Gość: pierwsza!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 18:29 hehe Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: DM Bush wygra ale to Kerry byłby lepszym prezydentem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 18:33 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytacz Kerry byłby lepszym prezydetem we francji, hihihi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 19:20 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kickman Re: Bush wygra ale to Kerry byłby lepszym prezyde IP: *.zedat.fu / *.fu-berlin.de 27.10.04, 19:21 Kerry by wygral gdyby Nader sie nie pchal i nie odbieral mu glosow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoeT Klamstwa wiceprezydenta Cheney IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 27.10.04, 20:26 > Wiceprezydent Dick Cheney argumentował, że gdyby USA na dokonały inwazji na > Irak, zaginione tam materiały wybuchowe znajdowałyby się w rękach Saddama > Husajna... A dzieki inwazji wojsk Busha zaginione 350 ton materialow wybuchowych znajduje sie zapewne w rekach terrorystow lub partyzantow walczacych z okupacja. Apetyt wiceprezydenta Cheney na rope naftowa i jego wplyw na Busha zapewne spowodowal wojne z Irakiem. Ich koncentracja na zabezpieczeniu pol naftowych i tylko pol naftowych spowodowaly, ze nikt nie myslal ani o materialach wybuchowych ani o materialach radioaktywnych i niezbyt duzo o bin Ladenie i Afganistanie. Na poczatku wojny w Iraku gazety pisaly i publikowaly zdjecia niezabezpieczonych magazynow z ktorych szabrownicy skradli pozostawione bez opieki beczki w ktorych byly materialy radioaktywne. Gdyby rzeczywiscie w Iraku byli wtedy terrorysci to mogliby z tego zrobic dziesiatki "dirty bombs". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibicwisly Re: Bush i Kerry w kluczowych stanach IP: *.proxy.aol.com 27.10.04, 18:48 Bedzie jak w debatach: nawet jak Kerry przegra, szczegolnie mininimalnie, to oglosi zwyciestwo. Potem bedzie duze zamieszanie i wkrocza prawnicy. Demokraci sprowadzili 2000 prawnikow z Nowego Jorku na Floryde aby "pilnowac wyborow". Zapowiadaja ze juz nie powtorza tego samego bledu. Zobaczycie, 2 listopada bedzie dwoch prezydentow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Bush i Kerry w kluczowych stanach IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.10.04, 19:02 Wybory prezydenta Ameryki są wazne dla calego swiata, bo jest on niemal jak prezydent swiata. Dlaczego wiec nie zrobic wyborow swiatowych?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Kerry na pewno wygra na Bialorusi i Ukrainie!!!:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 19:10 Slusznie! Zacznijmy od Kuby, Tybetu, KRL-D, Wietnamu, Libii, Wenenzueli oraz Iraku! Jak myslisz, na kogo w wolnych, bezkarnych wyborach glosowaloby cale mlode pokolenie IRANCZYKOW!? ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoeT Bush popiera Putina i ma jego poparcie IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 27.10.04, 20:41 Gość portalu: meerkat napisał(a): > Kerry na pewno wygra na Bialorusi i Ukrainie.. Na Bialorusi i Ukrainie pewnie wygraja politycy popierani przez Putina i posrednio Busha. Bush jr i Putin przyjaznia sie. Zawarli porozumienie, ze nie beda sobie przeszkadzac w Czeczni i w Iraku. Putin niedawno powiedzial, ze zyczy Bushowi wygranej. > Jak myslisz, na kogo w wolnych, bezkarnych wyborach glosowaloby cale mlode > pokolenie IRANCZYKOW!? Przypuszczam, ze wiedza od rodzicow, ze CIA w 1953 zorganizowala zamach stanu w Iranie likwidujac demokratyczny rzad Mohammed Mossadegh. Reza Pahlavi i jego tajna policja rzadzili twarda reka Iranem do 1979. Nie sadze aby Iranczycy chcieli nowego dyktatora, ktory rzadzilby Iranem w imieniu Busha jr. Podobnie Kubanczycy nie chcieli powrotu dyktatora Batisty gdy CIA wyslala "wyzwolencze" sily do Zatoki Swin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoeT Bush jr - nieszczescie dla Ameryki i swiata IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 27.10.04, 20:45 Wymienie najwazniejsze "osiagniecia" 4 lat kadencji Busha jr i Cheney: - zbilansowany budzet zmienili na $420 mld rocznie deficyt - ilosc miejsc pracy spadla o niemal milion z 132 mln do 131 mln - dochod na rodzine spadl o okolo 5% (dane IRS) po raz pierwszy od 70 lat - przecietna wartosc dobytku rodziny spadla z $89 tys do $84 tys. - ilosc ludzi bez ubezpieczenia medycznego wzrosla z 40 mln do 45 mln - ceny ropy wzrosly do $55/barylke, a benzyny o 50% w wyniku wojny w Iraku i spowodowania, ze dostawy z drugich co do wielkosci zloz na swiecie spadly ponizej 2001 tj. czasow embarga Reagan podczas debaty przedwyborczej z prezydentem Carterem powiedzial, ze wyborcy powinni odpowiedziec na pytanie "Are we better off than 4 years ago" zanim zdecyduja czy wybrac powtornie Cartera czy dokonac zmiany i wybrac Reagana. Kazdy myslacy Amerykanin zrobi to samo teraz i bedzie glosowac na Kerrego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pjuk desperacja Busha IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 28.10.04, 04:17 "Wielu Demokratów w tym kraju nie poznaje swojej własnej partii" - to zdanie eksponowaly brytyjskie media jako dowod jak dalece zdesperowany jest Bush. Wewnetrzne sondaze obydwu partii wyraznie sygnalizuja miazdzaca przewage Kerry. oficjalne sondaze nie oddaja stanu faktycznego, co bardzo jest na reke demokratom, nie chca aby "zdemobilizowali" sie ich wyborcy, tak jak w 1992 przydazylo sie Bushowi seniorowi gdy przed wyborami mialk 85% poparcia nad Clintonem. No i to towarzystwo , Bush wspierany przez Zela Millera , a z drugiej strony Bon Jovi i Bruce - dla calej Ameryki SYMBOL jest patriotyzmu - Born in the USA - po raz PIERWSZY w swojej karierze opowiadajacy sie politycznie. wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak_prawdziwy Re: desperacja Busha ? Raczej desperacja Kerry'ego 28.10.04, 04:56 Witaj pjuk. Na wstepie musze z rozpacza stwierdzic, ze brytyjska prasa doesn't have a clue. Kerry ma trudnosci w stanach, ktore Al Gore wygral a mianowicie w Minnesocie, Wisconsin i Iowie. Nagle New Jersey, ktore Gore wygral 16 punktami oazalo sie "battleground state". Bush i Kerry sa tam w klinczu 46:46. Ponadto Pennsylwania stoi pod znakiem zapytania podobnie jak Ohio. W New Hampshire. ktore Gore przegral, Kerry powinien odniesc zwyciestwo. Przyjrzyjmy sie rozkladowi glosow elektorskich. Zakladajac jako punkt wyjsciowy wynik wyborow 2000 plus New Hampshire dla Kerryego Bush uzyskalby 274 glosy a Kerry 264. Kerry zatem musi wygrac Ohio i jego 20 glosow. Czy ma szanse tego dokonac ? TAK. Ale w tym miejscu pojawia sie nastepna trudnosc. Jak nie stracic Minnesoty(10), Wisconsin(10) i Iowy(7) i utrzymac New Jersey(16). Bush jest w o tyle lepszej sytuacji, ze tracac Ohio wystarczy aby wygral w New Jersej albo w Iowie i Wisconsin lub Iowie i Minnesocie. Konkludujac Bush ma do stracenia tylko jeden stan podczas kiedy kerry musi obronic sie w 4 stanach. Goraco polecam www.realclearpolitics.com/bush_vs_kerry.html a takze uselectionatlas.org/ PS. Wyglada rowniez na to, ze New Mexico wpadnie w rece Busha. W tej chwili wyglada na to, ze Bush wygra. Ale tylko wyglada. Cierpliwosc jest cnota, poczekajmy zatem do wtorku, poznym wieczorem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pjuk wartosc sondazy IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 28.10.04, 05:08 mysle ze akurat media brytyjskie staraja sie w miare dobrze analizowac sytuacje, z dystansu troche lepiej widac. Mozna sie bawic w analizowanie sondazy,ale jak juz pisalem , sadze ze w tym roku bedzie podobnie do 1992. Przekonasz sie jaka bedzie rozbieznosc w ostatecznym wyniku, obecnie glownie z racji na efekt telefonow komorkowych, bardzo wysokiej frekwencji oraz faktu ze wielu patriotycznych republikanow wstydzi sie przyznac ze nie bedzie glosowalo na busha ... Busha moga uratowac juz tylko maszyny wyborcze albo jakis CUD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pjuk wartosc sondazy cd IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 28.10.04, 05:30 ja osobiscie (z racji na swoja prace) najbardziej zawierzam serwisowi bloomberg. Ponizej masz link do ich najswieszego newsa: quote.bloomberg.com/apps/news?pid=10000087&sid=a4NiSUDNnpQQ&refer=top_world_news fragment : A review of state polls shows Bush ahead in 20 states, including Texas and Utah, with 168 electoral votes. Kerry leads in 13 states, including New York and Maine, with 188 electoral votes. In 17 states that have 182 electoral votes, results of the most recent polls are within the margin of error. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak_prawdziwy Re: wartosc sondazy 28.10.04, 05:43 Drogi pjuk zacznijmy od tego, ze Bush-tatus nigdy przed wyborami nie mial 85% poparcia. Mieszsz jablka z pomaranczami. Takie poparcie mial Bush zaraz po operacji Desert Storm. W przedwyborczych sondazach w 1992 roku Bush byl o kilka punktow za Clintonem. Na tydzien przed wyborami roznica zaczela sie zmniejszac i gdyby nie Lawrence Walsh, Clinton prawdopodobnie przegralby wybory. Po oswiadczeniu Walsha Clinton raptownie odskoczyl o 5 punktow i niestety bylo zbyt pozno aby te roznice zniwelowac. Nastepna roznica pomiedzy 1992 i 2004 polega na tym, ze w 1992 mielismy trzech kandydatow (Ross Perot) co pozwolilo Clintonowi wygrac zdobywajac jedynie 43% glosow (Bush 37.5%, Perot 18.9%). Nie ma absolutnie zadnego podobienstwa pomiedzy 1992 a dzisiaj. Najprawdopodobniej juz w niedziele bedziemy z grubsza wiedzieli czy Bush odskoczy do przodu czy tez Kerry go wyprzedzi. PS. W 1992 roku tylko w jednym stanie Clinton uzyskal ponad 50% glosow (Arkansas). W Maine, New Hampshire, Montanie i Nevadzie wygral uzyskujac srednio 38% glosow. Byc moze brytyjskie media staraja sie analizowac but they don't have a clue. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pjuk Re: wartosc sondazy IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 28.10.04, 05:45 OK przyznaje ci racje jesli chodzi o 1992. wykazales sie wiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak_prawdziwy Pazdziernikowa niespodzianka 28.10.04, 09:37 static.vidvote.com/movies/bushuncensored.mov ZNie wyszlo z materialami wybuxhowymi, ktore zaginely tak jak WMD i nikt nie wie kiedy i gdzie ale oto mamy nowa niespodzianke, ktora ma przechylic szle zwyciestwa. Odpowiedz Link Zgłoś