Dodaj do ulubionych

Znow dostaliscie klapsa w pysk od TSUE, :O)

06.10.21, 16:18
TSUE: Przeniesienie sędziego bez zgody może naruszyć zasadę niezawisłości sędziowskiej


mb
06.10.2021 10:19


W środę TSUE orzekło, że przeniesienie sędziego bez jego zgody do innego sądu lub między dwoma wydziałami tego samego sądu może naruszać zasady nieusuwalności i niezawisłości sędziów.

(...)

"Kolejna druzgocąca porażka ministra Ziobry"
- Dzięki naszej akcji tzw. sędziów-kamikadze pokazaliśmy, że w KRS nie chodziło o wybór najlepszych kandydatów, tylko przepchnięcie kolanem tych, których politycy chcieli mieć w SN - stwierdził prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" prof. Krystian Markiewicz.

(...)

"Kolejna druzgocąca porażka ministra ZZ [Zbigniewa Ziobry - red.] i całej tzw. reformy wymiaru sprawiedliwości. Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych do likwidacji razem z Izbą Dyscyplinarną. Procedura powołania wszystkich neosędziów do SN rażąco naruszyła prawo" - napisał prawnik Michał Wawrykiewicz.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,27654275,tsue-przeniesienie-sedziego-bez-zgody-moze-naruszyc-zasade.html#do_w=46&do_v=142&do_st=RS&do_sid=286&do_a=286&s=BoxNewsLink

No i jednak wyszlo na to, ze ten wasz geniusz wpakowal was, Najmilsi, w bardzo paskudny pasztet. Aby z niego wyjsc trzeba bedzie odwolac setki nieprawidlowo powolanych sedziow oraz tysiace wyrokow ktore oni wydali.
Juz kilka lat temu wiadomo bylo, ze - pomimo ostrzezen ze strony Unii, oraz wielu autorytetow w dziedzinie - Kaczynski zmierza do takiego zabagnienia wymiaru sprawiedliwosci, oraz problematyki ustrojowej, aby pozniej nie mozna bylo tego odbagnic. No i oczywiecie Morawiecki pruje teraz ryja, ze tego odbagnic sie nie da.
Moim zdaniem Unia powinna zajac nast. stanowisko: "guzik nas obchodzi jak to zrobicie ale ma byc odbagnione - albo won z Unii"
Obserwuj wątek
    • benek231 "Wiceprezes TSUE oddaliła wniosek Polski :O) 06.10.21, 21:12
      o uchylenie postanowienia w sprawie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

      Chodzi o postanowienie zabezpieczające Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 14 lipca. Zgodnie z nim Izba Dyscyplinarna miała natychmiast przestać działać, także w sprawach immunitetowych czy aresztowych dotyczących sędziów.

      W środę wiceprezes TSUE Rosario Silva de Lapuerta oddaliła wniosek Polski o uchylenie postanowienia, które dotyczy ustawy o zmianie ustawy (Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw). Weszła ona w życie 14 lutego 2020 r.

      Prymat prawa unijnego
      Rosario Silva de Lapuerta uzasadniła, ze zgodnie z regulaminem wiceprezes Trybunału orzeka samodzielnie w przedmiocie wniosków o zawieszenie wykonania aktu lub o zastosowanie innych środków tymczasowych albo natychmiast przekazuje wniosek Trybunałowi.

      Jak czytamy w PAP cytowanym przez TVN24, wiceprezes rozważyła też argument Polski dotyczący zmiany okoliczności, która "miałaby wynikać z faktu wydania przez polski Trybunał Konstytucyjny wyroku z dnia 14 lipca 2021 roku", że postanowienie TSUE jest sprzeczne z polskim porządkiem konstytucyjnym. Lapuerta stwierdziła, że zgodnie z "utrwalonym orzecznictwem Trybunału zasada pierwszeństwa prawa Unii ustanawia prymat prawa Unii nad prawem państw członkowskich".

      1 kwietnia Komisja Europejska wniosła do Trybunału Sprawiedliwości UE skargę o stwierdzenie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego. Według KE "ustawa zakazała wszystkim sądom krajowym badania spełnienia wymogów Unii dotyczących niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy". Zrobiła tak, bo uznała, że obowiązujące przepisy krajowe naruszają prawo Unii,

      Komisja wystąpiła do Trybunału o zarządzenie wobec Polski środków tymczasowych, które zobowiązywałyby ją do zawieszenia stosowania przepisów, na podstawie których Izba Dyscyplinarna "jest właściwa do orzekania w sprawach o zezwolenie na pociągnięcie sędziów i asesorów sądowych do odpowiedzialności karnej".


      wyborcza.pl/7,75398,27657404,tsue-oddalila-wniosek-polski-w-sprawie-sn.html#S.main_topic_2-K.C-B.1-L.1.duzy

      No to teraz Kaczynski bedzie mial ladne usprawiedliwienie, przez Polakami, na okolicznosc koniecznosci opuszczenia tej niedobrej Unii.
      Za kilka lat, gdy gospodarka naprawde znajdzie sie w ruinie, z racji pozrywanych wiezi biznesowych, i ucieczki zachodniego kapitalu z Polski, naleje wam sie Najmilsi sporo wody do dupy. Takze dzieki staraniom Kretyna, Perly, Olega3, Institorisa, Piqa, oraz reszty antypolskich trolli.




    • benek231 Wyroki sedziego Stepkowskiego z OI mozna olac :O) 07.10.21, 08:43
      Taborowski: Wyrok TSUE to bomba pod "reformą" PiS

      Łukasz Woźnicki
      6 października 2021 | 19:10

      - TSUE powiedział, że można pominąć definitywne orzeczenie sądu niespełniającego wymogów europejskich. To pierwsze takie stanowisko TSUE w wyrokach dotyczących praworządności - mówi Taborowski. Po wyroku TSUE pomijane albo uchylane mogą być orzeczenia nowych sędziów Sądu Najwyższego.

      - To bomba podłożona pod system ustanowiony „reformą" sądownictwa z ostatnich lat. Wyrok TSUE zapowiada, że czeka nas niewyobrażalny chaos prawny, jeśli natychmiast nic z tym nie zrobimy - mówi dr hab. Maciej Taborowski, zastępca RPO i ekspert od prawa międzynarodowego.

      W wydanym w środę orzeczeniu unijny Trybunał Sprawiedliwości określił europejskie standardy sądu, który musi być niezawisły, bezstronny i ustanowiony zgodnie z prawem.

      Wcześniej siedmioosobowy skład Izby Cywilnej Sądu Najwyższego zapytał trybunał, czy takim sądem jest sąd, w którym zasiada osoba powołana z rażącym naruszeniem prawa. TSUE poinstruował SN, jak zbadać, czy unijne standardy zostały dochowane.

      - Sprawę ostatecznie rozstrzygnie SN, ale wyrok TSUE jest bardzo jasny i zawiera wystarczające wskazówki, aby uznać: w rozstrzyganym przypadku mamy do czynienia z sądem, który nie został prawidłowo ustanowiony - mówi Taborowski.

      Wątpliwa niezawisłość
      Pytanie dotyczyło Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (IKNiSP) - jednej z nowych izb utworzonych w SN przez PiS i prezydenta Andrzeja Dudę. A konkretniej składu, w którym jednoosobowo zasiadał Aleksander Stępkowski, współzałożyciel Ordo Iuris i były wiceminister spraw zagranicznych w rządzie PiS.

      Stępkowski - podobnie jak kilkudziesięciu nowych sędziów - dostał się do Sądu Najwyższego dzięki rekomendacji upolitycznionej Krajowej Rady Sądownictwa. Prezydent powołał go pomimo orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego, który rozpoznając odwołania od wyników konkursu do SN, wstrzymał wykonanie rekomendacji nowej KRS. Jak uznała później Izba Cywilna, Duda lekceważąc orzeczenie, świadomie naruszył prawo.

      "Omawiane okoliczności rozpatrywane łącznie mogą prowadzić do wniosku, że powołanie sędziego nastąpiło z rażącym naruszeniem podstawowych reguł powoływania sędziów SN" - uznał TSUE. Okoliczności te - według TSUE - mogły również wzbudzić wątpliwości co do niezawisłości i bezstronności nowego sędziego.

      Orzeczenie uznać za niebyłe
      Czy rzeczywiście rażąco naruszono prawo, ma ocenić Izba Cywilna. Jeśli to potwierdzi, będzie mogła pominąć orzeczenie Stępkowskiego.

      można pominąć definitywne orzeczenie sądu niespełniającego wymogów europejskich. To pierwsze takie stanowisko TSUE w wyrokach dotyczących praworządności - mówi Taborowski. Po wyroku TSUE tego typu orzeczenia mogą być więc pomijane albo uchylane, jeżeli istnieje taka możliwość.

      - To jest niezwykle ważny wyrok, który będzie miał dalekosiężne konsekwencje - mówi adwokat Michał Wawrykiewicz z Inicjatywy Wolne Sądy.

      Skutki orzeczenia będą dotyczyć nie tylko Aleksandra Stępkowskiego, ale również innych sędziów SN powołanych w podobny sposób - wszystkich sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz nowych sędziów Izby Cywilnej (wcześniej TSUE uznał, że unijnych wymogów nie spełnia nowa Izba Dyscyplinarna).

      Uchyliła, czy nie uchyliła?
      Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, a także Izba Cywilna rozstrzygają sprawy z elementem prawa unijnego, np. dotyczące konsumentów, prawa konkurencji albo spraw regulacyjnych.

      - Tymczasem sędzia, który nie spełnia wymogów prawa unijnego, nie jest sędzią europejskim i nie może orzekać w sprawach dotyczących prawa UE - mówi Taborowski. - A jeśli to zrobi, jego orzeczenia mogą zostać w pewnych przypadkach uznane za niewidzialne dla systemu unijnego. To może mieć skutki na uznawanie tych orzeczeń w innych państwach członkowskich. Otwierałoby to także drogę do podważania orzeczeń, postępowań odszkodowawczych i postępowań inicjowanych przez Komisję w sprawie naruszania prawa UE przez Polskę - dodaje.
      • benek231 Wyroki Stepkowskiego z OI mozna olac:O) - 2 07.10.21, 08:50
        Problemy mogą być ze skargami nadzwyczajnymi rozstrzyganymi przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej, jeśli dotyczyły prawa unijnego. Po skargach izba może uchylić prawomocne wyroki uznane za niesprawiedliwe. To sztandarowy pomysł Dudy. - Pojawia się pytanie: izba skutecznie uchyliła wyrok, czy nie uchyliła? To może być problematyczne - mówi Taborowski.

        - Część osób pewnie będzie próbowała się w jakiś sposób od orzeczeń takich sędziów wnieść dostępne środki prawne. Te orzeczenia powinny najpewniej podlegać jakiegoś rodzaju weryfikacji sądowej. Ścieżkę wskazała niedawno Izba Karna - dodaje.

        Izba Karna w kilku orzeczeniach uchyliła decyzje nowych sędziów z powodu roli, jaką w ich powołaniach odegrała KRS w składzie po „reformie" PiS.

        Sprawa sędziego Żurka
        Za orzeczenie nieistniejące w pierwszej kolejności może zostać uznane postanowienie wydane w 2019 r. w sprawie degradacji krakowskiego sędziego Waldemara Żurka. To w tej sprawie wypowiedział się TSUE.

        - Trybunał powiedział, że w tej sprawie nie będzie można chronić orzeczenia za pomocą zasady pewności prawa. Zrobił tak najpewniej dlatego, że skutki pominięcia odniosą się tylko do praw jednej osoby. Oczywiście w innych sprawach osób fizycznych i prawnych rola zasady pewności prawa będzie jeszcze musiała zostać ustalona - zastrzega Taborowski.

        O co chodziło w sprawie Żurka? Znany z obrony niezależności sądownictwa sędzia został przeniesiony z wydziału odwoławczego (drugiej instancji) do wydziału cywilnego (pierwszej instancji). Decyzję podjęła Dagmara Pawełczyk-Woicka - prezeska Sądu Okręgowego w Krakowie z nominacji Zbigniewa Ziobry i członkini upolitycznionej KRS.

        Żurek uznał to za szykanę i odwołał się od tej decyzji do nowej KRS, a gdy rada umorzyła postępowanie - do Sądu Najwyższego. Tam odwołanie Żurka odrzucił Stępkowski. Zrobił to, chociaż akta sprawy były w Izbie Cywilnej, która rozpoznawała wniosek o wyłączenie sędziów IKNiSP.

        Na Żurku się nie skończyło
        "Przeniesienie z jednego wydziału do drugiego bez zgody sędziego może zostać wykorzystane do kontrolowania orzeczeń sądowych" - wynika ze środowego wyroku TSUE.

        Unijny trybunał zauważył, że taka decyzja wpływa na to, jakie sprawy przydzielane są sędziemu. Ma też wpływ na przebieg kariery sędziowskiej. Przeniesienie - jak dostrzegł TSUE - może wywoływać skutki analogiczne do tych, jakie wywołują kary dyscyplinarne.

        - Z takimi sytuacjami nadal mamy do czynienia w SO w Krakowie - zauważa Wawrykiewicz. We wrześniu prezeska krakowskiego sądu przeniosła do innych wydział troje sędziów, którzy odmówili orzekania z neosędziami.

        - Sędzia Maciej Czajka został przeniesiony z wydziału karnego, w którym orzekał bardzo długo, do wydziału cywilnego. Do innych wydziałów przesunięto sędzie Beatę Morawiec i Katarzynę Wierzbicką. To jest forma szykany, która według TSUE może wpływać na orzekanie - dodał prawnik.

        Unijny Trybunał podkreślił - na kanwie sprawy Żurka - że SO w Krakowie musi zapewniać skuteczną ochronę sądową zgodnie z unijnymi wymogami. By mógł to robić, musi pozostać niezależny. Oznacza to, że nie można ingerować w niezawisłość sędziów decyzjami o ich przenoszeniu. Takie decyzje muszą być uzasadnione, zaś sędziemu musi przysługiwać odwołanie do niezależnego sądu. Sąd obsadzony z rażącym naruszeniem prawa takim sądem nie jest.

        Morawiecki: To uderzenie w serce
        - To kolejna druzgocąca porażka ministra sprawiedliwości i całego obozu rządzącego forsującego zmiany w wymiarze sprawiedliwości. Już dwunasta, jeśli zliczyć orzeczenia najważniejszych europejskich trybunałów [TSUE i ETPC] - komentuje Wawrykiewicz.

        "TSUE znowu chce zastępować Trybunał Konstytucyjny w ocenie ustroju sądów. Swoim orzeczeniem zachęca do anarchizacji polskiego porządku prawnego" - napisał w środę na Twitterze wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

        Polski rząd uważał, że pytanie SN było niedopuszczalne, więc TSUE nie powinien na nie odpowiadać. Na wcześniejszej rozprawie w Luksemburgu przedstawiciele resortu sprawiedliwości mówili, że UE nie może ingerować w polskie sądownictwo.

        - Polska jest państwem prawa opartym o konstytucję, o bardzo czytelne reguły. Próba uderzenia w samo sedno, w samo serce stabilności systemu społeczno-prawnego jest próbą daleko idącej destabilizacji tego systemu - powiedział w środę premier Mateusz Morawiecki. - Na to pozwolić nie możemy - dodał.

        Możliwe, że na orzeczenie TSUE własnym wyrokiem odpowie wkrótce kontrolowany przez PiS Trybunał Konstytucyjny. W czwartek w TK odbędzie się rozprawa w sprawie konstytucyjności prawa unijnego. Postępowanie zainicjował Morawiecki. Zdaniem premiera niekonstytucyjne jest wykorzystywanie unijnych przepisów do kontrolowania uchwał upolitycznionej KRS, a także niezawisłości sędziów powołanych z jej udziałem. W ten sposób Morawiecki chce uniemożliwić polskim sądom badanie, czy sędziowie "dobrej zmiany" spełniają unijne standardy niezależności.

        W inny sposób robi to już minister sprawiedliwości. W ostatnich miesiącach Zbigniew Ziobro odsunął od orzekania dwoje sędziów, którzy uchylili orzeczenia wydane przez osoby powołane z pomocą nowej KRS.

        wyborcza.pl/7,75398,27656065,taborowski-wyrok-tsue-to-bomba-pod-reforma-pis.html#S.main_topic_2-K.C-B.6-L.3.maly

        Swoja droga, i z pominieciem wadliwosci powolania sedziego Stepkowskiego zwiazana z KRS, to w pale nie miesci sie powolanie na sedziego SN kogos z Ordo Iuris, czyli osoby z wyraznie skrzywionymi pogladami, osoby ktora wrecz nie moze byc bezstronna.
        • institoris2 a to ci sie w glowie miesci kretynie? 07.10.21, 14:02
          Barbara Borchardt (ur. 26 marca 1956 w Altentreptow) jest niemiecką polityczką (SED, PDS i Die Linke) i członkiem-założycielem antykapitalistycznej lewicy.

          Była posłanką do parlamentu kraju związkowego Meklemburgii-Pomorza Przedniego w latach 1998-2002 i ponownie w latach 2004-2016. Od 8 marca 2017 r. jest zastępcą członka Państwowego Trybunału Konstytucyjnego Meklemburgii-Pomorza Przedniego , od 15 maja 2020 r. jego członkiem .
          Lewica antykapitalistyczna jest klasyfikowana przez Federalny Urząd Ochrony Konstytucji jako lewicowa organizacja ekstremistyczna

          .benek231 napisał:


          > Swoja droga, i z pominieciem wadliwosci powolania sedziego Stepkowskiego zwiaza
          > na z KRS, to w pale nie miesci sie powolanie na sedziego SN kogos z Ordo Iuris,
          > czyli osoby z wyraznie skrzywionymi pogladami, osoby ktora wrecz nie moze byc
          > bezstronna.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka