xiazeluka
12.08.21, 12:41
Wczoraj wieczorem hołota zgromadzona pod sejmem zaatakowała posła Konfederacji, Dobromira Sośnierza. Obrońcy demokracji dopuścili się agresji fizycznej, a jeden z pawianów wyzywał niższego o głowę Sośnierza (poseł jest wzrostu siedzącego psa, kruchej budowy) na solo.
Dowcip polega na tym, że pawiany-demokraci nie rozumieją sensu powziętej przez Konfederacji decyzji - podwójne wstrzymanie się od głosu (obecnie i podczas głosowania nad odrzuconą ustawą przez senat) jest de facto głosem na "nie" (w drugim głosowaniu będzie konieczna większość bezwzględna, a takiej Lewo i Niesprawiedliwość raczej mieć nie będzie). Nie rozumieją - ale atakują. W ramach obrony demotfukracji naruszają nietykalność cielesną posłów.
No i jest to uroczy samobój - propaganda Lewa i Niesprawiedliwości dostała doskonały argument pod partyturę "Atak totalnej opozycji na demokrację".