Dodaj do ulubionych

O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie

30.01.21, 20:09
Post dedykowany czytelnikom Der Spiegel.

Jeżyk polski zadziwia bogactwem. W polszczyźnie literackiej czy ogólnej znany jest czasownik zwrotny "zachwycić się". Można zachwycić się Unią Europejską czy urodą Angeli Merkel. My na Podlasiu znamy i stosujemy bezzwrotną formę czasownika "zachwycić". Można zapytać czy zima zachwyci za marzec albo czy Lempart/Hołownia zachwyci na wybory. Takie mamy opóźnienie cywilizacyjne. No i mamy rasizm! Oczywiście zapyziały. O tym szerzej w kolejnych akapitach.

Z ostrożności procesowej nie mogłem o tym napisać wcześniej. Tera to już chyba przedawnienie. W poświąteczny poniedziałek moje dzieci urządziły w naszym domu imprezę na 20-25 osób (nie liczyłem). Czy się bałem? Ani trochę! Nawet gdyby znalazł się ciul (to ze Śląska, nie z Podlasia), który by zadzwonił na policję, to mamy lokalny schemat postępowania w takich przypadkach. Nie, nie wyciągamy legitymacji i nie wyjaśniamy funkcjonariuszowi, że od jutra już nie pracuje. Przeciwnie! Pytamy czy nie napiłby się herbaty (oczywiście odmówi, bo jakże to pić herbatę w maseczce), skąd jest i czy my się przypadkiem nie znamy. Oczywiście się znamy! Może nie bezpośrednio, ale on zna X-a, ja Y-a , a oni są ... . W razie czego weryfikujemy telefonicznie znajomości. Sprawa jest jasna jak w dowcipie

Cytat
Policjanci wezwani na miejsce zdarzenia oglądają ciało kobiety w wieku mocno zaawansowanym.
Ciało znajduje się w ubikacji - z głową w sedesie przytrzaśniętą deską klozetową.
Policjanci postanawiają przepytać gospodarza domu na okoliczność zdarzenia.
- Czy znał pan denatkę?
- Tak, to moja teściowa.
- Mieciu, sprawa jasna, pisz! Przyczyna zgonu: śmiertelne zatrucie domestosem podczas czyszczenia toalety


Miało być o rasizmie. Otóż w imprezie uczestniczyło 4-5 ciemnoskórych Podlasiaków. To kumple moich dzieci. Kolor skóry jest tak istotny jak kolor włosów, wzrost czy obwód pasa. Ważna jest integracja kulturowa. My nie dzielimy Podlasiaków według koloru skóry. Ktoś jest albo nie jest Podlasiakiem. To we Francji niepojęte!
Obserwuj wątek
    • jenisiej Pamiętam Twój test na tolerancję ;-) 30.01.21, 23:33
      8 lat temu Oleg napisał:
      Mój syn ma od przedszkola 3 przyjaciół Mulatów. Jedyne niezrealizowane marzenie (moje!): nie zobaczyłem tych ciemnoskórych Podlasiaków (bo są Podlasiakami tak jak moje dzieci) w stroju ludowym. Niestety coś mi wypadło i nie byłem na występie. Bywają w naszym domu i są traktowani jak wszyscy inni kumple syna.
      Zdałem test?
      Gdyby jednak moja córka związała się z muzułmaninem (kolor skóry bez znaczenia) miałbym problem. Bałbym się o nią. To pewnie rasizm?


      A ja na to:
      Chyba kpisz?
      To ma być test? I to zdany? Ujawniłeś jeno faszystowskie uprzedzenia, brak empatii i skłonności sadystyczne: chciałeś robić bekę (...) z tych biednych stworzeń - niezależnie od tego, czy te ludowe stroje były podlaskie, czy buszmeńskie.
      Prawdziwy test byłby wówczas, gdyby Twój syn zawarł związek partnerski z trzema mulatami, Twoją córką i tym muzułmaninem.


      Dziś Oleg pisze:
      W imprezie uczestniczyło 4-5 ciemnoskórych Podlasiaków. To kumple moich dzieci. (...) My nie dzielimy Podlasiaków według koloru skóry.

      To błąd. Tempora mutantur, postęp postąpił. Chwalisz się, że wpuszczasz Mulatów do domu? To śmieszne. Powinieneś z nimi i swymi dziećmi zaatakować posterunek policji i obrabować kilka sklepów pod transparentem Black lives matter.

      Znów oblałeś test z tolerancji ;-(
      • oleg3 Re: Pamiętam Twój test na tolerancję ;-) 01.02.21, 13:55
        jenisiej napisał:
        > Chwalisz się, że wpuszczasz Mulatów do domu? To śmieszne. Powinieneś z nimi i swymi dziećmi
        > zaatakować posterunek policji i obrabować kilka sklepów pod transparentem Black lives matter.

        To była jeni próba edukacji Francuza. Ja się nie chwalę ... smile
    • benek231 O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie 31.01.21, 06:39
      Maz kuzynki zony jest podlasiakiem - bardzo poczciwy czlowiek, mily, dobry i uczynny. Ale zdecydowanie rozni sie od ciebie, na przyklad. Pewnie dlatego, ze studiowal i od lat mieszka w Lodzi, oraz sporo podrozowal po Europie a teraz, z racji byznesu, jest w ciaglym kontakcie z wieloma zagranicznymi klientami.
      Krotko mowiac w miedzyczasie wypral sie facet z tej podlaskiej glupony i tepoty, ktora nakazuje brac pod but tych co mysla inaczej i obciosywac ich na wlasne podobienstwo. Stal sie liberalem obyczajowym (ekonomicznym byl wczesniej) i odsunal sie od kk - czy takich tez tolerujecie?

      O jakich ciemnoskorych mowisz. Bo ja mialem w klasie, w podstawowce, Mulata, ktory jednak nie byl tak traktowany jak pozostali. Bo jedni traktowali go z przesadna zyczliwoscia, podczas gdy inni z ponadprzecietna obojetnoscia. Ale z daleka wszystko wygladalo ladnie.

      Ciekawe jak traktujecie ich rodzicow (bo dzieci tolerowane sa bardziej) gdy ci udadza sie na lokalna zabawe, do restauracji, czekaja z wami na przystanku autobusowym, badz w kolejce po szczepionke(?)



      oleg3 napisał:






      --
      A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
      Jak najbardziej moze. To Kretyn znany tez jako notoryczny Lowca_komuchow
        • benek231 Re: O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie 02.02.21, 16:31
          oleg3 napisał:

          > Benek, ja aż tak tolerancyjny nie jestem, by porzucić białą żonę dla Murzyna.

          **
          Wiem, ale ona predzej porzuci ciebie dla tego samego Murzyna, bo ile mozna zyc z idiota.

          Przeciez ja zadalem ci tylko dwa pytania. Jedno o kolor skory tych ciemnoskorych, a drugie o traktowanie rodzicow tych ciemnoskotych dzieci.Czego w tym nie rozumiesz , Matole? Powiedz to jeszcze raz ci wytlumacze.

          Najwyrazniej trafilem sugestiami w dziesiatke choc tylko uderzylem w stol. A chcialem tylko wiedziec czy mowisz prawde czy tez tymi zaproszonymi ciemnoskorymi dziecmi usilowales podlewarowac wlasny wizerunek. A ty podskoczyles jakbys kopa w jaja dostal, choc ja nawet nie probowalem cie kopnac jeszcze.

          Ja doskonale wiem w jakim kraju zyjesz, oraz w jakiej jego czesci. Wschod, poludniowy-wschod, i poludnie Polski to jest matecznik konserwatywnego katolicyzmu w ktorym w dalszym ciagu nie toleruje sie odmiennosci. Na Podlasiu jest troche troche zasiedzialych Tatarow, ale na nich takze spogladacie koso. Taka juz wasza polsko-katolicka uroda.




          --
          A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
          Jak najbardziej moze. To Kretyn znany tez jako notoryczny Lowca_komuchow
    • andrzejg Re: O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie 31.01.21, 13:06
      Podejrzewam, że ci mulaci to efekt związków Podlesian/anek z murzynami/nkami. Czyli z integrację jest o wiele łatwiej. Czy jednak są to dzieci przybyłych na Podlasie obcokrajowców?

      Cieszysz się ,że nie ma u Was rasizmu, ale jednak pod warunkiem, że ci obcy są jednak swoi, czyli Podlasiaki.
      Chyba sobie żarty robisz Oleg. Byłbyś pozbawiony rasizmu , gdybyś tolerował w swoim środowisku obcy element, żyjący swoją kulturą. Cygan pewnie tolerujesz, ale to wieki wspólnoty.

      Następna sprawa, która mnie przeraża, to sposób załatwiania problemu z policjantami. Wszystko po znajomości. Telefonik tu, telefonik tam i po sprawie. Czyste kolesiostwo. To jest właśnie model państwa proponowany przez zjednoczoną prawicę. O prawie możesz zapomnieć.

      Nie zrozum mnie ,że jestem zwolennikiem bezmózgiego przestrzegania prawa. Są granice. Dlatego podziwiam restauratorów, którzy umiejętnie obchodzą prawo, działając całkiem legalnie. Ale nie słyszałem o telefonikach. Może tak jest w przypadku restauracji i hoteli posła PiS?
        • oleg3 Re: O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie 01.02.21, 14:40
          andrzejg napisał:

          > Dowcip też mówi wiele.
          > Przede wszystkim dla młodych i głupich.

          Mam Ci dowcip tłumaczyć? Spróbuję. To jest dowcip o serialu "Ojciec Mateusz". Możesz mnie zgłosić do komisji etyki. Tam nie będę mógł skorzystać z telefonu.

          Więcej luzu! Ponuracy nie obalą jarkacza smile
      • oleg3 Re: O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie 01.02.21, 14:35
        andrzejg napisał:

        > Podejrzewam, że ci mulaci to efekt związków Podlesian/anek z murzynami/nkami.
        > Czyli z integrację jest o wiele łatwiej. Czy jednak są to dzieci przybyłych na
        > Podlasie obcokrajowców?
        Oczywiście to są potomkowie Podlasianek/Podlasiaków.

        > Cieszysz się ,że nie ma u Was rasizmu, ale jednak pod warunkiem, że ci obcy są
        > jednak swoi, czyli Podlasiaki.
        > Chyba sobie żarty robisz Oleg. Byłbyś pozbawiony rasizmu , gdybyś tolerował w s
        > woim środowisku obcy element, żyjący swoją kulturą. Cygan pewnie tolerujesz, al
        > e to wieki wspólnoty.
        Żarty sobie robię? Jesteś przesiąknięty wirusem postępu. Toż napisałem, że ważna jest integracja kulturowa! U nas ciągle (barwy partyjne nieważne) najpopularniejszym politykiem jest Riad Haidar

        >
        > Następna sprawa, która mnie przeraża, to sposób załatwiania problemu z policjantami. Wszystko po
        > znajomości. Telefonik tu, telefonik tam i po sprawie. Czyste kolesiostwo. To jest właśnie model państwa proponowany przez zjednoczoną prawicę. O prawie możesz zapomnieć.

        Chyba się rozpłaczę! Według Ciebie powinienem napisać rozpaczliwy post na fejsie?
        Aha. I to nie ma nic wspólnego z PiSem czy POPiSem, SLD czy AWS-em. Lokalny koloryt.
        Dłużej klasztora niż przeora!
      • oleg3 Re: O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie 01.02.21, 16:49
        Czuję niedosyt i potrzebę wyjaśnienia Ci tego szerzej. Idzie o naturalnie tworzącą się wspólnotę, nie o wykorzystywanie uprzywilejowanej pozycji, której nie mam i o nią nie zabiegam. Wy we Wrocławiu tego nie znacie. Nic do tego nie ma polityka. Ważny jest szacunek, uznanie w środowisku. CV po prostu.

        Idę sobie chodnikiem. Kierowca autobusu macha mi przyjaźnie. Dwadzieścia lat temu pomogłem mu w sprawie ulgi budowlanej. Nawet nie pamiętam jego danych, tylko twarz. Wchodzę do Urzędu. Urzędnik wstaje na powitanie, bo jest siostrzeńcem Klienta, który mu o mnie opowiadał. Policjantowi XY wyłożyłem jak ma zdać egzamin na policjanta. Na niedzielnej mszy od lat spotykam właściciela sklepu z farbami. Jak do niego idę to nie wciska mi gówna. Są wywiadówki, gdzie poznajemy kolejnych ludzi. Czasem ważnych. I tak to się kręci. Moja żona zna jeszcze więcej różnych ciekawych ludzi. Nie chcę pisać dlaczego. Są sąsiedzi, którzy też mają swoich znajomych. Mieszkam w starej, elitarnej dzielnicy (w skali naszego małego miasta).

        Tu nie chodzi o telefony tylko o poczucie wspólnoty. Policjant (nie tylko!) poważnie się zastanowi czy warto iść przeciw. Może nawet nie wiedzieć, że jutro już nie będzie miał kumpla na patrolu, tylko wroga.


        andrzejg napisał:

        > Następna sprawa, która mnie przeraża, to sposób załatwiania problemu z policjan
        > tami. Wszystko po znajomości. Telefonik tu, telefonik tam i po sprawie. Czyste
        > kolesiostwo. To jest właśnie model państwa proponowany przez zjednoczoną prawicę. O prawie możesz zapomnieć.

        > Nie zrozum mnie ,że jestem zwolennikiem bezmózgiego przestrzegania prawa. Są gr
        > anice. Dlatego podziwiam restauratorów, którzy umiejętnie obchodzą prawo, dział
        > ając całkiem legalnie. Ale nie słyszałem o telefonikach. Może tak jest w przypa
        > dku restauracji i hoteli posła PiS?
        • benek231 O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie 01.02.21, 17:13
          No po prostu az sie wierzyc nie chce, jak to mozliwe ze tam jestes takim uczynnym, szczerym i dobrym czlowiekiem a tutaj takim paskudnym lujem.


          Mze ten skok cywilizacyjny zle na ciebie wplynal...(?)





          --
          A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
          Jak najbardziej moze. To Kretyn znany tez jako notoryczny Lowca_komuchow
          • oleg3 Re: O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie 01.02.21, 17:16
            Ja Krzysiu znam się nie tylko na "złodziejskim kościółku". To cała tajemnica.

            benek231 napisał:

            > No po prostu az sie wierzyc nie chce, jak to mozliwe ze tam jestes takim uczynn
            > ym, szczerym i dobrym czlowiekiem a tutaj takim paskudnym lujem.
            >
            >
            > Mze ten skok cywilizacyjny zle na ciebie wplynal...(?)
            >
            >
            >
            >
            >
            > --
            > A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przy
            > naleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem,
            > antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, katolickim fundamentalista-integrysta,
            > oraz wrogiem praw kobiet?
            > Jak najbardziej moze. To Kretyn znany tez jako notoryczny Lowca_komuchow
            >
        • andrzejg Re: O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie 02.02.21, 05:17
          We Wrocławiu też mamy poczucie wspólnoty. Miasto dzieli się na mniejsze osiedla i tam ludzie się znają. Tu gdzie ja mieszkam wszyscy nas znają, ale wierz mi. Do głowy by mi nie przyszło załatwiać cośkolwiek na telefon. Te relacje , które opisuje podchodzą lekko pod rodzinno-towarzyskie zależności mafijne.
          Wiem, wiem. Przesadziłem.
          Są podobne do relacji z jakimi mamy do czynienia w Grecji, gdzie bez znajomości i szerokiej rodziny ciężko cośkolwiek załatwić.

          Rzeszów jest rzeczywiście tak mały, że macie tam model małomiasteczkowy?
          • oleg3 Re: O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie 02.02.21, 14:20
            andrzejg napisał:

            > Do głowy by mi nie przyszło załatwiać cośkolwiek na telefon. Te relacje , które
            > opisuje podchodzą lekko pod rodzinno-towarzyskie zależności mafijne.

            Na pewno komentujesz moje teksty?

            > Rzeszów jest rzeczywiście tak mały, że macie tam model małomiasteczkowy?
            Rzeszów Andrzeju leży kilkaset km na południe od Podlasia.




          • oleg3 Takie pytanie Andrzeju 02.02.21, 15:11
            Skoro tak zasadniczo potępiasz powiązania rodzino -mafijne to właściwie dlaczego byłeś, jesteś i będziesz fanatycznym POwiakiem? Toż to Tusk przekształcił państwo w federację koterii zawodowych, a w samych koteriach władza trafiła do wybranych rodzin. Coś mi tu nie gra.
            • andrzejg Re: Takie pytanie Andrzeju 02.02.21, 17:52
              Nie wróż.

              Z mojego punktu widzenia za Tuska rozwalili koterię zawodową z mojej branży.
              Teraz ta koteria istnieje z rozpędu bazując na starych członkach.

              A jak teraz jest?
              Kiedyś były konkursy, a teraz widzimisię szwagra.
          • oleg3 Re: O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie 04.02.21, 13:11
            andrzejg napisał:

            > We Wrocławiu też mamy poczucie wspólnoty. Miasto dzieli się na mniejsze osiedla
            > i tam ludzie się znają. Tu gdzie ja mieszkam wszyscy nas znają, ale wierz mi.
            > Do głowy by mi nie przyszło załatwiać cośkolwiek na telefon. Te relacje , które
            > opisuje podchodzą lekko pod rodzinno-towarzyskie zależności mafijne.
            > Wiem, wiem. Przesadziłem.


            Przejdźmy Andrzeju od moich osobistych spraw do sytuacji ogólnej. Przeczytaj wywiad na gazeta.pl. Zarzut pisiactwa będzie trudny do udowodnienia.
            next.gazeta.pl/next/7,151003,26142571,prof-flis-lud-nie-chce-kaczyzmu-dlatego-pis-nigdy-nie-wygra.html
            Grzegorz Sroczyński: Czy Platforma jeszcze kiedykolwiek wygra z PiS-em?

            Prof. Jarosław Flis: Najpierw musi zrozumieć własne problemy. Platforma staje się partią coraz bardziej patrycjuszowską. I jednocześnie następuje rozejście się patrycjatu z ludem.

            Patrycjusz to kto?

            W warunkach polskich to ktoś, kto jest na "ty" z lekarzem. Przynajmniej jednym. Taka jest moja prywatna definicja, może nieco upraszczająca, ale to dość dobrze odróżnia „lud” od „nie-ludu”. Lud przychodzi do lekarza oficjalnie, a patrycjat ma go w skrzynce kontaktów.




            • andrzejg Re: O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie 05.02.21, 07:23
              Ciekawa analiza klinczu politycznego.

              Sądzę, że na dzień dzisiejszy cały ten klincz utrzymuje przy życiu Kaczyński. Nie ma co ukrywać i zaklinać rzeczywistość, ale on jest spoiwem PiSu, a co za tym idzie całego obecnego układu politycznego. Jeżeli PiS rozpadłby się , to scena polityczna mogłaby diametralnie się zmienić. Jak na razie to czaruje on ekstremę z prawej strony ustawą aborcyjną wypychając Konfederację na obrzeże. Nieustanne ataki na PO wynikaja o walkę konserwatywnego centrum. Nie tak oszołomiastego, dopuszczającego niepopularnie na prawej stronie rozwiązania. Tym magnesem ma być niby Gowin, ale on jest zgrany. Taka mimoza. PO zaś za Schetyny poszła w lewo tracąc sporo głosów z centrum i nie zyskując wiele na lewej stronie. Ostatnio Giertych ostrzegał PO ze zbytnim utożsamianiem tej partii ze strajkiem kobiet. Doszła tam do głosu skrajna lewica, a skrajności mają to do siebie, że zawsze są w mniejszości.

              Co dalej będzie? Moim zdaniem PiS zgra się i rozpadnie. Mam nadzieję, że w to miejsce powstanie porządna partia centroprawicowa , ale bez Jarkacza.

              Skoro napisałeś o relacjach na Podlasiu, to jestem Ci winien rewanż.

              Mogę zaliczyć siebie do patrycjuszy. Stać mnie na prywatne leczenie, ale praktycznie tylko w drobnych chorobach. Przy poważnej muszę liczyć na służbę zdrowia. Nie korzystam z telefonów do znajomych, aby załatwić sprawę, bo nie mam takich znajomości. Mam przyjaciela lekarza, ale to jest przyjaźń , a nie interes. Ja jako człowiek interesu trzymam dystans do wszystkiego, szczególnie w biznesie. W naszym sklepie nie znajdziesz haseł politycznych, błyskawic na ciastkach...o kurde. Są krzyże z okazji Komunii Świętej, ale to na życzenie klienta. Pracowników nie pytam o poglądy polityczne , choć je znam. Większość jest przeciw PiS, choć są zwolennicy PiSu. W pracy nie ma konfliktów pomiędzy nimi.

              Tu możemy wrócić do opracowania socjologa. W rzeczywistości w społeczeństwie nie ma tak wielkiego konflktu. Nakręcają go media inspirowane działalnościa zainteresowanych polityków. Stąd co jakiś czas słyszymy o zdradzieckich mordach, czy lump-proletariacie.

              A.
              • oleg3 Re: O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie 05.02.21, 08:18
                Dzięki za komentarz, Andrzeju. Rzeczywiście nie ma przepaści. Ja sam w wyborach na prez. miasta głosowałem na kandydata PO, a w wyborach na prez. RP na kandydata PiS. W wyborach do Sejmu dałem kreskę PSL-owi. Większości wyborów teraz żałuję. sad
              • perla_roztocza Re: O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie 05.02.21, 12:49
                andrzejg napisał:

                > Skoro napisałeś o relacjach na Podlasiu, to jestem Ci winien rewanż.

                no to teraz ja.
                Nie korzystam z państwowej służby zdrowia. Ostatni raz bodajby 30 lat temu.
                Zasadniczo z prywatnej też nie korzystam w tym sensie aby łazić po lekarzach.
                Dzwonię do lekarki i mówię aby wystawiła mi taką a taką receptę i zaniosła do apteki. Te proszki odbiera mój umyślny. Gdy lekarki nie ma to umyślny idzie do apteki, dzwoni do mnie i podaje telefon farmaceutce i ja mówię co potrzebuję.
                Wszystko załatwiam przez telefon. Jeżeli gmina chce abym podpisał jakiś papier to każę im przyjechać do mnie, co oni chętnie robią. Podobnie jest z innymi instytucjami. Z księdzem proboszczem też załatwiam niektóre sprawy telefonicznie.
                Natomiast w biznesie zmieniam poglądy polityczne jak rękawiczki. Nie mam osobistych spotkań z klientami, w życiu może widziałem z pięciu, wszystko załatwiamy telefonicznie i przez emejla. No i klienci często zahaczają o politykę. W zależności za jaka opcją optują to ja natychmiast też jestem za tym, niczym Woody Allen w jednym ze swoich filmów.
                To bardzo ułatwia robienie interesów właśnie.
                • oleg3 Re: O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie 05.02.21, 17:06
                  Na początek musimy oczywiście wyjaśnić, że oleg mieszka na Południowym Podlasiu (co obszernie kiedyś wyjaśniałem), a perła na Roztoczu. Obaj mieszkamy w woj. lubelskim. Na "wschód od Konina". smile

                  Dodam jeszcze taką scenkę. Razem z sąsiadami nagminnie łamiemy przepisy ruchu drogowego przechodząc przez jezdnię poza przejściem. Pewnego razu stoi w tymże miejscu radiowóz drogówki. Nie był ustawiony na łapanie pieszych. Łapał kierowców. W radiowozie siedzi znajomy policjant, z drugim, którego nie znam. Nie chcąc narażać znajomego na komplikacje, grzecznie idę na przejście. Ile on się ze mnie wyśmiewał przy paru kolejnych spotkaniach! Miał wielki ubaw. Opowiadał jak to szedłem i szedłem do tych świateł ... .
                  • perla_roztocza Re: O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie 05.02.21, 17:58
                    oleg3 napisał:

                    > Miał wielki ubaw. Opowiadał jak to szedłem i szedłem do tych świateł ... .

                    u mnie w gminie na szczęście nie ma tych semaforów.
                    Mamy komisariat ale panowie policjanci nie biegają za byle głupotą.
                    Kilka dni temu przyjechali do mnie aby mnie zabrać na komisariat celem złożenia zeznań.
                    A ja, że nie bo prowadzę firmę i nie mam czasu. Zapisali więc zeznanie na brudno i umówiliśmy się, że wrzucą to do komputera a ja wieczorem podjadę do nich i podpiszę. Bo niby pracują do 22. Podjechałem o 18.30 i komisariat był zamknięty bo poszli do domu. Czekam żeby przyjechali to im podpiszę.
                    U nas nikt się nie śpieszy. I wszyscy są cierpliwi, nikt nikogo nie pogania.
                    Nie ma korków czy braku miejsc do parkowania. Samochodu w ogóle nie zamykam i jeżdżę bez żadnych dokumentów. Domu też często nie zamykam.
                    Ostatnie poważne przestępstwo było 6 lat temu jak włamali się do stacji benzynowej i zajumali papierosy i flaszki procentowe. Oczywiście pomijam kłusowników leśnych i tych co kradną drewno z puszczy właśnie.


                    • oleg3 Re: O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie 05.02.21, 18:15
                      perla_roztocza napisał:

                      > Oczywiście pomijam kłusowników leśnych i tych co kradną drewno z puszczy właśnie.

                      Biała to spokojne miasto. Trafiają się morderstwa w afekcie, porachunki między przemytnikami fajek, ale generalnie jest spoko. Ja osobiście znam 2 emerytowanych gangsterów (tak o nich pisała prasa w latach 90-tych; była wojna o kontrolę kolejek na przejściu z Białorusią; duża kasa). To teraz wzorowi obywatele. Nawet nie przechodzą przez ulicę w niedozwolonych miejscach. Postawili na siłownie. Nic z grypsery! Nigdy nie siedzieli. Coś im tam kiedyś wyjaśniałem, jak sprzedać bieżnię tak by nie zapłacić podatku.


                      • perla_roztocza Re: O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie 05.02.21, 22:39
                        oleg3 napisał:

                        > Biała to spokojne miasto.

                        bardzo spokojne jest.
                        Mam tam kilku kontrahentów.
                        Oczywiście pomijając Kamila Niedźwiedzia i Zuzannę Maksymiuk, którzy działając razem i w porozumieniu dokonali zbrodni chyba 6 lat temu, zbrodni, która jest już opisywana w literaturze światowej kryminalistyki.
                        Zuzanna siedzi w Zakładzie Karnym nr 1 w Grudziądzu jako niebezpieczna. Księżniczka na Zamku.
                        A Kamil w ZK Nysa, gdzie jest traktowany jak ostatni śmieć.
                        Chłopak z dobrego domu i taka zbrodnia.
                        On nie przeżyje więzienia. Powiesi się albo go tam zatłuką więźniowie właśnie.

    • perla_roztocza Re: O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie 31.01.21, 13:06
      oleg3 napisał:

      > Kolor skóry jest tak istotny jak kolor włosów, wzrost czy obwód pasa.

      dla mnie jest istotny.
      To rasa biała stworzyła postęp przemysłowy i naukowy.
      I to my biali podbiliśmy tą całą kolorową hałastrę.
      I nie to, że chciałbym przetrącić jakiegoś czarnucha.
      Ja się po prostu od nich alienuję bo nie wierzę im jak psom.
      Człowiek odwróci się plecami a taki gotów siekierką wyrżnąć.
      U mnie w gminie osiedlił się Murzyn, Arab i Włoch z Rzymu.
      Murzyna i Araba już nie ma. Szwenda się tylko ta włoska szmatka.
      W piekarni pracuje i ciągle bez kasy. A to mu papierosa daj, piwo postaw.
      Mógłby już wyjechać w p.izdu właśnie.
    • wkkr Re: O zachwycie. Z cyklu zapyziałe Podlasie 01.02.21, 14:08
      Bo wy tam na Podlasiu interesujecie się stanem posiadania napletka a nie kolorem skóry..
      ====
      Wqrwia mnie sprowadzanie rasizmu do koloru skóry.
      Podstawą dzielenia ludzi na lepszych i gorszych może być cokolwiek.
      PS
      I nie wyjeżdżaj mi tu z semantycznymi bzdetami, bo dobrze wiesz w jakim znaczeniu użyłem słowa rasizm.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka