Dodaj do ulubionych

Koszt leczenia plaskoziemca - milion zl. :O)

19.11.21, 07:21

Poznań. Lekarze walczą o życie niezaszczepionego 41-latka. Pod respiratory trafiają coraz młodsi

Koszt podłączenia każdego pacjenta do ratującego życie ECMO to kosz 50 tys. zł, a wyspecjalizowana opieka może kosztować łącznie nawet milion złotych. Pod ECMO często podłączani są pacjent z bardzo ciężkim przebiegiem COVID-19 (to tzw. płucoserce). Poznańska "Wyborcza" przytacza historię 41-letniego mężczyzny, który jest leczony w Szpitalu Klinicznym im. Heliodora Święcickiego w Poznaniu. "Od 4 dni zespół anestezjologiczny prowadzi walkę o życie" - informuje personel. Mężczyzna - podobnie jak wiele osób, które są hospitalizowane podczas czwartej fali pandemii - jest niezaszczepiony.


next.gazeta.pl/next/7,173953,27819919,poznan-lekarze-walcza-o-zycie-niezaszczepionego-41-latka-za.html#s=BoxLoCpImg4

Wg. mnie plaskoziemcy powinni pokrywac polowe kosztow leczenia z wlasnej kieszeni. Koniec wozenia sie na gape.
Obserwuj wątek
    • xiazeluka Re: Koszt leczenia plaskoziemca - milion zl. :O) 19.11.21, 09:14
      Już Ci, Kretynie52, zwracano uwagę, że jeśli jest przymus płacenia na "służbę zdrowia", to "służba zdrowia" ma leczyć. Tym bardziej, że "służba zdrowia" ze swoimi teleporadami odpowiada za to, że ludzie zbyt późno trafiają przed oblicze Herr Doktorów. A już zupełną hańbą było ukrywanie się lekarzy przed pacjentami, co przerabialiśmy w pierwszym roku mniemanej pandemii. 150 000 nadmiarowych zgonów to rezultat działań "służby zdrowia" i Ministerstwa Utraty Zdrowia.

      Mła rozumie, że swoich nie masz, niemniej od cudzych pieniędzy się odczep, Kretynie52.
      • benek231 Koszt leczenia plaskoziemca - milion zl. :O) 19.11.21, 15:16
        kretynaluka napisała:

        Idiotyzmy, jak zwykle.

        **
        Tak ci to wyglada, Kretyn, ale tylko dlatego, ze jestes polglowkiem. I nie jestes w stanie zrozumiec, ze jesli plaskoziemcy w stanie ciezkim zapelnia lozka szpitalne to bedzie to oznaczalo niebywaly calkowity wzrost kosztow leczenia. I tu nawet ty wiesz, ze nie ma nic za darmo. Czyli twoja glupota musi przelozyc sie na podniesienie wysokosci skladek wszystkim obywatelom. Lub doplate ze skarbu panstwa czyli poniesienie przez obywatela tych samych kosztow tylko inna droga.
        Mnie to dynda gdyz w tym waszym cyrku ty jestes małpa, wiec zabieram glos jedyie jako obserwator, ktory nie ma nic z tego w jaki sposob porozwiazujecie sobie wlasne problemy.

        Znacznie lepiej gdyz takze taniej, dla wszystkich, bedzie zaszczepienie glupkow podobnych tobie, choc wyglada mi na to, ze ty Kretyn juz zdazyles, po cichutku, zalatwic sobie "szpryce".
        • xiazeluka Re: Koszt leczenia plaskoziemca - milion zl. :O) 19.11.21, 15:36
          Biedny oregoński durniu, Twój orzeszek zwany potocznie mózgiem ma zbyt małą objętość, by przetrawić związek przyczyna-skutek. A o tym, że 40% zakażonych to w pełni zaszprycowani lepiej Ci nie mówić, bo jeszcze z wrażenia popuścisz swoją szczepionką.
          Od początku tej mniemanej pandemii Mła twierdzi, że najlepszą drogę walki ze zbrodniczym wirusem jest ta śfecka.
          • t_ete Jak dziecku ... 19.11.21, 23:20
            xiazeluka napisała:

            > A o tym, że 40% zakażonych to w pełni zaszprycowani lepiej Ci nie mówić, bo
            jeszcze z wrażenia popuścisz swoją szczepionką.

            Zakazenie koronawirusem nie oznacza przechorowania covid-19.
            Wymaz potwierdza obecnosc koronawirusa. Tylko tyle i az tyle.
            To co zdarzy sie pozniej zalezy od wielu czynnikow. Odpornosci nabytej
            wskutek wczesniejszego kontaktu z wirusem (niekoniecznie przechorowania),
            zaszczepienia sie i poziomu odpornosci uzyskanej wskutek szczepionki,
            ogolnego stanu stanu zdrowia, chorob przewleklych itd.

            Ryzyko zachorowania na covid-19 - mniejsze czy wieksze....?
            Mniejsze dla osob zaszczepionych lub ozdrowiencow
            (jesli uzyskali odpowiednia odpornosc), ryzyko znaczaco wieksze
            dla osob, ktore wczesniej kontaktu z wirusem nie mialy, nie zaszczepily sie,
            maja wiec zerowa odpornosc. Ryzyko rosnie wraz z wiekiem, wielochorobowoscia itd.

            Radze przyjrzec sie statystyce. W krajach, w ktorych zaszczepiono przeciw covid-19
            duzy procent obywateli - wykonuje sie rowniez bardzo wiele testow - ale
            w porownaniu do liczby wykrywanych w ciagu doby zakazen koronawirusem
            - ani liczba chorych 'serious/critical' nie jest wysoka, ani tez dzienna liczba zgonow
            z powodu covid-19.

            W Polsce - wrecz przeciwnie. Wysoka liczbe wykrywanych zakazen mamy zaledwie od 2 tygodni
            (a nie jak Wielka Brytania - od 4 miesiecy), liczbe osob w stanie powaznych/krytycznym - wieksza
            niz Wielka Brytania, nie mowiac o liczbie dziennych zgonow zwiazanych z covid-19.

            Wnioski sa dla mnie oczywiste.

            > Od początku tej mniemanej pandemii Mła twierdzi, że najlepszą drogę walki ze zb
            > rodniczym wirusem jest ta śfecka.

            Szwedzi uznali, ze to byl blad. 'Zaliczyli' wielokrotnie wiecej zgonow niz Norwegia.

            Ale w Polsce zycie obywateli ma nizsza wartosc niz w krajach skandynawskich.
            Z pewnoscia nizsza niz slupki poparcia dla partii rzadzacej, ktora stala sie
            - na wlasne zyczenie - zakladnikiem ceniacych sobie wlasna wolnosc wyboru
            'pandemiosceptykow', antyszczepionkowcow oraz masy niedoukow.

            "Od szczepień nie może zależeć jakość życia" rzekl byl Artur Dziambor.

            Foliarz bedzie klaskal.
            Czlek rozsadny na takie dictum popuka sie w czolo.
            Bowiem od czasow odkrycia pierwszej szczepionki na chorobe zakazna
            a nastepnie kolejnych, i kolejnych szczepionek - jakosc zycia ludzkosci
            bardzo, bardzo, bardzo sie poprawila.


            tete
            • xiazeluka Re: Jak dziecku ... 20.11.21, 00:41
              Zaczęłaś od statystyki, więc nieuchronnie zboczyłaś na kłamstwa.

              " nie mowiac o liczbie dziennych zgonow zwiazanych z covid-19."

              To kłamstwo jest powtarzane od początku mniemanej pandemii, służy epatowaniu grozą i terroryzowaniu poczciwej ludności cywilnej wizją masowych śmierci. Sama konstrukcja tego łgarstwa - "zgonow zwiazanych z covid-19" - powinna u przeciętnie inteligentnego człowieka zapalić ostrzegawcze światełko w głowie, lecz bezkrytyczni wielbiciele reżimowo-medialnej propagandy nie zadają sobie aż tyle trudu, by coś rozważyć samodzielnie. Umierający na nowotwór, który w szpitalu zostaje zainfekowany katarem C19, po zejściu trafia do statystyki "zmarłych na kowid" (lub, w wersji mniej nachalnie kłamliwej, "zmarłych z kowidem") i pompuje emocje u głupców. Co więcej, kłamstwo to stręczone codzienne, fałszuje dodatkowo rzeczywistość bezczelnym przenoszeniem akcentów: podaje się zmanipulowane liczby zmarłych, a pomija ilość ozdrowieńców, gdzie liczba pierwsza jest znacznie mniejsza od drugiej, a mimo to ta pierwsza jest powtarzana co godzina w każdym serwisie. Po to, by wywołać zgrozę, panikę, podtrzymać histerię u głupich i zastraszyć opornych.

              "liczbe osob w stanie powaznych/krytycznym"

              Jaki to procent ogółu zakażonych? Tego oczywiście co godzina w serwisach informacyjnych nie mówią, bo to za małe procenty, by straszyć. 80% zakażonych przechodzi infekcję lekko lub średnio, ale ględzi się o tych 5%, które z jakiegoś powodu (tego powodu także nie sposób wyciągnąć od macherów pandemicznej histerii) znajdują się w stanie krytycznym. Głupcy nie potrafią nawet wyciągnąć wniosków z tego, co przecież wisi na pierwszej stronie każdego portalu: 3,3 mln zakażonych (w istocie dwa-trzy razy więcej), 80 tys. zmarłych (w istocie jakieś 20-25 tys., reszta to ci zmarli "z kowidem", a nie "na kowid").
              Wnioski są oczywiste, co nie?

              "Szwedzi uznali, ze to byl blad. 'Zaliczyli' wielokrotnie wiecej zgonow niz Norwegia."

              Wcale nie. Kolejne kłamstwo kowidiańskiej propagandy. Gdyby Śfedzi uznali, że popełnili błąd, to powieliliby metody innych krajów, tymczasem tam nadal żadnych lokdałnów, restrykcji czy kagańcowania nie ma. Porównując Śfecję z Polską wychodzi na to, że Śfecja ma o ponad połowę mniej zgonów mimo braku szaleńczych restrykcji. A biorąc pod uwagę polskie zgony ponadmiarowe - sześć razy mniej.
              Twój ukochany reżim pisu na krew na rękach.

              "Ale w Polsce zycie obywateli ma nizsza wartosc niz w krajach skandynawskich."

              Przed chwilą twierdziłaś, że śfecka droga jest niewłaściwa, zabójcza i błędna. Propaganda kowidiańska co chwila potyka się o własne nogi.

              "zakladnikiem ceniacych sobie wlasna wolnosc wyboru
              'pandemiosceptykow', antyszczepionkowcow oraz masy niedoukow."

              Mła poleca lekturę OTUY - tam masz wprost napisane, że dyskryminacja z jakiegokolwiek powodu jest zakazana. Pocieszna jesteś, zdradzając swoją ukochaną do niedawna konstytucję.

              ""Od szczepień nie może zależeć jakość życia" rzekl byl Artur Dziambor."

              Kolega Dziambor przeszedł kowida dość ciężko (ma astmę i nadwagę). To pokazuje różnicę między człowiekiem z zasadami a niewolnikiem kurczowo trzymającym się prętów swojej klatki.

              "Bowiem od czasow odkrycia pierwszej szczepionki"

              Na razie mówimy o podejrzanym preparacie o niewielkiej skuteczności, za którego skutki długofalowe producenci nie biorą odpowiedzialności.
              • benek231 Re: Jak dziecku ... 20.11.21, 16:37
                kretynaluka napisała:


                > To kłamstwo jest powtarzane od początku mniemanej pandemii, służy epatowaniu gr
                > ozą i terroryzowaniu poczciwej ludności cywilnej wizją masowych śmierci.

                **

                Juz ci kiedys mowilem, Kretyn, ze twoje filozofowanie nie robi na mnie najmniejszego wrazenia, gdyz jestes imbecyl od teorii spiskowych, czyli foliarz. Przyjmujac taka oto mozliwosc, ze i lekarze, specjalisci, naukowcy, wszyscy jednoczesnie, moga sie mylic, to i tak wybieram zawierzenie wyzej wymienionym, a nie imbecylom jak ty Dziambor, czy podobnym idiotom. Od dawna twierdze przy tym, ze ciebie powinni obwozic po Polsce jak niegdys wieloryba "Goliata", i takze pokazywac wszystkim jako okaz czegos wielkiego: glupoty polskiego koltuna. Bo lokalna ludnosc zazwyczaj nie zdaje sobie sprawy z tego, ze ty ty, Dziambor, Korwiszony, pisiorski suweren, Kaczynski, skladacie sie na slynny gen polskiego koltuna, na ktorego nie ma sposobu, jak na razie. Koltunski gen ktory ma duze szanse na to by znowu pograzyc Polske.
    • benek231 Dobry sposób na antyszczepionkowców :O) 19.11.21, 16:51
      Samorządowiec znalazł sposób na antyszczepionkowców: odmawia im pracy zdalnej. „Jeśli ktoś nie wierzy w COVID, niech idzie do pracy”

      Maciej Orlowski
      19.11.2021, 12:10


      Marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz wprowadza pracę zdalną tylko dla zaszczepionych pracowników. Skoro niezaszczepieni nie wierzą w wirusa, nie mają się czego obawiać – tłumaczy.



      Pracownicy urzędu marszałkowskiego w Szczecinie od poniedziałku będą mogli pracować zdalnie – zdecydował marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz. Ale nie wszyscy – z takiej opcji będą mogli skorzystać tylko ci, którzy przedstawią certyfikat szczepień.

      – To trochę taki przewrotny mechanizm – mówi w rozmowie z „Newsweekiem” Geblewicz. – Bo kiedy rozważaliśmy pracę zdalną, to wydawało nam się, że w pierwszej kolejności powinni iść niezaszczepieni. Ale mówię: przepraszam, dlaczego? Jeśli ktoś nie wierzy w COVID-a, niech idzie do pracy. Natomiast jeśli ktoś chce chronić siebie i swoją rodzinę, niech wykonuje tę pracę zdalnie.

      Geblewicz mówi, że jego decyzja to też reakcja na brak działań rządu PiS, któremu zarzuca „kapitulację w obawie przed antyszczepionkowcami”.

      – We mnie jako odpowiedzialnym człowieku budzi to naturalny sprzeciw. Jako pracodawca dla 750 osób w urzędzie marszałkowskim też muszę podejmować jakieś działania, żeby zwiększać bezpieczeństwa dla tych, którzy tego chcą – mówi marszałek. – Mieliśmy w ostatnich dwóch tygodniach co najmniej trzy przypadki osób zaszczepionych, które zostały zarażone koronawirusem. Nie wiemy, czy to było w biurze, czy nie. Ale chcemy dać tym ludziom dodatkowe narzędzie do ochrony siebie.

      Geblewicz ma też nadzieję, że możliwość przejścia na pracę zdalną będzie dla niezaszczepionych dodatkową motywacją do szczepień.

      Niedzielski: U nas środki przymusu są przeciwskuteczne

      Pomimo kolejnych rekordów czwartej fali – wczoraj Ministerstwo Zdrowia poinformowało o niemal 25 tys. nowych zakażeniach – rząd wciąż nie chce wprowadzić dodatkowych obostrzeń. Wczoraj minister zdrowia Adam Niedzielski w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej tłumaczył, dlaczego rząd – pomimo zaleceń lekarzy – nie wprowadza obowiązkowych szczepień.

      – Punkt widzenia ekspertów z wąskiej dziedziny nauki, w tym medycyny, ma tę wadę, że w żaden sposób nie bierze pod uwagę realiów życia społeczno-gospodarczego – przekonywał minister. – To cenne rady, ale podejmowanie decyzji na poziomie rządu nie może uwzględniać punktu widzenia jednej grupy, jednego grona ekspertów.

      – Trzeba sobie zdawać sprawę, że u nas pewne środki przymusu nie tylko że są źle odbierane, ale potrafią działać przeciwskutecznie i zniechęcać ludzi, uruchamiać postawę jeszcze bardziej negatywną, czy wręcz agresywną – dodawał.

      PiS ulega antyszczepionkowcom

      W Sejmie na złożenie wciąż czeka projekt ustawy, umożliwiający pracodawcy sprawdzenie, który z jego pracowników jest zaszczepiony. Według doniesień medialnych projekt przygotował rząd, jednak PiS – w obawie przed antyszczepionkowym lobby – zdecydował się forsować go jako projekt poselski.

      Teraz nie wiadomo, czy projekt w ogóle trafi pod obrady. Jak donosił wczoraj portal Onet, w Prawie i Sprawiedliwości narasta bunt przeciw tej inicjatywie. Według portalu do władz klubu trafił nawet specjalny list w tej sprawie, podpisany przez „kilkadziesiąt osób”, w tym kilkunastu członków Prawa i Sprawiedliwości.


      Sławomir Zawiślak
      @SlawZawislak

      Stanowcze NIE dla segregacji sanitarnej. Nie wolno dzielić narodu polskiego, który – jak potwierdza historia – tylko zjednoczony może pokonać wszelkie przeciwności. Szczególnie w obecnym, tak trudnym z wielu powodów czasie. Cieszy duże poparcie dla tego poglądu w klubie PiS.



      „Projekt miałby szansę przejść przez Sejm nawet przy sprzeciwie niektórych posłów klubu partii rządzącej, bo zapewne uzyskałby wsparcie części opozycji” – pisze Onet. „Jednak w PiS coraz bardziej daje się odczuć klimat podobny do tego sprzed ponad roku, gdy obóz władzy próbował przeforsować tzw. piątkę dla zwierząt. Doszło wtedy do rozłamu w klubie Prawa i Sprawiedliwości. Część posłów otwarcie wystąpiła przeciw Jarosławowi Kaczyńskiemu, który firmował inicjatywę”.


      www.newsweek.pl/swiat/polityka/marszalek-zachodniopomorskiego-olgierd-geblewicz-wprawdza-prace-zdalna-tylko-dla/wsc3ls8

      A praca zdalna ma to do siebie, ze mozna wypic herbatke i piwo, obejrzec cos w TV, przytulic sie do partnerki, badz partnera w przypadku kobiety, ugotowac obiad... i jednoczesnie caly czas byc przy tym w pracy. W tradycyjnym miejscu pracy, natomiast, obowiazuje tradycyjny rezim.
          • t_ete Pytanie do Benka 19.11.21, 23:25

            Prywatne ubezpieczenia zdrowotne w USA akceptuja ryzyko zwiazane
            z kosztami leczenia covid-19 u swoich ubezpieczonych, ktorzy
            nie chca sie szczepic - czy zwiekszaja stawke ?


            tete
            • benek231 Re: Pytanie do Benka 20.11.21, 18:52
              t_ete napisała:

              >
              > Prywatne ubezpieczenia zdrowotne w USA akceptuja ryzyko zwiazane
              > z kosztami leczenia covid-19 u swoich ubezpieczonych, ktorzy
              > nie chca sie szczepic - czy zwiekszaja stawke ?

              **
              Ja sie zaszczepilem wiec, sila rzeczy, niespecjalnie interesowalem sie kwestiami zwiazanymi z kosztem ubezpieczenia. Z tego co wiem rozne firmy roznie podchodza do tego wzrostu kosztow z tytulu wiekszej ilosci pacjentow niezaszczepionych, ktorzy znalezli sie na intensywnej terapii. Jedne firmy nieco podwyzszaja skladke wszystkim, a inne podwyzszaja tylko niezaszczepionym.
              Tak sie jednak sklada, ze ci niezaszczepieni, czyli glownie antyszczepionkowcy, to tzw. "holota" ktora nie posiada zadnego ubezpieczenia. W zwiazku z czym rachunek za hospitalizacje pokrywa panstwo, gdy taki foliarz znajdzie sie na pogotowiu, a nastepnie w szpitalu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka