polski_francuz
16.08.21, 09:46
this is the question.
Zacznijmy od nienawisci. Nie da sie ukryc, ze sie brzydze Kaczynskim. Uwazam, ze jest tchorzliwym kombinatorem. Ktory klamie jak oddycha i ktory za nic ma innych i ich poglady, a stara sie, tak czy inaczej, narzucic te swoje. Nie sadze, zeby staral sie zrozumiec swiat i innych. Jego partia, funkcjonuje na zasadzie "mierny ale wierny". A jak ktos nie jest mierny, to znaczy sie ma na niego "haka". I ze bedzie robic co mu sie karze, bo mu/jej wstyd za to co kiedys zrobil/a.
Dosc podobnie mysle o Rydzyku, ktory sluzy za pra-tube propagandowa PiSu. I pod religijnym belkotem dba o interesy swojej rozglosni i jej propagatora - Kaczynskiego i jego partii.
A skad zrozumienie? Ano zyjac za granica, zaczyna sie rozumiec roznice miedzy polskoscia a niemieckoscia, autralopiteckoscia, wloskoscia czy francuskoscia. I ten "polski charakter" polega m.in. na uporze, na niepoddawaniu sie zdaniu innych. Az wreszcie po latach i z wiekiem rozsadek zaczyna zwyciezac i zaczyna sie widziec rzeczy z innej perspektywy i przymuszac charakter do utemperowania za tym idacym.
A zatem czesc "polskiego" charakteru jest durna albo niezaadaptowana do geopolityki, Europy i swiata. I rozum mowi, ze kiedys, jakos moglo przyjsc jakies scierwo, ktore z tego zechce skorzystac.
I pech chcial, ze przyszlo.
PF