perla_roztocza
06.08.21, 14:51
przedwczoraj haltneła mnie Policja. Trzech ich było i dwóch podeszło na pewniaka z alkomatem. Uchyliłem okno a oni przedstawili się i mówią od razu - wpłynął na komisariat donos, że jeździ pan po spożyciu alkoholu więc musimy zrobić test.
Popatrzyłem na to urządzenie i serce mi podeszło go gardła bo absolutnie nie mogłem być pewny wyniku. Pies drapał te 5-10 tys zł kary ale prawo jazdy to mi zabiorą na co najmniej 3 lata.
W takich momentach człowiek myśli błyskawicznie i mówię im - panowie ja nigdy nie prowadzę auta po alkoholu i zaraz ten alkomat wykaże, że donos był fałszywy. Ale w kraju szaleje kowid 19 i na wniosek ministra zdrowia prezes rady ministrów wydał rozporządzenie o zachowaniu dystansu społecznego na 1,5 metra, co jest opisane w Dzienniku Ustaw pozycja 1128 z dnia 17 lutego 2021. (Oczywiście ten numer i datę wyssałem z palca.) I mówię abyśmy wszyscy przestrzegali prawa więc niech panowie odejdą na przepisową odległość, tym bardziej, że nie jestem zaszczepiony.
Policjanci jak to funkcjonariusze karnie się odsunęli. A po chwili mówią - jak mamy pana przetestować skoro nie sięgniemy półtorej metra.
Ja na to dalej łżę jak pies, że komendant główny Policji wydał instrukcję jak mają to robić funkcjonariusze w czasie pandemii, i panowie na pewno ją znacie.
Skotłowałem ich całkowicie bo coś pomruczeli do siebie, a jeden mówi - ale jest donos i co mamy napisać w raporcie?
Ja na to - napiszcie panowie, że donos się nie potwierdził.
Pożyczyliśmy sobie miłego wieczoru i odjechałem.
W mieście taki numer by nie przeszedł raczej, ale Roztoczu, na wsi, zdarzają się sytuacje, które fizjologom się nie śniły.
Po tym zdarzeniu zamówiłem w necie alkomat AlcoBlow za 1200 zł i jak przywiezie kurier to donosy będą mi niestraszne właśnie.