The wind cries Mary

17.08.21, 23:32
www.youtube.com/watch?v=K2B2nT6pfSE
come together....
    • esteemiriam Re: The wind cries Mary 17.08.21, 23:44
      [*]
    • perla_roztocza Re: The wind cries Mary 17.08.21, 23:45
      pamiętam jak Jimi zszedł zaćpany to na mojej dzielnicy Dziesiątej w Lublinie została zamówiona Msza Święta za jego nieszczęsną duszę.
      Ksiądz wyszedł z zakrystii odprawić mszę i zwątpił.
      Cały kościół był oblężony przez hipisów, którym połamały się skarpetki na nogach.
      Od tamtej pory wolę to co nasze jest właśnie:

      www.youtube.com/watch?v=EEePVE-vgm0
      • esteemiriam Re: The wind cries Mary 17.08.21, 23:46
        Pani Helenie [*]
    • boomerang Re: The wind cries Mary 17.08.21, 23:50
      Co też ci przyszło do głowy Marysiu. To przecież nie twoje pokolenie. Czyżby wpływ Perly?
      • esteemiriam Re: The wind cries Mary 18.08.21, 00:07
        Żartujesz. Wpływ perły... to może disco polo i on z tym białym misiem nie żartuje.

        Tego słuchali moi bracia.
        Wychowalam sie na tym.
    • qwardian Re: The wind cries Mary 18.08.21, 00:02
      Dowalam podczas jazdy na pełny volume, super niskie tony i gitara. Jimmy głos był nieprawdopodobnie zgrany z muzyką.
    • esteemiriam Re: The wind cries Mary 18.08.21, 00:10
      [*]

      www.youtube.com/watch?v=TLV4_xaYynY
      • qwardian Re: The wind cries Mary 18.08.21, 00:19
        All Along The Watchtower to majstersztyk, ale żeby docenić wymaga sprzętu. Porównywalny tylko z Owner of a Lonely Heart zespołu Yes..
        • boomerang Re: The wind cries Mary 18.08.21, 07:13
          Autor muzyki i tekstu Bob Dylan powiedział że ten utwór należy do Jimi Hendrixa.
    • esteemiriam Re: The wind cries Mary 18.08.21, 00:27
      [*]
    • boomerang Re: The wind cries Mary 18.08.21, 06:49
      Ten utwór Hendrixa miał też swoje jazzowe 15 minut. Za sprawką Gila Evansa został zacytowany przez Milesa Davisa w nagraniu Mademoiselle Mabry. Zresztą obaj panowie, Evans i Davis, kontaktowali się w tej sprawie z Hendrixem. Miles Davis pragnął zagrać z Hendrixem, ale już nie zdążył. Wszyscy już nie żyją, wliczając w to muzyków grających wtedy w trio z Hendrixem (i mnie też już powoli szlag trafia). W 1974 ukazała się płyta The Gil Evans Orchestra Plays the Music of Jimi Hendrix.
      • boomerang Mademoiselle Mabry 19.08.21, 04:29
        w wykonaniu kwintetu Milesa Davisa.
        Może nie wpada tak łatwo w ucho ale oparta jest niewątpliwie na The Wind Cries Mary.

        • qwardian Re: Mademoiselle Mabry 19.08.21, 06:27
          Musi być i jest świetnie wykonane..
          • boomerang Re: Mademoiselle Mabry 19.08.21, 07:12
            W opisie jest błąd, bo co prawda na tej płycie zatytułowanej po francusku (Milesowi zapewne przypomniało się jak kilkanaście lat wcześniej był pięknie podejmowany we Francji, wliczając w to romans z Julliette Greco) na instrumentach elektrycznych grali Herbie Hancock i Ron Carter, tak akurat w tym utworze zastąpili ich na instrumentach akustycznych Chick Corea i Dave Holland. Pani Mabry to późniejsza piosenkarka Betty Davis, która na dość krótko została żoną Milesa.
            • boomerang Re: Mademoiselle Mabry 19.08.21, 07:20
              mademoisselle... zdaje się że nie pani, tylko panna, jakich wiele kręci się wokół naszego francuskiego profesora
            • boomerang Betty Davis 20.08.21, 09:21
              Bogate życie wewnętrzne miała ta krótkotrwała żona Milesa Davisa, która jednak zachowała jego nazwisko.

              Nawet Robert Palmer się załapał.

              As a model in 1966, Betty first met jazz musician Miles Davis, who was 19 years her senior.[16] At the time he was separated from his first wife, dancer Frances Davis, and was dating actress Cicely Tyson. Betty began dating Miles in early 1968, and they were married in September 1968.[16] In just one year of marriage, she influenced him greatly by introducing him to the fashions and the new popular music trends of the era. In his autobiography, Miles credited Betty with helping to plant the seeds of his future musical explorations by introducing the trumpeter to psychedelic rock guitarist Jimi Hendrix and funk innovator Sly Stone. The Miles Davis album Filles de Kilimanjaro (1968), which features a photo portrait of Betty on the cover, includes a song named after her.

              In his autobiography, Miles said Betty was "too young and wild," and accused her of having an affair with Jimi Hendrix, which hastened the end of their marriage.[17] Betty denied the affair stating, "I was so angry with Miles when he wrote that. It was disrespectful to Jimi and to me. Miles and I broke up because of his violent temper."[13] After accusing her of adultery, he filed for divorce in 1969.[18] Miles told Jet magazine at the time that the divorce was obtained on a "temperament" charge. He added, "I'm just not the kind of cat to be married."[19] Hendrix and Miles remained close, planning to record, until Hendrix's death. The influence of Hendrix and especially Sly Stone on Miles Davis was obvious on the album Bitches Brew (1970), which ushered in the era of jazz fusion. The origin of the album's title is unknown, but some believe Miles was subtly paying tribute to Betty and her girlfriends. In fact, it is said that he originally wanted to call the album Witches Brew—it was Betty who convinced him to change it.[20]

              Davis briefly dated musician Eric Clapton, and she refused to collaborate with him.[7][21]

              In 1975 Davis' lover Robert Palmer helped her secure a deal with Island Records. Shortly thereafter she released her album Nasty Gal.[21]

              • boomerang Re: Betty Davis 20.08.21, 09:33
                Miriam, do not tell me that I have ruined your thread.
                • esteemiriam Re: Betty Davis 20.08.21, 09:37
                  Przypominam genialna damę, film, scenę i Milesa Daviesa - filmowego smile

                  www.youtube.com/watch?v=1OKQdp6iGUk
                  • boomerang Re: Betty Davis 20.08.21, 09:57
                    to prawda
              • qwardian Re: Betty Davis 20.08.21, 09:35
                Nie może dziewczyna z soundtrucka, nie ta epoka..
    • esteemiriam Re: The wind cries Mary 20.08.21, 09:39
      Ulubiony "saksofonista" moich Rodziców.

      www.youtube.com/watch?v=w65HE7yarRk
      • boomerang Re: The wind cries Mary 20.08.21, 09:56
        Muzyka tego saksofonisty odegrała wielką rolę w historii polskiego jazzu gdyż płytę tę przywiózł do PRLu zza żelaznej kurtyny ówczesny mistrz świata w szabli Wojtek Zabłocki. Nie był to szczyt marzeń naszych nakierowanych na bebop ówczesnych jazzmanów z podziemia, ale zawsze coś.
        • boomerang Re: The wind cries Mary 20.08.21, 10:05
          Klarnet to saksofon sopranowy, tyle że drewniany.
    • boomerang Re: The wind cries Mary 20.08.21, 10:24
      W związku z tym że badania (patrz wyżej) wykazały iż Jimi Hendrix i Miles Davis byli szwagrami, pozwalam sobie zamieścić przeboje zespołu Szwagry, najlepszego w moim dzieciństwie zespołu z Krakowa (dopiero na drugim miejscu były wtedy Skaldy, późniejsi Skaldowie). Szwagry grali muzykę angielską do tekstów Wiesława Dymnego (mówią że zamordowanego cichcem przez specjalne służby).
      • qwardian Re: The wind cries Mary 22.08.21, 08:24
        Ten utwór szwagrów musiał zostać zerżnięty przez inną grupę, bo jej dźwięk wydaje mi się bardziej niż znajomy. Na pewno słuchałem go wielokrotnie..
        • boomerang Re: The wind cries Mary 22.08.21, 10:29
          "Wesele" Szwagrów to dzieło spółki autorskiej McCartney/Dymny. W wykonaniu zespołu The Beatles nazywało się to "She is a woman".
          Dymny, o którym McCartney nie miał zielonego pojęcia, występował na deskach Piwnicy Pod Baranami, podczas gdy w pierwszym rzędzie siedzieli przedstawiciele cenzury, a wtedy cenzura była równoznaczna ze służbami specjalnymi, delikatnie nazywając. Dymny przed występem najadał się grochu z kapustą i podczas występu puszczał na tę "cenzurę" wiatry. Ta cenzura miała go poza tym na oku już wcześniej, bo jego była dziewczyna nie wróciła do PRL z wojaży i została współpracownicą Radia Wolna Europa. Stąd można się domyślać że jego los już w wieku lat 40 był przesądzony. Nawet fakt że był mieszkańcem Nowej Huty go nie uratował.
          • qwardian Re: The wind cries Mary 22.08.21, 10:49
            No właśnie..
    • boomerang Re: The wind cries Mary 22.08.21, 07:01
      Miles Davis jest współautorem tej melodii... no i życie jest jednak brutalne.
    • esteemiriam Muzyka 22.08.21, 10:59
      rozprostujcie się ale bez bamboszy pisania, żze ktos był "we wojsku" i wychodzenia "na ogórd".
      Kurcze, jak to na? Na dach. Do ogrodu prawda?
      No wiem, że wam pasuje na kuchnie, na ogród.

      Niech wam jezusiczek i matka przenajświętsza tyłki skopie w nadchodzącym tygodniu tak, jak straz graniczna - "nachodźcom"

      i powiedzmy amen! smile

      www.youtube.com/watch?v=2YB7qyn5MVs
      • boomerang Re: Muzyka 22.08.21, 11:18
        Zgadza się. Ten Anglik pokazał Ameryce. Szkoda że już go nie ma między nami [']
        • esteemiriam Re: Muzyka 22.08.21, 11:24
          Ten Years After i Alvin Lee yeah.

          Bjork, posłuchajcie tekstu

          www.youtube.com/watch?v=p0mRIhK9seg
          • esteemiriam Re: Muzyka 22.08.21, 11:27
            Maestro

            www.youtube.com/watch?v=X15PsqN0DHc
            • esteemiriam Bierzcie "faceci" z Niego przykład 22.08.21, 11:29
              Burning Spear smile

              www.youtube.com/watch?v=t7Ealg2s1jI
            • boomerang Re: Muzyka 22.08.21, 12:38
              Jethro Tull to był t.zw. Progressive Rock, czyli odcięcie się od wpływów afro-amerykańskich, tych wszystkich bluesów, jazzów, etc. Prekursorem tego nurtu był zespół The Beatles, po drugiej stronie barykady stali The Rolling Stones. Progressive rock powstał w UK i odwoływał się do europejskiej tradycji muzycznej. W Polsce do najznamienitszych reprezentantów tego nurtu należałoby zaliczyć takich kompozytorów jak Zygmunt Konieczny, Jan Kanty Pawluśkiewicz, etc, bo wielu było, gdyż był to nurt podstawowy w Polsce. Czesław Niemen tylko do pewnego stopnia pod to podpadał. Chwiejny był. W UK Progressive Rock objawił się wyraźnie w roku 1967, najpierw Sgt Pepper Beatlesów, a tuż później zespół Procol Harum z przeróbką utworu JS Bacha Aria na strunie G. Potem poleciało jak po maśle. Jethro Tull, Pink Floyd, King Crimson, Emerson Lake & Palmer, Yes, Genesis, Mike Oldfield, etc. Po drugiej stronie barykady były takie zespoły jak Ten Years After właśnie, Led Zeppelin (tylko częściowo) oraz cała chmara artystów amerykańskich, że wspomnę jedynie wytwórnię Tamla Motown z Detroit. Dziś Progressive Rock przegrywa z kretesem.
Pełna wersja