polski_francuz
10.04.21, 09:50
Przyjmujac polityczna funkcje bierze sie pewna odpowiedzialnosc. Za narod za ludzi i za ich zycie. I to nie tylko za jakosc zycia ale i za zycie albo i smierc. Dobrze wiedza to Polacy, ktorzy nie maja szczescia do odpowiedzialnych politykow. Pisze to, bo 11 lat temu, sledzilem na biezaco na tym forum lot prezydencki do Smolenska by tam, na miejscu, uhonorowac ofiary rosyjskich morderstw masowych w Katyniu.
Nie dosc, ze owczesny polski prezydent wywieral nacisk na pilotow, ktorzy mu sie juz kiedys postawili i go nie posluchali. I ten jego nacisk kosztowal zycie blisko 100 osob. Ale, do tego, jego brat blizniaczy stworzyl, wokol tej katastrofy narracje polityczna, ktora go wyniosla do wladzy. Wladzy, ktora trwa do dzis i ktora namieszala w glowach wielu Polakow.
Dodajmy, ze wladza jest wierna sposobowi jej otrzymania: bardzo patriotyczna w narracji i malo udolna w akcji. A pragmatyczna akcja jest potrzebna by zawalczyc i wygrac z wirusem i z efektami pandemii.
Wnioski? Ano dosc trudno byc pozytywnym. Chyba jedynie czas, spokoj i wyrozumieli sasiedzi z poludnia, wschodu i z zachodu pozwola nam na przejscie tej fali i na zeglowanie juz na spokojniejszym morzu historii.
PF