Dodaj do ulubionych

Kolejna awantura zawiniona przez Polske :O)

22.05.21, 22:54
(...)
Trybunał Sprawiedliwości UE nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów. W Polsce ta decyzja wywołała szok ale można ją było przewidzieć już kilka miesięcy temu.

TSUE uznał dziś – na wniosek strony czeskiej – że decyzja polskiego Ministerstwa Klimatu i Środowiska z marca 2020 roku o przedłużeniu wydobycia w odkrywce w Worku Turoszowskim o sześć lat może naruszać prawa mieszkających w okolicy obywateli Czech. Czesi, ale także Niemcy, od kilku lat skarżyli się na skutki działalności polskiej odkrywki, między innymi na obniżanie się poziomu wód gruntowych. Rzeczywiście, działalność kopalń odkrywkowych – potężnych i głębokich czasem na kilkaset metrów dziur – powoduje powstawanie leja i obniżanie się wód gruntowych w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. W Polsce wokół odkrywek też występowały takie problemy.

Czesi alarmowali, że w ubiegłym roku po ich stronie granicy niedaleko kopalni poziom wód gruntowych obniżył się aż o osiem metrów. To zadziwiająco dużo. PGE – właściciel kopalni – zakładał obniżenie się wód o cztery metry, ale w ciągu kilku dekad. Spadek poziomu lustra wody był w dużej mierze zasługą suszy i innych czynników. Ale w pewnym stopniu można go też łączyć z wydobyciem węgla w odkrywce.

Procedura

W związku z tym Czesi chcieli włączyć się w proces wydawania decyzji o przedłużeniu koncesji dla Turowa, upływającej w 2020 roku. Unijne dyrektywy mówią, że w takim wypadku potrzebne jest opracowanie decyzji środowiskowej oceniającej wpływ inwestycji, w tym wypadku rozbudowy odkrywki, na środowisko. Ale polskie ministerstwo klimatu koncesję przedłużyło w zasadzie z marszu, nie zawracając sobie głowy wysłuchiwaniem opinii Czechów.

Praga uznaje, że przedłużenie koncesji odbyło się z naruszeniem unijnego prawa prawa i w związku z tym od marca 2020 roku kopalnia w Turowie pracuje nielegalnie. Wiadomo, że Czesi podejmowali próby polubownego rozwiązania sporu. W lutym delegacja czeskiego MSZ złożyła wizytę w Warszawie. Celem były przede wszystkim rozmowy o Turowie. Już wtedy rząd w Pradze ostrzegał, że w ostateczności sprawa może skończyć się w TSUE. Po wyjeździe Czechów na stronie polskiego MSZ owszem, znalazła się informacja o spotkaniu, ale bez wzmianki o Turowie. Tak jakby problem w ogóle nie pojawił się przy negocjacyjnym stole. Czesi wyjechali z Warszawy przed czasem. Z informacji rozpowszechnianych przez czeskie media wynikało, że Polacy nie zamierzali w ogóle podejmować tematu Turowa, uznając temat za zamknięty i wewnętrzną sprawę Polski. Kilka dni po tych, jak się okazało, bezprzedmiotowych rozmowach Czesi złożyli wniosek do TSUE.

Alarm

To wywołało popłoch po polskiej stronie. Raz, że to już czwarta – po kwestii naruszenia zakazu wycinki Puszczy Białowieskiej, niedostosowaniu polskich przepisów do dyrektyw dotyczących hałasu i jakości powietrza – sprawa w TSUE związana z ochroną środowiska. Dwa, że w ciągu ostatnich piętnastu lat tylko cztery razy zdarzyło się, żeby jedno państwo członkowskie pozwało inne przed TSUE. Tylko raz powodem były kwestie związane z ochroną środowiska. Trzy, że skierowanie sprawy do sądu rodziło spore ryzyko prawne. Z tym, że w najgorszym razie zakładano, że Trybunał zajmie się sprawą za kilka miesięcy i przed sądem wyjaśnianie tego, że to nie Turów stoi za obniżeniem wód gruntowych a poza tym to ważne ogniwo polskiej energetyki zajmie rok, dwa albo i więcej.

Rachuby, że partnerzy Polski z grupy Wyszehradzkiej nie zdecydują się na skierowanie sporu na drogę sądową, okazały się naiwne. Podobnie zresztą jak nadzieje pokładane przez w USA, które miałyby powstrzymać budowę Nord Stream 2.

Trybunał orzekł, że do czasu wyjaśnienia wątpliwości wokół ekologicznych skutków działalności Turowa i niedopuszczenia strony czeskiej do konsultacji kopalnia ma wstrzymać wydobycie.

Strona polska argumentowała, że odkrywka – zasilająca pobliską elektrownię, która z kolei zaopatruje w energię elektryczną południowy zachód Polski to ważne ogniowo polskiego rynku energetycznego, a przy okazji miejsce pracy dla tysięcy pracowników. Ale TSUE uznał te argumenty za niewystarczające.

Miliardowe straty

Decyzja Trybunału jest radykalna i jej wdrożenie oznaczałoby potężne koszty dla polskiej gospodarki. Elektrownia w Turowie produkuje ok. 5 proc. energii dostępnej w polskim systemie. Natychmiastowe wstrzymanie wydobycia oznaczałoby wyłączenie Turowa. A w skutek tego spadek podaży energii elektrycznej, wzrost cen na rynku oraz konieczność zwiększenia importu. Także pod względem technologicznym byłoby to duże wyzwanie. A przypomnijmy, że kilka dni temu doszło do awaryjnego wyłączenia 10 z 11 bloków energetycznych w największej polskiej elektrowni w Bełchatowie (15 proc. udziału w rynku energii). Ale to nie koniec – nie wiadomo, jaki los spotkałby tysiące pracowników odkrywki i elektrowni i kolejnych kilkanaście tysięcy w kooperujących z nimi firmach. Wyjaśnienie sprawy przed TSUE może trwać miesiącami, a nawet latami. Utrzymywanie spółki w gotowości operacyjnej przez taki czas jest niemożliwe.

Dlatego – poza wyrażaniem świętego oburzenia – polski rząd próbuje interweniować w Strasbourgu i podjął w końcu negocjacje z Czechami.

Szkoda, że tak późno, bo kłopotom z Turowem można było zapobiec. Ale nie na etapie sądowej batalii w TSUE, tylko w czasie dwustronnych rozmów z Czechami, przy wsparciu MSZ i resortu klimatu. Z komentarzy Czechów po lutowej wizycie w Warszawie wynika, że polska strona nie była negocjacjami zainteresowana, uznając sprawę za załatwioną i rozstrzygniętą.

Jak się okazało trzy miesiące później – niesłusznie.

www.newsweek.pl/biznes/elektrownia-turow-skad-wyrok-tsue-i-spor-z-czechami/fygm6t1
Pisiory podeszly do pretensji Czechow dokladnie tak samo jak do spodziewanych strat polskich przedsiebiorcow mogacych wyniknac z antykowidowych obostrzen, w warunkach niewprowadzania stanu nadzwyczajnego. Czyli wszelkie koszty spowodowane stratami i szkodami spryciule chcieli przerzucic na poszkodowanych - tradycyjnie po zlodziejsku, jak to pisiory. A wystarczylo nie byc sukinsynem i w obu przypadkach empatycznie pomyslec, badz to, o poszkodowanych Czechach, badz o polskich przedsiebiorcach.

To w dalszym ciagu jest sprawa do polubownego zalatwienia na zasadzie wyplacania kasy za szkody gornicze, tak jak wyplacane sa w Polsce tyle, ze obywatelom czeskim lub/i niemieckim.
Swoja droga na miejscu Czechow przeczolgalbym tego Morawieckiego. Wykorzystalbym okazje by odplacic sie pieknym za nadobne.




--
A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, antyociepleniowcem, socjopata, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
Jak najbardziej moze gdyz jest to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. Ruski troll. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.
Obserwuj wątek
    • benek231 Czesi cieszą się z zablokowania Turowa :O) 23.05.21, 07:58
      W Czechach cieszą się z zablokowania Turowa przez TSUE. Minister środowiska: "To pierwsze ważne zwycięstwo"

      Michał Kokot
      22 maja 2021 | 22:24

      Czesi, którzy od lat walczą o wstrzymanie wydobycia węgla brunatnego w Worku Turoszowskim, przyjęli korzystny dla siebie werdykt TSUE z radością. Ale w to, że polski rząd się do niego zastosuje, raczej nie wierzą

      (...)
      Czesi podnosili, że Polacy zignorowali fakt, iż inwestycja będzie miała negatywny wpływ na środowisko i utrudni życie Czechom żyjącym po drugiej stronie granicy. TSUE do czasu zbadania sprawy i wydania wyroku nakazał wstrzymanie wydobycia.

      (...)
      "TSUE dla polskich konserwatystów jest wrogiem nr 1" - pisze wprost Martin Ehl w dzienniku "Hospodarske Noviny", mając na myśli rząd PiS. Ten dobrze zorientowany w polskich realiach politycznych publicysta przypomina, że PiS od 2015 r. toczy z TSUE bój w sprawie podporządkowania sobie niezawisłego sądownictwa i jak dotąd wciąż przegrywa kolejne batalie.

      wyborcza.pl/7,75399,27116820,w-czechach-ciesza-sie-z-zablokowania-turowa-przez-tsue-minister.html#S.-K.C-B.1-L.1.maly
      Spodziewam sie, ze teraz pisiory, z grubej rury, zaczna robic z Czechow wroga nr.1 i przypomna im Zaolzie. Na naszym forum swoja armatke na korki wytoczyl juz Qwardian.




      --
      A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, antyociepleniowcem, socjopata, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
      Jak najbardziej moze gdyz jest to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. Ruski troll. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.
    • benek231 Ale Polska moze nic nie stracic na tym :O) 23.05.21, 15:49
      nawet jesli zdecyduje sie na kontynuowanie wydobycia. Jesli tylko w Unii wpadna na pomysl potracania kar nalozonych przez TSUE z Funduszu Odbudowy, przyznanego Polsce przez UE.
      A nie straci dlatego, ze tych pieniedzy to Polska jeszcze nie widziala na oczy, a nie mozna tracic czegos czego sie nigdy nie mialo.

      Przy tym wiadomo, ze gdy kasa w Funduszu calkiem wychnie to Polska honorowo zadrze nos i z Unii wyjdzie.



      --
      A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, antyociepleniowcem, socjopata, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
      Jak najbardziej moze gdyz jest to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. Ruski troll. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.
    • benek231 Wyglada na to, ze Morawiecki lezy plackiem :O) 24.05.21, 23:22
      przed swym czeskim odpowiednikiem, badz blagalnie kleczy przed nim, aby tylko wyplakac od Czechow by wycofali swa skarge z TSUE. Kaczynski kazal mu zjesc gowno a on zje - karny i oddany zolnierz.

      I do czego to doszlo - przeciez te Pepiki nawet nie zdobyly klasztoru na Monte Cassino.


      --
      A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, antyociepleniowcem, socjopata, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
      Jak najbardziej moze gdyz jest to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. Ruski troll. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.
    • andrzejg Re: Kolejna awantura zawiniona przez Polske :O) 25.05.21, 05:26
      Propaganda leci na całość i co śmieszniejsze trafi do pospólstwa. Rozumiem rozżalenie ludzi mających utrzymanie dzięki kopalni i elektrowni. Do nich taka retoryka ataku na polską ekonomie trafi. Widzą swoją krzywdę nie widząc problemów po stronie czeskiej. Kopalnia ma podejść na odległość 70 m od granicy i jest pewne, że Czesi nie będą mieć wody w studniach. Gdyby sąsiad wykopał Ci wielki dół na stawek z karpiami wysysając wody gruntowe z Twojego ogródka, to byłoby zrozumiałe dla każdego. W większej skali jakoś nie dociera.

      Nie dotrze również, że to rząd zawalił sprawę lekceważąc konieczność negocjacji z Czechami. Teraz będziemy mieli kolejny naród wrogo nastawiony do Polski, ale pisiorów to chyba cieszy. W końcu oni żyją z konfliktu grup społecznych, wyzwalając siły "ciemnej strony mocy". Tak jak ostatnio Jarkacz w wypowiedzi o podatkach dla bogatszych ( teraz bogaci o już zarabiający ponad 6000 zł miesięcznie ) nie omieszkał wspomnieć o konieczności sprawdzenia skąd ONI mają te majątki. Niech sprawdzają buce, ale bez napuszczania jednych na drugich, bo większość dorobiła się swoją ciężka pracą.

      A.
      • benek231 Kolejna awantura zawiniona przez Polske :O) 25.05.21, 17:06
        andrzejg napisał:

        " Gdyby sąsiad wykopał Ci wielki dół na stawek z karpiami wysysając wody gruntowe z Twojego ogródka, to..."

        **
        Wiadomo. Nawet wczesniej niz kiedy po raz pierwszy spotkalem sie z tym wierszykiem. A napisal Wieszcz owego Pawla i Gawla na te wlasnie okazje. Tyle, ze do Pawla dotrzec nie moglo - na tym wlasnie Pawel polega, ze zazwyczaj mozna mu skoczyc.

        Na szczescie na czele TSUE stoi teraz kobieta, madra kobieta, ktora po matczynemu wiedziala, ze nalezy Polsce dac klapsa by uczciwie i powaznie podeszla Polska do rozmow z Czechami. Zauwazyles jakiego od razu dostali wigoru? I nagle okazalo sie, ze moga rozmawiac z Czechami oraz moga dogadac sie z nimi. W pierwszym poscie pisalem, ze sprawa ciagle jest do polubownego zalatwienia - no i jest, choc wydawalo sie, ze Polska wypowie wojne czeskim sasiadom, z powodu tego "zamachu na suwerennosc oraz inne wartosci". Dogadaja sie, gdyz nie maja lepszego wyjscia. Nawet gdyby Babis mial przeczolgac Morawieckiego ze cztery razy, w ramach wyszehradzkiego czwor_przymierza.

        Przy okazji pokazala Polska Europie jak nalezy z Polska postepowac w podobnych przypadkach. I nie zdziwie sie, gdy w przyszlosci ustanowiony zostanie standard postepowania z Polska, polegajacy na wstepnym walnieciu w ryja, oraz potraktowaniu z buta, gdyz wszekie proby kulturalnego i cywilizowanego podejscia koncza sie w przypadku rozmow z Polska cala masa przeroznych problemow, oraz klopotow. Bo narodowo-katolickie chamstwo nie rozumie gdy probowac z nim delikatnie; rozumie jedynie traktowanie grubianskie i chamskie. Tego ich dziadowie na codzien doswiadczali od swych panow i to wlasnie przetrwalo w ich pokoleniowym przekazie.


        --
        A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, antyociepleniowcem, socjopata, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
        Jak najbardziej moze gdyz jest to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. Ruski troll. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.
    • benek231 Kolejna awantura zawiniona przez Polske :O) - Art. 26.05.21, 16:45
      Porozumienie w sprawie Turowa. Premier Morawiecki kłamie z rozpaczy?

      Paweł Wroński
      25 maja 2021 | 13:41

      Zapewne zostanę posądzony o brak patriotyzmu, ale nie przypuszczam, aby to premier Mateusz Morawiecki, ogłaszając porozumienie z Czechami w sprawie Turowa, powiedział prawdę. Ale co innego miał uczynić?

      Premier Mateusz Morawiecki po rozmowach w cztery oczy z premierem Czech Andrejem Babiszem obwieścił swój kolejny wielki sukces. Oba kraje są bliskie porozumienia w sprawie wstrzymania przez TSUE wydobycia w kopalni Turów. Jak stwierdził: "Czechy zgodziły się wycofać wniosek skierowany do unijnego Trybunału Sprawiedliwości".

      Kilka godzin później premier Czech w czeskim radiu ogłosił, że na nic się nie zgodził i w ogóle nie ma planów wycofania czeskiego pozwu wobec Polski z TSUE.

      Zapewne zostanę posądzony o brak patriotyzmu, ale nie przypuszczam, aby to premier Mateusz Morawiecki powiedział w tej sprawie prawdę. Nie przypuszczam również, aby mówienie nieprawdy w jakiś sposób mu zaszkodziło. Jest krąg odbiorców z grona elektoratu Prawa i Sprawiedliwości, którzy skłonni są w jego kłamstwa wierzyć. Część - czerpiąca wiedzę z państwowych mediów - w ogóle się o nich nie dowie, a jeśli nawet, to uznają, że premier Morawiecki łże patriotycznie, dla dobra Polski.

      Pytanie jest inne: co premier, bohatersko zmagający się z problemami tworzonymi przez ustrój, który sam reprezentuje, miałby innego uczynić?

      Mówiąc prawdę, miałby przyznać, że PiS zawalił sprawę kopalni koncertowo? Że naraził bezpieczeństwo energetyczne kraju i prestiż Polski? A przez lata rząd PiS traktował Czechów z buta, tak jak zwykł traktować własnych obywateli, licząc, że i tak nic nam nie zrobią? Miałby stwierdzić, że nazywał "konsultacjami" coś, co było przedstawianiem własnego stanowiska, i najprawdopodobniej z naruszeniem unijnego prawa wprowadził koncesję tymczasową?

      Nie, tego premier powiedzieć nie może. Musiałby wytłumaczyć się pracownikom kopalni i elektrowni Turów. Musiałby powiedzieć wprost, że nasza pisowska władza jest arogancka i niekompetentna, nasza dyplomacja leży na łopatkach i wszystko trzeba sztukować państwową propagandą obsługiwaną przez operatorów cepów. W Pradze nie mamy nawet ambasadora, a pełniący jego obowiązki zastępca Antoni Wręga wypisuje do czeskiego MSZ listy z protestami wobec aborcyjnych podróży Polek nad Wełtawę. Lepiej już kłamać, że sprawa Turowa to spisek Unii Europejskiej, Tuska i Trzaskowskiego, a pracowników kopalni i elektrowni szczuć na Czechów, którzy chcieliby mieć wodę w domu.

      Teraz galopem zgadzamy się na wszystkie warunki, jakie przed laty stawiali Czesi. Wydamy 40-45 mln euro na to, aby mieszkańcy przygranicznych terenów mieli dostęp do wody. Okazuje się jednak, że premier Babisz, nasz bliski sojusznik z Grupy Wyszehradzkiej, nie ma krzty zaufania do słowa Morawieckiego i woli utrzymać nad Polską bat orzeczenia TSUE.

      Spróbujmy zrozumieć premiera. Kłamstwa Morawieckiego wynikają z rozpaczy. Dawno rząd polski nie był tak skompromitowany na arenie międzynarodowej. Z punktu widzenia polityka już lepiej być kłamcą niż kompletnym nieudacznikiem.

      wyborcza.pl/7,75398,27124301,porozumienie-z-sprawie-turowa-premier-morawiecki-klamie-z-rozpaczy.html
      Bezczelni ci Czesi oraz nad wyraz butni. Bo bohaterskiemu narodowi polskiemu, w osobie pana premiera Morawieckiego, powinni wierzyc na slowo, i nie marudzic o jakichs gwarancjach. Do samego konca domagaja sie chamy gwarancji jakby nie wystarczylo im, ze w ogole bohaterzy zwrocili na nich uwage. Nic tylko po pyskach prac.





      --
      A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, antyociepleniowcem, socjopata, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
      Jak najbardziej moze gdyz jest to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. Ruski troll. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.
    • benek231 "Konferencja Ambasadorów o kopalni w Turowie: :O) 27.05.21, 18:36
      Polska jest jednym z głównych trucicieli środowiska w Europie"

      25 maja 2021 | 07:28


      "Sprawa kopalni Turów kumuluje w sobie charakterystyczne cechy działania władz PiS: brak reakcji na poważne sygnały od sąsiada, odmowa rozmów, dostępu do informacji, pochopne podejmowanie decyzji w ostatnim momencie" - pisze w liście Konferencja Ambasadorów RP.

      Konferencja Ambasadorów RP, czyli grupa byłych przedstawicieli RP, której celem jest analiza polityki zagranicznej, wskazywanie pojawiających się zagrożeń dla Polski i sporządzanie rekomendacji, napisała list w sprawie działań Polski związanych z elektrownią w Turowie.

      Sprawa kopalni Turów: arogancja, brak strategii, kompetencji, rozwagi i umiejętności kompromisu

      1. Skarga Czech na Polskę oraz decyzja Trybunału Sprawiedliwości nakazująca zaprzestania wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów nie spadła jak grom z jasnego nieba. Problem narastał od lat, był sygnalizowany ze strony czeskiej, która domagała się pokrycia części kosztów przeciwdziałania niekorzystnym skutkom hydrologicznym powodowanym przez kopalnię i elektrownię w Turowie. Polsce zabrakło gotowości do uzgodnienia satysfakcjonującego obie strony stanowiska. Zignorowano stanowisko Komisji Europejskiej, która uznała, że Polska nie przeprowadziła oceny wpływu elektrowni na środowisko i naruszyła w ten sposób unijne prawo. Dało to Czechom okazję do zaskarżenia Polski w lutym 2021 roku.

      2. Polska już kilkakrotnie zapłaciła wysoką cenę za arogancję, brak kompetencji władz publicznych i egoizm lokalny prowadzący do niszczenia środowiska naturalnego. Bezmyślnej decyzji budowania drogi na wiaduktach przez rozlewiska Rospudy położył kres dopiero wyrok unijnego Trybunału Sprawiedliwości. Podobnie było z równie bezmyślną i szczególnie szkodliwą wycinką Puszczy Białowieskiej. W tej drugiej sprawie dopiero groźba wysokich kar finansowych ze strony Trybunału Sprawiedliwości ograniczyła sobiepaństwo polityków.

      3. Chodzi nie tylko o straty czysto finansowe - koszty wynikłe z bezprawnych i bezmyślnych decyzji w sprawie Rospudy musiały sięgać milionów złotych, choćby ze względu na odszkodowania dla przedsiębiorstw za przeprowadzone niepotrzebnie prace. Przestępstwa władz publicznych przeciw ochronie środowiska spotykają się ze szczególnie negatywną oceną na arenie międzynarodowej. Uszczerbek wizerunkowy, jakiego doznała Polska wskutek bezprecedensowej wycinki unikatowej w skali Europy Puszczy Białowieskiej, jest trudny do oszacowania i jeszcze trudniejszy do naprawy.

      4. Sprawa kopalni Turów kumuluje w sobie charakterystyczne cechy działania władz PiS: brak reakcji na poważne sygnały od sąsiada, odmowa rozmów, dostępu do informacji, pochopne podejmowanie decyzji w ostatnim momencie. Sytuację pogarsza brak strategii w sprawach klimatu i polityki energetycznej oraz niezrozumiałe lawirowanie wokół europejskiego Zielonego Ładu. Władze przemilczają, że Polska jest jednym z głównych trucicieli środowiska naturalnego w Europie oraz że odbija się to przede wszystkim na zdrowiu i życiu polskich obywateli.

      5. Obowiązkiem rządu polskiego jest natychmiastowe podjęcie rzeczowego dialogu z Pragą, aby stworzyć wystarczające przesłanki do zniesienia nakazu TSUE. Zamiast tego władze PiS i związane z nimi media odpowiadają potokiem pogróżek, inwektyw, zapowiedzi podjęcia środków retorsyjnych i nierespektowania orzeczenia TSUE.

      6. Postanowienie Trybunału Sprawiedliwości nakazujące wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów jest ważnym i dotkliwym sygnałem. Nie kończy sprawy. Droga do negocjacji jest otwarta. Znalezienie wyważonego rozwiązania jest możliwe i konieczne. Wymaga rozwagi, fachowości, strategii klimatycznej, polityki energetycznej, przestrzegania własnego i unijnego prawa oraz umiejętności kompromisu. Niestety, tego władza PiS nie potrafi.

      wyborcza.pl/7,75968,27123127,konferencja-ambasadorow-o-kopalni-w-turowie-polska-jest-jednym.html
      Byli ambasadorowie nie wiedza, ze strone polska reprezentuja odpowiedniki Kretyna i Boomeranga. Za Olega3 robi w pisie Suski.




      --
      A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, antyociepleniowcem, socjopata, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
      Jak najbardziej moze gdyz jest to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. Ruski troll. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.
    • benek231 Jeszcze jedno zgrabne podsumowanie :O) 29.05.21, 19:40
      W Turowie Czesi udzielili Polakom lekcji polityki. Tylko, że Polacy długo na nią pracowali

      Aleksander Kaczorowski
      29.05.2021, 08:46


      Czesi nie są łatwym partnerem. Reagują alergicznie na polskie ambicje do odgrywania przywódczej roli w regionie. Uznają je za przejaw megalomanii. A porozumienia na pewno nie ułatwia ignorowanie latami postulatów Pragi, w której zresztą od miesięcy nie mamy ambasadora. Skutki? Łatwe do przewidzenia dla wszystkich. Poza polskim rządem.

      Pierwszy ambasador wolnej Polski w Pradze, wybitny znawca Czech Jacek Baluch wspominał, jak to latem 1992 roku zrozumiał, że Czechosłowacja niechybnie się rozpadnie i powiadomił o tym Warszawę. Otóż poprzedniego dnia odbył naradę ze swoim zastępcą Janem Stachowskim, znakomitym tłumaczem Hrabala, który powiedział mu, że Czesi tylko o tym rozmawiają w gospodach.

      To anegdota z zamierzchłych czasów, gdy Polska miewała ambasadorów w Pradze, a ci ambasadorzy na dodatek biegle mówili po czesku. To wtedy powstała Grupa Wyszehradzka, która odegrała istotną rolę w akcesji naszego regionu do NATO, tworzyła przyjazny klimat dla współpracy naszych państw w UE. Kraje Grupy Wyszehradzkiej są dziś ważniejszym partnerem gospodarczym Niemiec niż Chiny, a Polska jest jednym z trzech największych partnerów gospodarczych Republiki Czeskiej. Wydawałoby się, że z kim jak kim, ale z Czechami naprawdę nie mamy się o co spierać. Ale Polak potrafi.

      Po ubiegłotygodniowej decyzji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który na wniosek rządu czeskiego nakazał wstrzymać wydobycie w kopalni węgla brunatnego w Turowie, stosunki polsko-czeskie znalazły się w największym kryzysie od 1989 roku. Okazało się, że mimo gruntownej czystki w służbach dyplomatycznych przeprowadzonej po wyborach z 2015 roku i hołubionej przez premiera Mateusza Morawieckiego współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej rząd do ostatniej chwili tkwił w błogiej nieświadomości, że ma jakiś problem z Pragą. I że Czesi mogą zaskarżyć Polskę do TSUE i z pomocą instytucji unijnych praktycznie postawić nas pod ścianą. W ten sposób bagatelizowany od lat spór o szkody ekologiczne na pograniczu polsko-czeskim stał się bolesnym sprawdzianem jakości polskiej dyplomacji i ośmieszył nasze aspiracje do miana regionalnego lidera.

      Polska od roku nie ma ambasadora w Pradze, a dyplomata pełniący jego obowiązki ostatnio wsławił się listem do czeskiego ministra zdrowia, w którym przestrzegał przed wprowadzeniem w tamtejszym prawie zmian umożliwiających Polkom legalne korzystanie z aborcji. Sprawa była szeroko komentowana w czeskich mediach jako przykład polskiej arogancji i złych obyczajów dyplomatycznych. Dla nas powinna być dzwonkiem alarmowym. Sygnałem, że polska dyplomacja, będąc pod rządami PiS w coraz większym stopniu narzędziem propagandy przeznaczonej dla wyborców rządzącej partii, zmierza prostą drogą do kompromitacji.

      Nie musieliśmy na nią długo czekać. Blamaż premiera Mateusza Morawieckiego, który w ostatni poniedziałek oświadczył, że przekonał premiera Czech do wycofania skargi z TSUE, choć ten ostatni nic o tym nie wiedział, świadczy o zapaści polskich służb dyplomatycznych. Politycy PiS najwyraźniej uwierzyli we własną propagandę. Po tym, jak na przełomie 2015/2016 roku stworzyli wraz z przywódcami pozostałych państw Grupy Wyszehradzkiej doraźny blok antyimigrancki, wydawało się im, że Polska lada chwila stanie na czele regionalnego sojuszu w Europie Środkowej i z pozycji siły porozmawia z Berlinem i Brukselą. Problem w tym, że polskie władze pomyliły Grupę Wyszehradzką, przydatny instrument współpracy regionalnej, z ideologicznym cepem.

      Skutkiem propagandowej narracji o odrębności politycznej czy kulturowej Wyszehradu było wyłącznie utwierdzenie na Zachodzie negatywnych stereotypów i postrzegania naszych krajów jako gorszych i nie w pełni europejskich. Ostatnio zwrócił na to uwagę były prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves pytając, jak długo jeszcze Estonia czy Polska będą nazywane państwami postkomunistycznymi – czy ktokolwiek nazywał Niemcy 30 lat po wojnie, w 1975 roku, państwem post-nazistowskim?

      W tę samą, pełną kompleksów narrację wpisały się pisowskie media, sugerując przy okazji Turowa, że Czesi są tylko wykonawcami interesów Berlina i Brukseli. Tak jakby Praga nie miała własnych interesów, których jest gotowa bronić. Te obraźliwe opinie zostały dostrzeżone w Czechach.

      Tymczasem prawda jest taka, że polski rząd przez pięć lat ignorował czeskie postulaty, odmawiał choćby podjęcia rozmów, zbył niczym szefa czeskiej dyplomacji, który jeszcze w lutym tego roku przyleciał do Warszawy na rozmowy ostatniej szansy. A potem niemal z dnia na dzień, w ciągu zaledwie kilkudziesięciu godzin, przyparty do muru postanowieniem TSUE, uznał czeskie argumenty i zgodził się zapłacić niemal ćwierć miliarda złotych, byle tylko Czesi wycofali skargę.

      Można i tak, kto bogatemu zabroni? Można było jednak zapłacić mniej i uniknąć międzynarodowego skandalu, gdyby rząd zachował elementarną rozwagę i choćby spróbował zawczasu porozumieć się z sąsiadami. Od tego jest dyplomacja.

      Czesi nie są łatwym partnerem. Reagują alergicznie na polskie ambicje do odgrywania przywódczej roli w regionie. Uznają je za przejaw megalomanii. Premier Czech Andrej Babis z satysfakcją zagrał premierowi Morawieckiemu na nosie, dezawuując jego przedwczesną wypowiedź o zgodzie Pragi na wycofanie skargi do TSUE. Nie miał jednak innego wyjścia, gdyż wyszedłby na frajera, gdyby w ciemno zgodził się na polskie warunki nie uzyskawszy pisemnych gwarancji, że Polska rzeczywiście wypłaci Czechom 45 mln euro na naprawę szkód górniczych. Obecnie trwają prace nad przygotowaniem umowy międzyrządowej, która prawdopodobnie ureguluje te kwestie. Biorąc jednak pod uwagę, że umowę musi zaakceptować także Komisja Europejska, praktycznie nie ma szans, by weszła ona w życie zanim TSUE nałoży kary finansowe na Polskę za niewykonanie postanowienia sądu.

      Na szczęście Czechom nie zależy na eskalacji konfliktu z sąsiadem. Chcą się dogadać. Zdają sobie sprawę, że Turów w żadnym razie nie przerwie wydobycia. Domagają się natomiast udziału strony polskiej w zminimalizowaniu szkód. I wreszcie, po pięciu latach bezskutecznych prób, uzyskali taką obietnicę. Z pewnością zapamiętają, że uzyskali ją dopiero z pomocą Unii Europejskiej.

      Wszystko to dzieje się, gdy Polska sprawuje prezydencję w Grupie Wyszehradzkiej. Wśród ogólnie słusznych celów polskiej prezydencji widzimy m.in. „V4 water” czyli „wspólne radzenie sobie z problemami takimi jak susze i malejące zasoby wodne” (sic!). Czy nie o to właśnie chodzi kilkudziesięciu tysiącom mieszkańców czeskiego pogranicza, tamtejszym władzom lokalnym, organizacjom pozarządowym, a wreszcie czeskiemu rządowi? Może warto czasem zapoznać się z własnymi deklaracjami?

      Tymczasem wnioski ze sprawy Turowa sformułował europoseł PiS Jacek Saryusz-Wolski. Nie nastrajają one optymizmem. Po pierwsze, „spory rozwiązywać we własnym gronie”. Czyli w Wyszehradzie. Po drugie, „ustanowić mechanizm wczesnego ostrzegania i osoby odpowiedzialne w kancelariach czterech premierów”.


      --
      A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, antyociepleniowcem, socjopata, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
      Jak najbardziej moze gdyz jest to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. Ruski troll. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.
      • benek231 Jeszcze jedno zgrabne podsumowanie :O) - 2 29.05.21, 19:49
        Czy to znaczy, że obecnie nie ma takich mechanizmów ani osób? To po co w ogóle mamy ambasadę w Pradze, skoro PiS nie ma kogo do niej wysłać (pełniąca ostatnio tę funkcję pani ambasador, z wykształcenia iranistka, została odwołana po zarzutach o mobbing wobec pracowników). Po co rządowe placówki eksperckie, takie jak Ośrodek Studiów Wschodnich, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych czy Instytut Europy Środkowej, które na bieżąco publikują analizy sytuacji w Czechach i innych krajach regionu – czy nikt w rządzie ich nie czyta? One przecież informowały o tym, co dzieje się w Czechach wokół Turowa.

        Tak naprawdę najsłabszym ogniwem polskiej polityki zagranicznej jest rząd, który nie umie unikać sporów z sąsiadami, nie ma skutecznych mechanizmów wczesnego ostrzegania o konfliktach, ani – co wynika z wypowiedzi europosła PiS – osób odpowiedzialnych za to, by zawczasu ostrzec premiera. I tego właśnie dowiedzieliśmy się przy okazji sprawy Turowa.

        www.newsweek.pl/opinie/sprawa-turowa-i-wyroku-tsue-jak-jest-odbierana-w-czechach/85kmlp8

        Jak do tej pory to pisowskie elyty najlepiej wykazaly sie w klamstwie i grabiezy narodowego majatku oraz kieszeni podatnika. Na ich bazie Kaczynski chce stworzyc nowe polskie elyty, ktore ponoc maja byc lepsze od aktualnych. Ordo Iuris zaklada juz katolickie szkoly podstawowe dla przyszlych liderow oraz elyt. Czyli mozna oczekiwac, ze za jakies 30 lat dorobi sie Polska nowych elyt a w tym elyt dyplomatycznych. Jaka bedzie ich jakosc - wiadomo. Bo co moze wyrosnac na katolickim antydemokratycznym gownie? No co?! Kretyn, Oleg3, Szkop, Boomerang, Sz0k, Institoris, Piq...



        --
        A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, antyociepleniowcem, socjopata, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
        Jak najbardziej moze gdyz jest to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. Ruski troll. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.
        • benek231 Jeszcze jedno zgrabne podsumowanie :O) - 2 dopisek 30.05.21, 08:04
          benek231 napisał:

          Bo co moze wyrosnac na katolickim antydemokratycznym gownie? No co?! Kretyn, Oleg3, Szkop, Boomerang, Sz0k, Institoris, Piq...

          **
          No i oczywiscie Perla



          --
          A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, antyociepleniowcem, socjopata, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
          Jak najbardziej moze gdyz jest to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. Ruski troll. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka