Dodaj do ulubionych

Wszechświat stworzył Pan Bóg

28.05.20, 17:57
fizyka a w szczególności teoria względności oraz mechanika kwantowa w zasadzie rozwiewają wątpliwości co do pochodzenia Wszechświata. To dzieło Boże.
Nie ma innego wytłumaczenia.
Dlatego zdecydowana większość naukowców, którzy zajmują się cząstkami elementarnymi to ludzie głęboko wierzący właśnie.
Obserwuj wątek
    • qwardian Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 28.05.20, 18:09
      Grupa europejskich naukowców pod przewodnictwem belgijskiego profesora Damiena Hutsemékersa postanowiła zbadać kwazary przy pomocy aparatury FORS, a więc spektrografu podłączonego do teleskopu ESO (European Southern Observatory). Wybrano 93 kwazarów, które formowały grupy rozciągające się na miliardy lat świetlnych i które widzimy, z uwagi na ograniczenia prędkości światła, w formie takiej, jaką miały gdy nasz wszechświat był o dwie trzecie swojego aktualnego wieku młodszy.
      To, co wprawiło w bezgraniczne zdumienie naukowców, to fakt, że osie obrotów wielu kwazarów pokrywały się wzajemnie ze sobą. Przypominamy raz jeszcze: są one oddalone od siebie o miliardy lat świetlnych, więc nie istnieje żadna (znana nam) forma oddziaływania pomiędzy nimi.
        • maksimum Re: Nie pieprz. Nauka nie zajmuje sie bogami :O) 29.05.20, 07:49
          dachs napisał:

          > [b]Mało wiedzy oddala od Boga. Dużo wiedzy sprowadza do Niego z powrotem.

          Dlatego cala opozycyjna lewica i komuna to polglowki i ciemniaki.
          Bosak i Holownia bez studiow,a Rafau po politologii.
          Na politologie ida same miesniaki i Dyzmy,ktore nie potrafia jednego zdania logicznego ulozyc.
          A Kidawa po socjologii nie potrafi poprawnie swojego wypracowania przeczytac.

      • qwardian Re: Nie pieprz. Nauka nie zajmuje sie bogami :O) 29.05.20, 06:56
        Nauka współczesna zajmuje się więcej bożkami i świętymi niż nauką. Ten najwyższy był plagiatorem w dziedzinie, której zyskał sławę, a w reszcie się mylił, przepraszając w procesie znakomitości jak belgijskiego księdza Georges Lemaître, twórcy hipotezy Wielkiego Wybuchu i promieniowania reliktowego..
      • perla_roztocza Re: Nie pieprz. Nauka nie zajmuje sie bogami :O) 29.05.20, 09:11
        benek231 napisał:

        > To robota dla religiantow z dziurami w mozgach.

        nauka zajmuje się poszukiwaniami oraz odpowiadaniem na pytania. Nie ma dziedziny naukowej zajmującej się Bogiem, a Księga Rodzaju nie jest naukowym opisem stworzenia świata.
        To nauka udowodniła, że nawet taki geniusz jak Einstein mylił się uważając wszechświat za statyczny i wieczny. A skoro tak to jest początek i koniec. Więc w sposób absolutnie naukowy, posługując się uniwersalnymi prawami fizyki, zaczęto badać początek.
        Dalej to już zainteresuj się sam właśnie.
    • calamity.miriam Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 01:27

      Przypomina się Wielka Improwizacja Adama Mickiewicza, w której Konrad
      żąda od Boga (lepiej bez tytuów wink Pan, Doktor czy mMagister Bóg a nawet Profesor )
      Żąda rzędu dusz,
      zeby zanucić "pieśń szcześliwą". smile

      I konstatuje: mówia, że jesteś miłością, ty jesteś tylko mądrością.
      Przeczytaj sobie III częśc Dziadów.

      Siła nie mieści się w obrazkach słodkich długowłosych Jezusków czy buzi Matek Boskich...
      różowych aniolków motylków itd
      Serce, które pompuje litry krwi na dobę i nie wygląda, jak to toruńskie z piernika.

      pl.wikipedia.org/wiki/Serce_człowieka

      No i "to coś" co sprawia, że posiadamy uczucia zwane wyższymi, i możemy tak wiele w stosunku do innych ludzi,
      tak dużo ! Ale wiem, że prawdopodobnie nie wiesz, o czym napisałam. Pozdrawiam
    • andrzejg Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 12:41
      Buzia szeroko rozdziawiona, w oczach strach bo piorun walną w chałupę. Nie ma na to wytłumaczenia, czyli stoi za tym Bóg, albo szatan, jak kto woli.

      Ten Bóg jest coraz dalej w miarę postępu nauki. Jeszcze niedawno siedział sobie za chmurką otoczony wianuszkiem aniołków, a szatan w czeluściach ziemi. Teraz gdzie jest? Wszędzie, czyli nigdzie.

      Nie wydaje mi się ,aby naukowcy byli w stanie wyjaśnić przyczynę istnienia wszechświata. Wstawianie w to miejsce Boga jest pójściem po linii najmniejszego oporu.
      • oleg3 Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 12:46
        > Ten Bóg jest coraz dalej w miarę postępu nauki.

        To prawda Andrzeju. Tylko nie jest to argument za ateizmem czy za wiarą w naukę. Nauka nigdy nie dotrze do prawdy, nigdy nie zastąpi Absolutu. Nauka to tylko narzędzie, niedoskonały twór człowieka.
        • andrzejg Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 12:57
          Wiara i nauka to dwie różne sprawy.

          Nie dziwię się ,że wybitni naukowcy wierzą w Boga. Im więcej się dowiadujesz, tym mniej wiesz.
          Ale , czy wierzący naukowiec nie ograniczy się tylko do obserwacji i poznawania mechanizmów tego co stworzył Bóg? Po co ma drążyć głębiej, skoro wiadomo jak i dlaczego?

          Ładnie to oddaje sygnaturka Borsuka.
          Wiara w Boga jest racjonalniejsza, niż wiara w niekończące się badania naukowe, bez perspektywy poznania przyczyn.
          Tylko klęknąć i klepać paciorki.
      • sz0k Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 13:07
        andrzejg napisał:

        > Nie wydaje mi się ,aby naukowcy byli w stanie wyjaśnić przyczynę istnienia wsze
        > chświata.

        Ależ oczywiście. Nauka daje odpowiedzi na pytania: "jak?". Teologia i religia dają odpowiedzi na pytania: "dlaczego?" i "po co?". To są uzupełniające się sfery a nie wykluczające czy sprzeczne.

        > Wstawianie w to miejsce Boga jest pójściem po linii najmniejszego opo
        > ru.

        Brzytwa Ockhama się kłania andrzeju. Ale to miło, że przyznałeś że istnienie Boga jest najprostszą i najbardziej oczywistą odpowiedzią na pytania natury teologiczno-filozoficzno-eschatlogicznej. Pytanie więc dlaczego tak wielu ludzi z uporem maniaka stara się ją wszelkimi możliwymi sposobami odrzucać? Hmm?
        • andrzejg Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 13:15
          sz0k napisał:

          >
          > Brzytwa Ockhama się kłania andrzeju. Ale to miło, że przyznałeś że istnienie Bo
          > ga jest najprostszą i najbardziej oczywistą odpowiedzią na pytania natury teolo
          > giczno-filozoficzno-eschatlogicznej. Pytanie więc dlaczego tak wielu ludzi z up
          > orem maniaka stara się ją wszelkimi możliwymi sposobami odrzucać? Hmm?
          >

          Aksjomaty są po to , aby zastanawiać się nad ich sensownością.
          • sz0k Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 13:25
            andrzejg napisał:

            > Aksjomaty są po to , aby zastanawiać się nad ich sensownością.

            To aksjomaty dają Ci właśnie jakiekolwiek poczucie sensu. Bez nich w nauce nic nie miałoby sensu i nic nie byłbyś wstanie wytłumaczyć. Musi być jakiś punkt wyjścia, który nie wymaga tłumaczenia, tylko przyjmuje się go takim jaki jest. Na nim budujesz teorie, które w efekcie okazuje sie, że mają sens i działają.
            • perla_roztocza Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 13:34
              sz0k napisał:

              > To aksjomaty dają Ci właśnie jakiekolwiek poczucie sensu. Bez nich w nauce nic
              > nie miałoby sensu i nic nie byłbyś wstanie wytłumaczyć. Musi być jakiś punkt wy
              > jścia, który nie wymaga tłumaczenia, tylko przyjmuje się go takim jaki jest. Na
              > nim budujesz teorie, które w efekcie okazuje sie, że mają sens i działają.

              w sumie to jest intrygujące, że Einstein w oparciu o błędny aksjomat wymyślił najpiękniejszą teorię nauki, która działa i została udowodniona na milion sposobów właśnie.
              • sz0k Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 13:41
                perla_roztocza napisał:

                > sz0k napisał:
                >
                > > To aksjomaty dają Ci właśnie jakiekolwiek poczucie sensu. Bez nich w nauc
                > e nic
                > > nie miałoby sensu i nic nie byłbyś wstanie wytłumaczyć. Musi być jakiś pu
                > nkt wy
                > > jścia, który nie wymaga tłumaczenia, tylko przyjmuje się go takim jaki je
                > st. Na
                > > nim budujesz teorie, które w efekcie okazuje sie, że mają sens i działaj
                > ą.
                >
                > w sumie to jest intrygujące, że Einstein w oparciu o błędny aksjomat wymyślił n
                > ajpiękniejszą teorię nauki, która działa i została udowodniona na milion sposob
                > ów właśnie.

                Jeśli aksjomat nie podlega dowodzeniu i tłumaczeniu to skąd wiadomo, że jest błędny? smile
                      • sz0k Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 14:39
                        andrzejg napisał:

                        > Ja przyjmuje , że Boga nie ma i też działa.

                        Dlatego że Twoja wiara bądź nie wiara nie ma żadnego wpływu na to czy Bóg jest albo go nie ma. Sorka.
                        Aksjomaty zawsze istniały bez względu na to czy człowiek je odkrył i opisał czy nie. Bóg zawsze istniał i będzie istniał bez względu na to czy andrzej go odkryje i pozna czy nie.

                        Bóg dał się poznać ludziom przez swojego Syna, czyli samego siebie w ludzkiej postaci. Jezusa Chrystusa, który jak najbardziej żył, działał wśród ludzi, był namacalny i jako jedyny sam z siebie Zmartwychwstał. Lepszego dowodu raczej już nie dostaniesz andrzeju. Poza może jakimiś osobistymi przeżyciami i bezpośrednią relacją z Bogiem. Czego oczywiście serdecznie Ci życzę.
                          • sz0k Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 15:06
                            andrzejg napisał:

                            > Wybacz, ale Jezus nie jest dowodem.
                            > Mahomet też jest postacią historyczną i odbył podróż do nieba. Dowód?

                            Różnica jest dość znacząca. Pomijając nawet życie i dokonania. Mahometa zeżarły robale. Jezus Zmartwychwstał.
                            • andrzejg Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 15:19
                              To trochę pofilozofujmy.

                              Nie wiemy skąd się wziął nasz wszechświat.

                              Załóżmy ,że on po prostu jest, bez Boga. Jest bytem wiecznym, niezależnie od przyjętego poglądu jego ewolucji. W tym przypadku zawsze powstanie pytanie o przyczynę jego istnienia. Skąd się wziął?

                              Załóżmy teraz , że jest jednak jakiś Absolut. Jest on bytem wiecznym. Pstryknął palcami i stworzył wszechświat. Pytanie o powstanie wszechświata mamy z głowy, ale możemy zadać pytanie o przyczynę istnienia Absolutu. Skąd i dlaczego.
                              Istnieje inny Absolut, który stworzył ten Absolut?

                              Co zmienia wiara w Boga? Zmienia tylko obiekt pytania. Domyślam się, że wiara wyklucza możliwość zadawania pytania o powód istnienia Boga. On po prostu jest i koniec.

                              Zazdroszczę Ci prostoty sytuacji.

                              • perla_roztocza Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 15:27
                                andrzejg napisał:

                                > Nie wiemy skąd się wziął nasz wszechświat.
                                > Załóżmy ,że on po prostu jest, bez Boga. Jest bytem wiecznym

                                nie jest

                                > niezależnie od przyjętego poglądu jego ewolucji.

                                to nie jest pogląd tylko udowodniony fakt naukowy.

                                Ja tylko tak w kwestii formalnej właśnie.
                                  • perla_roztocza Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 15:39
                                    andrzejg napisał:

                                    > Co do ewolucji wszechświata , to są tylko teorie. Nic nie jest udowodnione.

                                    jest udowodnione zarówno przez obliczenia jak i obserwacje.
                                    Jeden z dowodów obserwujemy każdej doby czyli, że w nocy jest ciemno.

                                    > Skąd wiesz , że nie jest bytem wiecznym?
                                    > Nawet jak się zapadnie, to nie wybuchnie znowu...i tak w nieskończoność?

                                    to jest pytanie abstrakcyjne właśnie.
                                  • oleg3 Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 16:11
                                    andrzejg napisał:

                                    > Co do ewolucji wszechświata , to są tylko teorie. Nic nie jest udowodnione.

                                    > Skąd wiesz , że nie jest bytem wiecznym?
                                    > Nawet jak się zapadnie, to nie wybuchnie znowu...i tak w nieskończoność?

                                    Zaraz zaraz Andrzeju. Albo nauka albo metafizyka*. Nauka podaje wiek Wszechświata.

                                    pl.wikipedia.org/wiki/Wiek_Wszech%C5%9Bwiata
                                    Według współczesnych ustaleń wiek Wszechświata wynosi około 13,82 miliardów lat (dane z misji Planck z 2013[1]). Istnieją jednak szacunki podające dokładniejszą liczbę 13,799 ± 0,021 miliardów lat[2].


                                    ___________________________________
                                    * Taka religia dla ateistów
                                    • perla_roztocza Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 16:21
                                      oleg3 napisał:

                                      > Zaraz zaraz Andrzeju. Albo nauka albo metafizyka*. Nauka podaje wiek Wszechświata.

                                      zaczynam się zastanawiać czy Andrzej nie jest żydem.
                                      Bo są bardzo mądrzy rabini, którzy twierdzą, że obecnie jest rok 5780 i koniec świata nastąpi za 220 lat.
                                      Twierdzą też, że czas życia wszechświata to 6 tys lat, potem następuje koniec i ponowne odrodzenie.
                                      Andrzej napisał podobnie jak ci rabini właśnie.
                              • sz0k Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 15:53
                                andrzejg napisał:

                                > To trochę pofilozofujmy.

                                OK.

                                > Nie wiemy skąd się wziął nasz wszechświat.

                                To dobrze. Pierwszy istotny krok został uczyniony - przyznanie się do tego, że nie wszystko wiemy. Ba możliwe, że nigdy się nie dowiemy! Przynajmniej za życia.

                                > Załóżmy ,że on po prostu jest, bez Boga. Jest bytem wiecznym, niezależnie od pr
                                > zyjętego poglądu jego ewolucji. W tym przypadku zawsze powstanie pytanie o przy
                                > czynę jego istnienia. Skąd się wziął?

                                Trochę chyba się zamotałeś. Albo jest wieczny albo zastanwiasz się skąd się wziął. Nie można być wiecznym i mieć jednocześnie początek.

                                > Załóżmy teraz , że jest jednak jakiś Absolut. Jest on bytem wiecznym. Pstryknął
                                > palcami i stworzył wszechświat. Pytanie o powstanie wszechświata mamy z głowy,
                                > ale możemy zadać pytanie o przyczynę istnienia Absolutu. Skąd i dlaczego.
                                > Istnieje inny Absolut, który stworzył ten Absolut?

                                Ale wieczność jest właśnie przymiotem Absolutu! To jest immanentna cecha Boga. Bez niej przestaje być Bogiem. Bóg jest doskonały i niezmienny to znaczy, że nie może mieć początku ergo nie mógł być stworzony.
                                Inną cechą Absolutu jest to, że jest niepojęty i nie do ogarnięcia przez wszystko inne co tym Absolutem nie jest (na tym polega jego doskonałość). W momencie gdybyś go całkowicie pojął i zrozumiał automatycznie przestałby być Absolutem! Jakiekolwiek więc wyobrażenie o Bogu ja czy Ty możemy aktualnie mieć - jedno jest pewne - na pewno jest to bardzo odległe od tego kim Bóg rzeczywiście jest.

                                Wydaje mi się, że jest to jak najbardziej logiczne - jeśli już mówimy o czymś takim jak Absolut, który jest istotą doskonałą pod wszelkimi możliwymi względami to nie ma innego wyjścia jak to, że musi on być wieczny, stały, niezmenny, bez początku i bez końca.

                                > Co zmienia wiara w Boga?

                                Całkiem sporo. Odpowiadając na fundamentalne pytania, które człowiek zadaje sobie od początku istnienia (Skąd się wziąłem? Po co jestem? Dokąd zmierzam?) - nadaje życiu (i śmierci) sens.

                                > Zmienia tylko obiekt pytania. Domyślam się, że wiara w
                                > yklucza możliwość zadawania pytania o powód istnienia Boga. On po prostu jest i
                                > koniec.

                                Wiara stara się udzielać odpowedzi na pytania, a nie zabrania je zadawać. Dlaczego nieustannie starasz się nam wmówić, że wiara jest czymś człowieka zniewalającym i coś mu odbierającym, kiedy jest dokładnie na odwrót?

                                > Zazdroszczę Ci prostoty sytuacji.

                                A ja nie potrafię pojąć dlaczego usilnie starasz się ją sobie skomplikować? Jeśli te odpowiedzi są rzeczywiście takie proste to co stoi na przeszkodzie przyjąć je za najbardziej oczywiste i prawdziwe?
                                • andrzejg Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 16:23
                                  " Bóg jest doskonały i niezmienny to znaczy, że nie może mieć początku ergo nie mógł być stworzony."

                                  Ale skąd to wiesz?



                                  "A ja nie potrafię pojąć dlaczego usilnie starasz się ją sobie skomplikować? Jeśli te odpowiedzi są rzeczywiście takie proste to co stoi na przeszkodzie przyjąć je za najbardziej oczywiste i prawdziwe?"

                                  Nic nie staram się sobie komplikować.
                                  Czy dla łatwiejszego życia mam iść na skróty?

                                  Opowiem Ci moją krótką historyjkę z ostatnich tygodni.
                                  Zdarzyło mi się trafić do szpitala z zagrożeniem życia. Leżałem kilka dni sam na sali ( efekt koronawirusa , gdzie szpitale pracują na 30 %) , a jedynym towarzyszem był Jezus na krzyżu wiszącym obok mojego łóżka. ( nie zgrywam się teraz ) . Nie przeszkadzało mi to, wręcz czułem, tak można powiedzieć, że nie byłem sam. Moja żona bardzo mnie prosiła o rozmowe z księdzem. Jak to w szpitalu, trafił się jakiś mnich , a że dla ukochanej osoby robi się wszystko, to poprosiłem go o rozmowe. Rozmowe, nie żadna spowiedź. Powiedziałem mu o swojej niewierze, podyskutowaliśmy ( w porównaniu z Twoimi argumentami , był kilka poziomów niżej, taki infantylny ). Koniec końców zaproponował mi Eucharystię...odmówiłem.
                                  Dla chrześcijan jest to symbol tak ważny, że przyjęcie go ot ta sobie byłoby profanacją. Obrazą dla Waszego Boga ( tak to widzę i tak się wypowiedziałem ) . Nie mogę się nagle nawrócić, nawet w obliczu śmierci, bo "tak na wszelki wypadek byłoby lepiej, bo jakby był, to się prześliznę".

                                  Dlatego nie chcę ułatwień, bo jakby co , to mogę na coś liczyc.
                                  Wolę się zastanawiać nad przyczynami.
                                  A jakby Bóg był, to pytanie skąd się wziął też jest zasadne.
                                  Co to za odpowiedź, że on po prostu jest?
                                  • sz0k Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 16:28
                                    andrzejg napisał:

                                    > " Bóg jest doskonały i niezmienny to znaczy, że nie może mieć początku ergo nie
                                    > mógł być stworzony."
                                    >
                                    > Ale skąd to wiesz?
                                    > Co to za odpowiedź, że on po prostu jest?

                                    To wynika wprost z definicji Absolutu.
                                    • andrzejg Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 16:35
                                      sz0k napisał:

                                      >
                                      > To wynika wprost z definicji Absolutu.
                                      >

                                      Definicji napisanej przez ludzi.
                                      Czyli mamy aksjomat stworzony na potrzeby konkretnej teorii.

                                      Jeżeli przyjmiemy , że Absolut nie jest wieczny, czy to coś zmieni w spojrzeniu na jego dzieło, czyli wszechświat?



                                      • sz0k Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 16:42
                                        andrzejg napisał:

                                        > sz0k napisał:
                                        >
                                        > >
                                        > > To wynika wprost z definicji Absolutu.
                                        > >
                                        >
                                        > Definicji napisanej przez ludzi.

                                        A co chciałbyś żeby Pan Bóg Ci napisał andrzeju? Jesteśmy ludźmi to i na nasz ludzki sposób i ludzkimi metodami opisujemy otaczającą nas rzeczywistość.

                                        > Czyli mamy aksjomat stworzony na potrzeby konkretnej teorii.

                                        Nie, mamy pojęcie, którym człowiek postanowił opisać pewien wycinek rzeczywistości. Tak działa tworzenie słów...

                                        > Jeżeli przyjmiemy , że Absolut nie jest wieczny, czy to coś zmieni w spojrzeniu
                                        > na jego dzieło, czyli wszechświat?

                                        Andrzeju... człowiek ustala pewne pojęcia i się ich trzyma. Jak dla mnie możesz ustalać sobie, że zielone nie jest zielone tylko czerwone i dywagować sobie na ten temat... ja nie mam siły na Twoje boksowanie się ze słownikiem...
                                          • sz0k Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 17:21
                                            andrzejg napisał:

                                            > Nie boksuję się z niczym.
                                            > Słusznie zauważyłeś, że na nasz ludzki sposób staramy się zrozumieć otaczającą
                                            > nas rzeczywistość. Te opisy i rozmyślania nie mają nic do istnienia , czy nieis
                                            > tnienia Absolutu.

                                            No tak, nie ma innej możliwości.
                                            Rozumiem, że co do definicji Absolutu się zatem zgadzamy, pozostaje kwestia skąd wiem, że Bóg w którego wierzę jest właśnie tym co określamy Absolutem? Dobrze rozumiem?

                                            Jeśli tak to odpowiedzią jest - bo nie ma innej możliwości. Jeśli już wierzę w Boga to musi on być tym co określamy pod pojęciem Absolutu. Praprzyczyny, istoty doskonałej. Inaczej byśmy pozostali w nieustannej pętli pytań (którą sam zresztą przytoczyłeś) o przyczynę przyczyny. Gdzieś musi być ta pierwotna praprzyczyna, która nie jest uwarunkowana niczym innym. Toż nawet z logicznego punktu widzenia (jeśli już przebrniemy przez pierwszy dogmat/aksjomat, że Bóg jest i przejdziemy do dywagacji nad tym jaki w takim razie musi On być) to ma sens.
                                            Jestem prawie pewien że gdyby tak rozgrzebać wszystkie wierzenia (czy to te dawno minione, czy obecne) to zawsze gdzieś się do tej Pierwotnej Istoty (rzeczy?), z której wszystko wzięło początek, dokopie. Nie bardzo jest inne wyjście.

                                            Oczywiście to coś pierwotnego może mieć u niektórych charakter/postać "chaosu", albo "nicości", ale wtedy przechodzimy na nieco inny poziom dyskusji. Czy to "coś" pierwotnego jest bytem inteligentnym (a więc osobowym) czy też nie. Patrząc po stworzeniu raczej ciężko przyjąć, że nie ma w tym żadnej inteligencji. Jest dokładnie na odwrót - im bardziej poznajemy otaczający nas świat, żywy i martwy - tym więcej zauważamy w nim jakiejś dziwnej inteligencji i głębokiego sensu tym wszystkim kierującego. Doprawdy żywię wiele uznania dla ludzi, którzy są pełni przekonania, że to wszystko mogło zatem powstać bez udziału jakiejś większej inteligencji.
                                  • perla_roztocza Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 17:41
                                    andrzejg napisał:

                                    > Opowiem Ci moją krótką historyjkę z ostatnich tygodni.
                                    > Zdarzyło mi się trafić do szpitala z zagrożeniem życia. Leżałem kilka dni sam n
                                    > a sali ( efekt koronawirusa , gdzie szpitale pracują na 30 %) , a jedynym towar
                                    > zyszem był Jezus na krzyżu wiszącym obok mojego łóżka. ( nie zgrywam się teraz
                                    > ) . Nie przeszkadzało mi to

                                    nie przeszkadzało?
                                    Gdyby się tak zastanowić to masz dużego farta, że na ścianie wisiał krzyż.
                                    Bo w chrześcijaństwie kwestia naszych relacji ze światem materialnym jest marginalna. Jeżeli weźmiemy Biblię to tam nie ma przepisów na robienie pączków czy robienie biznesu. Tam osią są stosunki człowieka z Bogiem czyli to należy do kwestii duchowych.
                                    Fakt, że w chrześcijaństwie świat materialny nie należy do sfery sacrum tylko należy do sfery profanum spowodował, że nauka powstała w cywilizacji chrześcijańskiej a nie w Chinach, Indiach czy świecie islamskim. Bo w innych cywilizacjach sakralizacja świata idzie daleko dalej niż w cywilizacji chrześcijańskiej.
                                    Jeżeli weźmiemy jakikolwiek system, w którym świat materialny należy do sfery sacrum to robienie doświadczeń, eksperymentów, badań czy próba wyjaśniania czegoś będzie bluźnierstwem, dlatego, że to jest próba sprawdzania jak działa Bóg. Czyli człowiek ma mały zakres samodzielnego działania właśnie.
                                    • oleg3 Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 17:52
                                      Słusznie prawisz perła. Dodam, że chrześcijaństwo jest chyba jedyną religią (ściślej katolicyzm bo nie jestem pewien jak to jest w chrześcijaństwie wschodnim i w niezliczonych nurtach protestanckich), w której Boga można badać rozumem. A nawet należy. Wiara i rozum. Fides et ratio.
                                      • oleg3 Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 18:10
                                        calamity.miriam napisała:

                                        > Tomasz Z zwany przez siebie perla roztocza- oszalał.

                                        A może zmądrzał? Już nie pamiętam gdzie czytałem. Jak człowiek mówi do Boga to modlitwa, jak Bóg mówi do człowieka to szaleństwo.


                                        • calamity.miriam Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 22:49
                                          nie bo gdyby zmadrzałby, z tą świadomością, którą demonstruje obecnie, rozpocząłby proces naprawiania zniszczeń wobec osoby, którą najbardziej zniszczył i która jest już u kresu. On o tym wie, leży, czyta w Internecie, i wykonuje piruety, które tylko i wyłącznie maja Was zainteresować nim.

                                          o! Perła.

                                          Ja znam go od 2002 roku, w różnych odsłonach i znam te "porywy" jakie miewa.
                                          Jeśli ktokolwiek dochodzi do wniosku, że świat jest "bożym dziełem" - uruchamiaja się - wartości chrześcijańskie, a tym jest przede wszystkim miłosierdzi i cheć czynienia dobra wobec innych.
                                          Niesienia pomocy tym, których sie skrzywdziło, o czym sie wie, nawet mówi się do skrzywdzonego wprost, że się wie
                                          i to wypiera, zachowuje się najbardziej obelżywie i ordynarnie.

                                          Autorefleksja z belką we własnym oku, i źdźbłem w czyimś, to co mówił Ten, który w sferze chrześcijanizmu owo Dzieło uasabia.

                                          Dla mnie ZAWSZE najważniejszy jest człowiek OBOK, bo ten faktycznie jest najważniejszy.
                                          Dlatego zadziały się pewne realne rzeczy w realnym życiu.
                                          Bardzo złe.

                                          Nie sądzę, aby ktoś, kto zrobił sobie "zwierzęcy folwark" na wschodzie Polski, - przejrzał na oczy.
                                          To nie jego słowa, to napuszone słowa przejętego sobą idioty i egoisty.

                                          Nie dam się oszukać po raz wtóry. On cały czas wyznaje filozofię "kto głupi ten kupi".


                                            • calamity.miriam Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 23:31
                                              Po pierwsze dzięki Bogu do tego nie doszło. Ja nie nie do związków.

                                              Po drugie, dostałeś ode mnie kosza dwukrotnie, jako pretendent
                                              Po trzecie, właśnie rujnujesz swój pracowicie zmieniany wizerunek
                                              Po czwarte wątek Śmierć.
                                              Po piąte chodzi o zrujnowanie życia. I sprawy, które znasz, a które w ogóle nie mają nic wspólnego
                                              z tym, co napisałeś i wiesz dobrze o tym.

                                              Programista, manipulator i - sam sobie dopowiedz.
                                              Zawsze wszystko chciałes umniejszyć, ośmieszyć i zohydzić.

                                              Umiesz to nawet sprawnie robić ale Wiesz? to jest tak, jak z tym motylkiem, którego animacją otwierałeś swój program. Ruszał tylko jednym skrzydełkiem. I spytałam - czemu tylko jednym.

                                              Zdziwiłeś się, powiedziałęś, że nikt tego nie zauważył, że faktycznie jedno jest "sztywne".

                                              I tak z twoim pisaniem. malujesz portret na forum - swój - tylko dla siebie.
                                              • perla_roztocza Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 23:59
                                                calamity.miriam napisała:

                                                > Po pierwsze dzięki Bogu do tego nie doszło. Ja nie nie do związków.

                                                oczywiście, że nie jesteś do związków. Po ostatnim wylądowałaś na oiomie po zadaniu sobie trutki gdy zostałaś wykopana przez leciwego filmowca. Rozumiem. Miłość. Ale kto ci wtedy pomógł? Ja. To ja podesłałem ci forsę i pospłacałem niezapłacone twoje faktury. Zrobiłem to ze wzgląd na stare czasy. Ale i tak tego nie doceniłaś.

                                                > Po drugie, dostałeś ode mnie kosza dwukrotnie, jako pretendent

                                                takie bajeczki to możesz sobie opowiadać następcom.
                                                Nie mam najmniejszych wątpliwości, że uwierzą w te opowieści o pszczółkach i motylkach.

                                                > Po trzecie, właśnie rujnujesz swój pracowicie zmieniany wizerunek

                                                mój wizerunek jest zawsze taki sam i zawiera się w stałej kosmologicznej czyli "właśnie:" właśnie.
                                                • calamity.miriam Konkretnie 30.05.20, 00:59
                                                  perla_roztocza napisała:


                                                  > oczywiście, że nie jesteś do związków. Po ostatnim wylądowałaś na oiomie po zad
                                                  > aniu sobie trutki gdy zostałaś wykopana przez leciwego filmowca. Rozumiem. Miło
                                                  > ść. Ale kto ci wtedy pomógł? Ja. To ja podesłałem ci forsę i pospłacałem niezap
                                                  > łacone twoje faktury. Zrobiłem to ze wzgląd na stare czasy. Ale i tak tego nie
                                                  > doceniłaś.

                                                  Nie rozumiesz. Chodzi ci o mój związek z Marcelem Łozińskim, dla którego ciebie wykopałam?
                                                  Tak, wykopałam cię, fakt. Oficjalnie piszę. Ale to ten drugi raz cie wykopałam, czy trzeci?
                                                  Chodziło mi, żebyś oddał mi forsę, a nie o ciebie!
                                                  Ten kredyt, który wzięłam bo uwierzyłam, że jakaś mafia cie sciga...
                                                  jaka mafia. Hazard.

                                                  > > Po drugie, dostałeś ode mnie kosza dwukrotnie, jako pretendent
                                                  >
                                                  > takie bajeczki to możesz sobie opowiadać następcom.
                                                  > Nie mam najmniejszych wątpliwości, że uwierzą w te opowieści o pszczółkach i mo
                                                  > tylkach.

                                                  Na OIOM wylądowałes " z powodu kosza ode mnie. Napisał "zabiłem sie"!
                                                  Telefonowałam na policję z twojego powodu, szybciej przyjechało pogotowie, więc ci pomogłam.



                                                  > mój wizerunek jest zawsze taki sam i zawiera się w stałej kosmologicznej czyli
                                                  > "właśnie:" właśnie.

                                                  Ty nie masz wizerunku. Jak napisałam już, czarna konsekwencja seksu własnych rodziców.
                                                  Pan Bóg chciał cie załatwić, kiedy jechałeś urodzon świeżo, z Zamościa do chałupy, wozem " w deskach"
                                                  i ślepą kobyłą.

                                                  Wychowując się wśród księży, którzy cię podskubywali, nie miałeś szans na normalność.
                                                  Ale to cie nie tłumaczy.



                                • a000000 Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 18:31
                                  sz0k napisał:

                                  >
                                  > Trochę chyba się zamotałeś. Albo jest wieczny albo zastanwiasz się skąd się wzi
                                  > ął. Nie można być wiecznym i mieć jednocześnie początek.


                                  no to ja zamotam jeszcze bardziej. U Boga czas nie istnieje. Czas jest elementem naszej rzeczywistości materialnej. Dlatego dywagacje o początku czy wieczności Boga moim zdaniem racji nie mają, gdyż te określenia nie opisują sytuacji niematerialnej.
                                    • a000000 Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 30.05.20, 09:38
                                      andrzejg napisał:

                                      > Skąd wiesz, że u Boga czas nie istnieje?

                                      jeśli chodzi o Boga, to wiemy, że nic nie wiemy..... zawsze to będą tylko domniemania wynikłe z naturalnej dla rodzaju homo sapiens kwestii poznania.


                                      > Dywagacje, dywagacje, domysły, budowanie teorii pod stan naszego umysłu.


                                      tak, zdecydowanie ponad. Do tego stopnia, że temat dla wielu niedostępny mentalnie.


                                      > Prościej stwierdzić, że Bóg nie istnieje.

                                      prościej. Tylko. Wracając z przestrzeni wiary i domysłów do przestrzeni realu i nauki.... nikt nie jest w stanie UDOWODNIĆ nieistnienia Boga. Gdyż nie jest możliwym udowodnienie, że kogoś/czegoś nie ma - tu sięgnij do pojęcia matematycznego - nieskończoność, gdzie zawsze znajdujemy przestrzeń dla kolejnych elementów.
                                      Dowód na istnienie kogoś/czegoś ogranicza się do konkretnego czasu i przestrzeni. Bez określenia warunków poszukiwań - bujamy w nieskończoności. Można udowodnić, że w TYM miejscu szukanego elementu nie ma. Ale dowód na twierdzenie, że element nie istnieje wszędzie wydaje się karkołomny.

                                      A więc - skoro nauka nie jest w stanie wyprowadzić dowodu na istnienie danego elementu w niedostępnych dla naszych zmysłów przestrzeniach - stwierdzenie, że Boga nie ma jest twierdzeniem fałszywym.
                                      Równie trudnym , przyznaję, do wyprowadzenia jest dowód na ISTNIENIE Boga.... stąd WIARA. Część ludzi wierzy, że Boga nie ma, część ludzie wierzy, że Bóg jest. I z tym musimy się pogodzić.

                                      Dla mnie osobiście, dowodem na istnienie Boga jest nauka, w szczególności kod genetyczny, prawa fizyki (które nie są przez człowieka wymyślone tylko odkryte), precyzja skomplikowanego biochemicznie życia (wszelkiego), w końcu.... zdolność człowieka do TWORZENIA. Nie wydaje mi się, aby rozumne i inteligentne życie, w tak niezwykle rozbudowany a jednocześnie bardzo ograniczony warunkami zewnętrznymi sposób, samo i przypadkowo powstało z pradawnej drobiny materii.... nawet dopuszczając teorię Darwina (w wielu aspektach słuszną) odnoszę wrażenie, że za mało czasu minęło na przypadkowe wykonanie i UTRWALENIE tej jedynej kombinacji prowadzącej do tego z czym mamy dziś do czynienia. Stąd mój podziw dla Pierwszego Programisty Świata.

                                      A schodząc na ziemię - znasz definicję czasu? Co to takiego?
                                      • calamity.miriam Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 30.05.20, 10:02
                                        a000000 napisała:


                                        jeśli chodzi o Boga, to wiemy, że nic nie wiemy..... zawsze to będą tylko domniemania wynikłe z naturalnej dla rodzaju homo sapiens kwestii poznania.

                                        Oczywiście.
                                        Dywagacje, dywagacje, domysły, budowanie teorii pod stan naszego umysłu.
                                        >

                                        tak, zdecydowanie ponad. Do tego stopnia, że temat dla wielu niedostępny mentalnie.

                                        Znowu oczywiście.

                                        Prościej stwierdzić, że Bóg nie istnieje.

                                        prościej. Tylko. Wracając z przestrzeni wiary i domysłów do przestrzeni realu i
                                        nauki.... nikt nie jest w stanie UDOWODNIĆ nieistnienia Boga. Gdyż nie jest możliwym udowodnienie, że kogoś/czegoś nie ma - tu sięgnij do pojęcia matematycznego - nieskończoność, gdzie zawsze znajdujemy przestrzeń dla kolejnych elementów.
                                        > Dowód na istnienie kogoś/czegoś ogranicza się do konkretnego czasu i przestrzen
                                        > i. Bez określenia warunków poszukiwań - bujamy w nieskończoności. Można udowodn
                                        > ić, że w TYM miejscu szukanego elementu nie ma. Ale dowód na twierdzenie, że el
                                        > ement nie istnieje wszędzie wydaje się karkołomny.
                                        >
                                        > A więc - skoro nauka nie jest w stanie wyprowadzić dowodu na istnienie danego e
                                        > lementu w niedostępnych dla naszych zmysłów przestrzeniach - stwierdzenie, że B
                                        > oga nie ma jest twierdzeniem fałszywym.
                                        > Równie trudnym , przyznaję, do wyprowadzenia jest dowód na ISTNIENIE Boga....
                                        > stąd WIARA. Część ludzi wierzy, że Boga nie ma, część ludzie wierzy, że Bóg jes
                                        > t. I z tym musimy się pogodzić.
                                        >
                                        > Dla mnie osobiście, dowodem na istnienie Boga jest nauka, w szczególności kod g
                                        > enetyczny, prawa fizyki (które nie są przez człowieka wymyślone tylko odkryte),
                                        > precyzja skomplikowanego biochemicznie życia (wszelkiego), w końcu.... zdolnoś
                                        > ć człowieka do TWORZENIA. Nie wydaje mi się, aby rozumne i inteligentne życie,
                                        > w tak niezwykle rozbudowany a jednocześnie bardzo ograniczony warunkami zewnętr
                                        > znymi sposób, samo i przypadkowo powstało z pradawnej drobiny materii.... nawet
                                        > dopuszczając teorię Darwina (w wielu aspektach słuszną) odnoszę wrażenie, że z
                                        > a mało czasu minęło na przypadkowe wykonanie i UTRWALENIE tej jedynej kombinacj
                                        > i prowadzącej do tego z czym mamy dziś do czynienia. Stąd mój podziw dla Pierws
                                        > zego Programisty Świata.
                                        >
                                        > A schodząc na ziemię - znasz definicję czasu? Co to takiego?

                                        smile

                                        Podpisuję się pod tym, co napisałaś, co to takiego Hawking usiłował w Teorii czasu zmierzyć się z tym tematem.
                                        • andrzejg Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 30.05.20, 15:30
                                          calamity.miriam napisała:

                                          > jeśli chodzi o Boga, to wiemy, że nic nie wiemy..... zawsze to będą tylko domn
                                          > iemania wynikłe z naturalnej dla rodzaju homo sapiens kwestii poznania.
                                          >
                                          > Oczywiście.
                                          > Dywagacje, dywagacje, domysły, budowanie teorii pod stan naszego umysłu.
                                          > >
                                          >
                                          > tak, zdecydowanie ponad. Do tego stopnia, że temat dla wielu niedostępny mental
                                          > nie.


                                          Nie ponad, tylko pod stan naszego umysłu. Chyba nie ma nikogo, kto wyskoczyłby ponad możliwości swojego rozumowania. Wizję świata budujemy pod stan naszego umysłu, tak aby wszystko było logiczne, jsne i zazębiało się.


                                          >
                                          > Prościej stwierdzić, że Bóg nie istnieje.
                                          >
                                          > prościej. Tylko. Wracając z przestrzeni wiary i domysłów do przestrzeni realu
                                          > i
                                          > nauki.... nikt nie jest w stanie UDOWODNIĆ nieistnienia Boga. Gdyż nie jest moż
                                          > liwym udowodnienie, że kogoś/czegoś nie ma - tu sięgnij do pojęcia matematyczne
                                          > go - nieskończoność, gdzie zawsze znajdujemy przestrzeń dla kolejnych elementów
                                          > .

                                          Ale po co udowadniać.
                                          Wierzysz bez dowodu. Po prostu wierzysz.
                                          Nie wierzyć tez można bez dowodu.

                                          A.
                                          • a000000 Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 30.05.20, 20:27
                                            andrzejg napisał:

                                            > Ale po co udowadniać.
                                            > Wierzysz bez dowodu. Po prostu wierzysz.
                                            > Nie wierzyć tez można bez dowodu.


                                            co racja to racja....tylko człowiek to takie stworzenie czasem myślące, zadaje pytania.... jest ciekawy... np: skąd się bierze geniusz no i po co się bierze? Przecież nie jest do przeżycia niezbędny, więc ewolucyjnie się nie wykształcił..... ba! bawet nie jest dziedziczny, czyli w genach go nie widać..... Ludzie wierzący uważają, że wszelkie talenty od Boga pochodzą. OK, może być....ale zaraz pojawia się kolejny problem - skoro tak, to co Bóg chce nam przez to powiedzieć?
                                            Nie wiem nad czym się zastanawiają ludzie niewierzący.....

                                            i tak to, Andrzejku, ten cichy wieczór samoizolacji od dziada w koronie mija....

                                          • calamity.miriam kto stworzył, czy co? 31.05.20, 10:59
                                            andrzejg napisał:


                                            >
                                            > Ale po co udowadniać.
                                            > Wierzysz bez dowodu. Po prostu wierzysz.
                                            > Nie wierzyć tez można bez dowodu.
                                            >
                                            > A.

                                            No właśnie. Wiara jest "decyzją" serca czy myśli.
                                            Jeśli wierzysz- jest tak, jak napisałeś.
                                            A jeśli nie wierzysz, te "dowody na istnienie" zupełnie nie przekonują.

                                            Kiedy bywam w Lublinie, tam przy znamiennych dla mnie Al. Racławickich
                                            przy których wynajęłam sobie mieszkanie (dla ideii, bliskości i takie tak) Polskie Towarzystwo Tomasz z Akwinu.
                                            Można czasem spotkać kogoś ogarniętego tam spotkać.

                                            W Warszawie - Franciszkanie, siostry i ks. Luter, z którym często rozmawiam bo w mojej sytuacji, takie rozmowy dzialają na mnie krzepiaco. Wierzę, że religie to różne obrzędy wokoło tego samego sedna. Oczywistosć.
                                            I wierzę w dobro, to nie jest łatwe ale dlatego, żeby tej wiary nie utracić, rozmawiam.

                                            ktoś ZUY smile zakpi - czemu nie rabinem. Odpowiem - a czy to nie wszystko jedno? Jest ksiądz, rabin, pop, bardziej prosty, czy bardziej finezyjny w myśleniu. W judaixmie nauka Kabala nazywa Ein Sof czyli Wielkim Nic.
                                            W tekstach mistycznych mowa o dobroci, że Ein Sof skurczył się w swoim dziele, żeby zrobic na nie miejsce itd
                                            ale - "naczynia" nie wytrzymały siły emenacji tworzenia i "popekały" rozpierzchając się w "święte iskry" i to właśnie tworzy filozofia tikkun olam czyli naprawianie swiata, który jest w człowieku tak niedoskonały. Ostatecznie sam Bóg w końcu chciał załatwic sprawe potopem i tylko Noe.... itd

                                            Dobro i miłośc czyli "poecja i miłość" norwidowska.

                                            miłej Niedzieli, Andrzeju


                                        • calamity.miriam Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 30.05.20, 14:48
                                          Ktoś, kto uważa, że to dowcipne - bo jest - katoryj czas czyli która godzina - myli się. Autorka wątku ta perła prawdę napisała.

                                          Ale twoim życiem rzadzi rzyć zwana i żołądek, czyli ty orientujesz się, która jest godzina nawet nie po układzie gwiazd, co na roztoczańskim niebie - zegar - tylko odczuwając stan łaknienia, czyli głód! a wiec pora śniadania, drugiego śniadania, ewen trzeciego, potem obiad około 15.00 z niewielkimi korektami,
                                          a w okolicach jak piszac stylem Króla Słońce l'heure entre le chien et le loup
                                          godzina między psem a wilkiem - degustacja amontilado, powiedzmy. smile

                                          A więc twoje poczucie czasu dzienne - jak powyżej, jest względnie względne.
                                          Ponadto istnieje poczucie czasu tygodni, wyznaczane potrzebą uzupełniania zapasów (jedzenie) gry (wizyty służących zwierzęcego folwarku tam, gdzie lotto)
                                          No i swięta religijne i państwowe, to jest odczuwanie czasu w twoim wykonaniu, i to jest napisane przeze mnie z erudycją, naukowo wrecz opartą na wieloletniej obserwacji, analizy charakteru, profilu psychologicznego, wieku i faktu, że nie zmienisz się za nic. Forsa jest jedynym twoim akumulatorem.

                                          Perła zwana prawdę Wam napisała smile
                                    • calamity.miriam Nie wiadomo nic własciwie 30.05.20, 09:57
                                      andrzejg napisał:

                                      > Skąd wiesz, że u Boga czas nie istnieje?
                                      >
                                      > Dywagacje, dywagacje, domysły, budowanie teorii pod stan naszego umysłu.
                                      > Prościej stwierdzić, że Bóg nie istnieje.

                                      Przede wszystkim ignoramus et ignorabimus.
                                      Dowód na istnienie Boga - ... temat rzeka.

                                      Uważam, że powinniśmy niedowierzać naszym mózgom w pewnym stopniu, uważajac że nasze komputery - mózgi
                                      mają "wgrane" pewne programy, jedne z nich są aktywne, inne nie.
                                      To nasze, ludzkie poznanie moze być bardzo łudzące.
                                      Być może właśnie do takich tez, do takich, a nie c=innych wniosków MAMY dojsć.
                                      Natura, czy Bóg, jak to nazwiesz, jest przewrotna.
                                      jedyną stałą - są zmiany.

                                      Kant rozważając w "Krytyce czystego rozumu" (Immanuel Kants Kritik der reinen Vernunft) problematykę Boga, negatywnie odniósł się do sposobów dowodzenia Jego istnienia. Zakładał, że Bóg, jako postulat czystego rozumu - nie zawiera takiej treści, którą można odnieść do doświadczenia.
                                      A to z założenia skazuje na niepowodzenie wszelkie
                                      próby wykazania jego istnienia.
                                      Próby te, jak pisał kant, stanowią jedynie przykład
                                      jałowych i w pewien sposób „rujnujących” dotychczasową
                                      metafizykę dyskusji i sporów.
                                      Problematykę dowodową analizował w ramach krytyki-badania teologii racjonalnej: idea bytu najdoskonalszego, nazywanego Bogiem.
                                      Według Kanta, tradycyjna teologia podejmowała próby wykazania-udowodnienia istnienia takiego bytu najdoskonalszego, czyniąc to na trzy sposoby.
                                      Dwa są dowodami empirycznymi wyprowadzonymi aposteriorycznie.
                                      Trzeci to dowód ontologiczny. Jest to dowód typu apriori, oparty
                                      na analitycznej i spekulatywnej argumentacji. Wiem, brzmi, jak wiertarta ruska.

                                      I właśnie w odniesieniu do dowodów aposteriorycznych, Kant zapatrywał się scpetycznie na wszelkie próby dowodzenia istnienia Boga za pomocą teoretycznego użycia rozumu.
                                      Był przekonany, że dla wyjaśnienia świata przyrody i mechanizmów rządzących nie ma potrzeby przyjmowania istnienia jakiejś doskonałej natury (Boga).
                                      Dla logicznego do bólu Kanta pomysł taki miał być wręcz szkodliwy dla ogólnie pojętych badań nad światem przyrody, bo miał powstrzymywać postęp w tej nauce.
                                      Niemniej w obrębie spekulatywnego rozumu pojawia się ogólna potrzeba ludzkiego rozumu
                                      dążącego do poznania.
                                      Bóg, który ujmowany jako pierwsza przyczyna, pierwszy poruszyciel, kreator świata itd., w pewnym sensie wypełnia potrzebę zupełności poznania.
                                      Tak ujęta idea Boga nie jest jednak wyłącznie pewnym utreściowieniem niedostępnej, a więc granicznej dla ludzkiego intelektu, istoty będącej kresem ciągu przyczynowo-skutkowego...

                                      Tyle. A Ingarden? I jego "dowody na istnienie" ładnie to określiła Halina Poswiatowska, po lekturze, że jesli sie wierzy - czyta się, a jeśli sie nie wierzyw Boga, to te dowody kompletnie nie są przekonujace.
                                      Tajemna sprawa. A jeszcze czas?
                                      Są koncepcje czasu w Starym i Nowym testamencie, np "i upłynął wieczór i poranek" od tych prostych przykładów.
                                      Ile trwał wieczór ile czasu właśnie - trwał poranek?
                                    • piq w ilowymiarowym świecie żyjesz, Andrzej?... 31.05.20, 17:42
                                      Widzisz tylko trzy wymiary, czwarty widzisz tylko teoretycznie na zegarku albo poprzez zmiany w obserwowalnych trzech wymiarach. Widzisz tylko efekty oddziaływania czasu, samego czasu nie widzisz. Kilka tysięcy lat temu dlatego właśnie jacyś ludzie uwierzyli w boga pierwotnego dla wszystkiego, pana czasu i ojca świata widzialnego, bo bez czasu wszystko zastyga, czyli nic nie żyje. Nadali mu imię Zurwan.

                                      W ostatnich mniej więcej stu latach wskutek postępów zarówno metod badawczych, jak i matematyki pojawiła się potrzeba uzgodnienia obserwacji z teorią, w tym m.in. ujednolicenia wszystkich oddziaływań fizycznych w jednej zasadzie. Okazalo się, że być może da się to zrobić, jednak trzeba założyć, że wymiarów przestrzeni, w której żyjemy, musi być więcej. Liczba tych wymiarów wahała się od 5 do 26, obecnie przyjmuje się istnienie 11. Teoretycznie, bo sprawdzić się tego fizykalnie nie da. Nikt nie wie, co jest w tych pozostałych (na razie) 7 wymiarach (jeśli do "realnych" i "postrzegalnych" zaliczymy czas).

                                      Wg przyjętego modelu powstania znanego nam i na wyrost nazwanego "Wszechświatem" świata widzialnego przed Wielkim Wybuchem wszystkie wymiary były symetryczne. Istniejący i widzialny "wszechświat" uważa się za fluktuację, zniekształcenie właściwego świata początkowego, której przyczyna jest nieznana. Wiadomo tylko, że nasz "wszechświat" istnieje na podstawie konkretnego zestawu wielkości stałych fizycznych w momencie odpalenia tej fluktuacji. Inaczej fluktuacja nie nastąpiłaby albo trwała maleńkie ułamki sekund.

                                      Widzisz, Andrzej, koło, możesz zmierzyć długość jego promienia, jednak dokładne obliczenie obwodu tego koła na podstawie wiedzy o promieniu jest dla ciebie niemożliwe i nie może tego zrobić żaden człowiek. Możesz się tylko asymptotycznie zbliżać do jego prawdziwej wartości używając liczby "pi", której wartości nie jesteś w stanie dokładnie podać, co najwyżej kolejne przybliżenia. Możesz narysować równoramienny i całkiem realny trójkąt prostokątny, w którym jego przyprostokątne mają po metrze. Doskonale to wiesz, jednak na podstawie wiedzy o przyprostokątnych nigdy nie podasz wlaściwej długości przeciwprostokątnej w innej postaci, niż "pierwiastek kwadratowy z dwóch metrów kwadratowych". Możesz się tylko zbliżać asymptotycznie by przełożyć to na narzędzia pomiarowe.

                                      Wszystko to mając przed oczami w realnym świecie - okręg koła i przeciwprostokątną. Są, ale ich nie ma dla ciebie w pełni, bo nie dasz rady ich ujarzmić żadną linijką. Załóżmy jednak, że nasz świat rozciąga się poza te 4 wymiary i leży na powierzchni nazwijmy to teoretycznie np. "siedmiowymiarowej kuli" i realna długość przeciwprostokątnej czy okręgu w takiej sytuacji jest dokładnie obliczalna, ale my widzimy tylko te 4 wymiary (w tym jeden od biedy) i to nas zamyka poza realnością, tą prawdziwą.

                                      Sięgnijmy do zapominanego często początku Pisma świętego: "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo". Słowo to zasada działania, twórcza informacja. Nadając owej naszej 4-wymiarowej fluktuacji przestrzeni 11-wymiarowej ściśle określone prawa i dając początkowy impuls można doprowadzić do jej zaistnienia i trwania. Tajemnice pokazują się niewyraźnie (jak w lustrze, niejasno) w tym, czego ogarnąć nie umiemy, póki nie staniemy twarzą w twarz. Nie mogłem sobie odmówić nawiązania do 1. listu św. Pawła do Koryntian, fragmentu zwanego "Hymnem o Miłości", a traktującego naprawdę o Poznaniu:

                                      Po części bowiem tylko poznajemy,
                                      po części prorokujemy.
                                      Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
                                      zniknie to, co jest tylko częściowe.
                                      Gdy byłem dzieckiem,
                                      mówiłem jak dziecko,
                                      czułem jak dziecko,
                                      myślałem jak dziecko.
                                      Kiedy zaś stałem się mężem,
                                      wyzbyłem się tego, co dziecięce.
                                      Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
                                      wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
                                      Teraz poznaję po części,
                                      wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.

                                      Bez zewnętrznej ingerencji i nadania praw 11-wymiarowe symetryczne kontinuum początkowe po prostu by sobie było lub nie było, bo kwestia "bycia" to osobny temat. Nasz cztero-(od biedy)-wymiarowy ogródek by się raczej nie zdarzył, bo nie miałby zasady ani impulsu do powstania.

                                      Człowiek szuka tej zasady jako "Ogólnej Teorii Wszystkiego" (jest to termin naukowy, Andrzeju), która wszystko ujednolici i wyjaśni. Z gruntu nieweryfikowalnej. Jak wiara.

                                      Na koniec sięgnijmy do momentu, gdy człowiek zabija swojego Boga, czyli gdy Jezus kona na krzyżu.

                                      "A o godzinie szóstej ciemności ogarnęły ziemię (i trwały) aż do godziny dziewiątej. O godzinie dziewiątej Jezus zawołał wielkim głosem: Eloi, Eloi, lamma sabachtani! To znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił. A niektórzy spośród stojących tam słysząc te słowa, mówili: Oto Eliasza woła.
                                      Potem podbiegł ktoś, nasycił octem gąbkę i umocowawszy ją na trzcinie, podał Mu do picia, mówiąc przy tym: Poczekajcie, zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, żeby Go zdjąć (z krzyża). A Jezus, zawoławszy donośnym głosem, skonał. Wtedy zasłona w świątyni rozdarła się na dwie części — od góry aż do dołu.
                                      A setnik, który stał naprzeciw, widząc, że tak skonał, rzekł: Ten Człowiek był naprawdę Synem Bożym."

                                      Ten opis jest wypełnieniem przejawów widzialnych końca świata wynikających z proroctw, a rozdarcie zasłony miejsca Świętego Świętych oznacza, że Bóg opuścił Świątynię. Świat widzialny stracił Zasadę. Ów setnik, który stał naprzeciw, przypuszczalnie wtajemniczony w szerzące się wówczas w rzymskiej armii misteria wschodnie, okazał się mądrzejszy od dzisiejszych mędrków.
                                      • calamity.miriam Re: w ilowymiarowym świecie ?... 31.05.20, 22:37
                                        Przesadziłeś smile

                                        piq napisał:

                                        > Widzisz tylko trzy wymiary, czwarty widzisz tylko teoretycznie na zegarku albo
                                        > poprzez zmiany w obserwowalnych trzech wymiarach. Widzisz tylko efekty oddziały
                                        > wania czasu, samego czasu nie widzisz. Kilka tysięcy lat temu dlatego właśnie j
                                        > acyś ludzie uwierzyli w boga pierwotnego dla wszystkiego, pana czasu i ojca świ
                                        > ata widzialnego, bo bez czasu wszystko zastyga, czyli nic nie żyje. Nadali mu i
                                        > mię Zurwan.
                                        >
                                        > W ostatnich mniej więcej stu latach wskutek postępów zarówno metod badawczych,
                                        > jak i matematyki pojawiła się potrzeba uzgodnienia obserwacji z teorią, w tym m
                                        > .in. ujednolicenia wszystkich oddziaływań fizycznych w jednej zasadzie. Okazalo
                                        > się, że być może da się to zrobić, jednak trzeba założyć, że wymiarów przestrz
                                        > eni, w której żyjemy, musi być więcej. Liczba tych wymiarów wahała się od 5 do
                                        > 26, obecnie przyjmuje się istnienie 11. Teoretycznie, bo sprawdzić się tego fiz
                                        > ykalnie nie da. Nikt nie wie, co jest w tych pozostałych (na razie) 7 wymiarach
                                        > (jeśli do "realnych" i "postrzegalnych" zaliczymy czas).
                                        >
                                        (........)
                                        • piq piosenka o końcu świata (1945) 01.06.20, 00:09
                                          W dzień końca świata
                                          Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
                                          Rybak naprawia błyszczącą sieć.
                                          Skaczą w morzu wesołe delfiny,
                                          Młode wróble czepiają się rynny
                                          I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.

                                          W dzień końca świata
                                          Kobiety idą polem pod parasolkami,
                                          Pijak zasypia na brzegu trawnika,
                                          Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa
                                          I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,
                                          Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa
                                          I noc gwiaździstą odmyka.

                                          A którzy czekali błyskawic i gromów,
                                          Są zawiedzeni.
                                          A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
                                          Nie wierzą, że staje się już.
                                          Dopóki słońce i księżyc są w górze,
                                          Dopóki trzmiel nawiedza różę,
                                          Dopóki dzieci różowe się rodzą,
                                          Nikt nie wierzy, że staje się już.

                                          Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
                                          Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
                                          Powiada przewiązując pomidory:
                                          Innego końca świata nie będzie,
                                          Innego końca świata nie będzie.
                          • a000000 Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 18:06
                            andrzejg napisał:

                            > Mahomet też jest postacią historyczną i odbył podróż do nieba.

                            Mahomet jest postacią historyczną, ale podróży do nieba nie odbył. Jedynie mu się śniło, że Archanioł zabrał go do nieba, i to z Jerozolimy, w której też nigdy w realu nie był.


                • perla_roztocza Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 13:55
                  sz0k napisał:

                  > Jeśli aksjomat nie podlega dowodzeniu i tłumaczeniu to skąd wiadomo, że jest bł
                  > ędny? smile

                  teoria względności powstała aby wytłumaczyć wszechświat..
                  Aksjomatem było, że wszechświat jest statyczny i wieczny.
                  Co jak obecnie wiemy jest nieprawdą gdyż wszechświat się rozszerza oraz tak jak miał początek tak będzie miał koniec.
                  Einstein napisał te cudowne wzory i zobaczył, że nie zgadzają mu się z aksjomatem.
                  I zaczął z nimi kombinować co potem nazwał największym błędem swojego życia.
                  Gdyby posłuchał kazania o końcu świata to nie popełnił by tego błędu.
                  Lub gdyby odpowiedział na proste jak dla niego pytanie - dlaczego w nocy jest ciemno właśnie.
      • perla_roztocza Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 13:19
        andrzejg napisał:

        > Wstawianie w to miejsce Boga jest pójściem po linii najmniejszego oporu.

        dla ludzi zwykłych być może ale dla naukowców to był olbrzymi opór. Oni się kierują obserwacjami, obliczeniami, praktyką, umiejętnością tworzenia teorii wszelakich, które są udowadniane lub obalane przez innych naukowców.
        Naukowcom obce są przesądy, zabobony, wierzenia, etc.
        Dlatego u naukowców przełamanie tego oporu musi się wiązać z czymś wyjątkowym, czymś co zobaczyli zagłębiając się w najwyższy poziom nauki właśnie.
    • qwardian Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 29.05.20, 17:19
      Stworzył, żeby nas poddać próbie. Egzamin przed Sędzią będzie wstydliwy dla każdego, ale rujnujący dla tych, którzy świadomie demoralizowali, korumpowali, wywoływali destrukcję i nie okazali pokory wobec Stwórcy.
      • benek231 Re: Ten wasz pan Bóg, przeslal wam swoje zdjecie 31.05.20, 06:35
        benek231 napisał:

        > oraz matematyczny wzor wlasnej istoty. A to, w zasadzie, jest wszystko co potrz
        > ebujecie pokazac innym - jako dowod na istnienie Boga, wy ciamajdy.
        **
        Kiedys, dawno temu, ogladalem film na ktorym pokazana jest potezna burza w dzungli. Pioruny wala jeden za drugim a zygzaki blyskawic bezustannie krzyzuja sie na niebie. I wtedy kamera wchodzi do jaskini. W niej, przy samej scianie na wprost otworu, stoi grupa malp. W ich oczach widac przerazenie. Trzesa sie jakby byly w febrze.

        Tam wlasnie zaczal powstawac Bog. Ktory przez tysiace lat bezustannie byl ulepszany, az osiagnal aktualna forme. Wylacznie nasz wymysl.
          • benek231 Slychac wycie? Znakomicie :O) 31.05.20, 19:26
            qwardian napisał:

            > Krzyś, wpis z jaskinią może się przełożyć na spalony dom i fury w garażu, jak się murzyn dowie..
            **
            O co ci chodzi, Qwardian. Bo ja nie napisalem niczego obrazliwego, a ty zachowales sei tak jakbym cie kopnal w jaja.

            Opisalem jak ja widze to samo co wy zawarliscie w Biblii, Nowym Testamencie, i pozniejszych pseudouczonych kretynizmach. Po to by ukryc prawde - jak to wy. Podczas gdy prawda jest prozaiczna i dokladnie taka jaka nakreslilem. Ten caly Bog ze wszystkimi dodatkami to czysto ludzki wymysl. Zrodzony z naszej niewiedzy, ograniczen, i lekow - z naszej strasznej ciemnoty, zrozumialej ale niemniej. I czas to sobie w koncu powiedziec. Bo dojrzelismy juz do tego aby zaakceptowac te wlasnie prawde, ze to co np. wciska wam wasz zlodziejski kosciolek to tylko kupa kretynizmow, dobrych na rozwoj umyslowy waszych przodkow, i was. Ale juz nie na miare naszych przodkow, oraz nas.
      • qwardian Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 30.05.20, 13:18
        Posłużyłeś się argumentem, że góra urodziła mysz. Traktuj Wszechświat i skład atomowy jako dzieło Stwórcy i osiągniesz stadium pokory zamiast nastroju euforii..
        www.energiajadrowa.pl/cztery-tysiace-kwadrylionow-atomow-w-twoim-ciele/
        • calamity.miriam Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 30.05.20, 14:34
          po pierwsze: z jakiej pozycji rozmawiamy, na jakiej płaszczyżnie.
          Autor wątku smile takie mam wrażenie, ze stanu osłupienia oczywistością, o której napisał i zachwytu nad sobą, że do tego doszedł, chciał jednak wystartować w merytoryczne rozważania.
          Choć sformułowaniem "Pan Bóg" zahaczył o religię.

          Jeśli mówimy o sile sprawczej, prapoczątku itd, jesteśmy gdzieś w rozważaniach powiedzmy paranaukowych.

          Jak ma być ta pokora, qwardian, religijna czy po prostu pokora niewiedzy ignorancji wobec czegoś, co nasz mózg z trudem obejmuje? smile
          Stwórca - to określenie religijne, czy metaforyczne.
          • qwardian Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 30.05.20, 15:00
            Mózg osoby zdrowo myślącej powinien objąć świetność, kunszt i kwalifikacje naszego Stwórcy. Przez moment nie zamierzam konkurować, ani nic podważać z racji moich ograniczeń. Wspaniały świat jaki stworzył jest ograniczony wyłącznie ludzką ignorancją do której sam się zaliczam..
            • boomerang Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 31.05.20, 00:25
              Ten kunszt i kwalifikacje boskie widoczne są tylko na Ziemi. Świat ożywiony jest tego dowodem. Tylko na Ziemi udaje się wciąż zatrzymać pędzącą do nieskończoności entropię. Poza Ziemią widać tylko chaos. Z drugiej strony tylko poza Ziemią możliwe jest stworzenie czegoś z niczego, bo do galaktyk prawo ziemskie zachowania energii się nie stosuje.
              • qwardian Re: Wszechświat stworzył Pan Bóg 31.05.20, 11:41
                Kosmos jest poza naszym zasięgiem za wyjątkiem przechwytywania fal radiowych i promieniowania reliktowego z którego powstał model powstania Wszechświata.
                https://images90.fotosik.pl/375/cc1a9ac6954cba2fmed.jpg

                Ożywiony świat jest niesamowitym projektem organizmów, które mają zdolność do regeneracji. Najlepsza pompa na świecie nie ma właściwości naszego serca. Jesteśmy wynikiem wybitnego inżyniera.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka