Dodaj do ulubionych

" Krzysztof Łoziński: Dlaczego " :O)

11.11.20, 16:52
06.11.2020

Znajomi, rodzina, nawet ludzie postronni, zwracają uwagę, że ostatnio jestem markotny, smutny, że gdzieś zgubiłem radość życia. Pytają: dlaczego? No cóż, postaram się wyjaśnić.

Wyobraźcie sobie taką sytuację. Wyobraźcie sobie, że zaprosiłem do domu, jak na wigilię, gościa. Nieznanego gościa, dla którego dostawia się dodatkowy talerz. Nakryłem białym obrusem stół, ustawiłem piękną zastawę, bukiet kwiatów, przygotowałem najlepsze znane mi potrawy i czekam kto przyjdzie.

No i przyszedł gość. Podpity, opluty, brudny, puszczający bąki i żrący łapami. Rozwalił się w moim domu, zżarł wszystko, beknął i wychodził brudząc podłogę i śmierdząc. To bym jeszcze zniósł. W końcu pomagamy bezdomnym, biednym, którzy nie koniecznie potrafią się zachować, ale gość, wychodząc najpierw mi naubliżał od gorszego sortu, wykształciuchów, łże-elity, oderwanych od koryta, i tak dalej, i tak dalej. Gdy już był na ganku, zanucił sobie pod nosem: „Andrzej Duda, Andrzej Duda” i na koniec chciał mi jeszcze podać rękę.

Cóż, stół, podłogę, da się umyć. Nawet rękę włożoną niechcący w wymiociny da się umyć. Ale ręki podanej komuś takiemu umyć się nie da.

Cóż, przejdźmy do sedna.

Wychowałem się domu piękna. W domu, w którym byli kulturalni, wykształceni rodzice. Rodzice bardzo twórczy. Mama, lekarz, robiła pionierskie zabiegi w siermiężnym PRL-u. Ojciec, architekt, nie ograniczał się do zwykłego projektowania budynków. Razem z grupą przyjaciół projektował miasta przyszłości, muzeum sztuki nowoczesnej na Zalewie Zegrzyńskim (pływające, o nadmuchiwanej konstrukcji). Tych miast i tego muzeum nikt w PRL nie chciał budować, ale oni, pasjonaci, mieli potrzebę tworzenia.

W tym domu bywali piękni ludzie, malarze, artyści, literaci. Później w życiu poznawałem kolejnych pięknych ludzi. Pięknych nie wyglądem, lub nie tylko wyglądem, np. Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego (wybaczcie, że nie wymieniam wszystkich).

Wychowywałem się i żyłem w domu pełnym książek i obrazów. Sam zaczynałem, malować i fotografować. To był mój świat. Świat dzieł pisanych pięknym językiem, jak „Colas Breugnon” Romain Rollanda, lub „Postrzyżyny” Hrabala. Świat sztuki.

Tu muszę dodać, że za piękne dzieło uważam też „Feynmana wykłady z fizyki”. Studiowałem matematykę i fizykę, ale naprawdę miałem duszę artysty. Ktoś powiedział, że ma romantyczne podejście do astrofizyki. No mam.

Uprawiałem też sport, ale nie jakiś tam sport, tylko sporty szczególne, w których jest element piękna. Alpinizm to nie gimnastyka na ściance. To biały, skrzypiący na mrozie, śnieg pod butami, to piękne góry, rozgwieżdżone niebo. Gdy stoi się na grani, na wysokości ponad siedmiu tysięcy metrów, mamy nad sobą, przy dobrej pogodzie, niebo niemal czarne, niemal zaglądamy w kosmos. A pod nogami widzimy niebieską mgiełkę powietrza. I nie ma znaczenia, że walczymy o każdy oddech.

A co pociągało mnie w kung-fu (wu-shu) lub judo? Piękno ruchu, zwłaszcza w formach. Bo dobre wykonanie formy wykracza poza sport, staje się sztuką, na granicy baletu, tańca. Pięknych emocji dostarcza też poczucie sprawności i siły. Strój do judo, judogi, był biały nie przypadkiem. Bo to był w założeniu nie tylko sport, ale i sposób życia. Szlachetny sport i sposób życia. Ktoś zapyta, po co do perfekcji ćwiczyliśmy walkę, skoro nie możemy się bić? Dla sztuki, kolego, dla sztuki.

A teraz przejdźmy do dziś. Co jest dziś? A no, rządzą tacy ludzie jak ten mój teoretyczny gość. Ludzie obrzydliwi, obleśni, paskudni. I choćby ich ubrali w najlepsze garnitury, wsadzili w najlepsze limuzyny, to nadal są obrzydliwi, obleśni, paskudni.

Cały mój świat, świat sztuki, kultury, nauki, przyzwoitości, uczciwości, leży w gruzach Kłamstwo stało się cnotą, a prawda występkiem. Zamiast sztuki, tandeta. Zamiast nauki, ciemnota. Głoszą na przykład teorię powstawania życia tak antynaukową, tak anachroniczną, że w XXI wieku ociera się o paranoję. Najciemniejsze zabobony i najpaskudniejsze kanalie wypełzają z najciemniejszych kątów.

Pytano mnie, czemu walczę z PiS-em. Z tego samego powodu, z którego walczyłem z komuną. Bo mam alergię. Alergię na chamstwo, kłamstwo i głupotę. Alergia to alergia – mój organizm nie przyjmuje i już. I niestety ta alergia się u mnie pogłębia.

No bo cóż my tu mamy? Ministra Sprawiedliwości, który jest obrazą dla prawa. Ministra Kultury – obrazę dla kultury. Ministra Nauki – obrazę dla nauki. Rzecznika Praw Dziecka, który uważa, że jedynym prawem dziecka jest branie po pysku. Można tak dalej.

To są ludzie, którzy kłamią, kantują, oszukują, którzy w obliczu ogromnego zagrożenia epidemią myślą najpierw, jak na niej zarobić, jak pod jej przykrywką wziąć społeczeństwo za pysk i jak zrobić z Polski średniowieczny kalifat podłości.

I niechby chociaż nie próbowali z fałszywym uśmiechem podawać mi ręki, bo ręki im podanej nie da się umyć.

Jako ilustrację zamieszczam filmik z moich zdjęć, taki kawałek mojego świata. To dziś jak wykopalisko z innej epoki.

studioopinii.pl/archiwa/201304

Kilku naszych kolegow (Kretyn, Perla, Sz0k, Qwardian, Oleg3, Institoris, Felusiak, oraz paru mniej znanych) takze nigdy nie domyje reki podanej PiSowi. Chocby nie wiem jak dlugo szorowali.
Obserwuj wątek
    • wikul Re: " Krzysztof Łoziński: Dlaczego " :O) 12.11.20, 13:12
      benek231 napisał:

      > Kilku naszych kolegow (Kretyn, Perla, Sz0k, Qwardian, Oleg3, Institoris, Felusi
      > ak, oraz paru mniej znanych) takze nigdy nie domyje reki podanej PiSowi. Chocby
      > nie wiem jak dlugo szorowali.


      Oni sami zachowują się jak ten przysłowiowy gość Łozińskiego.
          • benek231 " Krzysztof Łoziński: Dlaczego " :O) 12.11.20, 15:52
            wikul napisał:

            > I choć padało i było ślisko znów się przywlokło to Świniorzysko Mławskie zwa
            > ne w skrócie Kretynem.
            > Won!


            **
            Nie przepadam za kontaktami z tym bydleciem Kretynem. Nie dlatego bym pekal, ale rozmawiac mozna z kims o jakims minimum przyzwoitosci, poczucia wstydu i honoru. Kretynowi, natomiast, mozna pluc na ryj a on udaje, ze to deszcz pada. Co takze nie jest wiekszym problemem, bo takich jest tu wielu. Problem w tym, ze on potrafi wywrocic wszystko podszewka na wierzch - gdyz jest to jego sposob na dokopywanie rozmowcy. Na przyklad w tym watku, na zakonczenie postu otwierajacego dodalem swoja uwage:

            'Kilku naszych kolegow (Kretyn, Perla, Sz0k, Qwardian, Oleg3, Institoris, Felusiak, oraz paru mniej znanych) takze nigdy nie domyje reki podanej PiSowi. Chocby nie wiem jak dlugo szorowali.', nawiazujac do art. Lozinskiego.

            Na co Kretyn odpowiedzial mi:

            "Tow. Łoziński alternatywą dla LiN nie jest, ponieważ ma te wszystkie cechy, które u nich rozpoznał."

            Pomimo tego, ze sam Lozinski pisze powyzej:

            'Pytano mnie, czemu walczę z PiS-em. Z tego samego powodu, z którego walczyłem z komuną. Bo mam alergię. Alergię na chamstwo, kłamstwo i głupotę. Alergia to alergia – mój organizm nie przyjmuje i już. I niestety ta alergia się u mnie pogłębia.'

            Co oznacza, ze "argument" Kretyna jest bzdurny i wyssany z Sz0ka, gdyz Lozinskiego do PiSu nie mozna przylepic, zadna miara.
            Po prostu Kretyn komponuje te swoje "argumenty" na miare swoich wlasnych chwilowych potrzeb, ale mniejsza o ich sens, czy/i uzasadnienie. Naplul bym mu w pysk ale on nie ma twarzy. Jak to troll.

            Albo odbijac lubi dana inwektywe, jak np. 'antydemokratyczne gowno' ktorym uraczyl mnie, w ramach odwetu a nie dlatego, ze ja na to zasluguje. Mnie to dynda a on wystawil sobie swiadectwo. Bo wszyscy i tak wiedza, ze ja jestem demokrata a antydemokratycznym gownem jest wlasnie on sam, Kretyn.
            • xiazeluka Re: " Krzysztof Łoziński: Dlaczego " :O) 12.11.20, 16:12
              Nie do PiSu Łozińskiego można przylepić, lecz do celnie wskazanych cech: "chamstwa, kłamstwa i głupoty". Tych samych, które występują i u niego, Łozińskiego. U Ciebie zresztą też, Kretynie52: jesteś chamem, powielasz kłamstwa pisiackiej propagandy, no i zbyt bystry przecież nie jesteś.
        • t_ete Pasales krowy ? 14.11.20, 01:04
          oleg3 napisał:

          > Toż to artysta! Tak sam siebie określa. Jest lepszy (najlepszy), bo pochodzi z
          > dobrego domu. Ja pasałem krowy i mam go w doopie.

          Ja tez pasalam krowy. U babci - na wakacjach.
          Przez wiele lat. Pomagalam w zniwach. Lazilam boso
          po rzysku. Nauczylam sie wiazac snopki.
          Podczas deszczu czytalismy nalogowo kryjac sie
          na sianie smile Pisalam, rysowalam.
          Nadawalam imiona drzewom smile

          Zapach koniczyny i macierzanki - to moje dziecinstwo.

          Krochmalone obrusy.
          Czeskie kredki w metalowym pudelku.
          Albumy malarstwa. Wyprawy do antykwariatow
          w Krakowie.

          I jakos nie mam w doopie Lozinskiego.
          Rozumiem go.

          Takze dzieki krowom, macierzance
          i czeskim kredkom.


          tete
            • t_ete Re: Pasales krowy ? 14.11.20, 08:58
              boomerang napisał:

              > a ja miałem czeskie trampki

              Ja tez.
              Gdy w latach 80-tych nie bylo zadnych butow
              (do wyboru), Tato przywiozl mi z
              czeskiej delegacji trampki (o numer za duze).
              Wypchalam wata czubki i nosilam.


              tete
          • oleg3 Re: Pasales krowy ? 14.11.20, 08:18
            > I jakos nie mam w doopie Lozinskiego.
            > Rozumiem go.

            Niczego innego się nie spodziewałem, Tete.

            Z tym, że Ty nie tylko "rozumiesz Łozińskiego"; Ty go podziwiasz. Nic mi do tego. Dla mnie to bufon, z aspiracjami do bycia przewodnikiem, dla ludzi, którymi gardzi.
            • t_ete Re: Pasales krowy ? 14.11.20, 09:22
              oleg3 napisał:

              > Niczego innego się nie spodziewałem, Tete.

              Ja tez Oleg.
              Po prostu (jak zawsze) Twoje krowy sa
              bardziej krowami niz moje smile

              > Z tym, że Ty nie tylko "rozumiesz Łozińskiego"; Ty go podziwiasz. Nic mi do teg
              > o. Dla mnie to bufon, z aspiracjami do bycia przewodnikiem, dla ludzi, którymi
              > gardzi.

              Oleg, przeciez to Ty prezentujesz wyzszosc i pogarde smile
              Po trochu i Ciebie rozumiem. Domyslam sie
              z czego to wynika.

              Ale rozumienie to nie jest podziw.


              tete










            • benek231 Ja krow nigdy nie pasalem :O) 14.11.20, 16:05
              a szkoda bo moglo by to byc jeszcze jedno interesujace doswiadczenie.


              oleg3 napisał:

              Dla mnie to bufon, z aspiracjami do bycia przewodnikiem, dla ludzi, którymi gardzi.

              **
              Ciekawe czy Lozinski gardzilby toba, gdyby cie spotkal? Ja stawiam, ze potraktowalby zakompleksionego ciebie z wyrozumialoscia. Jak i twoja teatralnie pogardliwa poze, ktora czesto czestujesz tu niektorych. Spodziewajac sie tego samego po innych. Bo ty tylko dęciak jestes, Olegu3
                        • benek231 Ja krow nigdy nie pasalem :O) 15.11.20, 15:39
                          oleg3 napisał:

                          > Ty już próbowałeś!

                          **
                          Jedynie istotne jest to, Oleg, ze ty jestes antydemokratyczne gowno, czyli nieodpowiedzialny i niesamowity glup. Narodowiec. Polski ale za to katolicki.
                          Kazdy z was jest dla mnie jak ten wyplosz Filip, ktory wlasnie wyskoczyl z konopi. Choc czesc z was takze pourywala sie z choinek. Takie duze dzieci.
                            • benek231 Ja krow nigdy nie pasalem :O) 16.11.20, 14:05
                              oleg3 napisał:

                              > Swoim "gównianym" motywem pasujesz do poetyki Łozińskiego. Zaraz wpadnie Tete,
                              > by pouczyć mnie, że to kanon piękna. Klasyczny

                              **
                              To raczej ty, jako antydemokratyczne gowno pasujesz do tego gownianego motywu.

                              Nie macie pomyslu na panstwo i jego ustroj, nie macie pomyslu na zapewnienie harmonii i rozwoju spoleczenstwa oraz jego gospodarki. Wszystko co wiecie to, ze ma ono byc narodowe i zgodne z narodowa tradycja.

                              Realizujac taka anachroniczna wizje Polski wylecicie na pysk z Unii, juz bardzo niedlugo, i bedziecie borykac sie z cala masa problemow wynikajacych z biedy. A gdy w Unii dojda do wniosku, ze nie moga miec do was zaufania jako do czlonka NATO to wylecicie rowniez z tego Paktu (ja nie mialbym zaufania z cala pewnoscia).

                              Europa i Stany to w dalszym ciagu demokracja, czyli panstwo prawa przed ktorym tak sie bronicie gdyz wolelibyscie rzadzic sobie w sposob niekontrolowany. Ty oczywiscie gowno z tego bedziesz mial, gdyz taki system pozbawiony kontroli robiony jest pod katem twoich liderow, ich rodzin, przyjaciol... a nie pod twoim. By takze w razie kompletnej nedzy rzad i tak sam sie wyzywil.

                              A ja nie sadze, by cokolwiek z tego moglo dotrzec do twojego pustaka. Bo po prostu jest to ponad twoje mozliwosci.
                                • benek231 Ja krow nigdy nie pasalem :O) 16.11.20, 15:04
                                  kretynaluka napisała:

                                  > "gdy w Unii dojda do wniosku, ze nie moga miec do was zaufania jako do czlonka
                                  > NATO "
                                  >
                                  > Politolog Kretyn52 w akcji.

                                  **
                                  A jak myslisz, ty antypolskie gowno - czy do NATO przynaleza panstwa europejskie czy tez azjatyckie? I czy te same panstwa przynalezace jednoczesnie do UE nie moga uznac, ze skoro Polska probowala rozwalic UE to pewnie zechce rozwalic i NATO? Z zaufaniem jest tak, ze nie bywa oparte na twardych dowodach pewnosci co do wspolpartnerow. Gdyby mialo byc to nie mowilibysmy o zaufaniu, bo byloby ono najzupelniej niepotrzebne w przeroznych relacjach. Ale z zaufaniem jest tez tak jak z sympatiami - albo sie kogos lubi albo nie, i to takze nie musi to byc opakowane w racjonalna argumentacje.

                                  Spodziewalem sie, ze i tym razem bedziesz chcial zastapic Olega3, ty antydemokratyczne gowno, bo sadzisz (poprawnie), ze Oleg nie da sobie tu rady, oraz (niepoprawnie) ze rade dasz sobie ty. A nie dasz bo jestes tylko glupawy ruski troll.

                                  Zatem po wyrzuceniu was z UE niektore panstwa czlonkowskie, ktore sa zarazem czlonkami NATO (skoro musze lopatologicznie, ty zakalo tego forum), juz jako czlonkowie NATO wysuna te panstwa zastrzezenia co sensu kontynuacji przynaleznosci Polski do Paktu. I oswiadczy taka Holandia, Dania, i Hiszpania, ze one obawiaja sie przynaleznosci Polski do NATO z uwagi na zagrozenie dla bezpieczenstwa organizacji. Oraz, ze trudno im bedzie wspolpracowac z Polska, do ktorej nie maja przeciez niezbednego zaufania. Bo mialy okazje obserwowac wywrotowa dzialalnosci Polski w Unii. I ten glos zapoczatkuje interesujaca, sadze, dyskusje.
                                  I do tego wlasnie prowadzi Polske ruska agentura ktorej czescia jestes Kretyn i ty - do spolki z Kaczynskim.

                                  I to byl ostatni moj post adresowany do ciebie w tym watku, Kretyn - ty paskudna mendo.
                                  • xiazeluka Re: Ja krow nigdy nie pasalem :O) 16.11.20, 15:56
                                    Kretynie52, Ty aby na pewno wiesz, co to jest NATO i na jakich zasadach działa?

                                    Holandia dysponuje 26 000 żołnierzy, nie ma ani jednego czołgu, 960 głównie przestarzałych BWP, 18 haubic, a jej siły powietrzne dysponują myśliwcami F-16 w wersji starszej od używanych w Polsce.
                                    Polska, leżąca w strategicznym miejscu, ma ok. 140 000 żołnierzy, 860 czołgów, 1800 BWP i 529 zestawów artyleryjskich.

                                    Kto zapewnia "bezpieczeństwo organizacji", Kretynie52? A te Twoje dziecinne wizje obrażania się w ramach ponad kontynentalnej organizacji militarnej rozbijają się o choćby jedno przykładowe słowo: Turcja. Turcja należy do NATO i nie należy do Mumii, Mumię szantażuje nachodźcami i z tego tytułu regularnie okradają z forsy. Standardy praworządności też tam nie należą do wzorowych, a współpraca wojskowa z Rosją stawia Turcję w dwuznacznej roli.
                                    To tak powierzchownie rzecz biorąc. Kretynie52, jako politolog nie zrobisz kariery, zabawy z piaskownicy z Murzynami nie mają niczego wspólnego z geopolityką.
                                    • xiazeluka Re: Ja krow nigdy nie pasalem :O) 16.11.20, 16:00
                                      Ach, jeszcze jedno: Mumia straciła zaufanie do Wielkiej Brytanii z powodu brexitu, co nijak się ma do członkostwa w NATO, Kretynie52. A teraz, zgodnie z zapowiedzią, możesz uciec z podkulonym ogonem w ramiona Murzyna i się tam serdecznie wypłakać.
                              • oleg3 Re: Ja krow nigdy nie pasalem :O) 16.11.20, 15:59
                                Krzysiu, ty już lepiej cytuj. Wtedy głupoty trochę się rozkładają.

                                O tym, że NATO to nie UE wspomniał już Luka. Ja zwrócę uwagę na kolejną bzdurę:
                                > ... w dalszym ciagu demokracja, czyli panstwo prawa...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka