polski_francuz
07.08.21, 10:15
Uchodzcy, imigranci i azylanci od dobrych pary lat dziela Europe. Pominmy lepiej polskich azylantow z lat 80-tych bo to juz historia. I zacznijmy nowa historie od azylantow z ostatnich 10 lat. I tak uchodzcy z Syrii, z Afryki i z Afganistanu i z innych krajow weszli szturmem do Niemiec i do krajow skandynawskich. Pani Merkel i Skandynawowie ich wpuscili, Polska nie chciala ich wpuscic. I od tego zaczely sie chyba polsko - europejskie pierepalki. Do dzisiaj przez morze Srodziemne plywa wiele lodek z chetnymi na azyl w Europie. A Turcja czy Lukaszowska Bialorus wpuszcza azylantow z Azji, jak chce dopiec Europie.
W konsekwencji, wiele krajow zaczelo sie zastanawiac jak kontrolowac naplyw emigrantow. Niezlym przykladem byla wyspa Ellis gdzie wpuszczano (albo i nie) europejskich emigrantow do Stanow (pokazano ja m. in. na jednym z filmow "Ojciec Chrzestny"). Idea jest by zanim sie wkroczy na Ziemie Obiecana, poddac sie kontrolerom. I to oni zadecyduja czy wpuscic czy nie.
Idea ta blakala sie po wielu gabinetach ministerialnych az wreszcie jeden kraj zdecydowal sie na praktyczna akcje. Chodzi o Danie, skad pochodzi zielono - rozowy leftysta Zandberg. I tak, azylant, chcacy otrzymac azyl w Danii, zostanie wyslany n.p. do Ruandy w Afryce gdzie rozwaza jego podanie. Dodajmy, ze w Danii rzadzi partia lewicowa i motywem za jej akcja jest chec zachowania "jednosci narodowej".
Przyznam sie, ze dunskie decyzje mi sie podobaja i brzmia rozsadnie. Emigracja bowiem powinna byc kontrolowana.
PF