odmówiłem przyjęcia szczepionki

04.04.21, 12:06
zadzwoniła do mnie szefowa przychodni z którą mam szczególne relacje i mówi, że ma dla mnie szczepionkę jakiegoś Fajzera czy jakoś tak.
Przyznam, że miałem chwilę zawahania ale w końcu powiedziałem nie.
Być może to błąd, a może nawet błąd śmiertelny, zobaczymy.
Ale to co mnie niejako zaskoczyło to pewien rodzaj hejtu, zarówno ze strony bliskich jak i dalszych i innych.
Jakbym co najmniej załapał kiłę czy jakiegoś adidasa właśnie.
    • qwardian Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 04.04.21, 13:33
      perla_roztocza napisał:

      > zadzwoniła do mnie szefowa przychodni z którą mam szczególne relacje


      Nie prognozuję sukcesów z osobą płci odmiennej, która oferuje zdechłe wirusy. Partnerka ze zdrowymi jajeczkami to osoba warta uwagi..
    • czuk1 Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 04.04.21, 17:07
      perla_roztocza napisał:
      > zadzwoniła do mnie szefowa przychodni z którą mam szczególne relacje i mówi, że
      > ma dla mnie szczepionkę jakiegoś Fajzera czy jakoś tak Przyznam, że miałem chwilę zawahania ale w końcu powiedziałem nie. Być może to błąd, a może nawet błąd śmiertelny, zobaczymy. Ale to co mnie niejako zaskoczyło to pewien rodzaj hejtu, zarówno ze strony bliskich jak i dalszych i innych... właśnie.

      Przyznajesz się do swojego zacofania konserwatyzmu i nieodpowiedzialności ?. Twoja sprawa. Jednak w tym widzę wpływ oszołomów z Aquanet. Wiem , że popełniasz błąd oczywisty. Całe szczęście, że jest czas na zmianę poglądu na temat : szczepić - nie szczepić się.
      • perla_roztocza Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 04.04.21, 17:58
        czuk1 napisał:

        > Przyznajesz się do swojego zacofania konserwatyzmu i nieodpowiedzialności ?.

        no widzicie czuk1, też hejtujecie.
        A to zgodne z waszą tą całą nieetykietą?
        Wy tam sobie możecie tańczyć jak wam zagra PiS, ja nie muszę.
        I nie jestem antyszczepionkowcem, nie wierzę też w ukryte czipy i inne 5G.
        Nie bo nie.
        Ale wy tego nie zrozumiecie czuk1, bo wszystko traktujecie po linii ideologicznej.
        Bez odgórnych wytycznych nie potraficie funkcjonować właśnie.
    • calamity_miriam Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 04.04.21, 17:46
      Ale sadzi! smile))
      Przed kilkoma dniami histeryczne info że chyba ma kovida!
      Musi, samotne te święta - - -
      Roztelepany ze strachu, że ledwie to-to pozbierało
      słowa do "kupy" via telefon.
      A o tej przychodni to niech zamilczy
      bo postawiona w stan oskarżenia i nawet
      mnie dopadli w W-wie, żebym zeznawała.
      Odmówiłam. Zeznań.
      A piszę bo dzwonie wczoraj, życzyć świąt dobrych
      ale się rozwrzeszczał osobnik.
      Cham chamem jak mawiał Zagłoba.
      Nikczemny stan. napisz wątek: "jak się po....m ze strachu, że mam kowida"
      Chyba raczej na mózg mu padło i dzwoniono
      że karetka jedzie po niego - właśnie ! smile))


    • boomerang Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 04.04.21, 18:14
      nie dało się sprzedać miejsca w kolejce?
      • perla_roztocza Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 04.04.21, 18:20
        boomerang napisał:

        > nie dało się sprzedać miejsca w kolejce?

        ale ja bumerang nic nie wiem o żadnej kolejce.
        Dostałem życzliwą propozycję i życzliwie podziękowałem właśnie.
        • boomerang Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 04.04.21, 22:10
          szczepionki to towar deficytowy, jak kiełbasa w schyłkowym okresie Gierka
      • calamity_miriam Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 04.04.21, 18:23
        smile)))))
        Przychodnia w stanie oskarżenia
        o milionowe defraudacje, a ten pisze
        na publicznym forum, że dostał "życzliwą propozycję".

        teraz ja sie śmieję ! No nie.
        Boomerang, nwet nie Wiesz, jak w punkt trafiłes !
    • calamity_miriam Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 04.04.21, 18:46
      gazetabilgoraj.pl/poradana-telefon/
      • perla_roztocza Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 04.04.21, 23:15
        widzisz Żydówko, dzięki tej przychodni załatwiałem ci najcięższe psychotropy bez których nie możesz żyć.
        W końcu oddałem cię do psychiatryka gdzie odwieziono cię na bombach.
        Jakoś się tam wyłgałaś.
        A teraz byłaś u mnie 2 tygodnie, bo litościwy jestem.
        Mogłaś sobie wybrać pokój, łazienkę, miałaś wolność.
        Ale ty jako pół dama zaczęłaś pouczać moją służbę, mimo że cię szkoliłem, że do moich służących tylko ja mówię po imieniu a ty masz mówić proszę pani i proszę pana.
        Ci służący też mają godność i nie ty ale to ja utrzymuję ich rodziny.
        Nie miałaś najmniejszego prawa wtrącać się do ich pracy.
        Dlatego dyplomatycznie pozbyłem się ciebie i wjazdu do mnie na Roztocze już nie masz.
        I przestań do mnie dzwonić i pisać esemesy właśnie.
        • calamity_miriam Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 05.04.21, 03:59
          To są pomówienia. Niczego mi nie załatwiałeś.
          Pominę milczeniem to, co psychotropach piszesz,
          a skoro poruszyłeś ten watek ze swojego życia,
          to pani doktor z tej przychodni wie najlepiej
          ile tych psychotropow trzeba ale tobie.
          Wytrzymałam 7 dni. Wolność mam w mieszkaniu w W-wie.

          Czy mam ci przypomnieć, dlaczego przyjechałam? OK.
          Nie mozesz się ruszać bo skazałeś się na niedołęstwo
          sam - nie robiąc badań, prześwietleń itd
          Przyjechałam, żeby ustawić ci leki
          Pójść z tobą, bo nie ma kto, zrobić odpowiednie badania.
          Jakie - pominę.
          Nie udało mi się ciebie wyrwać z łóżka.
          Nie możesz się ruszać bez kul.
          Rozpiłeś sie.

          Zgłaszałeś problemy zdrowotne i przyjechałam,
          żeby ci pomóc z tego jakoś wyjść bo ta twoja "służba"
          złożona z ludzi mieszkających na wsi, "usłużna"
          wpędza cie za życia do tzw trumny. Nawet przed nimi
          musisz ukrywac tak ładny gest, jak dokarmianie zwierząt
          bo cię pouczają.
          Zarządziłam odśnieżanie, wtedy śniegi gigant - bo ty sie "służby" boisz!

          na kilka kroków, jakie dzieli cię od drzwi
          do samochodu, mogłeś się poślizgnać
          i sama w końcu odśniezyłam bo "służba" chce
          tylko pieniedzy, jak najmniej roboty a nie twojego zdrowia.
          Fajnie się odwdzieczasz ale karma wraca.

          Przypomne ci: 3 tygodnie temu zadzwoniłes do mnie, po moim pobycie,
          i znowu ZNOWU zaoferowałeś swoje "dobre checi" a potem - jak zwykle - nic.
          To kompulsja u ciebie
          i to ciebie, powinno się "odwieźć na bombach do psychiatryka"
          pod warunkiem, że będzie tam geriatra, stomatolog,ortopeda i neurolog.
          Zagrażasz samemu sobie. Więcej na mnie nie licz, właśnie.

          Oświadczyłam ci, że wyjeżdzam wcześniej, przyjechał po mnie mój kierowca.
          Smutny jest bardzo twój żywot. nie próbuj mnie gryźć bo "szkoda ząbków ile ze ostatnie".
          Nie wszystko można kupić za pieniądze.

          To wszystko smutny przegrany nawet nie-fagasie.


          Smsy piszesz ty - obraźliwe. Napisałam, że zablokowałam cie, to wszystko
          i żebyś miał świadomosć, że w terminie, jaki podałam jest sprawa
          w sądzie w W-wie dot. kredytu hipotecznego, na jaki mnie namówiłeś.
    • wikul Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 05.04.21, 13:44
      perla_roztocza napisał:

      > zadzwoniła do mnie szefowa przychodni ...

      Niestety, to nic nadzwyczajnego. Jak to w Polsce.

      rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,26950179,w-rzeszowie-szczepienia-ida-najszybciej-w-kraju-juz-ponad-60.html#s=BoxWyboMT
      Każdy ma wolny wybór. Ale każdy powinien brać pod uwagę że żyje w jakiejś społeczności na którą ma wpływ. Również zdrowotny.
      W ostatnim czasie mój bliski przyjaciel z lat młodości gdy się dowiedział że jest zarażony podciął sobie żyły. Zmarł w szpitalu w końcu listopada ub.roku.
      • calamity_miriam Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 05.04.21, 13:48
        To straszne, o czym napisałeś, niestety, takich przypadków jest więcej.
        Oczywiście, że każdy żyjąc w społeczności powinien zachowywać sie odpowiedzialnie
        ale jeśli przekonuje się do odpowiedzialnego zachowania kogoś, o wrażliwości piły tarczowej
        jest sie skazanym na niepowodzenia. Pozdrowienia. Szczerze.. .współczuję i przyjacielowi, rodzinie i tobie.
      • institoris2 Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 05.04.21, 14:26
        tak kserokopiarko, to twoja i tobie podobnym siewcom paniki, ofiara.


        wikul napisał:

        > W ostatnim czasie mój bliski przyjaciel z lat młodości gdy się dowiedział że je
        > st zarażony podciął sobie żyły. Zmarł w szpitalu w końcu listopada ub.roku.
      • boomerang Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 05.04.21, 15:18
        Rodzina powinna ścigać sądownie tych którzy śmiertelnie nastraszyli twojego kolegę, a których nietrudno wskazać palcem.
      • perla_roztocza Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 05.04.21, 15:52
        wikul napisał:

        > W ostatnim czasie mój bliski przyjaciel z lat młodości gdy się dowiedział że je
        > st zarażony podciął sobie żyły. Zmarł w szpitalu w końcu listopada ub.roku.


        zasadniczo emerytom kończącym ze sobą ZUS powinien dawać pośmiertny honorowy dyplom ratownika budżetu właśnie.
      • andrzejg Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 06.04.21, 13:31
        W ostatnim czasie mój bliski przyjaciel z lat młodości gdy się dowiedział że jest zarażony podciął sobie żyły. Zmarł w szpitalu w końcu listopada ub.roku.

        Choroba współistniejąca...myślę, że miał poważniejszy powód. To była kropla , która przelała czarę.
    • institoris2 w zasadzie to bez znaczenia 05.04.21, 16:26
      skoro wiadomo, ze szczepionki ani nie chronia przed zakazeniem, ani przed zakazaniem innych, ponoc ze sprawiaja, iz sam przebieg choroby jest lagodniejszy.
      Strategia szczepionkowa pomalu zostaje przez rzady zarzucana, problem jest jedynie medialny, bo jak tu po roku obietnic, wycofac sie z nich...
      Najlepszym dowodem na powyzsze, sa wypowiedzi niemieckiego ministra zdrowia, ze wlasciwie osobom dwukrotnie zaszczepionym nalezaloby przyznac takie same przywileje, jak osobom swiezo przetestowanym.
      Wkraczamy w ere testow, nasz Morawiecki pewnie zaraz po Swietach w te wlasnie tony uderzy.

      Oszczedziles jedynie troche czasu.
      Ostanio modne staly sie driponin, albo scarbioral, jako lekarstwa zapobiegajace zachorowaniu, jak masz taka potrzebe, to kaz wypisac znajomej recepte i zazyj sobie profilaktycznie co jakis czas.

      perla_roztocza napisał:

      > zadzwoniła do mnie szefowa przychodni z którą mam szczególne relacje i mówi, że
      > ma dla mnie szczepionkę jakiegoś Fajzera czy jakoś tak.
      • kalllka Re: w zasadzie to bez znaczenia 05.04.21, 16:54
        Jak sama nazwa wskazuje szczepienia- szczepionki nigdy nie były lekami.
        Szczepienia populacyjne to właściwie jedyna znana ludzkości metoda kontroli / rozprzestrzeniania i mutowania/ szczególnie groźnych odmian wirusow oraz zbudowania systemu prewencji.
        W Polsce to przecież nihil novi, . ale rozumiem, ze jakkolwiek to trzeba o tym pisać, nawet jeśli konwersując z popularnymi gamoniami
        W każdym razie następnym krokiem do rozwiązania sytuacji, dla całej Europy do której i UK się zalicza, jest powszechny dostęp do niepłatnych testów- kolejna fazę rozluźnien bez męczącego eksperymentowania na społeczeństwie i powracania do zamknięcia, bo w oparciu o dokladniejsze testowanie budowanie prawidłowych statystyk.
        Jednym ta metoda się podoba innym nie, o czym w tym samym art rzetelnie powiadomiono: Covid: Tests to be offered twice-weekly to all in England www.bbc.co.uk/news/uk-56632084
        • institoris2 Re: w zasadzie to bez znaczenia 05.04.21, 23:09
          kalllka napisała:

          > Jak sama nazwa wskazuje szczepienia- szczepionki nigdy nie były lekami.

          to jest polemika z czym?

          > Szczepienia populacyjne to właściwie jedyna znana ludzkości metoda kontroli / r
          > ozprzestrzeniania i mutowania/ szczególnie groźnych odmian wirusow oraz zbudow
          > ania systemu prewencji.

          co to ma wspolnego z lockdownem?


          > W każdym razie następnym krokiem do rozwiązania sytuacji, dla całej Europy do
          > której i UK się zalicza, jest powszechny dostęp do niepłatnych testów- kolejna
          > fazę rozluźnien bez męczącego eksperymentowania na społeczeństwie i powracania
          > do zamknięcia, bo w oparciu o dokladniejsze testowanie budowanie prawidłowych
          > statystyk.

          naiwnosc tego twierdzenia jest powalajaca...
          Mamy do czynienia z radykalnym ograniczeniem praw podstawowych i zastepowania ich zasada autorytarnego przyznawania laski przez rezim. W tym konkretnym przypadku zdrowym jest ten, komu wladza przyzna odpowiedni atest za pomoca narzuconego testu, chorzy (i ci, ktorzy nie godza sie byc bezwolnymi niewolnikami ,nie majac zamiaru sie testowac), zdaniem zamordystow, podlegaja dowolnie aplikowanym restrykcjom.

          • kalllka Re: w zasadzie to bez znaczenia 05.04.21, 23:41
            Zadna polemika sprostowanie.
            Nie naiwność ale praktyka poparta wiedza/ patrz źródło/
            wykazujesz tendencyjny brak rozumienia społecznych mechanizmow ergo budowania politycznego zaufania. To nie peerowski wizerunek zarządza i planuje kolejne fazy otwarcia
            to co według ciebie jest „radykalnym ograniczeniem praw podstawowych” etc etc etc... w społeczeństwach opartych na trwałym systemie wartości to tylko : „parole, parole, parole” i Alain Delon.

            • perla_roztocza Re: w zasadzie to bez znaczenia 05.04.21, 23:50
              kalllka napisała:

              > Alain Delon.

              Matko i córko! ileż to razy widziałem jak jest zabijany i jak sam zabija.
              Raz mu nawet na gilotynie łeb ucieli.
              Niemniej w "Klanie Sycylijczyków" podobał mi się w swej roli właśnie.
              • kalllka Re: w zasadzie to bez znaczenia 06.04.21, 00:00
                Ty mi tu miriam nie podklejaj kolezko.




                • perla_roztocza Re: w zasadzie to bez znaczenia 06.04.21, 00:27
                  kalllka napisała:

                  > Ty mi tu miriam nie podklejaj kolezko.

                  o ile sobie przypominam to tam nic nie było o Żydówkach.
                  Natomiast było o kurwach czyli o kobietach, w nowej mowie o osobach z macicą.
                  Dlaczego kobiety potrafią tak wszystko spierdolić?
                  Nawet najlepszy skok właśnie.
                  • kalllka Re: w zasadzie to bez znaczenia 06.04.21, 00:59
                    Nie wiem. A dlaczego takie wybierasz?
              • oleg3 Re: w zasadzie to bez znaczenia 06.04.21, 11:32
                perla_roztocza napisał:


                > > Alain Delon.
                > Niemniej w "Klanie Sycylijczyków" podobał mi się w swej roli właśnie.

                Stare dzieje. Ja też jeszcze pamiętam. Byłem zafascynowany. To było 50 lat temu? Na pewno więcej niż 40.
            • monalisa2016 Re: w zasadzie to bez znaczenia 06.04.21, 00:01
              kalllka napisała:

              > „parole, parole, parole” i Alain Delon.
              >

              Kalka to byla Dalida z Alain Delon pozniej probowala Celine Dion z nim i nie dorownali w zaden sposob orginalowi, ot tak nawiasem i przy okazji skoro wspomialas.
            • institoris2 Re: w zasadzie to bez znaczenia 06.04.21, 00:15
              kalllka napisała:

              > Zadna polemika sprostowanie.

              w porzadku, sprostowanie czego?


              > to co według ciebie jest „radykalnym ograniczeniem praw podstawowych” etc et
              > c etc... w społeczeństwach opartych na trwałym systemie wartości to tylko
              > : „parole, parole, parole” i Alain Delon.

              jak na razie nie pozostaje mi nic innego jak zapytac o te "trwale wartosci".
              Konkrety prosze.

              • kalllka Re: w zasadzie to bez znaczenia 06.04.21, 00:47
                Konkrety, jakie inne niż podane w źródle?
                Jesli potrzebujesz tłumaczenia to zacznij od Kanta.
                wiara w ludzi tworzy stabilne systemy operacyjne. Moralność odpowiedzialność paradygmat.
                Nie klep blach starego pezota dla niepoznaki posługując guglami.
        • monalisa2016 Re: w zasadzie to bez znaczenia 05.04.21, 23:34
          Kalllka co te testy wykrywaja, wykrywaja chorobe albo zarazenie ja?smile Testy sa do prac laboratoryjnch a nie ustalaniu diagnozy, wiec po co testuje sie masowo zdrowych ludzi ktorzy nie wykazuja zadnych obiawow choroby? Po to by wpajac ludziom do glow ze istnieje cos takiego? Do dzisiejszego dnia nie ma wyselekcjonowaego DNA czyli genomu wirusa ale mimo tego testy sa napisane, na jakiej podstawie, oto jest pytanie? Dlaczego nie ma ustalonej sekwencji testow (granicy powielania tej samej pobranej proby testu) tylko jest powielany tak dlugo az znajdzie sie podstawy do tego by siac panike w spoleczenstwach?
          Pandemia ale w jej czasach np. w Niemczech zamiast rozbudowywac sluzbe zdrowia likwiduje sie w paru miesiacach ca. 4 tysiace lozek w szpitalach i niektore regionalne szpitale sa na licytacji (np. RP-landzie) czyli zamykane? Rodzi sie pytanie, o co tak na prawde chodzi???
          • kalllka Re: w zasadzie to bez znaczenia 06.04.21, 00:12
            Monia mnie jest wsio rawno w co wierzysz, czy nie wierzysz. Ważne, ze sobie przyjemnie gadamy nie udowadniając wyższośći żon kolegów nad niższością reklam maści na osobiste odciski.
            • monalisa2016 Re: w zasadzie to bez znaczenia 06.04.21, 00:33
              Kalka nie o to mi chodzi, o zaden punkt wyzszosci. Znam osoby ktore byly tu na zachodzie na dlugim komtrakcie, jak tu mieszkali ich punkt widzenia, poglad na swiat byl inny a jak wrocili na wlasna prosbe (dla mnie bylo to zrozumiale) zmienili sie tak ze ich nie poznaje, znaczy dokladniej propagandy "xy" zarazy wyprala im tak glowy ze ida jak owieczki na uboj, ich zdrowie, ich przyslosciowa decyzja a nie moja ale mimo tego zrozumiec nie potrafie co nagminne sianie strachu robi/zrobilo z wyksztalconych ludzi. Strach to zadna dewiza zycia czy przyszlosci!!!
        • qwardian Re: w zasadzie to bez znaczenia 06.04.21, 11:48
          kalllka napisała:

          > Jak sama nazwa wskazuje szczepienia- szczepionki nigdy nie były lekami.


          Bo to jest mylna nazwa Kaleczko, albo oszustwo jak w przypadku tzw. szczepionki na grypę. Ona nie eliminuje zarazy jak te dżumy, Heine medina, albo czarnej ospy. Ta ostatnia była zresztą już stosowana od czasów starożytnych. Piszę to jako osoba, która regularnie co dwa lata brała szczepionkę na grypę, ale teraz nie ma jej w poznańskich klinikach, albo sklepach farmaceutycznych. Czy do qrvy nędzy wirus Covid zjadł wirusy grypy?
          • kalllka Re: w zasadzie to bez znaczenia 06.04.21, 13:12
            ... myśle, ze tak, covid wchłonął i zmutował wirusa grypy stad różne jej/jego objawy no i zamieszanie. podawać czy nie podawać „starych” nowych szczepionek.
            Co do zrodlosłowu, podaje on, ze szczepi-nie jest formą prewencji i wspomagania układu immunologicznego i w tym zakresie,który odpowiada za rozpoznanie ( np opad Biernackiego) i „rozkodowanie” wirusa.
            szybkie testy pozwalaj rozpoznać kod podstawowy i szybko przygotować pdo celowego leczenia np amantadyna.

            Nie wiem czy i jak przechodziłes przez covid, ale juz z rocznych statystyk wyglada na to, ze taki jak twój- układ immu. przygotowany konsekwentnym treningiem antygrypowym szybciej reaguje.
            Mnie , dużo bardziej niż samo szczepić nie szczepić, interesuje jakie są długotrwałe covidowe następstwa- jak zachowuje się centralny ośrodkowy układ nerwowy i jak go, w warunkach domowych, chronić.

    • oleg3 Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 06.04.21, 11:36
      Ja też. Konkretnie odmówiłem zapisania się na szczepienie, choć byłem uprawniony. Nie spotkałem się z negatywną reakcją. Wszyscy się tego spodziewali. Poza tym już chorowałem na covida.
      • xiazeluka Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 06.04.21, 12:02
        "Poza tym już chorowałem na covida."

        I jak było?
        • oleg3 Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 06.04.21, 12:13
          xiazeluka napisała:

          > "Poza tym już chorowałem na covida."
          >
          > I jak było?

          Taka ciężka grypa. Duże osłabienie i tyle. Nie potrzebowałem ani doktora ani księdza.
          • xiazeluka Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 06.04.21, 12:53
            Twardziel.
            • oleg3 Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 06.04.21, 13:32
              xiazeluka napisała:

              > Twardziel.

              Całe życie cieszę się żelaznym zdrowiem. W kwestii covida znaczenie mogą mieć dwie okoliczności

              - mam grupę krwi "O" co podobna jest atutem
              - od kilkudziesięciu lat nie używałem żadnych antybiotyków.

              To takie moje osobiste dywagacje. Sądzę, że w chorobie najważniejsza jest psyche. Nie potrzebuję szczepionki, by czuć się bezpiecznie.
              • xiazeluka Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 06.04.21, 14:05
                Ciekawe. Mła także ma 0 i nie stosuje antybiotyków. Raz w życiu trafiła się konieczność pójścia na zwolnienie lekarskie. Ale kowida Mła jeszcze nie miał.
                • oleg3 Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 06.04.21, 14:33
                  xiazeluka napisała:

                  > Ciekawe. Mła także ma 0 i nie stosuje antybiotyków. Raz w życiu trafiła się kon
                  > ieczność pójścia na zwolnienie lekarskie. Ale kowida Mła jeszcze nie miał.

                  Młodszy jesteś, odporniejszy. Może przypadek zadecydował?
                  • xiazeluka Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 06.04.21, 15:00
                    Grypa również Mła nie dopadła. Dobry z Mła materiał (dziewczyny, słyszycie?), no i brudnych rąk do paszczęki nie pakuje.
    • andrzejg Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 06.04.21, 13:03
      Ja nie odmówiłem.
      Dziś jestem po szczepieniu Pfizerem.
      Następne w maju.
      • perla_roztocza Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 06.04.21, 13:13
        andrzejg napisał:

        > Ja nie odmówiłem.
        > Dziś jestem po szczepieniu Pfizerem.
        > Następne w maju.

        no i bardzo dobrze.
        Ja kombinuję tak - jak już wszyscy się zaszczepią to ja nie będę musiał właśnie.
        • andrzejg Re: odmówiłem przyjęcia szczepionki 06.04.21, 13:26
          Też rozwiązanie.
          Na grypę nigdy się nie szczepiłem i jakoś szło.
Pełna wersja