Dodaj do ulubionych

Wycieli watek Perly o sciekach Traskowskiego :O)

31.08.20, 19:42
Nie rozumiem dlaczego, bo mialo nie byc cenzury na tym forum.

Ostatnio Oleg3 przedstawil argument, ze lewobrzezne ujecie sciekow, ktore nastepnie przechodzi pod Wisla, budowane bylo za rzadow HGW, wiec jak najbardziej nalezy obciazec opozycje.

Jedyny problem w tym, ze plany tych przedsiewziec zatwierdzane byly przez L.Kaczynskiego oraz jego pisiackich nastepcow. Czy to oni byli winni - takze watpie.
Oczyszczalnie sciekow, Czajke, wybudowano w latach 1982-91, czyli juz od samego poczatku przyjete bylo zalozenie jednej oczyszczalni dla calej Warszawy. Planowi oczyszczalni towarzyszylo zalozenie przejecia oczyszczania sciekow z terenu calej Warszawy.
Jak ktos nie wierzy to moze spytac Kretyna, ktory w tej oczyszczalni plywal, oraz plawil sie w niej.

W miedzyczasie pojawialy sie projekty budowy dwoch oczyszczalni, na obydwu brzegach Wisly, wynikajace z obaw o konsekwencje mozliwej awarii. Nastepnie powstaly projekty dwoch niezaleznych tuneli z rurami przesylowymi, z ktorych jeden pelnilby funkcje tunelu awaryjnego. Obydwa projekty zostaly uwalone ze wzgledu na koszty wyzsze niz w przypadku, odpowiednio, jednej oczyszczalni oraz jednego tunelu przesylowefo.

Pozniej przyczyny pierwszej awarii usunela wojskowa ekipa Blaszczaka, oczywiscie bez zawracania sobie glowy okresleniem stanu calej instalacji.

W konsekwencji mamy do czynienia z lancuchem blednych decyzji oraz wadliwych wykonan. Ani HGW ani Trzaskowski nie sa odpowiedzialni za mozliwe bledy w inzynierii fachowcow. Podobnie jak Kaczynski z Marcinkiewiczem nie byli odpowiedzialni za mozliwe bledy konstruktorskie w zatwierdzanych projektach.

Najbardziej oburza mnie dranstwo pisiorow, bioracych pod but takiego Trzaskowskiego, gdy jednoczesnie sami (jako partia) maja za uszami sporo "brudu".

Obserwuj wątek
      • benek231 Re: Wycieli watek Perly o sciekach Traskowskiego 31.08.20, 22:48
        oleg3 napisał:

        > Lecha Kaczyńskiego, jako prezydenta W-wa, nie da się obciążyć "Czajką". Przynaj
        > mniej wśród tych, którzy znają kalendarz.
        **
        Nie mam zamiaru go obciazac. Ale sam zapoznaj sie z kalendarzem.

        Wyraznie napisalem, ze wg. mnie nie odpowiada za temten burdel ale jednak cos sie do niego przylepilo.
        • oleg3 Re: Wycieli watek Perly o sciekach Traskowskiego 01.09.20, 08:34
          Dla porządku przytoczę cytacik z www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,26255397,awaria-czajki-wszystko-wskazuje-na-to-ze-caly-projekt-rurociagu.html#s=BoxOpImg9

          Dlaczego doszło do awarii? Czajka nie jest przecież starą oczyszczalnią, jej budowa zakończyła się osiem lat temu. Przygotowania do tej budowy ruszyły jednak znacznie wcześniej, mniej więcej w połowie lat 90. I to właśnie "w decyzjach, które zapadły kilkanaście lat temu" warszawski ratusz dopatruje się możliwych przyczyn tej i ubiegłorocznej awarii. - Wszystko wskazuje na to, że cały projekt rurociągu, wykonanie i być może materiały użyte do budowy były wadliwe - powiedziała w TOK FM Karolina Gałecka. - Nie ulega już żadnej wątpliwości, że mamy do czynienia z wadą systemową - mówił w niedzielę na konferencji sam Trzaskowski.

          Coraz częściej słychać też krytykę decyzji rady miasta z 1999 roku, by zamiast budowy oddzielnej oczyszczalni dla lewobrzeżnej stolicy - rozbudowywać Czajkę.
          • benek231 Re: Wycieli watek Perly o sciekach Traskowskiego 01.09.20, 17:03
            oleg3 napisał:


            > Coraz częściej słychać też krytykę decyzji rady miasta z 1999 roku, by zamiast
            > budowy oddzielnej oczyszczalni dla lewobrzeżnej stolicy - rozbudowywać Czajkę.
            **
            Szkoda, ze nie napisales tego gdy ten bauwan Perla zamiescil swoj paszkwil na Trzaskowskigo.
            • oleg3 Re: Wycieli watek Perly o sciekach Traskowskiego 01.09.20, 17:34
              benek231 napisał:

              > oleg3 napisał:

              > Szkoda, ze nie napisales tego gdy ten bauwan Perla zamiescil swoj paszkwil na Trzaskowskigo.

              Ja tego nie napisałem Krzysiu. Nie mam twojego daru prekognicji. Ja tylko zacytowałem. Nie da się zacytować czegoś, co jeszcze nie zostało wygłoszone. Co do Trzaskowskiego. Kto odpowiada za infrastrukturę w W-wie? To normalne, że awaria następuje pierwszego dnia po wykonaniu ekspertyzy, że wszystko jest cudownie?
              • benek231 Re: Wycieli watek Perly o sciekach Traskowskiego 01.09.20, 17:53
                oleg3 napisał:

                Co do Trzaskowskiego. Kto odpowiada za infrastrukturę w W-wie? To normalne, że awaria
                następuje pierwszego dnia po wykonaniu ekspertyzy, że wszystko jest cudownie?
                **
                Pewnie, ze nominalnie odpowiada urzedujacy prezydent, ale Trzaskowskiemu chcieli wrobic odpowiedzialnosc w ubieglym roku, czyli wkrotce po objeciu urzadu. Nie przejmujac sie absolutnie tym, ze to byl wieloletni proces w ktorym podjeto wiele nietrafnych decyzji. Proces w ktorym miala swoj udzial takze administracja pisiorska z Lechem Kaczynskim i Marcinkiewiczem na czele.
                Rozumiem, ze wskakujac gromko na Trzaskowskiego mieli pisiory nadzieje na zakrzyczenie powyzszych faktow i wrobienie opinii publicznej, ze oni nie maja z tym nic wspolnego.

                Zgodnie z Prawem Murphyego jesli cos moze sie spieprzyc to spieprzy sie z cala pewnoscia. Budowa tej linii przesylowej potwierdza to z cala pewnoscia. Powinni byli zbudowac dwie oczyszczalnie, a jesli juz zdecydowali sie miec jedna to przynajmniej powinni zbudowac dwie linie przesylowe, by miec jedna awaryjna. Wlasnie z uwagi na pamiec o Prawie Murphyego.
                • qwardian Re: Wycieli watek Perly o sciekach Traskowskiego 02.09.20, 09:28
                  Oczyszczalnia ścieków na lewym brzegu Wisły nigdy nie była w planach od czasów przedwojennych. Masońska Polska chciała wytruć narodowych robotników w Prusach i Gdańsku, potem to samo komuniści wobec protestujących robotników i naszej banderowskiej siostry Anny Walentynowicz, którą ostatecznie zestrzelono. Jesteśmy świadkami zagłady, w której czynnie uczestniczysz, ale ja się nie boję śmierci, ani nie gniewam, chcę tylko was darmozjadów zapędzić do pracy..
                  • benek231 Wycieli watek Perly o sciekach Traskowskiego :O) 07.09.20, 15:14
                    qwardian napisał:

                    Oczyszczalnia ścieków na lewym brzegu Wisły nigdy nie była w planach od czasów przedwojennych.
                    **
                    No pacz pan bo te oczyszczalnie Warszawa poludnie, Wilanowie, najwyrazniej postawili bez planow.

                    Czyli rownie dobrze mogliby wybudowac oczyszczalnie w okolicy Lomianek, czyli naprzeciwko Czajki.

                    Swoja droga pisiorom bardzo pasowala dywersja bo zalali tymi sciekami Trzaskowskiego, a tym samym otworzyli sobie mozliwosc ustanowienia prezydenta komisarycznego. Oczywiscie swojego, ktory podpisze Kaczynskiemu zgode na te jego zasrane blizniacze wieze.

                    Wystarczylo by w odpowiednim momencie, nieco szerzej otworzyc przepustnice za poczatkowym kolektorem, i spowodowac niedopuszczalny wzrost cisnienia w rurach przesylowych - w celu oslabienia ich konstrukcji.
    • czuk1 Re: Wycieli watek Perly o sciekach Traskowskiego 01.09.20, 09:25
      benek231 napisał:

      > Ostatnio Oleg3 przedstawil argument, ze lewobrzezne ujecie sciekow, ktore naste pnie przechodzi pod Wisla, budowane bylo za rzadow HGW, wiec jak najbardziej nalezy obciazec opozycje.[.........] Planowi oczyszczalni towarzyszylo zalozenie przejecia oczyszczania sciekow z terenu calej Warszawy.

      Obciążać należy tego kto zatwierdził założenia techniczno - ekonomiczne inwestycji. A mógł by to być Architekt Warszawy a wcześniej władze miasta stołecznego. Budowa .... to już tylko kolejny etap inwestycji. Powinna być podjęta i zakończona na podstawie rzetelnych ZTE,
      Na tzw. chłopski rozum można oceniać, że odprowadzanie ścieków do kanalizacji prowadzonej pod Wisłą, by je
      następnie spuścić do oczyszczalni ścieków po drugiej strony Wisły , było ryzykowne. Podjęcie decyzji o tłoczeniu ścieków pod Wisłą zależeć powinno od możliwości wykonawczych , materiałowych i technicznych a nie samych ekonomicznych.


      "Piszesz :[....] W miedzyczasie pojawialy sie projekty budowy dwoch oczyszczalni, na obydwu brzegach Wisly, wynikajace z obaw o konsekwencje mozliwej awarii. Nastepnie powstaly projekty dwoch niezaleznych tuneli z rurami przesylowymi, z ktorych jeden pelnilby funkcje tunelu awaryjnego. Obydwa projekty zostaly uwalone ze wzgledu na koszty wyzsze niz w przypadku, odpowiednio, jednej oczyszczalni oraz jednego tunelu przesylowego. "

      No właśnie. Tu potwierdza się współodpowiedzialność kilku władz miasta za zaistniałą sytuację. Opracowania dokumentacji rozłożone były w długim czasie, do tego rozpatrywano różne warianty projektów .
      Wybrano wariant technicznie niepewny. To chyba na tym etapie inwestycji popełniono pierwszy błąd , Drugi to zła jakość wykonania robót. A trzeci ------
      " wojskowa ekipa Blaszczaka usuwała awarię , oczywiscie bez zawracania sobie glowy okresleniem stanu calej instalacji."

      Benek . I dalej podpisuję się pod Twoją opinią :
      > W konsekwencji mamy do czynienia z łańcuchem błędnych decyzji oraz wadliwych wykonań. Ani HGW ani Trzaskowski nie są odpowiedzialni za możliwe błędy w inżynierii fachowców. Podobnie jak Kaczyński z Marcinkiewiczem nie byli odpowiedzialni za możliwe błędy konstruktorskie w zatwierdzanych projektach.....[....]

      Dodam tylko , że również na etapie "pomocy wojska" powinny być wzięte pod uwagę przesłanki techniczno - ekonomiczne przedsięwzięcia pn. usuwanie awarii.....I nie powinno się takiej kupki pieniędzy podatników , wyrzucać w błoto Teraz szuka się kozła ofiarnego w Trzaskowskim ??!!.
        • czuk1 Re: Wycieli watek Perly o sciekach Traskowskiego 02.09.20, 23:23

          czuk1 napisałsuspicious "wojskowa ekipa Blaszczaka usuwała awarię , oczywiscie bez zawracania sobie glowy okresleniem stanu calej instalacji.""

          xiazeluka odpowiedziała: >
          > I bardzo słusznie, bo to nie jest zadanie wojska, lecz władz Warszawy,[.....].
          Od wojska oczekuje się sprawności działania a także skuteczności i solidności wykonania zadań.
          Wojska techniczne ponadto powinny mieć na wyposażeniu najnowsze urządzenia i stosować
          nowoczesne technologie . A co nam pokazano przy usuwaniu awarii w marcu 2019 roku ?
          Usuwanie awarii trwało długo, było przerywane . Efekt usuwania awarii nie był trwały ; inaczej nie byłoby podobnej, kolejnej awarii.

          Chciałbym się mylić.
          • xiazeluka Re: Wycieli watek Perly o sciekach Traskowskiego 03.09.20, 15:34
            Wojsko sprawnie postawiło zastępczą przeprawę i solidnie nadzorowało prowizoryczny rurociąg. Górą. Miastu zepsuły się rury na dole. Działania wojska nie mają żadnego związku z miejską infrastrukturą. Czego się znowu szkodliwego naczytaliście, ćwierćinteligencie1?
        • czuk1 Re: Wycieli watek Perly o sciekach Traskowskiego 02.09.20, 22:55
          benek231 napisał:
          > Swoja droga warto bys wiedzial, Czuku, ze takich usunietych watkow Perly bylo tu sporo. Pewnie ma dojscie do macherow od usuwania, bo jak raz znikaja te jego watki w ktorych pokazywana jest jego bezdenna glupota.

          > czuk1 napisał:
          Nie jest to miłe. Macherzy jednak wiedzą co robią. Na tym forum moderatorzy nie szaleją.

    • benek231 Główne decyzje podjęto za czasów L.Kaczyńskiego:O) 02.09.20, 16:06
      Gronkiewicz-Waltz: Historia Czajki jest bardzo długa. Główne decyzje podjęto za czasów Lecha Kaczyńskiego

      WYWIAD Dorota Wysocka-Schnepf
      2 września 2020 | 09:00

      Uświadomcie sobie, młodzi ludzie, zwłaszcza z PiS, że projekt został zaakceptowany za waszych czasów. Mówię teraz to tylko po to, żeby oni to sobie uświadomili. To są trzydziestolatkowie, którzy kilkanaście lat temu byli w szkole, a teraz tak łatwo mówią, że ten czy tamten jest winny, nawet nie wiedząc, że główne decyzje, jeśli chodzi o projekt, starania o pieniądze z UE, zostały podjęte za czasów administracji Lecha Kaczyńskiego - mówi Hanna Gronkiewicz-Waltz

      Dorota Wysocka-Schnepf: Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji złożyło doniesienie do prokuratury, bo nie wyklucza, że kolejna awaria Czajki to może być sabotaż albo akt terroru. Bierze pani pod uwagę, że tak mogło być?
      Hanna Gronkiewicz-Waltz: Trudno powiedzieć. Myślę, że dla Miejskiego Przedsiębiorstwa zastanawiające jest to, że to się stało w ten sam sposób, tylko trochę dalej. I że w tak krótkim czasie od naprawy tej rury. Ja raczej wątpię w jakieś teorie spiskowe, ale skoro się zdecydowali, to widocznie mają więcej wiedzy na ten temat niż ja.

      Dzień wcześniej eksperci zakończyli przegląd rurociągów i stwierdzili, że są szczelne, a dzień później dochodzi do awarii. To rzeczywiście zastanawiające.
      - Warto to w takim razie zbadać, żeby to wykluczyć. Pamiętajmy, że to bez problemu chodziło przez całe lata od 2012 do zeszłego roku. To było w sumie pięć pełnych lat od odbioru. Jeśli uważają, że jest jakiś niepokój, to lepiej zawiadomić niż nie.

      Swój wniosek do prokuratury kieruje też minister gospodarki morskiej i oskarża władze Warszawy o złe zarządzanie miastem. Pani miałaby tu jakieś zastrzeżenia do władz miasta?
      - Myślę, że pan minister od początku traktuje tę sprawę jako polityczną. A to trzeba wspólnymi siłami rozwiązać. Pozytywnym zaskoczeniem jest dla mnie minister Błaszczak, który daje do dyspozycji wojsko. Dlatego że to jest nasza wspólna rzecz. Nie wiem, czy pan minister gospodarki morskiej wie, że historia Czajki jest bardzo długa - zbudowaliśmy ją według projektu zaakceptowanego za prezydentury Lecha Kaczyńskiego, a środki z Unii Europejskiej też zostały przeznaczone w 2005 r., czyli wtedy, kiedy ja nie byłam prezydentem i nawet nie myślałam o swojej kandydaturze. Długa historia, od końca lat 90., kiedy to próbujemy uniknąć kar unijnych. Jeszcze tego nikt nie powiedział, i nie mówi o tym MPWiK, że nam groziły potworne kary. Odbywałam pielgrzymki do marszałka Struzika, żeby nam ich nie naliczał. On oczywiście był podporządkowany procedurze unijnej, więc mówił: no dobrze, jeszcze nam UE nie zabierze, ale pokażcie, że budujecie ten przesył. Bo z jednej strony jest oczyszczalnia, a z drugiej przesył. I prosiłabym, żeby tego nie mylić. Oczyszczalnia Czajka działa i jest w dobrym stanie. Natomiast przesył pod Wisłą ma jakieś problemy, już po raz drugi.

      Przed rokiem w Radiu ZET opowiadała pani, jak w czasie, kiedy była pani wiceprezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju przyszedł do pani ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński ze swoim zastępcą Sławomirem Skrzypkiem. Mieli podpisać umowę w sprawie budowy oczyszczalni ścieków i jej nie podpisali. O co chodziło? I czy ta sytuacja dzisiaj byłaby inna, gdyby wtedy doszło do podpisania?
      - Nie lubię gdybać. Ale generalnie to wtedy był prezydent Skrzypek i myśmy z ekipą EBOR przyszliśmy do Ratusza. Bo miała być pożyczka z EBOR-u na ten cel. To była ogromna inwestycja i jeszcze wtedy nie były przyznane środki, to było w 2004 r. Włodarze Warszawy nie zdecydowali się wtedy podpisać tej wcześniej wynegocjowanej umowy. I dla mnie to zawsze było zagadką, dlaczego się nie zdecydowali, co mieli na myśli. Teraz już tego nie przeanalizujemy. Teraz trzeba wspólnie rozwiązać ten problem. Nie traktować go politycznie. Rafał Trzaskowski wyraźnie powiedział, że nie jest żadną totalną opozycją. Każdy będzie potrzebował kogoś w jakimś momencie. I tak samo dla udanej edukacji trzeba współpracować, rząd musi współpracować z samorządami, które są jednak gospodarzami szkół i przedszkoli. Myślę, że taka wzajemna współpraca i lojalność dla dobra mieszkańców jest bardzo ważna.

      Rząd zamierza pomóc w utworzeniu tego mostu pontonowego, ale rachunek ma wystawić Warszawie. Czy to jest przejaw dobrej współpracy? I czy miasto to udźwignie?
      - To jest kwestia budżetu nie tylko miasta, ale i spółki. A spółka ma z tego zyski. W związku z tym miasto może to dźwignąć. Oczywiście byłoby dobrze, gdyby rząd zachował się jak premier Kopacz wtedy, gdy mi się spalił most - pani premier powiedziała wówczas: pół na pół, wy finansujecie pół budowy mostu, a my damy wam drugie pół. Wiadomo, że awaria to rzecz nietypowa. Ale nie traktowałabym tego jako specjalnego podkładania nogi samorządowi. Zawsze lepiej wspólnie mieć takie rozrachunki. Ale jakby miały się skończyć wzajemnymi pretensjami, to już zostawmy to.

      Rok temu, przy tej poprzedniej awarii, mówiła pani, że odpowiedzialny za nią był PiS. Dzisiaj też obarczyłaby pani odpowiedzialnością PiS?
      - Ja mówiłam to w takim kontekście, że obarczali Trzaskowskiego, PO i wszystkich teraz rządzących. A nie zdawali sobie sprawy z tego, że zaczęło się od nich. Wobec tego mówiłam, że to nie jest kwestia naszego projektu. Te unijne pieniądze prawie przepadły, ja je cudem odratowałam w Brukseli i jeszcze powiększyłam o grant, który dostaliśmy. To było wiele miliardów z UE. Inaczej płacilibyśmy setki milionów złotych kar za zanieczyszczanie środowiska.

      To kto jest pani zdaniem odpowiedzialny za obie awarie?
      - Istotą tak skomplikowanych urządzeń jest też możliwość wystąpienia awarii. To nie jest maszynka elektryczna do mielenia mięsa, a i te się psują. To jest jedna z największych, jeśli nie największa w ogóle, budowla przesyłowa nie tylko w Polsce, ale w Europie. Cały czas mówię o przesyle, nie o oczyszczaniu. Trudno powiedzieć, czy wybrano ten projekt dobrze. Taki wybrano, żeby nie budować odrębnej oczyszczalni na Bielanach. Tam były ostre protesty, wycięto by bardzo dużo drzew, w związku z tym firma, bodajże duńska, pierwsza zaproponowała, żeby był przesył pod wodą. Ja bym mniej się skupiała na tym, kto jest winny, bo to jest bardzo poważne urządzenie i być może nigdy do tego nie dojdziemy. Na pewno został wybrany taki projekt, który był realny z punktu widzenia uzyskania pieniędzy z Unii Europejskiej i niepłacenia kar. I to jest jedna z najtrudniejszych inwestycji w Europie, nie tylko w Polsce.

      Pytania o to, kto ponosi odpowiedzialność, biorą się też stąd, że rząd mocno i zdecydowanie obarcza obecnego prezydenta Warszawy odpowiedzialnością za złe zarządzanie i nieradzenie sobie z tym stanem kryzysowym.

      - To absurd. Wtedy można by powiedzieć jednocześnie, że skoro nie wykorzystano tych pieniędzy z okresu 2004-06, które były dane na tacy przez UE, obiecane przez EBOR, już umowa miała być podpisana, to znaczy, że z kolei PiS, że poprzedni prezydent itd. Przestańmy się tak przerzucać, ten prezydent, tamten prezydent. Uświadomcie sobie, młodzi ludzie, zwłaszcza z PiS, że ten projekt został zaakceptowany za waszych czasów. Uważam, że nie ma sensu mówić tym językiem i ja teraz tylko mówię, żeby oni to sobie uświadomili. To są trzydziestolatkowie, którzy kilkanaście lat temu byli w szkole, a teraz łatwo mówią, że ten czy tamten jest winny, nawet nie wiedząc, że główne decyzje, jeśli chodzi o projekt, o starania o pieniądze z UE, zostały podjęte de facto za czasów administracji Lecha Kaczyńskiego.
      • benek231 Główne decyzje podjęto za czasów L.Kaczyńskiego:O) 02.09.20, 16:18
        Pytanie do pani jako byłej prezes NBP - w drugim kwartale PKB spadł o 8,2 proc., zgodzi się pani z opinią wicepremier Emilewicz, że te dane są optymistyczne i zaskakują pozytywnie?
        - Wszystko, co jest w dół, jest z pewnością pesymistyczne. Nie zgodzę więc z panią Emilewicz, że minus osiem jest pozytywne, bo nie wiem, gdzie jest granica, gdzie byłoby pesymistycznie. Natomiast w stosunku do niektórych innych krajów te dane nie są dramatycznie złe. Wszystko zależy od tego, jak to się odbije na gospodarce. W dwóch aspektach - po pierwsze, na bezrobociu. Bezrobocie będzie się pewnie stopniowo zwiększać, czego bym sobie wcale nie życzyła, mimo że rządzi PiS. I druga rzecz - jak wygląda kwestia zarobków tych ludzi, którzy mają pracę. Wiemy, że w momencie pandemii wielu pracodawców powiedziało, że obniżamy panu czy pani pensję o jedną trzecią czy o połowę za tę samą pracę, bo jest trudny okres. Czyli zmniejszenie dochodu, a w związku z tym zmniejszenie popytu konsumpcyjnego. Z inwestycjami jest kiepsko, bo nie są procentowo wysokie. W związku z tym raczej bym się na miejscu pani Emilewicz martwiła, niż cieszyła, że jest tak dobrze. Dobrze byłoby, żeby nie było gorzej. Natomiast na razie nie ma się z czego cieszyć, tylko trzeba patrzeć i podejmować działania.

        Inne dane też są niepokojące - potężna dziura budżetowa, choć bilans miał być zerowy, dług publiczny też rekordowo wysoki, tu padają różne liczby, 50,5 proc. PKB albo nawet 62,2 proc. PKB, jeśli wliczyć te działania związane z COVID-em. To wszystko też budzi pani niepokój?
        - Największy niepokój budzi to, że my nie wiemy, jaka jest ta dziura. Czy to jest 100 mld? Niektórzy mówią, że zabraknie na wypłaty emerytur. Niektórzy - że będzie 60 parę procent. Nie mamy dobrych danych. To mi troszkę przypomina sytuację, kiedy nie chciano ujawnić długu Gierkowskiego i przyjechał Międzynarodowy Fundusz Walutowy, i to MFW liczył poprzez wierzycieli, a nie poprzez nasze oświadczenie, tak mi opowiadano. Chciałabym wiedzieć, jakie są zadłużenia również tych wszystkich funduszy, które nie są wliczane w deficyt konstytucyjny.

        Schodząc z dużych liczb do poziomu przeciętnego Polaka - czy powinniśmy się niepokoić? Jak te dane przełożą się na zasobność naszych portfeli?
        - Jako prezes NBP nigdy ludzi nie straszyłam. Przez dziewięć lat, kiedy sprawowałam tę funkcję, zawsze uspokajałam. Nie było to niezgodne z prawdą, choć były różne okresy, dobre i złe. Teraz na pewno będzie gorzej, niż było. Nie będziemy już mieli takiego popytu konsumpcyjnego, rząd nie będzie miał już pieniędzy, żeby dawać kolejne 600+, 700+ czy kolejne emerytury. Nie ma. To już się skończyło. Odpowiedzialny rząd na tym zakończy. A jak to się skończy? Obserwujemy my wszyscy, obserwują też ekonomiści europejscy i do końca nie wiedzą, co będzie za rok. Nie wiadomo, jakie będą skutki pandemii, która jednak zamroziła gospodarki w różnych państwach.

        wyborcza.pl/7,82983,26259941,gronkiewicz-waltz-historia-czajki-jest-bardzo-dluga-glowne.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.1.maly
        Zdecydowalem wkleic takze czesc wywiadu dot. oceny stanu gospodarki - przy okazji.

        No coz, okazalo sie, ze poprawnie dokopalem sie wczesniej do informacji o udziale ekipy tamtego Kaczynskiego, w decyzjach dot. zaakceptowania projektu rury przesylowej, pod Wisla. Bardzo bledna decyzja to byla. Powinni byli wybudowac druga oczyszczalnie na lewym brzegu, badz przynajmniej ubezpieczyc sie dwiema rurami przesylowymi (jedna na wypadek awarii).
        Jak to dobrze, ze tamten samolot mogl pomiescic "jedynie" stu pasazerow, a nie na przyklad 400. A tak macie spuscizne poteznego paproka a wiec meczcie sie z tym.

        • xiazeluka Re: Główne decyzje podjęto za czasów L.Kaczyńskie 03.09.20, 07:56
          2006 - Bufetowa zostaje prezydentem Stolycy
          2008 - Bufetowa podpisuje umowę na rozbudowę Czajki, w tym położenie rur pod dnem Wisły

          Jeśli wówczas miała świadomość, że "projekt PiS" ma poważne wady i sama koncepcja jest wątpliwa - mogła umowy nie podpisywać. Jeśli nie dopełniła obowiązków i mając cały rok na przemyślenia tego nie sprawdziła - ona ponosi odpowiedzialność.
          A tak w ogóle, to najprawdopodobniej po prostu bezczelnie łże.
        • qwardian W Posen decyzję podjęli nadludzie.. 03.09.20, 11:35
          Cyt: zlecono radcy budowlanemu Jamesowi Hobrechtowi z Berlina opracowanie projektu skanalizowania miasta. Projekt ten odrzucono w 1874, jako zanadto kosztowny. Kolejny projekt sporządziła firma „Aird”, także z Berlina, ale i on również został odrzucony, bowiem przewidywał spuszczanie ścieków bezpośrednio do Warty, co wywołało stanowczy sprzeciw rządu pruskiego. Ostatecznie prace rozpoczęto w 1888 z wykorzystaniem planów londyńskiego inżyniera Baldwina Lathama z 1872

          Ostatecznie wybudowano oczyszczalnię na poznańskich Garbarach STO LAT TEMU! w 1909 roku..
            • qwardian Re: W Posen decyzję podjęli nadludzie.. 03.09.20, 16:05
              Funkcjonuje, chociaż już w ograniczonej roli. Bardzo ładnie wygląda, polecam obrazek na dole strony. Półtora dekady temu płaciłem tam moje rachunki za wodę pl.wikipedia.org/wiki/Stacja_pomp_na_Garbarach_w_Poznaniu

              Są jeszcze dwie i ta w Kozichgłowach odbiera ścieki z rurociągu pod rzeką Wartą, bo jest po drugiej stronie. Więc trudno winić taki projekt, tylko wykonawców, bo zalanie betonem rur kompozytowych trzeba uznać za sabotaż..
              • benek231 W Posen decyzję podjęli nadludzie.. 03.09.20, 17:35
                qwardian napisał:

                zalanie betonem rur kompozytowych trzeba uznać za sabotaż..
                **
                Obejrzalem sobie schemat przekroju tego kanalu, wraz z dwiema rurami osadzonymi w betonie. Na tym schemacie jest nast. informacja dot. tych dwoch rur przesylowych:
                1) "Dwa przewody kanalizacyjne o srednicy 1,6 m, wykonane z tworzywa sztucznego wzmacnianego wloknem szklanym".

                2). "W normalnej eksploatacji uzywany jest jeden przewod kanalizacyjny, drugi jest zapasowy".


                www.google.com/search?q=sciekowa+rura+kompozytowa+czajka&tbm=isch&chips=q:sciekowa+rura+kompozytowa+czajka,online_chips:ruroci%C4%85gi&client=safari&hl=en&sa=X&ved=2ahUKEwiay6aaoc3rAhXYtSoKHeMBDscQ4lYoBXoECAEQGw&biw=1547&bih=913#imgrc=YvMjYjbcP5BJ3M
                Bardzo mozliwe, ze masz racje jesli chodzi o zatopienie tych rur kompozytowych w betonie. Jesli tak to mamy mozliwa przyczyne dezintegracji scianek w zetknieciu z betonem (mial to byc "chudy beton stabilizujacy rury kanalizacyjne")

                Odnosnie 2). to wyglada na to, ze nie byla to "normalna eksploatacja", gdyz obie rury jednoczesnie uzywane byly jako sciekowe rury przesylowe. Choc zgodnie z planem jedna z nich miala sluzyc jako rura zapasowa. Uzywanie jednej z nich w warunkach "normalnej eksploatacji" otwieraloby mozliwosc przelaczenia przeplywu sciekow do rury zapasowej. Dlaczego uzywane byly obie rury zamiast jednej - oto jest pytanie. Dlaczego nie byla to "normalna eksploatacja"? Czy byla to sytuacja przymusowa poniewaz zatwierdzony przez Kaczora projekt byl do dupy, gdyz obliczony zostal na znacznie wieksza, niz mozliwa, objetosc sciekow przesylanych jedna rura(?)
                • qwardian Re: W Posen decyzję podjęli nadludzie.. 03.09.20, 20:42
                  No i prosta sprawa, trzeba skuć beton, mam nadzieję, że nie był zbrojony. Potem wymienić rury na stalowe, impregnowane warstwą antykorozyjną. Wywiercić nowy tunel na sytuacje wyjątkowe kiedy jest zerwanie chmury i kontrolować przepływ. Szukanie rozwiązania jest priorytetem narodowego robotnika..
                  • benek231 Re: W Posen decyzję podjęli nadludzie.. 04.09.20, 16:07
                    qwardian napisał:

                    > No i prosta sprawa, trzeba skuć beton, mam nadzieję, że nie był zbrojony.
                    **
                    Szkoda, ze nie pokusiles sie o probe znalezienia odpowiedzi dlaczego w obliczu awarii rury do dziennej ekspoloatacji nie przelaczono sciekow do tej drugiej ruru, ktora miala byc zapasowa. Jak na moj nos jest to jakas smierdzaca sprawa.

                    Dodatkowo wydaje mi sie, ze kolektor z ktorego pod cisnieniem wchodzily scieki do uszkodzonej rury (badz rur?) otwieral mozliwosc dokonania sabotazu. Wystarczylo szerzej - w miejsce przymkniecia go - otworzyc zawor gdy scieki w kolektorze znajdowaly sie na maksymalnym poziomie. Bo skutkowalo to wiekszym niz dopuszczalne cisnieniem w rurze (w rurach?) i zaowocowalo uszkodzeniem rury. Nie do wykrycia.
                    A pisiory bardzo potrzebuja zarzadu komisarycznego czyli mozliwosci przyklepania 2 wiez Kaczynskiego. Po nich wrecz nalezy spodziewac sie tego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka