Dodaj do ulubionych

Dzis 29 978 zakazen "katarem-19" :O)

24.03.21, 15:32
Ministerstwo Zdrowia podało nowe dane dotyczące pandemii koronawirusa w Polsce.


Liczba zakażeń wynosi 29 978; podano informację o 575 osobach zmarłych."

(jak do tej pory w Polsce zakazilo sie COVIDem-19 2 119 847, a zmarlo z powodu COVID-19 50 336 osob)


Najwyrazniej Kretyn czeka na zachorowanie i smierc kogos z najblizszych, by w koncu odszczekac ten "katar".

Nie odszczekuj Kretyn, ty antydemokratyczne gowno, ty ruski pacholku - mnie to powiewa.



--
A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
Jak najbardziej moze gdyz jest on to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.
Obserwuj wątek
    • xiazeluka Re: Dzis 29 978 zakazen "katarem-19" :O) 24.03.21, 15:35
      A ten znowu kłamie. Musi być na żołdzie pisu, innej możliwości nie ma.

      Wiesz, Kretynie52, jak osiągnąć 30 tys. pozytywnych testów? Bardzo prosto - podkręcić ilość testów. Dzisiaj zrobili ok. 95 000 testów, o 10 tys. więcej niż robili w poprzednich dniach. Potrzebowali 30 tys., więc mają. To znaczy, sorry, nie "oni", lecz "wy" - kaczyści.
        • xiazeluka Re: Dzis 29 978 zakazen "katarem-19" :O) 24.03.21, 22:39
          Padają różne liczby, do ładu się z nimi nie da dojść. Najlepsze jest co innego - nawet zawodowi panikarze reżimowi przyznają, że takich potencjalnych bezobjawowców jest 3-5 razy więcej. Czyli, jeśli obecnie stygmatyzuje się ponad 340 tys. ludzi jako "chorych", to w rzeczywistości jest ich ponad milion. Tete więc nie rozumie, dlaczego jeszcze żyje.
      • t_ete Spiskologia 25.03.21, 01:04
        xiazeluka napisała:

        > Wiesz, Kretynie52, jak osiągnąć 30 tys. pozytywnych testów? Bardzo prosto - pod
        > kręcić ilość testów
        . Dzisiaj zrobili ok. 95 000 testów, o 10 tys. więcej niż ro
        > bili w poprzednich dniach. Potrzebowali 30 tys., więc mają. To znaczy, sorry, n
        > ie "oni", lecz "wy" - kaczyści.

        Masz pojecie ile tysiecy testow robia kazdego dnia w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii
        czy w Niemczech ?

        Jakim cudem maja takie wyniki ? Proporcjonalnie do liczby ludnosci
        znacznie nizszy procent zakazonych.

        Logiczne wyjasnienie : procent zakazen jest nizszy niz w Polsce.

        Wyjasnienie spiskowe : robia mniej testow niz w Polsce.


        tete
        • felusiak1 Re: Spiskologia 25.03.21, 06:16
          W UK jest 6329 zakażonych na 100 tysiecy ludności. W Polsce 5608, co znaczy, ze zakazonych jest wiecej.
          W Hiszpanii tez jest wiecej. Za to w Niemczech mniej.
          W UK zrbili prawie 6 razy wiecej testów na 100 tys. niż w Polsce.
          • t_ete Statystyka 25.03.21, 09:42
            felusiak1 napisał:

            > W UK jest 6329 zakażonych na 100 tysiecy ludności. W Polsce 5608, co znaczy, ze
            > zakazonych jest wiecej.
            > W Hiszpanii tez jest wiecej. Za to w Niemczech mniej.
            > W UK zrbili prawie 6 razy wiecej testów na 100 tys. niż w Polsce.

            To jest statystyka - od poczatku pandemii.

            Gdy rok temu wirus szalal w roznych krajach Europy - w Polsce mielismy 100-300 zakazen na dobe.
            Prawie nic - jak na kraj 38 mln. Testow - takze prawie nic.
            Nadrobilismy jesienia. I w testach, i w zakazeniach. Teraz takze.

            Wydawalo mi sie, ze napisalam zrozumiale.
            Jesli - nie, moge powtorzyc raz jeszcze.

            Mowimy o tu i teraz.
            Teraz wykrywamy ok. 30 % zakazen - w dobowo przeprowadzanej liczbie testow.
            A robimy tych testow 80-90 tys.


            W Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Niemczech - testow w ciagu doby robia wielokrotnie wiecej
            a zakazen wykrywaja mniej.
            Szczegolnie w Wielkiej Brytanii - mozna przezyc szok. Tylko 5-6 tys zakazen na dobe ?
            Na ilosc dobowych testow ? To zaledwie promil.
            Efekt konsekwentnego, bardzo twardego ograniczenia spolecznych kontaktow
            oraz akcji szczepien.

            tete

            • institoris2 Re: Statystyka 25.03.21, 10:25
              glupoty pani wypisuje i tyle.

              Ilosc wykonywanych testow nie wplywa na ilosc zakazen, to chyba jasne?
              Nawolywanie do zwiekszenia liczby testow to jakas paranoja wywolana chcia pozamykania na kwarantannach jak najwiekszej liczby ludnosci.

              Aktualne dane o szczepieniach:

              Polska- 1 dawka: 8,83% populacji, 2 dawki: 4,71% populacji
              Niemcy- 1 dawka: 9,5% populacji, 2 dawki: 4,3% populacji

              Nie wydaje mi sie, zeby niemiecki lockdown byl znaczaco restrykcyjniejszy niz w Polsce, te pani recepty przypominaja bardziej wytwor bujnej fantazji niz maja zwiazek z rzeczywistoscia.

              t_ete napisała:


              > W Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Niemczech - testow w ciagu doby robia wielokrot
              > nie wiecej
              > a zakazen wykrywaja mniej.
              > Szczegolnie w Wielkiej Brytanii - mozna przezyc szok. Tylko 5-6 tys zakazen na
              > dobe ?
              > Na ilosc dobowych testow ? To zaledwie promil.
              > Efekt konsekwentnego, bardzo twardego ograniczenia spolecznych kontaktow
              > oraz akcji szczepien.
              >
              > tete
              >
              • t_ete Jak krew w piach ... 25.03.21, 16:08
                institoris2 napisał(a):


                > Ilosc wykonywanych testow nie wplywa na ilosc zakazen, to chyba jasne?
                > Nawolywanie do zwiekszenia liczby testow to jakas paranoja wywolana chcia pozam
                > ykania na kwarantannach jak najwiekszej liczby ludnosci.

                Testy wykrywaja zakazenia. Im wiecej testow - tym wieksza szansa
                na zlokalizowanie ognisk zakaznych i przerwanie transmisji wirusa
                poprzez izolowanie osob zakaznych.

                Wysoki odsetek dodatnich testow w Polsce (aktualnie ok. 30 %) swiadczy
                o tym, ze jest duza liczba osob zakazonych.

                Testowanie WYLACZNIE osob zglaszajacych objawy - to blad.
                Kazdy specjalista 'epidemik' to powie. W taki sposob nigdy
                nie wygra sie z epidemia. Dlatego przegrywamy.

                Nie trzeba miec ani wielkiej wiedzy, ani duzej wyobrazni
                zeby to zrozumiec. No chyba, ze ktos uwaza,
                ze to tylko 'katar' lub 'zwykla grypa'.

                > Aktualne dane o szczepieniach:
                >
                > Polska- 1 dawka: 8,83% populacji, 2 dawki: 4,71% populacji
                > Niemcy- 1 dawka: 9,5% populacji, 2 dawki: 4,3% populacji

                > Nie wydaje mi sie, zeby niemiecki lockdown byl znaczaco restrykcyjniejszy niz w
                > Polsce, te pani recepty przypominaja bardziej wytwor bujnej fantazji niz maja
                > zwiazek z rzeczywistoscia.

                Na razie szczepienia w Niemczech i Polsce biegna 'podobnym rytmem'.
                Niemiecki lockdown troche sie rozni od polskiego - w sensie formalnym
                a w sensie praktycznym - bardzo. Roznica polega na konsekwentnym
                (w Niemczech) wymaganiu przestrzegania wprowadzonych zakazow/
                nakazow/obostrzen. W Polsce jak jest - kazdy widzi.
                Takze 'polityka testowania' jest inna. W Niemczech - podejscie do testowania
                podobne jest jak w Wielkiej Brytanii. Czyli duzo i czesto - tak by 'wylapac'
                ewentualne zakazenia.

                Co do lockdownu - pisalam o twardym. Ten w Niemczech az tak twardy
                i konsekwentny jak w Wielkiej Brytanii nie jest (nie byl). I wlasnie to - plus
                szczepienia na wielka skale, ktore Wielka Brytania rozpoczela w grudniu
                - przyniosly imponujacy efekt spadku zakazen.

                To nie sa 'moje recepty'.
                To sa roczne doswiadczenia krajow zmagajacych sie z pandemia.
                Popelniano bledy, reagowano niewystarczajaco lub nadmiarowo.

                Niestety - to byla nauka 'na zywym organizmie'.

                Niektore kraje sie nauczyly, wyciagnely wnioski i maja efekty - inne nie.
                Poszlo jak krew w piach.


                tete

                • institoris2 Re: Jak krew w piach ... 26.03.21, 00:50
                  t_ete napisała:


                  > Testy wykrywaja zakazenia. Im wiecej testow - tym wieksza szansa
                  > na zlokalizowanie ognisk zakaznych i przerwanie transmisji wirusa
                  > poprzez izolowanie osob zakaznych.

                  jednym zdaniem domaga sie pani pozbawiania ludzi wolnosci na podstawie telefonu pani Zosii z Sanepidu, ktora z kolei swoje niebywale uprawnienia zawdziecza testowi na koronawirus.
                  Cos takiego to powazna sprawa prosze pani jest i wymaga powaznego podejscia.
                  Nie twierdze, ze nie ma pani racji odnosnie izolowania zakazonych, chcialbym jedynie, zeby odpowiedziala mi pani na pare istotnych pytan dotyczacych samego testu, a dokladniej pozytywnych wynikow testu.

                  1. czy slyszala pani o tym, ze odsetek "falszywie pozytywnych" wynikow zawiera sie w obrebie 1,2 do 1,5%?
                  2. czy na podstawie (za kazdym razem- wyniku pozytywnego)testu mozemy okreslic czy dana osoba aktualnie choruje na covid?
                  3. czy na podstawie testu mozemy stwierdzic od jakiego czasu dana osoba choruje na covid?
                  4. czy na podstawie testu mozemy stwierdzic, czy dana osoba jest w stanie zarazic innych?
                  5. czy istnieje w Polsce jakies zalecenie dla laboratoriuw wykonujacych testy odnosnie ilosci cykli w tescie? czy moglaby pani podac tu jakies wiazace liczby?

                  Wnosze po latwosci z jaka domaga sie pani pozbawiania ludzi wolnosci, ze odpowiedzi na moje pytania nie sprawia pani wiekszych klopotow?
                  Przy okazji jeszcze jedno pytanie: czy moglaby pani podac do wiadomosci ilosc osob, ktore znajduja sie obecnie w kwarantannie i ilosc osob, ktore juz ta kwarantanne przeszly (jesli mozna to w Polsce i dla porownania w Niemczech)?

                  > Wysoki odsetek dodatnich testow w Polsce (aktualnie ok. 30 %) swiadczy
                  > o tym, ze jest duza liczba osob zakazonych.

                  prosze pani, jesli odsetek zakazonych wsrod badanych wynosi 30%, to nie zmieni sie on wraz ze wzrostem ilosci badan, albo wraz ze spadkiem ilosci badan, statystycznie pozostanie dla tej samej jednostki czasowej taki sam.

                  > Testowanie WYLACZNIE osob zglaszajacych objawy - to blad.
                  > Kazdy specjalista 'epidemik' to powie. W taki sposob nigdy
                  > nie wygra sie z epidemia. Dlatego przegrywamy.

                  tutaj dotknela pani istotnej kwestii, podwazajac rownoczesnie to, o czym pisala pani w zdaniu poprzednim, twierdzac, ze liczba zakazonych jest relatywnie duza; gdybysmy testowali na potege rowniez osoby nie wykazujace zadnych objawow, to odsetek zakazonych zmniejszylby sie mniej lub bardziej radykalnie.
                  Czy moze uwaza pani, ze byloby inaczej?

                  > Nie trzeba miec ani wielkiej wiedzy, ani duzej wyobrazni
                  > zeby to zrozumiec. No chyba, ze ktos uwaza,
                  > ze to tylko 'katar' lub 'zwykla grypa'.

                  smiertelnosc covida jest na poziomie grypy, nie trzeba nic uwazac, wystarczy siegnac do statystyk.
                  >

                  > Na razie szczepienia w Niemczech i Polsce biegna 'podobnym rytmem'.

                  moze pani smialo dodac, ze wynika z tego, ze ilosc szczepien w populacji nie przeklada sie bezposrednio na ilosc zakazen.

                  > Niemiecki lockdown troche sie rozni od polskiego - w sensie formalnym
                  > a w sensie praktycznym - bardzo. Roznica polega na konsekwentnym
                  > (w Niemczech) wymaganiu przestrzegania wprowadzonych zakazow/
                  > nakazow/obostrzen. W Polsce jak jest - kazdy widzi.

                  jakies osobiste obserwacje, czy tez moze konfabulacja?

                  > Takze 'polityka testowania' jest inna. W Niemczech - podejscie do testowania
                  > podobne jest jak w Wielkiej Brytanii. Czyli duzo i czesto - tak by 'wylapac'
                  > ewentualne zakazenia.

                  o testach bylo juz powyzej..

                  > Co do lockdownu - pisalam o twardym. Ten w Niemczech az tak twardy
                  > i konsekwentny jak w Wielkiej Brytanii nie jest (nie byl). I wlasnie to - plus
                  > szczepienia na wielka skale, ktore Wielka Brytania rozpoczela w grudniu
                  > - przyniosly imponujacy efekt spadku zakazen.
                  >
                  > To nie sa 'moje recepty'.
                  > To sa roczne doswiadczenia krajow zmagajacych sie z pandemia.
                  > Popelniano bledy, reagowano niewystarczajaco lub nadmiarowo.
                  >
                  > Niestety - to byla nauka 'na zywym organizmie'.
                  >
                  > Niektore kraje sie nauczyly, wyciagnely wnioski i maja efekty - inne nie.
                  > Poszlo jak krew w piach.

                  prosze pani, zamiast pisac o rzekomych osiagnieciach brytyjskich prymusow, niech sie pani lepiej zastanowi nad krajami dalekiego wschodu (z Chinami wlacznie), ktore to kraje wykazuja sie daleko wiekszymi sukcesami w , jak to pani ujela, walce z wirusem

                  • xiazeluka Re: Jak krew w piach ... 26.03.21, 08:34
                    > Nie trzeba miec ani wielkiej wiedzy, ani duzej wyobrazni
                    > zeby to zrozumiec. No chyba, ze ktos uwaza,
                    > ze to tylko 'katar' lub 'zwykla grypa'.

                    smiertelnosc covida jest na poziomie grypy, nie trzeba nic uwazac, wystarczy siegnac do statystyk.


                    W tym rzecz. Gdyby Hipokrytka była codziennie bombardowana sensacjami w stylu "Dzisiaj wykryto 300 nowych przypadków raka/obturacyjnej choroby płuc/zapalenia płuc/mukowiscydozy, zmarło 1100 osób na wyżej wymienione choroby i schorzenia współistniejące", to byłaby przerażona groźbą zachorowania na raka/OChP/zapalenie płuc/mukowiscydozę i pisała dokładnie to samo, co na temat kataru C19. To sterowana propagandowo psychoza i histeria.
                    • t_ete Jak krew w piach ... 26.03.21, 10:31
                      xiazeluka napisała:


                      > W tym rzecz. Gdyby Hipokrytka była codziennie bombardowana sensacjami w stylu "
                      > Dzisiaj wykryto 300 nowych przypadków raka/obturacyjnej choroby płuc/zapalenia
                      > płuc/mukowiscydozy, zmarło 1100 osób na wyżej wymienione choroby i schorzenia w
                      > spółistniejące", to byłaby przerażona groźbą zachorowania na raka/OChP/zapaleni
                      > e płuc/mukowiscydozę i pisała dokładnie to samo, co na temat kataru C19. To ste
                      > rowana propagandowo psychoza i histeria.

                      Bardzo wielu Polakow jeszcze mlodych, w miare zdrowych przed zakazeniem covid
                      - zmarlo dzisiaj . Wspolczuje ich zrozpaczonym rodzinom.
                      A Ty - wytlumacz im, ze ich najblizsi umarli z powodu propagandowej histerii.

                      Sa tez inni, ktorzy zmarli. Nie testowano ich wiec nie mieszcza sie w statystyce zgonow,
                      o ktorych kazdego dnia informuje Ministerstwo Zdrowia.
                      Zmarli dlatego - ze nie doczekali karetki. Ta karetka jezdzila z tracacym oddech covidowym
                      pacjentem w poszukiwaniu wolnego lozka. Zmarli bo zwlekali z wizyta lekarska lub przesunieto im
                      termin wizyty. Zmarli - bo nie zmiescili sie w terminie zaplanowanego zabiegu itd. itd.

                      Nie zapomnij wyjasnic ich rodzinom, ze stracili najblizszych z powodu 'covidowcow', ktorzy
                      zapchali szpital.

                      tete
                      • xiazeluka Re: Jak krew w piach ... 26.03.21, 11:53
                        "Bardzo wielu Polakow jeszcze mlodych, w miare zdrowych"

                        Konkretnie: ilu Polaków, w jakim przedziale wiekowym i skąd znasz objętą tajemnicą ich karty zdrowia?

                        O tym właśnie mowa: "wielu" nas, POLAKÓW, i to młodych, ciężko codziennie choruje i umiera, o Jezu. Pustosłowie mające wywołać ogólnokrajowe przerażenie, z ciągu niewiadomych mają bowiem wynikać jakieś straszliwe wnioski.
                        Codziennie umiera zwykle ponad 1100 osób na to i tamto (teraz więcej, w wyniku działań ukochanego reżimu Hipokrytki).

                        "Wspolczuje ich zrozpaczonym rodzinom."

                        Zrozpaczonym rodzicom dzieci umarłych na nowotwory, mukowiscydozę czy OChP także współczujesz? Jeśli współczujesz wszystkim, to daruj sobie udawanie pomnika Zrozpaczonej Współczującej, jeśli tylko niektórym - lepiej zamilknij.

                        "A Ty - wytlumacz im, ze ich najblizsi umarli z powodu propagandowej histerii."

                        60-70 tys. nadmiarowych zgonów w zeszłym roku to właśnie efekt propagandowej histerii: ludzie umierają z powodu stresu, braku dostępu do lekarzy, przekładania zabiegów, braku diagnostyki. Bo zdaniem Twojego ukochanego rządu istnieje tylko jedna choroba warta leczenia.
                        60-70 tys. ludzi zmarło w wyniku histerii związanej ze śmiercią 5102 osób.

                        "Nie testowano ich wiec nie mieszcza sie w statystyce zgonow,
                        o ktorych kazdego dnia informuje Ministerstwo Zdrowia."

                        Kłamliwej statystyce zgonów - do zmarłych na kowid zalicza się np. ludzi w końcowym stadium nowotworu tylko dlatego, że w chwili zejścia był zakażony.

                        "Ta karetka jezdzila z tracacym oddech covidowym
                        pacjentem w poszukiwaniu wolnego lozka"

                        No i masz kolejny dowód na histerię: co to znaczy "brakuje łóżka"? W Polsce jest tylko 30 tys. szpitalnych łóżek? Nie, jest ich 10 razy więcej, lecz histeria wykluczyła je z systemu opieki. Bo żaden pusty szpital nie przyjmie nikogo bez negatywnego wyniku testu. To zbrodnia, którą popierasz.

                        "Nie zapomnij wyjasnic ich rodzinom, ze stracili najblizszych z powodu 'covidowcow', ktorzy
                        zapchali szpital."

                        Mła nie zapomni, ale nie rodzinom, lecz krwawemu reżimowi, odpowiedzialnemu za te morderstwa.
                        • oleg3 Re: Jak krew w piach ... 26.03.21, 12:41
                          xiazeluka napisała:

                          > 60-70 tys. ludzi zmarło w wyniku histerii związanej ze śmiercią 5102 osób.


                          Nie ma szans, by prosta matematyka wygrała z histerią. Wystarczy wejść na gazeta.pl. Na górze strony katastrofa. Jest tragicznie. Będzie gorzej. Wszyscy umrzemy na covid. Co ciekawe fragmentaryczne badania, które czasem przebijają się w mediach, wskazują, że odporność stadna jest na wyciągnięcie ręki.
                          • xiazeluka Re: Jak krew w piach ... 26.03.21, 13:09
                            2,2 mln "zakażonych" + 50 000 dedniętych + 5,6 pokłutych = 7,85 mln. Zakładając ostrożnie, że mających kontakt z najmodniejszym wiruskiem miało trzy razy więcej, otrzymujemy 24 mln. 6,5 mln to dzieci i młodzież (0-17 lat), czyli w sumie ponad 30 mln. Nawet przyjmując, że część z tych grup została policzona podwójnie, jesteśmy w okolicach 80%.
                            Oczywiście należy też pamiętać o tym, że pseudopandemia trwa ponad rok, a więc część populacji straciła odporność z zeszłej wiosny. Niemniej odporność stadna rzeczywiście powinna za chwilę zadziałać. Wczoraj do szpitali trafiło tylko 616 osób.
                  • t_ete Prosze Pana ... 26.03.21, 10:17
                    institoris2 napisał(a):

                    Odpowiedzi na temat uprawnien sanepidu i zadan w czasie pandemii znajdzie
                    Pan w uchwalanych przez sejmowa wiekszosc nowelizacjach ustaw i rozporzadzeniach.
                    To teoria. Praktyka - to mozliwosci osobowe i techniczne lokalnych stacji
                    sanitarno epidemicznych. Wszystko zalezy od rzadzacych.

                    Testy falszywie ujemne. To najczestszy problem.

                    > Wnosze po latwosci z jaka domaga sie pani pozbawiania ludzi wolnosci, ze odpowi
                    > edzi na moje pytania nie sprawia pani wiekszych klopotow?

                    Wnoszac po bezlitosnych zasadach brytyjskiego lockdawnu - Boris Johnson
                    jest stalinista.

                    > Przy okazji jeszcze jedno pytanie: czy moglaby pani podac do wiadomosci ilosc o
                    > sob, ktore znajduja sie obecnie w kwarantannie i ilosc osob, ktore juz ta kwara
                    > ntanne przeszly (jesli mozna to w Polsce i dla porownania w Niemczech)?

                    Google prosze Pana.

                    > prosze pani, jesli odsetek zakazonych wsrod badanych wynosi 30%, to nie zmieni
                    > sie on wraz ze wzrostem ilosci badan, albo wraz ze spadkiem ilosci badan, staty
                    > stycznie pozostanie dla tej samej jednostki czasowej taki sam.

                    Testy robi sie w jakims celu. Identyfikujemy zakazonych, izolujemy by przerwac
                    transmisje wirusa. Gdy tego nie robimy (lub robimy to zbyt wolno, niedbale)
                    z pojedynczych zakazonych tworza sie ogniska. Gdy rosnie liczba ognisk - przestajemy
                    panowac nad pandemia i pozostaje wprowadzenie lockdawnu.

                    Polityka testowania TYLKO osob zglaszajacych objawy (decyzja aktualnego Ministra Zdrowia)
                    to byl blad. W przypadku wykrycia zakazenia - nie testowano osob 'z kontaktu'.

                    Wysoki poziom odsetek osob zakazonych - to konsekwencja.

                    > tutaj dotknela pani istotnej kwestii, podwazajac rownoczesnie to, o czym pisala
                    > pani w zdaniu poprzednim, twierdzac, ze liczba zakazonych jest relatywnie duza
                    > ; gdybysmy testowali na potege rowniez osoby nie wykazujace zadnych objawow, to
                    > odsetek zakazonych zmniejszylby sie mniej lub bardziej radykalnie.
                    > Czy moze uwaza pani, ze byloby inaczej?

                    Niczego nie podwazylam. Testowanie osob 'z kontaktu', osob ewentualnie narazonych
                    na zakazenie - pozwoliloby na skuteczne 'przeciecie' drogi wirusowi.
                    Ta ogromna liczba osob zakazonych identyfikowana kazdego dnia (specjalisci mowia, ze
                    nalezaloby ja przemnozyc przez 3-5) - to konsekwencja politycznych decyzji.

                    Latem ubieglego roku testowano 'osoby z objawami' ale tez 'osoby z kontaktu'.
                    Odsetek zakazonych kilka %. To byla dobra droga. Niestety - choc politycy mowili
                    o II fali Koronawirusa jesienia - nie przygotowali, nie doposazyli ani inspekcji sanitarnej,
                    ani opieki zdrowotnej. Nie byli tez sklonni nakladac zakazow w przypadku rozprzestrzeniania sie
                    wirusa - gdy juz latem oglosili wygrana.

                    Najbardziej znaczaca dla rozwoju pandemii (bo nie walki z nia)
                    byla decyzja Ministra Niedzielskiego o testowaniu TYLKO osob
                    zglaszajacych objawy (okreslone w zarzadzeniu) - na poczatku wrzesnia 2020.

                    Poziom zakazen wsrod testowanych osob z kilkuset na poczatku wrzesnia (ok.5 % zakazen)
                    wzrosl do kilku tysiecy (12 % zakazen) w ciagu miesiaca- by w listopadzie osiagnac dwadziescia
                    kilka tysiecy (30-40 % zakazen).

                    Podsumowujac : test to narzedzie do walki z pandemia. Tylko tyle i az tyle.

                    > smiertelnosc covida jest na poziomie grypy, nie trzeba nic uwazac, wystarczy si
                    > egnac do statystyk.

                    Nie. Problem jest inny. Ciezki przebieg covid powoduje, ze ludzie laduja w szpitalu
                    (brytyjska mutacja, ktora aktualnie szaleje w Polsce jest grozniejsza) bo w innym wypadku - umra
                    - co paralizuje system opieki zdrowotnej i uniemozliwia ratowanie zdrowia (i zycia) ludzi z innymi
                    niz covid problemami zdrowotnymi.

                    Bedzie Pan laskaw policzyc tzw. nadmiarowe zgony. W koncowce roku osiagnelismy
                    najwieksza umieralnosc od konca II wojny.

                    To jest prawdziwa statystyka umieralnosci. To jest 'efekt' walki z pandemia,
                    skutki okreslonych decyzji rzadu nakladajacych sie na wieloletnie zaniedbania
                    w systemie opieki zdrowotnej.

                    > moze pani smialo dodac, ze wynika z tego, ze ilosc szczepien w populacji nie pr
                    > zeklada sie bezposrednio na ilosc zakazen.

                    Pan to powie Wielkiej Brytanii lub Izraelowi. Bo w tych krajach udalo sie
                    zaszczepic znaczaca czesc ludnosci. Pan spojrzy na statystyki zakazen w tych krajach.

                    > jakies osobiste obserwacje, czy tez moze konfabulacja?

                    Osobiste. Rodzina. Znajomi.

                    > prosze pani, zamiast pisac o rzekomych osiagnieciach brytyjskich prymusow, niec
                    > h sie pani lepiej zastanowi nad krajami dalekiego wschodu (z Chinami wlacznie),
                    > ktore to kraje wykazuja sie daleko wiekszymi sukcesami w , jak to pani ujela,
                    > walce z wirusem

                    Nie bedziemy rozmawiac o Wielkiej Brytanii - bo u nich jak na dloni widac efekt
                    skutecznej walki z pandemia ?
                    Zatem prosze opisac sukcesy azjatyckich krajow : coz takiego zastosowali,
                    ze udalo sie im wydobyc z opresji ?

                    Bo w mojej opinii - nie ma innego skutecznego sposobu jak przeciecie transmisji wirusa
                    oraz szczepienia.

                    Wydziwianie nad 'zniewoleniem' poprzez nakaz noszenia maseczek, ograniczaniem wolnosci
                    przez 'pania Zosie z sanepidu', deliberowanie czy aby testy nie falszuja wynikow ... tak,
                    to by sie w Chinach czy Korei przyjelo wink)))))))))))))))))))))))))))))))))

                    Prosze Pana ... Pan sie zdecyduje.

                    tete
                    • institoris2 Re: Prosze Pana ... 26.03.21, 11:47
                      t_ete napisała:

                      > Odpowiedzi na temat uprawnien sanepidu i zadan w czasie pandemii znajdzie
                      > Pan w uchwalanych przez sejmowa wiekszosc nowelizacjach ustaw i rozporzadzeniac
                      > h.
                      > To teoria. Praktyka - to mozliwosci osobowe i techniczne lokalnych stacji
                      > sanitarno epidemicznych. Wszystko zalezy od rzadzacych.

                      rozumiem, ze domaga sie pani wywalenia kolejnych miliardow na Sanepid, pracowac mamy juz tylko dla zaspokojenia wydumanych potrzeb covidowych panikarzy.

                      > Testy falszywie ujemne. To najczestszy problem.

                      Domaga sie pani zwiekszenia ilosci testow, jak i zwiekszenia ilosci ludzi kierowanych na kwarantanne na podstawie testow.
                      Postawilem pani szereg pytan odnosnie testow, na zadne z nich nie raczyla pani odpowiedziec, wywalanie forsy i pozbawianie ludzi podstawowych praw na podstawie testow, ktore powinny spelniac, a nie spelniaja, jakies tam okreslonie kryteria, to dla pani drobnostka


                      > Wnoszac po bezlitosnych zasadach brytyjskiego lockdawnu - Boris Johnson
                      > jest stalinista.

                      tak prosze pani, Boris Johnson do w chwili obecnej dyktator, stojacy na czele dyktatorskiego rzadu.

                      > > Przy okazji jeszcze jedno pytanie: czy moglaby pani podac do wiadomosci i
                      > losc o
                      > > sob, ktore znajduja sie obecnie w kwarantannie i ilosc osob, ktore juz ta
                      > kwara
                      > > ntanne przeszly (jesli mozna to w Polsce i dla porownania w Niemczech)?
                      >
                      > Google prosze Pana.
                      >
                      rozumiem, ze to dla pani nieistotne, wystarczy jedynie zglosic zadanie, zeby tych osob bylo wiecej.


                      > Testy robi sie w jakims celu. Identyfikujemy zakazonych, izolujemy by przerwac
                      > transmisje wirusa. Gdy tego nie robimy (lub robimy to zbyt wolno, niedbale)
                      > z pojedynczych zakazonych tworza sie ogniska. Gdy rosnie liczba ognisk - przest
                      > ajemy
                      > panowac nad pandemia i pozostaje wprowadzenie lockdawnu.

                      odpowiedziala pani nie na temat (jesli jest taka potrzeba, to moge wyjasnic jeszcze raz)

                      > Polityka testowania TYLKO osob zglaszajacych objawy (decyzja aktualnego Ministr
                      > a Zdrowia)
                      > to byl blad. W przypadku wykrycia zakazenia - nie testowano osob 'z kontaktu'.
                      > Wysoki poziom odsetek osob zakazonych - to konsekwencja.

                      najpierw niech pani odpowie na pytania, ktore zadalem pani odnosnie testu, a dopiero potem dyskusja w tym temacie bedzie miala jakikolwiek sens.
                      >
                      > > tutaj dotknela pani istotnej kwestii, podwazajac rownoczesnie to, o czym
                      > pisala
                      > > pani w zdaniu poprzednim, twierdzac, ze liczba zakazonych jest relatywni
                      > e duza
                      > > ; gdybysmy testowali na potege rowniez osoby nie wykazujace zadnych objaw
                      > ow, to
                      > > odsetek zakazonych zmniejszylby sie mniej lub bardziej radykalnie.
                      > > Czy moze uwaza pani, ze byloby inaczej?
                      >
                      > Niczego nie podwazylam. Testowanie osob 'z kontaktu', osob ewentualnie narazony
                      > ch
                      > na zakazenie - pozwoliloby na skuteczne 'przeciecie' drogi wirusowi.
                      > Ta ogromna liczba osob zakazonych identyfikowana kazdego dnia (specjalisci mowi
                      > a, ze
                      > nalezaloby ja przemnozyc przez 3-5) - to konsekwencja politycznych decyzji.

                      znowu pisze pani nie na temat

                      > Latem ubieglego roku testowano 'osoby z objawami' ale tez 'osoby z kontaktu'.
                      > Odsetek zakazonych kilka %. To byla dobra droga.

                      wlasnie o tym pisalem.

                      Niestety - choc politycy mowil
                      > i
                      > o II fali Koronawirusa jesienia - nie przygotowali, nie doposazyli ani inspekcj
                      > i sanitarnej,
                      > ani opieki zdrowotnej. Nie byli tez sklonni nakladac zakazow w przypadku rozpr
                      > zestrzeniania sie
                      > wirusa - gdy juz latem oglosili wygrana.

                      tak, tak, lockdown bez konca, wszyscy zbiedniejemy, ale za to bedziemy zdrowi i szczesliwi.
                      Jak sie rzady bardziej postaraja, to moze i zycie wieczne nas czeka.

                      > Najbardziej znaczaca dla rozwoju pandemii (bo nie walki z nia)
                      > byla decyzja Ministra Niedzielskiego o testowaniu TYLKO osob
                      > zglaszajacych objawy (okreslone w zarzadzeniu) - na poczatku wrzesnia 2020.
                      >
                      > Poziom zakazen wsrod testowanych osob z kilkuset na poczatku wrzesnia (ok.5 % z
                      > akazen)
                      > wzrosl do kilku tysiecy (12 % zakazen) w ciagu miesiaca- by w listopadzie osiag
                      > nac dwadziescia
                      > kilka tysiecy (30-40 % zakazen).

                      i znowu pisze pani to samo, przeciez to logiczne

                      > Podsumowujac : test to narzedzie do walki z pandemia. Tylko tyle i az tyle.

                      uczepila sie pani tych testow jak pies psiego ogona, niekiedy jest to narzedzie, niekiedy guzik daje.
                      Podam pani przyklad dwoch krajow, jak najbardziej porownywalnych, polozonych obok siebie, z podobnym dochodem na glowe mieszkanca, podobna sluzba zdrowia, podobna struktura ludnosciowa, ekonomiczna itd.
                      Holandia i Belgia
                      Zakazenia na milion mieszkancow: Holandia 71589, Belgia 73031 , czyli 0,98 do 1
                      Testy na milion mieszkancow: Holandia 567969, Belgia 919760, czyli 1 do 1,62
                      Zgony na milion: Holania 955, Belgia 1960, czyli 1 do 2,05

                      Jak sie pani wydaje, nie wynika z tego, ze wieksza ilosc testow, to najkrotsza droga do redukcji populacji?


                      > Nie. Problem jest inny. Ciezki przebieg covid powoduje, ze ludzie laduja w szpi
                      > talu
                      > (brytyjska mutacja, ktora aktualnie szaleje w Polsce jest grozniejsza) bo w inn
                      > ym wypadku - umra.

                      co tez pani nie powie, a czym to lecza covid w szpitalach, jakies szpitalne lekarstwo wynalezli?
                      Niektorzy przechodza covid lekko, inni nie, podobnie zreszta jak ma sie to z grypa.

                      > - co paralizuje system opieki zdrowotnej i uniemozliwia ratowanie zdrowia (i z
                      > ycia) ludzi z innymi
                      > niz covid problemami zdrowotnymi.

                      nie prosze pani, uznano, ze chorym na covid nalezy sie pierwszenstwo w dostepie do uslug medycznych, co jest skandalem samym w sobie.

                      > Bedzie Pan laskaw policzyc tzw. nadmiarowe zgony. W koncowce roku osiagnelismy
                      > najwieksza umieralnosc od konca II wojny.

                      tak prosze pani, jest to skutek stworzenia hierarchi chorob.

                      > To jest prawdziwa statystyka umieralnosci. To jest 'efekt' walki z pandemia,
                      > skutki okreslonych decyzji rzadu nakladajacych sie na wieloletnie zaniedbania
                      > w systemie opieki zdrowotnej.

                      patrz wyzej. Odnosnie zaniedban w systemie opieki zdrowotnej, to mialbym jeden postulat, zeby zniesc przymus ubezpieczania sie w ZUSie.
                      > > moze pani smialo dodac, ze wynika z tego, ze ilosc szczepien w populacji
                      > nie pr
                      > > zeklada sie bezposrednio na ilosc zakazen.
                      >
                      > Pan to powie Wielkiej Brytanii lub Izraelowi. Bo w tych krajach udalo sie
                      > zaszczepic znaczaca czesc ludnosci. Pan spojrzy na statystyki zakazen w tych kr
                      > ajach.

                      zobaczymy za miesiac, czy dwa


                      > Nie bedziemy rozmawiac o Wielkiej Brytanii - bo u nich jak na dloni widac efekt
                      > skutecznej walki z pandemia ?
                      > Zatem prosze opisac sukcesy azjatyckich krajow : coz takiego zastosowali,
                      > ze udalo sie im wydobyc z opresji ?

                      w porownaniu z Kambodza, Wietnamem, czy Tajlandia, Brytyjczycy moga sobie co najwyzej posypac glowy popiolem.
                      Testow wykonuja znacznie mniej, a co za tym idzie, izolowanie ludnosci jest na znacznie nizszym poziomie, czyli dwa pani postulaty nijak sie maja do rzeczywistosci.
                      Moja prywatna teoria jest taka, ze rozne koronawirusy grasuja sobie we wschodniej Azji znacznie dluzej i intensywniej niz mialo to miejsce na innych obszarach, co pozwolilo wytworzyc odpornosc populacyjna.
                      Obecnie jestesmy na etapie Indian dziesiatkowanych przez nieznane choroby przywleczone do Ameryki przez Hiszpanow (oczywiscie z zachowaniem proporcji)

                      > Bo w mojej opinii - nie ma innego skutecznego sposobu jak przeciecie transmisji
                      > wirusa
                      > oraz szczepienia.

                      jest prosze pani, wrocic do normalnosci i zaprzestac walki z wirusem, ktory i tak juz z nami pozostanie.
                      No i polozyc wiekszy nacisk nad
                      • t_ete Odkrycie 27.03.21, 01:16
                        Zrobil sie tasiemiec trudny do ogarniecia - wylonilam fragment, ktory uznalam za wazny.
                        Ba, wrecz kluczowy.

                        Otoz - krytykujac dzialania rzadu brytyjskiego, ktory moim zdaniem osiagnal sukces w
                        walce z pandemia (stosujac konsekwentny lockdown i szczepiac na potege)
                        - uznal Pan, ze ...................

                        > Boris Johnson to w chwili obecnej dyktator, stojacy na czele dyktatorskiego rzadu.


                        Pochwalil Pan kraje azjatyckie :

                        >w porownaniu z Kambodza, Wietnamem, czy Tajlandia, Brytyjczycy moga sobie co najwyzej posypac glowy popiolem.
                        Testow wykonuja znacznie mniej, a co za tym idzie, izolowanie ludnosci jest na znacznie nizszym poziomie, czyli dwa pani postulaty nijak sie maja do rzeczywistosci.
                        Moja prywatna teoria jest taka, ze rozne koronawirusy grasuja sobie we wschodniej Azji znacznie dluzej i intensywniej niz mialo to miejsce na innych obszarach, co pozwolilo wytworzyc odpornosc populacyjna.


                        Czy Pan cokolwiek czytal o tym jakie dzialania w walce z pandemia podejmowano
                        w wymienionych przez Pana krajach ?

                        Chyba Pan wie co to znaczy (i jak wyglada) kwarantanna w Wietnamie czy w Chinach.
                        Jak wysokie sa kary za najdrobniejsze lekcewazenie zakazow - tez Pan wie.
                        Pewnie wie Pan dlaczego patrolujaca ulice policja w miastach azjatyckich
                        nie musi interweniowac w sprawie braku maseczek.
                        Cyfrowy nadzor (aplikacje sledzace) - o tym tez Pan chyba wie.

                        Chwali Pan sukcesy krajow, ktore przyjely zasade 'testuj, identyfikuj, lecz'
                        stosujac przy tym bardzo surowe prawo. Znacznie bardziej surowe niz to,
                        ktore w Europie Pan krytykuje.

                        No i ten spor ze mna o sens testowania ...


                        tete

                        • institoris2 Re: Odkrycie 27.03.21, 20:08
                          t_ete napisała:

                          > Zrobil sie tasiemiec trudny do ogarniecia - wylonilam fragment, ktory uznalam z
                          > a wazny.
                          > Ba, wrecz kluczowy.

                          w calym tym fragmencie tylko jedno stwierdzenie jest kluczowe, a mianowicie to o odpornosci stadnej.
                          >
                          > Otoz - krytykujac dzialania rzadu brytyjskiego, ktory moim zdaniem osiagnal suk
                          > ces w
                          > walce z pandemia (stosujac konsekwentny lockdown i szczepiac na potege)
                          > - uznal Pan, ze ...................
                          >
                          > > Boris Johnson to w chwili obecnej dyktator, stojacy na czele dyktators
                          > kiego rzadu.
                          >

                          >
                          > Pochwalil Pan kraje azjatyckie :

                          myli sie pani calkowicie, piszec o wyglaszaniu przeze mnie pochwal, stwierdzilem jedynie, ze kraje wschodnioazjatyckie maja o wiele wieksze osiagniecia w "walce z pandemia" niz Borys Johnson de domo stalinista, cala ta, jak pani pisze "pochwala" miala jedynie uswiadomic pani, ze ilosc wykonywanych testow to zadna recepta.
                          Jesliby miala pani jakies watpliwosci, to napisze jeszcze raz: moim zdaniem z covidem nie powinnismy w ogole walczyc.

                          >
                          > >w porownaniu z Kambodza, Wietnamem, czy Tajlandia, Brytyjczycy moga sob
                          > ie co najwyzej posypac glowy popiolem.
                          > Testow wykonuja znacznie mniej, a co za tym idzie, izolowanie ludnosci jest na
                          > znacznie nizszym poziomie, czyli dwa pani postulaty nijak sie maja do rzeczywis
                          > tosci.
                          > Moja prywatna teoria jest taka, ze rozne koronawirusy grasuja sobie we wschodni
                          > ej Azji znacznie dluzej i intensywniej niz mialo to miejsce na innych obszarach
                          > , co pozwolilo wytworzyc odpornosc populacyjna.
                          >

                          >
                          > Czy Pan cokolwiek czytal o tym jakie dzialania w walce z pandemia podejmowano
                          > w wymienionych przez Pana krajach ?
                          >
                          > Chyba Pan wie co to znaczy (i jak wyglada) kwarantanna w Wietnamie czy w Chinac
                          > h.
                          > Jak wysokie sa kary za najdrobniejsze lekcewazenie zakazow - tez Pan wie.
                          > Pewnie wie Pan dlaczego patrolujaca ulice policja w miastach azjatyckich
                          > nie musi interweniowac w sprawie braku maseczek.
                          > Cyfrowy nadzor (aplikacje sledzace) - o tym tez Pan chyba wie.
                          >
                          > Chwali Pan sukcesy krajow, ktore przyjely zasade 'testuj, identyfikuj, lecz'
                          > stosujac przy tym bardzo surowe prawo. Znacznie bardziej surowe niz to,
                          > ktore w Europie Pan krytykuje.

                          caly problem w dyskusji z pania polega na tym, ze dyskutuje pani ze swoimi wlasnymi wyobrazeniami o tym, co sie pani wydaje, ze napisalem, a nie z tym co faktycznie napisalem. Wynikiem jest, ze dyskusja z pania sprowadza sie glownie do prostowania pani blednych wyobrazen.
                          Roznica miedzy rezimami wschodnioazjatyckimi a brytyjskim polega jedynie na konsekwencji stosowania restrykcji, metody natomiast sa podobne.

                          > No i ten spor ze mna o sens testowania ...

                          to nie jest zaden spor o sens testowania, domagam sie jedynie od pani, majac na uwadze konsekwencje, ktorych sie pani domaga (konsekwentne sledzenie łańcucha infekcji i na tej podstawie izolacja coraz to wiekszej ilosci osob), zeby mi pani odpowiedziala na szereg pytan odnosnie samego narzedzia, co pozwoliloby zastanowic sie zarowno nad metodyka jak i samym sensem.
                          Pytania ponownie ( bez odpowiedzi na te pytania wszelka dalsza dyskusje uwazam za bezsensowna):

                          1. czy slyszala pani o tym, ze odsetek "falszywie pozytywnych" wynikow zawiera sie w obrebie 1,2 do 1,5%?
                          2. czy na podstawie (za kazdym razem- wyniku pozytywnego)testu mozemy okreslic czy dana osoba aktualnie choruje na covid?
                          3. czy na podstawie testu mozemy stwierdzic od jakiego czasu dana osoba choruje na covid?
                          4. czy na podstawie testu mozemy stwierdzic, czy dana osoba jest w stanie zarazic innychi od jakiego czasu mogla to robic?

                          Pytanie ponizsze to jedynie zwrocenie uwagi na fakt, ze poprzez ilosc cykli mozna z latwoscia manipulowac procentowa iloscia testow pozytywnych; przykladowo przy 30 cyklach ilosc zakazonych wsrod badanych wyniesie 10%, przy 40 cyklach jest to znacznie wiecej, przykladowo 30%.
                          5. czy istnieje w Polsce jakies zalecenie dla laboratoriuw wykonujacych testy odnosnie ilosci cykli w tescie? czy moglaby pani podac tu jakies wiazace liczby?

                          • t_ete Re: Odkrycie 29.03.21, 00:47
                            institoris2 napisał(a):


                            >stwierdzilem jedynie, ze kraje wschodnioazjatyckie maja o wiele wieksze osiagniecia w "walce z pandemia" niz Borys Johnson de domo stalinista, cala ta, jak pani pisze "pochwala" miala jedynie uswiadomic pani, ze ilosc wykonywanych testow to zadna recepta.

                            Pan sie nie chce zgodzic ze mna w tym co najwazniejsze w walce z pandemia
                            ale uznaje Pan, ze kraje wschodnioazjatyckie stosujace konsekwentnie – testy, identyfikacje
                            zakazonych, twarde kwarantanny, bezdyskusyjny obowiazek maseczek – maja osiagniecia.

                            Testy nie sa recepta. Testy sa narzedziem. Powtarzam to kolejny raz.

                            Podczas epidemii/pandemii – najwazniejszym zadaniem sluzb sanitarnych jest
                            lokalizowanie zakazonych i izolowanie – tak by przeciac transmisje wirusa.
                            Gdy jest to niemozliwe – poniewaz wirus rozprzestrzenia sie zbyt szybko, nieznana jest
                            liczba zakazonych – ostatecznym narzedziem jest 'narodowa kwarantanna' czy jak
                            kto woli – lockdawn – w bardzo surowej postaci.

                            Tak wlasnie dzialaja kraje wschodnioazjatyckie, ktore niejeden raz doswiadczyly
                            epidemii – jak np. Wietnam – ptasiej grypy, odry i dengi.

                            >Jesliby miala pani jakies watpliwosci, to napisze jeszcze raz: moim zdaniem z covidem nie powinnismy w ogole walczyc.

                            Mam watpliwosci czy Pan wie o czym pisze … Chyba mial Pan na mysli koronawirusa ? a nie covid w ciezkiej
                            postaci, ktory wymaga pomocy szpitalnej. Aktualnie w Polsce nie walczy sie z koronawirusem ale ze skutkami jego zakazeniem - czyli ciezkim przebiegiem covid u czesci chorych. To oni wypelniaja
                            lozka szpitalne i to oni potrzebuja ratunku. Natychmiast. Na takim jestesmy etapie.

                            > Roznica miedzy rezimami wschodnioazjatyckimi a brytyjskim polega jedynie na konsekwencji stosowania restrykcji, metody natomiast sa podobne

                            Najwazniejsza roznica pomiedzy Europa i krajami wschodnioazjatyckimi w walce z
                            pandemia polegala (i polega) na : co, kiedy i jak ?

                            > to nie jest zaden spor o sens testowania, domagam sie jedynie od pani, majac na uwadze konsekwencje, ktorych sie pani domaga (konsekwentne sledzenie łańcucha infekcji i na tej podstawie izolacja coraz to wiekszej ilosci osob), zeby mi pani odpowiedziala na szereg pytan odnosnie samego narzedzia, co pozwoliloby zastanowic sie zarowno nad metodyka jak i samym sensem.

                            Niech Pan nie brnie.
                            No naprawde nie mozna jednoczesnie uznawac, ze kraje wschodnioazjatyckie maja większe
                            osiagniecia w walce z pandemia i poddawac w watpliwosc stosowania podstawowego
                            narzedzia w tej walce. Czyli testu.
                            Jak Pan sobie wyobraza przeciecie transmisji wirusa bez zlokalizowania osob zakazonych ?

                            A to czesciowa odpowiedz na Pana pytania o jakosc testow :

                            pulsmedycyny.pl/prof-flisiak-testy-antygenowe-na-sars-cov-2-moga-byc-roznej-jakosci-1102475
                            >Pytanie ponizsze to jedynie zwrocenie uwagi na fakt, ze poprzez ilosc cykli mozna z latwoscia manipulowac procentowa iloscia testow pozytywnych; przykladowo przy 30 cyklach ilosc zakazonych wsrod badanych wyniesie 10%, przy 40 cyklach jest to znacznie wiecej, przykladowo 30%.

                            Zaklada Pan celowe straszenie Polakow wysokiem wskaznikiem zakazen ?

                            >czy istnieje w Polsce jakies zalecenie dla laboratoriuw wykonujacych testy odnosnie ilosci cykli w tescie? czy moglaby pani podac tu jakies wiazace liczby?

                            Zalecenie : www.pzh.gov.pl/wp-content/uploads/2021/01/Rekomendacje-dot.-interpretacji-testow-rtPCR-z-2.11.2020-uzup.pdf


                            tete

                            • xiazeluka Re: Odkrycie 29.03.21, 09:10
                              "testy"

                              To jakaś mania z tymi testami. Miałyby one sens, gdyby można było dokonywać przesiewowych testów populacji co dwa dni. Ale skoro tak się nie da, to ględzenie o testowaniu na potęgę jest pozbawione sensu właśnie. Co pokazuje przykład z ostatnich dwóch tygodni: pracowici laboranci wzmogli wysiłki, podwoili liczbę testów i od razu - zgodnie z życzeniem reżimu - udało się udowodnić "trzecią falę". Propagandowe dane dzienne są ściśle skorelowane z liczbą przeprowadzonych testów, a i tak - zdaniem chyba wszystkich zarówno specjalistów jak i dyżurnych celebrytospecjalistów - prawdziwa skala zakażeń jest dwa-trzy-pięć razy większa (aby ustalić prawdziwą skalę wystarczy kilka rzutów monetą).

                              "Aktualnie w Polsce nie walczy sie z koronawirusem ale ze skutkami jego zakazeniem - czyli ciezkim przebiegiem covid u czesci chorych."

                              Nikt nie kwestionuje potrzeby pomocy ciężko chorym, natomiast rozsądni ludzie kwestionują potrzebę pomocy tylko chorym na cięższy przebieg zakażenia. Przy okazji corocznej pandemii grypy, pandemii infekcji czy pandemii kataru nikt żadnych lokdałnów nie zarządzał, o panice na tym tle nie wspominając.
                              Lokdałny nie mają sensu, chyba że zostaną dokonane na sposób chiński - raz, a skutecznie. W wydaniu błazeńskim, czyli europejskim, przynoszą jedynie szkody.

                              "Zaklada Pan celowe straszenie Polakow wysokiem wskaznikiem zakazen ?"

                              Oczywiście. Taka jest przecież narracja i praktyka władz okupacyjnych oraz basującym mediom. Codzienne wstrząsające, kłamliwe czerwone nagłówki (te, które z takim zapałem wkleja nam Kretyn52), nie służące informacji, lecz zastraszaniu. Nie ma bowiem znaczenia dzienna liczba zakażeń (a w istocie - pozytywnych wyników testów PCR, podkręconych w Polsce do 40 cykli), lecz liczba rzeczywiście chorych, czyli takich, którzy muszą udać się do szpitala. Przy oficjalnych +/- 30 tys. dziennie takich naprawdę w stanie wątpliwym jest poniżej tysiąca.
                            • institoris2 pani jest rzeczywiscie nieprzemakalna.. 29.03.21, 10:15
                              t_ete napisała:


                              > Testy nie sa recepta. Testy sa narzedziem. Powtarzam to kolejny raz.
                              >

                              > Podczas epidemii/pandemii – najwazniejszym zadaniem sluzb sanitarnych jest
                              > lokalizowanie zakazonych i izolowanie – tak by przeciac transmisje wirusa.
                              > Gdy jest to niemozliwe – poniewaz wirus rozprzestrzenia sie zbyt szybko, niezna
                              > na jest
                              > liczba zakazonych – ostatecznym narzedziem jest 'narodowa kwarantanna' czy jak
                              > kto woli – lockdawn – w bardzo surowej postaci.

                              odpowiedzi na moje pytania odnosnie testow nie ma, wiec nie pozostaje nic innego, jak uswiadomic pani, jakie sa konsekwencje tak beztroskiego podejscia.
                              Przy okazji dziekuje, za linka o zaleceniach rzadowych interpretacji testow, ktory pani zamiescila. Istota zawarta jest w zdaniu koncowym:
                              "Krajowa definicja przypadku COVID-19 z 31.10.2020r. nie precyzuje liczby fragmentów genomu,które muszą być wykryte by wynik można uznać za pozytywny co oznacza, że wykrycie tylko jednego swoistego fragmentu genomu SARS-CoV-2 jest wystarczające do laboratoryjnego potwierdzenia przypadku COVID-19.Z tego względuz niniejszych rekomendacji NIZP-PZH usunęliśmy poradę w zakresie interpretacji poszczególnych fragmentów /genów/ SARS-CoV-2 wodniesieniu do ostatecznego wyniku badania".

                              Oznacza to ni mniej ni wiecej jak jazde bez trzymanki, ile fabryka dala, a za zakazonego uznawany jest kazdy u ktorego wykryto fragment genomu chocby kontakt z wirusem nastapil 10 lat temu (przy odpowiedniej ilosci cykli test PCR, charakteryzujacy sie wysoka czuloscia, jest do tego zdolny).

                              Po tym wstepie przystapmy do "sledzenia lancuchow i ich przecinania za pomoca izolacji" jak to pani postuluje.
                              Ilosc etatow w Sanepidzie zwiekszylismy w miedzyczasie o dobre 100 tys.
                              Przeprowadzone testy wykazaly, ze w danym dniu mamy 30 tys. "zakazonych", wiec sledzimy kontakty wszystkich tych osob w przeszlosci w przeciagu 10 dni.
                              Stworzmy sobie modelowego "zakazonego", zeby moc poslugiwac sie konkretnymi liczbami:
                              W przeciagu tych 10 dni, zakladamy, ze nasza modelowa osoba dokonala 2 razy zakupy w Biedronce, ilosc kontaktow 30.
                              1 raz skorzystala ze srodkow masowej komunikacji- ilosc kontaktow 10
                              5 razy udala sie do pracy- ilosc kontaktow 10
                              kontaktowala sie z rodzina i znajomymi- ilosc kontaktow 10
                              kontakty przypadkowe wtym okresie- ilosc kontaktow 10
                              W sumie 70 kontaktow pomnozone przez 30tys. pozytywnie przetestowanych- 2700000 osob do sprawdzenia przez Sanepid.
                              Co robimy z tymi 2700000 osobami, testujemy wszystkie, czy tez tylko te z objawami (o ile pamietam oburzala sie pani, ze w Polsce testuje sie wylacznie osoby z objawami)?
                              Czy moze od razu wszystkich, jako osoby potencjanie zakazone, wysylamy na kwarantanne?

                              W kolejnym dniu mamy kolejne 30000 "zarazonych" i zabawa zaczyna sie od nowa.
                              Po tygodniu zatrudniamy kolejny milion ludzi w Sanepidzie, a ilosc testow do pilnego wykonania (bo przeciez musimy przerwac lancuch transmisji) idzie w miliony.

                              Pytam wiec ponownie, odpowie pani na moje pytania odnosnie testow?
                              • t_ete Mam propozycje 29.03.21, 21:37
                                Pan duzo pisze o tym co niepotrzebne lub niemozliwe do wykonania.
                                A wszystko po to by wykazac, ze nie mam racji.

                                To ja mam propozycje.

                                Przyjmijmy, ze nie mam racji gdy pisze o roli sluzb sanitarnych i
                                koniecznosci testowania osob 'z kontaktu', potrzebie izolowania
                                osob zakazonych itd.itd.
                                Racje ma Pan uznajac, ze kraje wschodnioazjatyckie lepiej sobie
                                poradzily z pandemia niz Polska i inne kraje europejskie (z czym sie zgadzam).

                                Zatem - jakie dzialania zostaly w krajach wschodnioazjatyckich podjete
                                w walce z pandemia i dlaczego im sie udalo ? Czy zrobili cos - czego
                                my - w Europie - zrobic nie potrafimy ?

                                Tak bedzie prosciej. Wszystko sie wyjasni.

                                W ten sposob dowiemy sie dlaczego w Pana opinii Polska/ Europa miala
                                (i ma) takie problemy z pandemia (oraz co robimy zle) a oni - juz problemu
                                z koronawirusem nie maja.

                                tete

                                • institoris2 Re: Mam propozycje 30.03.21, 23:39
                                  t_ete napisała:

                                  > Pan duzo pisze o tym co niepotrzebne lub niemozliwe do wykonania.
                                  > A wszystko po to by wykazac, ze nie mam racji.

                                  pani reprezentuje tutaj "strone rezimowa", nie tylko polska, ale i innych krajow europejskich, broniac dotychczasowych metod, stosowanych przez poszczegolne rezimy i domagajac sie ich intensyfikacji.
                                  Patrzac na dotychczasowe rezultaty, stwierdzam, ze mamy tu do czynienia z bezprzykladnym dyletanctwem, ocierajacym sie, jak w przypadku chociazby Polski, o zbrodniczosc i o tym wlasnie pisze.
                                  >
                                  > To ja mam propozycje.

                                  prosze pani, jak do tej pory pisalismy jedynie, albo glownie, o testach, a jest jeszcze wiele aspektow, ktore nalezaloby omowic, takich jak strategia szczepionkowa, higiena, dzialalnosc sluzb ratowniczych i, przede wszystkim, koniecznosc restukturyzacji sluzy zdrowia na tzw. "okres pandemiczny" (a dokladniej nalezaloby sie zastanowic, co rzadowi dyletanci zrobili zle)

                                  > Przyjmijmy, ze nie mam racji gdy pisze o roli sluzb sanitarnych i
                                  > koniecznosci testowania osob 'z kontaktu', potrzebie izolowania
                                  > osob zakazonych itd.itd.
                                  > Racje ma Pan uznajac, ze kraje wschodnioazjatyckie lepiej sobie
                                  > poradzily z pandemia niz Polska i inne kraje europejskie (z czym sie zgadzam).
                                  >
                                  > Zatem - jakie dzialania zostaly w krajach wschodnioazjatyckich podjete
                                  > w walce z pandemia i dlaczego im sie udalo ? Czy zrobili cos - czego
                                  > my - w Europie - zrobic nie potrafimy ?

                                  prosze pani, nie mam zadnych mozliwosci weryfikacji dzialan podjetych przez kraje wschodnioazjatyckie, moge ewentualnie oprzec sie na jakis tam artykulach opisujach te dzialania i ewentualnie na ogolnie dostepnych statystykach.
                                  Owszem, mozemy przyjac, ze azjaci stosowali (stosuja) radykalne, niemniej ograniczone terytorialnie, restrykcje, usilujac z powodzeniem izolowac ogniska wirusowe, co pozwolilo im, wedle statystyk, nad rozprzestrzenianiem sie wirusa zapanowac. Dokonali tego bez masowego testowania, bez masowych szczepien, jak i bez wprowadzania ogolnokrajowych lockdownow.
                                  Osobiscie mam tu swoje watpliwosci, bo musialbym zalozyc, ze rzady wschodnoazjatyckie od samego poczatku wybraly wlasciwa strategie i nie popelnialy wiekszych bledow, a w cos takiego trudno mi uwierzyc, wiec podejrzewam, ze akurat na tym terenie mamy do czynienia z dalece wyzsza odpornoscia stadna wobec wszelkiej masci koronawirusow niz ma to miejsce na innych obszarach.
                                  >
                                  > Tak bedzie prosciej. Wszystko sie wyjasni.
                                  >
                                  > W ten sposob dowiemy sie dlaczego w Pana opinii Polska/ Europa miala
                                  > (i ma) takie problemy z pandemia (oraz co robimy zle) a oni - juz problemu
                                  > z koronawirusem nie maja.

                                  dywagacje na temat Azji nie maja obecnie wiekszego sensu, bo nie mamy mozliwosci, zeby skopiowac ich poczynania, a to z tego chocby wzgledu, ze wirus rozprzestrzenil sie w tym stopniu, ze wprowadzanie lokalnych restrykcji niewiele da. Nie nalezy rowniez zapominac, ze pochodzimy z roznych kregow kulturowych i to co jest do zaakceptowania przez Azjatow, niekoniecznie akceptuja Europejczycy (i vice versa oczywiscie).
                                  Powtorzenie azjatyckich dzialan w Polsce oznaczaloby obecnie calkowite zamkniecie kraju na 2,3 tygodnie, skoszarowanie wojska, policji, pracownikow sluzby zdrowia, zamkniecie wszelkich firm, a ludzi w domach.
                                  Watpie, zeby cos takiego bylo do przeprowadzenia, szczegolnie teraz, kiedy nasi milosciwie nam panujacy, nie dotzrymali do tej pory zadnej, skladanej spoleczestwu obietnicy odnosnie efektow dzialan wprowadzonych w zycie, jak i przyszlych dzialan, a nie ma watpliwosci, ze obietnica moglaby byc tylko jedna- zniesienie wszelkich ograniczen po tych 3 tygodniach.

                                  Z drugiej strony nie mamy zadnego, naukowego potwierdzenia, ze mniej lub bardziej restrykcyjne ograniczenia swobod przynosza jakiekolwiek efekty, wiecej jeszcze, mnoza sie glosy, ze nie przynosza one zadnych efektow, wiec logiczny wniosek, jaki sie nasuwa, to calkowite zniesienie wszelkich obostrzen natychmiast.
                                  Powinnismy pilnie obserwowac sytuacje w krajach europejskich, ktore ustawowych obostrzen nie wprowadzily, a szczegolnie pilnie obserwowac rozwoj sytuacji w krajach, ktore obostrzenia na tej zasadzie zniosly (czyli kilka stanow USA)
        • xiazeluka Re: Spiskologia 25.03.21, 09:53
          Tete, nie zrozumiałaś niczego. IV Rzesza nie ma tu nic do rzeczy (poza tym, że nasze włądze okupacyjne małpują wszystko, co zrobi Makrela).

          Parę tygodni temu różne reżimowe mordy zaczęły przebąkiwać o trzeciej fali, która miała wypaść akurat na Wielkanoc. Mła założył wówczas, iż polskojęzyczne władze okupacyjne szykują się do zepsucia wszystkim świąt.
          Narracja zaczęła się wzmagać - te wszystkie HUrbany, Siurkowskie, Grzesiowskie, Sajmony i Gluty zaczęły straszyć nową falą, nowymi mutacjami, nowymi pacjentami "coraz młodszymi", pogróżkom towarzyszy zapowiedzi, że jeśli będzie więcej niż 25 tys. tzw. zakażeń dziennie, to oni nam pokażą.
          Przypadków nie chciało być więcej, zatem od mniej więcej 10 dni zaczęła rosnąć liczba wykonanych testów, a co za tym idzie - pozytywnych wyników. Reżim potrzebował mieć więcej niż 25 tys. "zakażeń", więc pewnego dnia pracowici laboranci zrobili o 10 tys. więcej testów niż w poprzednich dniach - i od razu zanotowali sukces (27 tys.).
          No, pojawiła się prosta droga do lokdałnu, ale trzeba było jeszcze bardziej nastraszyć tete i pozostałych panikarzy, zatem do gróźb dołączono kolejną zapowiedź: jak będzie 30 tys., to was wszystkich pozamykamy w domach na klucz.
          Jak zapowiedzieli, tak zrobili - chcieli 30 tys., więc pracowici laboranci wzmogli wysiłki i wykonali rekordową liczbę testów od początku mniemanej pandemii: 95 tys. 30 tys. "chorych" nie udało się osiągnąć, ale te 29,7 tys. zrobiło odpowiednie wrażenie. Reżim dysponuje więc wszelkimi pretekstami do dalszego niszczenia gospodarki i rujnowania przedsiębiorców. Pytanie tylko, czy po wczorajszej deklaracji Makreli, że jednak cofa się przed twardym lokdałnem, nasi folksdojcze się nie zawahają, wszak Befehl ist Befehl. A bez Befehlu to chyba nie wolno być samodzielnym.

          Tak więc nie ma tu żadnego spisku, lecz realizacja założonego planu.
          • institoris2 Re: Spiskologia 25.03.21, 10:58
            deklaracja Makreli, to bardziej teatrzyk dla zglupialej publiki.
            Poparcie dla CDU/CSU niezmiernie spada, co ma rowniez zwiazek z sama osoba Merkel, ktora malo kto juz tu trawi, wiec trzeba sie od niej odciac, majac na uwadze jesienne wybory w ktorych ten dederowski pomiot zapowiada nie uczestniczyc.

            xiazeluka napisała:

            > Pytanie tylko, czy po wczorajszej
            > deklaracji Makreli, że jednak cofa się przed twardym lokdałnem, nasi folksdojc
            > ze się nie zawahają, wszak Befehl ist Befehl. A bez Befehlu to chyba nie wolno
            > być samodzielnym.
            >
            > Tak więc nie ma tu żadnego spisku, lecz realizacja założonego planu.
            >
    • t_ete A jak to wyglada w Wielkiej Brytanii ? 25.03.21, 01:22
      www.onet.pl/styl-zycia/kobietaxl/polka-z-wlk-brytanii-nie-wiecie-co-to-lockdown-w-polsce-restrykcje-sa-zbyt-male/xydtnjs,30bc1058
      " Mówisz często, że my tu w Polsce tak naprawdę nie wiemy, czym jest lockdown. W Wlk. Brytanii jest zupełnie inaczej.

      Oczywiście, że nie wiecie. My jesteśmy zamknięci od grudnia. Mieszkam pod Londynem, moje córki w Londynie. Nie widziałam ich już blisko trzy miesiące, ale dzięki temu u nas ilość zachorowań drastycznie spada. Jest plan wychodzenia z epidemii. Stopniowo, powoli, bez szaleństwa. To zarówno masowe szczepienia, jak i twarde restrykcje.
      Wszystko jest pozamykane. Otwarte są sklepy spożywcze i apteki. Praca obowiązkowo zdalna, chyba że ktoś musi pracować inaczej. Z domu można wyjść raz dziennie, wszelkie spotkania są zabronione. Możesz umówić się z jedną osobą spoza rodziny na spacer na zewnątrz, ale musicie zachowywać dystans. Wychodzimy tylko w swojej okolicy.

      Na zewnątrz nie musisz nosić maseczki, ale w pomieszczeniach – obowiązkowo. Ludzie się do tego stosują. I to daje efekty. Dziennie robi się około 1,5 mln testów, ostatnio wykrywa się około 5 – 6 tys. nowych zachorowań. Ile przypadków byłoby przy takiej skali testowania w Polsce, skoro u was co trzeci testowany jest zarażony?

      Uważasz, że lockdown w polskim wydaniu nie ma sensu?

      Moim zdaniem, nie ma. Czynne są wszystkie usługi, sklepy poza galeriami, ludzie swobodnie się przemieszczają i w dodatku nie przestrzegają rygorów. Byłam w lutym w Polsce. Weszłam do supermarketu i uciekłam – tłumy ludzi z maskami na brodzie. Te maski były często brudne, jednorazówki z początku pandemii. Ja nurkuję, muszę mieć zdrowe płuca. Wiem, jak wygląda COVID-19, bo mój tata chorował. I to ciężko, leżał w szpitalu. Nie ma żartów.

      (...)

      W Polsce wszystko dzieje się zbyt późno, restrykcje są zbyt małe i zdejmowane zbyt szybko. Dlatego tak bardzo rośnie u was liczba zakażonych i epidemia nie hamuje.

      Myślę, że potrzebne są bardziej zdecydowane działania i przede wszystkim większa mobilizacja społeczeństwa. To ostatnie może być bardzo trudne, zważywszy na ilość fake newsów i bzdurnych teorii, które pojawiają się w polskim internecie. Nie twierdzę, że tu tego nie ma, ale jak czytam te „rewelacje” choćby na polskim Facebooku, dotyczące szczepień, maseczek, ilości zgonów z powodu pandemii, to ręce mi opadają. I to często publikują ludzie, którzy są wykształceni i wydawałoby się, że rozsądni."

      • institoris2 pani tete litosci!! 25.03.21, 03:00
        zamiast tej boldowej paniki polecalbym chwile zastanowienia.
        Linkuje tu pani jakis podejrzany wywiad z osoba bezmyslnie powtarzajaca mainstreemowa propagande, wytluszcza fragmenty zupelnie nieistotne, a pomija pani fragment najistotniejszy:

        " Po powrocie każdy ma kwarantannę. Zaszczepieni też, bo wiadomo, że szczepionka nie chroni przed zarażeniem i zakażaniem innych."

        Wiemy rowniez, ze szczepionka nie jest lekarstwem na covid.
        Gdzies tam pani stwierdzila (szukac mi sie nie chce gdzie), ze liczy na to, iz zdazymy ze szczepieniem przed kolejna mutacja wirusa, czyli, ze zaklada pani nieskutecznosc szczepionki wzgledem kolejnych mutacji wirusa.
        Co z tego wszystkiego wynika?
        Ano to, ze szczepionka to w gruncie rzeczy placebo, ze szczepionki (mozliwe) beda skutecznie w 30%, jak sie to ma ze szczepionkami na grype, ze szczepionka powoduje jedynie (mam taka nadzieje) ze sam przebieg choroby jest lagodniejszy.
        Wirus juz z nami pozostanie i nalezy nauczyc sie z nim zyc, podobnie jak nauczylismy sie zyc z innymi wirusami, a panika jest najglupsza z mozliwych reakcji.
        Osobiscie zakupilem sobie opakowanie amantadyny (ponoc leczy) i w razie zachorowania nie omieszkam sobie zaaplikowac. Z powodu covida nie mam zamiaru cokolwiek zmieniac w swoim zyciu, nie mam zamiaru ograniczac kontaktow, nosic idotycznych i co wazniejsze nieskutecznych maseczek, nie zamierzam sie szczepic i coraz bardziej doskwieraja mi zmiany, narzucane sila przez miilosciwie nam panujachych.

        Pani sobie przypomni co jeszcze pare miesiecy temu glosila ta rzadowa swolocz, ze jeszcze tylko troche i wszystko znowu bedzie cacy jak tylko sie wyszczepimy. Zamiast zamartwiac sie nad sprawami na ktore nie ma pani zadnego wplywu, niech pani lepiej pomysli, jak to zrobic, zeby ta przekleta bande przykladnie ukarac.

        t_ete napisała:


        > Myślę, że potrzebne są bardziej zdecydowane działania i przede wszystkim większ
        > a mobilizacja społeczeństwa. To ostatnie może być bardzo trudne, zważywszy na i
        > lość fake newsów i bzdurnych teorii, które pojawiają się w polskim internecie.
        > Nie twierdzę, że tu tego nie ma, ale jak czytam te „rewelacje” choćby na polski
        > m Facebooku, dotyczące szczepień, maseczek, ilości zgonów z powodu pandemii, to
        > ręce mi opadają. I to często publikują ludzie, którzy są wykształceni i wydawa
        > łoby się, że rozsądni."
        > [/b]
    • benek231 Do WHO podano 30802 zakazen "katarem-19" :O) 25.03.21, 16:05
      Wczoraj Ministerstwo Zdrowia podało do WHO nowe dane dotyczące pandemii koronawirusa w Polsce.


      Liczba zakażeń wynosi 30802 (a nie 29 978); podano informację o 579 (a nie 575) osobach zmarłych."




      Najwyrazniej Kretyn czeka na zachorowanie i smierc kogos z najblizszych, by w koncu odszczekac ten "katar".

      Nie odszczekuj Kretyn, ty antydemokratyczne gowno, ty ruski pacholku - mnie to powiewa.



      --
      A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
      Jak najbardziej moze gdyz jest on to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.


      • t_ete Re: Do WHO podano 30802 zakazen "katarem-19" :O) 25.03.21, 16:51
        benek231 napisał:

        > Wczoraj Ministerstwo Zdrowia podało do WHO nowe dane dotyczące pandemii koronaw
        > irusa w Polsce.
        >
        >
        > Liczba zakażeń wynosi 30802 (a nie 29 978); podano informację o [b]579[/
        > b] (a nie 575) osobach zmarłych."

        Premier Morawiecki - dzisiejsza konferencja na zywo :

        www.facebook.com/kancelaria.premiera/videos/-na-%C5%BCywo-konferencja-prasowa-premiera-mateusza-morawieckiego-oraz-ministra-adama/287927456326101/
        Komentarze z twittera :

        Michal Szuldrzynski : "Ze słów @MorawieckiM wynika, że najlepszy efekt w walce z wirusem,
        prócz zamknięcia sklepów i punktów usługowych, przyniosłoby zamknięcie opozycji."

        Lukasz Warzecha : "Najbardziej obłudny apel: wszystkie ręce na pokład, nie przeszkadzajcie.
        Czyli milczcie, zero krytyki, bo jest źle.Tak, jest źle i to wasza wina. A wy macie czelność żądać,
        żeby was nie krytykować."

        Szymon Jadczak : "Premier wychodzi do ludzi w dramatycznym momencie pandemii i
        małostkowo czepia się opozycji, prywatnej służby zdrowia i Unii Europejskiej. Dramat.
        Nie tak się zachowują prawdziwi przywódcy."

        "11:08 Premier Morawiecki: "Unia zła, opozycja zła, prywatna służba zdrowia zła".
        11:52 Premier Morawiecki: "Każdy kto napuszcza Polaków na siebie odpowiada, za to że pojawią się
        dodatkowe zgony. Nie wiem co mam myśleć."

        Krzysztof Izdebski : "Wydaje się, że wystąpienie PMM bylo kierowane wyłącznie do PJK, by ten się na niego nie boczył, że jest tak źle. Bylo wszystko co lubi. Zla opozycja, zły zachód i Poland strong."

        Marcin Matczak : "Mam wrażenie, że gdyby nasz Premier na konferencji prasowej w czasie potopu dostał pytanie o niezbudowanie arki, w odpowiedzi zaatakowałby prywatnych producentów parasoli. A Prezydent w tym czasie trzymałby kciuki za polską reprezentację w water polo."


        tete
    • benek231 34151 zakazen "katarem-19" :O) 25.03.21, 16:10
      Ministerstwo Zdrowia podało nowe dane dotyczące pandemii koronawirusa w Polsce.


      Liczba zakażeń wynosi 34 151; podano informację o 520 osobach zmarłych."

      (jak do tej pory w Polsce zakazilo sie COVIDem-19 2 154 821, a zmarlo z powodu COVID-19 50 860)


      Najwyrazniej Kretyn czeka na zachorowanie i smierc kogos z najblizszych, by w koncu odszczekac ten "katar".

      Nie odszczekuj Kretyn, ty antydemokratyczne gowno, ty ruski pacholku - mnie to powiewa.



      --
      A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
      Jak najbardziej moze gdyz jest on to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.
    • benek231 35 143 zakazen "katarem-19", Kretynie :O) 26.03.21, 15:16
      Ministerstwo Zdrowia podało nowe dane dotyczące pandemii koronawirusa w Polsce.


      Liczba zakażeń wynosi 35 143; podano informację o 443 osobach zmarłych."

      (do tej pory w Polsce zakazilo sie COVIDem-19 2 2 189 966, a zmarlo z powodu COVID-19 51 305)


      Najwyrazniej Kretyn czeka na zachorowanie i smierc kogos z najblizszych, by w koncu odszczekac ten "katar".

      Nie odszczekuj Kretyn, ty antydemokratyczne gowno, ty ruski pacholku - mnie to powiewa.



      --
      A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
      Jak najbardziej moze gdyz jest on to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.
    • benek231 Dzis 31 757 zakazen "katarem-19", Kretynie :O) 27.03.21, 15:12
      [b[u]]W sobote[/b][/u] Ministerstwo Zdrowia podało nowe dane dotyczące pandemii koronawirusa w Polsce.


      Liczba zakażeń wynosi 31 757; podano informację o 448 osobach zmarłych."

      (do tej pory w Polsce zakazilo sie COVIDem-19 2 221 725, a zmarlo z powodu COVID-19 51 753)


      Najwyrazniej Kretyn czeka na zachorowanie i smierc kogos z najblizszych, by w koncu odszczekac ten "katar".

      Nie odszczekuj Kretyn, ty antydemokratyczne gowno, ty ruski pacholku - mnie to powiewa.



      --
      A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
      Jak najbardziej moze gdyz jest on to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.
    • benek231 Dzis 29 253 zakazen "katarem-19", Kretynie :O) 28.03.21, 15:19
      W Niedziele Ministerstwo Zdrowia podało nowe dane dotyczące pandemii koronawirusa w Polsce.


      Liczba zakażeń wynosi 35 143; podano informację o 131 osobach zmarłych."

      (do tej pory w Polsce zakazilo sie COVIDem-19 2 250 978, a zmarlo z powodu COVID-19 51 844)


      Najwyrazniej Kretyn czeka na zachorowanie i smierc kogos z najblizszych, by w koncu odszczekac ten "katar".

      Nie odszczekuj Kretyn, ty antydemokratyczne gowno, ty ruski pacholku - mnie to powiewa.



      --
      A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
      Jak najbardziej moze gdyz jest to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.
    • institoris2 niech mi ktos wytlumaczy 29.03.21, 13:09
      o co biega z tzw. 7 dniowym wskaznikiem zarazen na 100 tys. mieszkancow?
      Jak alarmuje GW "Średnia siedmiodniowa liczba zakażeń wynosi już 27 372
      Tarnowski pisze też, że średnia liczba zakażeń z siedmiu dni w obliczeniu na 100 tysięcy mieszkańców wynosi ponad 70. Jest to tym samym najwyższy wskaźnik od początku epidemii koronawirusa w Polsce."

      Tymczasem w Niemczech, jak podaje ta sama GW, w niedzielę (28 marca) wskaznik wynosil 129,7.

      Przez ostanie 7 dni tzw. "zakazen" bylo w Polsce zdecydowanie wiecej niz w Niemczech, liczba ludnosci specjalnie sie nie zmienila i w dalszym ciagu jest to ponad dwa razy wiecej, a niemiecki wskaznik zamiast byc mniejszy od polskiego, jest o wiele wiekszy.
      • xiazeluka Re: niech mi ktos wytlumaczy 29.03.21, 13:46
        Wszystkie te wskaźniki służą podgrzewaniu atmosfery paniki i zagrożenia. Zdaje się, że "tygodniowy wskaźnik" nie ma odpowiednio histerycznego wymiaru, więc dzisiaj zaczęło się straszenie mutacją brazylijską, oczywiście jeszcze bardziej zabójczą od brytyjskiej.
        • czuk1 Re: niech mi ktos wytlumaczy 05.04.21, 09:04
          xiazeluka napisała:

          > Wszystkie te wskaźniki służą podgrzewaniu atmosfery paniki i zagrożenia. Zdaje
          > się, że "tygodniowy wskaźnik" nie ma odpowiednio histerycznego wymiaru, więc dzisiaj zaczęło się straszenie mutacją brazylijską, oczywiście jeszcze bardziej zabójczą od brytyjskiej.

          >
          Nadal durnia z siebie robisz ?
          www.salon24.pl/newsroom/1124053,wielkanocne-oredzie-papieza-franciszek-apelowal-o-szybsza-dystrybucje-szczepionek
      • t_ete Zglaszam sie 29.03.21, 22:08
        institoris2 napisał(a):

        > o co biega z tzw. 7 dniowym wskaznikiem zarazen na 100 tys. mieszkancow?
        > Jak alarmuje GW "Średnia siedmiodniowa liczba zakażeń wynosi już 27 372
        > Tarnowski pisze też, że średnia liczba zakażeń z siedmiu dni w obliczeniu na 10
        > 0 tysięcy mieszkańców wynosi ponad 70. Jest to tym samym najwyższy wskaźnik od
        > początku epidemii koronawirusa w Polsce."
        >
        > Tymczasem w Niemczech, jak podaje ta sama GW, w niedzielę (28 marca) wskaznik w
        > ynosil 129,7.
        > Przez ostanie 7 dni tzw. "zakazen" bylo w Polsce zdecydowanie wiecej niz w Niem
        > czech, liczba ludnosci specjalnie sie nie zmienila i w dalszym ciagu jest to po
        > nad dwa razy wiecej, a niemiecki wskaznik zamiast byc mniejszy od polskiego, je
        > st o wiele wiekszy.

        Srednia 7-dniowa liczba nowych zakazen na 100 tys mieszkancow :

        Niemcy : 20, Polska - 73

        twitter.com/PiotrekT/status/1376463307775827968
        Piotr Tarnowski jest precyzyjny.

        Podana przez Ciebie liczba (129,7 w Niemczech) to liczba nowych zakazen
        na 100 tys mieszkancow zgloszonych w ciagu siedmiu dni.

        "Według RKI liczba nowych zakażeń na 100 tys. mieszkańców zgłoszonych w ciągu siedmiu dni w całym kraju wyniosła w poniedziałek rano 134,4 i tym samym jest ponownie wyższa niż poprzedniego dnia, kiedy wynosiła 129,7. Tydzień temu wartość ta wynosiła 107. Zapadalność siedmiodniowa wskazuje liczbę nowych zakażeń na 100 tys. mieszkańców i jest ważnym wskaźnikiem przebiegu pandemii."

        forsal.pl/lifestyle/zdrowie/artykuly/8130672,w-niemczech-znowu-rosnie-liczba-zakazen-sars-cov-2.html


        tete
    • benek231 Dzis 20 870 zakazen "katarem-19", Kretynie :O) 30.03.21, 17:14
      to ok. 4 tysiace zakazen wiecej niz w ubiegly wtorek (w rekordowym tygodniu).


      We wtorek Ministerstwo Zdrowia podało nowe dane dotyczące pandemii koronawirusa w Polsce.


      Liczba zakażeń wynosi 20 870; podano informację o 461 osobach zmarłych."

      (do tej pory w Polsce zakazilo sie COVIDem-19 2 288 826, a zmarlo z powodu COVID-19 52 392)


      Najwyrazniej Kretyn czeka na zachorowanie i smierc kogos z najblizszych, by w koncu odszczekac ten "katar".

      Nie odszczekuj Kretyn, ty antydemokratyczne gowno, ty ruski pacholku - mnie to powiewa.



      --
      A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
      Jak najbardziej moze gdyz jest to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.
    • benek231 Dzis 32 874 zakazen "katarem-19", KretynieLuko :O) 31.03.21, 15:46
      W srode Ministerstwo Zdrowia podało nowe dane dotyczące pandemii koronawirusa w Polsce.


      Liczba zakażeń wynosi 32 874; podano informację o 653 osobach zmarłych."

      (do tej pory w Polsce zakazilo sie COVIDem-19 2 321 700, a zmarlo z powodu COVID-19 53 045)


      Najwyrazniej Kretyn czeka na zachorowanie i smierc kogos z najblizszych, by w koncu odszczekac ten "katar".

      Nie odszczekuj Kretyn, ty antydemokratyczne gowno, ty ruski pacholku - mnie to powiewa.



      --
      A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
      Jak najbardziej moze gdyz jest to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.
            • czuk1 Re: Dzis 32 874 zakazen "katarem-19", Kre 02.04.21, 19:28
              xiazeluka napisała:
              > A z jakich powodów zmienia się poglądy? Sami wykombinujecie czy musicie się naradzić z towarzyszami, [ćwie ..].?
              Kiedy coś tam napiszę , już egzamin ?! Odpowiadam. Nie mam towarzyszy ideowych a więc nie muszę się z nikim naradza. Generalnie.... nie zmieniam swoich lewicowych poglądów od wejścia w dorosłość. Wg mnie ... poglądy ideologiczne i polityczne zmieniają ludzie fałszywi, niezrównoważeni , interesowni karierowicze, "chorzy na władzę". Domyślam się, że xl zarzuci mi zaraz (ba.... nawet wyciągnie fragmenty jakiegoś mojego wpisu ) w którym np. chwalę niektórych posłów Konfederatów, za ich liczne i rzeczowe wypowiedzi; co wcale nie znaczy, że zaczynam zmieniać poglądy.
            • czuk1 Re: Dzis 32 874 zakazen "katarem-19", Kre 03.04.21, 22:14
              xiazeluka napisała:
              > A z jakich powodów zmienia się poglądy? [....]....
              Wydaje mi się, że wpływ na zmianę poglądów ideowych/politycznych ma zmiana warunków życia, zdrowia, pracy , zmiana ustroju państwa. Ludzie nie zajmujący się polityką są bardziej podatni na zmianę poglądów politycznych'; łatwiej poddają się poglądom polityków , którzy oferują im korzyści materiale w zamian za poparcie ich w wyborach powszechnych - na wysokie stanowiska w państwie.

              Sami wykombinujecie czy musicie się naradzić z towarzyszami, [ćwie....ncie1?
              ---
    • benek231 Rekordowe 35251 zakazen "katarem"-19, Kretynie :O) 01.04.21, 18:49
      W czwartek Ministerstwo Zdrowia podało nowe dane dotyczące pandemii koronawirusa w Polsce.


      Liczba zakażeń wynosi 35 251; podano informację o +621 osobach zmarłych."

      (do tej pory w Polsce zakazilo sie COVIDem-19 2 356 951, a zmarlo z powodu COVID-19 53 665)


      Najwyrazniej Kretyn czeka na zachorowanie i smierc kogos z najblizszych, by w koncu odszczekac ten "katar".

      Nie odszczekuj Kretyn, ty antydemokratyczne gowno, ty ruski pacholku - mnie to powiewa.



      --
      A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
      Jak najbardziej moze gdyz jest to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.
    • felusiak1 Czerwony benek w rożowej mgle 01.04.21, 21:04
      benek231 spija propagande jak pszczola nektar.
      Nie potrafi polączyć kropek. Nie przychodzi mu do glowy, ze istnieje korelacja pomiedzy ilościa wykonywanych testow a ilością zakażonych. Nie przychodzi mu do glowy, ze ci zakażeni byli zdziwieni bo nie mieli symptomów.
      Dla niego gole liczby wskazuja na tragedie.
      Przedwczoraj przeczytałem, ze ilość sprzedanych, istniejacych juz domow raptownie spadla. Te bardziej przebudzone media wiescily tragedię. Zajelo caly dzień aby wreszcie ktoś przytomny wskazal, ze ilość oferowanych domow raptownie spadła. Czyli sprzedaż spadla bo nie ma podaży. Jak w PRLu nie było kielbasy w miesnym to sprzedaży też nie bylo.
    • benek231 Dzis 30 546 zakazen "katarem-19", Kretynie :O) 02.04.21, 16:48
      W piatek Ministerstwo Zdrowia podało nowe dane dotyczące pandemii koronawirusa w Polsce.


      Liczba zakażeń wynosi 30 546; podano informację o 497 osobach zmarłych."

      (do tej pory w Polsce zakazilo sie COVIDem-19 2 387 511, a zmarlo z powodu COVID-19 54 165)


      Najwyrazniej Kretyn czeka na zachorowanie i smierc kogos z najblizszych, by w koncu odszczekac ten "katar".

      Nie odszczekuj Kretyn, ty antydemokratyczne gowno, ty ruski pacholku - mnie to powiewa.



      --
      A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
      Jak najbardziej moze gdyz jest to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.
    • benek231 Dzis 28 073 zakazen "katarem-19", KretynieLuko :O) 03.04.21, 19:22
      W sobote Ministerstwo Zdrowia podało nowe dane dotyczące pandemii koronawirusa w Polsce.


      Liczba zakażeń wynosi 28 073; podano informację o 571 osobach zmarłych."

      (do tej pory w Polsce zakazilo sie COVIDem-19 2 415 584, a zmarlo z powodu COVID-19 54 737)


      Najwyrazniej Kretyn czeka na zachorowanie i smierc kogos z najblizszych, by w koncu odszczekac ten "katar".

      Nie odszczekuj Kretyn, ty antydemokratyczne gowno, ty ruski pacholku - mnie to powiewa.



      --
      A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
      Jak najbardziej moze gdyz jest to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.
    • benek231 Dzis 22 947 zakazen "katarem-19", Kretynie :O) 04.04.21, 15:56
      W niedziele Ministerstwo Zdrowia podało nowe dane dotyczące pandemii koronawirusa w Polsce.


      Liczba zakażeń wynosi 22 947; podano informację o 204 osobach zmarłych."

      (do tej pory w Polsce zakazilo sie COVIDem-19 2 438 542, a zmarlo z powodu COVID-19 54 941)


      Najwyrazniej Kretyn czeka na zachorowanie i smierc kogos z najblizszych, by w koncu odszczekac ten "katar".

      Nie odszczekuj Kretyn, ty antydemokratyczne gowno, ty ruski pacholku - mnie to powiewa.



      --
      A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
      Jak najbardziej moze gdyz jest to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka