Dodaj do ulubionych

Histeria kolanoświrusowa w praktyce

14.08.20, 11:07
Znajomy był 10 dni poza domem, na wakacjach. W tym czasie mieszkania doglądała córka, lekarka. Stwierdzono u niej lekki katar C19 (u jej męża i dzieci też, tyle że bezobjawowy). Znajomy siłą rzeczy wpadł pod lupę SSanepidu. Czekał kilka dni na wynik testu. W czwartek ulga - u niego i jego małżonki minusy. Nie są zakażeni.

Po południu tego samego czwartku facet dostał nagłego skoku ciśnienia, tak pod 240. Jego połowica lekkomyślnie zadzwoniła na pogotowie. No i się zaczęło.

Ambulans przyjechał, nawet dosyć szybko. Tyle, że do mieszkania nie wkroczyła załoga "Na sygnale", lecz banda kosmitów w skafandrach. Co się okazało. Otóż w rejestrach SSanepidu małżeństwo nadal figurowało jako przebywające na kwarantannie, chociaż mieli już ujemne wyniki testów. System SSanepidu resetuje dane o północy, a nie w czasie rzeczywistym. W związku z tym wysokociśnieniowiec został uznany za pacjenta czerwonego i stosownie potraktowany. Nic nie pomogło wymachiwanie wynikiem testu - rejestr ważniejszy.

Gość został zwinięty nie na leczenie ciśnienia, lecz do izolatki szpitala jednoimiennego. Siedział tam bezczynnie pięć godzin w podwójnej maseczce na twarzy, czekając, aż ktoś się nim zainteresuje.

Co było dalej - na razie Mła nie wie. Mła wie natomiast, że za ten histeryczny bałagan pomarańczowy minister powinien stanąć przed Trybunałem Stanu z oskarżeniem o pospolite zbrodnie. Mła znajomy pewnie wyjdzie z życie (i zarażeniem) z tej jednoimiennej rzeźni, pewna ciężarna takiego szczęścia nie miała - wykitowała, ponieważ kilka szpitali nie chciało jej przyjąć: nie miała wykonanego testu na katar C19.
Obserwuj wątek
    • kalllka Re: Histeria kolanoświrusowa w praktyce 15.08.20, 15:04
      Etam, przed Trybunałem .. co by to dało? Tylko woda na heurystyczny młyn.
      Z moich doświadczeń, skutkiem wirusa nastąpiła poprawa polityki informacyjnej- w całej unii, w Polsce dodatkowo poprawa stanu „higieny narodowej”
      Stojąc w kolejce przed płazem, ludzie zaczęli rozmawiać nie tylko dzieląc się spiskami ale i pocieszając. Poza tym, łatwiej
      -w maseczce nie czuje się odoru, szybciej- bo chwilkę za piwkiem się stoi, wytłumaczyć żartując ze Polska to nie 10 milionowe Czechy, których 3/4 populacji stanowia pilznerskie browary. No i łatwiej, dowcipkując- wskazać na koincydencje samodyscypliny z tzw umowa społeczna.
      W takich czasach żyjemy, niespokojnych klimatycznie przeludnionych i zbyt szybko jak na nasze możliwości, niemniej nie ma już powrotu do krystalicznie czystych przestrzeni...ale do zdrowych, dzięki zmianie nawyków, mojem zdaniem, tak.
      • xiazeluka Re: Histeria kolanoświrusowa w praktyce 15.08.20, 22:35
        Wczoraj Mła wkroczył do supermarketu mając na głowie kąpielówki. Powodowało to lokalne wybuchu szczerego śmiechu, przeplatane potępieńczymi spojrzeniami (potępieńcy ograniczali się do zezowania, nie mając najwyraźniej punktu zaczepienia do werbalnego pogromu).
        • kalllka Re: Histeria kolanoświrusowa w praktyce 18.08.20, 11:48
          ..Ale, ze nie miałeś gdzie ich włożyć?
          U mnie, w sobotę, niedziele, poniedziałkiem /do wczesnego popołudnia/ upał powodował werbalizacje kąpielówek, za to maseczki wciągano na usta dla świetego spokoju. Co prawda, dwie pajeki w kolejce do smażalni na świeżym powietrzu, dostały szału- urządzając nieświeża jatkę dwu panom postępującym za nimi w odległości, wynikającej ze stawu do połowy pstragow, ale akurat to było jasne, ze zareagują tak, a nie inaczej, albowiem, one dla odmiany, miały na głowie konskie ogony.
          Generalnie jednak, czuć duża poprawę w sprawie użycia mydła, papieru do i dezynfekcji oraz derekcji gór stołowych
          Także Sunepid dostał nowa partie testów przesiewowych wiec tez już nie swieci gola dupa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka