Dodaj do ulubionych

O Felusiaku i dla Felusiaka :O)

06.02.21, 08:10
Czekając na Q, czyli dlaczego teorie spiskowe są z teflonu

Robert Stefanicki
29 stycznia 2021 | 13:59

Co się dzieje z apokaliptycznymi sektami, gdy zapowiadany Dzień Sądu nie nadchodzi? Przykłady z historii mogą pomóc przewidzieć dalsze losy zapatrzonych w Trumpa ultrasów teorii spiskowych.

Fanatyczni zwolennicy Donalda Trumpa zrzeszeni w nieformalnym ruchu QAnon byli w głębokim w szoku, że nie spełniły się zapowiedzi ich tajemniczego pasterza, ukrywającego się pod pseudonimem „Q”, i jego apostołów.

Dzień inauguracji Joego Bidena, 20 stycznia, miał być dniem rozrachunku. Prominentni Demokraci i inni satanistyczni pedofile z liberalnych elit, wyciskający z dzieci więzionych w lochach swych pizzerii hormon stresu, aby przerobić go na narkotyk i ostatecznie przejąć kontrolę nad światem, wreszcie mieli zostać aresztowani i straceni na rozkaz prezydenta Trumpa.

Gdy inauguracja Bidena dobiegała końca, qanonowcami targały sprzeczne emocje, niektórzy dawali wyraz rozczarowaniu i zwątpieniu. „Chce mi się rzygać. Mam dość dezinformacji i fałszywej nadziei” – napisał ktoś na Telegramie – jednym z miejsc, do których niepokorni wyemigrowali, gdy po wtargnięciu do Kapitolu dostali bana w głównych mediach społecznościowych. „To koniec. Zostaliśmy ograni” – rozpaczał inny.

Wielu czekało, aż „Q”, anonimowy guru – podający się za wysokiej rangi oficjela z dostępem do ściśle tajnych informacji – opublikuje post z wyjaśnieniami. Lecz „Q”, który przez cztery ostatnie lata zamieścił w sieci prawie 5 tys. wskazówek, milczy od dnia wyborów. Również Prawdziwy Prezydent nie zechciał przemówić do nich bezpośrednio, choć wcześniej robił w ich stronę aluzje.

Wydawało się, że nawet niektóre czołowe postaci ruchu dotknął kryzys wiary w credo QAnon: „Zaufaj planowi”.

„– Myśleliśmy, że plan to sposób na odzyskanie naszego kraju – rzekł jeden z influencerów, któremu Twitter zawiesił konto z 200 tys. obserwujących. – Dzisiejsza inauguracja jest nie do pojęcia dla chrześcijańskich patriotów. To bardzo trudny dzień dla nas wszystkich”.

Ron Watkins, wieloletni administrator kanału na 8kun, którym „Q” komunikował się z wyznawcami, ogłosił, że „nadszedł czas, abyśmy powrócili do naszego życia najlepiej, jak potrafimy”. Cokolwiek by to miało znaczyć.

Czyżby był to początek końca najpopularniejszej sekty konspiracjonistów? Przypominając sobie podobne sytuacje z przeszłości, należałoby wyzbyć się złudzeń.

Dysonans poznawczy Festingera
Cofnijmy się o 65 lat. O szóstej wieczorem w Wigilię Bożego Narodzenia 1954 r. niewielka grupa nazywająca się Poszukiwaczami zebrała się przed domem scjentolożki Dorothy Martin w Oak Park w stanie Illinois. Śpiewali kolędy i czekali – nie na narodziny Jezusa, lecz na UFO. Martin twierdziła, że istoty z planety Clarion, zwane Strażnikami, komunikują się kierując jej ręką, którą bezwiednie zapisywała przekazywane wiadomości. Dzień wcześniej prorokini otrzymała polecenie, by czekać w tym właśnie czasie i miejscu na wylądowanie latającego spodka, który zabierze wiernych ze sobą.

Nic się nie wydarzyło. I nie był to pierwszy raz, kiedy Martin rozczarowała swoich wyznawców, lecz czwarty. Pierwsza była przepowiednia, że potężna powódź zniszczy Zachodnie Wybrzeże USA 21 grudnia 1954 r. Poszukiwacze mieli zostać uratowani przez Strażników cztery dni wcześniej.

W grupie śpiewającej kolędy znajdowało się też trzech badaczy ruchów społecznych z Uniwersytetu Minnesoty. Udało się im zdobyć zaufanie przywódczyni, dzięki czemu mogli obserwować, jak członkowie sekty radzą sobie z kolejnymi rozczarowaniami. Leon Festinger, Henry Riecken i Stanley Schachter opisali ich historię i swoje wnioski w książce „When Prophecy Fails” (Kiedy proroctwo się nie sprawdza). Tak powstała sławna teoria dysonansu poznawczego Festingera.

Pierwotnie przybycie kosmitów było zaplanowane na godzinę czwartą 17 grudnia. Poszukiwacze zdjęli z siebie metalowe przedmioty, co miało być konieczne przed wejściem na pokład UFO. Wyszli na ulicę i obserwowali niebo. Po dziesięciu minutach Martin wróciła do domu. Ostatni wyznawcy poszli w jej ślady o 5:30. Rozmawiali o tym, co się stało i ostatecznie przyjęli wersję, że była to tylko sesja szkoleniowa. „Jak przyjdzie właściwy czas, spodki wylądują, ale żeby wszystko poszło gładko, ludzie muszą być dobrze wyćwiczeni” – zanotowali badacze.

„Kosmici nie testowali ich wiary, po prostu nie chcieli, by ich ziemscy towarzysze popełnili błąd”.

Grupa skonfrontowana z faktami przeczącymi ich przekonaniom doświadczyła dysonansu poznawczego. Jest to stan nieprzyjemnego napięcia psychicznego pojawiający się, gdy u danej osoby jednocześnie występują dwa sprzeczne ze sobą elementy poznawcze, np. myśli i sądy, albo przekonania i zachowanie. Da się je złagodzić na kilka sposobów: próbując zapomnieć o sprzeczności, zmieniając zdanie lub szukając nowych informacji, które usuną sprzeczność. Nierzadko dotknięci dysonansem dalej odsuwają się od rzeczywistości i jeszcze głębiej umacniają w swej wierze.

Które przepowiednie pochodzą od Boga
Nieudane proroctwa można wygodnie odłożyć na późniejszy termin. Milleryści, XIX-wieczna grupa religijna prowadzona przez baptystę Williama Millera, który za pomocą drukowanych periodyków przekonał do siebie 100 tys. wiernych, przepowiedzieli Drugie Przyjście Chrystusa na 1833 r. Potem przełożyli je na 1844 r. Niepojawienie się Zbawiciela także w tym terminie jest w literaturze znane jako Wielkie Rozczarowanie.

Radioewangelista Harold Camping trzykrotnie ogłaszał, że Jezus powróci: 21 maja 1988 r., 7 września 1994 i 21 maja 2011. „O wyznaczonej godzinie wszyscy prawdziwi chrześcijanie zostaną porwani i z entuzjazmem przeniesieni do nieba. Wszyscy inni będą cierpieć w agonii aż do ostatecznego zniszczenia wszechświata 21 października”. Kiedy nic się nie działo, Camping tłumaczył to błędem w obliczeniach.

W obliczu nieudanej przepowiedni guru może zaprzeczyć, że kiedykolwiek mówił to, co mówił. Zaparcie bywa wykalkulowaną taktyką ratunkową, ale też może wynikać z autentycznych zniekształceń pamięci. To zjawisko, znane jako stronniczość wsteczna, częściej występuje w sytuacji odwrotnej – gdy ktoś jest święcie przekonany, że przewidział to, co właśnie się wydarzyło, np. krach na giełdzie.

Po jednym z nieudanych powitań kosmitów Dorothy Martin oznajmiła wiernym, że Strażnicy podyktowali jej wiadomość, w której wielokrotnie zapewniali: „Nigdy się nie spóźniliśmy. Nigdy nie kazaliśmy wam czekać. Nigdy was nie zawiedliśmy”. W książce Festingera przytoczony jest dialog między wyznawcą, niejakim Armstrongiem, a jednym ze zgromadzonych na miejscu niewydarzenia reporterów.

„Czy nie mówił pan, że kosmici wysłali wiadomość, że należy czekać o osiemnastej w Wigilię?” – pyta dziennikarz. „Nie” – odpowiada Armstrong. A kiedy dziennikarz go dalej dociska, wymyśla, że w tłumie widział „kosmonautę w hełmie i białej sukni”, który jednak „nie czuł się mile widziany”, bo było za dużo ludzi.

Zdaniem Festingera „człowiek głęboko wierzący niełatwo zmienia przekonania. Zwłaszcza kiedy tym przekonaniem jest pochodząca z nieba obietnica zbawienia, tolerowanie dysonansu może być mniej bolesne niż przyznanie, że ktoś się pomylił”.

W Biblii jest odpowiedź, dlaczego nieudane proroctwo nie powinno zachwiać wiarą: „Gdy prorok przepowie coś w imieniu Pana, a słowo jego będzie bez skutku i nie spełni się, [znaczy to, że] tego Pan do niego nie mówił, lecz w swej pysze powiedział to sam prorok. Nie będziesz się go obawiał”. (Księga Powtórzonego Prawa 18:22). Czyli tylko przepowiednie, które się spełniają, pochodzą od Boga (tudzież kosmitów), podczas gdy nieudane proroctwa są efektem ludzkich niedoskonałości.

Obserwuj wątek
    • benek231 O Felusiaku i dla Felusiaka :O) - 2 06.02.21, 08:19
      Niezaangażowani mogą się naśmiewać z nietrafionych pojedynczych przepowiedni, ale dla członków grupy proroctwa są elementami składowymi złożonego systemu przekonań, który zwykle jest odporny na krytykę z zewnątrz. Jak się akceptuje całą teologię, to można zignorować coś, co wydaje się drobnym niedopasowaniem. Kilka osób może opuścić grupę, zazwyczaj są to nowi lub najmniej zaangażowani wyznawcy, jednak zdecydowana większość doświadcza niewielkiego dysonansu i wprowadza jedynie niewielkie korekty w swoich przekonaniach. Mogą oni łatwo przepisać przepowiednię, tak aby pasowała do faktów. Mogą nawet ogłosić, że proroctwo się spełniło, tylko nie w naszym świecie, ale w jakiejś sferze duchowej.

      Jeśli więcej ludzi da się przekonać, że to, w co wierzymy, jest prawdą, to musi być prawdą

      Kiedy w Boże Narodzenie 1967 r. energia atomowa nie ogarnęła Ziemi, aby zwiastować Drugie Przyjście Chrystusa, sekta Universal Link zinterpretowała swoje proroctwo jako odnoszące się do zmian duchowych, a nie fizycznych. Kiedy latające spodki nie pojawiły się w 1976 roku, Unarianie przesunęli je na 2001 r., jednocześnie obwiniając ograniczone ludzkie umysły za niezrozumienie wielkiego planu obcych. Kiedy członkowie odłamu Zielonoświątkowców kierowanych przez panią Shepard po ponad miesiącu wyszli z samodzielnie zbudowanych schronów przeciwatomowych, byli szczęśliwi, że nuklearny holokaust nie nadszedł – i wdzięczni Bogu, że poddał ich wiarę próbie.

      Poszukiwacze po nieudanych Świętach 1954 r. zaczęli opuszczać dom Dorothy Martin, ale nie wszyscy stracili wiarę. Według Festingera intensywny konflikt między rzeczywistością a proroctwami rozwiązano, zamykając się szczelniej w swojej grupie i próbując rekrutować nowych członków. „Jeśli więcej ludzi da się przekonać, że to, w co wierzymy, jest prawdą, to musi być prawdą”.

      Jednak badania nad niespełnionymi proroctwami zebrane w 2000 r. w książce „Oczekiwanie Armagedonu” pokazują, że w żadnej z opisanych grup nie nastąpił gwałtowny przyrost popularności. Przeciwnie: zaczynają działać siły odśrodkowe i należy spodziewać się raczej odpływu członków.

      Po Wielkim Rozczarowaniu jednolitość doktrynalna Millerystów upadła. Jedni wypatrywali powrotu Chrystusa codziennie, inni przepowiadali kolejne daty, a niektórzy porzucili sektę. Setki dołączyły do pokrewnej grupy – Zjednoczonego Towarzystwa Wierzących w Drugie Pojawienie się Chrystusa. Ci tzw. szejkersi wierzyli, że Chrystus już wrócił w osobie ich przywódczyni, Matki Ann Lee.

      Ostatecznie także Martin założyła nowy Zakon Sanandy i Sanat Kumary (imiona dwóch Strażników) i zmieniła imię na „Siostra Thedra”.

      Wyjątkiem są Unarianie. Pierwsze niespełnione proroctwo mieli w 1976 r., a szczyt popularności przeżyli w latach 80. Otworzyli studio telewizyjne z kanałami dostępnymi w całych Stanach oraz ośrodki w Kanadzie i Nigerii.

      Wskutek fiaska przepowiedni Harolda Campinga jego Radio Rodzina zbankrutowało, a wielkość zboru skurczyła się do dwóch tuzinów wiernych. Firma tego ewangelikańskiego kaznodziei wydała 5 mln dol. na reklamy billboardowe końca świata, co najlepiej dowodzi, że sam prorok w to wierzył. Kilka miesięcy później Camping posypał głowę popiołem stwierdziwszy, że jego próba przewidzenia daty powrotu Zbawiciela była grzechem.

      Z rzadka proroctwo kończy się samozagładą w dosłownym znaczeniu. W 1997 r. założyciel grupy Heaven's Gate (Wrota do Nieba) Marshall Applewhite przekonał 38 swoich zwolenników do popełnienia masowego samobójstwa. Wmówił im, że są kosmitami i statek kosmiczny, który przybędzie z kometą Hale-Bopp, zabierze ich dusze.

      Którą z tych dróg obierze QAnon?
      Wszystko jest możliwe, ale wiadomo: qanonowcy szybko nie znikną. Nie jest łatwo porzucić wizję świata, w którą się tyle zainwestowało: członkowie sekt rezygnują dla nich z pracy, dobytku, małżonków, przyjaciół. „Nawet bez QAnon, bez Q i bez Trumpa podstawowe elementy, które doprowadziły tych ludzi do wiary w QAnon, pozostaną” – napisał na Twitterze badacz ekstremizmu Marc-Andre Argentino. „Będą musieli znaleźć jakieś ujście dla swoich konspiracyjnych poglądów i antydemokratycznych ideałów”.

      Wierzący w plan cechują się różnym stopniem zaangażowania. Nie wszystkich przekonuje teoria o elitarnych satanistach tudzież demokratycznych pedofilach, wielu żywi po prostu głęboką nieufność wobec systemu i chwyciło się QAnona w rozpaczliwej nadziei na cofnięcie zmian obyczajowych. Część porzuci ruch. Część odnajdzie się w innych grupach.

      Eksperci ostrzegają wręcz, że pęknięcie w QAnon może być bardziej niebezpieczne niż sam ruch. Wiele ekstremistycznych i neonazistowskich grup na Telegramie już w dniu inauguracji zaczęło łowić i nawracać na swoją sprawę zdesperowane sieroty po Trumpie i Q.

      Znaczna część pozostaje niezachwiana w wierze. Zachęcają się wzajemnie do cierpliwości, krytykując tych, który wydali pochopny osąd. Influencerzy pośpiesznie wymyślają zestaw nowych teorii tłumaczących wyjście Trumpa z Białego Domu i łagodzących dysonans poznawczy.

      Że to wojsko kontroluje kraj, a Biden jest więźniem, „tylko jeszcze o tym nie wie”. Że Biden i Trump zamienili się twarzami. Że inauguracja Bidena była bezprawna, a ta prawdziwa, Trumpa, ma nastąpić w marcu. Że Trump i „drużyna Q” nadal kontrolują sprawy zza kulis, a zbrodnie głębokiego państwa zostaną ujawnione „w ciągu najbliższych czterech lat”. Że przegrana Trumpa była częścią strategii mającej na celu ujawnienie złoczyńców, którzy ukradli wybory. Wreszcie – że Biden jest częścią planu.

      Słychać, jak wierni przekonują się, że „to nie koniec, tylko początek”. Wszystko ma ukryty sens. Wystarczy tylko uwierzyć w plan.

      wyborcza.pl/7,75399,26732012,czekajac-na-q-czyli-dlaczego-teorie-spiskowe-sa-z-teflonu.html
      W popularnym filmie pt."Christmas Story" Ralphie Parker przestal krecic "deszyfratorem" gdy tylko zorientowal sie, ze wielka afera, w ktorej bral udzial, to wielki pic na wode i fotomontaz.

      Przejety Felusiak kreci nim nadal.



      --
      A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
      Jak najbardziej moze. To Kretyn znany tez jako notoryczny Lowca_komuchow
          • benek231 O Felusiaku i dla Felusiaka :O) - 2 06.02.21, 22:55
            Czuku, dla tych QAnon debili, pokroju Felusiaka, na przyklad, 'Q' jest Prorokiem a Trump Mesjaszem. To jest banda debili na ktorych zeruja przerozni Trumpowie.



            czuk1 napisał:



            --
            A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
            Jak najbardziej moze. To Kretyn znany tez jako notoryczny Lowca_komuchow
            • czuk1 Re: O Felusiaku i dla Felusiaka :O) - 2 07.02.21, 12:14
              benek2[i]31 napisał:
              > Czuku, dla tych QAnon debili, pokroju Felusiaka, na przyklad, 'Q' jest [
              > b]Prorokiem[/b] a Trump Mesjaszem. To jest banda debili na ktorych zeruj
              > a przerozni Trumpowie.[/i]

              Słabo widać to "wyczajam". smile
              • benek231 O Felusiaku i dla Felusiaka :O) - 2 07.02.21, 19:49
                Nie przejmuj sie Czuk, bo najwazniejsze jest to, ze Felusiak nie ryczy, choc powinien ryczec tak mocno, i dlugo, az mu sie te bawole rogi na lbie wyprostuja. I ja takze chce, aby wygladal jak antylopa Nandu a nie, jak teraz - jak antylopa Gnu.

                A moze juz nie ma sily ryczec. Bo ryczal pieknie w okolicach 6go stycznia, prorokujac nadejscie burzy majacej zmiesc wszystkich anty_trumpistow, a w niewiele dalszej perspektywie przywrocic Trumpowi nalezacy mu sie, oraz wygrany, tytut Prezydenta USA. Przepieknie ryczal Felusiak. I co? Ano kicha - nic nie wyszlo z tych wszystkich jego szczeniackich obiecanek, zapewnien, i strachow. Kolejny trumpkarski narodowy pierdoła.





                czuk1 napisał:




                --
                A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
                Jak najbardziej moze. To Kretyn znany tez jako notoryczny Lowca_komuchow
                • felusiak1 Re: O Felusiaku i dla Felusiaka :O) - 2 07.02.21, 22:09
                  benek, dlaczego lzesz jak bura suka. Nigdy nie ryczalem a zwlaszcza w okolicach 6 stycznia.
                  Czy twoja wyobraźnia produkuje tylko takie gnioty?

                  PS. To jedynie kwestia czasu kiedy ty zaczniesz ryczeć. W pewnym momencie twoj pan poglaszcze cię pod włos.

                  PS2. Nie mam watpliwości, że demokraci oszukali, ukradli wybory. Time magazine zamiescil na ten temat artykul z tym, że nie napisali iż wybory były ukradzione. Napisali, że umocnili proces wyborow.
                • czuk1 Re: O Felusiaku i dla Felusiaka :O) - 2 13.02.21, 21:51
                  benek231 napisał:

                  > Nie przejmuj sie Czuk, bo najwazniejsze jest to, ze Felusiak nie ryczy, choc powinien ryczec tak mocno, i dlugo, az mu sie te bawole rogi na lbie wyprostuja. I ja takze chce, aby wygladal jak antylopa Nandu a nie, jak teraz - jak antylopa Gnu. A moze juz nie ma sily ryczec. Bo ryczal pieknie w okolicach 6go stycznia, prorokujac nadejscie burzy majacej zmiesc wszystkich anty_trumpistow, a w niewiele dalszej perspektywie przywrocic Trumpowi nalezacy mu sie, oraz wygrany, tytut Prezydenta USA. Przepieknie ryczal Felusiak. I co? Ano kicha - nic nie wyszlo z tych wszystkich jego szczeniackich obiecanek, zapewnien, i strachow. Kolejny trumpkarski narodowy pierdoła.

                  Benku. Ja stosuję inną metodę na TAKICH adwersarzy. Nie komentuję też takich przegranych , głupich opinii. Im dłużej tacy komentatorzy głoszą te swoje stronnicze , nieprawdziwe, nieodpowiedzialne , głupie, konserwatywne poglądy .... tym dla nich gorzej. Sami się ośmieszają, wobec coraz większego grona forumowiczów.

    • felusiak1 Trzecia próba 08.02.21, 19:36
      benek231 ma tu specjalne przywileje.
      Zamiesciłem ten wpis 2 razy i dwa razy znikło. Wnioskuję, ze benek jest tu faworyzowany.

      Towarzysz benek przedstawia nam swoj punkt widzenia cytując obszerne felietony z Gazety Wyborczej.
      Swoj stosunek do wielu z nas przedstawia nazywajac nas koscielnymi koorwami i antydemokratycznymi goownami.
      Mnie to nie przeszkadza. Nerwy mu puszczają i z braku argumentu ucieka sie do inwektyw.
      Natomiast przeszkadza mi kiedy klamie na moj temat przypisujac mi poglady, ktorych nigdy nie wyrazilem. Innymi slowy dorabia mi twarz. To może być przejaw mentalnej masturbacji. Być może sprawia sobie tym orgazm.
      • czuk1 Re: Trzecia próba 10.02.21, 11:16
        felusiak1 napisał:
        > benek231 ma tu specjalne przywileje. Zamieściłem ten wpis 2 razy i dwa razy znikło. Wnioskuję, ze benek jest tu faworyzowany.


        Moderatorzy przyzwyczaili się do takiego forumowicza. Ty zaś chyba musiałeś podpaść moderatorowi, stając ciągle i ostro po jednej stronie sceny politycznej, na scenie tej jest (prawdopodobnie .... PiS....pisowcy.... pis...).
        Szczerze powiem. Ja do Waszego - emigrantów politycznych - gaworzenia nie przywiązuję wagi. To są wołania z oddali. Nie zawsze trafne. Bardziej stronnicze. Wypaczenia traktuję jako echa krzywd i życiorysów.
        Co innego miejscowi pisowcy i narodowcy, oszołomieni katolicy.... w swoich działaniach mogą być niebezpieczni.

        > Towarzysz benek przedstawia nam swoj punkt widzenia cytując obszerne felietony z Gazety Wyborczej.

        Ja u Benka ostatnio zauważyłem zmianę repertuaru wpisów na forum. Prezentuje on na forum duże fragmenty art. na aktualne tematy + daje swoje pożyteczne komentarze polityczne. Przerywniki obyczajowe , swego rodzaju przecinki (podobne jak młodzieżowe słowo - "k") tu akurat, mnie nie przeszkadzają.

        .... przeszkadza mi kiedy klamie na moj temat przypisujac mi poglady, ktorych nigdy nie wyrazilem. Innymi slowy dorabia mi twarz.


        Komu dorabia to dorabia. Nie dementujesz tego, nie obalasz tego "dorabiania twarzy" to zostaje bez komentarza.
        Ważne jest by na Ciebie nie było ataku innych forumowiczów. Ja mam podobnie ataki xl . I ja je ma ogół olewam. Tylko ten oszołom nazywa mnie komuchem i ć...1.
        • felusiak1 Re: Trzecia próba 11.02.21, 05:33
          A atakuj mnie do woli tylko nie kłam. Nie podoba ci się moj punkt widzenia? Krytykuj do woli.
          Jedynie powstrzymaj się od komentowania czegoś czego nie napisalem.
        • xiazeluka Re: Trzecia próba 11.02.21, 09:53
          "Szczerze powiem. Ja do Waszego - emigrantów politycznych - gaworzenia nie przywiązuję wagi. To są wołania z oddali. Nie zawsze trafne. Bardziej stronnicze. Wypaczenia traktuję jako echa krzywd i życiorysów."

          Parę dni temu żeście wychwalali opinie pewnego banity za świeże spojrzenie "z oddali". Ćwierćinteligencie1, Wy nawet jak idziecie do przodu, to robicie to tyłem.
          • czuk1 Re: Trzecia próba 13.02.21, 21:12
            gdzieś tam Czuk1 napisał:
            > "Szczerze powiem. Ja do Waszego - emigrantów politycznych - gaworzenia nie przywiązuję wagi. To są wołania z oddali. Nie zawsze trafne. Bardziej stronnicze. Wypaczenia traktuję jako echa krzywd i życiorysów."

            > xiazeluka zaś tak to OCENIŁA :
            > Parę dni temu żeście wychwalali opinie pewnego banity za świeże spojrzenie "z oddali". Ćwie.....cie1, "Wy" ......nawet jak idziecie do przodu, to robicie to tyłem.[/i]

            Czuk odpowiedział:
            Co prawda mam (i) pedagogiczne wykształcenie.... ale...... nie roztaczam opieki medialnej nad emigrantami politycznymi. Nie pouczam. Co najwyżej wyrażam swoje poglądy do treści ich wpisów. Jeśli " banita " głosi - wg mnie - nietrafne, niesprawiedliwe oceny polskiej rzeczywistości; to przekazuję mu swoje. A następnym razem potwierdzam mu zgodność jego opinii , z moją . Jeśli faktycznie będzie zgodna. "Jeśli nie będzie odkrywać Ameryki". Co w tym dziwnego ?
            • xiazeluka Re: Trzecia próba 13.02.21, 23:34
              Macie wykształcenie pedagogiczne? A wolno wiedzieć, gdzie odpowiednie kwity żeście uzyskali? Zrobiliście przyspieszony kurs oficera politycznego w KBW czy może ukradliście stosowne zaświadczeni z płaszcza w szatni WUMLu? Bo wiecie, można Was oskarżyć o różne rzeczy, ale raczej nikomu nie wpadłoby do głowy wyzywać Was od "analityków" czy "nauczycieli".
              • herr7 Re: Trzecia próba 14.02.21, 08:35
                felusiak1 napisał:

                > Nigdy nie przyszłoby mi do glowy nazwać poglady, z ktorymi sie nie zgadzam, nie
                > trafnymi lub niesprawiedliwymi.

                Jak nie ma argumentów to się stosuje zasady erystyki. Na forach Wyborczej bardzo trudno o rzeczową dyskusję, gdyż piszą tu głównie frustraci, a na dodatek moderatorzy są często idiotami. Najgłupszy jest moderator forum Świat, a że ten Mykołka lubi używać cenzorskich nożyczek to pisanie tam traci sens.
                • xiazeluka Re: Trzecia próba 14.02.21, 09:17
                  Ćwierćinteligent1 nie stosuje erystyki, ponieważ nie umie. Ćwierćinteligent1 przy byle okazji wyładowuje wagon wszystkich zasłyszanych słów, które - jak mu się wydaje - pasują do rampy. To stachanowskie wymachiwanie kilofem po próżnicy.
        • benek231 Trzecia próba 11.02.21, 15:45
          czuk1 napisał:

          > felusiak1[i] napisał:

          >
          > .... przeszkadza mi kiedy klamie na moj temat przypisujac mi poglady, ktorych n
          > igdy nie wyrazilem. Innymi slowy dorabia mi twarz.

          >
          > Komu dorabia to dorabia.

          **
          Otoz to, Czuku. Ja nie potrzebuje dorabiac Felusiakowi ryja - on po prostu juz ma taka wredna morde. Ciagle w zasiegu reki sa jego wypowiedzi popierajace Trumpa, oraz radosnie wieszczace insurekcje, oraz straszace takich jak ja. On popieral te bande lotrow a teraz usiluje wylgac sie z tego. Drugi Krety, k...a jego mac. Tamten takze, gdy zajdzie potrzeba, gotow jest oglosic sie demokrata i udowadniac, ze przez ostatnich 20 lat to on cos zupelnie innego mial na mysli.






          --
          A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
          Jak najbardziej moze. To Kretyn znany tez jako notoryczny Lowca_komuchow

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka