To, co jemy, nie jest prywatną sprawą

06.04.21, 17:30
przekonuje Sylwia Spurek. Jak ten czas leci. Pamiętam - z czasów średniego Aquanetu - gorzkie żale ateistów, jak to KK narzuca społeczeństwu dietę. Niby nie jestem aż taki stary. Bieruta nie pamiętam, Gomułkę tak. Ale ile ideologicznych zwrotów! We łbie się kręci. Teraz nawet w Indian nie wolno się bawić, bo to "zawłaszczenie kulturowe". W Niemców i partyzantów też nie, bo to "promocja nacjonalizmu". O babach to nawet myśleć nie wolno. Tylko o wielkanocnych!
    • xiazeluka Re: To, co jemy, nie jest prywatną sprawą 06.04.21, 20:03
      No i "Murzyn" dla jakiejś podejrzanej Rady Zwalczania Języka Polskiego zrobił się słowem wrogim.
    • qwardian Re: To, co jemy, nie jest prywatną sprawą 07.04.21, 08:39
      Jeżeli biały człowiek się nie przebudzi, to jeszcze za naszego życia będzie się modlił do świętej krowy. Dziki i lisy już biegają po ulicach polskich miast.
      • xiazeluka Re: To, co jemy, nie jest prywatną sprawą 07.04.21, 10:40
        ...i lemparcice.
        • qwardian Re: To, co jemy, nie jest prywatną sprawą 07.04.21, 11:10
          Na własne życzenie. OK, wyjaśnię to w jednym zdaniu. Wolałbym umrzeć z honorem jak SS-man niż to obserwować..
Pełna wersja