t_ete
03.05.21, 23:29
- Wiecie już, czego od polityków chcą Polacy?
Przemysław Sadura: W dużym skrócie: rzeczy różnych i często wzajemnie się wykluczających. Największa grupa chciałaby państwa o skandynawskim standardzie usług publicznych i bardzo niskich podatków ze świata Korwin-Mikkego. Więc chyba chcą, żeby politycy opanowali sztukę magii.
- To by oznaczało, że niespecjalnie wiedzą, jak funkcjonuje państwo.
Sławomir Sierakowski: Jest dużo sprzeczności w tych postawach, przy czym to jest naturalne w życiu społecznym. Mniej naturalne jest to, że więcej jest u nas odruchowych reakcji niż rzeczywistych światopoglądów, czyli mniej świadomości politycznej, przywiązania do partii, uczestnictwa w życiu politycznym, przynależności do środowisk, związków zawodowych, klubów dyskusji itd. W efekcie często wygląda to trochę tak, jakby Polacy chcieli wszystkiego na raz, albo jakby chcieli być trochę oszukiwani przez polityków: chcemy tego, kto obieca im więcej, ale niech później zrobi to, co trzeba, a jak coś ukradnie albo rodzinę zatrudni, to nie ma się co bardzo dziwić, sami zrobilibyśmy to samo - byle się podzielił.
Z badań wyłoniło się pięć grup, które ze względu na te „odruchowe” bardziej niż „światopoglądowe” wybory nazwaliśmy plemionami.
Tę największą, 40-procentową określiliśmy mianem „neverlandów”. Popierają większą aktywność państwa w obszarze usług publicznych, ale w żadnym wypadku nie chcą wyższych podatków. Połowa z nich to osoby niepracujące lub bez etatu. Chętniej niż inni głosują na Konfederację i PSL lub nie biorą udziału w wyborach.
Druga pod względem liczebności to „izolacjoniści”, 24 proc. badanych. Najbardziej spójna duża grupa. Beneficjenci transformacji przekonani, że wszystko zawdzięczają wyłącznie sobie. Służbę zdrowia sprywatyzować, ingerencję państwa ograniczyć do minimum.
Naprzeciwko tych dwóch grup są dwie mniej liczne: „kosmopolici” (11 proc.), głównie żyjąca poza państwem młodzież,
i druga spójna, ale najmniejsza grupa: „skandynawowie” (7 proc.).
Obie chciałyby polepszenia usług publicznych, ale tylko ci drudzy gotowi są zapłacić wyższe podatki.
Ostatnia grupa, którą nazwaliśmy „tutejsi”, to blisko jedna piąta badanych, nie ma właściwie żadnych poglądów, stąd dużo odpowiedzi „nie wiem” w naszych sondażach.
www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/500-plus-koniec-hegemonii-wywiad-z-sierakowskim-i-sadura/5z0166x,79cfc278
Ciekawy tekst. Zachecam do lektury calosci.
tete