pikrat
19.07.21, 09:38
"Elżbieta Witek, podobnie jak inni, najważniejsi politycy Prawa i Sprawiedliwości, promuje Polski Ład w mniejszych miejscowościach. Jej weekendowe przemówienie w Otyniu wywołało falę komentarzy. Ekspertka mowy ciała uważa, że zachowanie marszałkini Sejmu zdradzało, iż nie poradziła sobie w sytuacji, kiedy to nie ona udziela komuś prawa głosu. - Mogliśmy zaobserwować jej totalne zagubienie - mówiła w rozmowie z WP.pl."
======================
Oglądałem to żenujące widowisko i śmiem twierdzić, że "mowa ciała" marszałkini, pełna prostackich, teatralnych gestów to było nic w porównaniu do tego co powiedziała a powiedziała, że:
"- Jestem ciekawa, czy któryś z nich nie korzysta z emerytury w wieku 60 lub 65 lat, a może ktoś nie bierze 500 plus, albo może zrezygnował z 300 plus, albo z darmowych leków dla seniorów. No nie, proszę państwa, biorą, bo jak mówią, że jak dają, to się bierze (...). A ja myślę, że warto by się było unieść honorem i od "wrednego" rządu PiS tego nie brać. A bierzecie, bierzecie. Bez żadnych skrupułów bierzecie i narzekacie. To jest mało honorowe, bo jakbym się nie zgadzała z decyzjami rządu, to nigdy od takiego rządu nic bym nie wzięła"
Wygląda na to, że rząd daje motłochowi jakieś swoje pieniądze a nie te, które wcześniej mu zrabował i w imieniu motłochu zaciągnął długi, które tenże motłoch będzie przez kilka pokoleń spłacał.
Pominę milczeniem fakt, że Druga Osoba w Państwie nie wie, ze Polska jest w Unii Europejskiej.
"Tu proszę pani jest Polska, a nie Unia." - Powiedziała. Przypomina mi to inną "genialną" wypowiedź tej pani o tym, że o Katyniu czytała w przedwojennych wydawnictwach.
Tak to jest kiedy gorliwe parafianki obdarza się rolą, do której zupełnie się nie nadają.