oleg3
02.06.21, 13:38
Na wokandę łódzkiego Sądu Okręgowego wróciła sprawa 66-letniego mieszkańca Łowicza. Mężczyzna podczas wizyty Andrzeja Dudy w woj. łódzkim, która odbywała się w ramach kampanii prezydenckiej w 2020 r., miał obrazić głowę państwa. Powodem był transparent z cytatem z Lecha Wałęsy: Mamy durnia za prezydenta. Mieszkańcowi Łowicza grozi do trzech lat pozbawienia wolności.
Jak podaje "Gazeta Wyborcza", w lipcu 2020 r. Sąd Okręgowy w Łodzi orzekł, że mieszkaniec Łowicza Mirosław I. nie dopuścił się czynu zabronionego. Pod koniec stycznia 2021 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi uchylił jednak wyrok pierwszej instancji. 1 czerwca sprawa ponownie trafiła na wokandę, a sąd postanowił utajnić jej przebieg. "Wyborcza" informuje, że o wyłączenie jawności sprawy nie wnosiła żadna ze stron.
Byłam przekonany, że zgodnie z wyrokiem sądu RP w sprawie obywatela Wałęsy, każdy ma prawo do publicznej wypowiedzi o treści "Mamy durnia za prezydenta".