Dodaj do ulubionych

Jak jubileusz to jubileusz - o Wojtyle :O)

18.05.20, 20:22
>> O tej pierwszej napisał mi na początku grudnia minionego roku:

Nie mam wątpliwości, że wiedzieli o McCarricku jeszcze przed wysłaniem go do Newark. Zastanawiam się także, jaką rolę odegrały pieniądze podczas wizyty w Waszyngtonie. Dla mnie i innych stało się jasne, że Jan Paweł II był człowiekiem o więcej niż jednej twarzy. Grał świętego papieża przed tłumami i publicznością, a był strażnikiem ortodoksji dla tak zwanych ortodoksów. Prawdziwy nie był widoczny dla publiczności. On i jego mały pomocnik Dziwisz byli bardzo skorumpowanymi i pozbawionymi skrupułów osobami, które ukryły się za fasadą pobożności i pod zasłoną bzdur. Byłem i nadal jestem ekspertem w kilku sprawach przeciwko Legionowi Chrystusa. Napisałem o nich ogromny raport, a pisząc go, miałem dostęp do bardzo prywatnych dokumentów. Ten kostium jest gorszy niż zepsuty. Byli i są pobożnymi oszustami, a JP2 faworyzował ich, wiedząc o brudach Maciela Degollado. Powoli się to kruszy, a gdy fasada stanie się prochem, świat zobaczy, że Kościół został wprowadzony w błąd przez grupę hipokrytów.
To ostry komentarz, ale dobrze udokumentowany. Część tej dokumentacji ciągle jest zakryta przez polskimi katolikami.

Thomas nie stroni od komentarzy natury ogólnej. Choć sam jest zakonnikiem i dobrze wspomina swoją zakonną formację i solidne wykształcenie prawnicze i teologiczne, to zderzając się z murem wrogości ze strony własnej instytucji, wyraża się o niej zdecydowanie:

Wszyscy ci ludzie [księża] zostali wychowani i przeszkoleni w całkowicie homogenicznym środowisku i szybko dowiedzieli się, że jedynym prawdziwym problemem jest władza. Wymagania ewangelii nie są nawet odległym czynnikiem w machinacjach centralnego rządu Kościoła. Jednym ze sposobów na zachowanie tej dziwnej sytuacji jest wybór wyznaczonych biskupów. Żyjemy teraz z narybkiem Jana Pawła II. Zdaję sobie sprawę, że jest on lub był twoim rodakiem, ale z mojego doświadczenia i opinii był despotą, który był najgorszą rzeczą, jaka przydarzyła się Kościołowi katolickiemu od czasu średniowiecza. On, bardziej niż ktokolwiek inny, umożliwił podtrzymywanie kryzysu związanego z wykorzystywaniem seksualnym. Pokrył swoją bardzo ciemną stronę drugą osobą, aktorem. Rozmawiałem z więcej niż jednym biskupem… dobrymi facetami… którzy całkowicie się ze mną zgodzili. >>

studioopinii.pl/archiwa/198372
Juz w 1980r. udalo mi sie dostrzec oczy Wojtyly, zupelnie nie pasujace do tej jego anielsko dobrodusznej i usmiechnietej twarzy. Oczy zimne jak ostrze sztyletu.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka