Dodaj do ulubionych

Aksamitna kontynuacja zamordyzmu :O)

25.11.20, 07:53
Po upadku Kaczyńskiego grozi nam aksamitna kontynuacja

Marek Beylin
24 listopada 2020 | 23:45


Możemy zamienić PiS-owskie szambo na stęchły staw nieco bardziej cywilizowanej prawicy. To będzie "dobra zmiana" w wersji light.

Minister Ziobro, jego „ziobryści” i część PiS chcą Polski poza Unią. Marzy im się ostry zamordyzm bez hamulców, a Ziobrze rola duce, przywódcy na wzór faszystowskiego wodza. I nie wadzi im to, że Polska by zbiedniała, wszak oni się wyżywią i, jak sądzą, utrzymają władzę pałkami i karabinami. Z takimi zamiarami sympatyzuje część biskupów, wspiera je też Konfederacja. A w ostateczności może Putin sypnie kasę.

Kaczyński dryfuje ku radykałom
Jednak Kaczyński i większość PiS, choć woleliby rządzić bez Unii na karku, boją się buntu społeczeństwa, gdyby miało naprawdę dojść do polexitu. Kaczyński wie też, że władza nie może opierać się tylko na zastraszaniu ludzi, musi też coś im dawać, a bez funduszy unijnych dawać nie będzie z czego. Ale prezes PiS, konkurując z Ziobrą o prymat w nacjonalistycznym radykalizmie, uruchomił mechanizm, którego już nie kontroluje.

Po raz pierwszy w obozie rządzącym i przyległych do PiS mediach tak mocno wybrzmiewają słowa, że Unia jest Polsce niepotrzebna. To zachęci kolejnych ultraradykałów z partii - a jest ich niemało - by dali swobodny upust swym antyeuropejskim fobiom. W dodatku, Kaczyński boi się, że unijny mechanizm „pieniądze za praworządność” zablokuje jego drogę do pełnej dyktatury. Bo bez niej, bez np. putinowskiej kontroli procesu wyborczego, PiS ma nikłe szanse na utrzymanie władzy. A gdy ją straci, przyjdzie czas rozliczeń i procesów za łamanie prawa.

Toteż, jak się zdaje, w sprawie polexitu Kaczyński jest rozdarty, czego symptomem jest choćby to, że nie dezawuuje zwolenników wyjścia Polski z UE. Przeciwnie, wciąż zagrzewa ich do boju.

Bunt przeciw władzy dojrzewa
Niegdyś, w 2005 r. i 2015 r., Kaczyński rozpoznawał nastroje społeczne i czynił z nich instrument zdobywania władzy. Dziś jedynie rozjusza społeczeństwo. Kobiety, młodzież, rolnicy, przedsiębiorcy – dotąd nigdy tyle różnych grup społecznych nie wyszło w tym samym czasie na ulice. I to mimo lęków przed koronawirusem.

Najgroźniejszy dla PiS jest Strajk Kobiet, łączy bowiem różne demokratyczne gniewy, przekształcając je w żądanie fundamentalnej zmiany systemu. Od praw kobiet, w tym praw reprodukcyjnych, i prawa mniejszości, łącznie z LGBT+, przez prawa młodszych pokoleń, w tym uczniów, do wolności i godności, po świeckie państwo i przywracanie przworządności – jeszcze nigdy w III RP nie wybrzmiewały tak masowo żądania politycznej rewolucji.

Tę rewoltę wspomagają fatalne nastroje społeczne. Według sondażu Kantar (przeprowadzonego 6-12 listopada) 67 proc. uważa, że sprawy w Polsce idą w złym kierunku, 73 proc. negatywnie ocenia stan gospodarki, a 53 proc. przewiduje pogorszenie materialnych warunków życia. Na domiar złego dla PiS 70 proc. Polek i Polaków popiera Strajk Kobiet, a poparcie to jest jeszcze większe w miastach od 20 tys. do 100 tys. mieszkańców – wynosi aż 78 proc. Polska spoza metropolii, o którą PiS walczy, kipi z wściekłości.

Toteż duszenie społecznej wściekłości przemocą, zwłaszcza gdy pałki i gaz kierują się przeciw młodym kobietom, jedynie wzmaga chęć buntu. Owszem, lęk przed wirusem może ten gniew przytłumić na ulicach, ale nie w głowach i sercach ludzi. A ponieważ wskutek pandemii państwo coraz szybciej się rozpada, gniew najpewniej tylko urośnie.

Jest więc coraz bardziej prawopodobne, że władza Kaczyńskiego wkrótce się zawali. Przyrasta komentatorów, którzy przewidują na wiosnę, gdy pandemia odpuści, demokratyczną rewolucję. Bodaj najdobitniej taka diagnozę wyraził Ludwik Dorn na Facebooku. Wątpię jednak w takie rozwiązanie.

Aksamitna kontynuacja, czyli życie w stęchłym stawie
Pęknięcie PiS i ucieczka partii od Kaczyńskiego nie muszą oznaczać utraty władzy przez polityków tej formacji, przynajmniej przez niektórych z nich. Nie myślę, że pulę zgarnie Ziobro. Bez wsparcia Kaczyńskiego i aparatu PiS jest on bardziej groteskowy niż straszny. Wielki duce małej niszy – to najbardziej prawdopodobna przyszłość Ziobry po rozpadzie PiS.

Bardziej realne będą próby zawiązania koalicji przez mniej ultrasowską część rządzących, np. pod kierownictwem Jarosława Gowina, może z udziałem Mateusza Morawieckiego, z konserwatywną częścią opozycji, choćby z PSL i bardziej prawicowymi lub koniunkturalnymi odłamami Platformy. Takiemu porozumieniu sprzyjać będzie polityczny pat. Nikt z obozu władzy nie poprze wcześniejszych wyborów, nie zechce ich również prezydent Duda. A jeśli PiS pozbędzie się Kaczyńskiego, duża część społeczeństwa odtechnie z ulgą i sporo wściekłości wyparuje. Wszak Kaczyński stał się tak potężnym symbolem wszelkiego zła, że przykrywa nieprawości i zło pomniejszych obwiesiów swego obozu.

Ale taki wariant, według mnie dziś najbardziej prawdopodobny, oznacza nie demokratyczną rewolucję, lecz aksamitną kontynuację. Znacznie mniej przemocy, nagonek i przestępstw przeciw prawu, nieco więcej respektu dla niektórych praw obywatelskich, mniej ideologicznej szurii, ale i żadnych marzeń o polityce emancypacyjnej, w tym o prawach kobiet. Zamiast szamba mielibyśmy stęchły staw. Ciut lepiej, ale i tak marnie.

Rewolucja demokratyczna jaśniałaby na horyzoncie, lecz jeszcze nie w naszym życiu.


wyborcza.pl/7,75968,26544572,po-upadku-kaczynskiego-grozi-nam-aksamitna-kontynuacja.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.1.glowka
No prosze, coraz wiecej ludzi zaczyna mowic o grajdole, o ktorym ja tu mowie od 10 lat. Bo dobrze znam te katolicka swolocz. A wy, Najmilsi nie chcieliscie wierzyc, ze biskupi do spolki z Kretynem, pomimo tego, ze sa w mniejszosci, pragna wziac za mordy wiekszosc. Bo sa na swietej misji i nie zajmuja sie takimi duperelami jak wola wiekszosci. Zawloka wszystkich do kosciola chocby mieli ich pozabijac.

Ba, juz to robia - na ulicach Warszawy i innych miast.
Obserwuj wątek
        • benek231 Aksamitna kontynuacja zamordyzmu :O) 28.11.20, 17:40
          kretynaluka napisała:

          > Jeśli te młode kobiety kwestionują zapisy konstytucji, to są chyba antydemokrat
          > ycznymi gownami, co nie, Kretynie52? Łomot im się więc należy.

          **
          Gdybys nie byl antydemokratycznym gownem to wiedzialbys, iz kwestionowanie zapisow konstytucji miesci sie w granicach wolnosci slowa, oraz innych praw obywatelskich. A, ze do tego jestes sadysta, psycholu, to najchetniej widzialbys te kobiety bite palkami teleskopowymi, ty zwyrodnialy pacholku Rosji.
            • benek231 Aksamitna kontynuacja zamordyzmu :O) 29.11.20, 20:20
              kretynaluka napisała:

              > Oczywiście, że mieści się w granicach wolności słowa, ale czy nie jest to dział
              > anie typowe dla antydemokratycznych gowien? A, jak sam pisałeś, antydemokratycz
              > ne gowno można bić i prześladować.

              **
              Przeciez dopiero mowiles, ze nie miesci sie i dlatego nalezy te kobiety bic metalowymi palkami, ty bezwstydny zwyrodnialcu. A teraz gdy wykazalem, ze jestes tuman i nawet nie wiesz, ze i konstytucje mozna krytykowac, to predko zmieniles zdanie, gnojku. Ale i tak musiales sprobowac kolejny szpagat. I znow walnales jajkami o podloge. Brzydze sie toba.

              Czy twoja matka wie jakiego obrzydliwego sqrwysyna urodzila swiatu? Ide o zaklad, ze nic o tobie nie wie, smieciu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka