Dodaj do ulubionych

Nie było żadnej wpadki Tuska. Była prowokacja

22.11.21, 11:45
Szkoda, że członkowie i sympatycy Platformy Obywatelskiej od razu nie mówili o prowokacji, tylko dość głupawo próbowali swego mistrza, mentora i nauczyciela tłumaczyć. Tu nie ma co tłumaczyć.

Tak się zastanawiam nad politycznymi konsekwencjami tego zdarzenia. Tusk wezwał na dywanik i zmusił do dymisji (czy wręcz wywalił) uczestników 50-tki Mazurka. Wysoko ustawił moralną poprzeczkę. Teraz sam jej nie przeskoczył. Jest okazja do rekonkwisty. Trzaskowski pewnie się upił z radości bezalkoholowym szampanem. Czarzasty i Zandberg pewnie pili już oryginalnego szampana. Hołownia poszedł na mszę. Tyle po stronie opozycji, bo Tygrysek ciągle się waha: dobrze czy źle. O stronie rządowej nie warto wspominać: dar od losu.

Konkretnie. Tusk na długi czas pozostanie w defensywie. I tak się ukrywał, jak to ma w zwyczaju, ale teraz nie może powrócić. Dość długo.
Obserwuj wątek
      • oleg3 Re: Nie było żadnej wpadki Tuska. Była prowokacja 22.11.21, 12:20
        Luka nie jest szefem opozycji. Może nie całej opozycji, ale największej partii opozycyjnej. Ja odnoszę się do skutków politycznych. W przypadku Luki, co najwyżej, może być katastrofa w sprzedaży książek i kłopoty (po utracie prawa jazdy) w sprawach zawodowych i rodzinnych.
        • sz0k Re: Nie było żadnej wpadki Tuska. Była prowokacja 22.11.21, 13:08
          oleg3 napisał:

          > Luka nie jest szefem opozycji. Może nie całej opozycji, ale największej partii
          > opozycyjnej. Ja odnoszę się do skutków politycznych. W przypadku Luki, co najwy
          > żej, może być katastrofa w sprzedaży książek i kłopoty (po utracie prawa jazdy)
          > w sprawach zawodowych i rodzinnych.

          Opozycja w Polsce to jest istna tragedia i ta wpadka Tuska niewiele moim zdaniem zmienia. Łukaszenka najprawdopodobniej zapewnił PiS-owi kolejne 4 lata rządów. Piszę najprawdopodobniej bo gdyby to wszystko co działo sie na granicy miało miejsce w roku wyborczym (2023) to byłoby na 100%, a tak to coś się może jeszcze wydarzyć przez te 2 lata. Przy czym patrząc na ostatnie lata to to "coś" to może być raczej na jeszcze większą korzyść PiS...

          Jedyna nadzieja jaką widzę to Konfederacja, która w jakiś cudowny sposób musiałaby odebrać na tyle dużo głosów PiS-owi, aby ten nie mógł rządzić samodzielnie, tylko w koalicji z nimi. Wtedy byłaby jakaś szansa na "cywilizowanie" PiS-u. Inaczej obóz rządzący czeka postępująca deprawacja, jak z każdą władzą przekonaną o swojej potędze i niemożności przegrania.

          Inna możliwość to rozpad PiS-u po odejściu Kaczora i nie znalezieniu odpowiedniego następcy, który by to wszystko trzymał w jedności (a o takiego będzie niezmiernie trudno). Kalendarz jest nieubłagany więc to wydaje się najbardziej realną perspektywą, choć w teorii Jarkacz powinien dać radę jeszcze jedną kadencję pociągnąć (miałby 78 lat pod jej koniec).

          Było nie było, co by nie sądzić o PiS-ie, to perspektywa rządów w Polsce osób spod znaku totalnej targowicy (PO+SLD+inne Lewusy+Hołownia) - wydaje się dość przerażająca. To że Chiny rozkręcają neomaoistowską rewolucję w USA to widać w zasadzie gołym okiem, ja serdecznie z taką dziękuję, 45 PRL-u wystarczy.
          • oleg3 Re: Nie było żadnej wpadki Tuska. Była prowokacja 22.11.21, 17:23
            xiazeluka napisała:

            > Dlatego Mła już wcześniej napisał, że Herr Tusk miał doskonałą okazję do skryty kowania głupich przepisów,
            > zamiast udawać porządnego obywatela.

            Problem jest - jak przypuszczam - głębszy. Oczywiście pijarowcy poradzą sobie ze wszystkim. To jednak wymaga czasu. Od 2005 antykaczystowskie media zajmowały się kanapkami i odwróconym szalikiem Lecha, butami, zębami Jarosława. Brakiem konta bankowego i prawa jazdy tego ostatniego (nikt nie wie, że Czarzasty też nie ma ma prawa jazdy). Wzrostem Jarosława (nikt nie wie, że to ta sama klasa co Kwaśniewski, Miller czy Tusk). W ostatnich tygodniach newsami tygodnia były różne buty Jarosława i odwrotnie założony zegarek. Tusk był wzorem, wręcz wzorcem. I wszystko pierdolnęło.
      • perla_z_roztocza Re: Nie było żadnej wpadki Tuska. Była prowokacja 22.11.21, 12:42
        xiazeluka napisała:

        > Wielkie rzeczy. Mła codziennie łamie durne "przepisy", podobnie jak 80% kierowc
        > ów. Tusk jechał normalnie, jak prawie każdy.

        natomiast ja po skasowaniu trzeciego auta z powodu prędkości, gdzie znów nic mi się nie stało tylko z auta nic nie pozostało, pomyślałem, że wyrozumiałość Pana Boga za czwartym razem może się skończyć.
        Przy okazji przemyślałem, że te przepisy nie są takie durne i lepiej jeździć zgodnie z nimi niż na wózku inwalidzkim lub karawanem w podróż ostatnią właśnie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka