja...

                  --
                  Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
                  • sinevajirapag Re: Z pozycji włochatego. 16.05.20, 20:35
                    xiazeluka napisała:

                    > Baobab, nawet Mła nie chce się na te pustosłowie odpowiadać. Ale, ale, nie miał
                    > eś odejść z Akwanetu? Obiecujesz, obiecujesz, a potem nadal tu hula po kątach n
                    > arcystyczna arogancja...
                    >
                    ======================
                    Odejdę, ale co do terminu żeśmy się nie umawiali ,nieprawdaż? Tymczasem robisz wszystko bym został.
                    Napisz zieeeeeeeew i będę miał Ciebie z głowy..


                    --
                    W Polsce byli tacy sami komuniści jak w PiS-ie katolicy.
              • sinevajirapag Re: w angielszczyźnie rysiek to dick,... 16.05.20, 22:24
                piq napisał:

                > ...czyli chuj. Widać, że imię dostałeś na wyrost, boś zaledwie w porywach półćw
                > ierćrysiaczek, stary biedny grubasie.

                ========================
                Z przyjemnością obserwuję degrengoladę umysłową jeszcze do niedawna funkcjonującego wszystkoznawcy. Dobrze Ci z tym? W życiu już tak jest, że każdy siłacz, pewny swoich przewag, trafi na kogoś, kto go pokona.
                Wiesz, piq, konfidencjonalnie.... miałeś szansę by wyjść z tej "rozmowy" z twarzą. Wynika z tego Dla Ciebie pewna nauka. Nie lekceważ nikogo, nie prezentuj się jako ten co wszystkie rozumy pozjadał. Właściwie zawsze byłem wielbicielem Twoich wpisów. Widać było staranność w doborze słownictwa, ciekawą tematykę. Należało przy tym pozostać, ale Ty nie umiałeś. Wściekły, na przykład, z mojego zadowolenia z powodu możliwości kupna na śniadanie, "egzotycznych" produktów żywnościowych, dzięki przynależności do Unii poleciałeś rynsztokiem. No więc za jakiś czas podpuściłem Ciebie z podobną tematyką tym razem dotyczącą... kolacji. Wiesz.... mam dla Ciebie propozycję. Poczytaj sobie czasem to co napisałeś. Przemyśl....może pomoże.
                Zastanawiam się od lat(!), jak taki mądry facet jak Ty może czasem pokazywać się jak pierwszy, lepszy głupek.
                Nie wiem jak ale to się dzieje...
                Zastanawiałeś się kiedyś o swoim miejscu na forum? Co chcesz, pisząc tu, osiągnąć. Czy wystarczy Ci "blask"
                zdawkowych odpowiedzi kolegów. A może rozkoszujesz się własną erudycją?
                Co Cię tu trzyma?
                No, dobrze.... już się nie marz, nie wypada.... smile


                --
                W Polsce byli tacy sami komuniści jak w PiS-ie katolicy.
                  • sinevajirapag Re: formę i treść przekazu starannie dobieram... 17.05.20, 09:45
                    piq napisał:

                    > ...do rozmówcy, ofiaro pospiesznego wypełnienia byle czym próżni wewnątrz twarz
                    > oczaszki. Do ciebie odzywam się jak do natrętnego dupka, który namolnie i natar
                    > czywie próbuje mi opchnąć tombakowego krugerranda. Won, przygłupie.

                    =========================

                    Prawdziwe krugerrandy ma au999, zakopane w ogródku. Spróbuj się mu podlizać. Dla mnie nie jesteś wart nawet miedzi. Zatem won z tego forum, cipo.




                    --
                    "Ludzie, którzy głosują na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów, nie są ich ofiarami, są ich wspólnikami" George Orwell
      • sz0k no i mamy żywy przykład na to jak pozytywny wpływ 14.05.20, 08:30
        dachs napisał:

        [cut]

        Na ciętość pióra i generalną formę ma przerwa od forum. Czego i niektórym innym forumowiczom bym życzył i zalecał. Dobrze, że jesteś borsuku.

        --
        "Na to, by w danym kraju zapanował socjalizm, wystarczy wprowadzić w nim demokrację."
        Karol Marks

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka