Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół

06.08.21, 14:49
Bardzo chciałbym, żeby tym miejscem, w którym ci, którzy wierzą, mogli się spotkać w pokoju i wzajemnym zaufaniu, pomodlić się, żeby to były kościoły, a nie urzędy publiczne czy szkoły. Szkoła powinna uczyć nas wzajemnego respektu i szacunku, niezależnie od tego, czy ktoś jest wierzący, czy nie

www.edziecko.pl/starsze_dziecko/7,79351,27420748,przemyslaw-czarnek-o-slowach-tuska-chodzi-o-krzyz-szkole-dyktatura.html#s=BoxOpImg8
    • benek231 Tez uwazam, ze nalezy zdjac to gowno ze sciany :O) 06.08.21, 15:32
      Mozna powiedziec, ze od zawsze tak uwazam. I teraz najlepiej widac jak ten symbol nienawisci podzielil Polakow i poobracal ich przeciwko sobie. Pod przewoztwem kleru, oczywiscie, ale na tym wlasnie polega podbijanie narodow.



      wikul napisał:

      > Bardzo chciałbym, żeby tym miejscem, w którym ci, którzy wierzą, mogli się s
      > potkać w pokoju i wzajemnym zaufaniu, pomodlić się, żeby to były kościoły, a ni
      > e urzędy publiczne czy szkoły. Szkoła powinna uczyć nas wzajemnego respektu i s
      > zacunku, niezależnie od tego, czy ktoś jest wierzący, czy nie
    • perla_roztocza Re: Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 06.08.21, 15:40
      jestem za pod warunkiem, że polnischer Oppositionsführer won der Tusk und für Deutschland osobiście będzie zdejmował a TVN24 przeprowadzi transmisję na żywo właśnie.
      • wikul Re: Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 07.08.21, 21:03
        perla_roztocza napisał:

        > jestem za pod warunkiem, że polnischer Oppositionsführer won der Tusk und für D
        > eutschland osobiście będzie zdejmował a TVN24 przeprowadzi transmisję na żywo w
        > łaśnie.


        • perla_roztocza Re: Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 08.08.21, 15:01
          wiedziałem Wikul, żeś matoł memowy, ale nie wiedziałem, że jesteś prostakiem właśnie.
    • xiazeluka Re: Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 06.08.21, 15:41
      " Szkoła powinna uczyć nas wzajemnego respektu i szacunku, niezależnie od tego, czy ktoś jest wierzący, czy nie"

      No to krzyż w szkole doskonale uczy wzajemnego respektu i szacunku, Herr Tusk.
      • ur-nammu Re: Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 07.08.21, 15:15
        xiazeluka: No to krzyż w szkole doskonale uczy wzajemnego respektu i szacunku

        Hm, tak samo wzajemnego „szacunku” uczy w szkole półksiężyc, swastyka, koło Dharmy, gwiazda Dawida, a także sierp i młot. A może by je tak wieszać wszystkie razem, co by się szkolna dziatwa szybciej tego „szacunku” uczyła?
        • xiazeluka Re: Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 07.08.21, 19:09
          Sierp z młotem oraz połamany krzyż to symbole polityczne, więc analogia jest błędna.

          Zaś sama uwaga dotyczyła słów Tuska, który stwierdził, że symbol katolicyzmu nie uczy wzajemnego respektu i szacunku.
          • ur-nammu Re: Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 07.08.21, 21:39
            xiazeluka: Sierp z młotem oraz połamany krzyż to symbole polityczne, więc analogia jest błędna.

            Czyżby?
            Sierp i młot symbolizują komunizm, a więc ideologię quasi-religijną, swastyka jest zarówno symbolem ideologii quasi-religijnej (nazizm), jak i religijnej (buddyzm, hinduizm, dźinizm). Analogia jest zatem poprawna, choć jej zrozumienie wymaga – jak widać – pewnego obycia z zagadnieniem.


            xiazeluka: Zaś sama uwaga dotyczyła słów Tuska, który stwierdził, że symbol katolicyzmu nie uczy wzajemnego respektu i szacunku.

            Wiem, czego dotyczyła uwaga, i w pełni się zgadzam z poglądem, że symbol katolicyzmu nie uczy wzajemnego szacunku.
            • xiazeluka Re: Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 07.08.21, 22:18
              Analogia jest niepoprawna, ponieważ kwazireligijność nie jest religijnością jako taką, czyli odnoszącą się do wiary w Boga. Ideologia to poglądy i postulaty polityczne, ekonomiczne, artystyczne czy obecnie nawet seksualne. Ideologia definiuje i postuluje sposoby działania w społeczeństwie, jest zmienna, nie proponuje uniwersalnego systemu zasad moralnych. Istotą religii jest zaś wiara w wymiarze osobistym, intymną relacją z Manitu. Czyli ideologia to działanie na zewnątrz, a religia wewnątrz.

              Pozorny związek czy pozorne podobieństwo nie uprawnia do rozciągania określenia X na zbiór Y. Z faktu, iż kot i okapi mają po cztery nogi nie wynika, że to te same zwierzęta i że wyglądają/żerują/żyją w tych samych miejscach i w ten sam sposób.

              Symbol katolicyzmu nie uczy wzajemnego szacunku, ponieważ ateiści gardzą religiantami - w tym rozumieniu Herr Tusk ma rację.
              • ur-nammu Re: Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 08.08.21, 12:33
                xiazeluka: Analogia jest niepoprawna, ponieważ kwazireligijność nie jest religijnością jako taką, czyli odnoszącą się do wiary w Boga.

                Wyszliśmy od funkcji, jaką spełnia w szkole symbol, zwykle zawieszony na ścianie. Czy będzie to krzyż, czy sierp i młot – oba pełnią funkcję substytucji.

                Jeśli chodzi o religijność, to nie musi się ona odnosić do wiary w istoty nadprzyrodzone. Klasycznym przykładem jest w tym względzie buddyzm.

                A co do zestawienia ideologii, które można postrzegać jako religijne i quasi-religijne, polecam następujący tekst:

                [...] ruchy ideologiczne wywierać mogą wpływ „religijny”, gdy świadomie mistyfikują genezę swych idei, wiążąc je emocjonalnie z takimi tematami, jak krew i ziemia, lud i kraj, proletariat, naród i rasa, których się nie wyjaśnia, lecz które funkcjonują właśnie jako „metarzeczywistość”.

                Jacques Waardenburg, Religia i religie, tłum. Andrzej Bronk, Warszawa 1991, s. 186.

                Faszyzm, nazizm, komunizm, nacjonalizm i tym podobne można postrzegać jako quasi-religie (absolutyzacja ideologii, dogmatyka, niekiedy także kult jednostki); różnica między religią a quasi-religią sprowadza się między innymi do tego, że w tej drugiej sacrum nie jest zlokalizowane w zaświatach, lecz tu, na Ziemi.


                xiazeluka: Czyli ideologia to działanie na zewnątrz, a religia wewnątrz.

                Doskonałym potwierdzeniem działania religii do wewnątrz są na przykład wyprawy krzyżowe czy stosy.

                xiazeluka: Pozorny związek czy pozorne podobieństwo nie uprawnia do rozciągania określenia X na zbiór Y. Z faktu, iż kot i okapi mają po cztery nogi nie wynika, że to te same zwierzęta i że wyglądają/żerują/żyją w tych samych miejscach i w ten sam sposób.

                Rozumienie słowa pisanego i logika nie są twoją mocną stroną!

                Nie napisałem, że na przykład komunizm i katolicyzm są tym samym, lecz że przynależą do sfery ideologii (czyli wszelkich idei poza teoriami ściśle naukowymi), z tym że komunizm jest ideologią quasi-religijną (bo nie zawiera odwołań do nadprzyrodzonego sacrum), a katolicyzm jest ideologią religijną (bo takie odwołanie zawiera).
                A co do twojego chybionego przykładu z okapi i kotem podpowiadam ci wspólną kategorię nadrzędną dla tych dwóch zwierząt: czworonogi, czyli Tetrapoda.


                xiazeluka: Symbol katolicyzmu nie uczy wzajemnego szacunku, ponieważ ateiści gardzą religiantami

                Słaby jesteś z logiki. Oto twoje zdanie po transformacji:

                Obrazek przedstawiający brodę nie uczy pielęgnacji zarostu, ponieważ ogoleni gardzą zarośniętymi.
                • xiazeluka Re: Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 08.08.21, 14:26
                  Każdy symbol spełnia jakąś funkcję, co jest stwierdzeniem banalnym. Dlatego nie ma sensu stwierdzenia takiego omawiać. Mowa była o różnicach między symbolami, a tutaj różnice między emblematami religijnymi a politycznymi są szersze. Przede wszystkim chodzi o oddziaływanie ofensywne: krzyż takowego nie ma (to znaczy buddysta lub ateista na jego widok co najwyżej wzruszy ramionami), sierp i młot oddziałowuje potężnie - jako zagrożenie lub chęć mordu. Serio twierdzisz, kolego, że gdybyś wywiesił na ścianie publicznego gmachu swastykę to wywołałaby takie same emocje jak krzyż?

                  Z zaprezentowanego cytatu co ma właściwie wynikać dla tematu? Nazizm jest neopogański, odwołujący się to mitologii, wywierał wręcz magiczny wpływ na wyznawców, emocjonalnie wiążąc go z sympatykami, lecz cóż z tego? Od tego religią się nie stał, tak samo jak ultrasów klubu piłkarskiego nie nazywamy jednak religiantami, chociaż zachowują się jak opętani kwazireligijną ideologią młodzi komuniści. Religia to sztuka pokory (której wielu nominalnych wyznawców nie opanowało w dostateczny sposób), przyjmowania losu z dobrodziejstwem inwentarza (Bóg tak chciał), ideologia to wezwanie do walki o zmianę świata, tu i teraz, bez oczekiwania nagrody w niebie, krainie wiecznych łowów czy seraju. Czym zdaje się Kolega ostatecznie swojej wywody zakończył.

                  Co do krucjat i stosów: myli Kolega religię (osobistą relację z Bogiem) z działaniami polityczno-ekonomicznymi podejmowanymi pod pretekstem religii, w dodatku pomijając kontekst historyczny, a w szczególności mentalność ludzi średniowiecza. Na przykład stosowanie wówczas tortur podczas śledztw nie wynikało z bestialstwa, lecz dobrotliwego oczekiwania, iż poddana próbie prawda ją wytrzyma, ponieważ Bóg nie dopuści do skazania niewinnego. Tak samo uczestnictwo w krucjatach nie było kierowane - jak to się współcześnie bredzi - nienawiścią rasową białych suprematystów, lecz przekonaniem, iż w ten sposób dowodzi się przywiązania do wiary poprzez jej aktywną obronę.
                  Stosy to w ogóle nietrafiony argument. Jest to rodzaj kary śmierci stosowany od starożytności aż po dzisiejsze czasy i tyle. Co ma wspólnego skazanie na śmierć pospolitego bandziora z agresywnością religii katolickiej - bo to przecież Kolega sugerował?

                  Przykład Mła z okapi i kotem jest prawidłowy, a Koledze wyraźnie puszczają nerwy, o czym świadczą niesprowokowane wyzwiska. Kolega upiera się, że pozorne podobieństwo pozwala uznać okapi i kota za takie same zwierzęta z powodu identycznej ilości nóg, chociaż nie zauważa, że kot poluje i zabija, a okapi spokojnie żre trawę, a więc nie sposób uznać tę pół zebrę za drapieżnika. Brak sacrum uniemożliwia nazwanie ideologii religią, jako że brakuje ideologii odwołania do czynnika poza fizycznego, wykraczającego poza tu i teraz (dlatego ideologom zawsze się spieszy i mordują miliony, aby przyspieszyć realizację swoich projektów). Ideologia zresztą swoją doczesność wykorzystuje jako argument: patrzcie, księża opowiadają bajki, że nagrodę dostaniecie dopiero po śmierci, a my proponujemy wam wyzwolenie już za waszego życia! Tak więc ideologia, choć chętnie wiąże swoich wyznawców para religijną wspólnotą, stoi w oczywistej, wyraźnej i konfrontacyjnej opozycji wobec każdej religii.

                  Z logiką Kolega jest chyba w złych stosunkach - faktem jest, że ateiści gardzą religiantami, natomiast kompletną bzdurą jest Kolegi "zdanie po transformacji". To skutek zbyt powierzchownego interpretowania skomplikowanych zjawisk.
                  • ur-nammu Re: Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 08.08.21, 15:42
                    xiazeluka: Każdy symbol spełnia [...] interpretowania skomplikowanych zjawisk.

                    To, co zamieściłeś w swoim wpisie, to jakieś pomieszanie z poplątaniem.
                    Co w tej kwestii chciałem napisać, napisałem już wcześniej, więc nie będę się powtarzał.

                    Adieu.
                    • xiazeluka Re: Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 08.08.21, 18:31
                      Kolega, jak Mła widzi, także jest powierzchowny.
      • pikrat Re: Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 08.08.21, 22:01
        xiazeluka napisała:

        > " Szkoła powinna uczyć nas wzajemnego respektu i szacunku, niezależnie od tego,
        > czy ktoś jest wierzący, czy nie"
        >
        > No to krzyż w szkole doskonale uczy wzajemnego respektu i szacunku, Herr Tusk.
        >
        ========================
        No to pierdyknij dla równowagi gwiazdę Dawida i islamski pólsiężyc właśnie. Oczywiście obok portretu UMIŁOWANEGO PRZYWÓDCY. Aleś zszedł na psy, wolnościowcu smile smile smile
    • benek231 Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 06.08.21, 15:59
      wikul napisał:

      Szkoła powinna uczyć nas wzajemnego respektu i szacunku, niezależnie od tego, czy ktoś jest wierzący, czy nie[/i]
      **
      Szkola z krzyzem nie uczy wzajemnego respektu i szacunku. Taka szkola dzieli ludzi na swoich i obcych. Konsekwencje zawieszenia tego ideologicznego gowna na scianie nakreslilem na tym forum dawno temu. Na koncu byla wojna domowa i widzi mi sie, ze to juz niedaleko.
      • pikrat Re: Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 08.08.21, 22:02
        benek231 napisał:

        > wikul napisał:
        >
        > Szkoła powinna uczyć nas wzajemnego respektu i szacunku, niezależnie od tego,
        > czy ktoś jest wierzący, czy nie[/i]
        > **
        > Szkola z krzyzem nie uczy wzajemnego respektu i szacunku. Taka szkola dzieli lu
        > dzi na swoich i obcych. Konsekwencje zawieszenia tego ideologicznego gowna na s
        > cianie nakreslilem na tym forum dawno temu. Na koncu byla wojna domowa i widzi
        > mi sie, ze to juz niedaleko.
        >
        >
        >
        >

        ======================
        Szacun, Benku. W sedno!
    • t_ete Re: Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 06.08.21, 23:29
      wikul napisał:

      > Bardzo chciałbym, żeby tym miejscem, w którym ci, którzy wierzą, mogli się s
      > potkać w pokoju i wzajemnym zaufaniu, pomodlić się, żeby to były kościoły, a ni
      > e urzędy publiczne czy szkoły. Szkoła powinna uczyć nas wzajemnego respektu i s
      > zacunku, niezależnie od tego, czy ktoś jest wierzący, czy nie


      Jest ciag dalszy, rownie ciekawy :

      "szkoła powinna uczyć nas wzajemnego respektu i szacunku, niezależnie od tego, czy ktoś jest wierzący, czy nie". - Dlatego generalnie miejsca publiczne, czy to Sejm, czy szkoła, powinny być wolne od symboliki religijnej. Nie dlatego, że mam skłonność do demonstrowania antyklerykalizmu, to ostatnia rzecz, jaka by mi do głowa przyszła, ale dlatego, że szansą dla polskiego Kościoła - i tego pragną ludzie wierzący - jest autentyzm, wierność przykazaniom, moralność - mówił."

      I o relacjach : panstwo - kosciol :

      "PiS i część hierarchów spowodowali, że wielu katolików czuje się w Polsce źle. Rolą Kościoła jest stać po stronie prześladowanych, słabszych, raczej z obywatelami, a nie z władzą.Czas skończyć z finansowaniem Kościoła przez państwo, najwyższa pora, by wierni wzięli za niego odpowiedzialność. Im mniej państwowych pieniędzy, tym lepiej dla prawdziwego Kościoła. Z całych sił będę pracował nad rozdziałem państwa i Kościoła. W szkołach, urzędach publicznych czy parlamencie na ścianach nie powinny wisieć krzyże."

      A co do Czarnka ... trzeba chyba dziekowac losowi za tak wdzieczne oblicze
      napedzajace tempo sekularyzacji.

      ............ Tak, zgadzam sie z Tuskiem.

      Wkleje fragment tekstu Tomasza Terlikowskiego, ktory odniosl sie do wypowiedzi Tuska :
      Calosc, ktora zreszta jest ciekawa analiza - jest tu :

      pl-pl.facebook.com/permalink.php?story_fbid=4856765041022443&id=227951087237218&__tn__=K-R


      1. Rządy prawicy i jej coraz większe zaangażowanie w spory światopoglądowe czy wspieranie Kościoła (politycznie i partyjnie motywowane, i z tej perspektywy jakoś zrozumiałe) nie zatrzymuje procesów laicyzacyjnych, a prawdopodobnie nawet je przyspiesza.

      2. Model ewangelizacji czy walki o wartości, jaki jest proponowany zarówno przez pewną część Kościoła, jak i konserwatywnej prawicy jest nieskuteczny, a prawdopodobnie nawet przeciwskuteczny.

      3. Pogłębiająca się laicyzacja jest faktem, z którym liczyć powinna się zarówno konserwatywna prawica, szukająca także innych zakorzenień wartości czy Tradycji, niż religijna, jak i Kościół, który powinien zacząć szukać odmiennych metod dotarcia do głęboka zlaicyzowanej, często postchrześcijańskiej młodzieży. To wymaga rezygnacji z pewnych zastanych przyzwyczajeń, modeli duszpasterskich i głębokiego, nie życzeniowego rozeznania realnych pragnień, myślenia młodego pokolenia.

      4. Czas też skończyć z przekonaniem, że interesy rządzącej prawicy i Kościoła są zawsze tożsame. Jak pokazuje ostry konflikt medialny i kompetencyjny między Państwową Komisją ds. Pedofilii i Kościołem, gdy interesy są rozbieżne, gdy konieczne jest uwiarygodnienie polityczne, to pojawia się - niezależnie od spójności poglądów religijnych - konflikt. Jest fikcją przekonanie, że wierzący, albo deklarujący się jako wierzący politycy działają na rzecz Kościoła. Ich celem jest działanie na rzecz własnej partii i jej wygranej, a niekoniecznie na rzecz interesów Kościoła.

      5. Jako Kościół musimy mieć zaś świadomość, że opinia w kwestii obecności symboli religijnych w Kościele nie jest doktrynalną czy określającą nasze miejsce w Kościele. W tej sprawie - niezależnie od moich własnych poglądów - możliwy jest w pełni akceptowalny z religijnego punktu widzenia wielogłos.

      ..................................................................................................................................................................................

      Nie sadze by szanowne komentatorstwo konserwatywne czy prawicowe dostrzeglo madrosc tego tekstu.
      Mam wrazenie, ze w odroznieniu od Terlikowskiego (ktoremu bardzo dobrze zrobila praca w Komisji ds pedofilii) - kompletnie tego nie rozumieja.

      I moze to dobrze, ze tak jest.


      tete
      • institoris2 ten Terlikowski wydaje mi sie facetem 07.08.21, 00:23
        o nader ograniczonych mozliwosciach intelektualnych.
        Doswiadczenie historyczne uczy, ze wszelkie idee, ktore realizowala ludzkosc w danym momencie, maja swoja metafizyczna instancje, czyli taka, ktora jest poza bezposrednim wplywem poszczegolych, ziemskich, aktorow. To dopiero w oparciu o wolna od wszelkiej korupcji metafizyczna instancje, mozliwa byly realizacja danej idei.
        Jestesmy w stanie ocenic poszczegolne metafizyczne instancje, oceniajac modele spleczne powstale na ich bazie.
        Instancja chrzescjanstwa pozwolila na powstanie modelu "wolnosciowego", wiec jest rzecza oczywista, przynajmniej dla mnie, ze ten model sie sprawdzil, wiec nalezy go bronic, wlacznie z obrona istnienia symboliki chrzescjanskiej w sferze publicznej.
        Tusk nie na darmo odbyl lekcje europejskiego lewactwa w Brukseli i prezentuje nam tutaj aktualne stanowisko lewactwa wobec chrzescjanstwa, co jest tylko czesciowym rozwiazaniem, bo trzeba miec tego swiadomosc, ze nie mamy tu do czynienia z propozycja sekularyzacji, a z propozycja zamiany metafizycznej instancji chrzescjanskiej na metafizyczna instancje gloszona chocby przez szwedzka Grecie.

        t_ete napisała:




        • benek231 Idz zmow paciorek, Institoris :O) 07.08.21, 08:49
          ty koscielna kurwo.
      • benek231 Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 07.08.21, 08:47
        t_ete napisała:
        >
        > ............ Tak, zgadzam sie z Tuskiem.
        **
        Gratuluje.
        Ale skoro zgadzasz sie z Tuskiem to znaczy, ze w koncu zgadzasz sie ze mna. Po wielu latach popierania tych co mnie zwalczali, z powodu tego wlasnie pogladu.
        • benek231 PS...Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 07.08.21, 09:03
          t_ete napisała:

          5. Jako Kościół musimy mieć zaś świadomość, że opinia w kwestii obecności symboli religijnych w Kościele nie jest doktrynalną czy określającą nasze miejsce w Kościele. W tej sprawie - niezależnie od moich własnych poglądów - możliwy jest w pełni akceptowalny z religijnego punktu widzenia wielogłos.
          **

          To bardzo ladnie, ze w koncu i Terlikowski zaczyna przegladac na oczy ale dobrze by bylo aby najpierw jako wierzacy zrobil sobie rachunek sumienia i przypomnial, ze przez wiele lat i on sam dzielnie prowadzil Polske na krawedz przepasci, nad ktora wlasnie sie znalezliscie. A w kwestii obecnosci symboli religijnych w prestrzeni publicznej byl on jednym z najbardziej rozwrzeszczanych wojownikow wprowdzajacych te symble gdzie tylko sie dalo.
          • t_ete Re: PS...Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szk 07.08.21, 12:23
            benek231 napisał:

            > To bardzo ladnie, ze w koncu i Terlikowski zaczyna przegladac na oczy ale dobrz
            > e by bylo aby najpierw jako wierzacy zrobil sobie rachunek sumienia i przypomni
            > al, ze przez wiele lat i on sam dzielnie prowadzil Polske na krawedz przepasci,
            > nad ktora wlasnie sie znalezliscie. A w kwestii obecnosci symboli religijnych
            > w prestrzeni publicznej byl on jednym z najbardziej rozwrzeszczanych wojownikow
            > wprowdzajacych te symble gdzie tylko sie dalo.

            Terlikowski juz od dluzszego czasu pisze tak, ze przez wielu zwolennikow
            PiS - uwazany jest za 'zdrajce'.
            Coz za zbieg okolicznosci wink - wlasnie od tamtej chwili moge go czytac
            i zaskakujace : czesto (choc nie zawsze) sie z nim zgadzam. A czasem
            nie zgadzam sie wcale - ale chetnie podyskutowalabym ... a to juz wiele.

            Mam teorie, ze to nie Terlikowski tak bardzo sie zmienil (moze troszke)
            ale bardzo zmienil sie KK.


            tete
            • benek231 PS...Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szk 07.08.21, 17:39
              t_ete napisała:

              Mam teorie, ze to nie Terlikowski tak bardzo sie zmienil (moze troszke)ale bardzo zmienil sie KK.
              **
              Czy masz na mysli zmiane na lepsze? Jesli tak to zmienil sie jedynie Terlikowski. Wprawdzie nadal nie trawie dziada ale przynajmniej moge przelknac. Dziesiec lat temu byl dla mnie calkowicie nie do zaakceptowania.
              Teraz jednakze ja pamietam o dorobku Terlikowskiego, a jest nim to wlasnie niemal wyznaniowe panstwo, wiec nie wiem czego on musialby dokonac by tamto wymazac. Nie jestem politykiem i wielu rzeczy nie musze. W tym sprobowania przyjazniejszego spojrzenia na Terlikowskiego. Mam ten komfort i satysfakcje.
              • t_ete Re: PS...Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szk 08.08.21, 00:56
                benek231 napisał:

                > Czy masz na mysli zmiane na lepsze? Jesli tak to zmienil sie jedynie Terlikowsk
                > i. Wprawdzie nadal nie trawie dziada ale przynajmniej moge przelknac. Dziesiec
                > lat temu byl dla mnie calkowicie nie do zaakceptowania.

                Tak, zmienil sie w mojej opinii na lepsze. Jest bardziej jak Franciszek (papiez)
                a nie jak Jedraszewski. A to juz wiele smile

                > Teraz jednakze ja pamietam o dorobku Terlikowskiego, a jest nim to wlasnie niem
                > al wyznaniowe panstwo, wiec nie wiem czego on musialby dokonac by tamto wymazac
                > . Nie jestem politykiem i wielu rzeczy nie musze. W tym sprobowania przyjazniej
                > szego spojrzenia na Terlikowskiego. Mam ten komfort i satysfakcje.

                Ja zagladam do jego tekstow na twitterze.


                tete
                • benek231 PS...Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szk 08.08.21, 07:20
                  t_ete napisała:

                  > Tak, zmienil sie w mojej opinii na lepsze. Jest bardziej jak Franciszek (papiez)
                  > a nie jak Jedraszewski. A to juz wiele smile
                  **
                  Totez mowilem wczesniej, ze teraz moge go przelknac, czyli jak na garbatego to nawet prosty on jest. Zatem raczej nie bede otwieral ramion na Terlikowskiego. Nie tylko z powodu zaszlosci.
        • t_ete Re: Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 07.08.21, 09:13
          benek231 napisał:

          > Gratuluje.
          > Ale skoro zgadzasz sie z Tuskiem to znaczy, ze w koncu zgadzasz sie ze mna. Po
          > wielu latach popierania tych co mnie zwalczali, z powodu tego wlasnie pogladu.

          Musielibysmy uzgodnic w czym sie zgadzamy smile

          1.Od lat jestem zdania, ze finansowanie kosciola powinni wziac na siebie wierni
          - podobnie jak w Niemczech (wiem, ze Panstwo dotuje tam kosciol - ale sa to
          okreslone zasady ... pisal o tym jeszcze Borsuk)

          2. Do religii w szkole mialam kiedys stosunek dosc neutralny - ale zmienilo sie to
          gdy z biegiem czasu okazywalo sie, ze :
          - mimo teoretycznego wyboru 'religia lub etyka' - panstwo nie potrafi w praktyce
          tego wyboru zapewnic
          - lekcje religii - wbrew logice - nie sa ani pierwszymi ani ostatnimi w planie dziennym
          w zwiazku z tym uczniowie, ktorzy na religie nie uczeszczaja - musza je przeczekac
          - poziom tych lekcji bywa tragicznie niski i dyrekcja szkoly niewiele moze z tym zrobic
          - uroczystosci szkolne nabraly charakteru uroczystosci religijnych
          - plany lekcji dostosowywane sa do praktyk religijnych (np. rekolekcje)

          Podsumowujac : uwazam, ze szkola publiczna powinna byc szkola swiecka.
          Lekcje religii moga odbywac sie w szkole - jesli kosciol nie dysponuje
          odpowiednimi pomieszczeniami - ale tylko na zasadzie uzyczenia
          pomieszczen - i oczywiscie POZA planem lekcji ...

          3. Krzyze w budynkach uzytecznosci publicznej ....

          Nie.


          tete

          • xiazeluka Re: Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 07.08.21, 10:46
            Mła może przypomni swój stary tekst a propos:

            Dlaczego ateuszy nie obrażają wróżki?
            xiazeluka - 19 Listopada, 2009 - 08:18

            Albo może inaczej: dlaczego ateuszy obraża cokolwiek nieracjonalnego?

            Dla osób nie uległych łasce wiary krzyż tudzież inne instrumentarium religiantów jest – a raczej powinno być – całkowicie transparentne. Krzyż na ścianie urzędu czy szkoły to przecież dla nich dwa kawałki przesuszonego drewna z pokemonem pośrodku, a zatem artefakt całkowicie obojętny emocjonalnie. No, może nie do końca obojętny, jako że jest to potencjalna okazja do okazania swej dumnej racjonalności umysłowej połączonej z poczuciem bezgranicznej wyższości nad ciemniakami, którzy wierzą w duchy. Niemniej – emblemat katoli nie jest powodem do bólu wątroby, przecież zdaniem ateistów krzyż to symbol pusty i pozbawiony prawdziwej treści: Boga nie ma.

            Oczywiście zachodzi tu jeszcze jeden, całkiem wymierny problem – trudno ateuszom rywalizować z krzyżem z powodu braku własnego symbolu niewiary. Pusta ściana to identyfikacja raczej mało wymowna, szczególnie w porównaniu z wyzywającą prostotą skrzyżowanych patyków. Łącząc się w bólu z ateistami niemniej można zauważyć, iż jeśli konkurencyjny symbol uwiera, to należy wymyślić własny, a nie po bolszewicku zakazywać rywalom używania własnego.

            Nie w tym jednak rzecz.

            Dlaczego niewierzących w ogóle krzyż denerwuje? Skoro według nich Bóg nie istnieje, to i jego skrzyżowany odsyłacz także nie niesie żadnej rzeczywistej wartości. Jeśli ktoś nie interesuje się piłką nożną, to biała litera L na czarnej tarczy nie wywołuje w nim żadnej emocji. Nie chodzi także o spór racjonalności z wiarą, jako że nigdy nie słyszano, aby wojujący ateiści obruszali się na istniejące w przestrzeni publicznej inne przykłady uwstecznienia na rozumowy ogląd świata w postaci wszechobecnych w kolorowych pisemkach horoskopów, reklam wróżek i jasnowidzów, płatnych linii telefonicznych oferujących podgląd przyszłości czy po prostu polityków obiecujących gruszki na wierzbie. Gdyby ktoś powiesił w szkole podstawowej nr 345 reklamę wróżki Jasnowidki albo aktualizowany co tydzień horoskop w Urzędzie Gminnym – to, można się założyć, żadnemu ateuszowi do głowy by nie przyszło protestować.

            W tym momencie niewierzący gromko protestują – tu chodzi o poszanowanie światopoglądu! Rzekomo krzyż na ścianie godzi w „prawo” do czegoś tam. Dziwna argumentacja – skoro ateiści nie posiadają swojego symbolu, to pusta ściana staje się wówczas kontrapunktem dla ściany z krzyżem, a tym samym zaborczą demonstracją ateuszowego światopoglądu. Pusta ściana nie jest neutralna! Pusta ściana to dyktat jednej grupy nad drugą. Ściana ozdobiona krzyżem takim dyktatem nie jest, ponieważ nie zajmuje całości powierzchni – niewierzący mogą sobie spokojnie uważać, że metraż nie zajęty przez symbol chrześcijaństwa należy do nich. Trochę to może metrycznie niesprawiedliwe, niemniej chyba katole nie są na tyle małostkowi, by się o to spierać. Im mały krzyżyk wystarczy. A ateuszom mało 99,99% powierzchni, domagają się całych 100% jednocześnie bezdusznie ględząc o „wolności wyznawania własnego etc.”

            Wracając do przykładu z emblematem Legii Warszawa – jeśli coś takiego powiesi się w szkolnej klasie, to ludzie nie interesujący się sportem obrażeni jego widokiem być nie powinni, bo niby dlaczego? Spokojnie sobie wiszący znaczek czegokolwiek nie ma przecież właściwości ofensywnych, do niczego nie zmusza. Nawet patrzenie nań nie powoduje pękania oczu. Własny światopogląd jest bezpieczny. Zresztą, jeśli ktoś jest aż takim miłośnikiem wolności wszelakich światopoglądów, to nie powinien przeciwko krzyżom protestować, lecz cieszyć się, że istnieje różnorodność. Oponować mogą jedynie ci, których światopogląd” jest na tyle niestabilny, że grozi mu krach z powodu spojrzenia na symbol światopoglądu konkurencyjnego. Czyli coś w rodzaju bazyliszkowego spojrzenia, tyle że a rebours. Jeśli to prawda, to oznacza to, iż ateizm przegrywa z wiarą walkowerem…

            A zatem – wrogom krzyża wcale nie chodzi o zachowanie przestrzeni dla każdego poglądu. Gdyby tak było, to bez trudu zmieściliby się ze swoim antyreligianckim światopoglądem obok katoli. Tu nie chodzi o modus vivendi, lecz zepchnięcie przeciwnika na suburbia przestrzeni publicznej, o wyeliminowanie wroga, o usunięcie go sprzed swojego widoku. Ateusze zachowują się jak tak zwani pseudokibice – ich celem nie jest kibicowanie rozgrywkom, lecz spuszczenie łomotu każdemu, kto przeciw nim.
          • benek231 Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 07.08.21, 15:36
            t_ete napisała:

            > Musielibysmy uzgodnic w czym sie zgadzamy smile
            **
            >> 3. Krzyze w budynkach uzytecznosci publicznej ....

            Nie. >>

            To jest bardzo proste gdyz zgadzamy sie co do obecnosci krzyzy w budynkach uzytecznosci publicznej. Co zreszta jest zasadniczym tematem tego watku.

            Zauwazylem, ze nie tylko w tym sie zgadzamy, badz prawie, gdyz:


            > 1.Od lat jestem zdania, ze finansowanie kosciola powinni wziac na siebie wierni
            > - podobnie jak w Niemczech (wiem, ze Panstwo dotuje tam kosciol - ale sa to
            > okreslone zasady ... pisal o tym jeszcze Borsuk)

            @ Takze uwazam, ze finansowanie kosciola nalezy do wiernych, i wylacznie do nich. Panstwo moze traktowac kosciol lagodniej gdy idzie o np. podatki ale zdecydowanie nie powinno zgadzac sie na dotowanie, gdyz w warunkach polskich dotowanie zawsze konczy sie na bezczelnym grabieniu panstwa przez kosciol

            2. Podsumowujac : uwazam, ze szkola publiczna powinna byc szkola swiecka.
            > Lekcje religii moga odbywac sie w szkole - jesli kosciol nie dysponuje
            > odpowiednimi pomieszczeniami - ale tylko na zasadzie uzyczenia
            > pomieszczen - i oczywiscie POZA planem lekcji ...
            >
            @ Z tych samych powodow, choc nie tylko, uwazam, ze religia powinna wyprowadzic sie ze szkoly na plebanie czy gdzies indziej - nie moj problem lecz parafian. Zadnego uzyczania pomieszczen gdyz jest to podanie palca i zacheca do wyrywania wiecej. Panstwo od religii musi byc oddzielone w sposob wyrazny oraz zdecydowany. Zadnych szarych stref.

            Czyli znow prawie ze wszystkim sie zgadzamy.
            • t_ete Re: Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 08.08.21, 00:23
              benek231 napisał:

              > @ Takze uwazam, ze finansowanie kosciola nalezy do wiernych, i wylacznie do nic
              > h. Panstwo moze traktowac kosciol lagodniej gdy idzie o np. podatki ale zdecydo
              > wanie nie powinno zgadzac sie na dotowanie, gdyz w warunkach polskich dotowanie
              > zawsze konczy sie na bezczelnym grabieniu panstwa przez kosciol

              Panstwo moze dotowac remonty zabytkowych kosciolow. Panstwo moze rowniez
              dotowac placowki opiekuncze - itp. prowadzone przez kosciol.
              Tego rodzaju dotacje mialam na mysli.

              > @ Z tych samych powodow, choc nie tylko, uwazam, ze religia powinna wyprowadzic
              > sie ze szkoly na plebanie czy gdzies indziej - nie moj problem lecz parafian.
              > Zadnego uzyczania pomieszczen gdyz jest to podanie palca i zacheca do wyrywania
              > wiecej. Panstwo od religii musi byc oddzielone w sposob wyrazny oraz zdecydowa
              > ny. Zadnych szarych stref.

              Nie spieram sie.

              > Czyli znow prawie ze wszystkim sie zgadzamy.

              W sprawie oddzielenia panstwa i kosciola - wyglada, ze tak.

              tete
              • benek231 Donald Tusk chce usunięcia krzyży ze szkół 08.08.21, 07:13
                t_ete napisała:

                > Panstwo moze dotowac remonty zabytkowych kosciolow. Panstwo moze rowniez
                > dotowac placowki opiekuncze - itp. prowadzone przez kosciol.
                > Tego rodzaju dotacje mialam na mysli.
                **
                Zgoda. Ale panstwo musi najpierw okreslic co moze byc zabytkiem. Na przyklad dany obiekt nie moze miec mniej niz 200 lat. A takze, iz przynajmniej np. 50% danego zabytku to oryginal. Bo np. fragmenty fundamentow budynkow zakonu Cystersow, pod Krakowem, a tylko to pozostalo, mozna uznac za zabytkowe ale juz wszystkie nowe mury jakie postawiono na tych fundamentach, o ile rzeczywiscie zachowano te stare fundamenty, zabytkowe juz nie jest. Zatem gdyby same fundamenty mialy stanowic wlasnosc muzealna, przez co wymagaly ochrony a wiec doplat, to ja nie mam z tym problemow.
                Tymczasem stawiane sa przerozne budynki sakralne i po 10-20 latach klechy wyciagaja lapy po doplaty na utrzymanie zabytkow, co zdecydowanie nie jest OK.

                Wczesniej mialem na mysli takie doplaty/dary jakimi ostatnimi czasy uraczany byl kk przez panstwo - czy to bezposrednio ze skarbu czy tez w postaci przeroznych gotowkowych darow od ministrow.
                >

                Zapraszam do mojego watku o likwidacji Izby Dyscyplinarnej. Temat wart jest omowienia.
Pełna wersja