Dodaj do ulubionych

"SB i CBA, czyli o różnicach między Polską Lud :O)

21.10.20, 05:33
Ludową a Polską teraz"

Stanisław Gomułka
20 października 2020 | 17:25

Władza w Polsce jest teraz łagodniejsza: nie chce wsadzać przeciwników do więzienia, tylko żąda dla nich zakazu wykonywania pracy w swoim zawodzie. Ale za to zakuwa ich w kajdanki, a w PRL tego nie robiła.

Sposób zatrzymania mecenasa Romana Giertycha przez CBA i wielka rewizja w jego domu przypomniały mi przebieg podobnego wydarzenia w roku 1964. To przypomnienie, o którym za chwilę, nasunęło mi się podczas czytania trochę szokujących słów Jarosława Kaczyńskiego sprzed kilku tygodni, że interes narodowy Polski był traktowany lepiej przez ZSRR, niż jest traktowany teraz przez Unię Europejską.

Ocena Kaczyńskiego jest szokująca, fundamentalnie błędna, choć bazuje na poprawnie przywołanej przez niego akceptacji przez ZSRR po roku 1956 dwóch kanonów „polskiego modelu socjalizmu”: wolności religijnej i rezygnacji z przymusowej kolektywizacji. Ale ta ocena przypomniała mi się dlatego, że sposób potraktowania kilkunastu przeciwników władzy ludowej, przygotowujących latem 1964 roku „Manifest Antykomunistyczny”, przez prokuratora generalnego i dużą grupę oficerów SB był dużo bardziej humanistyczny, niż był teraz w znacznie mniej istotnej sprawie.

Do zatrzymań doszło w pewien (też) październikowy wieczór w kilku miejscach w Polsce. Jednym z tych miejsc było mieszkanie mojej żony i moje w Warszawie. Gośćmi byli Jacek Kuroń z żoną oraz Karol Modzelewski. Na biurku leżał tekst manifestu z moimi uwagami. Dyskutowaliśmy o tych uwagach. W pewnym momencie do mieszkania weszło kilkunastu oficerów SB z nakazem rewizji podpisanym przez prokuratora generalnego.

Cały czas traktowano nas kulturalnie, bez użycia środków przymusu, bez rzucania na podłogę i bez zakuwania w kajdanki. Na zakończenie rewizji zrobiono nam zdjęcie, które zresztą po roku 1989 Instytut Pamięci Narodowej odnalazł i umieścił na stronie tytułowej książki „Marzec 1968 w Dokumentach MSW” (tom I „Niepokorni”, Warszawa 2008). Zabrano kopię manifestu i dokumenty związane z jego przygotowaniem. Sporządzono dokładny wykaz tych dokumentów. Po kilku godzinach zatrzymano do przesłuchania w budynku MSW tylko trzy osoby, trzech mężczyzn. W odróżnieniu od sposobu potraktowania mecenasa Giertycha przewieziono nas samochodami bez użycia kajdanek. Po 48 godzinach zostaliśmy zwolnieni.

Oczywiście sprawy miały dla zatrzymanych dalszy ciąg. Minister Szkolnictwa Wyższego wykreślił Kuronia i Modzelewskiego z listy doktorantów, a kilka osób – w tym moja żona i ja – zostało decyzjami uczelnianych komisji dyscyplinarnych usuniętych z pracy jako wykładowcy.

W lutym 1965 roku Kuroń i Modzelewski przygotowali kilka egzemplarzy drugiej wersji manifestu. Władze odnotowały rozpowszechnianie, zastosowały art. 23 małego kodeksu karnego i politycznie kontrolowany sąd skazał Modzelewskiego na trzy i pół roku więzienia oraz Kuronia na trzy lata więzienia. Prokuratura w Polsce dzisiaj jest łagodniejsza, żąda tylko odsunięcia mecenasa Giertycha od wykonywania pracy w swoim zawodzie.


wyborcza.pl/7,75968,26416663,sb-i-cba-czyli-o-roznicach-miedzy-polska-ludowa-a-polska-teraz.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.2.glowka
Z powyzszych porownan nie wynika, niestety, czy naszym "wolnosciowcom" bardziej odpowiadalby PRL-owski czy klero-faszystowski zamordyzm.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka