Dodaj do ulubionych

Zegnaj Unio - witaj Putin. Wygral Kretyn. :O)

14.07.21, 17:24
Marcin Matczak

Moje podsumowanie dzisiejszej decyzji TK: były poseł PiS ubrany w togę pozwolił kilkunastu beneficjentom PiS z Izby Dyscyplinarnej przebranym w togi utrzymanie ich stołków, ryzykując interes milionów Polaków, którzy czekają na pieniądze z unijnego Planu Odbudowy.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,27328215,jest-decyzja-trybunalu-konstytucyjnego-ws-izby-dyscyplinarnej.html
No coz Polska zaczela staczac sie po rowni pochylej w kierunku Rosji co, na tym forum, jest glownie zasluga Kretyna - ruskiego trolla zaciekle agitujacego przeciwko przynaleznosci Polski do UE.
Obserwuj wątek
    • xiazeluka Re: Zegnaj Unio - witaj Putin. Wygral Kretyn. :O) 14.07.21, 17:52
      Hurra, Polexit! Ale zaraz... niestety nie tak szybko. Odrzucanie zabezpieczeń podejrzanego upolitycznionego trybunału jest w Mumii powszechne, IV Rzesza, Hiszpania, Francja etc. stalinistom z tsue już drzewo pokazywano i do żadnych exitów nie doszło.
      Czyli mordęga jeszcze potrwa, ku uciesze Kretyna52.
    • perla_roztocza Re: Zegnaj Unio - witaj Putin. Wygral Kretyn. :O) 14.07.21, 17:58
      benek231 napisał:

      > Marcin Matczak

      radca prawny, profesor, wybitny specjalista.
      Zasłynął jak na tłiterze podał dalej z własnym komentarzem fejk podesłany mu na wabia.
      Oskarżył PP Dude o złamanie konstytucji.
      Cytat:
      Prezydent RP wyznaczając panią Małgorzatę Manowską na PP SN naruszył wiele przepisów. Oto kilka z nich: art. 13. ust. 1, art. 26. ust.1 , Art. 16, Art. 1. 1 Dz. U. 2002 Nr 130 poz. 1112, art. 76 ust. 1 ustawy z dnia 3 lipca 2002

      ten prawniczy autorytet opozycji nawet nie sprawdził co to za przepisy.
      A były to artykuły z prawa lotniczego, część z nich uchylona.

      Gdyby miał odrobinę honoru to złożył by tą profesurę, a przynajmniej zamknął mordę właśnie.
          • t_ete Nie bardzo 15.07.21, 00:47
            xiazeluka napisała:

            > Masz dobrą pamięć:

            Nie bardzo.

            "Wszystko zaczęło się od twitterowej kłótni pomiędzy Krystyną Pawłowicz z PiS i profesorem University of Sydney Wojciechem Sadurskim. W tę wymianę „uprzejmości” włączył się kontrowersyjny bloger znany jako „Matka Kurka”. Stwierdził, że Sadurski na Polskę „rzyga”, a on sam by się na niego „nawet nie wys*ał, ani nim nie podtarł”. Na te słowa zareagował prawnik i wykładowca UW Marcin Matczak, który stwierdził krótko, że Piotr Wielgucki (Matka Kurka) jest „chamem i prostakiem”.

            „Marcin, gdybyś ty mnie miał za kulturę wyższą to bym sobie żyły wypruł. Jesteście »Kałmuki stepowe« z jednej miary krojone. Cham to jesteś ty i ten kelner Sadurski, tępe z was chamy, które za każdym razem będą brać w pysk, jak słowem pisną. Rozumiesz, czy poprawić?” – odpisał w swoim stylu Wielgucki.

            „Kiedyś mówiłeś, że twoja córka idzie na prawo do Wrocławia, prawda? Wyślę ten twój defekacyjny tekst moim kolegom z Wydziału i poproszę, żeby go omówili na zajęciach w Jej grupie jako przykład mowy nienawiści. Zobaczymy, jak będziesz piszczał, jak wróci do domu” – odpisał Matczak.

            Nie. Nie chodzilo o 'uwalenie' corki 'Matki Kurki'.
            Chodzilo o to by Matka Kurka uswiadomil sobie, ze jego teksty sa publiczne, czytane, komentowane.
            Ze nie jest anonimowy. By sie opamietal - bo jego teksty to wstyd. Byc moze takze dla corki.

            Uznano wpis Matczaka za skandaliczny itd.
            Do umeczenia mielily to 'Tysol', 'Do Rzeczy', Niezalezna, TVP Info, Salon24 i nie wiem kto jeszcze.

            Ale nie doczytalam czy ktokolwiek uznal wpis Matki Kurki za obrzydliwy ... ?


            tete


            • t_ete I to jest tez interesujace 15.07.21, 01:31
              t_ete napisała:

              > Ale nie doczytalam czy ktokolwiek uznal wpis Matki Kurki za obrzydliwy ... ?

              "Prof. Matczak grozi, że skompromituje na uczelni córkę blogera. Awantura na Twitterze."

              www.salon24.pl/newsroom/898427,prof-matczak-grozi-ze-skompromituje-na-uczelni-corke-blogera-awantura-na-twitterze
              To jest w ogole ciekawe takie odwrocenie sytuacji. 'Matka Kurka' zamieszcza obrzydliwe wpisy
              na twitterze. I wszyscy, ktorzy 'robia mu klake' nie uwazaja, ze owe wpisy sa kompromitujace
              dla jego corki-studentki. Wrecz przeciwnie, uwazaja je za celne, trafne i sluszne.
              Dopiero perspektywa, ze moglyby byc analizowane na zajeciach uczelnianych corki 'Matki Kurki'
              jako przyklad mowy nienawisci - wywoluje powszechne oburzenie.

              A niby dlaczego ?

              Skoro sie nie wstydzi TAK pisac ... niech bedzie za to odpowiedzialny.


              tete


              • institoris2 interesujace jest cos innego prosze Pani, 15.07.21, 01:46
                przynajmniej dla mnie. A mianowicie moralna degeneracja, ktora Pani tu zaprezentowala.

                t_ete napisała:


                > A niby dlaczego ?
                >
                > Skoro sie nie wstydzi TAK pisac ... niech bedzie za to odpowiedzialny.
                >
                >
                > tete

                nie prosze Pani, wlasciwa interpretacja to taka, ze ten Pani smiec o nazwisku Matczak uznal, ze , tu Pania zacytuje "Skoro sie nie wstydzi TAK pisac ... niech bedzie za to odpowiedzialna jego corka"
                No bo jak najdotkliwiej ugodzic oponenta, czyz nie poprzez ugodzenie w jego dzieci?
                Ze tez Pani umyslila sobie bronic takiego gnoja, no no.
                • benek231 interesujace jest cos innego prosze Pani, 15.07.21, 06:45
                  institoris2 napisał(a):

                  > przynajmniej dla mnie. A mianowicie moralna degeneracja, ktora Pani tu zaprezen
                  > towala.
                  >

                  > No bo jak najdotkliwiej ugodzic oponenta, czyz nie poprzez ugodzenie w jego dzi
                  > eci?
                  > Ze tez Pani umyslila sobie bronic takiego gnoja, no no.

                  **
                  Sam jestes moralny degenerat oraz gnoj. Wy cale rodziny swych politycznych przeciwnikow odsadzacie od czci i wiary, i potraficie byc w tym wyjatkowo perfidni oraz obrzydliwi, a oburzacie sie na zaledwie sugestie podobnego zachowania w stosunku do was. Ten "Matka Kurka" to takie samo gowno jak ty, Institorisie, a moze nawet gorsze.

                  Swoja droga Tete zbiera teraz zniwo z nasion ktore siala na tym forum przez ostatnich 20 lat, cicuciajac tu i szczebioczac z takimi jak ty i Kretyn, abyscie mogli czuc sie tu jak u wlasnej mamy. Zamiast gonic was w cholere, tepic i pluc w wasze nazistowskie ryje.
                  To dzieki niej macie taka swietna pozycje na tym forum, wiec powinienes dziekowac jej zamiast, jak to glupek, wyskakiwac z impertynencjami.
                  • t_ete Re: interesujace jest cos innego prosze Pani, 15.07.21, 10:07
                    benek231 napisał:


                    > Swoja droga Tete zbiera teraz zniwo z nasion ktore siala na tym forum przez ost
                    > atnich 20 lat, cicuciajac tu i szczebioczac z takimi jak ty i Kretyn, abyscie m
                    > ogli czuc sie tu jak u wlasnej mamy. Zamiast gonic was w cholere, tepic i pluc
                    > w wasze nazistowskie ryje.

                    Jestem jaka jestem, Benku.

                    Zdarzylo mi sie kilka 'interakcji' w realu - gdy ani moja uprzejmosc, ani
                    takt - nie zmniejszyly agresji dyskutanta. Wrecz przeciwnie,
                    im bardziej bylam uprzejma - tym bardziej moj oponent stawal sie
                    agresywny i wulgarny.
                    Dlaczego ? Poniewaz to nie moje zachowanie ani slowa agresje wywolaly.
                    Mogly wywolac refleksje - gdyby oponent panowal nad wlasnymi emocjami.
                    Nie panowal - bo nie mogl ? A moze nie chcial ?

                    Moim zdaniem - na forum - mamy do czynienia z tym, ze ludzie
                    - nie chca. Nie chca sie ograniczac - bo 'nie musza'.

                    To wybor. Ja uwazam, ze musze. Dla wlasnego komfortu
                    - aby byc w zgodzie z soba.

                    > To dzieki niej macie taka swietna pozycje na tym forum, wiec powinienes dziekow
                    > ac jej zamiast, jak to glupek, wyskakiwac z impertynencjami.

                    Benek, no nie ... Naprawde uwazasz, ze jestem 'matka forumowego zla' ?


                    tete
                    • pikrat Re: interesujace jest cos innego prosze Pani, 15.07.21, 15:10
                      Tete, chama należy po chamsku inaczej cham nie zrozumie a tymczasem, wybacz to porównanie, jawisz mi się jako kolorowa papużka wśród wron. Ani chybi zadziobią.
                      Jesteś wyjątkowo silną kobietą, tete. Ilość inwektyw jaką tu otrzymałaś powaliłaby słonicę a Ty trwasz. Jak zauważyłaś potrafię być grzeczny dla grzecznych i bardzo niemiły dla niemiłych. Na razie ci ostatni nie wchodzą mi w drogę, ale na to trzeba było zapracować smile
                      • t_ete Re: interesujace jest cos innego prosze Pani, 15.07.21, 20:06
                        pikrat napisał:

                        > Tete, chama należy po chamsku inaczej cham nie zrozumie a tymczasem, wybacz to
                        > porównanie, jawisz mi się jako kolorowa papużka wśród wron. Ani chybi zadziobi
                        > ą.
                        > Jesteś wyjątkowo silną kobietą, tete. Ilość inwektyw jaką tu otrzymałaś powalił
                        > aby słonicę a Ty trwasz. Jak zauważyłaś potrafię być grzeczny dla grzecznych i
                        > bardzo niemiły dla niemiłych. Na razie ci ostatni nie wchodzą mi w drogę, ale n
                        > a to trzeba było zapracować smile

                        Dzieki za cieple slowa.
                        Trwanie na Aqua ulatwia to, ze mozna zrobic sobie od forum przerwe i
                        zajac innymi sprawami.
                        To na szczescie nie jest pospieszny Przemysl- Szczecin, ktorym kiedys jezdzilam.
                        Bywalo, ze ponad 17 godz (lub wiecej ...notorycznie sie spoznial) tkwilam w przedziale.
                        Konduktorzy 'na trasie' sie zmieniali, ludzie wysiadali, wsiadali a ja tkwilam.
                        Znienawidzilam PKP.

                        tete
                • t_ete Certyfikat moralnosci 15.07.21, 09:40
                  institoris2 napisał(a):

                  > przynajmniej dla mnie. A mianowicie moralna degeneracja, ktora Pani tu zaprezen
                  > towala.

                  > nie prosze Pani, wlasciwa interpretacja to taka, ze ten Pani smiec o nazwisku M
                  > atczak uznal, ze , tu Pania zacytuje "Skoro sie nie wstydzi TAK pisac ... niech
                  > bedzie za to odpowiedzialna jego corka"
                  > No bo jak najdotkliwiej ugodzic oponenta, czyz nie poprzez ugodzenie w jego dzi
                  > eci?
                  > Ze tez Pani umyslila sobie bronic takiego gnoja, no no.

                  Najdotkliwsze dla czlowieka zamieszczajacego wulgarne wpisy jest to, ze jego corka
                  moglaby je na zajeciach analizowac od strony prawnej ?
                  A nie przyszlo mu to wczesniej do glowy ?

                  Tak, profesor Matczak - nie powinien zamieszczac takiego wpisu 'wprost'.
                  Poniewaz wiekszosc wyczytala w nim chec odegrania sie na corce 'Matki Kurki'
                  (za chamskie wpisy ojca) a malo kto - probe uswiadomienia
                  'Matce Kurce', ze to co robi - jest obrzydliwe.

                  Matczak sobie zaszkodzil. 'Matka Kurka' - zyskal tlumy obroncow. I zaden
                  z jego obroncow nie uznal, ze za swoje haniebne wpisy powinien Sadurskiego
                  i Matczaka - przeprosic.

                  ............ a co do 'moralnej degeneracji' ...

                  Chce Pan rozdawac 'certyfikaty moralnosci' ?
                  Dal Pan taki 'Matce Kurce'.

                  Zle czulabym sie w takim towarzystwie.


                  tete
            • boomerang Re: Nie bardzo 15.07.21, 05:17
              Przecież on miał całkowitą rację pisząc na blogu: "Jesteście »Kałmuki stepowe« z jednej miary krojone". Przepraszam was Kałmuki. Nie mam o was złego zdania, poza jednym o pseudonimie Lenin.
            • xiazeluka Re: Nie bardzo 15.07.21, 08:45
              "Ale nie doczytalam czy ktokolwiek uznal wpis Matki Kurki za obrzydliwy ... ?"

              Matczak kłóci się z jakimś Wielguckim i do tej kłótni wciąga osobę w kłótni nie uczestniczącą, by jej kosztem rozprawić się z oponentem.

              Czyli jeśli Mła teraz wejdzie w spór z Tobą, to będzie całkowicie dopuszczalne, moralne i przyzwoite, jeśli uderzy w Twoich bliskich? Taka komunistyczna odpowiedzialność zbiorowa po linii rodzinnej, zupełnie jak "dziadek z Wehrmachtu"?

              Mła śmiertelnie pokłócił się z Borsukiem i piqiem właśnie o to, że do ich ataków na nielubianego prezydenta w sposób małostkowy wciągnęli p. Agatę Kornhauser-Dudę. Bo tu chodzi o elementarne zasady, a nie wygranie na siłę pyskówki.
              • t_ete Re: Nie bardzo 15.07.21, 11:34
                xiazeluka napisała:

                > Czyli jeśli Mła teraz wejdzie w spór z Tobą, to będzie całkowicie dopuszczalne,
                > moralne i przyzwoite, jeśli uderzy w Twoich bliskich? Taka komunistyczna odpow
                > iedzialność zbiorowa po linii rodzinnej, zupełnie jak "dziadek z Wehrmachtu"?

                A na czym to 'uderzenie w bliskich' mialoby polegac ?

                Przypuscmy : pisze pod imieniem i nazwiskiem ; napisalam na forum publicznym obrzydliwie
                wulgarnego posta w dyskusji z czlowiekiem, ktory mnie ani nie obrazal, ani nie zachowywal sie
                wobec mnie agresywnie. Czy to mialoby 'usprawiedliwic' moja utrate kontroli ... ? no ale przypuscmy.

                Ktos komentuje moj wpis : 'no, ciekawe - co na to twoj syn, studiujacy etyke ?'

                To ma byc 'uderzenie w bliskich' ?

                Naprawde tak rozdzielasz swiat netu od rzeczywistosci ? W necie mozna
                byc wulgarnym osobnikiem, ktory poniewiera innymi - a w 'zyciu' przyjaznym czlowiekiem,
                ktory szanuje innych bez wzgledu na poglady ?

                To co jest prawdziwe ?

                Chyba setki razy w ciagu wielu lat na Aqua pisalam o odpowiedzialnosci za pisane tu slowa.

                Wiekszosc z nas pisze tu 'anonimowo'. Ty sie 'ujawniles'. Czy to zmienilo Twoj styl pisania ?
                Nie. Czy bylbys dotkniety gdyby ktos zasugerowal, ze bliscy Ci ludzie mogliby sie wstydzic
                za to co tu piszesz i w jakim stylu ?
                Nie mam pojecia. Moze wiedza, moze nie. Moze uwazaja to za pewna 'konwencje', w ktorej
                uzgodniono, ze obrzucanie sie krowimi plackami jest dopuszczalne a nawet pozadane.

                To Twoja sprawa i Twoj wybor.

                Twitter, Facebook - jest publiczny. Wiele osob pisze tam 'pod nazwiskiem'.
                Miedzy innymi Sadurski, Matczak i Wielgucki.

                Biora odpowiedzialnosc za to - co i jak pisza.

                I nie. Nie wierze by 'osoby z rodziny' nie mialy o tym pojecia.
                Wiec nie mozna 'uderzyc w rodzine' komentarzem do wulgarnego wpisu
                bowiem to ten autor wulgarnego wpisu - naraza swoja rodzine na
                ewentualna smiesznosc, wstyd czy upokorzenie.
                Ale oczywiscie moze byc i tak, ze rodzina toleruje a nawet cieszy sie stylem
                wulgarnych wpisow i nie ma nic 'przeciwko'

                > Mła śmiertelnie pokłócił się z Borsukiem i piqiem właśnie o to, że do ich atakó
                > w na nielubianego prezydenta w sposób małostkowy wciągnęli p. Agatę Kornhauser-
                > Dudę. Bo tu chodzi o elementarne zasady, a nie wygranie na siłę pyskówki.
                >

                Tak, pamietam ale argumenty Borsuka i Piqa przemawialy do mnie bardziej niz Twoje.
                Poniewaz nie byl to zaden 'atak'. Rodziny politykow traca prywatnosc gdy uczestnicza w zyciu
                politycznym - 'u boku' meza/ojca. Ich zachowanie - jest publicznie komentowane - i
                tylko od rodzaju komentarza zalezy czy potraktujemy to jak 'atak' czy 'wyrazenie opinii'.

                tete
                • xiazeluka Re: Nie bardzo 15.07.21, 13:32
                  "A na czym to 'uderzenie w bliskich' mialoby polegac ?"

                  Na niczym. Mła nie stosuje takich plugawych praktyk. Mła się kłóci twarzą w twarz, bez tchórzliwych ataków na osoby bliskie, jako że to nie tylko niehonorowe, lecz i dowód przegranej: nie udało się merytorycznie z oponentem, więc uderzamy po jego rodzinie personalnie.
                  Dziwne, że taka malowana obrończyni cnót jak Ty nie widzi w takich metodach niczego niestosownego.

                  "Ktos komentuje moj wpis : 'no, ciekawe - co na to twoj syn, studiujacy etyke ?'"

                  No, właśnie - co zrobisz w sytuacji, gdy ktoś zastosuje metodę tow. Matczaka:

                  "„Kiedyś mówiłaś, że twoja córka idzie na prawo do Wrocławia, prawda? Wyślę ten twój pełen hipokryzji tekst moim kolegom z Wydziału i poproszę, żeby go omówili na zajęciach w Jej grupie jako przykład mowy nienawiści. Zobaczymy, jak będziesz piszczała, jak wróci do domu”

                  Wszystko w porządku nadal? Bo wiesz, Tobie się wydaje, że jesteś bez skazy, jako że nie przeklinasz, a obelgi opakowujesz grubym, zdobionym papierem w wesołe jednorożce. Tymczasem koledzy Twojego oponenta mogą chcieć być uczynni i chcieć się wykazać, wywlekając Twoją hipokryzję i wątpliwe moralnie teksty na uczelnianego grilla, bez trudu doprowadzając Twoją córkę na skraj załamania nerwowego. Sprawny sztukmistrz słowa, nawet bez cienia posiadania racji, poradzi sobie z takim zadaniem, co w Twoim przypadku byłoby tym łatwiejsze, że rzeczywiście do wielu Twoich stwierdzeń można się przyczepić, by następnie zrobić z Ciebie czarownicę nienawiści. W przypadku tow. Matczaka Mła dodatkowo skłonny jest przypuszczać, że słowo "koledzy" nie napisało mu się przypadkowo, lecz faktycznie chodzi o wiernych ideologicznie oraz towarzysko druhów.

                  A zatem raz jeszcze - gdyby córunia po takich zajęciach wróciła zapłakana do domu (z etykietką "pomiot nienawistnicy"), to Twojego szczęścia by to nie zmąciło? Mła wie, że jesteś hipokrytką, lecz teraz granica przesuwa się grubo dalej; a zatem?

                  "Chyba setki razy w ciagu wielu lat na Aqua pisalam o odpowiedzialnosci za pisane tu slowa."

                  Ale zapomniałaś przyjąć własne słowa do wiadomości.

                  "Czy bylbys dotkniety gdyby ktos zasugerowal, ze bliscy Ci ludzie mogliby sie wstydzic
                  za to co tu piszesz i w jakim stylu ?"

                  Czy byłabyś dotknięta, gdyby ktoś zasugerował, że bliscy Ci ludzie mogliby czuć zażenowanie (a nie się wstydzić - wstydzić się można tylko za swoje czyny) za tę hipokryzję i nieprzytomną nienawistną propagandę, którą tu uprawiasz w nikczemnym stylu?
                  Mła podejrzewa, że nie rozumiesz do końca o co Mła chodzi, jako że przywdziałaś suknię dziewicy i roztrząsasz kwestię "Wezmą mnie do nieba za życia czy dopiero po śmierci"?

                  "Wiele osob pisze tam 'pod nazwiskiem'.
                  Miedzy innymi Sadurski, Matczak i Wielgucki.

                  Biora odpowiedzialnosc za to - co i jak pisza."

                  Otóż to - oni piszą na swój rachunek. A nie swoich dzieci, żon, kochanek czy rodziców. Jeśli Wielgucki czy jak mu tam jest ordynarny, wulgarny i chamski, to jemu należy natrzeć uszu, a nie znęcać się nad jego córką - bo że jest to szantaż, to chyba tylko Ty postanowiłaś udawać ślepotę.

                  "naraza swoja rodzine na
                  ewentualna smiesznosc, wstyd czy upokorzenie."

                  Każda akcja rodzi reakcję, więc jest bardzo możliwe, że bliscy Matczaka, Sadurskiego, Pawłowicz czy Wielguckiego mają, eufemistycznie pisząc, mieszane uczucia. Ale, jak sama napisałaś, Sadurski czy Pawłowicz za swoje wątpliwej jakości teksty odpowiadają osobiście, a nie rodzinnie. Wypady tow. Matczaka w kierunku córki Wielguckiego są więc formą represji, nijak mającej się do takich czy innych odczuć najbliższych. Najbliżsi mogą zareagować sami, zaciąganie córek czy synów przed osąd "kolegów z wydziału" to pozamerytoryczne łajdactwo.

                  "Tak, pamietam ale argumenty Borsuka i Piqa przemawialy do mnie bardziej niz Twoje."

                  Oczywiście. I wszyscy wiemy dlaczego.

                  "Rodziny politykow traca prywatnosc gdy uczestnicza w zyciu
                  politycznym - 'u boku' meza/ojca."

                  Coś Ci się poplątało. Czym innym jest utrata prywatności wynikająca z bycia na estradzie w świetle jupiteró, a czym innym pozbawione postaw domysły w rodzaju "Dudy kłócą się między sobą, Dudowa nie cierpi swojego męża-błazna, chce się rozwieść" i tak dalej kreowane tylko po to, by dopiec nielubianemu politykowi.
                  • t_ete Re: Nie bardzo 15.07.21, 21:04
                    xiazeluka napisała:

                    > No, właśnie - co zrobisz w sytuacji, gdy ktoś zastosuje metodę tow. Matczaka:
                    >
                    > "„Kiedyś mówiłaś, że twoja córka idzie na prawo do Wrocławia, prawda? Wyślę ten
                    > twój pełen hipokryzji tekst moim kolegom z Wydziału i poproszę, żeby go omówil
                    > i na zajęciach w Jej grupie jako przykład mowy nienawiści. Zobaczymy, jak będzi
                    > esz piszczała, jak wróci do domu”

                    Niewykonalne. Wielokrotnie dopominalam sie o cytaty z moich tekstow
                    uzasadniajace zarzut hipokryzji.
                    Znalazles ?
                    Prosil o wyjasnienie takze sp. Borsuk (chyba) zaskoczony, ze przykleiliscie mi ten
                    epitet. Nie dostal.

                    > Wszystko w porządku nadal? Bo wiesz, Tobie się wydaje, że jesteś bez skazy, jak
                    > o że nie przeklinasz, a obelgi opakowujesz grubym, zdobionym papierem w wesołe
                    > jednorożce. Tymczasem koledzy Twojego oponenta mogą chcieć być uczynni i chcieć
                    > się wykazać, wywlekając Twoją hipokryzję i wątpliwe moralnie teksty na uczelni
                    > anego grilla, bez trudu doprowadzając Twoją córkę na skraj załamania nerwowego.
                    > Sprawny sztukmistrz słowa, nawet bez cienia posiadania racji, poradzi sobie z
                    > takim zadaniem, co w Twoim przypadku byłoby tym łatwiejsze, że rzeczywiście do
                    > wielu Twoich stwierdzeń można się przyczepić, by następnie zrobić z Ciebie czar
                    > ownicę nienawiści. W przypadku tow. Matczaka Mła dodatkowo skłonny jest przypus
                    > zczać, że słowo "koledzy" nie napisało mu się przypadkowo, lecz faktycznie chod
                    > zi o wiernych ideologicznie oraz towarzysko druhów.

                    Moje obelgi istnieja choc sa niewidzialne ? wink))
                    To swietnie powiedziane.

                    Oczywiscie, ze nie jestem bez skazy. Mam mnostwo skaz.
                    Poza tym posluguje sie ironia, sarkazmem, bywam zlosliwa.
                    Ale raczej pilnuje sie z epitetami.

                    Moje teksty z Aqua moglabym wydrukowac
                    i dac do przeczytania rodzinie oraz znajomym.
                    Pewnie pukali by sie w glowe, ze tracilam czas na
                    tego rodzaju dyskusje ale wstydu by nie bylo.

                    > A zatem raz jeszcze - gdyby córunia po takich zajęciach wróciła zapłakana do do
                    > mu (z etykietką "pomiot nienawistnicy"), to Twojego szczęścia by to nie zmąciło
                    > ? Mła wie, że jesteś hipokrytką, lecz teraz granica przesuwa się grubo dalej; a
                    > zatem?

                    Wyjasnilam wyzej.
                    Zrozumiales ?

                    > Ale zapomniałaś przyjąć własne słowa do wiadomości.

                    Mam je 'wyryte w marmurze'.

                    > Czy byłabyś dotknięta, gdyby ktoś zasugerował, że bliscy Ci ludzie mogliby czuć
                    > zażenowanie (a nie się wstydzić - wstydzić się można tylko za swoje czyny) za
                    > tę hipokryzję i nieprzytomną nienawistną propagandę, którą tu uprawiasz w nikcz
                    > emnym stylu?

                    Nadal nie pojmujesz, ze Twoje szyte z niczego zarzuty o 'hipokryzje i nieprzytomna
                    nienawistna propagande' - po lekturze moich tekstow - doprowadzilyby moich bliskich
                    czy przyjaciol do paroksyzmow smiechu ?

                    > Mła podejrzewa, że nie rozumiesz do końca o co Mła chodzi, jako że przywdziałaś
                    > suknię dziewicy i roztrząsasz kwestię "Wezmą mnie do nieba za życia czy dopier
                    > o po śmierci"?

                    Fakt. Nie rozumiem.

                    > Otóż to - oni piszą na swój rachunek. A nie swoich dzieci, żon, kochanek czy ro
                    > dziców. Jeśli Wielgucki czy jak mu tam jest ordynarny, wulgarny i chamski, to j
                    > emu należy natrzeć uszu, a nie znęcać się nad jego córką - bo że jest to szanta
                    > ż, to chyba tylko Ty postanowiłaś udawać ślepotę.

                    Nikt nie znecal sie nad corka Wielguckiego.
                    Matczak popelnil ryzykowny wpis (ja nie odczytalam tego jak szantazu,
                    raczej wiadro zimnej wody na glowe 'Matki Kurki').
                    Final byl taki, ze Matczaka poniewierala i poniewiera cala armia ludzi
                    zarzucajac mu rzekome 'znecanie sie' nad corka Wielguckiego a Wielgucki
                    za swoje chamskie i wulgarne wpisy nie przeprosil ani Sadurskiego,
                    ani Matczaka, ani wlasnej corki, ktora -hipotetycznie- mialaby byc
                    upokorzona publiczna analiza obrzydliwego tekstu wlasnego ojca.

                    > Każda akcja rodzi reakcję, więc jest bardzo możliwe, że bliscy Matczaka, Sadurs
                    > kiego, Pawłowicz czy Wielguckiego mają, eufemistycznie pisząc, mieszane uczucia

                    Mozliwe.
                    Ja nie znioslabym psychicznie gdyby moj partner byl w sieci wulgarnym hejterem.

                    > . Ale, jak sama napisałaś, Sadurski czy Pawłowicz za swoje wątpliwej jakości te
                    > ksty odpowiadają osobiście, a nie rodzinnie. Wypady tow. Matczaka w kierunku có
                    > rki Wielguckiego są więc formą represji, nijak mającej się do takich czy innych
                    > odczuć najbliższych. Najbliżsi mogą zareagować sami, zaciąganie córek czy synó
                    > w przed osąd "kolegów z wydziału" to pozamerytoryczne łajdactwo.

                    O nie. To sobie po prostu dopisales.
                    Mowa byla o tym, ze wulgarny tekst 'Matki Kurki' bylby analizowany jako
                    przyklad mowy nienawisci na zajeciach ze studentami.

                    Wiesz ... sedzia Pawlowicz moglaby sie np. poskarzyc, ze ona pisze swoje komentarze
                    w mediach spolecznosciowych - a tu, prosze : ktos postanowil wyprodukowac
                    ogromny baner z kompromitujacym ja - jej wlasnym tekstem ...

                    > Coś Ci się poplątało. Czym innym jest utrata prywatności wynikająca z bycia na
                    > estradzie w świetle jupiteró, a czym innym pozbawione postaw domysły w rodzaju
                    > "Dudy kłócą się między sobą, Dudowa nie cierpi swojego męża-błazna, chce się ro
                    > zwieść" i tak dalej kreowane tylko po to, by dopiec nielubianemu politykowi.

                    Ten watek - to byla znakomita dyskusja. A Ty - sprowadzasz go do 'bla bla bla'.

                    forum.gazeta.pl/forum/w,13,169410748,169410748,Marcinkiewicz_dal_glos_Nieglupio_.html



                    tete
                    • xiazeluka Re: Nie bardzo 15.07.21, 22:03
                      "Niewykonalne. Wielokrotnie dopominalam sie o cytaty z moich tekstow
                      uzasadniajace zarzut hipokryzji.
                      Znalazles ?"

                      Mła nie rzuca słów na wiatr, każda opinia, określenie, epitet mają swoje uzasadnienie w tekstach poddawanych ocenie. Gdzie jest w Twoich tekstach hipokryzja? Toż przecież nawet szukać nie trzeba, masz go przed oczami - Twój ostatni tekst. Gdzie jest hipokryzja? A choćby w tym, że zamiast odpowiedzieć, czy metody tow. Matczaka wobec Ciebie nie zmąciłyby Ci spokoju wykręcasz się chichotem podrywanej nastolatki "Hi, hi, to nie ja, ja jestem porządna". Albo w czepianiu się Pawłowicz, chociaż jej retoryka niczym nie różni się od słowotwórstwa Sadurskiego profesora.
                      Na Twoje usprawiedliwienie można stwierdzić, że po prostu ze swojej hipokryzji nie zdajesz sobie sprawy - hi, hi, hi, Pawłowicz be, Matczak cacy, o co chodzi, hi, hi, hi. Masz to po prostu we krwi - stosowanie podwójnych standardów.

                      "Moje obelgi istnieja choc sa niewidzialne ?"

                      Twoje obelgi są opakowane - Mła grzecznie napisał o papierze w uśmiechnięte jednorożce, choć w istocie są to choćby amoralne pouczania w zakresie wyborów ludzi nie mających dobrego wyboru, czyli Polaków w okresie okupacji hitlerowskiej. Zamyślona, zatroskana tete ze smutkiem przekłada ciemne karty polskiej historii, marszcząc przy tym nos i cmokając z nieukontentowaniem.
                      O takie opakowanie Mła chodzi.

                      "Wyjasnilam wyzej.
                      Zrozumiales ?"

                      Tak, Mła doskonale zrozumiał, zresztą to Twój stały modus operandi:
                      - tete, wczuj się w rolę X
                      - Ale ja nie jestem w sytuacji X.

                      Stały, autorski numer.

                      "Nikt nie znecal sie nad corka Wielguckiego."

                      Jasne. To może wyjaśnisz, w dlaczego jej osoba została w ogóle wciągnięta w pyskówkę osób trzecich.

                      "Mowa byla o tym, ze wulgarny tekst 'Matki Kurki' bylby analizowany jako
                      przyklad mowy nienawisci na zajeciach ze studentami."

                      O, masz swoją hipokryzję: Mła nie miałby żadnych uwag, gdyby Matczak postanowił przedyskutować ich wymianę uprzejmości w gronie "kolegów z wydziału", nawet jeśli byłoby to oczywiste wzmocnienie poczucia swojej ważności (dokonane poklepywanie po plecach przez kolegów: "Ale mu dałeś"), przy okazji zapominając, że jakość wymiany zdań po obu stronach była raczej godna pożałowania. Niemniej - wszystko w normie.

                      Ale, jako hipokrytka dyplomowana, zapomniałaś o najważniejszym - ta "analiza" miałaby być dokonywana "w jej grupie". W jakim celu - jakieś pomysły?

                      "Ten watek - to byla znakomita dyskusja. A Ty - sprowadzasz go do 'bla bla bla'."

                      Który wątek i na czy polega "bla bla ba"?
    • felusiak1 Karmią was bzdurami a wy zjadacie ja marcepan 16.07.21, 00:41
      Wszystkie komentarze są stricte polityczne, bez meritum. benek mąci jak zwykle, zamula żeby nie bylo widać o co naprawdę chodzi.
      TK nie rozpatrywal zgodności nakazu pani towarzyszki Rosario Silva de Lapuerte z konstytucją.
      Rozpatrywal czy w świetle traktatow decyzja pani towarzyszki Rosario Silve da Lapuerte nie stanowi ultra vires czyli przekroczenia kompetencji. Podobnie jak konstytucyjne sady Hiszpanii, Francji i Niemiec TK spwierdzil, że pani towarzyszka przekroczyla kompetencje i nakaz nie ma rangi pierwszeństwa nad prawem Rzeczpospolitej.
      Żaden z dyskutantow nie przeczytal wyroku TK. Żaden nie zadal sobie trudu sprawdzenia o czym mowi art 279 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej i art. 4 ust. 3 zdanie drugie Traktatu o Unii Europejskiej. Szkoda bo to mogloby wyjaśnić stan rzeczy i zamknąć benkowi proagandową mordę. Chociaż z drugiej strony benek jest odporny na fakty i uwielbia propagandę i sam takową uprawia.
      • xiazeluka Re: Karmią was bzdurami a wy zjadacie ja marcepan 16.07.21, 09:22
        To nie takie proste. Propaganda idzie w ten sposób: prawo Mumii jest ważniejsze od krajowego -> co potwierdza przyjęcie traktatów akcesyjnych -> które polski TK uznał za zgodne z konstytucją -> podważanie rozstrzygnięć tsułe to godzenie w istotę Mumii -> a więc zbrodnia niebywała i tolerowane to nie będzie.

        Wszystko bardzo ładnie, tylko w ten sposób gubi się najważniejsze: podejrzany upolityczniony trybunał tsułe może (podobnie jak KE) działać jedynie w obszarach wyznaczonych przez traktaty (te uznane za zgodne z OTUĄ), a nie wszędzie, gdzie mu się zechce. I tutaj pojawia się problem: dla folksdojczów z Groteskowej Opozycji oraz ich przełożonych z Brukseli każda ingerencja w wymiar sprawiedliwości może być "naruszeniem" obszaru traktatowego (np. sławetnej "praworządności", którą każdy - z braku definicji - rozumie dowolnie), a więc jednak podlega jurysdykcji podejrzanego upolitycznionego tsułe, a skoro podlega, to wyrok/orzeczenie tsułe jest ostateczny i nie podlegający dyskusji. Taka elastyczna argumentacja prowadzi do likwidacji suwerenności państw członkowskich (co zdrajcom z Groteskowej Opozycji nie przeszkadza - liczą na srebrniki za posłuszeństwo, związku z Polską i tak nie odczuwają), tym bardziej, że jest trudna do odparcia z powodu pozornej logiki rozumowania.
        Krótko pisząc: jeśli nie uda się wytyczyć takiego rozgraniczenia, nikomu nie uda się wygrać z Mumią i jej mackami z tsułe. A władze Mumii wyraźnie dążą do uniemożliwienia postawienia limesu odwołując się do swojej ulubionej pozornej logiki (zaprezentowanej chociażby przez tow. Hemerlińskiego w cytowanym przez Kretyna52 wywiadzie).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka