polski_francuz
03.12.20, 17:41
Wyglada na to, ze szefowa komisji europejskiej pani von der Leyen rozdysponuje srodki finansowe na fundusz odbudowy po pandemii bez Polskie ani Wegier na 25 zamiast na 27 krajow. Chodzi o kwote 750 mld € i Polska bylaby stracila blisko 70 mld €. Pani von der Leyen chce by pomoc dla dotknietych pandemia krajow ruszyla i chce "obejsc" veto Polski i Wegier.
Po raz pierwszy chyba Polska by nie dostala pomocy pienieznej wskutek konfliktu z EU. Sprawa jest wazna tak jak nia sa i pieniadze i ekonomia. Nasuwa sie duzo pytan i duzo watpliwosci. Przyjmijmy punkt widzenia polskich wladz, ktory jest zgrubsza taki: niech sie EU nie miesza w to jak sie powoluje i odwoluje polskich sedziow.
Idzmy dalej. Nie dostana polscy przedsiebiorcy pomocy. Ludzie zbiednieja. Ale, moze bardziej im zalezy wlasnie na tym, aby sie Europa nie mieszala do tego jak Polska reguluje swoje sady i swoich sedziow. Nie bedzie Niemiec czy Francuz plul nam w twarz.
Popatrzmy sie czy i inne panstwa europejskie miale tego rodzaju konflikty. Przypomina mi sie Austria, ktora dopuscila do rzadu partie nacjonalistyczna Haidera i sie (o ile pamietam) tym skonfliktowala z EU. Ale wowczas nie bylo pandemii i nie bylo az tak duzej finansowej dzwigni nacisku.
Czy Polacy zdaja sobie sprawe z tego, ze moga stracic pieniadze? I czy polscy wyborcy rzadzacej partii sa tego swiadomi wyboru jakiego dokonal polski rzad?
Rzad wybral bowiem honor niepodleglego a nie pieniadze i narzucanie zewnetrznego punktu widzenia na sadownictwo. Dosc podobny wybor dokonal polski prezydent 10 lat temu, kiedy zdecydowal sie na ladowanie na nieprzygotowanym lotnisku. I blisko 100 osob zaplacilo najwyzsza cene na ten honorowy wybor.
I coraz trudniej przychodzi mi przekonanie, ze wybor honoru jest tym, ktory trzeba zrobic.
PF