Dodaj do ulubionych

"A może zasługujemy na wyrzucenie z Unii?" :O)

21.07.21, 18:31
Eliza Michalik
20 lipca 2021 | 06:00

"Financial Times" przytomnie zauważył, że jeśli polskiemu rządowi nie podoba się UE, powinien przygotować się do jej opuszczenia. W Polsce nie wiedzieć czemu te słowa wywołały poruszenie. Ujawniły bardzo polską wadę: myślenie rozłączne. Na czym polega? Ano na kompletnym braku podstawowej umiejętności łączenia skutków z przyczynami.

Przy urnach wybieramy populistów i faszyzujących fanatyków religijnych. A potem nie rozumiemy, dlaczego rząd ogranicza prawa obywatelskie, policja bije demonstrantów i kobiety, legitymuje i zatrzymuje niewinnych przechodniów, z TVP leje się odrażająca propaganda, biskupi stają się coraz bardziej bezczelni, a politycy, pewni swojej bezkarności – chamscy i prymitywni, jak Witek wrzeszcząca, że tu nie jest Unia, tu jest Polska.

Popieramy prorosyjski, prokremlowski PiS, a później dziwimy się, że wyprowadza nas z Unii, bo przecież mówił, że tego nie zrobi.

Nie bronimy za bardzo sędziów, bo przecież ich niedola nas nie dotyczy. A później dziwimy się, że po sędziach przychodzi kolej na kobiety, obcokrajowców, LGBT, a na końcu na każdego, kto nie dość głośno klaszcze Kaczyńskiemu.

Mówmy o dziwnej konsekwentnej zbieżności poczynań PiS ze strategią Kremla – chodzi o grę na osłabienie i rozbicie Unii Europejskiej. A także osłabienie potencjału militarnego i dyplomatycznego Polski w stopniu, który uczyni ją bezbronną (to już się stało).

Nigdy nie było u nas otwartej dyskusji czy Antoni Macierewicz jest rosyjskim agentem. Albo o tym, jaki właściwie interes ma Jarosław Kaczyński we wpychaniu Polski w ramiona Putina? Wersje, że zdziwaczał albo mści śmierć brata, są oczywiście niezwykle wygodne, tyle że szalenie naiwne. I aż dziw, że w Polsce, kraju, w którym zostało jeszcze paru niezłych dziennikarzy śledczych, nikt nie pokusił się o głośne postawienie tych pytań i poszukanie odpowiedzi. Owszem, część komentatorów i polityków mówi otwarcie, że PiS realizuje prorosyjską politykę. Ale nikt nie mówi otwarcie, że to zdrada stanu i że ci, którzy wyprowadzają nas z Unii i zniszczyli polski system prawny, są zdrajcami... I nikt nie pyta – kto i jak konkretnie korzysta na tym, że Polska maszeruje na Wschód. To dziwne, bo nie ma w tej chwili w Polsce ważniejszych pytań i ważniejszych tematów.

Przeciwnie, są tacy, którzy – jak wczoraj słusznie zauważył na Twitterze Przemysław Szubartowicz – nawet w obliczu jawnej zdrady stanu (dokonujący się już na naszych oczach polexit), będą wciąż mówić, że to tylko „taka gra" PiS. Niektórzy nazywają ich symetrystami, ja wolę widzieć i rozumieć, że po prostu nie widzą pewnych zjawisk, bo być może nie są za mądrzy. A innych straszna prawda po prostu przerasta i nie będąc w stanie się z nią zmierzyć, wolą zamieść pod dywan. Jeszcze inni – jak mówił Kisiel – wolą "urządzić się w dupie", bo im się to opłaca.

Co nie zmienia faktu, że "Financial Times" ma oczywiście rację. W jakiejś perspektywie, jeśli nie zmieni się postępowanie polskiego rządu, powinni zabrać nam kasę i wyrzucić z Unii. I jeśli tolerujemy zdrajców w szeregach polityków rządzących Polską i nie kontrujemy ich nawet porządną debatą publiczną i nazywaniem spraw jasno, to na to zasługujemy.

wyborcza.pl/7,75968,27345138,a-moze-zaslugujemy-na-wyrzucenie-z-unii.html#S.main_topic-K.P-B.3-L.2.glowka
Rowno 20 la temu, pierwszy raz. oswiadczylem na tym forum, ze Polska bedzie pierwszym krajem ktory wyleci z Unii. Nie bylo to tzw. "zle przeczucie" gdyz opinie swoja oparlem na swiadmosci polskich sklonnosci do warcholstwa, antyunijnosci i antydemokratycznosci srodowisk narodowo-katolickich, oraz antydemokratycznej i antyunijnej tradycji i postawie polskiego kleru katolickiego. Postawie tradycyjnie i od zawsze wrogiej w stosunku do demokracji, a ostatnio i do Unii.
Woczas zastanawialem sie czy to troche nie na wyrost, ale przeslanki mowily mi co innego. Przez kolejnych 20 lat obserwowalem krecia robote tego zlodziejskiego kosciolka oraz bardziej jawne antyunijne i antydemokratyczne zachowania srodowisk konfesyjnych. Jedne i drugie nasilaly sie z uplywem czasu, by doprowadzic do sytuacji w jakiej Polska znalazla sie dzis, czyli do granicy mozliwosci antyunijnych i antydemokratycznych dzialan pisiorow i reszty antyunijnej i antydemokratycznej opozycji. Na wiecej Unia nie pozwoli. Czyli, ze Michalik znow zgadza sie ze mna.

Byc moze Kaczynski ubzdural sobie, ze ugra cos przeciwko Unii (ktorej jestescie czescia) - na przyklad taka zmiane unijnych zasad, ktora pozwoli Polsce na ignorowanie unijnych zasad i przepisow wowczas gdy akurat tak jest wygodniej. Oczywiscie bez ponoszenia zadnych konsekwencji.
A poczyna sobie PiS na jak najbardziej koscielna modle (ciekawe kto go uczyl?) polegajaca na zajmowaniu skrajnego stanowiska i skrajnej nieustepliwosci, az do momentu gdy dalszy upor przyniesc musi bardzo bolesne konsekwencje. Szkoda, ze nikt nie powiedzial Kaczynskiemu, ze ta metoda stosowana jest od zawsze przez kk ale w obronie starego porzadku. W zwiazku z trwaniem kk na jego strazy. W negocjacjach z organizacja ktorej jest sie zaledwie jedna z wielu czesci tego typu postawa odbierana byc musi jako postawa z gruntu wroga wobec tej organizacji. Na co wlasnie, dzieki Kaczynskiemu oraz kk, Polska sobie zapracowala: na opinie wroga Unii Europejskiej.
Obserwuj wątek
    • xiazeluka Re: "A może zasługujemy na wyrzucenie z Unii?" :O 21.07.21, 18:47
      Idiotka i kretyn w roli analityków politycznych.

      To jest niezłe:

      " Albo o tym, jaki właściwie interes ma Jarosław Kaczyński we wpychaniu Polski w ramiona Putina? Wersje, że zdziwaczał albo mści śmierć brata, są oczywiście niezwykle wygodne, tyle że szalenie naiwne."

      Tak, JK w zemście za zabicie przez Putina jego brata wpycha Polskę w tegoż Putina ramiona. Idiotka co prawda zaznacza, że to rozumowanie "naiwne", niemniej nie wiedzieć czemu dalej pisze "Polska maszeruje na Wschód". Czyli jednak krwawy kurdupel biegnie na Kreml, by wpaść w niedźwiedzi uścisk Putina, a te wszystkie bajki o zamachu, miesięcznice i wygrażanie szablą to była tylko taka zmyłka. Kaczyński nie tylko wielbi osobę, którą uważa za mordercę swojego brata, lecz chce mu jeszcze dać w prezencie stosy najnowszego hamerykańskiego sprzętu - bo pewnie po to kupuje F-35, Ambramsy, javeliny i pociski średniego zasięgu. A to cwana swołocz.
    • benek231 "Wstrzymać pieniądze", "Wzmocnić demokratyczną :O) 22.07.21, 07:02
      opozycje".

      Niemiecka prasa o konfrontacji Polski z UE: "Wstrzymać pieniądze", "Wzmocnić demokratyczną opozycję"

      Katarzyna Domagała-Pereira/Deutsche Welle
      21.07.2021 09:51


      "Wdając się w spór ze Wspólnotą i jej członkami, kiedy martwiono się w Brukseli w przypadku Węgier głównie o korupcję i pluralizm mediów, a w przypadku Polski głównie o sądownictwo, Węgry i Polska bez skrupułów demontowały demokrację, co jest ewenementem w UE po 1945 roku" - pisze dziennik "Sueddeutsche Zeitung".

      "Teraz nie tylko muszą być wstrzymane pieniądze, gdzie tylko to możliwe. Przede wszystkim należy wzmocnić demokratyczne, opozycyjne siły w kraju" - czytamy. Autor uważa za "mit" to, że byłoby to postrzegane jako ingerencja w sprawy wewnętrzne państwa i tylko pomogłoby krajowemu rządowi. Przypomina też, że na wiosnę odbędą się na Węgrzech wybory. "To może być ostatnia szansa dla Węgier na długi czas".

      "FAZ" o "ustanowieniu autorytarnych rządów"
      "Frankfurter Rundschau" stwierdza, że teraz Węgry i Polska nie mogłyby przystąpić do UE, ponieważ nie spełniają kryterium "demokracji i praworządności". - Ale oba kraje są już jej członkami. I co robi UE? – pyta dziennik. "Pisze raporty bez następstw. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała, że jesienią zastosuje mechanizm praworządności. Może to oznaczać mniej pieniędzy dla tych, którzy na Wschodzie gardzą demokracją" – stwierdza dziennik. Jego zdaniem tylko raz KE zadziałała z całą mocą w tej "żałosnej grze", grożąc zaledwie dwa miesiące po objęciu władzy przez rząd PiS procedurą z art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej, która może prowadzić do opuszczenia UE.

      Zdaniem "Frankfurter Allgemeine Zeitung" ("FAZ") sytuacja, w której polski Trybunał Konstytucyjny otwarcie kwestionuje kompetencje Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) jest "podważaniem podstawy UE".
      "Jaką wartość miałby jeszcze Traktat UE i wynikające z niego prawodawstwo, gdyby każdy kraj miał przestrzegać tylko tych orzeczeń TSUE, które byłyby po myśli danego rządu?" – pyta dziennik. I pisze dalej, że Polska przystąpiła do UE dobrowolnie i tym samym zobowiązała się do przestrzegania unijnego prawa. "Czerpie ewidentne korzyści gospodarcze i polityczne ze swojego członkostwa. Mówienie o suwerenności i samostanowieniu ma na celu ukrycie dążenia do czegoś, co jest w zasadzie niemożliwe: ustanowienia autorytarnych rządów w ramach wspólnoty demokracji" – komentuje "FAZ".

      (...)

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,127561,27348895,niemiecka-prasa-o-konfrontacji-polski-z-ue-wstrzymac-pieniadze.html#do_w=46&do_v=142&do_st=RS&do_sid=288&do_a=288&s=BoxNewsImg4

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka