benek231
24.05.21, 08:11
Dziennikarze "Tygodnika Zamojskiego" ujawnili przekręty władzy, a nowo mianowana sędzia nakazała im władzę przepraszać
Jacek Brzuszkiewicz
24 maja 2021 | 06:00
"Tygodnik Zamojski" odkrył podejrzany przetarg zawarty przez spółkę komunalną. Sędzia najpierw zakazała gazecie publikowania artykułów na ten temat, a teraz wydała wyrok nakazujący dziennikarzom wydrukowanie przeprosin z wyrazami ubolewania. Mimo że po tekstach "TZ" sprawą spółki wciąż zajmuje się prokuratura.
W ostatnią środę przed Sądem Okręgowym w Zamościu zapadł wyrok w sprawie o ochronę dóbr osobistych, którą dziennikarzom wytoczyły władze Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Zamościu.
Gazeta musi przeprosić i opublikować na swoich łamach wyrazy ubolewania za serię artykułów, mimo że sprawą nieprawidłowości po ich tekstach do dziś zajmuje się prokuratura, a rada nadzorcza odwołała prezesa miejskiej spółki.
Dodatkowo redaktor naczelny Michał Kamiński i autorka tekstów Jadwiga Hereta muszą zapłacić po 7 tys. zł na cele charytatywne.
- Jestem przekonana, że przygotowując artykuły o spółce, dochowałam należytej staranności. A o tym, że podejrzenie nieprawidłowości opisanych w tekstach było uzasadnione, świadczą choćby późniejsze decyzje organów nadzorczych spółki. To rada nadzorcza zawiadomiła prokuraturę, która prowadzi w tej sprawie śledztwo, a prezes PGK został odwołany. W tej sytuacji wyrok sądu w mojej ocenie jest niezrozumiały - tłumaczy Jadwiga Hereta.
Prezes spółki i prezydent Zamościa z PiS - koledzy z technikum elektrycznego
„Tygodnik Zamojski" jest niekwestionowanym liderem na rynku tygodników lokalnych. I to w skali ogólnopolskiej.
Gazeta od 2018 r. roku w kilkunastu publikacjach opisywała kwestię kontrowersyjnego przetargu ogłoszonego przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w tym mieście na budowę farmy fotowoltaicznej. Wygrała go firma spod Zamościa z ofertą o 2 mln wyższą od konkurencyjnej z Gdańska. Mimo że firma z Gdańska fotowoltaiką zajmowała się od lat, a ta spod Zamościa stawiała na tym rynku pierwsze kroki. Jednym z głównych argumentów takiej decyzji było to, że oferta z Gdańska była, zdaniem spółki komunalnej, "rażąco niska".
Kiedy rada nadzorcza po tekstach dziennikarzy unieważniła przetarg i zawiesiła prezesa PGK Jarosława Maluha, do gry wszedł prezydent Zamościa Andrzej Wnuk z PiS, który odwołał radę nadzorczą, a nowa rada przywróciła prezesa na stanowisko. Wnuk jest kolegą prezesa PGK z technikum elektrycznego w Zamościu.
Ostatecznie w 2020 r. rada nadzorcza PGK skutecznie odwołała prezesa Maluchę, który otrzymał posadę w zamojskim ratuszu.
Sędzia Rzepa zakazuje dziennikarzom pisać o spółce
Wróćmy do roku 2019. Kiedy dziennikarze "Tygodnika Zamojskiego" pisali kolejne krytyczne teksty o decyzjach zarządu PGK, prawnicy na wniosek Malucha wystąpili do sądu z pozwem cywilnym o ochronę dóbr osobistych. Mało tego. Zaczęli domagać się, by sąd zakazał redakcji rozpowszechniania krytycznych informacji na temat miejskiej spółki.
W efekcie sędzia Justyna Rzepa z I wydziału cywilnego Sądu Okręgowego w Zamościu w listopadzie 2019 r. przychyliła się do takiego rozstrzygnięcia (co ciekawe, pani sędzia raptem kilka miesięcy wcześniej awansowała tam z sądu rejonowego).
W ten sposób w druku nie mógł się ukazać kolejny artykuł na temat kontrowersyjnego przetargu. Ze strony internetowej "TZ" musiało zniknąć także dziesięć tekstów dotyczących PGK, a nawet umieszczone pod nimi komentarze czytelników. I tak przez 11 miesięcy.
Lokalne gazety z całej Polski publikują teksty "Tygodnika Zamojskiego"
Po wyroku sędzi Rzepy wybuchła afera na całą Polskę. W reakcji na decyzję zamojskiego sądu 32 wydawców lokalnych z całej Polski, skupionych w Stowarzyszeniu Gazet Lokalnych, opublikowało w swoich serwisach internetowych artykuły "Tygodnika Zamojskiego", na który sąd nałożył prewencyjny zakaz publikacji. W sumie redakcje opublikowały pięć najważniejszych tekstów dotyczących przetargu PGK.
- To ma być sygnał, że na takie działania jak decyzja sądu w sprawie "Tygodnika Zamojskiego", nie ma naszej zgody. Nie boimy się ewentualnych pozwów i nie wiemy, jak się zachowa ta spółka. Chcemy zwrócić uwagę na absurd sądowego postanowienia - grzmiał Andrzej Andrysiak, wydawca "Gazety Radomszczańskiej".
- Prewencyjny zakaz publikowania artykułów na dany temat musi budzić zaniepokojenie i powinien zostać zbadany pod kątem zgodności z konstytucją - argumentowała z kolei Magdalena Wilczyńska z Zespołu Prawa Konstytucyjnego Międzynarodowego i Europejskiego Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.
W efekcie zamojski sąd, już w składzie trzyosobowym, bez udziału sędzi Rzepy, w grudniu 2019 r. zniósł wyrok dotyczący prewencyjnego zakazu publikacji tekstów na temat PGK przez "Tygodnik Zamojski".
Sędzia Rzepa nakazuje dziennikarzom umieszczenie sprostowania i przeprosin
Jednocześnie przez zamojskim sądem przez cały czas toczył się proces o ochronę dóbr osobistych wytoczony "Tygodnikowi Zamojskiemu" przez władze PGK.
19 maja zapadł wyrok. Sędzia Justyna Rzepa nakazała redaktorowi naczelnemu "Tygodnika Zamojskiego" Michałowi Kamińskiemu i dziennikarce opisującej aferę w PGK Jadwidze Herecie umieszczenie w gazecie następującego oświadczenia.
„Informujemy, że artykuły zamieszczone w okresie od września 2018 r. do czerwca 2019r. nie zostały zweryfikowane z punktu widzenia rzetelności dziennikarskiej w zakresie niegospodarności, przez co ukazany został nieprawdziwy obraz działalności Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej sp. z o.o. w Zamościu. Publikacje „Tygodnika Zamojskiego" doprowadziły do naruszenia dóbr osobistych spółki. Przepraszamy za powstałe naruszenia i wyrażamy ubolewanie w związku z naruszeniem dobrego imienia Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej sp. z o.o. w Zamościu w wyniku opublikowania nierzetelnych i nieprawdziwych informacji".
Zarówno Kamiński, jak i Hereta muszą wpłacić po 7 tys. zł na rzecz Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym „Krok za krokiem" w Zamościu i na rzecz Stowarzyszenia Przyjaciół Hospicjum Santa Galla w Łabuńkach.
Dziennikarze wystąpili o uzasadnienie wyroku na piśmie. - Na pewno od wyroku pierwszej instancji będę się odwoływać - powiedziała "Wyborczej" w niedzielę Jadwiga Hereta.
lublin.wyborcza.pl/lublin/7,48724,27118988,dziennikarze-tygodnika-zamojskiego-ujawnili-przekrety-wladzy.html?_ga=2.268558962.2081658835.1620845835-214425431.1529977133#S.main_topic-K.C-B.1-L.2.duzy
Jakos nie zaskakuje mnie ta sedzia na wschodnich rubiezach Polski, gdzie diabel mowi dobranoc. Bo jesli nie tam to gdzie, za wyjatkiem Polski poludniowej i poludniowo-wschodniej(?)
To tobie, Perla, Kretyn, Oleg3, Boomerang, Qwardian, Sz0k, Institoris, zawdzieczac beda Polacy i Polska pelen powrot do komunistycznego zamordyzmu. Pamietam jak goraco popieraliscie napad na sadownictwo i sedziow.
Szesc lat temu ostrzegalem przed pisiorami, ze na zasadzie "od rzemyczka do koniczka" dojda do miejsca z ktorego nie ma juz powrotu. Bo beda bali sie o wlasne dupy. Przez co beda dokrecac srube i dokrecac i dokrecac, az takze fani "dobrej zmiany" bolesnie doswiadcza tej swojej "dobrej zmiany". To dokladnie to, moje wy "wolnosciowe pisiorki".
--
A czy jest ktos kto moze byc jednoczesnie zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, antymaseczkowcem, antyociepleniowcem, socjopata, katolickim fundamentalista-integrysta, oraz wrogiem praw kobiet?
Jak najbardziej moze gdyz jest to, po prostu, KretynLuka znany tez jako notoryczny XiaKretyn - plynne gowno w ludzkiej skorze. Ruski troll. To jeden z was, Najmilsi - to kazdy z was.