Dodaj do ulubionych

Pałasińskiego wywiad z A.Bodnarem :O)

26.08.21, 18:42
Wywiad wart czasu mu poswieconego

www.youtube.com/watch?v=lWDFEs6mYoE

Oraz wspomniany w wywiadzie artykul Bodnara w Rzeczpospolitej

Adam Bodnar: Nurty zmian - inny kraj po pięciu latach kadencji

www.rp.pl/Rzecz-o-prawie/308189996-Adam-Bodnar-Nurty-zmian---inny-kraj-po-pieciu-latach-kadencji.html
Obserwuj wątek
    • benek231 Pałasińskiego wywiad z A.Bodnarem :O) - cd. 27.08.21, 15:34
      Polska przeszła w ostatnim czasie zmiany, które odchodzą od ustroju demokracji konstytucyjnej – pisze Rzecznik Praw Obywatelskich.

      VII kadencja rzecznika praw obywatelskich przypadła na okres szczególny. Ostatnie pięć lat przyniosło intensywne zmiany w ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, w rozumieniu praw człowieka, ale także w warunkach i komforcie życia obywateli Rzeczypospolitej Polskiej. Te zmiany społeczne wpływały zarówno na zadania RPO, jak i na sposób wykonywania jego funkcji.
      Najważniejszym wydarzeniem w tym okresie były wybory parlamentarne 25 października 2015 r. Prawo i Sprawiedliwość zdobyło samodzielne rządy, mogło więc wprowadzać w życie główne punkty programu wyborczego. Rządy te trwają do dzisiaj i są wzmacniane przez prezydenta Dudę z tego samego obozu politycznego.

      Od 2015 r. można wyróżnić trzy zasadnicze nurty przemian, wpływające na przestrzeganie praw i wolności jednostki:
      - nurt ustrojowy: zmiany polityczne i prawne służące koncentracji władzy i stopniowemu przekształcaniu ustroju państwa polskiego;
      - nurt nieliberalny: zmierzający do redefinicji pojęć z obszaru praw człowieka oraz do podważenia dotychczasowego znaczenia niektórych konstytucyjnych gwarancji;
      - nurt socjalny: to zmiany służące wzmocnieniu ochrony socjalnej obywateli oraz zagwarantowaniu im lepszego poziomu życia.

      BUDAPESZT W WARSZAWIE?

      Nurt ustrojowy. Jeszcze w 2012 r. Jarosław Kaczyński zadeklarował ustanowienie „Budapesztu w Warszawie". Począwszy od wyborów w 2015 r. zmiany te były stopniowym odcinaniem plasterków „salami", a więc podporządkowywaniem niezależnych instytucji, ograniczaniem ich kompetencji, obniżaniem poziomu legitymizacji działań w celu jednoczesnego wzmocnienia centralnego ośrodka politycznego władzy. Zmiany te miały postać:

      - podporządkowania politycznego Trybunału Konstytucyjnego;
      - ustanowienia Rady Mediów Narodowych oraz wprowadzenia politycznej obsady mediów publicznych, z pominięciem konstytucyjnych uprawnień Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji;
      - zwiększenia uprawnień służb specjalnych oraz braku rzeczywistej, demokratycznej kontroli nad służbami specjalnymi;
      - połączenia urzędu Prokuratora Generalnego oraz Ministra Sprawiedliwości, przy jednoczesnym stworzeniu mechanizmów hierarchicznego podporządkowania oraz merytorycznego dyscyplinowania prokuratorów;
      - innego obsadzania stanowisk funkcyjnych w sądach powszechnych, mechanizmu obsady Krajowej Rady Sądownictwa, a także zmian dotyczących Sądu Najwyższego, w szczególności utworzenia dwóch nowych izb w Sądzie Najwyższym;
      - ograniczenia roli parlamentu oraz nierespektowanie zasad stanowienia prawa;
      - zmian systemu wyborczego, w tym obsady Państwowej Komisji Wyborczej;
      - ograniczenia niezależności służby cywilnej, w tym procedur konkursowych na najwyższe stanowiska w administracji publicznej;
      - wykorzystywania środków publicznych do finansowania działalności podmiotów prywatnych sprzyjających i działających na rzecz rządu (np. mediów oraz organizacji pozarządowych).

      TRÓJPODZIAŁ ZOSTAŁ PODWAŻONY

      Powyższe zmiany doprowadziły w istocie do podważenia konstytucyjnych gwarancji trójpodziału władzy. Spowodowały, że ustrój Polski nie może już być definiowany jako prawdziwa demokracja konstytucyjna, lecz raczej jako demokracja nieskonsolidowana czy demokracja hybrydowa.

      Używając terminologii Stevena Levitsky'ego oraz Lucana Way, można ją także określić jako system wyborczego (konkurencyjnego) autorytaryzmu (competitive authoritarianism). Jest to system, w którym wprawdzie zachowane są formalne mechanizmy i instytucje demokratyczne, jednak ich funkcjonowanie jest zakłócone przez dominujący wpływ centralnego ośrodka politycznego. Wprawdzie istnieje konkurencyjność na arenie politycznej, jednak przejęcie władzy przez opozycję jest utrudnione ze względu na kontrolę nad instytucjami, które w systemie demokratycznym powinny być niezależne. Przejawem tego były choćby niedawne wybory prezydenckie.
      To stopniowe dążenie do wdrożenia nowego ustroju miało wpływ na przestrzeganie praw obywatelskich. Ofiarami naruszeń praw człowieka stały się osoby broniące dotychczasowych, konstytucyjnych reguł lub związane z niezależnymi instytucjami państwowymi (sędziowie, prokuratorzy, urzędnicy państwowi, dziennikarze mediów publicznych).
      Wprowadzanie zmian odbywało się nie tylko poprzez zmiany prawne, ale także kampanie nienawiści skierowane do konkretnych osób lub określonych grup zawodowych. Liczne naruszenia praw człowieka dotyczyły osób, które z obywatelskiej odpowiedzialności reagowały na zmiany, organizowały protesty, demonstracje, akcje obywatelskiego nieposłuszeństwa. Władze nie reagowały także na akty nienawiści skierowane do osób przedstawiających odmienny punkt widzenia.

      Nurt ustrojowy wpłynął na pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Nigdy od 1989 r. Polska nie była przedmiotem tak intensywnego zainteresowania wszystkich organizacji międzynarodowych. Wobec Polski zostały wszczęte postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które już teraz wpływają na relacje prawne z sądami innych państw członkowskich. Groźba prawnego wystąpienia z Unii Europejskiej (tzw. prawnego polexitu) stała się realna jak nigdy. >>

      Od lat wieszcze szykowanie zamachu przez kk na ustroj i zwiazki z Unia. Aktualnie kk znalazl w osobie Kaczynskiego wykonawce zamachu na powyzsze, ktory to zamach stanu Kaczynskiemu kk zlecil.
    • esteemiriam Re: Pałasińskiego wywiad z A.Bodnarem :O) 27.08.21, 18:15
      A ja nie wspominam dobrze Bodnara. Dał noge, kiedy ujawniłam wyciek danych RODO w sądach i wskazałam na sedziów. Widziałam się z nim, uciekał ze wzrokiem, każdy mógł sie z nim zobaczyć. Nie pasował mi, konkretnie po tym wydarzeniu. napisał śmieszny liścik do prezesa sądu, sąd odpisał, że "zapanował" a Bodnar już nic.
    • benek231 Pałasińskiego wywiad z A.Bodnarem :O) - cd.2 28.08.21, 16:37
      >>
      NIE TEN SAM USTRÓJ

      Polska w 2020 r. jest zupełnie innym państwem niż w 2015 r. Wprawdzie nie zmieniła się Konstytucja RP, jednak ze względu na wspomniane przemiany jest to inny ustrój niż jeszcze pięć lat temu. Jest to ustrój, w którym znacznie łatwiej sobie wyobrazić manipulacje wyborcze, brak zagwarantowania niezależnego prawa do sądu, czy przemoc państwa mającą postać skoordynowanych akcji policji, prokuratury, służb specjalnych czy mediów publicznych. Jest to ustrój, w którym jeszcze nie został uruchomiony tzw. ciąg technologiczny, ze względu na odważną rolę sędziów sądów powszechnych. Ale powstaje pytanie, jak długo to poczucie niezawisłości może się u sędziów utrzymywać.
      Nurt nieliberalny. Czyli te działania, które zmierzają do stworzenia modelu państwa, w którym rządzi większość, ale jednocześnie prawa mniejszości są szanowane jedynie pozornie, jedynie wtedy, kiedy to może służyć konsolidacji władzy. Natomiast co do zasady dominuje nuta odwoływania się do wartości reprezentowanych przez większość społeczeństwa, a rząd stawia się w pozycji obrońcy narodu, tradycji, rodziny czy wartości chrześcijańskich.

      Wybory parlamentarne w 2015 r. zbiegły się z kryzysem migracyjnym w Europie. Kwestia przyjęcia uchodźców przez państwo polskie stała się jednym z głównych tematów kampanii wyborczej. To wpłynęło także na podejście do praw uchodźców i migrantów w czasie rządów PiS. Kurs nieliberalny przejawiał się także w podejściu do praw kobiet, a także praw osób LGBT. W obszarze praw kobiet należy odnotować zwłaszcza nieustanne podważanie znaczenia konwencji stambulskiej o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet, nierespektowanie reguł dostępności legalnej aborcji, ograniczenie dostępu do środków antykoncepcyjnych czy odejście od publicznego finansowania terapii in vitro.
      Przejawem zmian były także kontrole dokonane w siedzibach organizacji zajmujących się prawami kobiet (dzień po Czarnym Proteście) czy pozbawienie ich finansowania ze środków publicznych.

      LGBT JAKO OFIARY
      Osoby LGBT padły również ofiarą powyższych działań nieliberalnych. W konsekwentnej narracji rządzących prawa osób LGBT są przeciwstawiane tradycji, wartościom chrześcijańskim czy wręcz wartościom narodowym. W konsekwencji osoby LGBT, pomimo obowiązujących standardów i praw człowieka, nie mogą liczyć na ochronę, a wręcz są narażone na przemoc organów władzy publicznej.
      Zmiany nieliberalne dotyczyły także instytucji kultury oraz polityki historycznej. Dialog i współpraca ze środowiskami naukowymi, artystycznymi były wielokrotnie zastępowane próbą narzucenia konkretnej wizji politycznej oraz kwestionowania dorobku poprzednich pokoleń.

      Zmieniły się także relacje z organizacjami pozarządowymi. Te, które podejmowały działania w imię wspólnego dobra, ale sprzeczne z interesem partyjnym, stawały się przedmiotem szykan i ataków. Co więcej, w niektórych obszarach stosowana była zasada „dziel i rządź", co szczególnie uwidocznił sejmowy protest opiekunów osób z niepełnosprawnościami. Organizacje znajdujące się na celowniku władzy nie mogły liczyć na dobrą i przemyślaną współpracę. Jednym z najważniejszych wydarzeń dla sektora pozarządowego były starania rządu, aby środki z tzw. Funduszy Norweskich nie trafiły do niezależnego operatora, lecz podmiotu podporządkowanego rządowi.

      NURT SOCJALNY
      Bez wątpienia sojusz tronu z ołtarzem miał znaczenie dla nurtu nieliberalnych przemian. Kościół katolicki wspierał niektóre zmiany prawne (szczególnie dotyczące praw reprodukcyjnych), ale przede wszystkim nie oponował, kiedy atakowani byli słabsi (np. osoby LGBT). Jednocześnie rząd wykazywał się dużą tolerancją dla wszelkich nadużyć w łonie samego Kościoła, czego przejawem może być podejście do zwalczania pedofilii i odpowiedzialności hierarchów kościelnych za ukrywanie tych przypadków.
      Trzeci nurt przemian w latach 2015–2020 dotyczył ochrony praw socjalnych. Była to polityka odwołująca się do konieczności uznania potrzeb materialnych społeczeństwa oraz konieczności budowania bardziej egalitarnego społeczeństwa, które powinno także skorzystać z przemian gospodarczych oraz z trwającego konsekwentnie od wielu lat wzrostu gospodarczego. Najważniejszym tego przejawem stał się program 500+, zakładający wsparcie dla rodzin wychowujących dzieci. Ponadto rząd aktywnie chronił prawa pracownicze. Bez wątpienia na sukces rządu w tym zakresie złożyła się także koniunktura gospodarcza. W efekcie w ciągu ostatnich pięciu lat znacząco obniżył się poziom ubóstwa (zwłaszcza wśród dzieci), zmalało także bezrobocie.
      Bez wątpienia powyższy nurt socjalny przyczynił się do głębokich zmian społecznych. Masowa skala programów społecznych, takich jak 500+, wsparcie dla dzieci uczących się, przywrócenie poprzedniego wieku emerytalnego, wpłynęły pozytywnie na ogólny poziom życia i jego komfort, zwłaszcza w uboższych rodzinach, w których jest mniejsza szansa na dobrze płatną pracę.
      Jednakże tego rodzaju reformy, które wymagały wielomiliardowych nakładów finansowych, mogły kazać szukać oszczędności w innych sferach ochrony praw socjalnych. W efekcie niektóre reformy, niezbędne z punktu widzenia poszanowania praw obywatelskich, zostały odłożone na później.
      Wspomnieć w szczególności należy o:
      - wyrównaniu świadczeń emerytalnych dla kobiet z rocznika 1953;
      - podwyższeniu progu uprawniającego do świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego;
      - świadczeniach pielęgnacyjnych dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami, które stały się niepełnosprawne po osiągnięciu dorosłości.
      Realizacja wspomnianego nurtu socjalnego spowodowała również, że zabrakło energii, woli politycznej, a może także umiejętności poszukiwania systemowych rozwiązań służących poszanowaniu praw poszczególnych grup osób. Warto zwłaszcza wskazać na:
      - prawa osób niepełnosprawnych – brak reformy instytucji ubezwłasnowolnienia, brak reformy systemu orzekania o niepełnosprawności, czy też brak rzeczywistego spełnienia postulatu deinstytucjonalizacji oraz prawa do „niezależnego życia";
      - prawa osób starszych – niewystarczające działania na rzecz ograniczenia funkcjonowania tradycyjnych domów pomocy społecznej, brak konsekwentnej strategii zapewniania wsparcia dla osób niesamodzielnych, w tym wsparcia dla rodzin osób starszych mierzących się z chorobami neurodegeneracyjnymi;
      - osoby dotknięte kryzysem bezdomności – niewystarczające działania na rzecz tworzenia programów wychodzenia z bezdomności.
      Właściwa realizacja praw socjalnych to nie tylko rozwiązywanie konkretnych, nabrzmiałych problemów. To także działania nastawione na tworzenie wieloletnich, dojrzałych strategii, opartych na współdziałaniu różnych uczestników życia publicznego. W ciągu pięciu lat można było dostrzec taką wolę, ale bardziej na zasadzie wyjątku niż reguły. Dobrym przykładem jest reforma systemu ochrony zdrowia psychicznego i uruchomienie programu pilotażowego. Warto wspomnieć o koncepcji budowania centrów usług społecznych na poziomie lokalnym. Istotne było także przyjęcie pakietu ustaw nazywanych powszechnie j „Dostępność Plus". >>
    • benek231 Pałasińskiego wywiad z A.Bodnarem :O) - cd.3 29.08.21, 20:42
      SYSTEMOWE PROBLEMY
      Należy jednak przyznać ze smutkiem, że w najbardziej newralgicznych aspektach ochrony praw socjalnych tego typu działań długoterminowych zabrakło. Co więcej, epidemia koronawirusa ujawniła wiele z systemowych problemów. Dotyczy to zwłaszcza:
      - ochrony zdrowia – kolejki do świadczeń, brak lekarzy specjalistów, niedostateczne leczenie niektórych chorób, kryzys psychiatrii dziecięcej, status personelu medycznego (pielęgniarki, ratownicy medyczni), niedofinansowanie służb sanitarno-epidemiologicznych;
      - edukacji – brak rzeczywistej informatyzacji oraz przygotowania nauczycieli do nauczania zdalnego, odchodzenie nauczycieli z zawodu, pospieszne i krzywdzące dla dzieci przeprowadzenie reformy edukacyjnej, brak edukacji antydyskryminacyjnej oraz obywatelskiej;
      - mieszkalnictwa – niezrealizowanie programu „Mieszkanie Plus" oraz brak rozwoju mieszkalnictwa socjalnego.

      Klamrą, która spina problemy z egzekwowaniem niektórych praw, jest wykluczenie transportowe. Temat ten przebił się do świadomości społecznej – nierówności mogą się bowiem tworzyć także z powodu mieszk ania w oddaleniu od centrów większych miast. To skutkuje innymi szansami w ochronie zdrowia, prawie do równej edukacji, dostępie do pracy (w tym szczególnie dla osób z niepełnosprawnościami). Wciąż natomiast nie zostały podjęte zostały istotne zmiany systemowe, które mogłyby ten problem naprawić.

      Poważnym naruszeniem praw człowieka było przyjęcie ustawy dezubekizacyjnej. Zastosowane zostały mechanizmy odpowiedzialności zbiorowej. Jednocześnie to właśnie ta grupa społeczna najbardziej odczuła w sensie materialnym konsekwencje kryzysu praworządności. Osoby pokrzywdzone mogły w bardzo ograniczonym zakresie poszukać ochrony sądowej, ze względu na konieczność bezpośredniego stosowania Konstytucji RP przez sądy.

      MAMY KRYZYS PRAWORZĄDNOŚCI
      Kryzys praworządności przekłada się bezpośrednio na poszanowanie praw człowieka. Tak długo, jak sądy są niezależne oraz istnieją mechanizmy odpowiedzialności władz za łamanie prawa, obywatele mogą mieć nadzieję, że doprowadzą do spełnienia swoich postulatów.

      Niestety zbyt często obywatele stawiani są obecnie w sytuacji petenta władzy. Niewykonanie konkretnych zobowiązań (jak np. wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie opiekunów osób z niepełnosprawnościami) nie prowadzi do jakiejkolwiek odpowiedzialności prawnej. Co więcej, ten trend może być jeszcze bardziej widoczny na tle zwiększonej obecności państwa w niektórych branżach gospodarczych.

      MISJA RPO
      Powyższe zmiany miały konsekwencje dla wykonywania mandatu przez RPO. Rzecznik Praw Obywatelskich powinien być strażnikiem wartości wyrażonych w Konstytucji RP oraz w ratyfikowanych przez Polskę umowach międzynarodowych. Nie może się poddawać aktualnie narzucanej politycznej narracji, nie może się godzić na reinterpretację obowiązujących standardów. Natomiast niektóre posunięcia RPO w obronie praw (zwłaszcza we wspomianym nurcie ustrojowym i nieliberalnym) powodowały, że bardzo łatwo było zepchnąć go na pozycje prowadzące do polaryzacji, a w konsekwencji do marginalizacji i lekceważenia.

      Nie sposób przedstawić wszystkich działań podejmowanych przez RPO w ciągu ostatnich pięciu lat w odniesieniu do powyższych zmian wpływających na poziom przestrzegania praw człowieka. Warto jednak zaznaczyć, że niektóre z nich mogły być uzasadniane przez rządzących tym, że przez cały okres transformacji ustrojowej nie przeprowadzono gruntownych reform. Dotyczy to zwłaszcza funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Słowem, zaniedbania z lat wcześniejszych zostały użyte jako pretekst do przeprowadzenia zmian, które służyły przede wszystkim celom politycznym, zwłaszcza wspomnianej zmianie ustroju państwa.
      Wiele skarg kierowanych do RPO dotyczyło problemów systemowych istniejących już wcześniej. Bo przecież zagadnienia ochrony zdrowia, dostępu do świadczeń socjalnych, bezdomności, mieszkalnictwa socjalnego czy niepłacenia alimentów to niechlubne dziedzictwo wielu lat różnych rządów.

      Niezależnie od atmosfery politycznej, a czasami także nieprzyjaznych działań rządzących, jako RPO kierowałem się zasadą współdziałania organów władzy publicznej, ponieważ uważam ją za najważniejszą w rozwiązywaniu problemów w Polsce. Starałem się także docenić to, co rząd czyni dobrze w sferze przestrzegania praw człowieka. Wierzę także, że liczne wystąpienia generalne, ale również dorobek trzech Kongresów Praw Obywatelskich będzie procentować i służyć rozwiązywaniu problemów za pięć, dziesięć czy piętnaście lat. Dotyczy to np. zmiany klimatu, wyzwań demograficznych, starzenia się społeczeństwa, polityki migracyjnej, ochrony zdrowia czy bezdomności.

      PYTANIA O PRZYSZŁOŚĆ W UE
      Niemniej uważam ostatnie pięć lat za dramatyczne dla rozwoju Polski. Wprawdzie poprawił się materialny poziom życia obywateli, jednak dokonane zmiany w ustroju państwa, nierozwiązane problemy systemowe oraz zmiany nieliberalne kładą się cieniem na dalszym rozwoju Polski jako demokracji konstytucyjnej. Każą zapytać o naszą przyszłość w Unii Europejskiej, a także o nasze bezpieczeństwo. Ma to już teraz wpływ na poziom przestrzegania praw i wolności obywatelskich, szczególnie praw osobistych i politycznych.

      Jednocześnie chciałbym podkreślić, że Polska 2020 jest inna niż Polska 2015 ze względu na naszą dojrzałość demokratyczną. Obywatele RP nauczyli się, czym jest dla nich konstytucja, jak korzystać z wolności słowa, wolności zrzeszania się, wolności organizowania pokojowych zgromadzeń, mechanizmów kontroli władzy. Pokazali, na czym może polegać innowacyjność i kreatywność w rozwiązywaniu określonych problemów społecznych, ale także w kontrolowaniu rządzących.

      Również sędziowie nie ugięli się pod wielką presją polityczną i w ważnych orzeczeniach są w stanie aktywnie bronić praw obywatelskich. To wszystko daje nadzieję na to, że pewnego dnia Polska będzie państwem w pełni demokratycznym, lojalnym państwem członkowskim Unii Europejskiej oraz aktywnym członkiem społeczności międzynarodowej dbającym o najwyższe standardy praw człowieka.

      Autor jest dr hab., prof. Uniwersytetu SWPS, Rzecznikiem Praw Obywatelskich VII kadencji
      *
      Wyglada na to, Najmilsi, ze juz teraz tkwicie w slepym zaulku, w ktory pokierowali was klero-faszysci, czyli kler do spolki z faszystami. Ten debil Kaczynski ubrdal sobie, ze w 21 wieku moze odtworzyc Polskie lat 1930ch, a ta bedzie mogla funkcjonowac w rzeczywistosci politycznej i miedzynarodowej 21go wieku - ze da sobie spokojnie rade pomiedzy europejskimi demokracjami a te nie dosc, ze beda autorytarna Polske tolerowac pomiedzy soba to jeszcze beda wobec niej przyjazne. Wraz z pisiorami podobnie myslalo antydemokratyczne gowno od Bosaka, ze przedwojenna Polska w grubo powojennych czasach to absolutnie normalna rzecz. Gdzie sie toto uchowalo...?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka