oleg3
30.01.21, 20:09
Post dedykowany czytelnikom Der Spiegel.
Jeżyk polski zadziwia bogactwem. W polszczyźnie literackiej czy ogólnej znany jest czasownik zwrotny "zachwycić się". Można zachwycić się Unią Europejską czy urodą Angeli Merkel. My na Podlasiu znamy i stosujemy bezzwrotną formę czasownika "zachwycić". Można zapytać czy zima zachwyci za marzec albo czy Lempart/Hołownia zachwyci na wybory. Takie mamy opóźnienie cywilizacyjne. No i mamy rasizm! Oczywiście zapyziały. O tym szerzej w kolejnych akapitach.
Z ostrożności procesowej nie mogłem o tym napisać wcześniej. Tera to już chyba przedawnienie. W poświąteczny poniedziałek moje dzieci urządziły w naszym domu imprezę na 20-25 osób (nie liczyłem). Czy się bałem? Ani trochę! Nawet gdyby znalazł się ciul (to ze Śląska, nie z Podlasia), który by zadzwonił na policję, to mamy lokalny schemat postępowania w takich przypadkach. Nie, nie wyciągamy legitymacji i nie wyjaśniamy funkcjonariuszowi, że od jutra już nie pracuje. Przeciwnie! Pytamy czy nie napiłby się herbaty (oczywiście odmówi, bo jakże to pić herbatę w maseczce), skąd jest i czy my się przypadkiem nie znamy. Oczywiście się znamy! Może nie bezpośrednio, ale on zna X-a, ja Y-a , a oni są ... . W razie czego weryfikujemy telefonicznie znajomości. Sprawa jest jasna jak w dowcipie
Cytat
Policjanci wezwani na miejsce zdarzenia oglądają ciało kobiety w wieku mocno zaawansowanym.
Ciało znajduje się w ubikacji - z głową w sedesie przytrzaśniętą deską klozetową.
Policjanci postanawiają przepytać gospodarza domu na okoliczność zdarzenia.
- Czy znał pan denatkę?
- Tak, to moja teściowa.
- Mieciu, sprawa jasna, pisz! Przyczyna zgonu: śmiertelne zatrucie domestosem podczas czyszczenia toalety
Miało być o rasizmie. Otóż w imprezie uczestniczyło 4-5 ciemnoskórych Podlasiaków. To kumple moich dzieci. Kolor skóry jest tak istotny jak kolor włosów, wzrost czy obwód pasa. Ważna jest integracja kulturowa. My nie dzielimy Podlasiaków według koloru skóry. Ktoś jest albo nie jest Podlasiakiem. To we Francji niepojęte!