Dodaj do ulubionych

Nie podawac reki antydemokratycznemu gownu :O)

06.10.21, 09:12
Odmów podania ręki temu człowiekowi. Refleksje po imprezie u Mazurka


Roman Kuźniar
5 października 2021 | 23:45


Uczciwy człowiek ma prawo do odmowy podania ręki politycznemu złoczyńcy, który niszczy Polskę. Tym bardziej odmówić powinien polityk, który głosi, że z tym złem walczy.


Problem stanął natychmiast po przejęciu władzy przez obóz Zjednoczonej Prawicy. Skala oszczerstw, kłamstw i zwykłych obelg pod adresem opozycji i inaczej myślących, ale też bezczelnego i prostackiego zarazem demolowania instytucji demokratycznej Polski porażała. Z niczym podobnym wcześniej w wolnej Polsce się nie zetknęliśmy. Jak reagować, gdy słyszymy, że jesteśmy mordami zdradzieckimi i pójdziemy siedzieć? Złodziejami, komunistami, gorszym sortem, zdrajcami itd.? Jak odnosić się do ludzi, którzy wypowiadają te słowa lub biją im brawo, którzy popełniają te czyny rozmyślnie i systematycznie?

Udawać, że nic się nie dzieje? Ale to znaczy akceptować.

Pobłażliwie lekceważyć? Podobnie.

Tylko chłodno analizować? A gdzie przykazanie „nie bądź obojętny"?

Po pierwszym szturmie przyszło systematyczne zawłaszczanie państwa, wprowadzanie kolejnych autorytarnych elementów do systemu rządzenia, niszczenie międzynarodowej pozycji i wizerunku Polski oraz jej planowa dezeuropeizacja, wreszcie, dehumanizowanie „innego". Policja otrzymuje licencję do bicia pokojowo demonstrujących kobiet, a niegdyś publiczne, obecnie partyjne media służą przede wszystkim szczuciu na tych, których wskaże centralny ośrodek dyspozycji politycznej.

I co? Udawać, że to święte prawo rządzących, że tak się być może musiało stać, że pewnie chcą dobrze, tylko wychodzi plugawo, jakoś tak poza nimi, tak samo z siebie? Udawać, że to szkalowanie osiągnięć wolnej Polski, właściwie jej upokarzanie, a wraz z nią większości Polaków, którzy byli autorami jej sukcesów od 1989 roku, jest anonimowe, że nie robią tego konkretni ludzie? Przecież wiemy, kto to robi, wiemy, kim są ci ludzie. I jeśli ich spotykamy, to jak gdyby nigdy nic, serdeczny uścisk dłoni, pytamy, jak się masz, jak zdrowie, pochwalimy wspólnie pogodę, ponarzekamy na ostatni mecz, a może nawet napijemy się razem, jak się trafi okazja. A przecież te „niewinne" towarzyskie okazje, jak znana ostatnia – urodziny dziennikarza Roberta Mazurka, pojawiają się bez przerwy.

Lecz życie Polski to nie teatr, gdzie po zakończonym przedstawieniu aktorzy wracają do garderoby i „morderca" oraz „ofiara" żartują sobie z reakcji widowni, a potem może nawet zdążą pójść razem na kolację. To dzieje się naprawdę, a dzieje się coś, czego byśmy w najgorszych snach o Polsce dziesięć lat temu nie wyśnili.

Odpowiedź jest jedna, z wiersza „Prawda" Adama Zagajewskiego. Odpowiedź brzmi: „Odmów podania ręki temu człowiekowi". I to jest minimum minimorum, jedyna możliwa sankcja, bo przecież dla tych kłamców i oszustów oraz tych, którzy – jak to pisano w czasach PRL – zawłaszczają publiczny majątek („zawłaszczają", aby nie pisać „kradną") nie będzie kary. Nie będzie kary, bo nawet jeśli pojawią się polityczno-prawne możliwości po przegranych przez dojną zmianę wyborach, to natychmiast pojawią się liberalni obrońcy tych ludzi, którzy próbę ukarania nazwą „zemstą". Kary nie będzie, ich niemyte dusze o tym dobrze wiedzą, dlatego z takim cynizmem i uśmiechem prowadzą politykę, która wprawdzie szkodzi Polsce, ale im dobrze służy.

Od tej jedynej, a z pewnością koniecznej reakcji, mogą być wyjątki zawodowe, np. lekarz, adwokat czy dziennikarz. Ale normalny, przeciętny, uczciwy człowiek ma prawo do reakcji moralnie motywowanej, łącznie z odmową podania ręki politycznemu złoczyńcy. Tym bardziej polityk, który głosi, że z tym złem walczy. To nie heroizm, ani demonstracja, to zwykły akt cywilizacji.

W tej jedynej możliwej sankcji chodzi nie tylko, a nawet nie tyle o obrzydzenie moralne i estetyczne, jakie budzą zastępy tych homo menditas ze stajni Kaczyńskiego, którzy świetnie wpisują się w charakterystykę budowniczych nowego ustroju, genialnie poetycko sporządzoną przez starszego kolegę Zagajewskiego Zbigniewa Herberta w „Potędze smaku". Tam też jest mowa o niezgodzie i odmowie. W obecnej odmowie chodzi przede wszystkim o ich przewrotny i nikczemny stosunek do Polski, jej interesów jako naszego dobra wspólnego, jej miejsca w Europie i w obrębie zachodniej cywilizacji.

Odmawiając podania im ręki, czynimy to nie w naszym imieniu, tylko w imieniu okradanej i upokarzanej przez nich Polski.


wyborcza.pl/7,75968,27653842,odmow-podania-reki-temu-czlowiekowi-refleksje-po-imprezie-u.html#S.main_topic_2-K.C-B.3-L.1.glowka

Czy apel Kuzniara skierowany jest takze do niektorych bywalcow tego forum - uwazajacych sie za demokratow.
Moim zdaniem jest.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka