benek231
01.01.21, 22:41
jest jego podlizywaczem. Nie wiadomo co gorsze.
Tak jak w Polsce pisiory tak w Stanach Republikanie znani sa z projekcji zlych zamiarow na przeciwnika, z tendencji do insynuowania, z wrodzonych niejako sklonnosci do brudnej gry.
W innym watku probowal insynuowac felusiak, ze gdy tylko wygraja Demokraci to natychmiast dokooptuja Porto Rico, i napakuja Sad Najwyzszy swoimi nominantami. Wprawdzie nie jest to wykluczone ale jest to gadanie slepego o kolorach, w najlepszym przypadku, a tak naprawde jest to podle szczucie. Choc ja calkiem serio i niebezpodstawnie wierze, ze w podobnej sytuacji Republikanie nie mieliby najmniejszych problemow z wdrozeniem wszystkich tych swych pomyslow, ktore zarzucaja Demokratom. Znam ich.
Nie musialem dlugo czekac, by Republikanie wpadli na kolejny pomysl uniewaznienia wynikow wyborow. Jeden z nich zapowiedzial wniesienie obiekcji co do poprawnosci wyborow na sesji 6go stycznia. Spodziewa sie on, co ma zaproponowac, glosowania Senatu, czyli senatorow, nad doniesionymi wynikami wyborow. Nic podobnego nigdy nie mialo miejsca. Zawsze Senat akceptowal wyniki wyborow zgloszone przez Elektorow. To zawsze byla ceremonialna formalnosc gdyz, po prostu, nie mozna inaczej.
Trump nie ustaje w rozbijaniu amerykanskiej demokracji i amerykanskiego panstwa. Jakby wiedzial, ze musi grac do konca i chocby po trupach, gdyz inaczej dobiora sie do wszystkich jego finansowych przekretow - na serio.