Dodaj do ulubionych

Zaglądanie ludziom między kołderkę i prześcieradło

02.12.20, 10:08

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,26565696,kim-jest-jozsef-szajer-obronca-swietosci-rodziny-zostal-przylapany.html
Agora w tym bryluje..
Obserwuj wątek
    • t_ete Jestes ofiara propagandy ? 02.12.20, 12:14

      1. 'jak to ? w lewackiej Brukseli policja robi nalot na gejowska impreze ?'
      2. 'a co w tym zlego, ze polityk jest gejem i poszedl na impreze ?'
      'przeciez lewactwo domaga sie tolerancji - to dlaczego krytykuje ?'


      Ad.1 Policja nie zrobila nalotu na gejowska impreze ale na impreze
      organizowana wbrew obowiazujacym przepisom pandemicznym. Czy bylaby ona
      urodzinowa, jubileuszowa, emerycka czy inna - nie mialo dla policji znaczenia.

      Ad.2 Nic zlego w tym, ze polityk jest gejem. I ze chodzi na gejowskie imprezy.
      Ale gdy Jozef Szajer, wspoltworca Fideszu, wspolpracownik Orbana, europosel,
      publicznie prezentuje sie jako konserwatysta, zwolennik tradycyjnej rodziny, przeciwnik LGBT
      - to jego udzial w rozbieranej gejowskiej imprezie - z automatu staje sie skandalem.
      Tak to jest z 'moralistami', ktorzy publicznie ubieraja sie w nobliwe konserwatywne
      szatki.

      Jozef Szajer byl na imprezie w piatek, w niedziele zrzekl sie mandatu i przeprosil.
      Wczoraj o skandalu czytac mozna bylo prawie we wszystkich mediach.
      Prawie. Z wyjatkiem oficjalnych mediow publicznych na Wegrzech.
      No i oczywiscie bezcenne polskie publiczne medium.

      A pozyteczni propagandysci 'polskiej prawicy'
      robili w internecie wszystko by nie padly slowa 'Fidesz' czy 'Orban'.
      Owszem EPP, moze Tusk ...
      Czyli - jak zwykle.


      tete
        • t_ete Re: Jestes ofiara propagandy ? 02.12.20, 20:32
          qwardian napisał:

          > Według paragrafu 175 obowiązującego do lat 90-tych w Niemczech akty homoseksual
          > ne były czynem karalnym, jednak nie pamiętam, że robiono z tego powodu naloty..

          Wbij sobie do glowy, ze w Brukseli policja nie zrobila nalotu z powodu seksualnej
          gejowskiej imprezki. Zrobila nalot z powodu skarg sasiadow, ze odbywa sie
          jakas huczna impreza w poznych godzinch - czego zakazano z powodu pandemii.

          Mozesz sobie robic zarciki ale TEGO nie przebijesz :

          "Organizator sex party: Jak mogliśmy natychmiast okazać dokumenty, skoro nikt nawet
          nie miał na sobie majtek?"

          "Brukselska prokuratura poinformowała, że József Szájer, jako jedyny z uczestników, usiłował zbiec z miejsca zdarzenia. W tym celu zszedł po rynnie z wysokości pierwszego piętra na ulicę. Przy okazji pokaleczył sobie ręce i usta. Ucieczka nie powiodła się, ponieważ polityk został rozpoznany przez jednego z przechodniów. W plecaku europosła policja znalazła środki odurzające. Szájer przyznał w oświadczeniu, że była to tabletka ekstazy. Polityk twierdzi, że nie wie, w jaki sposób znalazła się w jego rzeczach."

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,26566659,belgia-znalezli-organizatora-sex-party-jozsef-szajer-nie.html#do_w=46&do_v=142&do_a=288&s=BoxNewsImg5
          Naprawde - juz nie trzeba nic wymyslac. Cala ta historia jest kabaretowa.
          A gwozdziem programu jest Jozef Szajer.


          tete

      • boomerang dokształt by się przydał 02.12.20, 21:52
        Nie wiem jakie są seksualne preferencje węgierskiego Józka. Może była to tylko polityczna prowokacja żeby skompromitować Orbana. Niemniej jednak Józek gejem nie jest, zupełnie nie wygląda a gdyby wyglądał to by został wcześniej przez kolegów z pracy zdemaskowany i nie zaszedłby tak wysoko w partii i państwie. Józek jest czymś więcej niż gejem, jest pederastą-supersamcem (oczywiście zakładając że to nie była prowokacja tam w Brukseli). Ci homoseksualiści, których zauważamy to geje, czyli farbowane dziewczynki supersamców, niezauważalnej drugiej połowy homoseksualistów. Trzeba być supersamcem żeby drugiego samca zasadzić pod ogon. Supersamce obdarzone są zdolnościami przywódczymi i wysoko zachodzą w hierarchiach - w polityce, korporacjach, wojskowości, kościele, itd. Mają żony i dzieci plus swoją seksualną tajemnicę. Są bardziej męscy niż szeregowi mężczyźni i bardziej bezwzględni w dążeniu do celów. Dobrym przykładem ze starożytności jest Aleksander. Najpierw król małej Macedonii, później całej Grecji, a na koniec władca całego ówczesnego świata, aż po Indie. Zaliczył 3 żony, miał potomstwo ale kompletnie załamał się po śmierci swojego kochanka Hefajstiona.
        • t_ete Re: dokształt by się przydał 02.12.20, 22:32
          boomerang napisał:

          > Nie wiem jakie są seksualne preferencje węgierskiego Józka. Może była to tylko
          > polityczna prowokacja żeby skompromitować Orbana. Niemniej jednak Józek gejem n
          > ie jest, zupełnie nie wygląda a gdyby wyglądał to by został wcześniej przez kol
          > egów z pracy zdemaskowany i nie zaszedłby tak wysoko w partii i państwie. Józek
          > jest czymś więcej niż gejem, jest pederastą-supersamcem (oczywiście zakładając
          > że to nie była prowokacja tam w Brukseli).

          Nie moge sie nadziwic twojej ekwilibrystyce myslowej.
          Nie jest gejem bo 'zupelnie nie wyglada'. smile))))))))))))))

          A jak wygladaja pilkarze-geje ? Czym sie roznia - zewnetrznie -
          od innych, heteroseksualnych kolegow pilkarzy ?

          >Ci homoseksualiści, których zauważa
          > my to geje, czyli farbowane dziewczynki supersamców, niezauważalnej drugiej poł
          > owy homoseksualistów.

          Poprawka. Nie 'zauwazamy' - ale Ty - zauwazasz.
          Poslugujesz sie stereotypem i to jeszcze na falszu
          opartym. To tylkoTwoje wyobrazenia.

          > Trzeba być supersamcem żeby drugiego samca zasadzić pod o
          > gon. Supersamce obdarzone są zdolnościami przywódczymi i wysoko zachodzą w hier
          > archiach - w polityce, korporacjach, wojskowości, kościele, itd. Mają żony i dz
          > ieci plus swoją seksualną tajemnicę. Są bardziej męscy niż szeregowi mężczyźni
          > i bardziej bezwzględni w dążeniu do celów. Dobrym przykładem ze starożytności j
          > est Aleksander. Najpierw król małej Macedonii, później całej Grecji, a na konie
          > c władca całego ówczesnego świata, aż po Indie. Zaliczył 3 żony, miał potomstwo
          > ale kompletnie załamał się po śmierci swojego kochanka Hefajstiona.

          Boszzzzz kochany ...

          Jozef Szajer - byc moze jest biseksualny ale bardziej prawdopodobne jest
          ze homoseksualny. Ma zone, rodzine - jak to sie zdarza kryptogejom,
          ktorzy skrywaja swoja rzeczywista orientacje. Dlaczego skrywaja ?
          Rozejrzyj sie ...zaczynajac od Aquanet.

          Jako gej nie moglby zrobic takiej politycznej kariery na Wegrzech - jaka
          zrobil jako konserwatysta, tradycjonalista. Wspoltworzyl Fidesz, pisal
          projekt nowej konstytucji, byl ostentacyjnie wrogi wobec LGBT.

          Mozna rzec, ze stworzyl porzadna kreacje konserwatywna, dzieki ktorej wspial sie
          na polityczne i towarzyskie wyzyny. Czy jego zona wiedziala ?
          No oczywiscie, ze tak. Pewnie Orban tez wiedzial.

          Wedlug niezaleznych dziennikarzy wegierskich sporo osob
          mialo swiadomosc, ze Szajer jest gejem.

          Supersamiec ?
          Wolne zarty.

          Podwojne zycie w falszu.
          Tchorz i hipokryta.

          Ze sceny politycznej juz go zmiotlo.
          Ale pewnie go wsadza do jakiejs rady
          nadzorczej. Duza kasa, spokojne zycie.

          Ma spora wiedze o 'obyczajowce'
          w Fideszu wink))

          tete

          ps. a moze Szajer cierpial na kompleks Hoovera ? nie jest wykluczone ...
          • boomerang Re: dokształt by się przydał 02.12.20, 23:01
            byc moze jest biseksualny

            Nie ma czegoś takiego.

            Pewnie Orban tez wiedzial.

            Z pewnością nie wiedział.

            Takich supersamców jest sporo i na lewicy i na prawicy, a już zwłaszcza w sądownictwie. Do sądzenia to oni są szczególnie predystynowani. Te bajeczki o LGBTQ, które i ty rozsiewasz, bardzo im są na rękę.
                • t_ete Re: dokształt by się przydał 03.12.20, 12:47
                  boomerang napisał:

                  > Z wyglądu (broda) przypomina Allena Ginsberga, tego który rozdziewiczał dzieci-
                  > kwiaty.

                  Z wygladu przypomina rzecznika PiS.
                  Radoslaw Fogiel wyglada jak jego mlodszy brat,
                  ktory pozazdroscil mu brody wink

                  natemat.pl/297591,jakie-wyksztalcenie-ma-fogiel-krytykowal-sn-wytknieto-mu-edukacje#


                  tete
                    • t_ete Re: dokształt by się przydał 03.12.20, 15:30
                      boomerang napisał:

                      > t_ete nie kombinuj. Są geje i są supersamce.
                      > To geje udzielają się w sztuce, tak jak australijski malarz Jeffrey Smart, któr
                      > y żył w przeświadczeniu że jest jedynym gejem dopóki nie wyjechał z Adelajdy do
                      > Europy.

                      To Ty nie kombinuj. Allen Ginsberg zapuscil brode gdy zaczal ostro lysiec.
                      Im lysine mial wieksza - tym brode dluzsza.
                      Szajer ma na razie 'wysokie czolo'.

                      Wymysliles sobie tego 'supersamca' zeby Ci przykro nie bylo ?
                      Przeciez to bzdura.
                      Heteroseksualni mezczyzni gwalca innych mezczyzn nie dlatego,
                      ze sa 'supersamcami'. Chodzi o wladze, dominacje, ponizenie
                      ofiary. Nie o seks.

                      Poza tym supersamiec XYY to ciezkie schorzenie genetyczne.
                      Ale chyba nie o to Ci chodzilo wink

                      Mezczyzni homeseksualni sa wszedzie (tzn. we wszystkich srodowiskach,
                      zawodach).
                      Niektorzy wygladaja jak 'filmowi geje' - wtedy ich rozpoznasz.
                      Inni wygladaja jak konserwatywni prawnicy z Ordo Iuris -
                      nawet Ci do glowy nie przyjdzie, ze moga byc homoseksualni.
                      Niektorzy nie skrywaja swojej orientacji, inni siedza w szafach
                      i udaja ze nie sa.
                      A jeszcze inni tak panicznie boja sie ujawnic, ze dokonuja maskarady
                      lacznie z zalozeniem rodziny.

                      tete

                      • boomerang Re: dokształt by się przydał 03.12.20, 22:27
                        Heteroseksualni mezczyzni gwalca innych mezczyzn nie dlatego,
                        ze sa 'supersamcami'. Chodzi o wladze, dominacje, ponizenie
                        ofiary. Nie o seks.


                        W którym podręczniku do psychologii wyczytałaś taką bzdurę? Heteroseksualny mężczyzna nie zasadzi drugiego mężczyzny pod ogon bo obrzydzenie mu na to nie pozwoli, a poza tym żeby odbyć stosunek penis musi być w stanie wzwodu, a do tego trzeba podniecenia seksualnego. Heteroseksualnego mężczyznę drugi mężczyzna nie podnieca, a wręcz przeciwnie. Wiem to po sobie. Do tego trzeba supersamca, samca alfa, pederasty.

        • jenisiej Dokształt dla Tetetki - i prośba o wzajemność ;-) 04.12.20, 04:03
          (tetetka - radziecki pistolet samopowtarzalny)

          Tęcza ma kolorów kilka (-dziesiąt). Spróbujmy je w wielkim skrócie uporządkować, bazując na terminologii angielskojęzycznej, acz z rodzimymi wtrętami.

          Trybady:
          Spektrum wyglądu/zachowań rozciąga się od femme po butch. Proponuję butch spolszczyć jako lemparcica:


          https://bi.im-g.pl/im/6b/22/19/z26353771V,Marta-Lempart.jpg


          Pederaści:
          Od miśków (bears) po przegięte cioty (gays po prostu, jak sugeruje boom?).

          Oczywiście większość nie odróżnia się zewnętrznie od heteronormatywnych cisdżenderowców, choć nawzajem rozpoznają się bez pudła.

          Na marginesie zauważmy słowotwórczą kreatywność naszych przodków:
          „samcołożnik pochodzi z 1619 roku; słowo to było używane w przekładach Biblii. Inne staropolskie określenia homoseksualnego mężczyzny to: „dodomczyk”, „chłopczykarz”, „sodomita”, „mężolubnik”, „mężołożnik”. „Paziolubstwo” z kolei określało efebofilię wśród szlachetnie urodzonych.


          Tete jeszcze poucza ex cathedra:
          Heteroseksualni mezczyzni gwalca innych mezczyzn nie dlatego,
          ze sa 'supersamcami'. Chodzi o wladze, dominacje, ponizenie
          ofiary. Nie o seks.


          Nieśmiało zauważę, że boom nie pisał o hetero. Jedyne przypadki, o jakich słyszałem, kiedy hetero zasadza pod ogon kolegę samca - to subkultura więzienna (pomijając Kaligulę, chorego na głowę). Pod celą pewnie trudno orzec, czy bardziej chodzi o poniżenie, czy o konieczność zakiszenia ogóra.

          Gdybyś mogła rozwinąć ten temat - kiedy jeszcze i dlaczego mężczyźni gwałcą innych mężczyzn - społeczność Aqua byłaby Ci zapewne niewymownie wdzięczna.

          Całuski, Jeni smile
          • t_ete Re: Dokształt dla Tetetki - i prośba o wzajemność 04.12.20, 09:47
            jenisiej napisał:

            > Oczywiście większość nie odróżnia się zewnętrznie od heteronormatywnych cisdżen
            > derowców, choć nawzajem rozpoznają się bez pudła.

            I wlasnie o tym pisalm Boomerangowi.
            On dostrzega wylacznie tych, ktorzy zewnetrznie podkreslaja swoja odmienna seksualnosc.

            Przypomne, ze dyskusja zaczela sie od Jozefa Szajera i konkluzji Boomeranga :

            "Niemniej jednak Józek gejem nie jest, zupełnie nie wygląda a gdyby wyglądał to by został wcześniej przez kolegów z pracy zdemaskowany i nie zaszedłby tak wysoko w partii i państwie. Józek jest czymś więcej niż gejem, jest pederastą-supersamcem (oczywiście zakładając że to nie była prowokacja tam w Brukseli). Ci homoseksualiści, których zauważamy to geje, czyli farbowane dziewczynki supersamców, niezauważalnej drugiej połowy homoseksualistów. Trzeba być supersamcem żeby drugiego samca zasadzić pod ogon. Supersamce obdarzone są zdolnościami przywódczymi i wysoko zachodzą w hierarchiach - w polityce, korporacjach, wojskowości, kościele, itd. Mają żony i dzieci plus swoją seksualną tajemnicę. Są bardziej męscy niż szeregowi mężczyźni i bardziej bezwzględni w dążeniu do celów."

            Popraw mnie - jesli sie myle ale w tlumaczeniu z jezyka angielskiego na jezyk polski
            - slowem 'gej' opisuje sie homoseksualiste. To potoczne okreslenie.
            W Polsce - takze. Slowo 'pederasta' nacechowane jest negatywnie nie mowiac o okresleniu
            powszechnie uzywanym na tym forum - czyli 'pedal'.

            Tak wiec slowo 'gej' opisuje mezczyzne homoseksualnego.

            Boomerang posluzyl sie okresleniem 'pederasta supersamiec'.
            Dla mnie to dziwaczne - bo z opisu wynika, ze jest to osobnik prowadzacy
            heteroseksualne szczesliwe zycie (zona, dzieci) i jednoczesnie
            spelniajacy sie seksualnie w kontaktach z mezczyznami.

            > Tete jeszcze poucza ex cathedra:
            > Heteroseksualni mezczyzni gwalca innych mezczyzn nie dlatego,
            > ze sa 'supersamcami'. Chodzi o wladze, dominacje, ponizenie
            > ofiary. Nie o seks.


            W subkulturze wieziennej.

            > Nieśmiało zauważę, że boom nie pisał o hetero. Jedyne przypadki, o jakich słysz
            > ałem, kiedy hetero zasadza pod ogon kolegę samca - to subkultura więzien
            > na (pomijając Kaligulę, chorego na głowę). Pod celą pewnie trudno orzec, czy ba
            > rdziej chodzi o poniżenie, czy o konieczność zakiszenia ogóra.

            Nie wiem o kim pisal Boomerang uzywajac okreslenia 'pederasta supersamiec'
            poniewaz odrzuca okreslenie 'osoba biseksualna'. A ja nie spotkalam sie w zadnym
            opracowaniu z opisem czlowieka, ktory spelnia sie seksualnie zarowno z mezczyznami
            jak i kobietami - a nie jest biseksualny.

            Dlatego pisalam o osobniku hetero gwalcacym innych mezczyzn w innych niz
            zaspokojenie seksualne celach.
            To subkultura wiezienna przede wszystkim.

            > Gdybyś mogła rozwinąć ten temat - kiedy jeszcze i dlaczego mężczyźni gwałcą inn
            > ych mężczyzn - społeczność Aqua byłaby Ci zapewne niewymownie wdzięczna.

            Czytalam w jakims opracowaniu (nie zalinkuje bo kompletnie nie pamietam co i gdzie)
            ze zdarzalo sie w wojnach plemiennych - zwyciezcy gwalcili pokonanych.
            To byl ostateczny akt ponizenia pokonanych.

            O Jozefie - raz jeszcze.
            Z najnowszych info wynika, ze jego najblizsi wspolpracownicy i przyjaciele
            (takze Orban) wiedzieli o jego homoseksualnej orientacji od 30 lat.
            Tak wiec - wszyscy brali udzial w maskaradzie - dopoty - dopoki bylo to
            politycznie uzyteczne. A gdy sie 'upublicznilo' - to go potepili i
            odsuneli sie od niego (medialnie).

            I to powinno byc przestroga dla tych politykow, ktorzy demonstrujac
            'moralna wyzszosc' prowadza krucjate w obronie tradycyjnej rodziny,
            prezentuja sie jako konserwatysci, szczuja na LGBT - a jednoczesnie
            prowadza 'podwojne zycie' - zaprzeczajac temu co glosza.

            Jozef Szajer zaliczyl bolesny upadek.


            tete
            • xiazeluka Re: Dokształt dla Tetetki - i prośba o wzajemność 04.12.20, 10:51
              "Pedał" był najzupełniej normalnym, potocznym, może nieco rubasznym, lecz z pewnością nie morderczym określeniem powszechnie używanym od czasów prl.

              "Dziwna to poza i „strusiość” u Pawła i Henia – wynika ze specjalnej ich sytuacji psychofizycznej (Żydzi, pedały, literaci, wojna w Rosji) " - Kisielewski w "Dziennikach" o Hertzu i Krzeczkowskim.

              W tym samym dziele o Iwaszkiewiczu:

              "Jubileusz (75 lat) starego błazna i wazeliniarza Iwaszkiewicza odbywa
              się z wielką, ale okropnie prześmieszną pompą. Prześmieszną, bo takie to
              grubymi nićmi szyte i takie fałszywe: na przyjęciu w Belwederze kolekcja
              nowych "przyjaciół" prezesa: Putrament, Gisges, Centkiewicz, Jurandot,
              Przyboś oraz oczywiście Krasko, Kliszko etc. [...] A jednak gdzieś na dnie
              serca stary pedał żałować musi, że nie ma z nim Jurka, Pawełka czy Julka"

              ...Andrzejewskim:

              "Tłumaczyłem mu, że nie jest jeszcze taki stary, ale on upierał się, że
              jest - robi sobie ze starości aureolę, to tak u pedałów bywa."

              Iwaszkiewicza Tyrmand określał ""Globtroterem, pederastą, stalinowcem, dyplomatą, smakoszem, poetą i pionkiem", a Słonimski - gdy Iwaszkiewicz chwalił się nowym zagranicznym autem, z włoską tapicerką, francuskim lakierem, niemiecką precyzją, złośliwie zapytał "A chociaż pedały polskie?"

              W II RP na homosiów miano takie określenia: pederasta, pedryl, ciota, pedzik, polerownik czy lepiarz.

              Jeszcze wcześniej, w I RP, tytulatura była taka:

              "W XVI- i XVII-wiecznej Polsce używano określeń takich jak „mężolubnicy”, „mężołożnicy”, „samcołożnicy”, „gamraci nieczyści” i „niewieściuchowie”. Same stosunki męsko-męskie nazywano „paziolubstwem”, „mężczyńska psotą” (psotą zwykle określano masturbację), „mężołożnictwem”, „tureckim niewstydem”, „paskudnym wschodnim narowem” czy wreszcie „mężczyzny z mężczyzną brzydliwym bawieniem się”."

              Jak widać język dąży do uproszczeń: zaczęło się od piętrowych określeń, kończy już nawet nie krótkimi słowami, lecz po prostu jednoliterowym skrótem...

              Jeśli kogoś interesuje nazewnictwo na poziomie bez mała naukowym, to voila:

              depotuw.ceon.pl/bitstream/handle/item/204/Doktorat-J.Rodzoch-Malek.pdf?sequence=1
            • boomerang Re: Dokształt dla Tetetki - i prośba o wzajemność 04.12.20, 11:07
              Tetetko, ja piszę jak jest, a ty piszesz to co wyczytałaś w mediach, czyli same zakłamania. Generalnie jest to temat na doktorat, ale taki doktorat nie powstanie, gdyż byłby niepoprawny politycznie. Mam nadzieję że poszerzyłem nieco twoje spektrum LGBTQ+. Literka G to gay, czyli po angielsku wesoły chłopak, ale też kryje się pod nią (niesłusznie) ponury oraz bezwzględny chłopak, często na bardzo wysokim stanowisku, którego ja nazywam supersamcem, który z usług tego wesołego chłopaka korzysta, bo go to bardziej seksualnie rajcuje niż to co oferuje mu jego własna żona.
              • t_ete Re: Dokształt dla Tetetki - i prośba o wzajemność 04.12.20, 14:25
                boomerang napisał:

                > ponury oraz bezwzględny chłopak, często na bar
                > dzo wysokim stanowisku, którego ja nazywam supersamcem, który z usług tego weso
                > łego chłopaka korzysta, bo go to bardziej seksualnie rajcuje niż to co oferuje
                > mu jego własna żona.

                Istotne sa seksualne preferencje a nie tryb zycia, zajecie czy charakter.
                Preferencje seksualne nie okreslaja czlowieka. To tylko preferencje.
                Jozef Szajer jest homoseksualista.
                Potocznie - i w miare uprzejmie,
                bez obrazania - gejem.
                Nic nie mam do gejow czy lesbijek.

                A jakim jest czlowiekiem ? to inna sprawa.
                Zle o nim mysle nie dlatego, ze jest homoseksualista ale
                dlatego, ze zbudowal falszywy wizerunek 'swiatobliwego
                konserwatysty', obroncy tradycyjnej rodziny, moralizowal innych,
                odmawial szacunku i praw ludziom LGBT
                i zbudowal na tym polityczna kariere.

                tete

                • xiazeluka Re: Dokształt dla Tetetki - i prośba o wzajemność 04.12.20, 15:29
                  "ze zbudowal falszywy wizerunek 'swiatobliwego
                  konserwatysty', obroncy tradycyjnej rodziny, moralizowal innych,
                  odmawial szacunku i praw ludziom LGBT
                  i zbudowal na tym polityczna kariere."

                  Ten biedny homoś został zmuszony przez opresyjne nienawistne społeczeństwo do kamuflażu, ukrywania się ze strachu przed krwawym mordem na jego osobie. Zamiast urządzać homofobiczny proces inkwizycyjny powinna Józkowi współczuć i radować, że mimowolnie dokonał kamingałtu.
                • boomerang Re: Dokształt dla Tetetki - i prośba o wzajemność 04.12.20, 20:54
                  Jozef Szajer jest homoseksualista.
                  Potocznie - i w miare uprzejmie,
                  bez obrazania - gejem.


                  Jeszcze raz podkreślam Szajer nie jest gejem. Gay po angielsku = wesoły chłopak, a spójrz na Szajera. Przecież to smutas, pomimo żony, córki i respektowanej dobrze płatnej pracy. Jego w spektrum LGBTQ nie opisuje literka G, już prędzej B, choć jak już wiemy biseksów w rzeczywistości nie ma, no chyba że ktoś ma coś z głową nie tak. Należy w miejsce B wstawić S.
            • jenisiej Tete, niewiele, ale coś jednak uzgodniliśmy: 04.12.20, 18:27
              Doraźne, przemocowe zachowania homoseksualne są charakterystyczne dla subkultury więziennej. Co z doświadczeń patologicznych grup w ekstremalnej sytuacji pozbawienia wolności miałoby wynikać dla szerszej populacji pozostaje dla mnie metodologiczną zagadką.

              Tete napisała jeszcze:
              Popraw mnie - jesli sie myle ale w tlumaczeniu z jezyka angielskiego na jezyk polski - slowem 'gej' opisuje sie homoseksualiste. To potoczne okreslenie. W Polsce - takze. Slowo 'pederasta' nacechowane jest negatywnie nie mowiac o okresleniu powszechnie uzywanym na tym forum - czyli 'pedal'.
              Tak wiec slowo 'gej' opisuje mezczyzne homoseksualnego.


              Ja mam szacunek dla tradycyjnej polszczyzny, pederastów "od zawsze" nazywano tak właśnie. O pedała nie bedę kruszył kopii, choć to zgrabna krótsza forma (i sami między sobą jej używają). Podobnie Murzynów nie zamierzam nazywać inaczej, bo ktoś sobie tak ubzdurał. Może zmienię zdanie, kiedy rdzenni Murzyni (czyli afroafrykanie, jeśli wolisz) wsadzą mnie do kotła ;-(

              A przygody Józka mało mnie obchodzą:
              Ha ha, jakiś prawak (o którym usłyszałam wczoraj) potknął się i zaliczył bolesny upadek! Jaja niewyjęte, jak śpiewał Kaczmarski! Dobrze mu tak (Józkowi, nie Jackowi)!

              Tete, to poziom Wikula (pozdro wink. Podobnie jak pogaduchy z PF na temat Andrzeja Dudy, który nie zrzekł się urzędu (choć powinien), bo mu rodzina nie pozwala. Od dawna prezentujesz silne wzmożenie propagandowe, ale sensowność Twych "argumentów" słabnie proporcjonalnie do upływu czasu.

              Takie jest moje zdanie i ja się z nim bez zastrzeżeń zgadzam wink
              • t_ete Re: Tete, niewiele, ale coś jednak uzgodniliśmy: 05.12.20, 10:55
                jenisiej napisał:

                > Co z doświadczeń patologicznych grup w ekstremalnej sytuacji pozb
                > awienia wolności miałoby wynikać dla szerszej populacji pozostaje dla mnie meto
                > dologiczną zagadką.

                Nie mam pojecia.
                Ale - bywa, zastanawiam sie, skad bierze sie ta pelna zlosci pogarda czesci mezczyzn
                hetero w stosunku do mezczyzn homoseksualnych i 'przemocowy', wulgarny
                jezyk. Skoro nie jestesmy subkultura wiezienna ...

                > Ja mam szacunek dla tradycyjnej polszczyzny, pederastów "od zawsze" nazy
                > wano tak właśnie. O pedała nie bedę kruszył kopii, choć to zgrabna króts
                > za forma (i sami między sobą jej używają). Podobnie Murzynów nie zamierz
                > am nazywać inaczej, bo ktoś sobie tak ubzdurał. Może zmienię zdanie, kiedy rdze
                > nni Murzyni (czyli afroafrykanie, jeśli wolisz) wsadzą mnie do kotła ;-(

                Dla mnie slowo 'pederasta' ma negatywne konotacje. Slowo 'pedal' jest
                wulgarne, pogardliwe. Oczywiscie, ze to 'brzmi inaczej' - gdy sami homoseksualisci
                tak sie miedzy soba (i wsrod przyjaciol ) nazywaja. Liczy sie kontekst,
                stosunek emocjonalny. Ale tak jest z wieloma slowami. Wiesz to
                doskonale.

                A wiec jednak : gej. Neutralnie.

                Za wiki :

                "W latach 60. XX wieku społeczność LGBT zaczęła stosować słowo gay w odniesieniu do samej siebie, z pozytywną konotacją. Zdaniem filozofa Michela Foucaulta, jest to wyraz „walki o nową świadomość, niezależną tożsamość i społeczne uznanie”[1], natomiast Jeffrey Weeks, brytyjski historyk seksualności, twierdzi, że słowo gej to auto-etykietka tych, którzy pogodzili się ze swoją orientacją homoseksualną i nie obawiają się okazywać jej zewnętrznemu światu.
                W języku polskim słowo gay zaczęło pojawiać się w piśmie w drugiej połowie lat 80. Spolszczeniu uległo w połowie lat 90., kiedy przybrało formę gej i stało się synonimem homoseksualisty (...)."

                > A przygody Józka mało mnie obchodzą:
                > Ha ha, jakiś prawak (o którym usłyszałam wczoraj) potknął się i zaliczył bol
                > esny upadek! Jaja niewyjęte, jak śpiewał Kaczmarski! Dobrze mu tak (Józkowi, ni
                > e Jackowi)!


                O nie.
                Gdyby policja 'przylapala' na zlamaniu przepisow pandemicznych
                grupke gejow - w tym znanego polityka - geja, ktory konsekwentnie
                od lat zabiega o rownosciowe prawo (mowiac skrotem) -
                prawdopodobnie oburz dotyczylby zlekcewazenia
                pandemicznych zakazow gromadzenia sie na imprezach.
                Polityk - a zlamal prawo !

                Z Szajerem - konserwatysta, poslugujacym sie jezykiem
                homofobicznym, prezentujacym publicznie
                'tradycyjne wartosci' (mowiac skrotem),
                - zrobil sie skandal.

                Trudno sie dziwic.

                > Tete, to poziom Wikula (pozdro wink. Podobnie jak pogaduchy z PF na temat Andrze
                > ja Dudy, który nie zrzekł się urzędu (choć powinien), bo mu rodzina nie pozwala
                > . Od dawna prezentujesz silne wzmożenie propagandowe, ale sensowność Twych "arg
                > umentów" słabnie proporcjonalnie do upływu czasu.
                > Takie jest moje zdanie i ja się z nim bez zastrzeżeń zgadzam wink

                No coz.
                Twoje uwagi - to Twoje uwagi.
                Pozwolisz, ze sie nimi nie przejme ?

                smile

                tete

                • jenisiej Pozwalam :-) 05.12.20, 18:57
                  t_ete napisała:
                  No coz.
                  Twoje uwagi - to Twoje uwagi.
                  Pozwolisz, ze sie nimi nie przejme ?


                  Podobnie ja nie przejmę się Twym obrzydem wobec polszczyzny w imię importowanej lewackiej nowomowy (choć sam zgrzeszyłem, tłumacząc Ci w pierwszym poście pewne jej niuanse wink. Foucault i Weeks nie są dla mnie autorytetami z kilku powodów, to jednak nieco inny temat.

                  Ale - bywa, zastanawiam sie, skad bierze sie ta pelna zlosci pogarda czesci mezczyzn hetero w stosunku do mezczyzn homoseksualnych i 'przemocowy', wulgarny jezyk.

                  Nie mam takiego wrażenia. Ja osobiście jako heteronormatywny cisdżenderowiec popieram pederastów, niech ich będzie jak najwięcej! Natomiast potępiam lesbijki ;-(

                  Ale - bywa, zastanawiam się, skąd bierze się ta pełna złości pogarda częsci kobiet homoseksualnych w stosunku do mężczyzn hetero i 'przemocowy', wulgarny język.

                  wink

                  Bywaj.
                  • t_ete Re: Pozwalam :-) 05.12.20, 23:06
                    jenisiej napisał:

                    > Podobnie ja nie przejmę się Twym obrzydem wobec polszczyzny w imię importowanej
                    > lewackiej nowomowy (choć sam zgrzeszyłem, tłumacząc Ci w pierwszym poście pewn
                    > e jej niuanse wink. Foucault i Weeks nie są dla mnie autorytetami z kilku powodó
                    > w, to jednak nieco inny temat.

                    Cale szczescie, ze nie wymyslilismy 'polskiej' nazwy komputera i w lenistwie swoim
                    zaimportowalismy z krajow anglojezycznych wrogich nam ideologicznie.

                    smile)))

                    > Nie mam takiego wrażenia. Ja osobiście jako heteronormatywny cisdżenderowiec po
                    > pieram pederastów, niech ich będzie jak najwięcej! Natomiast potępiam lesbijki
                    > ;-(

                    A ja potepiam potepiajacych.

                    > Ale - bywa, zastanawiam się, skąd bierze się ta pełna złości pogarda częsci kob
                    > iet homoseksualnych w stosunku do mężczyzn hetero i 'przemocowy', wulgarny języ
                    > k.

                    I kobietom heteroseksualnym sie zdarza gdy sa wkurzone.
                    Natomiast niepokoi mnie gdy taki wkurz jest permanentny.
                    On szkodzi przede wszystkim wkurzonym.

                    tete

                    • boomerang Re: Pozwalam :-) 06.12.20, 00:21
                      Cale szczescie, ze nie wymyslilismy 'polskiej' nazwy komputera

                      Jak to nie, a pecet ?

                      i w lenistwie swoim zaimportowalismy z krajow anglojezycznych wrogich nam ideologicznie.

                      Czy UK, a zwłaszcza USA, są wrogie Polsce ideologicznie? Sama to wymyśliłaś. Faktem jest że zaimportowaliśmy od nich słowo gej.
                      • t_ete Re: Pozwalam :-) 06.12.20, 00:48
                        boomerang napisał:

                        > Jak to nie, a pecet ?

                        Juz nie.

                        > Czy UK, a zwłaszcza USA, są wrogie Polsce ideologicznie?

                        Byly.

                        >Sama to wymyśliłaś. Faktem jest że zaimportowaliśmy od nich słowo gej.

                        Nie tylko.
                        Nie ma co sie nadymac.

                        Jestesmy 'importerami' smile Nic w tym zlego.

                        Wiesz, ze 'jogurt' zaimportowalismy od Turkow ?


                        tete
                        • boomerang Re: Pozwalam :-) 06.12.20, 01:44
                          Wiesz, ze 'jogurt' zaimportowalismy od Turkow ?

                          Jogurt to cały świat zaimportował, ale nie od Turków, tylko od Bułgarów, choć samo słowo ma etymologię turecką. Duża w tym zasługa rosyjskiego biologa-noblisty. Został nam jeszcze do obgadania kefir smile
                          • t_ete Re: Pozwalam :-) 06.12.20, 10:23
                            boomerang napisał:

                            > Wiesz, ze 'jogurt' zaimportowalismy od Turkow ?
                            >
                            > Jogurt to cały świat zaimportował, ale nie od Turków, tylko od Bułgarów, choć s
                            > amo słowo ma etymologię turecką. Duża w tym zasługa rosyjskiego biologa-noblist
                            > y. Został nam jeszcze do obgadania kefir smile

                            Zostawmy wieczne spory Bulgarow z Turkami
                            o to kto jogurt 'wymyslil'.
                            Slowo ma etymologie turecka.

                            Co do kefiru - sprawa nie jest tak oczywista.
                            Etymologia rzekomo turecka. Z naciskiem na
                            - rzekomo.

                            Kiedys bawilo mnie tropienie zapozyczen z
                            innych jezykow.

                            Najbardziej zaskoczylo mnie, ze powszechnie uzywane
                            w Polsce slowo 'jasiek' (mala poduszka) jest zapozyczone
                            z tureckiego. Imbryk, karawan, bazar, dywan, torba itd
                            ale tez 'papucie', 'kiecka' .... smile

                            tete

                            • boomerang Re: Pozwalam :-) 06.12.20, 21:26
                              Szlachta polska, uważająca się za potomków Sarmatów, nie zapożyczyła swoich strojów (kontusze, etc) od owych Sarmatów, ale od Turków właśnie. Szlachcie imponował przepych Ottomanów.

                              Mnie natomiast intrygują zapożyczenia z polskiego/wędyjskiego w języku angielskim, o których rzadko kto wie, a już na pewno nie Anglicy. Angle i Sasi graniczyli z Wędami na Łabie, przed wyruszeniem na Wyspy.
                              Parę przykładów:
                              write = pisać, od ryć (w kamieniu),
                              scribe = pisać, od skrobać (w drewnie),
                              measure = mierzę (przyrostek -mierz występuje w staropolskich imionach),
                              beat = bić,
                              mattock = motyka,
                              tree = drewno (trewno),
                              cherries = czereśnie (czerweśnie), wiśnie (czerwiśnie); owoce nazwane od koloru czerwonego,
                              nose = nos,
                              eye = oko, od jajo poprzez niemieckie eier (oko przypomina jajo po wydłubaniu),
                              truth = prawda (od trutka/trucizna - żeby schwytany wróg wygadał prawdę podawano mu trutkę),
                              bog = bagno (Wędowie umieszczali bogów na bagnach, bo tam straszyło),
                              bogey = straszydło (jak wyżej),
                              bogus = nieprawdziwy, zmyślony (jak wyżej),
                              leather = skóra ze zwierzęcia (plemię Lędzian znane było z obdzierania wrogów i zwierząt ze skóry),
                              leader = ten który miał najwięcej skór/skalpów zawieszonych u konia.
                              Oczywiście jest tego więcej. Anglicy twierdzą że to "controversial".


                              • t_ete Re: Pozwalam :-) 09.12.20, 00:04
                                boomerang napisał:

                                > Szlachta polska, uważająca się za potomków Sarmatów, nie zapożyczyła swoich str
                                > ojów (kontusze, etc) od owych Sarmatów, ale od Turków właśnie. Szlachcie impono
                                > wał przepych Ottomanów.

                                Oczywiscie. Bogate materialy, zlocenia.

                                > Mnie natomiast intrygują zapożyczenia z polskiego/wędyjskiego w języku angielsk
                                > im, o których rzadko kto wie, a już na pewno nie Anglicy. Angle i Sasi graniczy
                                > li z Wędami na Łabie, przed wyruszeniem na Wyspy.
                                > Parę przykładów:
                                > write = pisać, od ryć (w kamieniu),
                                > scribe = pisać, od skrobać (w drewnie),
                                > measure = mierzę (przyrostek -mierz występuje w staropolskich imionach),
                                > beat = bić,
                                > mattock = motyka,
                                > tree = drewno (trewno),
                                > cherries = czereśnie (czerweśnie), wiśnie (czerwiśnie); owoce nazwane od koloru
                                > czerwonego,
                                > nose = nos,
                                > eye = oko, od jajo poprzez niemieckie eier (oko przypomina jajo po wydłubaniu),
                                > truth = prawda (od trutka/trucizna - żeby schwytany wróg wygadał prawdę podawan
                                > o mu trutkę),
                                > bog = bagno (Wędowie umieszczali bogów na bagnach, bo tam straszyło),
                                > bogey = straszydło (jak wyżej),
                                > bogus = nieprawdziwy, zmyślony (jak wyżej),
                                > leather = skóra ze zwierzęcia (plemię Lędzian znane było z obdzierania wrogów i
                                > zwierząt ze skóry),
                                > leader = ten który miał najwięcej skór/skalpów zawieszonych u konia.
                                > Oczywiście jest tego więcej. Anglicy twierdzą że to "controversial".

                                Prawde mowiac tez uznalabym to za ... kontrowersyjne.

                                Probowalam czytac o drzewianach polabskich (bo o tym piszesz ?)
                                - strasznie skomplikowane ...

                                tete
                              • t_ete Re: Pozwalam :-) 08.12.20, 23:49
                                boomerang napisał:

                                > Powracając do tematu, jogurt już był, kefir też, został nam jeszcze kumys do ob
                                > gadania.

                                Kumys. Z tureckiego.
                                Ale wymyslili gdzies w Mongolii czy Kazachstanie ?

                                Musujacy, minimalnie alkoholowy, kefirowy w smaku.
                                Tak sobie wyobrazam.

                                Chyba najzdrowszy alkohol....

                                smile

                                tete

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka