oleg3
08.07.21, 17:37
Rada Warszawy przyjęła w czwartek uchwałę zakazującą poruszania się po mieście homofobicznych i antyaborcyjnych furgonetek. To wielki dzień - podkreślają organizacje pozarządowe*.
Jak opisuje "Wyborcza Warszawa", dokument w sprawie zakazu jest krótki i ma zaledwie kilka punktów. Pierwszy mówi, że: "zakazuje się poruszania na terenie m.st. Warszawy pojazdów oklejonych zdjęciami, napisami, plakatami banerami lub transparentami zawierającymi lub emitującymi za pomocą urządzeń nagłaśniających treści mające na celu ukazanie osoby, grupy osób, instytucji, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej w sposób nieprawdziwy, a zarazem obraźliwy, ośmieszający lub poniżający w oczach opinii publicznej, a także sugerujący popełnianie przez te osoby czynów uznanych za przestępstwa lub wykroczenia na mocy powszechnie obowiązujących przepisów prawa". -
Nie jestem prawnikiem, a mam kilka pytań.
- Słynne uchwały samorządów o strefach "wolnych od LGBT" niczego nie zakazywały, a były podobno homofobiczne i nielegalne. Rada W-wy może zakazać "poruszania na terenie m.st. Warszawy pojazdów oklejonych zdjęciami, napisami, ... " ? To i Rada Pcimia może zakazać poruszania się etc. itd, itp.
- Kto będzie rozstrzygał o tym, że treści przedstawiają xxxx "w sposób nieprawdziwy"?
Widzę już w wyobraźni jak na podstawie tejże uchwały (o ile wojewoda nie wrzuci jej do kosza co jest pewne) zostanie zakazana propaganda proaborcyjna i proLGBT. W końcu prawda jest łatwa do ustalenia. Warszawscy lewacy strzelili sobie w kolano. Narracja lewicy jest inna: prawdy nie ma, a jeżeli nawet jest, to nie da się jej ustalić.
_____________________________________________________________
* Przez "organizacje pozarządowe" należy rozumieć struktury rewolucji LGBT++++