polski_francuz
26.07.21, 09:05
"Polityka" zoliborskiego wodza zaczyna powodowac bol glowy naszych zachodnich sasiadow. Dlaczego? Ano, globalnie to Niemcy dostali jakis czas temu poteznego kopa od Anglosasow i zrezygnowali z silowego, rasistowskiego i pruskiego podporzadkowania sobie Europy. Zamiasto silowego jest podejscie handlowo- ekonomiczne rodem z polnocnych Niemiec i probuja Europe zjednoczyc tak, aby Amerykancom przeszla ochota ja najezdzac.
Lokalnie, to trzebaby popatrzec na granice Imperium Europejskiego. Potomkowie Arystotelesa i Mussoliniego maja jakos odgrodzic imperium od szarzenia populacji poprzez doplyw imigrantow z Afryki. A potomkowie Mieszka i Boleslawow, maja odgrodzic imperium od zlowrogich wplywow lysawego blondyna.
Tyle, ze na Zoliborzu nie czyta sie po niemiecku (übrigens, das ist schwierige Sprache) i sie tworzy zapomniane od kilku wiekow imperium miedzymorskie. Ktore poki co ma tylko partnera w Budapeszcie. I to jeszcze niezbyt pewne czy ten partner nie chce swego wlasnego wegiersko-austriackiego imperium tworzyc.
Ale wrocmy do placzu naszych zachodnich sasiadow.
Polska nie może pozostać w UE, jeżeli pozostanie na obecnym kursie. To jedno. A drugie: wystąpienie (z UE) byłoby nieszczęściem. Jeszcze jest szansa, że zwycięży rozsądek. Czasu jest jednak coraz mniej – konkluduje Konrad Schuller na łamach FAS – niedzielnego wydania Frankfurter Allgemeine Zeitung.
Czy nie mozna (jak?) zmienic troche nastawienia zoliborskiego manipulatorka?
PF