Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców

27.04.02, 00:13
Gdyby nieco inaczej przebiegła historia w naszym kraju, i nasze państwo nadal
nie istniałoby od 45 roku, a okupant przekonywałby, że lepiej nam będzie jeżeli
będziemy w pokoju pracować u niego i pod jego rządami(tam jedno państwo od
wielu lat okupuje terytorium drugiego), to czy dopiero taka sytuacja własna
umożliwiłaby co poniektórym na bezstronne spojrzenie na to co dzieje się tam
gdzie mieszkają Palestyńczycy - na ich własnych ziemiach?
Czy my wtedy nie sięgalibyśmy po każdą dostępną metodę, aby zmusić ich do
wycofania się stad?

A jak teraz jest tam?

Teraz izraelczycy przeszli tam do niszczenia infrastruktury na terytoriach
palestyńskich i metodycznego mordowania Palestyńczyków, pod pozorem walki z
terroryzmem. Teraz ich działania zmierzają do wyniszczenia ludzi, których
ziemie chcą zagarnąć!

Nie da się nazwać tego inaczej niż zorganizowanym ludobójstwem.
Bardzo dbają przy tym, aby uniemożliwić mediom dostęp do miejsc gdzie zbrodni
tych dokonują.

Zamachy?
Co za obłuda, wy nie jesteście ofiarami zamachów terrorystycznych -
Palestyńczycy walczą z wami jako wrogiem i okupantem i mają do tego prawo.
Walczą takimi środkami, i takimi metodami jakie są dla nich dostępne.
Takimi, jakie mogą być dla was dotkliwe.
Oni chcą, abyście wynieśli się z ich terenów, abyście nie byli ich okupantem.
Spełnijcie ich oczekiwania i dopiero wtedy będziecie mieli prawo do uskarżania
się na zamachy terrorystyczne jeżeli wtedy takie będą.
Teraz jesteście dla nich najeźdźcą i jako tacy słusznie jesteście atakowani. I
każdy sposób jest dobry, aby pozbyć się najeźdźcy.
Palestyńczycy, tak naprawdę walczą przy użyciu środków technicznych niewiele
różniących się od tych jakimi dysponowało nasze podziemie w okresie ostatniej
wojny światowej, natomiast izraelczycy korzystają z technik najnowszych.
Jeżeli jakieś państwo atakuje inne, to obywatele tego pierwszego muszą się
spodziewać również ataku na własnym terytorium.

Czym różni się skutek lotniczego nalotu bombowego, od skutków zamachu
terrorystycznego?
Czym rożni się efekt bombardowania Drezna, czy Hiriszimy, Nagasaki od skutku
zamachu bombowego palestyńczyka w izraelu?(pomijając rozmiary zniszczeń i
liczby ofiar).

Prawa prowadzenia wojny?
Stare przysłowie mówi, że jeżeli nie pozostawisz psu innej możliwości, to Cię
ugryzie.
Absurdem byłoby przyjąć, że może zaistnieć taka sytuacja, że już nie możesz
walczyć, o to co twoje, tylko dlatego, że zepchnięto Cię poniżej progu
możliwości prowadzenia cywilizowanej wojny.

Opuśccie ich terytoria, oddajcie to co nie jest wasze, pozwólcie im normalnie
żyć. Dajcie im wiele lat, na odbudowę zniszczeń, na to aby nowe pokolenia mogły
nauczyc się żyć bez strachu, bez konieczności walki z okupantem, aby można im
było przestac myśleć o walce.

Pomyśleć o normalizacji wzajemnych stosunków, po tym co im uczyniliście można
będzie może za dwa pokolenia.

Jeszcze słowo o jednym obrzydliwym pomyśle.
Pamiętacie pomysł "pokój za ziemię"?
Można by powiedzieć: napadnę na ciebie, wymorduję twoich bliskich, zniszczę
twój dom, uczynię piekłem twoje życie, a kiedy już poznasz smak tych wszystkich
koszmarów zaoferuję ci pokój, jeśli zapomnisz, że ta ziemia jest twoja.


Pamiętając o koszmarze holocaustu, byłem sympatykiem państwa, którego naród tak
wiele wycierpiał. Brzydził mnie zawsze antysemityzm w jakiejkolwiek formie.
A teraz?
Teraz izraelczycy przestali być dla mnie nawet spadkobiercami cierpień ofiar
holocaustu.
Nie jesteście nawet tego godni.
Oprawcy w mundurach - obrzydliwe!!!
Zrównaliście się z oprawcami waszych przodków.
    • Gość: fufur Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców IP: *.miasto.to.krakow.pl 27.04.02, 10:01
      Tak mi się wydaje, że nawet gdyby Izraelczycy mieszkali tylko na plaży i nie
      wychylali stamtąd nosa, to też narażeni by byli na całkowite zepchnięcie do
      morza. Po prostu Arabom nie mieści się w głowie, że jakiś Żyd może mieszkać w
      pobliżu. Zazdroszczę Ci że masz taką niezachwianą pewność co do oceny tej
      sytuacji, ja nie potrafię powiedzieć kto ma słuszność (może mam za mało
      wiadomości).
      • Gość: ake Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców IP: *.vx.pl 27.04.02, 15:24
        Gość portalu: fufur napisał(a):

        > Tak mi się wydaje, że nawet gdyby Izraelczycy mieszkali tylko na plaży i nie
        > wychylali stamtąd nosa, to też narażeni by byli na całkowite zepchnięcie do
        > morza. Po prostu Arabom nie mieści się w głowie, że jakiś Żyd może mieszkać w
        > pobliżu. Zazdroszczę Ci że masz taką niezachwianą pewność co do oceny tej
        > sytuacji, ja nie potrafię powiedzieć kto ma słuszność (może mam za mało
        > wiadomości).

        ---------------------------------------------------------------------------------
        Wcale nie jest potrzebne aż tak wiele wiadomości, aby to ocenić.
        Bardziej potrzebna jest dobra ku temu wola.
        Można oczywiście mnie lub bardziej rozwadniać dyskusję, zależnie od intencji
        rozmówcy, ale można też oprzeć się na podstawowej kwestii, i na jej ocenie
        poprzestać.

        Tą podstawową kwestią, jest okupacja przez Izrael terenów palestyńskich od 1967
        roku. Chyba nie podlega dyskusji, kto jest okupantem.
        Po upływie lat trwania okupacji, i kolonizowania tych terenów, intencje agresora
        są oczywiste.
        Nie można mówić o akcjach zbrojnych napadniętego narodu, wymierzonych w agresora,
        jako o aktach terroru. To nonsens.
        Istnieje Rezolucja ONZ wzywająca Izrael do wycofania się z tych terenów.
        USA bardzo stanowczo domaga się realizacji innej Rezolucji ONZ w stosunku do
        Iraku.
        Dlaczego więc nie są ani zainteresowani, a co dopiero stanowczy, co do
        wyegzekwowania w/w rezolucji od Izraela.
        Akurat, jest dobra chwila, aby po raz kolejny przekonać sie o intencjach
        izraelczyków - pojawił się kolejny plan powstrzymania przemocy na bliskim
        wschodzie. Książę Abdullach - następca tronu Arabii Saudyjskiej, przekazał go
        prezydentowi Bushowi(telegazeta TVP1 str130).
        I co, wycofają się? - znasz chyba odpowiedź.
        Mniejsza o krętactwa jakimi się posłużą aby to storpedować.
        Powinni się wycofać, nawet gdyby mieli być atakowani do ostatniej chwili.

        Jeszcze słowo o tym jak widzę ocenę sytuacji, gdzie kilku panów w mundurach
        dokonuje egzekucji schwytanego już palestyńczyka.
        Że to morderstwo, nie jest wątpliwe dla każdego normalnego człowieka.
        Że mordercy są w mundurach?
        Niesamowite - jak szybko umykają ludziom nauki historii.

        My jakoś nie mamy problemów co do oceny sytuacji zabicia jeńca strzałem w głowę,
        w historii naszego narodu.
        Nie bądźmy w tym hipokrytami. To kwestia własnego wręcz człowieczeństwa.
        A takie sceny są tam od dawna codziennością - nie udaje im się tego na szczęście
        ukryć, mimo iż dokładają wszelkich starań aby nie dopuszczać tam przedstawicieli
        mediów.

        Świat teraz jest w sumie nadal prymitywny - minie jakiś czas i ludzie obecnie
        decydujący w izraelu o eksterminacji innego narodu, będą nadal przyjmowani z
        honorami w innych państwach.
        Morderca wcale nie musi być napiętnowany - ilu jeszcze polityków na świecie
        będzie jeść z nimi uroczysty obiad, choć nie usiedliby do obiadu z kimś kto
        odsiaduje np. wyrok za morderstwo w jakimś pobliskim więzieniu.
        Nie byłby godny, aby uczestniczyć w obiedzie. Nie miał pozwolenia na zabijanie.
        Nie miał na sobie choć munduru, gdy dokonywał zbrodni.
        • Gość: Ryszard Re: Nie bzdurz IP: *.abo.wanadoo.fr 27.04.02, 17:15
          Prawie sie poplakalem nad niedola dzielnego ludu palestynskiego. Tylko czego
          ten dzielny narod nie zacznie w koncu budowac swojej panstwowosci na tym
          terytorium , ktore ma? Jednak cos wtym jest. Co? A no wlasnie, wyczytalem w
          Polityce co opowiada czolowy zbir, szef hezbollahu: odrzuca on jakakolwiek
          mozliwosc istnienia panstwa Izrael! Fajny punkt wyjscia do negocjacji... Na
          pytanie dziennikarza : to gdzie Zydzi maja sie podziac? Odpowiedz: UWAGA,
          UWAGA: powinni wrocic tam skad przyszli!! Obroncom niewiniatek palestynskich
          polecam ten wywiad. Pozostaje wam w ramach ulzenia doli Palestynczykow przyjac
          do RP tak z 2 czy 3 mln izraelczykow. A moze jednak zechca wrocic? Ale byloby
          fajnie!!!! R.
          • ake bzdurami dla Cie są egzekucje tam....? - no cóż ! 27.04.02, 22:06
            Gość portalu: Ryszard napisał(a):

            > Prawie sie poplakalem nad niedola dzielnego ludu palestynskiego. Tylko czego
            > ten dzielny narod nie zacznie w koncu budowac swojej panstwowosci na tym
            > terytorium , ktore ma? Jednak cos wtym jest. Co? A no wlasnie, wyczytalem w
            > Polityce co opowiada czolowy zbir, szef hezbollahu: odrzuca on jakakolwiek
            > mozliwosc istnienia panstwa Izrael! Fajny punkt wyjscia do negocjacji... Na
            > pytanie dziennikarza : to gdzie Zydzi maja sie podziac? Odpowiedz: UWAGA,
            > UWAGA: powinni wrocic tam skad przyszli!! Obroncom niewiniatek palestynskich
            > polecam ten wywiad. Pozostaje wam w ramach ulzenia doli Palestynczykow przyjac
            > do RP tak z 2 czy 3 mln izraelczykow. A moze jednak zechca wrocic? Ale byloby
            > fajnie!!!! R.
            =================================================================================
            A jaki punkt wyjścia do negocjacji ma "nad rasa"?
            Zauważam, że ich zamiary w dalszej perspektywie (których też nie kryją), są
            jeszcze mniej zachęcające, by nie powiedzieć ponure.

            P.S.
            Czy budowa własnej państwowości, jest warunkiem koniecznym, dla uznania praw do
            życia? A czy ich próby budowy tejże państwowości nie są blokowane?

          • Gość: Henryk8y RYSIU - Nie kazdy Plestynczyk to Hezbollah IP: *.246.80.90.Dial1.NewYork1.Level3.net 28.04.02, 01:56
            Mowisz zeby Plaenczyki budowali swoje panstwo na tym co maja, co 30 kilometrow
            jest nowe osiedle Zydow , 187 razem. Ciekaw jestem jak ty to sobie wyobrazesz.
            Jest grupa fanatykow co nie zgadza sie z prawem bytu Izraela ale reszta (w tym
            ich Wladze rozbite w mak)juz sie z tym dawno pogodzila i gdyby Izrael naprawde
            chcial pokoju moglby go juz miec dawno.
            • miriam_73 Re: RYSIU - Nie kazdy Plestynczyk to Hezbollah 07.06.02, 12:33


              Gość portalu: Henryk8y napisał(a):

              > Mowisz zeby Plaenczyki budowali swoje panstwo na tym co maja, co 30 kilometrow
              > jest nowe osiedle Zydow , 187 razem. Ciekaw jestem jak ty to sobie wyobrazesz.
              > Jest grupa fanatykow co nie zgadza sie z prawem bytu Izraela ale reszta (w tym
              > ich Wladze rozbite w mak)juz sie z tym dawno pogodzila i gdyby Izrael naprawde
              > chcial pokoju moglby go juz miec dawno.

              Taaaak. Szczególnie licząc na to, że Arafat zacznie dotrzymywać słowa, ha, ha,
              ha!!! To - dla wyjaśnienia - naczelny miłośnik i orędownik pokoju w Plaestynie.
          • ake Warto zobaczyć, co mówi "czołowy zbir Hezbollahu" 28.04.02, 16:45
            Gość portalu: Ryszard napisał(a):

            > Prawie sie poplakalem nad niedola dzielnego ludu palestynskiego. Tylko czego
            > ten dzielny narod nie zacznie w koncu budowac swojej panstwowosci na tym
            > terytorium , ktore ma? Jednak cos wtym jest. Co? A no wlasnie, wyczytalem w
            > Polityce co opowiada czolowy zbir, szef hezbollahu: odrzuca on jakakolwiek
            > mozliwosc istnienia panstwa Izrael! Fajny punkt wyjscia do negocjacji... Na
            > pytanie dziennikarza : to gdzie Zydzi maja sie podziac? Odpowiedz: UWAGA,
            > UWAGA: powinni wrocic tam skad przyszli!! Obroncom niewiniatek palestynskich
            > polecam ten wywiad. Pozostaje wam w ramach ulzenia doli Palestynczykow przyjac
            > do RP tak z 2 czy 3 mln izraelczykow. A moze jednak zechca wrocic? Ale byloby
            > fajnie!!!! R.
            ================================================================================
            Swoją drogą, warto przeczytać, co mówi "czołowy zbir Hezbollahu".

            polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1082541&MP=1

            Są tam wątki ciekawsze, jak choćby:
            "Amerykanie doskonale znają sytuację w regionie. Ich celem politycznym jest
            zmuszanie Hezbollahu do porzucenia walki z okupacją izraelską. By Amerykanie
            mogli osiągnąć taki cel, musieliby wpierw zmienić międzynarodowe kryteria oceny
            tego, czym jest terroryzm. Amerykanie dążą do utożsamienia zjawiska terroryzmu z
            prawowitym ruchem oporu. A przecież ludzie żyjący pod okupacją mają wszelkie
            prawo do walki przeciwko niej. Mówi o tym Karta ONZ!"
            ---------------------------------------------------------------------------------
            Ale w innym miejscu można znaleźć taki to probierz intencji czołowych zbirów
            Izraela:

            info.onet.pl/item.asp?DB=120&ITEM=486267

          • ake Re: Nie bzdurz 06.06.02, 19:17
            Gość portalu: Ryszard napisał(a):

            > Prawie sie poplakalem nad niedola dzielnego ludu palestynskiego. Tylko czego
            > ten dzielny narod nie zacznie w koncu budowac swojej panstwowosci na tym
            > terytorium , ktore ma? Jednak cos wtym jest. Co? A no wlasnie, wyczytalem w
            > Polityce co opowiada czolowy zbir, szef hezbollahu: odrzuca on jakakolwiek
            > mozliwosc istnienia panstwa Izrael! Fajny punkt wyjscia do negocjacji... Na
            > pytanie dziennikarza : to gdzie Zydzi maja sie podziac? Odpowiedz: UWAGA,
            > UWAGA: powinni wrocic tam skad przyszli!! Obroncom niewiniatek palestynskich
            > polecam ten wywiad. Pozostaje wam w ramach ulzenia doli Palestynczykow przyjac
            > do RP tak z 2 czy 3 mln izraelczykow. A moze jednak zechca wrocic? Ale byloby
            > fajnie!!!! R.
            =================================================================================
            Jest jeszcze miejsce - na biegunie południowym.

        • wan-xx Stara propaganda 07.06.02, 10:46
          Gość portalu: ake napisał(a):

          > Tą podstawową kwestią, jest okupacja przez Izrael terenów palestyńskich od 1967
          >
          > roku. Chyba nie podlega dyskusji, kto jest okupantem.
          > Po upływie lat trwania okupacji, i kolonizowania tych terenów, intencje agresor
          > a
          > są oczywiste.
          Nie znasz, albo nie chcesz znać faktów. A fakty są takie, że w chwili, gdy
          Jordania zrezygnowała z politycznego prawa do tych ziem, stały się one prawnie
          terenami pod administracją Izraela. Nie ma żadnego innego państwa ani organizacji
          parapaństwowej, której te tereny są "własnością". Powiedzenie "pod okupacją",
          aczkolwiek popularne, nie ma żadnego odniesienia do obecnej sytuacji prawnej tych
          ziem. Nie jest zatem jasne, kto miałby być tym "okupantem" o którym mówisz. Po
          drugie używasz słowo "agresor". O kim myślisz? Rozumiem, że jest to określenie
          zbiorowe odnoszące się do Egiptu, Syrii i Jordanii. Bo chociaż to Izrael rozbił
          armie arabskie w 1967 roku, prawdziwym powodem wojny były agresywne posunięcia
          krajów arabskich w ciągu 3 tygodni poprzedzających wybuch działań wojennych. Było
          to: zgromadzenie 1/2 milionowej armii egipskiej na półwyspie Synaj tuż nad
          granicą izraelską, zamknięcie międzynarodowych szlaków morskich dla statków do i
          z Izraela przez Zatokę Akaba i Kanał Sueski (pogwałcenie prawa międzynarodowego),
          niesłychana histeria antyizraelska w prasie arabskiej, przemówienie Nasera prawie
          w przeddzień wojny, zapowiadające "zepchnięcie Izraela do morza", porozumienie
          pomiędzy trzema krajami arabskimi o wspólnej wojnie przeciw Izraelowi.
          Musisz pamiętać, że mówimy o Izraelu w "starych" granicach. Nikt w wolnym świecie
          nie uważał wtedy, że Izrael był agresorem. To tylko komunistyczna propaganda taką
          zbitką słów się posługiwała. okazał się, że niktórym do teraz to zostało.

          > Nie można mówić o akcjach zbrojnych napadniętego narodu, wymierzonych w agresor
          > a,
          > jako o aktach terroru. To nonsens.
          Patrz komentarz wyżej.

          > Istnieje Rezolucja ONZ wzywająca Izrael do wycofania się z tych terenów.
          > USA bardzo stanowczo domaga się realizacji innej Rezolucji ONZ w stosunku do
          > Iraku.
          Istnieje taka rezolucja. Jest to rezolucja nr 242. Mówi ona o wycofaniu się
          Izraela i nie precyzuje do jakich granic. Mówi za to o granicach bezpiecznych. W
          tej chwili już nawet granice Izraela nie są bezpieczne. W tej chwili Izrael
          nigdzie nie powinien sie wycofywać.

          > Dlaczego więc nie są ani zainteresowani, a co dopiero stanowczy, co do
          > wyegzekwowania w/w rezolucji od Izraela.
          Patrz komentarz wyżej.

          > Akurat, jest dobra chwila, aby po raz kolejny przekonać sie o intencjach
          > izraelczyków - pojawił się kolejny plan powstrzymania przemocy na bliskim
          > wschodzie. Książę Abdullach - następca tronu Arabii Saudyjskiej, przekazał go
          > prezydentowi Bushowi(telegazeta TVP1 str130).
          > I co, wycofają się? - znasz chyba odpowiedź.
          Izrael się wycofa, ale dopiero wtedy, jeżeli jego bezpieczeństwo zostanie
          zachowane. Znasz wypowiedź Peresa w tej sprawie? Puste deklaracje Saudyjczyków
          nie na wiele się zdają. Liczą się fakty nie słowa. Arafat też potępia terroryzm a
          nie jest w stanie, albo nie chce zapanować nad swoimi ludźmi. Niektórzy mówią
          zresztą, że on tych ludzi nawet finansuje.

          > Mniejsza o krętactwa jakimi się posłużą aby to storpedować.
          > Powinni się wycofać, nawet gdyby mieli być atakowani do ostatniej chwili.
          Chyba by musieli zwariować. Hindusi też mają się wycofać z Kaszmiru? Hiszpanie
          też maja się wycofać z Kraju Basków, Turcy z Kurdystanu, Rosjanie z Czeczenii,
          Anglicy z Irladii Północnej? Dopiero by się wtedy zaczęło na całym świecie.

          > Jeszcze słowo o tym jak widzę ocenę sytuacji, gdzie kilku panów w mundurach
          > dokonuje egzekucji schwytanego już palestyńczyka.
          > Że to morderstwo, nie jest wątpliwe dla każdego normalnego człowieka.
          > Że mordercy są w mundurach?
          > Niesamowite - jak szybko umykają ludziom nauki historii.
          Jesteś pod wpływem antyizraelskiej propagandy. Są zeznania, iż człowiek ten mógł
          zdetonować bombę. Ty na miejscu tych żołnierzy też tak byś zrobił. Zauważ, że w
          Izraelu - w przeciwieństwie do Autonomii Palestyńskiej czy też sąsiednich państw
          arabskich, prawo obowiązuje. Nie tak dawno temu np skazano 4 żołnierzy za
          grabienie sklepów arabskich w czasie ostatnich walk. Nikt natomiast w Autonomii
          nie ściga ludzi odpowiedzialnych za krwawe zamachy w Izraelu, za makabryczne
          zbrodnie (np za makabryczną śmierć dwóch 13 letnich chłopców izraelskich
          zaszlachtowanych w przeraźliwy sposób w pieczarze przed rokiem).

          > My jakoś nie mamy problemów co do oceny sytuacji zabicia jeńca strzałem w głowę
          > ,
          > w historii naszego narodu.
          > Nie bądźmy w tym hipokrytami. To kwestia własnego wręcz człowieczeństwa.
          > A takie sceny są tam od dawna codziennością - nie udaje im się tego na szczęści
          > e
          > ukryć, mimo iż dokładają wszelkich starań aby nie dopuszczać tam przedstawiciel
          > i
          > mediów.

          > Świat teraz jest w sumie nadal prymitywny - minie jakiś czas i ludzie obecnie
          > decydujący w izraelu o eksterminacji innego narodu, będą nadal przyjmowani z
          > honorami w innych państwach.
          Świat jest prymitywny. To widać, gdy się czyta m.in. twoje posty


          > Morderca wcale nie musi być napiętnowany - ilu jeszcze polityków na świecie
          > będzie jeść z nimi uroczysty obiad, choć nie usiedliby do obiadu z kimś kto
          > odsiaduje np. wyrok za morderstwo w jakimś pobliskim więzieniu.
          > Nie byłby godny, aby uczestniczyć w obiedzie. Nie miał pozwolenia na zabijanie.
          Kto jest tym mordercą? Masz na myśli Arafata, który podobno inspirował takie
          akcje, jak atak na wioskę olimpijską w Monachium, czy porwania samolotów, czy
          atak na szkołę podstawową w północnym Izraelu 30 lat temu, kiedy zginęło 25
          dzieci?

          Muszisz zacząc przyglądać się temu z pewnym dystansem. To pomaga.
          • Gość: ake Stara propaganda? IP: *.utp.pl / 10.0.0.* 07.06.02, 19:16
            Może świat stanie się mniej prymitywny, jeżeli posiądziesz choć na chwilę
            zdolność zauważenia zbrodni jakich dopuścili się izraelczycy na palestyńczykach.
            A może nic takiego nie ma? Zauważysz może choć jeden przypadek - czy też
            starannie to wtedy ukryjesz?
            Tu na forum jest nawet jeden taki, który twierdz, że palestyńczycy sami siebie
            zabijają i zrzucają winę na żołnierzy izraelskich. Jesteście więc blisko siebie.

            "Jesteś pod wpływem antyizraelskiej propagandy. Są zeznania, iż człowiek ten
            mógł zdetonować bombę. Ty na miejscu tych żołnierzy też tak byś zrobił. Zauważ,
            że w Izraelu - w przeciwieństwie do Autonomii Palestyńskiej czy też sąsiednich
            państw arabskich, prawo obowiązuje."

            Co to jest antyizraelska propaganda? - Cały świat z wyjątkiem USA?
            A ty nie tworzysz propagandy proizraelskiej, a może tylko pomagasz w tym naszej
            TV publicznej?

            Nie byłbym na miejscu tych "żołnierzy"!
            Ty jak widzę nie miałbyś oporów.
            Na podstawie domniemania że każdy izraelczyk może zabić, też można podjąć
            decyzję o jego egzekucji. Wszak teraz np rezarwiści (przynajmniej część)już się
            przebrali w cywilne uniformy i płaczą, że palestyńczycy atakuja cywili. To nie
            przeszkodzi im przebrać się znów w dowolnej chwili w uniform armii i
            zabijać "legalnie".

            Każdy izraelczyk przyjeżdżający teraz stamtąd może być jednym z tych bohaterów
            z Jeninu, jednym z dzielnych oprawców. Przyjemnie by było usiąść z takim przy
            jednym stoliku w kawiarni?

            Zaprzeczysz, że oni sami z obawą wypowiadają się o ewentualnej podróży
            zagranicznej, nie mówiąc o kierowanych pod adresem ich ministerstwa obrony
            żądań gwarancji ochrony w przypadku pociągnięcia do odpowiedzialnosci.
            A akcja po jednej kuli w każde okno?
            A blokowanie dostępu mediów do terenów gdzie ich rycerze zabijają kogo zechcą?
            A selekcje i wywożenie w nieznanym kierunku kogo tylko zechcą/swoją drogą
            dziwne że kultywują akcje selekcji - może zapragnęli zaistnieć takiej roli?/
            A blokowanie dostępu dla Czerwonego Krzyża?
            A odmowa dla komisji ONZ?
            A akcja maskowania twarzy "żołnierzy" w Jeninie? /nawet rezerwy/
            A niszczenie infrastruktury?
            Poza tym egzekucje na ulicach nie są u nich odosobnionym wydarzeniem.

            W izraelu obowiązuje prawo??? Ciekawe - nawiasem mówiąc obowiązywanie prawa nie
            oznacza jeszcze jego sprawiedliwości, ani w literze, ani w egzekwowaniu, ani
            też praworządności o jakiej myślimy.

            Jakiejż to narodowości oddziały walczące po stronie aliantów znane były już
            podczas II Wojny Światowej z tego, że nie brały jeńców?

            Oni sami bardzo starają się aby zostali zepchnięci do morza, co nieuchronnie
            nastąpi jeśli spojrzeć na "twarde gołowy ich przywódców".
            A życiowe dokonania ich premiera? Obrzydliwe!

            Nie wszyscy oczywiście na to zasługują - bardzo dużo jest wypowiedzi samych
            izraelczyków, dostrzegających krótkowzroczność obecnej polityki.

            Tak.
            Owszem przyglądam się z dystansem - tobie. I widzę, że nie warto w ogóle
            zauważać.
            • Gość: Wan Re: Stara propaganda? IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 08.06.02, 21:44
              Oto co napisałeś:
              Na podstawie domniemania że każdy izraelczyk może zabić, też można podjąć
              decyzję o jego egzekucji. Wszak teraz np rezarwiści (przynajmniej część)już się
              przebrali w cywilne uniformy i płaczą, że palestyńczycy atakuja cywili. To nie
              przeszkodzi im przebrać się znów w dowolnej chwili w uniform armii i
              zabijać "legalnie".

              W tym wątku ktoś słusznie stwierdził, że zdanie "wszystkich Arabów należy
              zabić" świadczy o jego nazistowskich przekonaniach (o ile oczywiście zdanie to
              nie było wypowiedziane w sposów "spontaniczny", pod wpływem emocji, co częstu
              się słyszy w tramwajach i co zwyczajnie nic nie znaczy). Cytat twój oznacza
              dokładnie to samo: jesteś nazistą z przekonania, chyba że teraz odwołasz tę
              wypowiedź.
              W świetle tego dzisiejsza śmierć ciężarnej kobiety też była, twoim zdaniem,
              usprawiedliwiona. Wszak ów nienarodzony też mógł być w przyszłości izraelskim
              żołnierzem albo żołnierką.
              Wan-xx
              • ake Re: Stara propaganda? 08.06.02, 23:40
                Gość portalu: Wan napisał(a):

                ) Oto co napisałeś:
                ) Na podstawie domniemania że każdy izraelczyk może zabić, też można podjąć
                ) decyzję o jego egzekucji. Wszak teraz np rezarwiści (przynajmniej część)już się
                )
                ) przebrali w cywilne uniformy i płaczą, że palestyńczycy atakuja cywili. To nie
                ) przeszkodzi im przebrać się znów w dowolnej chwili w uniform armii i
                ) zabijać "legalnie".
                )
                ) W tym wątku ktoś słusznie stwierdził, że zdanie "wszystkich Arabów należy
                ) zabić" świadczy o jego nazistowskich przekonaniach (o ile oczywiście zdanie to
                ) nie było wypowiedziane w sposów "spontaniczny", pod wpływem emocji, co częstu
                ) się słyszy w tramwajach i co zwyczajnie nic nie znaczy). Cytat twój oznacza
                ) dokładnie to samo: jesteś nazistą z przekonania, chyba że teraz odwołasz tę
                ) wypowiedź.
                ) W świetle tego dzisiejsza śmierć ciężarnej kobiety też była, twoim zdaniem,
                ) usprawiedliwiona. Wszak ów nienarodzony też mógł być w przyszłości izraelskim
                ) żołnierzem albo żołnierką.
                ) Wan-xx

                ==================================================================================
                Zestawiam po kolei wypowiedzi i odpowiedzi, by być dobrze zrozumianym.
                ----------------------------------------------------------------------------------
                Stara propaganda
                Autor: wan-xx@poczta.gazeta.pl
                Data: 07-06-2002 10:46
                ...............
                ) Jeszcze słowo o tym jak widzę ocenę sytuacji, gdzie kilku panów w mundurach
                ) dokonuje egzekucji schwytanego już palestyńczyka.
                ) Że to morderstwo, nie jest wątpliwe dla każdego normalnego człowieka.
                ) Że mordercy są w mundurach?
                ) Niesamowite - jak szybko umykają ludziom nauki historii.
                Jesteś pod wpływem antyizraelskiej propagandy. Są zeznania, iż człowiek ten mógł
                zdetonować bombę. Ty na miejscu tych żołnierzy też tak byś zrobił. Zauważ, że w
                Izraelu - w przeciwieństwie do Autonomii Palestyńskiej czy też sąsiednich państw
                arabskich, prawo obowiązuje. Nie tak dawno temu np skazano 4 żołnierzy za
                grabienie sklepów arabskich w czasie ostatnich walk. Nikt natomiast w Autonomii
                nie ściga ludzi odpowiedzialnych za krwawe zamachy w Izraelu, za makabryczne
                zbrodnie (np za makabryczną śmierć dwóch 13 letnich chłopców izraelskich
                zaszlachtowanych w przeraźliwy sposób w pieczarze przed rokiem).
                ---------------------------------------------------------------------------------
                Stara propaganda?
                Autor: Gość portalu: ake
                Data: 07-06-2002 19:16
                .........
                Nie byłbym na miejscu tych "żołnierzy"!
                Ty jak widzę nie miałbyś oporów.
                Na podstawie domniemania że każdy izraelczyk może zabić, też można podjąć
                decyzję o jego egzekucji. Wszak teraz np rezarwiści (przynajmniej część)już się
                przebrali w cywilne uniformy i płaczą, że palestyńczycy atakuja cywili. To nie
                przeszkodzi im przebrać się znów w dowolnej chwili w uniform armii i
                zabijać "legalnie".
                ----------------------------------------------------------------------------------
                Re: Stara propaganda?
                Autor: Gość portalu: Wan
                Data: 08-06-2002 21:44

                Oto co napisałeś:
                Na podstawie domniemania że każdy izraelczyk może zabić, też można podjąć
                decyzję o jego egzekucji. Wszak teraz np rezarwiści (przynajmniej część)już się
                przebrali w cywilne uniformy i płaczą, że palestyńczycy atakuja cywili. To nie
                przeszkodzi im przebrać się znów w dowolnej chwili w uniform armii i
                zabijać "legalnie".

                W tym wątku ktoś słusznie stwierdził, że zdanie "wszystkich Arabów należy
                zabić" świadczy o jego nazistowskich przekonaniach (o ile oczywiście zdanie to
                nie było wypowiedziane w sposów "spontaniczny", pod wpływem emocji, co częstu
                się słyszy w tramwajach i co zwyczajnie nic nie znaczy). Cytat twój oznacza
                dokładnie to samo: jesteś nazistą z przekonania, chyba że teraz odwołasz tę
                wypowiedź.
                W świetle tego dzisiejsza śmierć ciężarnej kobiety też była, twoim zdaniem,
                usprawiedliwiona. Wszak ów nienarodzony też mógł być w przyszłości izraelskim
                żołnierzem albo żołnierką.
                Wan-xx
                ----------------------------------------------------------------------------------
                A więc w mojej wypowiedzi z 07-06-2002 19:16 , zabrakło znaku zapytania po
                słowie "egzekucji", i poprawnie powinno brzmieć: Na podstawie domniemania że
                każdy izraelczyk może zabić, też można podjąć decyzję o jego egzekucji?

                To tytułem wyjaśnienia. Tym niemniej nie można chyba zinterpretowć mojej
                wypowiedzi tak jak pan to zrobił, choć przyznaję, że pytajnik gwoli precyzji
                powinien tam być!

                ==================================================================================
                Odnosząc się jeszcze do tematu egzekucji który był zaczątkiem wymiany tych tutaj
                zdań.

                "Są zeznania, iż człowiek ten mógł
                zdetonować bombę. Ty na miejscu tych żołnierzy też tak byś zrobił."

                Czy mamy przyjąć, że pomylili się i kropka?
                Jeżeli izraelczyk, który strzelał pomylił się, śpiesząc się z pociągnięciem za
                spust(chyba w obawie o swoje życie /życie kolegów/), to tylko tyle i koniec?
                Bał się o swoje życie? Ceni je? Chce być żywy dla bliskich?
                Palestynczyk nie chciał żyć? To, czy żyje czy nie jest obojętne dla jego
                bliskich?
                Duża musi być wartość własnego życia dla tegoż izraelczyka, że zdecydował się
                dokonac egzekucji mimo braku pewności.
                A jak się pomylił, to nie znalazł odwagi, by odebrać sobie życie, aby pozostać
                konsekwentnym w obronie życia właśnie?
                Czy też inaczej ceni się życia w zależności od tego, czy dotyczy izraelczyka, czy
                też palestynczyka?

                Mógł mieć przy sobie bombę, i mogł ją zdetonować.
                To stanowiło niebiezpieczeństwo na tyle duże, że trzeba było go zabić, choć był
                już schwytany.
                Nie można mieć więc chyba pretensji kiedy palestyńczycy zabijają żołnierza
                izraelskiego który ma pocisk czołgowy, czy coś podobnego. On tylko w inny
                sposób "dostarcza" ładunek wybuchowy na miejsce przeznaczenia. Nie siedzi przy
                nim i nie pilnuje go tylko.

                A ofiary ich snajperów, kiedy pospiesznie pociągają za spust, bo nie ma czasu
                nabrać pewności, czy widziana w celowniku na chwilę sylwetka odpowiada twarzy z
                posiadanego katalogu "skazanych". Snajperzy zabijają tych co mogą przenosić
                ładunki wybuchowe, lub kiedyś je przenosili, bądź to organizują - tyle że
                nielegalnie, bo nie istnieje ich państwo i armia oczywiście, a izraelczycy robią
                to legalnie, choćby dlatego, że przebierają się przy takich okazjach w inny
                uniform.
                I nie należy myśleć o nich, kiedy nie są w uniformach armii, że kiedyś ładunki
                wybuchowe przenosili i póżniej też to mogą robić, no i organizują to. Tak myśleć
                nie należy.

                A sprawa śmierci palestyńczyków torturowanych podczas przesłuchań.
                Temat znany, nie trzeba szukać odnośników do artykułów.


                Stratą czasu jest udowadnianie rzeczy oczywistych - nawet się w to nie wdaję.
                Nie ma powodu, by udowadniać każdemu kto zechce podważyć coś, o czym aż chuczy w
                mediach na całym świecie, że nie ma racji.
                Ostatecznie i kolejne odnośniki, czy żródła informacji może zechcieć odrzucić,
                czy poddać w wątpliwość, a nawet uznać że skoro nie widział tego na własne oczy...

                Przy odrobinie wysiłku i dobrej woli każdy, jeśli tylko nie jest nowicjuszem w
                śledzeniu doniesień mediów, może uchwycić przekaz, jakiemu różnorodność i wolność
                mediów służą, mimom kucia przez nie i własnych interesów.
                ==================================================================================
                Jeszcze osobno o tym:
                Re: Stara propaganda? adres: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl
                Gość portalu: Wan 08-06-2002 21:44


                ..."W tym wątku ktoś słusznie stwierdził, że zdanie "wszystkich Arabów należy
                zabić" świadczy o jego nazistowskich przekonaniach (o ile oczywiście zdanie to
                nie było wypowiedziane w sposów "spontaniczny", pod wpływem emocji, co częstu
                się słyszy w tramwajach i co zwyczajnie nic nie znaczy). Cytat twój oznacza
                dokładnie to samo: jesteś nazistą z przekonania, chyba że teraz odwołasz tę
                wypowiedź.".....

                Ja akurat natknąłem się na taką wypowiedź:

                ....."Próbowano zniszczyć naród żydowski, tłumaczy Nimrod, ale żydowskość to je
                • ake Re: Stara propaganda? 08.06.02, 23:53
                  ...."Próbowano zniszczyć naród żydowski, tłumaczy Nimrod, ale żydowskość to
                  jest wiara, wola trwania. Wszystkich nie da się zabić. Więc kiedy słyszy, jak
                  go przekonują: wystarczy zabić wszystkich Arabów, a będzie OK, to odpowiada:
                  Kim ja jestem, żebym miał prawo odbierać innym życie?

                  – Kocham mój kraj, ale to powinno być państwo bardziej otwarte na wszystkich,
                  którzy w nim żyją. Nie wierzę w politykę naszej prawicy. Już prędzej w Peresa.
                  Nie da się utrzymywać okupacji w nieskończoność. Nie ma chyba narodu, który by
                  nie uzyskał niepodległości, jeśli naprawdę tego pragnie."

                  polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1086131&MP=3
                  -------------------------------------------------------------------------------
                  Szanowny panie! Nie obrażam, ani nie przyklejam nikomu żadnej łatki tylko
                  dlatego, że poglądy jego rozbieżne są z moimi.
                  Mogę z kimś podjąć rozmowę w zależności od czasu, ale przede wszystkim w
                  zależności od tego, czy szanuje on innych.
                  Można i podjąć i z kimś kto wręcz obrzuca błotem i niekoniecznie przegrać, ale
                  pozostaje wtedy pytanie o cel.
                  Panu pozostawiam jego pospieszną ocenę.
                  • ake A ich dzieci izraelczycy zabijają prewencyjnie? 09.06.02, 12:58
                    "
                    Re: Stara propaganda?
                    Autor: Gość portalu: Wan
                    Data: 08-06-2002 21:44 adres: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl
                    --------------------------------------------------------------------------------
                    Oto co napisałeś:
                    Na podstawie domniemania że każdy izraelczyk może zabić, też można podjąć
                    decyzję o jego egzekucji. Wszak teraz np rezarwiści (przynajmniej część)już się
                    przebrali w cywilne uniformy i płaczą, że palestyńczycy atakuja cywili. To nie
                    przeszkodzi im przebrać się znów w dowolnej chwili w uniform armii i
                    zabijać "legalnie".

                    W tym wątku ktoś słusznie stwierdził, że zdanie "wszystkich Arabów należy
                    zabić" świadczy o jego nazistowskich przekonaniach (o ile oczywiście zdanie to
                    nie było wypowiedziane w sposów "spontaniczny", pod wpływem emocji, co częstu
                    się słyszy w tramwajach i co zwyczajnie nic nie znaczy). Cytat twój oznacza
                    dokładnie to samo: jesteś nazistą z przekonania, chyba że teraz odwołasz tę
                    wypowiedź.
                    W świetle tego dzisiejsza śmierć ciężarnej kobiety też była, twoim zdaniem,
                    usprawiedliwiona. Wszak ów nienarodzony też mógł być w przyszłości izraelskim
                    żołnierzem albo żołnierką.
                    Wan-xx "

                    ================================================================================
                    A dzieci palestyńskie izraelczycy zabijają prewencyjnie?
                    -------------------------------------------------------------------------------
                    ....."Wśród ofiar śmiertelnych wczorajszych ataków jest pięcioro dzieci i
                    nastolatków, dwie kobiety i lekarz. Jedna z kobiet, zabita w obozie dla
                    uchodźców al-Amari koło Ramalli, była żoną Husejna Abu Kuwejka, lokalnego
                    przywódcy Hamasu. Pocisk wystrzelony z izraelskiego czołgu trafił w samochód, w
                    którym znajdowała się z trójką ich dzieci w wieku od 10 do 16 lat. Również one
                    zginęły. Ten sam pocisk zabił dwójkę innych dzieci: 16-letniego chłopca i 4-
                    letnią dziewczynkę.".....

                    arch.rp.pl/a/rz/2002/03/20020305/200203050092.html?
                    --------------------------------------------------------------------------------
                    ....."- Muszę przestrzec, że zbliżanie się do okien jest bardzo niebezpieczne -
                    mówi doktor Khaled Y. Saleh. - Tak zginął mój znajomy, poruszył niechcący
                    firanką, na co żołnierze odpowiedzieli ogniem.

                    Saleh jest doktorem nauk medycznych, ordynatorem szpitala Rafidia w Nabulusie,
                    największego na Zachodnim Brzegu. Mówi pięknie po polsku, bo jest obywatelem
                    polskim. - Kończyłem Akademię Medyczną w Łodzi, tam zrobiłem I i II stopień
                    specjalizacji. Doktoryzowałem się na Wojskowej Akademii Medycznej - mówi. Saleh
                    jest wysokim szpakowatym mężczyzną. Od 9 dni, czyli od rozpoczęcia izraelskiej
                    ofensywy, nie był w domu. - Kasia, moja żona jest w ciąży. Siedzi z synem w
                    domu, kilkaset metrów stąd. Musi to bardzo przeżywać - mówi Saleh. Żona jest
                    Polką, germanistką z wykształcenia.

                    Doktor Saleh wykonuje około 10 operacji dziennie. W szpitalu jest 66 rannych, z
                    czego jedna trzecia to kobiety i dzieci. ośmioletni Ahmad bawi się rękawiczką
                    chirurgiczną, robi sobie z niej balonik. Dostał postrzał prawej nogi. Będzie
                    kaleką do końca życia. 10-letni Aszaraff - postrzał ręki. - Bawiłem się przed
                    domem - tłumaczy ze łzami w oczach. Ramia 13 i pół roku, kula w przedramieniu,
                    Suma - postrzał w plecy.

                    - Rodzicom trudno upilnować dzieci. Zwłaszcza gdy mają ich po 10, co nie jest
                    tu rzadkością - wyjaśnia dr Saleh. Rannych jest także wielu dorosłych. Sameh Al
                    Bisztawi 40 procent powierzchni ciała spalonej, efekt wybuchu rakiety, stan
                    krytyczny. Mahdi Dawood ranny w kręgosłup, sparaliżowana dolna połowa ciała,
                    Baszar Hawalid - rana głowy, twarz częściowo spalona, umiera. - Umiera, ale
                    jest dzielny. No, pokaż victorię - zachęca jeden z lekarz i Baszar posłusznie
                    unosi palce.

                    W pokoju lekarskim jest wielu dobrych specjalistów. Studiowali w USA, Polsce,
                    Rumunii, Rosji. Są rozgoryczeni, że nie mogą wyjść ze szpitala i pomagać
                    rannym. - Nie wpuszczają nas do Starego miasta, gdzie toczyły się najcięższe
                    walki. Ilu ludzi tam umiera, ilu cierpi? - pytają retorycznie.".....

                    arch.rp.pl/a/rz/2002/04/20020412/200204120010.html?
                    k=on&t=2002040320020415
                    --------------------------------------------------------------------------------
                    Tu ponawiam pytanie:
                    Czy jeśli ktoś przenosi ładunek wybuchowy za pomocą działa czołgowego na plac
                    zabaw dzieci to terrorystą nie jest, czy tak?
                    Jest nim natomiast ten, który czołgu nie posiada i przenosi materiał wybuchowy
                    w ręku, lub na sobie?
          • ake praworządność izraelska 07.06.02, 20:41
            wan-xx napisał:
            "Zauważ, że w Izraelu - w przeciwieństwie do Autonomii Palestyńskiej czy też
            sąsiednich państw arabskich, prawo obowiązuje."
            ===============================================================================
            Tak, prawo - ale jakie jest to prawo?
            Nie trzeba długo szukać przykładów, aż się od nich roi!


            "Amnesty International zarzuciła izraelskim służbom bezpieczeństwa torturowanie
            zatrzymanych terrorystów."...

            ....."Zatrzymanych terrorystów określa się tutaj mianem tykającej bomby.
            Informacje wydobyte od aresztowanego porównuje się do rozbrojenia takiej bomby.
            Czym szybciej, tym lepiej. Nie ma czasu na certolenie się z przepisami,
            paragrafami, nie pora na wyrzuty sumienia. Zresztą środki stosowane przez
            śledczych to nie inkwizycja. W celach więziennych Szin-Betu nikogo nie łamie
            się kołem, nikomu nie wyrywa się paznokci. Pomagają znajomość medycyny i
            nowoczesna technologia. Tortury XXI w. rzadko kiedy zostawiają ślady. A jednak
            mogą zabić. Tak się stało w przypadku Abd Al-Samda Harizata, który doznał udaru
            mózgu podczas przesłuchania. Jeden z oficerów skomentował: „przykry wypadek
            przy pracy”. Tak jakby chodziło o niedotrzymanie zasad BHP. A przecież nigdy
            się już nie dowiemy, czy Harizat rzeczywiście był tykającą bombą, czy też – jak
            twierdzi jego obrońca, arabski adwokat ze wschodniej Jerozolimy – był czysty
            jak łza. Statystyka daje do myślenia. W ciągu lat tysiące podejrzanych
            przewinęło się przez ręce przesłuchujących funkcjonariuszy aparatu
            bezpieczeństwa, ale tylko kilkuset przekazało istotne informacje."

            polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1024480&MP=2
            --------------------------------------------------------------------------------
            Co to jest antysemityzm? - czy jest nim brak zgody, brak milczenia na zbrodnie
            izraelczyków?
        • miriam_73 Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców 07.06.02, 12:30
          Przypomnij sobie tylko najpierw (w swojej niezachwianej pewności jedynie
          słusznego oglądu sytuacji) jak wobec rezolucji United Nations zakładające
          podział terytorium Palestyny zachowywali się przez ostatnie 50 lat Arabowie. A
          dopiero potem zastanów sie nad treścią swojego wywodu.
      • Gość: karol Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 21:24
        Gość portalu: fufur napisał(a):

        > Tak mi się wydaje, że nawet gdyby Izraelczycy mieszkali tylko na plaży i nie
        > wychylali stamtąd nosa, to też narażeni by byli na całkowite zepchnięcie do
        > morza. Po prostu Arabom nie mieści się w głowie, że jakiś Żyd może mieszkać w
        > pobliżu. Zazdroszczę Ci że masz taką niezachwianą pewność co do oceny tej
        > sytuacji, ja nie potrafię powiedzieć kto ma słuszność (może mam za mało
        > wiadomości).

        Boże, jacy ludzie mogą być głupi ! SZOK

    • Gość: polishAM Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców IP: *.nas36.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 20.05.02, 00:28
      Chcialem tylko dodac, ze nam Polakom szykowano podobny los. Mowi o tym ksiazka
      Judeopolonia. W czasie pierwszej wojny swiatowej Zydzi wyszli z propozycja do
      Niemcow utworzenia tworu zydowsko-polsko-niemieckiego gdzie Polacy mieliby byc
      podrzednym elementem, a odrodzenie panstwa polskiego byloby juz niemozliwe.
      • Gość: Wacek Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców IP: *.proxy.aol.com 20.05.02, 22:40
        Gość portalu: polishAM napisał(a):

        > Chcialem tylko dodac, ze nam Polakom szykowano podobny los. Mowi o tym ksiazka
        > Judeopolonia. W czasie pierwszej wojny swiatowej Zydzi wyszli z propozycja do
        > Niemcow utworzenia tworu zydowsko-polsko-niemieckiego gdzie Polacy mieliby byc
        > podrzednym elementem, a odrodzenie panstwa polskiego byloby juz niemozliwe.

        Uwazam ,ze ta grozba , o ktorej piszesz jest dalej aktualna , UE to twor
        zydowski,gdzie dominuje jedna rasa , Polacy po aneksji do Unii maja byc tylko
        wymierajaca sila robocza.Radze jechac do Polski w okolicach Bozego Narodzenia.
        Na osiedlach , zwlaszcza tych willowych prawie w co piatym domu zobaczysz
        zapalony zydowski swiecznik ktory symbolizuje Hanukka , zydowskie swieto ,a nie
        Dzien Narodzenia Jezusa. Ci ludzie gojom mowia bezczelnie ,ze to swiecznik
        adwentowy. To sa wlasnie europejczycy ,zydowska rasa panow , poprostu nowi
        folksdeutshe
        • ake ludzie żyjący pod okupacją mają prawo do walki-ONZ 06.06.02, 19:11
          ".... Amerykanie dążą do utożsamienia zjawiska terroryzmu z prawowitym ruchem
          oporu. A przecież ludzie żyjący pod okupacją mają wszelkie prawo do walki
          przeciwko niej. Mówi o tym Karta ONZ!"

          polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1082541&MP=1

          • ake ludzie żyjący pod okupacją mają prawo do walki-ONZ 06.06.02, 20:07
            ".....Próbowano zniszczyć naród żydowski, tłumaczy Nimrod, ale żydowskość to
            jest wiara, wola trwania. Wszystkich nie da się zabić. Więc kiedy słyszy, jak
            go przekonują: wystarczy zabić wszystkich Arabów, a będzie OK, to odpowiada:
            Kim ja jestem, żebym miał prawo odbierać innym życie?

            – Kocham mój kraj, ale to powinno być państwo bardziej otwarte na wszystkich,
            którzy w nim żyją. Nie wierzę w politykę naszej prawicy. Już prędzej w Peresa.
            Nie da się utrzymywać okupacji w nieskończoność. Nie ma chyba narodu, który by
            nie uzyskał niepodległości, jeśli naprawdę tego pragnie."

            polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1086131&MP=3
      • slawek.r Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców 06.06.02, 21:44
        Gość portalu: polishAM napisał(a):

        > "Chcialem tylko dodac, ze nam Polakom szykowano podobny los. Mowi o tym ksiazka
        > Judeopolonia. W czasie pierwszej wojny swiatowej Zydzi wyszli z propozycja do
        > Niemcow utworzenia tworu zydowsko-polsko-niemieckiego gdzie Polacy mieliby byc
        > podrzednym elementem, a odrodzenie panstwa polskiego byloby juz niemozliwe."

        Alez ty masz skostniala lepetyne,polizCHAMIE,Zydzi zaproponowali Niemcom
        wspolnote? Jutro odkryjesz nam ze Zydzi zaproponowali przeniesc Polakow do
        Madagaskaru.A propo,przestan gledzic "my Polacy","nam Polakom".Odczep sie od nas,
        zakichany Folksdojczu!


        • ake Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców 06.06.02, 22:21
          slawek.r napisał(a):

          > Gość portalu: polishAM napisał(a):
          >
          > > "Chcialem tylko dodac, ze nam Polakom szykowano podobny los. Mowi o tym ks
          > iazka
          > > Judeopolonia. W czasie pierwszej wojny swiatowej Zydzi wyszli z propozycja
          > do
          > > Niemcow utworzenia tworu zydowsko-polsko-niemieckiego gdzie Polacy mieliby
          > byc
          > > podrzednym elementem, a odrodzenie panstwa polskiego byloby juz niemozliwe
          > ."
          >
          > Alez ty masz skostniala lepetyne,polizCHAMIE,Zydzi zaproponowali Niemcom
          > wspolnote? Jutro odkryjesz nam ze Zydzi zaproponowali przeniesc Polakow do
          > Madagaskaru.A propo,przestan gledzic "my Polacy","nam Polakom".Odczep sie od na
          > s,
          > zakichany Folksdojczu!
          >
          >
          =================================================================================
          homepage.interaccess.com/~netpol/POLISH/historia/JudPolonia.html

          • wan-xx Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców 07.06.02, 10:55
            Podstawowa zasada jest taka. Nie należy uczyć się historii na tekstach
            antysemitów takich jak ów Nowak. Co do tematu zaś, to pewnie była nie jedna
            taka inicjatywa w czasach, gdy nie było Polski. Ale żadna nie zyskała
            społecznego poparcia. Była martwa i nikt, albo prawie nikt się nią nie
            interesował. Kuriozalne jest przypisywanie Żabotyńskiemu takich poglądów.
            Żabotyński był syjonistą i dążył do powstania państwa żydowskiego na terenie
            Palestyny (taka była i jest główna myśl polityczna syjonistów). W związku z tym
            był za emigracją Żydów z Polski a nie tworzeniem tu na bazie ludności
            żydowskiej jakiegoś kadłubowego państewka. Pisma Żabotyńskiego są opublikowane.
            Jest ich kilkadziesią tomów (część z nich w internecie). Każdy może zobaczyć
            ile, jeżeli w ogóle, sprawa "Judeo-Polonii" go interesowała. Ze swojej strony
            powiem natomiast, że jak Litwini, Ukraińcy, Białorusini, Polacy, Łotysze i td
            otrzymali swoje państwa i państewka, to Żydzi z 6 mln ludzi na terenie Europy
            wschodniej w 1914 roku mogli też o tym myśleć, bo niby dlaczego nie?
    • kefasp Opowiadasz PIERDOŁY z antysemickich szmatławców 07.06.02, 09:32
      Już dawno Palestyńczycy mogliby mieć swoje państwo gdyby tylko chcieli. Ale nie
      chcą się pogodzić z faktem (jak i wiekszość Arabów), że obok istnieje Państwo
      Izraela.Oczywiście są i inni Palestyńczycy ale ich głos jest słabo słyszalny.
      Sam Arafat ma rozdwojenie jaźni i nie może się zdecydować czy jest terrorystą
      czy gołąbkiem pokoju.
      Podziwiam Izrael za cierpliwość i opanowanie. Gdyby Izraelczycy byli takimi
      tępakami za jakich ty ich uważasz to już dawno rozpieprzyliby tą palestyńską
      imprezę. Konflikt izraelsko - palestyński to przykład zderzenia dwóch
      cywilizacji: demokratycznego Izraela z feudalną, zaściankową i antypostępową
      wersją świata arabskiego.
      • Gość: anty Opowiadasz PIERDOŁY z samouczka aktywisty ADL-u IP: *.slupsk.tpnet.pl 07.06.02, 09:46
        pt "Niewygodne tematy w pytaniach i odpowiedziach". Sam byś tego w życiu nie
        wymyślił!
        pozdr anty
        • kefasp Re: Opowiadasz PIERDOŁY z samouczka aktywisty ADL-u 07.06.02, 14:37
          Wyobraź sobie, że sam na to wpadłem. Nie musiałem tego nigdzie czytać.
          Wystarczy uruchomić wyobraźnię. Jedno państwo żydowskie otoczone przez ponad
          dwadzieścia państw arabskich gdzie demokracja jest towarem równie deficytowym
          co owoce cytrusowe u schyłku PRL-u.
      • al!!! Re: Opowiadasz PIERDOŁY z antysemickich szmatławców 07.06.02, 10:22
        kefasp napisał(a):

        > Już dawno Palestyńczycy mogliby mieć swoje państwo
        gdyby tylko chcieli. Ale nie chcą się pogodzić z faktem
        (jak i wiekszość Arabów), że obok istnieje Państwo
        > Izraela.Oczywiście są i inni Palestyńczycy ale ich
        głos jest słabo słyszalny.
        > Sam Arafat ma rozdwojenie jaźni i nie może się
        zdecydować czy jest terrorystą
        > czy gołąbkiem pokoju.
        > Podziwiam Izrael za cierpliwość i opanowanie. Gdyby
        Izraelczycy byli takimi
        > tępakami za jakich ty ich uważasz to już dawno
        rozpieprzyliby tą palestyńską
        > imprezę. Konflikt izraelsko - palestyński to przykład
        zderzenia dwóch
        > cywilizacji: demokratycznego Izraela z feudalną,
        zaściankową i antypostępową
        > wersją świata arabskiego.

        Niemalże całkowicie zgadzam się z kefasp. Trudno jednak
        o rozwiązanie sytuacji w tej chwili. Wszystko zaszlo
        zdecydowanie za daleko. Boj ę się, że nawet USA stojac
        okrakiem nad tym wszystkim nie opanują narastającego
        chaosu.
        Palestyńczycy MUSZĄ dojść kiedyś jednak do jedynie
        slusznego wniosku, że siłą tu nic nie zdziałają, a
        jezeli nie siłą to jak? Pracą, pracą i mądrą polityką,
        do której Arafat nie jest już zdolny (mam nadzieje, że
        potrafi jednak spuścić wode w sedesie - pisano bowiem
        ze nie). Wypracowanie takich struktur państwowych aby
        przy istniejącym poparciu miedzynarodowym stworzyć
        własne państwo. Wydaje się to jeden rozsądny kierunek.
        Oczywiście dla kogoś, kto nie jest zapiekłym antysemitą
        i w miarę trzeźwo myśli. Izraelczycy też nie moga stac
        bezradnie wobec zamachów - swiadczyloby to o ich
        słabości i jeszce bardziej rozjuszało Palestyńczyków.
        • kefasp Re: Opowiadasz PIERDOŁY z antysemickich szmatławców 07.06.02, 14:42
          Zgadzam się z tobą. Problem tkwi w braku szczerego dialogu połączonego z
          przyjeciem do wiadomości odmienności strony przeciwnej. No ale w tym wypadku
          przede wszystkim Palestyńczycy powinni odstawić na bok propagandę antyżydowską
          i zrobić porządek z własnymi ekstremistami, a tego najwidoczniej obecne
          przywództwo palestyńskie zrobić nie chce.
    • Gość: polishAM Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców IP: *.nas33.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 07.06.02, 10:18
      Biedny slawek r. Powoli dochodzi do niego prawda o zydowskich faszystach. W
      ktoryms poscie pisal, ze tylko podrzedna partia mogla wspolpracowac z
      Hitlerowcami. Revisionist-Zionist ktora podpisala Uklad Haavara 27 sierpnia
      1933 roku z Hitlerowcami to przeciez Likud Party.
      O Judeopoloni moze sobie poczytac na linku.
      homepage.interacces.com/~netpol/POLISH/historia/JudPolonia.html

      Ale to nic wiecej tylko zaklamane zydowskie scierwo. Ma krew Palestynczykow na
      swoim sumieniu. To banda propagandzistow ze spora kasa i zadnych skrupulow.
      • Gość: ake Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców IP: *.utp.pl 07.06.02, 15:00
        Sprawą zasadniczą dla zachowania wiarygodności wypowiedzi w ogóle, w
        kwestiach w których którąś ze stron są izraelczycy, staje się zaprzestanie
        używania słowa antysemityzm.

        Ktoś tu jeszcze rozprawiał o niecelowej bezczynności okupanta wobec akcji ludu
        okupowanego, a ktoś inny podziwiał cierpliwość i opanowanie agresora.
        Ktoś inny jeszcze bredził o "demokratycznym izraelu".

        Wydaje mi się, że dalszym nieuchronnym kierunkiem obecnej polityki izraela
        mogłoby być wyprodukowanie takiej ilości czołgów, aby pomieściły wszystkich
        izraelczyków, jako że zapewniłoby to jako taką ochronę w kontakcie z
        palestyńczykami. Nie byłoby to aż tak kosztowne, jako że nie wszystkie pojazdy
        musiałyby się poruszać, poza "składającymi wizyty" sąsiadom. W pozostałych
        można by tylko przebywać. Może i nawet i rozmnażać się - najlepiej od razu w
        pancerzu.

        Skoro wcielają w życie samobójcze ataki, to desperacja ich musi być ogromna.
        W zasadzie to jest jakaś perfidia w działaniu ludu palestyńskiego, że stara się
        uderzać tam gdzie jest to dla niego możliwe, zamiast heroicznie rzucać się na
        czołgi.
        Obraz tragedii po obu stronach konfliktu jest widoczny chyba dla każdego, kto
        tylko nie jest na ludzkie cierpienie nieczuły.
        Nie musi to uniemożliwiać widzenia, kto okupuje cudze tereny.

        I jeszcze drobnostka.
        Sposób życia jakiegoś społeczeństwa, nie musi być warunkiem koniecznym dla jego
        praw do istnienia i samostanowienia. Nawet gdyby nie miała ona zorganizowanej
        państwowości. Umiejętność zorganizowania seryjnej produkcji aut,lizaków czy też
        strzykawek jednorazowych, nie stawia jakiejś społeczności wyżej nad inną.
        (Przynajmniej w naszym kraju od czasu pojawienia się strzykawek jednorazowych,
        muszę przy byle zabiegu odpowiadać czy szczepiłem sie przeciw WZW. A podobno
        postęp cywilizacyjny automatycznie oznacza dobro.)

        Ależ! - czemu miało służyć to, że izraelczycy skrupulatnie zniszczyli ostatnio
        archiwum centralne autonomii?
        Niech nikt nie pieprzy przy tej okazji o przypadku. Nawet nie podejmę tematu.

        Tam gdzieś jeszcze ktoś pisał:
        "Gdyby Izraelczycy byli takimi tępakami za jakich ty ich uważasz to już dawno
        rozpieprzyliby tą palestyńską imprezę."

        Obawiam się że jednak są tępakami. Zauważ, że terytorium jakim dysponują jest
        na tyle niewielkie, że w desperacji możnaby uczynić je nawet nienadającym się
        do zamieszkania - dla żadnej istoty.
        To tylko kwestia wielkości desperacji.

        A sprawa Judeopolonii?
        Tak jest w internecie dużo (na szczęście dla łodego pokolenia) informacji na
        ten temat.
        Ktoś kto sprawie tej zaprzecza, bądź próbuje marginalizować, sam sobie wystawia
        świadectwo. Szkoda czcionki, by polemizować.
        • kefasp Mimo wszystko opowiadasz PIERDOŁY ! 07.06.02, 15:15
        • Gość: Wan Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 07.06.02, 16:38
          Nie mam siły polemizować z takimi poglądami. Odniosę sie do jednego twojego
          zdania:
          >"A sprawa Judeopolonii?
          >Tak jest w internecie dużo (na szczęście dla łodego pokolenia) informacji
          >na ten temat.
          >Ktoś kto sprawie tej zaprzecza, bądź próbuje marginalizować, sam sobie
          >wystawia świadectwo. Szkoda czcionki, by polemizować."
          Otóż tak. Jest trochę tego w Internecie. Tak jak są różne "opracowania" dot.
          Protokołów mędrców Syjonu. Tak się jednak składa, że żaden poważny historyk się
          tym nie zajmuje. Wszystkie więc głosy są zupełnie jednostronne. Dlaczego tak
          jest? To proste. Wszyscy przyznają, że były tendencje irrendentystyczne wśród
          ludności ukraińskiej, litewskiej, niemieckiej. I NIE BYŁO wśród ludności
          żydowskiej i prawie nie było wśród ludności białoruskiej. Antysemici z igły
          potrafią zrobić widły.
      • slawek.r Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców 07.06.02, 15:09
        Gość portalu: polishAM napisał(a):

        >" Biedny slawek r. Powoli dochodzi do niego prawda o zydowskich faszystach. W
        > ktoryms poscie pisal, ze tylko podrzedna partia mogla wspolpracowac z
        > Hitlerowcami. Revisionist-Zionist ktora podpisala Uklad Haavara 27 sierpnia
        > 1933 roku z Hitlerowcami to przeciez Likud Party.
        > O Judeopoloni moze sobie poczytac na linku.
        > <a href="homepage.interacces.com/~netpol/POLISH/historia/JudPolonia.html
        > "target="_blank">homepage.interacces.com/~netpol/POLISH/historia/JudPolonia.htm
        > l</a>
        >
        > Ale to nic wiecej tylko zaklamane zydowskie scierwo. Ma krew Palestynczykow na
        > swoim sumieniu. To banda propagandzistow ze spora kasa i zadnych skrupulow."


        Kto jest biedny,to przedewszystkim ty,polizCHAMIE,gledzisz bedac zoologicznym
        antysemita glupoty i nie masz zielonego pojecia odnosnie ideologicznych zrodel,
        ktore wplynely na historie xx wieku.Twoj mozg,zasrany folksdojczu,jest na tyle
        slomiany,ze nie potrafi rozroznic miedzy dzisiejszym Likud,stojacym u steru rzadu
        Izraela,partia powstala z polaczenia sie partii Hejrut i Liberali,a dawnym Biejta-
        rem" Zabotynskiego,ktorego wplywy na ruch syjonistyczny rownal sie zeru.Juz ci
        kiedys powiedzialem ,osle,i powtarzam:jezeli szukasz podobnych tobie debilow,to
        nie na tym forum,chyba na "PoloniaNet",tam ci wszyscy przyklasna.I na koniec,juz
        kilka razy zwrocilem ci uwage odnosnie mej narodowosci i mowie ci poraz ostatni-
        nie przepinaj mi obca narodowosc;coz,nedzny folksdojczu,wbrew twemu zyczeniu sa
        jeszcze Polacy,i Ja miedzy nimi,ktorym antysemickie brednie twego rodzaju sa
        obce,a nawet wprost wstretne,i wierze ze sa wiekszoscia.


        • Gość: Kraken Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców IP: *.ipt.aol.com 07.06.02, 16:49
          Ludzieeee!!!Oczym wy mowicie???NIGDY W HISTORII NIE BYLO ZADNEGO PANSTWA
          PALESTYNSKIEGO,a "narod palestynski"-to zbitek kilku plemion
          koczowniczych,ktorym marzy sie posiadanie wlasnego panstwa,ALE NA CUDZY KOSZT
          (co juz skwapliwie przemilczaja)-podczas gdy IZRAEL tworzyl na tych terenach
          sprawny organizm panstwowy juz 3000 lat temu(wowczas Polacy blakali sie jeszcze
          po azjatyckich stepach)-probowal z palestynczykami wspolpracowac krol
          Jordanii,co skonczylo sie WYPEDZENIEM TEGO MOTLOCHU I "CZARNYM WRZESNIEM"-z tym
          arabskim bydlem nie da sie wspolzyc-ICH TRZEBA WYMORDOWAC CO DO SZTUKI!!!Tylko
          to moze zapewnic tak pozadany spokoj na Bliskim Wschodzie-
          • Gość: NIEANTY Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.06.02, 18:44
            Gość portalu: Kraken napisał(a):

            > Ludzieeee!!!Oczym wy mowicie???NIGDY W HISTORII NIE BYLO ZADNEGO PANSTWA
            > PALESTYNSKIEGO,a "narod palestynski"-to zbitek kilku plemion
            > koczowniczych,ktorym marzy sie posiadanie wlasnego panstwa,ALE NA CUDZY KOSZT
            > (co juz skwapliwie przemilczaja)-podczas gdy IZRAEL tworzyl na tych terenach
            > sprawny organizm panstwowy juz 3000 lat temu(wowczas Polacy blakali sie jeszcze
            >
            > po azjatyckich stepach)-probowal z palestynczykami wspolpracowac krol
            > Jordanii,co skonczylo sie WYPEDZENIEM TEGO MOTLOCHU I "CZARNYM WRZESNIEM"-z tym
            >
            > arabskim bydlem nie da sie wspolzyc-ICH TRZEBA WYMORDOWAC CO DO SZTUKI!!!Tylko
            > to moze zapewnic tak pozadany spokoj na Bliskim Wschodzie-

            NO! I potwierdzasz że tytuł jest słuszny.(Izraelczycy zrównali się z oprawcami
            swoich ojców). Brzmi to zupełnie jak poszczekiwanie Hitlera. Teraz tylko "armaty
            zamiast masła" a później "arbeit macht frei".

            Nie jestem antysemitą. Poważnie.
            • ake Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców 07.06.02, 20:21
              ...."Dyrektor ośrodka badania opinii publicznej Pew Research Center Andrew
              Kohut przyznaje, że „prawdopodobnie tylko około 20-30 proc. Amerykanów wie, że
              Palestynę od około 2000 lat zamieszkują Arabowie”. Ignoranci łatwo ulęgają
              propagandowej manipulacji. Niedouczeni historycznie i geograficznie Jankesi
              wyrabiają sobie poglądy na tematy zagraniczne na podstawie gazet i telewizji.
              Wyłania się z nich często, mimo pozorów bezstronności, obraz daleki od
              obiektywizmu. „Przeważająca większość komentatorów zajmuje stanowisko
              proizraelskie” –mówi Michael Hudson, profesor nauk politycznych na
              waszyngtońskim Uniwersytecie Georgetown. W kółko powtarzają oni na przykład, że
              Arafat odrzucił w Camp David „wspaniałomyślną” ofertę premiera Baraka oddania
              mu 98 proc. terenów Zachodniego Brzegu. W rzeczywistości terytorialna oferta
              była niższa, a proponowane Palestyńczykom ziemie miały mieć charakter enklaw-
              bantustanów, poprzecinanych izraelskimi pasami bezpieczeństwa. Prawie się o tym
              nie wspomina, tak samo jak o fakcie, że także Izrael –włącznie z rządem Baraka –
              łamał ducha porozumienia z Oslo, budując osiedla na ziemiach okupowanych.".....

              polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1081772&MP=2
              • Gość: Wan Cała prawda o 2000 lat Arabów w Palestynie IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 08.06.02, 19:28
                ake napisał(a):

                > ...."Dyrektor ośrodka badania opinii publicznej Pew Research Center Andrew
                > Kohut przyznaje, że "prawdopodobnie tylko około 20-30 proc. Amerykanów wi
                > e, że
                > Palestynę od około 2000 lat zamieszkują Arabowie". Ignoranci łatwo ulęgaj
                > ą
                > propagandowej manipulacji. Niedouczeni historycznie i geograficznie Jankesi
                > wyrabiają sobie poglądy na tematy zagraniczne na podstawie gazet i telewizji.
                > Wyłania się z nich często, mimo pozorów bezstronności, obraz daleki od
                > obiektywizmu. "Przeważająca większość komentatorów zajmuje stanowisko
                > proizraelskie" -mówi Michael Hudson, profesor nauk politycznych na
                > waszyngtońskim Uniwersytecie Georgetown. W kółko powtarzają oni na przykład, że
                >
                Czytam i oczom nie wierzę. Aż 20% Amerykanów wierzy w tak piramidalną bzdurę, że
                Arabowie mieszkali na terenie Palestyny od 2000 lat. Albo szkoły uczą tam bzdur,
                albo wyjątkowo duży odsetek ludzi nie zna historii, albo "Polityce" wszystko sie
                pomieszało.
                Prawda wygląda tak: Kraje basenu Morza Śródziemnego przez długie wieki stanowiły
                część Imperium Rzymskiego. Od IV wieku wraz z przesunięciem się centrum władzy na
                wschód, wschodnie wybrzeże Morza Śródziemnego znalazło się pod wpływem Bizancjum.
                Wielkie miasta wschodniego wybrzeża - syryjska Antiochia i egipska Aleksandria
                były ośrodkami kultury greckiej i jako takie niewiele różniły się np miast
                cypryjskich. Większość ludności stanowili chrześcijanie obrządku prawosławnego i
                koptyjskiego (np w Syrii - tzw Jakobici), ale wszędzie istniały również gminy
                żydowskie. Na wschód od rzeki Eufrat było Imperium Sasanidów (obecny Iran).
                Bizancjum i Sasanidzi toczyli między sobą stałe walki. Interior półwyspu
                arabskiego zamieszkiwały nieuznajace żadnej władzy ludy arabskie - po części
                osiadłe, po części koczownicze.
                Presja imperium sasanidzkiego spowodowała, że arabscy koczownicy z północnej i
                centralnej części Półwyspu w ciągu VI i VII w. przenosili się na tereny na zachód
                od Eufratu aż na tereny dzisiejszej centralnej Syrii (obszar zwany Al-Dżazira -
                jak ta telewizja). Powstały tam stabilne jednostki polityczne jak państwo
                Lachmidów ze stolicą w Al-Hirze
                Na południu Półwyspu istniało królestwo Jemenu - zlepek plemion ale nie
                arabskich. I tyle.
                Podbój świata przez ludy arabskie i ekspansja islamu nastąpiły już po smierci
                Mahometa po 632 roku. Np cała Arabia została podbita dopiero pod koniec panowania
                drugiego kalifa - Umara Ibn al-Chattaba do 644 roku.
                Wan-xx
        • Gość: polishAM Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców IP: *.nas38.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 07.06.02, 21:50
          Tu udowodniles, ze jestes totalnym zerem intelektualnym. W przeciwnym razie
          wiedzialbys , ze Hejrut (Partia Wolnosci) skladajaca sie zreszta z Narodowej
          Organizacji Wojskowej ETZEL oraz mlodziezowej organizacji Betar to wlasnie
          Zionist-Revisionists kapusciany glabie. Nie to jest jednak istotne. Jestes
          wspolpracownikiem mordercow i jako taki zasluzyles na osranie.
          • Gość: polishAM Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców IP: *.nas38.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 07.06.02, 22:46
            Wyjasniam jedynie, ze moja odpowiedz tyczy sie tego propagandzisty zydowskich
            mordercow slawka r. Probowal wprowadzic mnie w blad jesli chodzi o korzenie
            Likud Party, ktora w prostej lini wywodzi sie od Zionist-Revisionist.
            • Gość: slawek.r Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców IP: 5.2.1R1D* / *.red.bezeqint.net 08.06.02, 22:56
              Gość portalu: polishAM napisał(a):

              >" Wyjasniam jedynie, ze moja odpowiedz tyczy sie tego propagandzisty zydowskich
              > mordercow slawka r. Probowal wprowadzic mnie w blad jesli chodzi o korzenie
              > Likud Party, ktora w prostej lini wywodzi sie od Zionist-Revisionist."

              Powiedz osle,polizCHamie,jak dlugo bedziesz nam udowadniac ze na twych barkach
              lezy zapchana sloma mozgownica?
              Korzenie partii Likud nie wywodza sie w prostej lini z "Beitaru"( "Zionist-
              Revisio-nist" w twym leksykonie),poprzedzila ja partia "Heirut",zalozona przez
              Begina,uwazajaca sie za bezposrednia spadkobierczynie "Beitaru".
              Pozatym,polizChAMIE,jestes blaznem.Myslisz ze jezeli okreslisz mnie jako propa-
              -gandziste Zydowskich mordercow wzbudzisz tym do mnie niechec forumowiczow? Poka-
              -zujesz tylko swa glupote-wiekszosc na forum zajmuje podobne mi stanowisko i row-
              -niez pogardza twemi pogladami.


              • Gość: polishAM Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców IP: *.nas33.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 08.06.02, 23:36
                Ty jestes propagandzista zydowskich mordercow. Na poczatku probowales zataic
                Zionistyczno-Revizjonistyczny rodowod Partii Likudu, co prawdopodobnie by sie
                powiodlo gdyby nie moja doskonala wiedza korzeni wszystkich kryminalnych
                instytucji zydowskich. Czesc z nich do dzis dziala w USA.
                www.thelikud.org/About%20American%20Friends%20Of%20Likud.htm

                No coz, nie doszukuj sie sympatii gdziekolwiek. W Polsce wedlug wedlug badan
                opini publicznej jestescie najmniej lubiana grupa narodowa. W swiecie milosc do
                was widoczna jest na kazdym kroku. Daniel Pearl moglby cos powiedziec na ten
                temat ale akurat w jego przypadku nigdy to nie bedzie mozliwe.
                • slawek.r Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców 10.06.02, 06:27
                  Gość portalu: polishAM napisał(a):

                  >" Ty jestes propagandzista zydowskich mordercow. Na poczatku probowales zataic
                  > Zionistyczno-Revizjonistyczny rodowod Partii Likudu, co prawdopodobnie by sie
                  > powiodlo gdyby nie moja doskonala wiedza korzeni wszystkich kryminalnych
                  > instytucji zydowskich. Czesc z nich do dzis dziala w USA.
                  > <a href="www.thelikud.org/About%20American%20Friends%20Of%20Likud.htm"ta
                  > rget="_blank">www.thelikud.org/About%20American%20Friends%20Of%20Likud.htm</a>
                  >
                  > No coz, nie doszukuj sie sympatii gdziekolwiek. W Polsce wedlug wedlug badan
                  > opini publicznej jestescie najmniej lubiana grupa narodowa. W swiecie milosc do
                  >
                  > was widoczna jest na kazdym kroku. Daniel Pearl moglby cos powiedziec na ten
                  > temat ale akurat w jego przypadku nigdy to nie bedzie mozliwe."

                  Ty zasrany HITLEROWSKI SZWABIE,polizCHAMIE,nie tylko ze nie znasz historii,ale
                  rowniez twe proby przeinaczania mych tekstow sa tak nedzne jak twoja szwabska
                  fizjonomia.Nie probowalem niczego zataic,probowalem jedynie otworzyc twa slomiana
                  mozgownice zwrocic ci na fakt,ze to "dziadek " Likudu porozumiewal sie z hitlero-
                  -wcami,i ze wplyw tego "dziadka" na spoleczenstwo Zydowskie rownalo sie w latach
                  trzydziestych ZERU.Ty faszystowska kurwo, idz sie uczyc i historii i zrozumienia
                  pisanego tekstu,a pozniej otwieraj swoj smierdzacy pyszczek na tym forum.
          • slawek.r Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców 08.06.02, 14:15
            Gość portalu: polishAM napisał(a):

            > "Tu udowodniles, ze jestes totalnym zerem intelektualnym. W przeciwnym razie
            > wiedzialbys , ze Hejrut (Partia Wolnosci) skladajaca sie zreszta z Narodowej
            > Organizacji Wojskowej ETZEL oraz mlodziezowej organizacji Betar to wlasnie
            > Zionist-Revisionists kapusciany glabie. Nie to jest jednak istotne. Jestes
            > wspolpracownikiem mordercow i jako taki zasluzyles na osranie."

            Ty zasrany idioto,polizCHamie,ucz sie najpierw historii,a pozniej zabieraj glos
            na forum.Partia "Hejrut" zostala zalozona po powstaniu panstwa Izrael przez
            Menachema Begina i jego towarzyszy z ETZEL jako bezposrednia spadkobierczyni
            partii BEITAR (a nie BETAR,jak piszesz) zalozonej przez ZEEVA(WLADIMIR)
            ZABOTYNSKIEGO.Wlasnie ta partia, ktorej wplywy na populacje zydowska i na
            oficjalne organy Ruchu Syjonistecznego rownaly sie ZERU,prowadzila rokowania z
            hitlerowcami i wszelkie uklady miedzy nimi nie obowiazywaly oficjalne przedstawi-
            -cielstwo Zydow( Swiatowy Kongres Zydowski,Agencja Zydowska i Tymczasowy Komitet
            Narodowy w owczesnej Palestynie).A wiec nie bylo zadnego ukladu miedzy miedzy
            oficjalnymi organami Zydowstwa a hitlerowcami,owszem w slomianych lepetynach
            twych kameraden i twoim.Dla oswiecenia twej slomianej mozgownicy dodam tylko,ze
            Zabotynski podpisal uklad z rzadem sanacji i w ramach tego ukladu czlonkowie
            Beitaru przechodzili przeszkolenie wojskowe w koszarach Wojska Polskiego,instru-
            -owani przez polskich oficerow.

            I na koniec-czlowiek,ktory zaprzecza faktu zaglady ludzi za pomoca komorow gazo-
            wych,czlowiek,ktory popiera rewizjonistow Cholokaustu i twierdzi za nimi ze
            zaglada Zydow,to urojona legenda,a wiec czlowiek,ktory solidaryzuje sie z
            hitlerowskimi mordercami,nie rozni sie od tych mordercow i sam jest potencjalnym
            morderca.I za takiego idioto,polizCHAMIE,cie uwazam.
    • Gość: U Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich oj IP: *.gis.net 07.06.02, 21:57
      AKE,TWOJE TEXTY SA B.INTERESUJACE.JEDNAK MUSZE CI
      NAPISAC,ZE NIEPOTRZEBNIE SIE POCISZ.PROBUJESZ
      DYSKUTOWAC Z MORDERCZA ,SYJONISTYCZNA BANDA POTOMKOW
      KOMISARZY ,NAZYWAJAC ICH ZYDAMI,IZRAELCZYKAMI (FAKT
      MIESZKANIA W IZRAELU NIE CZYNI NIKOGO IZRAELCZYKIEM,BO
      IZRAEL,TO NIE PUNKT NA MAPIE,A KONGREGACJA LUDZI
      WIERZACYCH W YAHVE I PRZESTRZEGAJACA JEGO PRAW.A
      IZRAELITA,ZYD-TO WIELKIE SLOWA, DO KTORYCH CI KOMISARZE
      I UBOWCY NIE DOROSLI).pISZ,CO O TYM MYSLISZ I NIE
      WDAWAJ SIE W DYSKUSJE.

      POZDROWIENIA.
      • ake Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich oj 07.06.02, 22:30
        ....."Izraelska okupacja Ramallah pochłonęła dziś kolejne ofiary: od
        izraelskich kul zginął włoski dziennikarz, reporterzy francuski i egipski
        odnieśli rany. Międzynarodowe organizacje dziennikarskie w bardzo ostrych
        słowach potępiły bezkarność izraelskiej armii okupacyjnej. Włoska telewizja RAI
        podała, że Raffaele Cirello został sześciokrotnie postrzelony w klatkę
        piersiową z karabinu maszynowego, z izraelskiego czołgu. Włoski dziennikarz
        Raffaele Ciriello był w listopadzie w Afganistanie, gdy zginęła tam jego
        redakcyjna koleżanka z „Corriere della Sera” Maria Cutuli. Dziś zginął od
        sześciu izraelskich kul wystrzelonych z czołgu. Do czołgistów nikt wtedy nie
        strzelał, Izraelczycy doskonale wiedzieli kogo ranią i jak zwykle nie pozwolili
        podjechać do konającego karetce pogotowia. Spod ostrzału wynieśli go w końcu
        młodzi Palestyńczycy, ale było już za późno. Izraelczycy strzelali dziś do
        dziennikarzy jak do kaczek, kule dosięgły też Francuza i Egipcjanina."....

        wiadomosci.tvp.pl/warszawa/swiat/rok2002/3/13/izrael_ktr/izrael_ktr.asp
        • ake Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich oj 07.06.02, 23:09
          Uczestnicy Marszu Żywych o konflikcie izraelsko-palestyńskim

          Uczestnicy Marszu Żywych – modlitewnych spotkań w miejscach Holocaustu, od 14
          lat organizowanych dla żydowskiej młodzieży – są w wieku, w którym wkłada się
          mundur i strzela. Jak widzą wydarzenia w swoim kraju? Czy chcą walczyć? Jak
          wpływa na ich świadomość i emocje wyprawa do miejsc, w których zgładzono ich
          przodków?
          --------------------------------------------------------------------------------
          ..."Daniel: – Zdaję sobie sprawę, jak zdeterminowani muszą być ludzie, którzy w
          taki sposób popełniają samobójstwo. Jak powalać ich musi brak perspektyw. Co
          muszą czuć?

          10 lat temu służyłem w wojsku na terenach okupowanych. Byłem młody, głupi i
          rwałem się do akcji. Nocami wkraczaliśmy do palestyńskich domów, żeby zabrać na
          przesłuchanie podejrzanych o terroryzm. Drzwi wyważane butem, płaczące kobiety,
          wrzeszczące dzieci. Jak dzieciak darł się za głośno, to zdarzało się, że dostał
          w łeb.

          Teraz taki dzieciak ma pewnie 15 lat i boję się myśleć, co on myśli o mnie, o
          Izraelczykach."...

          polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1081770&MP=3
          • Gość: polishAM Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich oj IP: *.nas38.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 07.06.02, 23:31
            Wielu z tych zydowskich propagandzistow nie mysli o tak trywialnych sprawach
            jak czlowiek. Oni kieruja sie cytatem Ze'era Jabotinskiego ojca Zionismu.

            KUPOWAC ZIEMIE, BUDOWAC DOMY I NIE ZAPOMNIEC O POLITYCE. 90% ZIONISMU SKLADA
            SIE Z DOBR MATERIALNYCH A 10% Z POLITYKI. TE 10% JEST WARUNKIEM SUKCESU I
            GWARANTEM NASZEGO PRZETRWANIA.
            Taka jest filozofia tego kryminalnego tworu
            • ake Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców 08.06.02, 11:08
              Na pytania "TRYBUNY" odpowiadają ambasadorzy Izraela i Palestyny
              .......
              "To znaczy będziecie nadal atakować restauracje?
              - Zamachy na restauracje są wynikiem polityki Szarona. Jesteśmy przeciwnikami
              zamachów na cywilów. Ale Izraelczycy mordują naszych cywilów, tyle że przy
              pomocy pocisków z czołgów i rakiet z samolotów i śmigłowców. O tym się nie
              mówi. A krew palestyńska jest tak samo cenna jak izraelska. Czy gdybyśmy mieli
              F-16 i śmigłowce Apache, jak Izraelczycy i przy ich pomocy zabijali, to czy
              wtedy nazywano by nas terrorystami? Na razie jest tak, że ci, którzy zabijają z
              F-16 i Apache'ów, nie są terrorystami. Nasi ludzie mają tylko prymitywne bomby,
              oni zaś dysponują najnowocześniejszą amerykańską technologią."

              Rozmawiał ZYGMUNT SŁOMKOWSKI

              www.trybuna.com.pl/200204/d.htm?id=208
              ================================================================================
              Jaka jest więc różnica między eksplozją materiału wybuchowego w miejscu, gdzie
              przebywają osoby cywilne, jeżeli będziemy rozpatrywali sposób w jaki materiał
              wybuchowy dotrze na miejsce.

              Czy przeniesienie go do celu rażenia przy pomocy rakiety ze śmigłowca, pocisku
              czołgowego bądź lotniczego, jest bardziej humanitarne od zaniesienia ładunku
              wybuchowego jako pakunku w ręku, bądź na ciele atakującego?
              Czy to określa cywilizowany sposób prowadzenia walki?

              Czy sposób przeniesienia jest tym, co pozwala określić atakującego jako
              terrorystę, bądź nie?

              Perfidne zależności, czy perfidia patrzenia?
              • Gość: NIEANTY Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.06.02, 12:40
                ake napisał(a):

                > Na pytania "TRYBUNY" odpowiadają ambasadorzy Izraela i Palestyny
                > .......
                > "To znaczy będziecie nadal atakować restauracje?
                > - Zamachy na restauracje są wynikiem polityki Szarona. Jesteśmy przeciwnikami
                > zamachów na cywilów. Ale Izraelczycy mordują naszych cywilów, tyle że przy
                > pomocy pocisków z czołgów i rakiet z samolotów i śmigłowców. O tym się nie
                > mówi. A krew palestyńska jest tak samo cenna jak izraelska. Czy gdybyśmy mieli
                > F-16 i śmigłowce Apache, jak Izraelczycy i przy ich pomocy zabijali, to czy
                > wtedy nazywano by nas terrorystami? Na razie jest tak, że ci, którzy zabijają z
                >
                > F-16 i Apache'ów, nie są terrorystami. Nasi ludzie mają tylko prymitywne bomby,
                >
                > oni zaś dysponują najnowocześniejszą amerykańską technologią."
                >
                > Rozmawiał ZYGMUNT SŁOMKOWSKI
                >
                Nawet komuś kto nie jest antysemitą ten punkt widzenia musi wydać się całkiem
                słuszny.Problem polega na tym że ZWYCIĘZCÓW NIKT NIE SĄDZI. Myśle że dalej każdy
                cywil po stronie palestyńskiej nie będzie tak wartościową ofiarą jak zamordowany
                Izraelczyk.
                A po drugie jeśli Izraelczycy mogą zabijać cywilów (w tym rodziny zamachowców) i
                mówić "jesteśmy usprawiedliwini to odwet" to dlaczego po takim odwecie
                palestyńczyk wysadzający autobus powie: "jesteśmy usprawiedliwini to odwet".
                Przecież to tak samo słuszne! Takie myślenie powoduje wzrost ofiar.
            • slawek.r Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich oj 08.06.02, 14:35
              Gość portalu: polishAM napisał(a):

              >" Wielu z tych zydowskich propagandzistow nie mysli o tak trywialnych sprawach
              > jak czlowiek. Oni kieruja sie cytatem Ze'era Jabotinskiego ojca Zionismu.
              >
              > KUPOWAC ZIEMIE, BUDOWAC DOMY I NIE ZAPOMNIEC O POLITYCE. 90% ZIONISMU SKLADA
              > SIE Z DOBR MATERIALNYCH A 10% Z POLITYKI. TE 10% JEST WARUNKIEM SUKCESU I
              > GWARANTEM NASZEGO PRZETRWANIA.
              > Taka jest filozofia tego kryminalnego tworu"

              Juz ci powiedzialelem:ucz sie historii a pozniej zabieraj glos na forum,matolku
              polizCHAMIE.Zeev(Wladimir)Zabotynski nie byl,i nie jest uwazany za ojca
              Syjonizmu.Jest uwazany za tworce rewizjonistycznego odlamu w syjonistycznym ruchu.
              Za ojca Syjonizmu i tworca tego ruchu uwazany jest Teodor Cherzel,wegiersko
              austriacki dzienikarz zydowskiego pochodzenia.
              A wiec slomiana mozgownico,idz sie najpierw uczyc,a potem zabieraj glos.

    • Gość: Mosze Awaria samobojcy-kamikaza ! IP: *.red.bezeqint.net 08.06.02, 11:14
      http://www.nytimes.com/2002/06/08/international/middleeast/08BOMB.html?
      todaysheadlines=&pagewanted=print&position=bottom


      June 8, 2002
      In Israeli Hospital, Bomber Tells of Trying to Kill Israelis
      By JAMES BENNET


      FULA, Israel, June 7 � On one ward of an Israeli hospital here, gilded tonight
      by votive candles honoring the Jewish Sabbath, Israeli soldiers wounded in a
      devastating suicide attack lie just a few rooms away from a failed Palestinian
      suicide bomber, who had hoped to kill as many of their comrades as possible.

      The young men in their matching pajamas might be hard to tell apart, but
      beneath his blanket, the bomber is manacled by a wrist and an ankle to his bed.

      He is guarded by two Israeli police officers who read the newspaper, crunch
      sunflower seeds and occasionally joke with their prisoner and arrange his
      pillows. As he chewed on a cucumber, the bomber grinned at their teasing.

      Even by the sorrowful standards of these most intimate enemies, the
      juxtaposition of Palestinian bomber and Israeli wounded was stunning. They were
      all wounded a few miles south of here, in two separate attacks at a crossroads
      marking the ancient battleground of Megiddo, which is Hebrew for Armageddon.

      In a conversation that lasted more than two hours tonight, the bomber, Zaydan
      Zaydan, gave a rare glimpse into the blend of religion, desperation, low
      technology and cruelty that can produce suicide bombers. He described his ease
      in evading Israeli tanks and checkpoints, and a bomb that reeked so badly that
      he doused it with cheap perfume as he walked toward his chosen killing ground.

      Mr. Zaydan, who is 18, spoke of his hopeless search for a job, of long days
      spent in pool halls before he found his way deeper into Islam, and of how his
      recruiter composed his last, videotaped statement for him, because, as a fifth-
      grade dropout, he can read but not write.

      He said he was "pushed" to make his attack not by Israeli action or a terrorist
      group, but by "the love of martyrdom." He added: "I didn't want revenge for
      anything. I just wanted to be a martyr."

      Mr. Zaydan, who is from the West Bank city of Jenin, triggered his bomb at
      Megiddo junction on May 8, Israeli officials said. They said that only the
      detonator fired, tearing open his stomach and damaging several organs. A
      picture of an Israeli Army robot dragging his wounded body across the pavement
      was published around the world.

      Mr. Zaydan, who was sent by the extremist group Islamic Jihad, insisted today
      that he had not detonated his bomb, but instead had been shot twice in the
      stomach by soldiers. That account was not supported by his wounds, according to
      the hospital. No one else was wounded in the incident.

      The soldiers hospitalized here were wounded on Wednesday, when another suicide
      bomber from Islamic Jihad drove a car alongside a bus and detonated a powerful
      explosion. In a rolling inferno, 17 people died, 13 of them soldiers.

      Sgt. Kfir Levi, 20, remembers vividly the smell of burning bodies and the
      screams of fellow passengers trapped inside. He lay tonight two rooms away from
      Mr. Zaydan, with burns and shrapnel wounds. Nurses change his sheets four times
      a day, he said, because glass keeps coming out of him.

      "He's also a human being, despite all of this," Sergeant Levi said of Mr.
      Zaydan. "That's the difference between us and them, at least in our thoughts. I
      don't believe if something like this happened on the other side, they'd be
      giving this kind of treatment. Just the opposite."

      Mr. Zaydan expressed gratitude for his treatment, even by his immediate
      captors. "This Jewish policeman is better than many, many Arabs," he said,
      indicating one of his monitors.

      A frail man with a wisp of beard, Mr. Zaydan may have hoped to ingratiate
      himself with the Israelis. He seemed anxious to avoid implicating other
      Palestinians, and it was impossible to know tonight how he was trimming and
      shading his account. Permission for the interview was granted through the
      hospital.

      He insisted that he had sought to kill only soldiers, whom he described as
      overwhelming adversaries.

      "I know Israel," he said, recalling his six years as a peddler here. "I know
      that the individual Israeli citizen is innocent like us. Unfortunately, we are
      victims of our leaders, sitting on their chairs."

      After dropping out of school, Mr. Zaydan became a carpenter, then a peddler of
      newspapers and other products in Israel. When the latest conflict began in
      September 2000, he said he sought work fruitlessly in Jenin, settling for a
      couple of hours spent each day carrying boxes of vegetables in the market there.

      The rest of the day he spent sleeping or hanging around a pool hall, smoking.
      Then he happened to watch a religious lesson on television that convinced him
      he was wasting his time. In what he called his life's turning point, he quit
      billiards and began going to the mosque regularly. Eventually, he stopped
      smoking.

      He insisted that he was drawn to martyrdom by what he read in books, not by
      anything he heard from his imam, or priest.

      After Israel first raided Jenin's refugee camp at the beginning of March, Mr.
      Zaydan said, he began to think seriously about becoming a suicide bomber. He
      knew of Mahmoud Tawalbeh, the local leader of Islamic Jihad, and found his
      brother, whom he called Raed, in the camp.

      "I told him I wanted to be a martyr," he said. "He conveyed the message."

      But a subsequently planned meeting was canceled when Israel again invaded
      Jenin, as part of its West Bank offensive in April. Mahmoud Tawalbeh died in
      the fighting.

      After the raid ended and Israel lifted the curfew, a young man came to Mr.
      Zaydan with a message left behind by Mahmoud Tawalbeh. The message was that he
      had accepted the offer of Mr. Zaydan's life.

      The young man, whose name Mr. Zaydan insisted he did not know, led the new
      recruit to an abandoned house, where he showed him a large black bag. Inside
      was the bomb, wired to two 9-volt batteries, he said. He said that he could not
      identify the explosive, but that it stank, suggesting that it might have been
      fertilizer.

      Mr. Zaydan said the bomb weighed more than 30 pounds and had two switches in
      case one did not work. "On-off," he said, using English for the only time in
      the interview. He said he had received no other training than how to use the
      switch.

      The man also gave him a new cellular phone and told him to call whenever he was
      about to detonate the bomb to give his location. Mr. Zaydan said the young man
      had not suggested a target.

      "He told me, this guy, `Our main target is soldiers, but if people discover
      you, then blow yourself up,' " he said.

      Mr. Zaydan said he gave no sign of his plans to his family that night, laughing
      over dinner with a brother. At 4 a.m., as was his custom, he crept in and
      kissed his mother, receiving her blessing, then went to the mosque to pray. He
      said he knew that he would cause his mother pain by killing himself, but said
      each martyr gains the power in paradise to choose 70 people to join him. He
      said he would have included his family.

      He described crossing the West Bank boundary on foot, dousing the bag with
      three-dollar perfume to mask the bomb's smell, then hitch-hiking to Megiddo
      junction.

      Mr. Zaydan, who has been interrogated by the Israelis and is expecting to be
      prosecuted, said bitterly that he knew he would be jailed for life and
      remembered only as a terrorist.

      "I feel sorry, because it was a mistake," he said. "But as a human being, I
      should live like others. The way there is an Israeli state, there are people
      living in this state, enjoying life, having someone protect them. I don't live
      in this situation. I don't feel I'm secure."

      Soldiers could enter Jenin at any time, he said, and he constantly feared being
      arre
      • ake Ludzie żyjący pod okupacją mają prawo do walki-ONZ 08.06.02, 11:20
        ".... Amerykanie dążą do utożsamienia zjawiska terroryzmu z prawowitym ruchem
        oporu. A przecież ludzie żyjący pod okupacją mają wszelkie prawo do walki
        przeciwko niej. Mówi o tym Karta ONZ!"

        polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1082541&MP=1
        • ake Ludzie żyjący pod okupacją mają prawo do walki-ONZ 08.06.02, 13:09
          ...."Jessica Montell, dyrektorka izraelskiej organizacji praw człowieka
          B'Tselem, uważa, że szkody dlatego są tak wielkie, iż na terytorium
          palestyńskim żołnierze mogą działać bezkarnie. - Nie ma żadnej
          odpowiedzialności, nie przeprowadza się dochodzeń - powiedziała. - Są oni jak
          chłopcy bez nadzoru, robią, co chcą. Brakuje poczucia, że ich ofiary są takimi
          samymi ludźmi jak oni. Trudno wytłumaczyć względami bezpieczeństwa to, co
          wygląda na akty wandalizmu i bezmyślnego niszczenia. Palestyńczycy w Betlejem
          skarżą się na wypadki upokarzania ich przez żołnierzy izraelskich. Pastor Raheb
          powiedział dziennikarzowi "Washington Post", że kilku żołnierzy izraelskich
          przeszukujących budynki ośrodka luterańskiego usłyszało, że rozmawia przez
          telefon po arabsku i zaczęli wołać: "Brudny Arab!" i "Dlaczego mówisz po
          arabsku? To szkaradny język". (PAP, ZS) "

          www.trybuna.com.pl/200204/d.htm?id=1207
          • Gość: Wan Jaka to jest ta polska prasa IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 08.06.02, 21:20
            Ponieważ przytaczasz tyle tekstów polskiej prasy, postanowiłem się trochę
            odnieść do jej "obiektywności". Fragment dotyczący 2000 lat zamieszkiwania
            Arabów w Palestynie zamieszczony w Polityce skomentowałem już wyżej. Teraz
            skomentuje kilka innych "kwiatków". Po części (punkty 1 - 6) będę posługiwał
            się komentarzami Konstantego Geberta (którego pewnie uznasz za nieobiektywnego,
            ale to już twoja sprawa).
            1) "Zawieszenie broni zagrożone" - głosił tytuł w jednej z gazet po kolejnym
            palestyńskim zamachu, do którego doszło tuż po próbie wynegocjowania rozejmu. Z
            artykułu jasno wynikało, że dziennikarz obawia się, iz izraelska reakcja na
            zamach zagrozi negocjowanemu zawieszeniu broni. Sam zamach takich obaw w nim
            nie wzbudził.
            2) "Wojska izraelskie kontynuują oblężenie Bazyliki Narodzenia Pańskiego" - ten
            zwrot z pozoru neutralny, powtarzał się wiele razy w doniesieniach z Betlejem.
            ... Dużo trafniejsze byłoby sformułowanie "uzbrojenie Palestyńczycy okupują
            Bazylikę Narodzenia Pańskiego". O ile mi wiadomo, nie padło ono ani razu. [Od
            siebie dodam, że celem wojska izraelskiego nie było "obleganie Bazyliki" a
            aresztowanie ukrywających się tam terrorystów - tytuł kładł nacisk na co innego]
            3) Media katolickie podkreślały rzekome nieliczenie się z chrześijańskimi
            miejscami świętymi. Te same media pomijały ... fakt, że ...osiedle mieszkaniowe
            Gilo było pod systematycznym ostrzałem z budynku prawosławnego klasztoru w
            wiosce Bejt Dżala.
            4) Nie podawano ... oficjalnych palestyńskich statystyk mówiących o 62 zabitych
            [w Jenin - dopisek mój]
            5) W Gazecie Wyborczej w artykule Roberta Fiska, wybitnego znawcę świata
            arabskiego i skrajnie nieobiektywnego jeżeli chodzi o polityke Izraela ...
            Fisk wielokrotnie obarcza Szarona odpowiedzialnością za masakrę w Sabra i
            Szatila. Dokonały jej w sierpniu 1982 bojówki libańskich chrześcijan. Otóż Fisk
            podaje, że "jego /Szarona/ osobistą odpowiedzialność ... potwierdziła nawet
            izraelska komisja śledcza. Tymczasem w raporcie tej komisji, ustanowionej pod
            przewodnictwem sędziego Sądu Najwyższego sędziego Kahane ... czytamy "Było
            obowiazkiem ministra obrony wziąć pod uwagę wszystkie racjonalne przesłanki za
            i przeciw wpuszczeniem Falanistów do obozu...". Szaron był więc winny tylko
            tego, że nie był dostatecznie przewidujący. Gdy amerykański tygodnik "Time"
            napisał, że Szaron "zlecił" Falangistom masakrę, Szaron podał go do sądu i
            wygrał.
            6) Fisk... stawia kilka dramatycznych pytań: Co się stało z ponad tysiącem
            palestyńskich jeńców...po których ślad zaginął? Co się stało z pięcioma
            mężczyznami, których widziałem spętanych jak kurczaki...? Według danych
            izraelskich zatrzymano ... nie 1000 a 5000 Palestyńczyków. Ogromną więszość z
            nich po sprawdzeniu tożsamości wypuszczono. ... Sugestia, że po 1000 "ślad
            zaginął" zakłada, że Fisk był w stanie prześledzić w ciągu 2 tyg. .. 1000
            indywidualnych przypadków. Przy całym szacunku ... jest to mało prawdopodobne.
            ... Odpowiedź na następne pytanie jest dziecinnie prosta. Wystarczy podać datę
            aresztowania i zwrócić się o wyjaśnienie do izraelskiego MON.

            Od siebie dodam tylko jedno - opis walk w Jenin w polskiej prasie, powielający
            propagandę Palestyńczyków, Czerwonego Krzyża i różnych lewicujących organizacji
            typu Amnesty International był po prostu katastrofalny. Prawda wkrótce zresztą
            wyszła na wierzch. Masz wprawę w odszukiwaniu artykułów, wyszukaj więc i takie,
            które potwierzą moje słowa. Z góry dziękuję.
            Wan-xx
        • Gość: Wan Re: Ludzie żyjący pod okupacją mają prawo do walki-ONZ IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 08.06.02, 21:24
          ake napisał(a):

          > ".... Amerykanie dążą do utożsamienia zjawiska terroryzmu z prawowitym ruchem
          > oporu. A przecież ludzie żyjący pod okupacją mają wszelkie prawo do walki
          > przeciwko niej. Mówi o tym Karta ONZ!"
          >
          > polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1082541&MP=1

          Autonomia Palestyńska chyba nie jest okupowana pomimo ciągłych izraelskich
          rajdów? Czyżbym sie mylił? A przy okazji - przyznajesz takie prawo również
          mieszkańcom Kaszmiru? Popierasz Pakiestan?

          • ake Re: Ludzie żyjący pod okupacją mają prawo do walki-ONZ 09.06.02, 12:26
            ....."Wśród ofiar śmiertelnych wczorajszych ataków jest pięcioro dzieci i
            nastolatków, dwie kobiety i lekarz. Jedna z kobiet, zabita w obozie dla
            uchodźców al-Amari koło Ramalli, była żoną Husejna Abu Kuwejka, lokalnego
            przywódcy Hamasu. Pocisk wystrzelony z izraelskiego czołgu trafił w samochód, w
            którym znajdowała się z trójką ich dzieci w wieku od 10 do 16 lat. Również one
            zginęły. Ten sam pocisk zabił dwójkę innych dzieci: 16-letniego chłopca i 4-
            letnią dziewczynkę.

            Armia izraelska przeprosiła w specjalnym komunikacie za "śmierć niewinnych
            palestyńskich cywili". Celem ataku - wyjaśniła - był samochód, w którym mieli
            się znajdować uzbrojeni palestyńscy policjanci. Dlaczego zamierzano ich zabić,
            nie sprecyzowano. Efektem tragicznej pomyłki była zapewne również śmierć
            lekarza, który zginął w ostrzelanej przez czołgi karetce pogotowia w obozie dla
            uchodźców w pobliżu Dżeninu. W samym Dżeninie Izraelczycy zastrzelili - tym
            razem celowo - lokalnego szefa tzw. Brygad Męczenników al-Aksy, grupy zbrojnej
            związanej z organizacją Fatah Jasera Arafata.

            - Palestyńczycy pomszczą moją wymordowaną rodzinę - oświadczył z przekonaniem
            Abu Kuwejk, stając na czele kilkuset manifestantów, którzy wyruszyli w kierunku
            centrum Ramalli.".....

            arch.rp.pl/a/rz/2002/03/20020305/200203050092.html?
            k=on&t=2002011020020609
            • Gość: U Re: Ludzie żyjący pod okupacją mają prawo do walki IP: *.gis.net 09.06.02, 14:07
              ake napisał(a):

              > ....."Wśród ofiar śmiertelnych wczorajszych ataków jest
              pięcioro dzieci i
              > nastolatków, dwie kobiety i lekarz. Jedna z kobiet,
              zabita w obozie dla
              > uchodźców al-Amari koło Ramalli, była żoną Husejna Abu
              Kuwejka, lokalnego
              > przywódcy Hamasu. Pocisk wystrzelony z izraelskiego
              czołgu trafił w samochód, w
              >
              > którym znajdowała się z trójką ich dzieci w wieku od 10
              do 16 lat. Również one
              > zginęły. Ten sam pocisk zabił dwójkę innych dzieci:
              16-letniego chłopca i 4-
              > letnią dziewczynkę.
              >
              > Armia izraelska przeprosiła w specjalnym komunikacie za
              "śmierć niewinnych
              > palestyńskich cywili". Celem ataku - wyjaśniła - był
              samochód, w którym mieli
              > się znajdować uzbrojeni palestyńscy policjanci.
              Dlaczego zamierzano ich zabić,
              > nie sprecyzowano.


              Chciano ich zabic w ramach perfidnej akcji rozpieprzania
              administracji Arafata,zeby mozna bylo go oskarzyc brak
              akcji w zwalczaniu siatki terrorystycznej na swoim
              terenie.Tacy policjanci mogli by aresztowac paru
              "terrorystow",a to nie pasuje do planow "meczennikow"




              Efektem tragicznej pomyłki była zapewne również śmierć
              > lekarza, który zginął w ostrzelanej przez czołgi
              karetce pogotowia w obozie dla
              >
              > uchodźców w pobliżu Dżeninu. W samym Dżeninie
              Izraelczycy zastrzelili - tym
              > razem celowo - lokalnego szefa tzw. Brygad Męczenników
              al-Aksy, grupy zbrojnej
              > związanej z organizacją Fatah Jasera Arafata.
              >
              > - Palestyńczycy pomszczą moją wymordowaną rodzinę -
              oświadczył z przekonaniem
              > Abu Kuwejk, stając na czele kilkuset manifestantów,
              którzy wyruszyli w kierunku
              >
              > centrum Ramalli.".....
              >
              > <a
              href="arch.rp.pl/a/rz/2002/03/20020305/200203050092.html?"target="_bl
              >
              ank">arch.rp.pl/a/rz/2002/03/20020305/200203050092.html?</a>
              > k=on&t=2002011020020609

            • Gość: Wan Re: Ludzie żyjący pod okupacją mają prawo do walki-ONZ IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 09.06.02, 16:50
              Co ma oznaczać ten przytoczony fragment? Czy chcesz dowieść, że wojna jest
              okrutna? Że Palestyńczycy cierpią? Nie musisz. To są prawdy oczywiste, jak ta,
              że jutro znowu będzie nowy dzień. Rzecz w tym, że:
              1) cierpią OBIE strony,
              2) większość porażających normalnego człowieka zbrodni popełnili właśnie
              palestyńscy fanatycy,
              3) fanatyzm, okrucieństwo, kłamstwa i zupełny brak zrozumienia drugiej strony
              cechuje przede wszystkim stronę palestyńską,
              4) prawdziwym odpowiedzialnym za cierpienia OBU stron jest Jaser Arafat -
              przywódca Palestyńczyków, który jest twórcą tego terrorystycznego tworu czyli
              Autonomii Palestyńskiej.
              Żeby była jasność. Nie twierdzę, że po stronie izraelskiej nie ma fanatyków,
              nie ma morderców, kryminalistów. Są. Jednak państwo izraelskie skutecznie ich
              izoluje i karze, a społeczeństwo potępia. Gdy w lutym 1994 żydowski lekarz
              Baruch Goldstein popełnił straszliwą zbrodnię w Grocie Praojców w Hebronie
              zabijając kilkudziesięciu modlących się Palestyńczyków, w Izraelu powszechnie
              to potępiono. Gdy w 1982 roku chrześcijanie libańscy zamordowali kilkuset
              Palestyńczyków w obozach Sabra i Szatila przy całkowitej bierności izraelskiej
              armii, w Izraelu doszło do największej w historii potępiającej demonstracji -
              na ulice wyszło 600.000 ludzi (przy 5 mln obywateli). W Izraelu jest pełen
              pluralizm poglądów. Tam nie ma retoryki wojennej sączącej nienawiść do drugiej
              strony. Poczytaj sobie Jerusalem Post (www.jpost.com), a się przekonasz. Coś
              dokładnie przeciwnego da się dostrzec po stronie palestyńskiej. Tam dzieci od
              maleńkości uczy się, że każdego Żyda należy zabić. Tam nie ma pluralizmu.
              Potwierdzają to też polscy korespondenci, którzy mówią, że po izraelskiej
              stronie każdy pogląd mozna usłyszeć. Po palestyńskiej - wszyscy mówią
              jednakowo. Dodam tu - jednakowo nienawistnie. I są tego skutki w postaci
              niezwykle makabrycznych zbrodni. Jak ta, gdy tłum zlinczował na posterunku
              arafatowskiej policji dwóch izraelskich rezerwistów. A sprawcy wyszli na balkon
              i okazali rozentuzjazmowanemu tłumowi zbroczone krwią ręce. A tłum beszcześcił
              wyrzucone przez balkon zwłoki żołnierzy. Jak ta, gdy w pieczarze znaleziono
              zwłoki dwóch 13 letnich chłopców makabrycznie zamordowanych przez arabskich
              mieszkańców sąsiedniej wioski. Nie wystarczyło ich zabić, trzeba ich było
              "trochę" potorturować, okaleczyć, wydobyć wnętrzności... Jak ta, gdy zadźgano
              parę staruszków w parku w Tel Avivie.
              Współczuję wszystkim zabitym. Ale czymś innym jest jest śmierć przypadkowa, jak
              w wypadku samochodowym, jaką opisałeś. A czymś innym jest śmierć zadana
              świadomie i celowo. Inaczej traktuje się sprawcę wypadku samochodowego a
              inaczej sprawcę tzw zbrodni kwalifikowanej - morderstwa z premedytacją.
              Jestem zdania, że polska prasa (europejska też) wyjątkowo nierzetelnie
              relacjonuje te wydarzenia. Jej zdaniem izraelska armia prowadzi "krwawą wojnę
              przeciw narodowi palestyńskiemu", Palestyńczycy zaś "wojnę przeciwko Szaronowi"
              (jak to ujął jeden z dziennikarzy). Zatem zamach w Netanii na kolacji
              rodzinnej, gdzie zginęło 30 osób, to wojna z Szaronem, a zabicie mordercy z
              Hamasu, to wojna przeciw narodowi palestyńskiemu.
              Wyjątkowa obłuda.
              Czytałem o takim fakcie: w marcu tego roku izraelska Arabka - Aisza Abu Hadir
              otrzymała w wyniku pomyślnie zakończonej operacji przeszczepu nową nerkę. Dawcą
              był Zeew Wajder - zmarły tragicznie izraelski Żyd. Żona zmarłego zgodziła się
              poznać biorcę. Syn Aiszy Said Abu Hadir udał się do rodziny zmarłego
              podziękować za ocalenie życia jego matce. W spotkaniu uczestniczyli lekarze. Po
              wyjściu z domu Said zapytał lekarza w jaki sposób zginął Zeew (nie było o tym
              mowy w trakcie rozmowy). Lekarz mu powiedział. Zeew zginął razem ze swoją córką
              w zamachu bombowym w hotelu Park w Netanii.
              Podpisując porozumienia w Oslo Arafat wyrzekł się terroryzmu. Teraz do niego
              wrócił.
              Wan-xx
              • ake Ludzie żyjący pod okupacją mają prawo do walki-ONZ 09.06.02, 23:19
                Gość portalu: Wan napisał(a):

                ) Co ma oznaczać ten przytoczony fragment? Czy chcesz dowieść, że wojna jest
                ) okrutna? Że Palestyńczycy cierpią? Nie musisz. To są prawdy oczywiste, jak ta,
                ) że jutro znowu będzie nowy dzień. Rzecz w tym, że:
                ) 1) cierpią OBIE strony,
                ) 2) większość porażających normalnego człowieka zbrodni popełnili właśnie
                ) palestyńscy fanatycy,
                ) 3) fanatyzm, okrucieństwo, kłamstwa i zupełny brak zrozumienia drugiej strony
                ) cechuje przede wszystkim stronę palestyńską,
                ) 4) prawdziwym odpowiedzialnym za cierpienia OBU stron jest Jaser Arafat -
                ) przywódca Palestyńczyków, który jest twórcą tego terrorystycznego tworu czyli
                ) Autonomii Palestyńskiej.
                ) Żeby była jasność. Nie twierdzę, że po stronie izraelskiej nie ma fanatyków,
                ) nie ma morderców, kryminalistów. Są. Jednak państwo izraelskie skutecznie ich
                ) izoluje i karze, a społeczeństwo potępia. Gdy w lutym 1994 żydowski lekarz
                ) Baruch Goldstein popełnił straszliwą zbrodnię w Grocie Praojców w Hebronie
                ) zabijając kilkudziesięciu modlących się Palestyńczyków, w Izraelu powszechnie
                ) to potępiono. Gdy w 1982 roku chrześcijanie libańscy zamordowali kilkuset
                ) Palestyńczyków w obozach Sabra i Szatila przy całkowitej bierności izraelskiej
                ) armii, w Izraelu doszło do największej w historii potępiającej demonstracji -
                ) na ulice wyszło 600.000 ludzi (przy 5 mln obywateli). W Izraelu jest pełen
                ) pluralizm poglądów. Tam nie ma retoryki wojennej sączącej nienawiść do drugiej
                ) strony. Poczytaj sobie Jerusalem Post (www.jpost.com), a się przekonasz. Coś
                ) dokładnie przeciwnego da się dostrzec po stronie palestyńskiej. Tam dzieci od
                ) maleńkości uczy się, że każdego Żyda należy zabić. Tam nie ma pluralizmu.
                ) Potwierdzają to też polscy korespondenci, którzy mówią, że po izraelskiej
                ) stronie każdy pogląd mozna usłyszeć. Po palestyńskiej - wszyscy mówią
                ) jednakowo. Dodam tu - jednakowo nienawistnie. I są tego skutki w postaci
                ) niezwykle makabrycznych zbrodni. Jak ta, gdy tłum zlinczował na posterunku
                ) arafatowskiej policji dwóch izraelskich rezerwistów. A sprawcy wyszli na balkon
                )
                ) i okazali rozentuzjazmowanemu tłumowi zbroczone krwią ręce. A tłum beszcześcił
                ) wyrzucone przez balkon zwłoki żołnierzy. Jak ta, gdy w pieczarze znaleziono
                ) zwłoki dwóch 13 letnich chłopców makabrycznie zamordowanych przez arabskich
                ) mieszkańców sąsiedniej wioski. Nie wystarczyło ich zabić, trzeba ich było
                ) "trochę" potorturować, okaleczyć, wydobyć wnętrzności... Jak ta, gdy zadźgano
                ) parę staruszków w parku w Tel Avivie.
                ) Współczuję wszystkim zabitym. Ale czymś innym jest jest śmierć przypadkowa, jak
                )
                ) w wypadku samochodowym, jaką opisałeś. A czymś innym jest śmierć zadana
                ) świadomie i celowo. Inaczej traktuje się sprawcę wypadku samochodowego a
                ) inaczej sprawcę tzw zbrodni kwalifikowanej - morderstwa z premedytacją.
                ) Jestem zdania, że polska prasa (europejska też) wyjątkowo nierzetelnie
                ) relacjonuje te wydarzenia. Jej zdaniem izraelska armia prowadzi "krwawą wojnę
                ) przeciw narodowi palestyńskiemu", Palestyńczycy zaś "wojnę przeciwko Szaronowi"
                )
                ) (jak to ujął jeden z dziennikarzy). Zatem zamach w Netanii na kolacji
                ) rodzinnej, gdzie zginęło 30 osób, to wojna z Szaronem, a zabicie mordercy z
                ) Hamasu, to wojna przeciw narodowi palestyńskiemu.
                ) Wyjątkowa obłuda.
                ) Czytałem o takim fakcie: w marcu tego roku izraelska Arabka - Aisza Abu Hadir
                ) otrzymała w wyniku pomyślnie zakończonej operacji przeszczepu nową nerkę. Dawcą
                )
                ) był Zeew Wajder - zmarły tragicznie izraelski Żyd. Żona zmarłego zgodziła się
                ) poznać biorcę. Syn Aiszy Said Abu Hadir udał się do rodziny zmarłego
                ) podziękować za ocalenie życia jego matce. W spotkaniu uczestniczyli lekarze. Po
                )
                ) wyjściu z domu Said zapytał lekarza w jaki sposób zginął Zeew (nie było o tym
                ) mowy w trakcie rozmowy). Lekarz mu powiedział. Zeew zginął razem ze swoją córką
                )
                ) w zamachu bombowym w hotelu Park w Netanii.
                ) Podpisując porozumienia w Oslo Arafat wyrzekł się terroryzmu. Teraz do niego
                ) wrócił.
                ) Wan-xx
                ==================================================================================
                - Chcesz mnie przekonać, że bilans ofiar po obu stronach przemawia na korzyść
                twojego stwierdzenia w punkcie 2 ???

                Albo że można dostrzec to korzystniejsze spojrzenie porównując śmierć i kalectwo
                palestyńskich dzieci wskutek wybuchu pocisku izraelskiego czołgu, w porównaniu do
                tego co ty opisałeś?

                Osobiście nie dziwię się okrucieństwu palestyńczyków, patrząc jak muszą
                przeciwstawić się armii korzystającej z środków technicznych wojny takich, jakim
                z oczywistych względów podołać nie mogą.
                ----------------------------------------------------------------------------------
                Cytuję co napisałeś:
                ...."Żeby była jasność. Nie twierdzę, że po stronie izraelskiej nie ma fanatyków,
                nie ma morderców, kryminalistów. Są. Jednak państwo izraelskie skutecznie ich
                izoluje i karze, a społeczeństwo potępia."...

                Chcesz mnie przekonać, że wszyscy izraelscy żołnierze którzy zabili cywilów
                palestyńskich siedzą teraz w więzieniach?
                Chcesz mnie przekonać, że gdyby palestyńczycy zdołali w jakiś cudowny sposób
                zidentyfikować osobnika w czołgu, który pocisk wystrzelił, i następnie ogłosiliby
                go jako poszukiwanego wroga i terrorystę, a następnie zastrzelili właśnie jego
                przy jakiejś cudownej okazji, to izrael uznałby po prostu ich rację? Że oni znów
                nie zburzyli by iluś domów palestyńskich i wymordowali ich mieszkańców?

                A może izrael uznaje w sposób oczywisty, że mogą oni być na zasadzie wzajemności
                ścigani, jako zbrodniarze, czy terroryści przez palestyńczyków i eliminowani?
                Taką taktykę stosuje przecież izrael.
                A kogo mają palestyńczycy eliminować, nie widząc twarzy "rycerzy", za pancerzem
                czołgu, nie mogąc też zbliżyć się do przywódców izraelskich? Wrogiem jest dla
                nich izrael - to nie jest chyba trudne do zrozumienia.
                ==================================================================================
                - Tu odniosę sie osobno do twojego swoistego rozumienia izraelskich dokonań, o
                których pisałem.
                Cytuję fragment tego co napisałeś: ..."Współczuję wszystkim zabitym. Ale czymś
                innym jest jest śmierć przypadkowa, jak w wypadku samochodowym, jaką opisałeś. A
                czymś innym jest śmierć zadana świadomie i celowo."....

                Jak trzeba by nazwać wyobraźnię, która kwalifikuje śmierć matki z dziećmi w
                samochodzie trafionym pociskiem z izraelskiego czołgu, lub lekarza który zginął
                ostrzelany w karetce pogotowia, jako wypadek samochodowy???
                Jak nazwać taką wyobraźnię???
                ==================================================================================
                Cytuję to co napisałeś;
                ..."Czytałem o takim fakcie: w marcu tego roku izraelska Arabka - Aisza Abu Hadir
                otrzymała w wyniku pomyślnie zakończonej operacji przeszczepu nową nerkę. Dawcą
                był Zeew Wajder - zmarły tragicznie izraelski Żyd. Żona zmarłego zgodziła się
                poznać biorcę. Syn Aiszy Said Abu Hadir udał się do rodziny zmarłego
                podziękować za ocalenie życia jego matce. W spotkaniu uczestniczyli lekarze. Po
                wyjściu z domu Said zapytał lekarza w jaki sposób zginął Zeew (nie było o tym
                mowy w trakcie rozmowy). Lekarz mu powiedział. Zeew zginął razem ze swoją córką
                w zamachu bombowym w hotelu Park w Netanii."...

                Ja też czytałem o tym,

                http://polityka.onet.pl/162,1086131,1,0,artykul.html

                akurat w polskiej prasie, o której już zdążyłeś się zdeklarować, że nie lubisz.

                Przerażający artykuł, poruszy chyba każdego człowieka. Są też w jego treści inne
                przekazy, w wypowiedziach człowieka którego bliscy ponieśli śmierć w tym zamachu.
                Warto je zauważyć.
                Nikt nie ma obowiązku tłumaczyć się co czuje widząc cierpienia po obu tam
                stronach. Nie w tym rzecz, należy to do odczuć każdego na tyle, że nie musi być
                publicznym.
                ==================================================================================
                Intencje:

                ....."- Popieram wszelkie operacje
                • ake Ludzie żyjący pod okupacją mają prawo do walki-ONZ 09.06.02, 23:21
                  ciąg dalszy
                  ================================================================================
                  ==
                  Intencje:

                  ....."- Popieram wszelkie operacje, których celem jest karanie Palestyńczyków
                  aż do momentu, gdy zaczną błagać o zawieszenie broni - powiedział izraelski
                  minister sprawiedliwości Meir Szeetrit."....

                  arch.rp.pl/a/rz/2002/03/20020305/200203050092.html?
                  k=on&t=2002011020020609

                  wszelkie.......minister sprawiedliwości......
                  --------------------------------------------------------------------------------
                  --
                  ..." "Jeśli Palestyńczycy nie poczują się pokonani, to nie wznowią negocjacji.
                  Ktokolwiek chce z nimi rozmawiać, musi przedtem zadać im ciężkie straty, aby
                  uświadomili sobie, że niczego nie osiągną terrorem" - dodał Ariel Szaron w
                  rozmowie z dziennikarzami. ".....

                  arch.rp.pl/a/rz/2002/03/20020305/200203050092.html?
                  k=on&t=2002011020020609

                  musi przedtem zadać im ciękie straty....
                  Przed rozmową..
                  To jak gdyby sterroryzować rozmówcę....
                  Terror z rąk izraelczyków?
                  Niemożliwe.............tacy rycerze! - oni tylko przyciskają różne dźwignie w
                  swoich pojazdach gąsienicowych. Nie dotykają nawet pocisków, to robi automat.
                  Wszak po tym można rozróznić terrorystę, że sam niesuie ładunek.

                  ================================================================================
                  ==
                  ...."Armia uznała teraz Betlejem za zamknięty teren militarny. Nie chciała tam
                  wpuszczać kolejnych dziennikarzy. Starała się też robić wszystko, żeby
                  uniemożliwić pracę tym reporterom, którzy wcześniej przybyli do Betlejem.
                  Czołgi i transportery opancerzone pojawiły się przed naszym hotelem, zanim
                  jeszcze obudził się dzień. Dwie wielkie lufy zostały wymierzone w wejście do
                  hotelu. Padło kilka strzałów ostrzegawczych, koło naszego budynku raz po raz
                  wybuchały pociski. Na jednym czołgu powiewała zatknięta na kiju flaga izraelska.

                  Zaraz po ósmej okazało się, że żołnierze, ukryci na wieżyczkach czołgu, za
                  workami z piaskiem, nie zamierzają żartować z reporterami.


                  Na ostatnim piętrze hotelu zebrało się kilku dziennikarzy z kamerami, aparatami
                  fotograficznymi i magnetofonami, w tym fotoreporter "Rzeczpospolitej" Piotr
                  Kowalczyk. Filmowali uliczkę przed hotelem i nagrywali odgłosy strzelaniny,
                  szczególnie wówczas zaciętej. Nagle z dołu padły strzały, odpalił któryś z
                  ciężkich karabinów maszynowych na transporterze opancerzonym. Posypało się
                  szkło, dziennikarze padli na podłogę i czołgali się do schodów. Ranny został
                  Palestyńczyk Mazhdi Banuro, kamerzysta katarskiej telewizji al-Dżazira. Został
                  trafiony rykoszetem.".....

                  arch.rp.pl/a/rz/2002/04/20020403/200204030081.html?
                  k=on&t=2002011020020609

                  Takich opisów jak izraelczycy dbali, by świat nie widział ich działań tam, jest
                  mnóstwo.


                  Więc powiedz, co tak bardzo chcieli
                  ukryć?????????????????????????????????????????

                  To co sami podają w swoich komunikatach nie może być przyjmowana jako rzetelna
                  informacja. W żadnym wypadku!
                  Gdybyś chciał przekonywać, że jednak powinniśmy uznawać izraelskie komunikaty
                  za wiarygodne, to lepiej zacznij przekonywać, że światu zbędne są wolne media.

                • wan-xx Re: Ludzie żyjący pod okupacją mają prawo do walki-ONZ 10.06.02, 15:38
                  Wydaje mi się, że nie uzgodnimy wspólnego stanowiska. Pozwolę więc sobie
                  posumować mój punkt widzenia.

                  1) Każda wojna jest brutalna i na każdej wojnie giną ludzie. Gdyby chcieć
                  prześledzić fakty przez pryzmat losów indywidualnego człowieka, byłoby to
                  dobrze widoczne, niezależnie od tego, czy jest to osoba cywilna czy żołnierz.
                  Jak w "Na zachodzie bez zmian" Remarque'a. Obowiązkiem dowódców jest natomiast
                  dbanie o przestrzeganie pewnych "zasad" prowadzenia wojny, jeżeli w ogóle można
                  mówić, o "zasadach" w przypadku wojen. Te zasady to m.in. ochrona cywili,
                  ale również nie zadawanie niepotrzebnej śmierci, ochrona jeńców itd. Nie ulega
                  dla mnie wątpliwości, że w Izraelu te zasady są przestrzegane i nie ulega dla
                  mnie wątpliwości, że te zasady nie są przestrzegane przez Palestyńczyków. I nie
                  pomogą tu te przytoczone cytaty, bo czyjaś pojedyńcza, opisana przez prasę
                  śmierć, choć straszna, nie jest egzemplifikacją prowadzonej polityki. Tak jak
                  zastrzelenie przypadkowej osoby przed fryzjerem na Bródnie w Warszawie przed
                  kilku laty, nie oznacza, że w Warszawie zabijają chodzących do fryzjera.
                  Przytoczę tylko jeden dowód na to, co powiedziałem. Otóż zdobycie Jeninu
                  poprzedziło wezwanie wszystkich mieszkańców do opuszczenia domów. Potem zaś
                  żołnierze zdobywali dom po domu w ciężkich walkach. Zginęło 53 Palestyńczyków
                  i ok. 25 żołnierzy izraelskich. Wszystko to dokładnie opisano w CNN z powołaniem
                  się na relacje świadków obu stron i międzynarodowe organizacje. Czy wiesz, co
                  zrobiliby Amerykanie? Ja wiem. Zrzuciliby na ten kilometr kwadratowy parę
                  setek ton bomb i było bo wszystkim. Tak jak zrobili ze zbuntowanymi 600
                  Talibami, którzy zabili jednego Amerykanina. Przez to Amerykanie mieli w
                  Afganistanie 10 zabitych, przy 10.000 zabitych Afgańczyków (a może więcej), co
                  nieco różniło się od proporcji ofiar tych w Jenin. I nie było tak dlatego, że
                  Izraelczycy sa mniej skuteczni, tylko dlatego, że nie ryzykowali niepotrzebnych
                  ofiar wśród osób postronnych. Dla mnie jest to oczywiste.
                  Piszesz:
                  > - Chcesz mnie przekonać, że bilans ofiar po obu stronach przemawia na korzyść
                  > twojego stwierdzenia w punkcie 2 ???
                  > Albo że można dostrzec to korzystniejsze spojrzenie porównując śmierć i
                  kalectwo
                  > palestyńskich dzieci wskutek wybuchu pocisku izraelskiego czołgu, w
                  porównaniu do
                  > tego co ty opisałeś?
                  Po pierwsze nie dyskutuję o bilansie ofiar. To jest żenujące. Gdyby było po
                  równo, to by było dobrze? Dyskutuję o polityce. Czołg izraelski strzelał do
                  samochodu w chęci zabicia konkretnego człowieka - terrorysty, odpowiedzialnego
                  za śmierć niewinnych. Jeżeli żołnierzowi izraelskiemu odowodniono by zabicie
                  z premedytacją cywila, wyłącznie w celu zadania mu śmierci, to ten żołnierz
                  też powinien zostać ukarany. Czy został - nie wiem. Wiem, że były przypadki
                  karania żołnierzy za nieregulaminowe zachowanie się w czasie wojny. Niektórzy
                  nadal siedzą w więzieniach.
                  Jeżeli żołnierz strzela na rozkaz i w przeświadczeniu,
                  że strzela do sprawcy zbrodni, i w przekonaniu, że inne środki nie wchodzą w
                  rachubę, to czyni właściwie. Za śmierć terrorysty odpowiada Arafat, który
                  zlecił
                  mu "robotę", albo nie ukarał go za tę "robotę".
                  W tym przypadku zginęli cywile. Należy współczuć im rodzinom. Ale cel był inny.
                  Był to błąd. Tragiczny, ale błąd. To jest wojna. Niestety - taka jest wojna.
                  Do takiej polityki nie można mieć zastrzeżeń, bo nie można mieć zastrzeżeń, do
                  tego, że Polacy w czasie wojny strzelali do Niemców zadając im ból i cierpienie.

                  Piszesz
                  > Osobiście nie dziwię się okrucieństwu palestyńczyków, patrząc jak muszą
                  > przeciwstawić się armii korzystającej z środków technicznych wojny takich,
                  jakim
                  > z oczywistych względów podołać nie mogą.
                  I tu właściwie nie mamy już co rozmawiać. Bo oznacza to tyle: akceptujesz
                  palestyński terror w najbardziej nawet okrutnej i zezwierzęconej postaci, bowiem
                  nie dysponują odpowiednią bronią. Gdyby dysponowali, to byśmy pewnie mieli
                  do czynienia z prawdziwie dżentelmeńskim pojedynkiem. Ofiar było by mniej i krwi
                  było by mniej. Niestety te reguły nie zawsze się sprawdzają. Izraelska armia
                  - najsilniejsza na bliskim wschodzie, nie zadała Palestyńczykom przez 2 lata
                  takich strat, jak Jordańczycy w czasie tzw Krwawego Września, choć Jordańczycy
                  byli przecież słabsi. Więc co? Ta funkcja nie jest chyba liniowa?

                  Palestyńczycy nie mają przywódcy na miarę Indiri Gandhiego. Ich przywódcy
                  są skorumpowani, bezwględni, nieliczący się z nikim i z niczym. Była szansa
                  na zawarcie pokoju. Przepadła. Uważam, że nie z winy Izraela.

                  2) Sprawa relacji prasy i organizacji międzynarodowych - podtrzymuję swoje
                  zdanie, że te relacje są skandalicznie nieobiektywne.
                  Wan
                  • Gość: Calm Re: Ludzie żyjący pod okupacją mają prawo do walki-ONZ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 16:15
                    > Niestety - taka jest wojna.
                    > Do takiej polityki nie można mieć zastrzeżeń, bo nie można mieć zastrzeżeń, do
                    > tego, że Polacy w czasie wojny strzelali do Niemców zadając im ból i cierpienie
                    > .
                    Jakby Niemcy nie okupowali Polski my�le że by�my do nich nie strzelali.
                    Jakby Izrael nie okupował terenów palestyńskich inierozbudowywali osiedli kto wie.
                    Pokój jest blisko. Trzeba troche dobrej woli anie deklaracji o tym że sie
                    zniszczy przeciwnika.
                    Na pytanie kto ma ustšpić podpowiem. Ustępuje się głupszemu.
                  • Gość: ake Ludzie żyjący pod okupacją mają prawo do walki-ONZ IP: *.utp.pl / 10.0.0.* 10.06.02, 23:03
                    Nie musimy uzgadniać wspólnego stanowiska.
                    Jest mi to zupełnie niepotrzebne.

                    Dziwi mnie tylko że dla Ciebie terrorem nie jest atakowanie gesto zaludnionych
                    obszarów palestyńskich pociskami rakietowymi ze śmigłowców z samolotów,
                    pociskami z dział czołgowych.

                    Nie cenisz chyba oficjalnych komunikatów izraela ze słowem "przepraszamy".

                    Nie chcę wierzyć, że np;
                    Uznajesz za praworządne państwo stosujące tortury przy przesłuchaniach.
                    Uznajesz za nieodzowny element wojny, celowe wyburzanie domów palestyńczyków.
                    Także celowe zniszczenie archiwum Autonomii.
                    Czy egzekucje na ulicach, lub polowania na ludzi przez snajperów.

                    Nie muszę, ale przede wszystkim nie chcę widzieć tego o czym piszę, przez
                    pryzmat polityki.
                    Tym co zostali kalekami, czy też komuś kto stracił bliskich, ani też tym którzy
                    ponieśli śmierć nie uczyni to sytuacji sytuacji bardziej znośną, ani też jej
                    nie wytłumaczy.
                    Dla mnie izrael jest państwem zbrodniczym. Biorąc pod uwagę fakt ogromnej
                    przepaści ekonomicznej i technologicznej stron, to on ponosi moralną
                    odpowiedzialność za ofiary. Nie można odmawiać prawa do ziemi ludziom tylko
                    dlatego, że nie mają zorganizowanego państwa. Niech nikt mi nie tłumaczy, że
                    powinniśmy zrozumieć izrael przy rozpatrywaniu kwestii uchodźców, w sytuacji
                    gdy chce on wymusić to zrozumienie siłą.

                    To nie jest tak, że mieszkający tam ludzie powinni pogodzić się z faktem, że
                    izrael prowadzi na ich terenie działania militarne dla załatwienia własnych
                    interesów i w związku z tym stosowne do sytuacji byłoby przygotowanie się na
                    śmierć.
                    --------------------------------------------------------------------------------

                    Piszesz:
                    "Sprawa relacji prasy i organizacji międzynarodowych - podtrzymuję swoje
                    zdanie, że te relacje są skandalicznie nieobiektywne."

                    Na czym więc opierasz swoje opinie?
                    O ile dobrze wiem, relacjonowanie lub tylko obserwowanie wydarzeń tam na żywo
                    było prawie niemożliwione. Ale jednak te relacje są.
                    Sprawę miała badać komisja ONZ, ale izrael odmówił wpuszczenia jej.
                    Izraelski rząd chciał sam dobierać materiały filmowe dla komisji jak i świadków
                    do przesłuchań, oraz miejsca które powinna komisja obejrzeć.
                    Nie odpowiadał mu też skład komisji. Sam wiesz jak sprawy potoczyły się dalej.

                    Coś jeszcze czytałem o staraniach rządu izraelskiego, aby pochować palestyńskie
                    ofiary walk w zbiorowych grobach, na innym terenie jako wrogów...
                    Koszmar.
                    Nie przytaczam odnośników do tekstów, jako że i tak nie mają dla Ciebie
                    wartości jako niewiarygodne /lewicujące, nieobiektywne,etc. etc./.

                    Przyjdzie poczekać lata na prawdę.
                    Czy czujesz się powołany do wskazania, które media i organizacje są obiektywne,
                    a które nie?
                    Nie myślę w tym kontekscie oczywiscie o instynkcie i umiejętności każdego
                    odbiorcy mediów, do wławianie z ich gąszcza,prawdy na ile się tylko da.
                    --------------------------------------------------------------------------------
                    A bronią gdyby palestyńczycy odpowiednią dysponowali, to niekoniecznie
                    izraelskie czołgi czy śmigłowce musiałyby dotrzeć do miejsc gdzie palestyńczycy
                    mieszkają.
                    Ale broni takiej nie mają.
                    Więc atakują oni wroga tam, gdzie stalowego pancerza on nie ma. Czy to dziwne?
                    Czy powinni potulnie przyjąć to co izrael im narzuci?

                    Bezduszne to - ..."Jeżeli żołnierz strzela na rozkaz i w przeświadczeniu,
                    że strzela do sprawcy zbrodni, i w przekonaniu, że inne środki nie wchodzą w
                    rachubę, to czyni właściwie."...
                    - żołnierz zabił gromadkę palestyńskich dzieci, - żołnierz się pomylił.
                    Niech rodzina pochowa, albo my pochowamy w zbiorowej mogile, będzie oficjalny
                    komunikat ze słowem przepraszamy. Koniec kropka. Trudno. Ale terrorystą
                    żołnierza nazwać w żadnym razie nie można.

                    Dla mnie za wszystkim stoi człowiek, i za obłudę przyjmuję: państwo, armia,
                    polityka.

                    Człowiek który zabijał ludzi spalinami cieżarówki, po latach też uważał że on
                    tylko podłączł ten łącznik przy rurze wydechowej. Wydano mu oczywiscie w
                    tamtych czasach też stosowny rozkaz, byl żołnierzem.

                    Może ci młodzi i w sumie wykształceni izraelczycy potrafią zabijać i potem
                    normalnie żyć. Trochę to dziwne.
                    --------------------------------------------------------------------------------
                    P.S.
                    Nie sprawdzam, czy gdzieś nie brakuje np pytajnika. Nie lubię pisania tu, w tym
                    małym okienku. Tym niemniej nie zrozumiesz tekstu opacznie, to pewne. Ja Ciebie
                    szanuję, mimo róznic poglądów i nie sądzę by istniał powód abyśmy musieli
                    atakować się w sposób niegrzeczny.






                    • Gość: Wan Re: Ludzie żyjący pod okupacją mają prawo do walki-ONZ IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 11.06.02, 22:12
                      Ależ ja wcalę nie chcę uzgadniać stanowisk. Chcę pokazać moje. Więc może
                      zacznę tym razem od końca, t.j od wyjaśnienia mojego stosunku do moich
                      oponentów w dyskusji. Otóż szanuję prawo do odmiennej opinii i akceptuję
                      poglądy innych tak długo, jak długo nie stanowią przesłania nienawiści.
                      W tym sensie szanuję Palestyńczyków jako naród i uznaję ich prawo do własnej
                      ojczyzny, jeżeli mają takie aspiracje. Szanuję ich, bowiem jestem zdania,
                      że za krew i nieszczęścia, nie są odpowiedzialni wszyscy a ci jedynie,
                      którzy sprowokowali tę erupcję przez umiejętne manipulowanie emocjami
                      Bogu ducha winnych ludzi. Szanuję Izraelczyków, bowiem jest to naród
                      głęboko pluralistyczny, który potrafił zbudować rzeczywistą demokrację
                      w warunkach trwającej od dziesięcioleci wojny.
                      Nie szanuję przywódców Palestyńczyków, bo uważam, że nie sprostali
                      wyzwaniom Historii. W złudnym przekonaniu, że będą w stanie, w podobny
                      sposób jak Hezbollah, zmusić Izrael do wycofania się z Zachodniego
                      Brzegu czy Strefy Gazy, rozpoczęli beznadziejną, krwawą wojnę, łamiąc
                      z trudem odbudowane zaufanie i na lata niwecząc szansę na ustanowienie
                      pokoju w tym skonfliktowanym rejonie świata.
                      Nie akceptuję decyzji tych przywódców Izraelczyków, którzy po podpisaniu
                      porozumień w Oslo, decydowali się, wbrew ich ustaleniom, rozbudowywać
                      osiedla żydowskie na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy. Z chwilą
                      podpisania tych porozumień, te tereny zyskały specjalne znaczenie i ich
                      status quo mogło być zmienione tylko za obopólną zgodą. Nie akceptuję
                      tych decyzji, jednak ludzi szanuję - tak długo, jak długo podejmowane
                      decyzje budowy tych osiedli nie wiązały się z krzywdą innych. Z tego co
                      wiem, decyzje o wywłaszczaniu nie są w Izraelu podejmowane częściej niż
                      w Polsce - jednym słowem, tak jak w Polsce, pojedyńcze przypadki
                      urzędniczej samowoli nie mogą stanowić oceny całego społeczeństwa.

                      A teraz do szczegółów:
                      Przypisujesz mi różne poglądy, których nie wyznaję. Oto lista:
                      1) Jest terrorem bombardowanie gęsto zaludnionych miejsc, o ile celem
                      tego jest spowodowanie nieokreślonej, jak najwiekszej liczby ofiar. Tego
                      w Izraelu nie ma. Pewien znajomy, który mieszkał na terenach Autonomii
                      przez kilka miesięcy, po powrocie do kraju opowiadał, że to zawsze
                      wygląda tak samo: wysoko pojawia się helikopter, po czym strzela rakietą
                      zawsze w te same miejsca - w budynek policji albo władz. Zwykle dzieje
                      się to po jakimś zamachu, i budynek jest już pusty. Nie przypomina
                      mi to bombardowania Warszawy, Coventry, Drezna, Hamburga czy Tokio.
                      2) Tortury nie powinny być stosowane w państwie praworządnym. Czy w
                      Izraelu są czy nie, tego nie wiem. Wiem, że była w prasie izraelskiej
                      długa dyskusja o tym, i że miało zostać wprowadzone prawo, dokładnie
                      to regulujące. Pamiętaj jednak, że to jest kraj w stanie wojny. Jest
                      mnóstwo przykładów wspaniałych demokracji, które w różnych okresach
                      zachowywały się (i zachowują) bardzo różnie w tym względzie. W zasadzie
                      w żadnym państwie nie ma idealnie w tym względzie. Czy myślisz, że
                      w USA policja wykazuje uprzejmość wobec morderców? Czy we Francji jest
                      inaczej? W Izraelu nie było kary śmierci, gdy we wszystkich państwach
                      europejskich szafowano ją, jak chciano. Gdy na początku lat '70 na
                      lotnisku Lod pod Tel Avivem japoński kamikadze zastrzelił dwadzieścia
                      kilka osób, skazano go na dożywocie. W Polsce wtedy skazywano na śmierć
                      za przestępstwa gospodarcze.
                      3) Nie znajduję uzasadnienia dla zniszczenia Archiwum Autonomii.
                      4) Egzekucje na ulicach sie nie zdarzają. Ta jedna seria zdjęć nie
                      może być podstwaą dla tak ogólnych stwierdzeń.
                      5) Piszesz: "To nie jest tak, że mieszkający tam ludzie powinni pogodzić
                      się z faktem, że izrael prowadzi na ich terenie działania militarne dla
                      załatwienia własnych interesów i w związku z tym stosowne do sytuacji
                      byłoby przygotowanie się na śmierć.". Izrael się broni. Musi się bronić.
                      Jest to jego podstawowe prawo i obowiązek władz. Musi jednak uważać, by
                      zastosowane środki były adekwatne do zagrożenia. W moim przekonani są.
                      W ciągu dwóch tygodni najkrwawszych walk w Jenin zginęło niewiele więcej
                      osób (53) niż we wcześniejszym zamachu w Netanii (30).
                      6) Piszesz: "Coś jeszcze czytałem o staraniach rządu izraelskiego, aby
                      pochować palestyńskie ofiary walk w zbiorowych grobach, na innym terenie
                      jako wrogów...Koszmar.". Już wiadomo, że to była propaganda. I że to
                      nigdy nie miało miejsca.
                      7) Piszesz: "Przyjdzie poczekać lata na prawdę.
                      Czy czujesz się powołany do wskazania, które media i organizacje są obiektywne,
                      a które nie?". Media powinny podawać swoje informacje w sposób wyważony.
                      Nie podają. Sterują emocjami. Ich nierzetelna informacja powoduje radykalizację
                      poglądów czytelników. Twoje poglądy też uważam za dość radykalne. Uważam,
                      że włynęły na to nie wyważone przekazy medialne. Czy znasz historię
                      grupy żołnierzy izraelskich, którzy z nakazu władz kwaterowali w
                      prywatnym domu w Autonomii. A po tygodniu zrzucili się wszyscy i dali
                      arabskiemu właścicielowi 350 USD. Ten, jak czytałem, aż oczy otworzył ze
                      zdumienia. Informacja może budować ale może i niszczyć. Z informacją trzeba
                      bardzo ostrożnie...
                      8) Piszesz: "Człowiek który zabijał ludzi spalinami cieżarówki, po latach
                      też uważał że on tylko podłączł ten łącznik przy rurze wydechowej.
                      Wydano mu oczywiscie w tamtych czasach też stosowny rozkaz, był żołnierzem."
                      Porównanie zupełnie nie trafione. Tamten żołnierz mordował niewinnych, nie
                      zagrażających mu cywili. Jeżeli ktoś pokaże taki fakt w Izraelu, żołnierz
                      powinien być bezwzględnie uznany za zbrodniarza wojennego. Jak ci w
                      Srebrenicy.
                      Tyle na teraz
                      Wan-xx
                      • Gość: ake Ludzie żyjący pod okupacją mają prawo do walki-ONZ IP: *.utp.pl / 10.0.0.* 12.06.02, 02:02

                        ..."Zdaniem gazety "Haaretz", podczas poniedziałkowego spotkania w Waszyngtonie
                        premier Szaron zakomunikuje prezydentowi G.W. Bushowi, że wobec narastającego
                        zagrożenia terrorem palestyńskim i wobec niebezpieczeństwa ataku Hezbollahu
                        popieranego przez Syrię i Iran Izrael nie zamierza wycofać się do granic sprzed
                        wojny 1967 roku, czego domagają się kolejne uchwały Rady Bezpieczeństwa.
                        Premier Szaron żąda nowej analizy uchwały nr 242, która wspomina o prawie
                        narodów regionu Bliskiego Wschodu do granic "bezpiecznych i uznanych". W
                        interpretacji premiera Izraela bezpieczna granica żydowskiego państwa
                        osiągnięta została w wyniku zwycięstwa odniesionego w wojnie 1967 roku.

                        W artykule "Horyzonty strategiczne pokoju" podpisanym przez premiera Szarona i
                        ogłoszonym w niedzielę w amerykańskiej gazecie "New York Times" premier Izraela
                        rozpatruje rozwój wypadków na Bliskim Wschodzie po wojnie 1967 roku i
                        stwierdza, że w trosce o bezpieczeństwo swoich obywateli Izrael nie może
                        zrezygnować z granic państwowych obejmujących tereny palestyńskie. "...

                        www.trybuna.com.pl/200206/d.htm?id=1006
                        -===============================================================================
                        Przytaczam dwie twoje wypowiedzi:

                        Pisałem:
                        Istnieje Rezolucja ONZ wzywająca Izrael do wycofania się z tych terenów.
                        (27-04-2002 15:24)

                        Twój komentarz:
                        ..."Istnieje taka rezolucja. Jest to rezolucja nr 242. Mówi ona o wycofaniu się
                        Izraela i nie precyzuje do jakich granic. Mówi za to o granicach bezpiecznych.
                        W tej chwili już nawet granice Izraela nie są bezpieczne. W tej chwili Izrael
                        nigdzie nie powinien sie wycofywać."....(07-06-2002 10:46)

                        --------------------------------------------------------------------------------
                        Pisałem:
                        "....Amerykanie dążą do utożsamienia zjawiska terroryzmu z prawowitym ruchem
                        oporu. A przecież ludzie żyjący pod okupacją mają wszelkie prawo do walki
                        przeciwko niej. Mówi o tym Karta ONZ!" (08-06-2002 11:20)

                        polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1082541&MP=1

                        Twój komentarz:
                        "Autonomia Palestyńska chyba nie jest okupowana pomimo ciągłych izraelskich
                        rajdów? Czyżbym sie mylił? A przy okazji - przyznajesz takie prawo również
                        mieszkańcom Kaszmiru? Popierasz Pakiestan?" (08-06-2002 21:24)
                        ================================================================================
                        A ostatnio napisałeś:

                        ..."Media powinny podawać swoje informacje w sposób wyważony.
                        Nie podają. Sterują emocjami. Ich nierzetelna informacja powoduje radykalizację
                        poglądów czytelników."
                        ================================================================================
                        Rzetelność twoich wypowiedzi przychyla się nawet do ich zgodności z
                        interpretacją rezolucji przez szarona.
                        A już kuriozum jest zaprzeczanie faktu okupacji terenów palestyńskich przez
                        izrael.
                        W swojej nadgorliwości jak widzisz, gotów jesteś zaprzeczyć w tej kwestii i
                        szaronowi.

                        Ależ, zapomniałem: media są nierzetelne. Powinniśmy oprzeć się na twoich
                        przekazach. Wskaż więc ich rzetelne źródło.

                        Autonomia też jest już okupowana.
                        A wg. ciebie agresorem są palestyńczycy.



                        • Gość: Wan Re: Ludzie żyjący pod okupacją mają prawo do walki-ONZ IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 12.06.02, 18:41
                          Gość portalu: ake napisał(a):


                          > Przytaczam dwie twoje wypowiedzi:
                          >
                          > Pisałem:
                          > Istnieje Rezolucja ONZ wzywająca Izrael do wycofania się z tych terenów.
                          > (27-04-2002 15:24)
                          >
                          > Twój komentarz:
                          > ..."Istnieje taka rezolucja. Jest to rezolucja nr 242. Mówi ona o wycofaniu się
                          >
                          > Izraela i nie precyzuje do jakich granic. Mówi za to o granicach bezpiecznych.
                          > W tej chwili już nawet granice Izraela nie są bezpieczne. W tej chwili Izrael
                          > nigdzie nie powinien sie wycofywać."....(07-06-2002 10:46)

                          > Pisałem:
                          > "....Amerykanie dążą do utożsamienia zjawiska terroryzmu z prawowitym ruchem
                          > oporu. A przecież ludzie żyjący pod okupacją mają wszelkie prawo do walki
                          > przeciwko niej. Mówi o tym Karta ONZ!" (08-06-2002 11:20)
                          >
                          > polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1082541&MP=1
                          >
                          > Twój komentarz:
                          > "Autonomia Palestyńska chyba nie jest okupowana pomimo ciągłych izraelskich
                          > rajdów? Czyżbym sie mylił? A przy okazji - przyznajesz takie prawo również
                          > mieszkańcom Kaszmiru? Popierasz Pakiestan?" (08-06-2002 21:24)
                          > ===============================================================================
                          > =
                          > A ostatnio napisałeś:
                          >
                          > ..."Media powinny podawać swoje informacje w sposób wyważony.
                          > Nie podają. Sterują emocjami. Ich nierzetelna informacja powoduje radykalizację
                          > poglądów czytelników."
                          > ===============================================================================

                          Potwierdzam każde słowo. Rezolucja 242 o granicach mówi tyle tylko, że każde
                          państwo powinno istnieć w bezpiecznych granicach. Uważam, że W TEJ CHWILI Izrael
                          nigdzie nie powinien się wycofywać. To nie jest Francja, która Algerię miała za
                          morzem. To jest państwo, którego wielkość jest nieco tylko większa niż Wielka
                          Warszawa, którego szerokość w paru miejscach jest taka jak z Woli na Pragę, a
                          długość jak z Warszawy do Kielc. Już w tej chwili granice są nie do upilnowania.
                          W Izraelu była wola polityczna dla nadania Palestynie niepodległości. Po to miał
                          być okres przejściowy, by strony nabrały do siebie zaufania. Teraz po morzu
                          przelanej krwi zaufania nie ma. Dzieci arabskie uczone są nienawiści od
                          przedszkola. Przeczytaj sobie artykuł "Nienawiść trzeba leczyć" G.W. 9 maja 2002
                          - wywiad z panią psycholog z ośrodka rehabilitacji uchodźców w Kopenhadze. Dla
                          Izraela państwo, w którym dominantą ideologiczną jest nienawiść wobec
                          najbliższego sąsiada, w którym wszystko podporządkowane jest dwóm hasłom "Wszyscy
                          Żydzi powinni wyjechać, skąd przyjechali, a jeżeli nie będą chcieli, trzeba
                          będzie ich zabić" i "oni ukradli nam nasz kraj", nie ma prawa istnieć. Bedzie
                          bowiem stałym źródłem wojen. To proste, jeżeli każdy samolot startujący z
                          lotniska w Tel Awiwie jest w zasięgu ręcznej wyrzutni rakiety przeciwlotniczej ze
                          strefy Gazy, to nie może być niepodległości bez pokoju. A pokoju nie będzie bez
                          przemiany duchowej społeczeństwa Autonomii. Ten kraj zająć powinny wojska
                          wspólnie izraelskie i międzynarodowe. Powinno się odsunąć od władzy obecną ekipę
                          polityczną, powinno się przeprowadzić denazyfikację, rozpoczynając ją od zmiany
                          programów szkolnych, jak w Niemczech. Wtedy nadejdzie czas na niepodległość. Bo
                          nie wątpię, że Palestyńcycy niepodległość w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu
                          (dopuszczam korekty graniczne) powinni uzyskać.

                          > Rzetelność twoich wypowiedzi przychyla się nawet do ich zgodności z
                          > interpretacją rezolucji przez szarona.
                          > A już kuriozum jest zaprzeczanie faktu okupacji terenów palestyńskich przez
                          > izrael.
                          > W swojej nadgorliwości jak widzisz, gotów jesteś zaprzeczyć w tej kwestii i
                          > szaronowi.
                          Autonomia nie jest okupowana, choć zdarzają się w tej chwili wypady izraelskie na
                          te tereny. Tam nie ma izraelskiej administracji. Jurysdykcja izraelska tam nie
                          sięga.

                          > Ależ, zapomniałem: media są nierzetelne. Powinniśmy oprzeć się na twoich
                          > przekazach. Wskaż więc ich rzetelne źródło.
                          Prosiłem Ciebie o odnalezienie cytatów informujących o 500 ofiarach walk w Jenin.
                          Ale proste kłamstwa nie są jedynym powodem takiej mojej opinii. Chodzi o
                          jednostronne pokazywanie faktów. Pokazywałem już kilka przykładów w tym, wątku.

                          > A wg. ciebie agresorem są palestyńczycy.
                          Tak. Obecną wojnę zaczęli Palestyńczycy. Przypominam jeszcze taki fakt.
                          Bezpośrednio po wybuchu obecnej intifady, premier Barak "rzutem na taśmę"
                          zaproponował oddanie jeszcze kolejnych 10% Zachodniego Brzegu ziem. Arafat nie
                          zgodził się.
                          Wan-xx

        • Gość: snajper Re: Ludzie żyjący pod okupacją mają prawo do walki-ONZ IP: *.acn.waw.pl 09.06.02, 20:18
          ake napisał(a):

          > ".... Amerykanie dążą do utożsamienia zjawiska terroryzmu z prawowitym ruchem
          > oporu. A przecież ludzie żyjący pod okupacją mają wszelkie prawo do walki
          > przeciwko niej. Mówi o tym Karta ONZ!"

          Walki tak, ale nie terroryzmu. A mordowanie kobiet, dzieci i innych cywilów jest
          terroryzmem.
    • Gość: Lechu Oni też przegrali 0:4 ? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.06.02, 15:42
      A w której grupie grają ?
      • ake Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców 12.06.02, 02:17
        ..."Przez wiele lat nikt nie kwestionował metod śledczych Szin-Betu
        (izraelskiej tajnej policji); społeczeństwo niczego nie wiedziało, a zresztą
        wiedzieć nie chciało. Liczyły się tylko wyniki. Teraz jednak, na przekór temu,
        co się dzieje, izraelskie organizacje praw człowieka nie pozwalają uciec od
        zasadniczego problemu: czy praworządne państwo ma prawo posługiwać się
        bezprawiem?

        Zatrzymanych terrorystów określa się tutaj mianem tykającej bomby. Informacje
        wydobyte od aresztowanego porównuje się do rozbrojenia takiej bomby. Czym
        szybciej, tym lepiej. Nie ma czasu na certolenie się z przepisami, paragrafami,
        nie pora na wyrzuty sumienia. Zresztą środki stosowane przez śledczych to nie
        inkwizycja. W celach więziennych Szin-Betu nikogo nie łamie się kołem, nikomu
        nie wyrywa się paznokci. Pomagają znajomość medycyny i nowoczesna technologia.
        Tortury XXI w. rzadko kiedy zostawiają ślady. A jednak mogą zabić. Tak się
        stało w przypadku Abd Al-Samda Harizata, który doznał udaru mózgu podczas
        przesłuchania. Jeden z oficerów skomentował: „przykry wypadek przy pracy”. Tak
        jakby chodziło o niedotrzymanie zasad BHP. A przecież nigdy się już nie
        dowiemy, czy Harizat rzeczywiście był tykającą bombą, czy też – jak twierdzi
        jego obrońca, arabski adwokat ze wschodniej Jerozolimy – był czysty jak łza."...

        polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1024480&MP=2
        --------------------------------------------------------------------------------
        Autor: Gość portalu: Wan
        Data: 11-06-2002 22:12
        ..."Tortury nie powinny być stosowane w państwie praworządnym. Czy w
        Izraelu są czy nie, tego nie wiem."...
        • Gość: U Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich oj IP: *.gis.net 12.06.02, 02:36
          Sa,i to jak wyszukane.To nie tortury.To art.Smierdzacy
          worek na glowe w goracej celi.Odmowa dostepu do
          lazienki kobietom w ciazy i.......lepiej skoncze na
          tym.......
        • Gość: Mosze Siedziec w domu i ladnie pisac... IP: *.red.bezeqint.net 12.06.02, 07:19
          ...To wystarczy? Pan Frister pisze bardzo ladnie, czy on tez tak samo by pisal
          jak ktos z jego rodziny byl bron Boze uszkodzony?? ze na czas "kamikaza" nie
          byl zatrzymany/eliminowany?? "Bohaterow" jest duzo, a jaka wlasciwie ma
          propozycje...???

          Arabowie maja inne sposoby do n.p. czlowiek ma zawiazane rece i nogi i przez
          tygodnie!! robi swoje potrzeby w spodniach i tak zostaje!! Bez tortur (to
          niewidzialna tortura). Ciekawy jak dlugo ktos z Forumowiczow moglby wytrzymac..?

          • ake Ludzie żyjący pod okupacją mają prawo do walki-ONZ 12.06.02, 09:58

            Gość portalu: Wan 11-06-2002 22:12
            ..."Egzekucje na ulicach sie nie zdarzają. Ta jedna seria zdjęć nie może być
            podstwaą dla tak ogólnych stwierdzeń."....

            ..."W Izraelu nie było kary śmierci, gdy we wszystkich państwach europejskich
            szafowano ją, jak chciano."...
            ================================================================================


            ...."Wielu Palestyńczyków mówi, że działania armii w Dżeninie wyglądały jak
            zemsta. - Żołnierze strzelali z ciężkiej broni, użyli helikopterów, czołgów i
            buldożerów - mówi inżynier Muhammad Shalabi Amin Haj, Palestyńczyk, który w
            Dżeninie pracował dla organizacji humanitarnej UNRWA (część ONZ). - Nie
            przejmowali się tym, że w obozie znajdują się starcy, kobiety i dzieci. Byłem
            świadkiem prawdziwych egzekucji. Z czterech moich nieuzbrojonych sąsiadów
            trzech zabito, gdy stali z rękami uniesionymi do góry. Jeden, podobnie jak ja,
            trafił do więzienia."

            arch.rp.pl/a/rz/2002/04/20020420/200204200013.html?
            k=on&t=2002010120020612
            ================================================================================
            Istnienie jakiegoś aktu prawnego, nie poświadcza w żadnej mierze stanu
            faktycznego.
            W logicznym (poprawnie nielogicznym) muśleniu, kara śmierci, nie jest stosowana
            skoro nie ma jej w katalogu orzekanych przez sądy kar.
            I to może być skrupulatnie przestrzegane przez zbrodnicze przecież państwo, co
            nie przeszkadza im szafować śmiercią.

            W Polsce np. istnieje dużo bardzo dobrych aktów prawnych, dotyczących ochrony
            środowiska. Tylko istnieje.





            • Gość: Mosze A co ty bys robil...? IP: 5.2.1R1D* / *.barak.net.il 12.06.02, 10:09
              ...jak tobie by mordowali rodzine, bys dziekowal albo wysadzal domy mordercow
              i zabijal ich gdzie tylko sa.
              My mamy dluga pamiec, pamietamy Munchen 1972, jak mordowali naszych sportowcow
              i nikt nic nie robil...
              Ani jeden nie bedzie bezpieczny, nawet to potrwa czas, dla kazdego psa
              przyjdzie jego godzina!!!
              • Gość: siedem mamy tu ciekawy wątek rasistowski IP: *.tgory.pik-net.pl 12.06.02, 10:37
                Gość portalu: Mosze napisał(a):

                > Ani jeden nie bedzie bezpieczny, nawet to potrwa czas, dla kazdego psa
                > przyjdzie jego godzina!!!

                tak bardzo podludzie ze az psy? no no. ciekawe co na to forumowy toksykolog-
                jadolog Doktor Dokulle?

                7,00

                • ake Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców 12.06.02, 19:08
                  Polityka NUMER 44/2000 (2269)

                  A może jeszcze...
                  LUDWIK STOMMA

                  ...."Tymczasem państwo Izrael oparło swoje prawa od początku nie na podstawach
                  republikańsko-obywatelskich, ale narodowościowo-religijnych. Jako przykład
                  można tu wspomnieć powikłaną historię Żyda-katolika i, co gorsza, księdza
                  Daniela Rufseina, który będąc stuprocentowym Żydem nie mógł z powodu wyznania i
                  święceń kapłańskich uzyskać automatycznie obywatelstwa izraelskiego, choć na
                  zasadzie „prawa powrotu” przysługiwało ono innym. Sytuacja ojca Daniela jest
                  ckliwą anegdotką w porównaniu ze statusem każdego Palestyńczyka.
                  Palestyńczykom „prawo powrotu” rzecz jasna nie przysługuje, nie służą też w
                  armii państwa swojego zamieszkania (i obywatelstwa – praktycznego przynajmniej –
                  tu mieszkają od pokoleń), szereg innych paragrafów też się ich nie ima. Są już
                  w świetle prawa obywatelami drugiej kategorii, bez możliwości asymilacji,
                  pogardzanymi i lekceważonymi na każdym kroku.

                  Pobyt w Izraelu pozostawia mi zawsze mieszane, by nie rzec ambiwalentne,
                  uczucia. Z jednej strony trudno nie podziwiać niewiarygodnego wysiłku narodu
                  izraelskiego, który pozwolił mu, kosztem niebywałych trudów i wyrzeczeń,
                  obrócić pustynię w pomarańczowe sady, nie rozumieć kurczowego odruchu obronnego
                  ludzi otoczonych wrogami, nie doceniać wspaniałych osiągnięć naukowych,
                  kulturalnych i socjalnych, nie zauważać demokratycznych instytucji... Tyle że
                  owa demokracja nie dla wszystkich jest równa. W ten sam dzień, w którym
                  oglądałem parlamentarne obrady w Knesecie, widziałem też żołnierza
                  izraelskiego, który z nudów i w poczuciu całkowitej bezkarności wywracał
                  palestyńskim handlarkom, bez żadnej obiektywnej przyczyny, ich ubogie kramy.
                  Ot, taki bezinteresowny akt agresji i pogardy.

                  Jedziemy autobusem z Hajfy do Tel Awiwu. Stop! – Kontrola wojskowa. Trzy
                  czwarte pasażerów wraz z tobołkami wysadzonych zostaje na bruk, gdzie odbywa
                  się szczegółowa rewizja. My z Basią nic. My mamy podług ichnich
                  antropologicznych parametrów niearabskie twarze. Przyznam, że ogarnia mnie fala
                  wstydu i upokorzenia. Cóż mówić o tych, otwierających przed uzbrojonymi po zęby
                  młodocianymi wojakami swoje wytarte torby. Jak to mówiłeś przyjacielu? – Ileż
                  gorsze było to codzienne poniżanie w szkole, na ulicy, w sklepie...

                  Jako przedstawiciel narodu, który przeżył wieki na jednej ziemi z Żydami i
                  został przez nich wzbogacony, na ziemiach ojczyzny którego odbyła się
                  najstraszliwsza tragedia ludobójstwa, nieznana dotąd dziejom i nieznana
                  sumieniom, gdzie wciąż jeszcze nieodpowiedzialni bezmózgowcy urządzają hańbiące
                  prowokacje, jestem naturalnie skłonny solidaryzować się z państwem Izrael. Tym
                  bardziej że ślepy i dziki czasami terror Palestyńczyków, jak w przypadku
                  ostatniego linczu trzech izraelskich żołnierzy, budzi protest i zgrozę.

                  Nie pozwala to jednak zapomnieć o innej prawdzie, że za rozpaczliwą walką
                  Palestyńczyków stoją też straszliwe rachunki krzywd. Intifada to nie jest
                  dziecięca zabawa, ale bunt sponiewieranego pokolenia i eksplozja potrzeby
                  oczyszczenia. I nie potrafię potępić tych dzieci. Zresztą liczby są wymowne. Co
                  tydzień śmierć kilku Izraelczyków i Palestyńczyków kilkudziesięciu. Z czyjej
                  strony jest siła? Nasz narodowo noszony na rękach Zbigi Brzeziński uważa Camp
                  David za swoje największe osiągnięcie. Tyle że psychologicznie nie znaczyło ono
                  nic. Nie pokój z Egiptem miał znaczenie, ale zmiana izraelskich, a w pewnej
                  mierze i palestyńskich paradygmatów. Może wtedy nie było jeszcze za późno?

                  Teraz, niestety, nienawiść przeżarła już serca. Jastrzębie dojdą do głosu i
                  poprowadzą drogą donikąd. Ani Arafat, ani Barak realnego wpływu na wiele już
                  nie mają. Tym bardziej Clinton poza mocą moździerzy. Cóż pozostaje? – Uznanie,
                  choć wiem, że ogromnie to trudne, iż realne, prawem wsparte wyciągnięcie ręki
                  do niewybranych lepsze jest niż wzajemna samozagłada. Aczkolwiek, jako się
                  rzekło, i ta szansa została już skopana i chyba stracona. A jednak rezygnować
                  nie można. Z tym że piłka jest po izraelskiej stronie."


                  polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1011667
                  • Gość: Wan Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 12.06.02, 20:18
                    Ciekawy artykuł ze sporą porcją obiektywizmu. Zwracam jednak uwagę na to, że:
                    1) Niemcy też nie mają prawa do powrotu do Polski. Takie prawo przysługuję
                    każdemu Polakowi. Trzeba oczywiście udowodnić swoją "polskość", co nie jest
                    łatwe. Prawo do powrotu do państwa narodowego nie jest rzeczą oczywistą.
                    2) Ksiądz Daniel mieszka w Izraelu od kilkudziesięciu lat i nikt go stamtąd nie
                    wyrzucił. Czytałem natomiast w różnych gazetach co najmniej kilka artykułów o
                    różnych przypadkach odmówienia prawa do dalszego pobytu w Polsce osobom z
                    krajów ościennych, pomimo ich związków rodzinnych z Polakami. Zawsze były to
                    artykuły pisane w alarmującym tonie.
                    3) Policjanci, którzy likwidowali namioty Cyganów nad Wisłą, robili to
                    wyjatkowo bezwzględnie i bezdusznie. Czy w związku z tym Polska jest krajem
                    rasistowskim? Niektórzy tak uważają, ale dla mnie jest to oczywiste naduzycie.

                    Co chcę w związku z tym powiedzieć. W każdym kraju bywają patologiczne
                    zachowania władz. W każdym kraju bywają mordercy. W każdym kraju bywają
                    wyznawcy ideologii radykalnych. Ani Izrael ani Polska nie są tu wyjątkami.
                    Ważne jest jednak, żeby sytuacje patologiczne, akceptacja zbrodni czy
                    radykalnych ideologii nie zdominowały życia publicznego. Tak właśnie dzieje się
                    w Izraelu i w Polsce. Tak nie dzieje się na terytoriach Autonomii.
                    Wan-xx
                • Gość: Wan Re: mamy tu ciekawy wątek rasistowski IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 12.06.02, 19:52
                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                  > Gość portalu: Mosze napisał(a):
                  >
                  > > Ani jeden nie bedzie bezpieczny, nawet to potrwa czas, dla kazdego psa
                  > > przyjdzie jego godzina!!!
                  >
                  > tak bardzo podludzie ze az psy? no no. ciekawe co na to forumowy toksykolog-
                  > jadolog Doktor Dokulle?
                  >
                  > 7,00
                  Gdybyś zechciał najpierw popracować nad swoim polskim, to byś wiedział, że słowo
                  "pies" w tym kontekście jest określeniem obraźliwym i tylko tyle:
                  * Słownik J. Polskiego pod redakcja Szymczaka: pies - przen. o ludziach "używane
                  jako wyzwisko"
                  * Słownik Frazeologiczny Skorupki: pies - przen. "obraźliwa nazwa dawana
                  niemuzułmaninowi przez muzułmanina", "mieć kogoś za psa - gardzić kimś". Np "Nie
                  macie prawa budowli mojej nachodzić [...] psy jedne! zbójcy! (Klemens Junosza
                  Szaniawski - Szkic z Życia Szlachty Zagonowej, Warszawa 1899)

                  Natomist słowo "podludzie" czy "podczłowiek" jest nowotworem zaczerpnietym ze
                  słownika nazistów i nieistniejącym w poważnych polskich słownikach.
                  Zachęcam cię więc do zmiany lektur
                  Wan-xx


                  • ake Ludzie żyjący pod okupacją mają prawo do walki-ONZ 13.06.02, 10:53


                    viva.palestyna.pl/post_14.htm

                    viva.palestyna.pl/post_11.htm

                    viva.palestyna.pl/posta.htm

                    viva.palestyna.pl/poste.htm

                    viva.palestyna.pl/post5.htm

                    • ake Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców 13.06.02, 11:51
                      ..."Przywódca palestyński, którego parlamentarzyści odwiedzili w jego kwaterze
                      w Ramallah, osobiście pokazał w terenie uczestnikom misji zniszczenia,
                      ocenianie w całej Autonomii na 5 miliardów dolarów, spowodowane działaniami
                      wojska izraelskiego.

                      "Arafat podkreślił w rozmowie z nami - powiedział Iwiński - że zniszczenie
                      struktury Autonomii Palestyńskiej, zbudowanej w znacznej mierze ze środków Unii
                      Europejskiej, obiektywnie utrudni walkę z terrorystami"."

                      info.onet.pl/506667,12,item.html
                      • wan-xx Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców 13.06.02, 17:55
                        ake napisał(a):

                        > ..."Przywódca palestyński, którego parlamentarzyści odwiedzili w jego kwaterze
                        > w Ramallah, osobiście pokazał w terenie uczestnikom misji zniszczenia,
                        > ocenianie w całej Autonomii na 5 miliardów dolarów, spowodowane działaniami
                        > wojska izraelskiego.
                        >
                        > "Arafat podkreślił w rozmowie z nami - powiedział Iwiński - że zniszczenie
                        > struktury Autonomii Palestyńskiej, zbudowanej w znacznej mierze ze środków Unii
                        >
                        > Europejskiej, obiektywnie utrudni walkę z terrorystami"."
                        >
                        > <a href="http://info.onet.pl/506667,12,item.html"target="_blank">info.onet.pl/5
                        > 06667,12,item.html</a>

                        Problem w tym, że w wypowiedziach oficjeli palestyńskich nie ma prawdy, jest
                        propaganda. Jaki jest wymiar strat w wyniku zniszczeń, nie wie nikt. Z pewnością
                        jednak nie jest to 5 mld USD, bo nawet, gdyby zniszczonych zostało 1000 domów, to
                        każdy z nich musiałby kosztować 5 mln USD - byłby pałacem. Płace w Autonomii są
                        minimalne, wszystko tam jest 50 krotnie tańsze niż w Polsce i te "lepianki" (być
                        może nie jest to właściwe określenie - dlatego ująłem je w cudzysłów) zwyczajnie
                        nie są tyle warte. Z wyjątkiem niektórych miejsc (jak Jenin) nie są atakowane
                        domy prywatne. Są atakowane przede wszystkim posterunki policji, służb
                        porządkowych i władz. Tam po prostu tyle tego nie ma. Nie mam danych, co zostało
                        zniszczone, ale nie sądzę, by zniszczeniu mogło ulec więcej niż 50 posterunków
                        policyjnych.
                        Są wielkie straty gospodarcze z powodu blokady i braku turystów, ale to nie
                        dotyczy zniszczeń - trzeba być precyzyjnym w swoich wypowiedziach, czego stronie
                        palestyńskiej wyraźnie brakuje. Natomiast rzeczywiste straty wyrażone w
                        miliardach dolarów poniosła gospodarka izraelska. Dotyczy to strat związanych z
                        odsunięciem od pracy setek tysięcy ludzi- zmobilizowanych żołnierzy, całkowitego
                        załamania turystyki, wstrzymania inwetycji zagranicznych (bo nie inwestuje się w
                        region niestabilny) itd.
                        Co do utrudnień w walce z terroryzmem, jakie zniszczenia powodują, to muszę mu
                        przyznać rację - to trochę utrudnia. Jednak jestem przekonany, że gdyby chciał to
                        osiągnąć, to by to osiągnął już dawno. Był czas, kiedy wszystkie domy były całe.
                        Ale nawet teraz może sobie poradzić, ma przecież 40.000 uzbrojonych ludzi. Jest
                        to jeszcze jedna jego wymówka.
                        Co do zdjęć, to epatowanie zdjęciami niczego nie dowodzi. A właściwie dowodzi -
                        tego, że w Izraelu nie ma cenzury. Jak w Autonomii, kiedy dziennikarze włoscy
                        musieli uroczyście przepraszać władze Autonomii, że ośmielili się opublikować
                        zdjęcia z linczu 2 żołnierzy izraelskich. Obiecali podobno, że to się już nigdy
                        nie powtórzy.
                        Wan
                  • Gość: Mosze Pies ! IP: *.red.bezeqint.net 13.06.02, 12:31
                    Gość portalu: Wan napisał(a):

                    > Gdybyś zechciał najpierw popracować nad swoim polskim, to byś wiedział, że słow
                    > o
                    > "pies" w tym kontekście jest określeniem obraźliwym i tylko tyle:
                    > * Słownik J. Polskiego pod redakcja Szymczaka: pies - przen. o ludziach "używan
                    > e
                    > jako wyzwisko"
                    > * Słownik Frazeologiczny Skorupki: pies - przen. "obraźliwa nazwa dawana
                    > niemuzułmaninowi przez muzułmanina", "mieć kogoś za psa - gardzić kimś". Np "Ni
                    > e
                    > macie prawa budowli mojej nachodzić [...] psy jedne! zbójcy! (Klemens Junosza
                    > Szaniawski - Szkic z Życia Szlachty Zagonowej, Warszawa 1899)
                    >
                    > Natomist słowo "podludzie" czy "podczłowiek" jest nowotworem zaczerpnietym ze
                    > słownika nazistów i nieistniejącym w poważnych polskich słownikach.
                    > Zachęcam cię więc do zmiany lektur
                    > Wan-xx
                    >
                    Ja ti pisalem dla ludzi co troche znaja sie na arabow. Po arabsku jest przyslowie
                    "Kul kalb bidzi jaumo" (kazdy pies ma swoja godzine)
                    Pzdr,
                    Mosze

                    P.S.
                    Ja oczywiscie bardzo lubie zwierzeta i sam mam psa..."Chief"

                  • Gość: siedem naziol mosze nie jest naziolem IP: *.tgory.pik-net.pl 13.06.02, 12:48
                    Gość portalu: Wan napisał(a): nic ciekawego

                    ponieważ LegWan dowiódł iż słowo 'pies' jest wyrazem pieszczotliwym. odchodze
                    przegrany

                    7,90
                    • ake izraelskie myślenie wstecz 13.06.02, 21:29
                      "Izrael buduje mur IAR 2002-06-12 (11:11)
                      Izraelskie ministerstwo obrony oświadczyło w środę, że w najbliższych dniach
                      rozpocznie się grodzenie tak zwanej Zielonej Linii. Przebiega ona mniej więcej
                      wzdłuż granicy sprzed 4 czerwca 1967 roku między Izraelem, a ówczesną Jordanią,
                      dzisiaj natomiast terytorium przyszłego państwa palestyńskiego.

                      Całkowita długość planowanego rozgraniczenia mierzy 450 km, z czego ponad
                      pięćdziesiąt oddzielać ma Jerozolimę od osadnictwa arabskiego. Ogrodzenie ma
                      się składać z systemu zasieków, zapór, elektrycznych czujników i kamer oraz
                      kontrolowanych przejść. Inwestycja kosztować ma 400 mln dolarów.

                      Rząd izraelski oznajmił, że podjął decyzję o wzniesieniu systemu ogrodzeń,
                      powodowany racjami bezpieczeństwa, by przeciwdziałać przenikaniu palestyńskich
                      zamachowców na terytorium Izraela.

                      Ogrodzenie ma otaczać niektóre osiedla żydowskie na Zachodnim Brzegu.
                      Protestują przeciwko temu władze palestyńskie, widząc w tym aneksję przez
                      Izrael palestyńskich ziem. Protestują także osadnicy żydowscy z osiedli, które
                      zostaną oddzielone od Izraela i wystawione na ryzyko palestyńskich ataków.
                      Sprzeciw wyrażają ci politycy izraelscy, którzy przeciwni są powstaniu państwa
                      palestyńskiego, uważając, że ogrodzenie określi już granice izraelsko-
                      palestyńskie.(ck)"

                      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?z=%A6wiat&_WID=270501&kat=967
                      • Gość: Mosze Powiedz... IP: *.red.bezeqint.net 13.06.02, 22:09
                        Ty nie masz nic w twoim zyciu tylko Izrael i Zydzi...?
                        • ake Ludzie żyjący pod okupacją mają prawo do walki-ONZ 13.06.02, 22:44
                          ..."Co przyciąga ludzi na Zachodni Brzeg? Przede wszystkim fakt, że budowa jest
                          tutaj znacznie tańsza. Parcele dostaje się niemal darmo, pożyczki hipoteczne
                          subwencjonuje skarb państwa, a podatek dochodowy znacznie obniżono. W Arielu,
                          jak zresztą w każdym niemal większym osiedlu, istnieją świetnie wyposażone
                          przychodnie lekarskie, szkoły utrzymują wysoki poziom, niedawno otwarto ośrodek
                          badań technologicznych i wyższą uczelnię. Większość tak zwanych brudnych prac
                          wykonują Palestyńczycy z pobliskich wsi (sic!). Izraelczycy, którzy nie
                          znaleźli pracy na miejscu, pracują w „starym kraju”, w Natanii, Ramat
                          Haszaronie lub Tel Awiwie – wszystkiego razem pół godziny jazdy. Nic dziwnego,
                          że ludzie ściągają tutaj nie tyle ze względów politycznych, co raczej zwabieni
                          dobrymi warunkami życia codziennego.

                          Ideolodzy osadnictwa popierają tę wewnętrzną migrację, bo bez niej część
                          wybudowanych domów pozostałaby pusta. Jednak jądro ruchu osadniczego wciąż
                          jeszcze stanowią młodzi na ogół żonaci absolwenci seminariów religijnych w
                          Stanach Zjednoczonych i w Izraelu, z przekonania budujący życie rodzinne na
                          ziemi przodków. Ich przywódcami duchowymi są rabini komentujący Pismo w duchu
                          narodowego fundamentalizmu. Dlatego o brzasku, zanim ruszą do pracy z
                          pistoletem maszynowym przerzuconym przez ramię, zakładają na czoło filakterium
                          i modlą się gorliwie, nisko kłaniając się Stwórcy. Opaleni, muskularni,
                          zdeterminowani, w niczym nie przypominają znanego wizerunku pobożnego Żyda z
                          przedwojennych polskich Kresów. Od ludzi świeckich różnią się tylko wełnianą,
                          na drutach robioną, jarmułką. Wielu odbyło obowiązkową służbę wojskową w
                          doborowych bojowych jednostkach, niektórzy ukończyli szkoły oficerskie. Wszyscy
                          przesiąknięci są patriotyzmem i poczuciem misji dziejowej. Ich żony i dzieci
                          żyją i myślą podobnie. Najgorliwsi nie wybierają relatywnie wygodnej
                          egzystencji w wielkich osiedlach. Mieszkają w barakach rozrzuconych w terenie,
                          daleko od cywilizacji, często bez bieżącej wody, prąd pobierają z generatora,
                          odbezpieczona broń zawsze leży pod ręką. Wierzą, że są misjonarzami Wielkiej
                          Sprawy i zachowują się odpowiednio. Czują się panami tych obszarów, mimo iż
                          stanowią wszyscy razem 200-tysięczną mniejszość wśród niemal dwóch milionów
                          Palestyńczyków.
                          polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1080825&MP=2
                          Ruch osadniczy zaczął się rok po Wojnie Sześciodniowej, gdy kilka rodzin
                          opętanych mesjanistyczną wizją powrotu do biblijnego Izraela, obwarowało się w
                          tanim arabskim hotelu, w mieście żydowskiego praojca Abrahama, w Hebronie. W
                          ich ślady poszli Żydzi, wierzący, iż wracają na swoje. Z tego to środowiska
                          wyłonili się później tacy fanatycy jak Baruch Goldstein, który w hebrońskiej
                          Grocie Praojców zastrzelił czterdziestu modlących się muzułmanów (POLITYKA
                          11/94) i tacy jak Jigal Amir, morderca pokojowo nastawionego premiera Rabina.
                          Początkowo, w atmosferze euforii, po zwycięskim odparciu syryjskiej, egipskiej
                          i jordańskiej agresji, nie było w Izraelu dostatecznych sił politycznych i
                          społecznych, które potrafiłyby stawić skuteczny opór samozwańczym ruchom
                          osadniczym. Po dojściu prawicy do władzy osadnicy otrzymali oficjalne
                          błogosławieństwo rządu.

                          Z Ariel bierzemy kurs na północ do osiedla Szawej Szomron koło Nablusu. W ciągu
                          ostatnich lat wybudowano setki kilometrów dróg okrążających palestyńskie wsie i
                          miasta. Nikt nie wie, ile setek milionów dolarów wpakowano w tę sieć
                          komunikacyjną, bo wydatki tego rodzaju są skrzętnie ukrywane. Część pieniędzy
                          płynie z budżetu ministerstwa obrony, część z budżetu ministerstwa
                          infrastruktury, część z kasy wydziału robót publicznych przy ministerstwie
                          pracy. Nikt nie wie także, ile kosztuje utrzymanie licznych dywizji piechoty i
                          broni pancernej, których zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa osadników. W
                          Szawej Cyjon, liczącym 110 rodzin, na każdą rodzinę przypada kilkuset żołnierzy.
                          ...............
                          .....A jeśli dojdzie do porozumienia z Palestyńczykami i rząd nakaże ewakuację?
                          Haim Ejal wskazuje znacząco na swój automatyczny M-16, potem wznosi palec ku
                          niebu i odpowiada spokojnie:

                          – Jest siła wyższa od władzy ludzkiej."

                          polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1080825&MP=3
                        • Gość: krzysiek Re: Powiedz... IP: 195.116.45.* 13.06.02, 22:52
                          Czytałem wczoraj o wynikach badań prowadzonych w usa przez ligę do walki ze
                          zniesławieniem żydów(Żydów).Okazuje się,że 51 procent amerykanów nie lubi żydów.
                          Pan przewodniczący ew/w ligi jest zaniepokojony tymi wynikami i zadstanawia
                          się co robobić?To proste-należy wszystkich nie-żydów w ameryce zamknąć w
                          więzieniach.















                          • Gość: Mosze Tylko Zydzi ! IP: *.red.bezeqint.net 13.06.02, 23:28
                            Gość portalu: krzysiek napisał(a):

                            > Czytałem wczoraj o wynikach badań prowadzonych w usa przez ligę do walki ze
                            > zniesławieniem żydów(Żydów).Okazuje się,że 51 procent amerykanów nie lubi żydów
                            > .
                            > Pan przewodniczący ew/w ligi jest zaniepokojony tymi wynikami i zadstanawia
                            > się co robobić?To proste-należy wszystkich nie-żydów w ameryce zamknąć w
                            > więzieniach.


                            Tylko z Zydami masz problem, moze masz problem sam z soba i ake i kilku innych..
                            Podobnych do Ciebie...
                          • ake ważne dla zachowania wiarygodności 13.06.02, 23:30
                            Powtórzę co już pisałem:

                            Sprawą zasadniczą dla zachowania wiarygodności wypowiedzi w ogóle, w kwestiach
                            w których którąś ze stron są izraelczycy, staje się zaprzestanie używania słowa
                            antysemityzm.

                            I dodam:

                            Taką samą wagę w tej kwestii ma to by nie dokonywać ocen sytuacji w aspekcie
                            narodowości.
                            • Gość: Mosze Przestan krecic glowe! IP: *.red.bezeqint.net 13.06.02, 23:34
                              ake napisał(a):

                              > Powtórzę co już pisałem:
                              >
                              > Sprawą zasadniczą dla zachowania wiarygodności wypowiedzi w ogóle, w kwestiach
                              > w których którąś ze stron są izraelczycy, staje się zaprzestanie używania słowa
                              >
                              > antysemityzm.
                              >
                              > I dodam:
                              >
                              > Taką samą wagę w tej kwestii ma to by nie dokonywać ocen sytuacji w aspekcie
                              > narodowości.

                              Teraz jest wygodnie i ladnie byc przeciw Izraelowi-to moda na calym swiecie.
                              Teraz nie wspomina sie Zydow tylko Izrael, ale kazdy na swiecie wie ze Izrael-
                              Syjonizm-Zydzi to jedno, na tyle to Zydzi sa juz inteligentni i rozumia...
                              • ake ważne dla zachowania wiarygodności 13.06.02, 23:54
                                Poszczególni członkowie jakiegokolwiek narodu nigdy nie są jednomyślni, i rózny
                                jest też katalog cenionych przez nich wartości.

                                O polityce państw nie można tego powiedzieć, przynajmniej w odniesieniu do
                                kadencji ich rzadów, czy też nawet patrząc z dalszej perspektywy - ustrojów.
                            • wan-xx O tak, to jest ważne dla zachowania wiarygodności 14.06.02, 09:19
                              ake napisał(a):

                              > Powtórzę co już pisałem:
                              >
                              > Sprawą zasadniczą dla zachowania wiarygodności wypowiedzi w ogóle, w kwestiach
                              > w których którąś ze stron są izraelczycy, staje się zaprzestanie używania słowa
                              >
                              > antysemityzm.
                              >
                              > I dodam:
                              >
                              > Taką samą wagę w tej kwestii ma to by nie dokonywać ocen sytuacji w aspekcie
                              > narodowości.

                              Słusznie. W związku z tym bądź uprzejmy odpowiedzieć mi wreszcie na moje
                              wcześniej zadawane pytania:
                              1) Czy popierasz walkę separatystów kaszmirskich do oderwania Kaszmiru spod
                              władzy Indii?
                              2) Czy popierasz walkę Basków, Kurdów, północnych Irlandczyków czy wielu narodów
                              na południu Sudanu, Algerii czy Maroka dążących do uzyskania niepodległości?
                              3) Czy popierasz tych polityków w Meksyku, którzy twierdzą, że Kalifornia i Nowy
                              Meksyk powinny należeć do Meksyku?
                              4) Czy popierasz Niemców, którzy, pokojowymi przecież środkami a nie terrorem,
                              dążą do odzyskania prawa do swojej ojczyzny na terenie Śląska, Pomorza i Prus?
                              5) Jak, w twoim przekonaniu, można porównać działania rządu izraelskiego i
                              stosowanych przezeń środków zwalczania terroryzmu z analogicznymi działaniami
                              rządu algierskiego? Przypominam, że w tym samym mniej więcej czasie w Izraelu
                              zginęło, powiedzmy, 2000 ludzi, w Algerii natomiast 150.000?
                              Oczekuję, że twoje stanowisko będzie równie pryncypialne we wszystkich tych
                              sprawach. Innymi słowy, że podasz następujące odpowiedzi: na pierwsze cztery
                              pytania odpowiedź będzie "Tak", na ostatnie stwierdzisz, że postępowania Algerii
                              należy proporcjonalnie (czyli powiedzmy kilkakrotnie silniej) potępić. Będę
                              wdzięczny jeszcze za linki do twoich postów z takimi opiniami. Jeżeli nie
                              przedstawisz, z całą mocą stwierdzę, że Mosze ma rację.
                              Wan (legWan jak chce 7 - to jest naprawdę ładne)
                              • Gość: Mosze Czy wiesz? IP: *.red.bezeqint.net 14.06.02, 10:59
                                Teraz w Europie jest okolo 16 milionow muzulmanow! We Francji jest okolo 8.
                                Wiesz jaka to sila polityczna w czasie wyborow....??
                                Prezydent Francji caly czas mysli zeby nie denerwowac "nowych obywatelow"...
                                i wygodnie caly czas atakowac Izrael-Zydow-Syjonizm!

                                W Niemczech teraz daja prawo do wyborow Turkom...Czy w Polsce jak bedzie kilka
                                milionow arabow, tak tez bedziecie pisac i oni dostana glos do wyborow???
                                • Gość: Wan Re: Czy wiesz? IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 14.06.02, 22:17
                                  Coś się zmienia, Mosze. Euronews podało dzisiaj, że 3 organizacje palestyńskie,
                                  w tym LFWP i Brygady Męczenników Al-Aqsa podporządkowane Al Fatah Arafata, Unia
                                  Europejska uznała wreszcie za organizacje terrorystyczne. Na początek wszystkie
                                  aktywa tych organizacji we wszystkich państwach europejskich zostaną zamrozone.

                                  Świat dostrzegł wreszcie, choć z pewnym "opóźnieniem", co jest czym czego, jak
                                  by powiedział Kubuś Puchatek.
                                  Może i nasz kolega ake nie będzie już głosił tez takich jak w swoim poście z
                                  27/04/2002
                                  >Zamachy?
                                  >   Co za obłuda, wy nie jesteście ofiarami zamachów terrorystycznych -
                                  >   Palestyńczycy walczą z wami jako wrogiem i okupantem i mają do tego prawo.
                                  >   Walczą takimi środkami, i takimi metodami jakie są dla nich dostępne.
                                  >   Takimi, jakie mogą być dla was dotkliwe.
                                  Pozdrawiam
                                  Wan-xx (legWan)
                                  • ake ważne dla zachowania wiarygodności 14.06.02, 22:34
                                    Gdybym zechciał omijać pytania, to najprostszą metodą, jaką tu zauważyłem
                                    byłoby stwierdzenie że np.:
                                    „Czy w .................. są czy nie, tego nie wiem.”
                                    Ale nie w tym rzecz.
                                    Jest rzeczą oczywistą, że w izraelu, jak i w każdym innym państwie wskazać
                                    można pozytywne cechy tegoż państwa jak i takież cechy jego poszczególnych
                                    mieszkańców, ich zwyczajów, czy też wydarzeń czy zjawisk tam występujących.
                                    Nic nie stoi na przeszkodzie by wątek taki kto, jeśli tylko zechce mógł
                                    rozpocząć.
                                    Zajrzę tam wtedy i dodam co lub nie, bądź tylko zapoznam się z treścią by
                                    wiedzę swoją o pozytywach tych poszerzyć.

                                    Nade wszystko chciałbym jednak zauważyć, że meritum sprawy jaką zajmuję się w
                                    niniejszym wątku jest nadużywanie militarnej dominacji izraela w rejonie, w
                                    stosunku do sąsiada na ziemiach którego, państwo izrael zostało utworzone bez
                                    entuzjazmu do tegoż wydarzenia ludu ziemie te zamieszkującego, by nie
                                    powiedzieć że przy jego zdecydowanym sprzeciwie, co nie przeszkodziło
                                    izraelczykom we wręczeniu im wilczego biletu.
                                    W szczególności napiętnować chcę stosowanie do ludności cywilnej tegoż sąsiada
                                    odpowiedzialności zbiorowej, niszczenie ich domostw i sprzętu, zadawanie im
                                    cierpień, ran a także śmierci. Także używanie ich jako żywych tarcz, zmuszanie
                                    do wykonywania czynności zagrażających ich zdrowiu i życiu, poniżanie i
                                    torturowanie podczas przesłuchań.
                                    Piętnuję także ziszczenie archiwów, jak i budynków i sprzętu administracji
                                    Autonomii i innych elementów jej infrastruktury.
                                    Nadmieniam, że lista ta nie wyczerpuje zbioru zarzutów.
                                    Podkreślam, że mówię o wydarzeniach, których niechlubnym sprawcą są oddziały
                                    armii izraela.

                                    Uważam, że nie na miejscu jest przytaczanie dla przeciwwagi moim uwagom
                                    wskazującym, gdzie izraelczycy zbrodni dokonali, opowieści o żołnierzach
                                    płacących za pobyt arabskiemu gospodarzowi domu, czy też podobnych temu
                                    przykładów.
                                    Zaistnienie negatywnych, czy pozytywnych wydarzeń w społeczeństwie izraelskim,
                                    czy jakimkolwiek innym, ani nie wyklucza , ani nie zaprzecza, czy też umniejsza
                                    bądź powiększa
                                    niegodziwości jeżeli się ono ich dopuściło, wiec przytaczanie ich nie ma sensu.

                                    Godna potępienia jest każda podobna sytuacja, na świecie gdzie łamane są prawa
                                    człowieka.
                                    Nie jest warunkiem koniecznym, by dla potępienia takich wydarzeń należało
                                    wymieniać je wszystkie na świecie.

                                    Na całym świecie w różnych państwach jest wiele mniejszości narodowościowych,
                                    które w czasie biegu dziejów w różnych sytuacjach się znalazły. Bywa, że nadal
                                    zamieszkują ziemie praojców, choć utracili nad nimi suwerenność. Nie jest
                                    niczym dziwnym, jeżeli suwerenność tą pragną odzyskać, szczególnie wtedy gdy
                                    ten, kto nad ziemiami ich sprawuje władzę, dąży do zamazania ich tożsamości
                                    kulturowej, czy narodowej. Bywa, że dąży on wręcz do ich wyniszczenia. Jest też
                                    i tak, że mniejszości te ziem swoich w ogóle nie posiadają i zamieszkują
                                    obecnie na terenach gdzie praojcowie ich nigdy nie byli, bądź kiedyś dawno je
                                    opuścili.
                                    Każda z sytuacji, jest inna i inne są towarzyszące jej uwarunkowania. Każdą
                                    oddzielnie rozpatrywać by trzeba. Interesy państw będących związanymi z
                                    historią mniejszości narodowych są na ogół rozbieżne z ich dążeniami. Na ogół
                                    utożsamia się też wolnościowe ich dążenia z destabilizacją podstaw pokoju,
                                    szczególnie gdy walka ich przybiera radykalne formy, a dzieje się tak
                                    najczęściej dlatego, że inne jej formy w ogóle nie są dostrzegane.
                                    Samo zaś zaistnienie ich suwerenności nijakiej destabilizacji oznaczać nie musi.
                                    W sytuacji gdy ziemie jakieś z rąk do rąk w czasie biegu dziejów przechodziły,
                                    jeszcze bardziej sytuację skomplikowaną czyni. Bezsensem będzie wtedy
                                    rozstrzygnięcia jej w wyrokach ludzkich przecież sądów się doszukiwać. Stanie
                                    się taki wyrok bezwartościowym świstkiem papieru tylko.
                                    Należy w tym miejscu przypomnieć, że izraelczycy władze swoją nad terenami
                                    obecnego izraela ustanowili eliminując z dostępu do niej lud zamieszkujący te
                                    tereny.

                                    • Gość: Wan Re: ważne dla zachowania wiarygodności IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 15.06.02, 15:42
                                      Nadal czegoś nie rozumiesz. Może więc w inny sposób.
                                      Oto dom. Nie wyróżnia się niczym szczególnym. Podobny do wielu innych w tej
                                      dzielnicy Warszawy - piętrowy, dwurodzinny, trochę zniszczony, trochę
                                      nowoczesny.
                                      Dom ten ma jednak swoją "historię". Powstał jeszcze przed wojną. Wówczas było tu
                                      pusto, wokół pola, trochę chałup, w pobliżu lasek. Do Warszawy dojeżdżało się
                                      wówczas końmi godzinę do dworca południowego, potem rozklekotanym autobusem
                                      kursującym 3 razy dziennie, choć nad podziw punktualnie - jak kolej warszawsko
                                      -wiedeńska. Dom przetrwał wojnę, wszystkie zawieruchy. Doczekał naszych czasów.
                                      Teraz jest to elegancka dzielnica. Dom i działka na której stoi, nabrały
                                      znaczenia. W domu mieszka małżeństwo. On - z synem z pierwszego
                                      małżeństawa i ona. Oboje mieszkali w domu od urodzenia. On w pokoju
                                      na parterze z matką, ona, ze swoją liczną rodziną, zajmowała całe piętro,
                                      poddasze i jeszcze kawałek parteru. Dom wybudowali jego pradziadkowie. W
                                      późnych latach '40 dom został przejety przez kwaterunek, jego rodziców upakowano
                                      do jedngo pokoju na parterze. Resztę zajeli nowi lokatorzy. Jej rodzina
                                      wprowadziła się grubo przed jej urodzeniem. Ona tych czasów nawet nie pamięta.
                                      Jak pamięcią sięgnie zawsze tu mieszkała. Jak to w życiu nieraz bywa on został
                                      jej mężem. Dom został połączony i zupełnie inaczej urządzony - przebudowany.
                                      Minęły lata. Teraz stale się kłócą, są w przeddzień rozwodu. Aktualnie to dom
                                      jest głównym przedmiotem sporu.
                                      Ona: dom jest mój. Odziedziczyłam go po swoich rodzicach - oni go wykupili.
                                      On: dom jest mój. To moi pradziadkowie go zbudowali, a niesprawiedliwe prawo
                                      im je odebrało.
                                      Spór raz się zaostrza raz przygasa. Ostatnio wydawało się, że ona jest skłonna
                                      zaakceptować jego propozycje. Rozmawiała o tym z matką. Matka jej odradziła.
                                      Po tej rozmowie ona bardzo się wzburzyła. Uznała, że rzeczywiście - on chce
                                      ją oszukać.
                                      On właśnie wrócił do domu z pracy. Widzi - synek znowu płacze, z nosa sączy
                                      się krew. Ona znowu go pobiła. On idzie do pokoju. Tam trafia go w głowę
                                      żelazko. Dotyka ręką czoła - krew. O nie! Podbiega do niej i wymierza potężny
                                      policzek, aż ona się przewraca. Nigdy więcej tego nie rób - krzyczy do niej.

                                      Oto relacja obserwatora: "On jest okropny. Niezwykle brutalny. Bije swoją
                                      żonę. Nie daje jej żyć. Nie chce wyprowadzić się z jej domu. Wywłaszczył ją
                                      ze wszystkiego, z dorobku całej jej rodziny."

                                      Co można powiedzieć o takim obserwatorze? Że jest to osoba skrajnie
                                      nieobiektywna. Czy można powiedzieć, że kłamie? Absolutnie nie.
                                      Mówi prawdę. Jednak nie całą prawdę i nie tylko prawdę.
                                      Oczywiście. On nie powinien tego zrobić. To jest godne potępienia. Nie bije
                                      się słabszych a zwłaszcza kobiet. Czy jednak świadek, tak relacjonujący
                                      konflikt,
                                      może uchodzić za obiektywnego? Czy taka osoba może mediować w konflikcie?
                                      Jest dla mnie oczywiste, że osoba dostrzegająca argumenty tylko jednej strony,
                                      i pozostająca głucha na argumenty drugiej, krytykująca jedną i chwaląca drugą,
                                      jest uprzedzona. Można zadać pytanie, skąd to uprzedzenie się bierze ale,że
                                      ono istnieje, jest dostrzegalne gołym okiem.

                                      Emocje w człowieku siedzą, i trzeba zdobyć się na duży wysiłek, by móc się
                                      od nich w swoich opiniach uwolnić. Przypomina mi się taki oto opis podany
                                      w książce jednego z wielkiej czwórki socjologów amerykańskich (D. Aronson?)
                                      "Człowiek - istota społeczna". Oto Teksas. Luksusowa dzielnica w jednym
                                      z tamtejszych miast. Wszystko pieknie i schludnie utrzymane. Idziesz i
                                      nagle widzisz wywrócony pojemnik na śmieci przed jednym z domów.
                                      Przypadek 1: Wiesz, że mieszka tam Meksykanin - myślisz: ci Meksykanie
                                      zawsze tacy bałaganiarze, nie potrafią zadbać o swoje otoczenie,
                                      Przypadek 2: Wiesz, że mieszka tam Niemiec - myślisz: oho, jakiś bezdomny
                                      kot mu to pewnie wywrócił, będzie miał z tym trochę pracy.

                                      Czy dom, o którym pisałem na początku, istnieje? Życie jest tak bogate, że
                                      jest to możliwe.

                                      Takim domem na Bliskim Wschodzie jest obszar Palestyny. Jeżeli chce się
                                      pokoju w tym rejonie świata, trzeba widzieć racje obu stron. Można
                                      to osiągnąć nie tyle krytykując Izrael, co pokazując brak poszanowania
                                      przez to państwo pewnych uniwersalnych, ogólnoludzkich wartości.
                                      Hipokryzją pozostanie jednak krytyka Izraela, czy przypisywanie mu
                                      samych złych cech, i równoczesna aprobata znacznie bardziej obrzydliwej
                                      polityki Arafata, czy przemilczanie tego, co dzieje się gdzie indziej.
                                      Tak właśnie wyglądała konferencja w Durbanie, gdzie zapomniano zupełnie
                                      o Talibach w Afganistanie, o Kurdach prześladowanych w Turcji i gazowanych
                                      w Iraku, o Czeczenach, o setkach tysięcy ofiar w Algierii, o Tuaregach
                                      i Berberach w Algerii i ich dążeniach niepodległościowych, o Molukkach
                                      (jeszcze wtedy) itd, itd.

                                      Nie można przypisywać całego zła sąsiadce za to, że ma zwyczaj wystawiania
                                      butów na korytarz, i przymykać oko na seryjnego gwałciciela z drugiej
                                      klatki.

                                      Krytyka Izraela w Durbanie była apoteozą nienawiści w polityce i nie
                                      miała nic wspólnego z rzeczywistym rozumieniem sprawiedliwości. Wynikała
                                      z głębokich uprzedzeń, dysponujących ogromnym kapitałem ropy i przez
                                      to mających "zrozumienie" u innych, państw arabskich do Izraela, oraz
                                      z uprzedzeń świata biednego do świata bogatego.

                                      Tak właśnie wygląda i twoja krytyka. Wynika z całą pewnością z uprzedzeń,
                                      bo nic nie jest takie oczywiste, jak to podajesz, czy jak widzą to
                                      Palestyńczycy. Nie można, nie narażając się na posądzenie o uprzedzenia,
                                      bezkrytycznie aprobować politykę przeżartych korupcją, despotyzmem
                                      i nienawiścią do izraela władz Autonomii.
                                      Może to nie antysemityzm a inne mechanizmy psychologiczne za to odpowiadają,
                                      ale, że są obecne, to widać.
                                      Wan-xx
    • Gość: Wan Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 15.06.02, 16:05
      Poniżej wiadomość z wczoraj. Wynika z niej niezbicie, że wśród Palestyńczyków
      jest wielu rozsądnych ludzi, którzy nie popierają terroru. Tak więc, jesteś
      bardziej radykalny w swoich poglądach ake, niż wielu bezpośrednio
      zainteresowanych.
      Twierdzisz, że to nie antysemityzm. Możliwe. Więc skąd zatem wynika twój
      radykalizm?
      Wan-xx

      Jun. 14, 2002
      New Palestinian security chief says he wants to `put and end to' militias
      By ASSOCIATED PRESS


      RAMALLAH, West Bank - The new Palestinian security chief said Friday he wants
      to "put an end" to militias involved in shooting and bombing attacks on
      Israelis, warning that the Palestinians' image must not be soiled by terrorism.

      Gen. Abdel Razak Yehiyeh, who was appointed interior minister in a weekend
      Cabinet reshuffle, said he would first engage in dialogue with the armed
      groups. Yehiyeh did not say how he would proceed if his appeals go unheeded.

      A day after being sworn in, Yehiyeh on Friday said he would strive to
      neutralize the armed groups that have been carrying out terror attacks. "We
      should put an end to all the militias. We should end it completely," Yehiyeh
      said in an interview.

      "I will not agree in any way to pollute the name of the Palestinian people with
      terrorism," he added.

      The Cabinet reshuffle, including the appointment of new interior and finance
      ministers, are part of reforms sought by the United States as a prerequisite
      for peace moves, including the convening of a regional crisis conference this
      summer.

      The attacks have been carried out by the military wings of the various
      Palestinian factions, including the Al Aqsa Martyrs' Brigade, which is linked
      to Palestinian Authority Chairman Yasser Arafat's Fatah movement. Israel has
      accused Arafat of doing little to stop he attacks or even encouraging and
      financing them, a charge he has denied.

      • ake Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców 17.06.02, 19:43
        Wynika z tego również niezbicie, że pojawiają się pierwsze plony izraelskiej
        polityki zadania palestyńczykom "ciężkich strat" - jak wyraził się szaron, czy
        też karanie ich wg. słów ministra obrony: "aż do momentu, gdy zaczną błagać o
        zawieszenie broni".
        Granice wytrzymałości ludzi poddanych tak bezwzględnemu traktowaniu, zawsze
        mają swoje granice. Wyczerpywanie się ich odporności, przekłada się i na głos
        ich przedstawicieli. Wcale nie oznacza to jednak, że zrezygnują oni z
        upominania się o sprawiedliwość.
        --------------------------------------------------------------------------------
        A co do historyjki, to w żadnym szczególe nie przystaje ona do przebiegu
        dziejów na terenach palestyńskich.
        Poprawniej by było wspomnieć o bezdomnych przybyszach którzy będąc w świecie
        prześladowani, przybyli na tereny zamieszkane przez palestyńczyków, a ci
        udzielili im gościny na własnym terenie. Ich gościnność okazała się zgubną,
        jako że przybysze w niedługim czasie zawładnęli ich terenami, zmuszając
        gospodarzy do opuszczenia ich ziem.

        Wypędzeni do dziś nie zaprzestali upominać się i walczyć o swoje terytoria.
        --------------------------------------------------------------------------------
        Niegodziwi przybysze widać nie wiedzą, że postawienie nieruchomości na cudzym
        gruncie nie zapewnia wcale prawa do ich własności. Aby tak było, musisz być
        właścicielem terenu. Izraelczycy ukradli tą ziemię. Żadna z ich propozycji
        pokojowych, nigdy nie zapewniała pełnej sprawiedliwości dla palestyńczyków.
        Chcą więc wymusić zgodę na takie warunki siłą.

        Kiedyś już opisywałem tutaj tą sytuację tak: napadnę na ciebie, wymorduję
        twoich bliskich, zniszczę twój dom, uczynię piekłem twoje życie, a kiedy już
        poznasz smak tych wszystkich koszmarów zaoferuję ci pokój, jeśli zapomnisz, że
        ta ziemia jest twoja.
        --------------------------------------------------------------------------------
        Czy chęć wykluczenia z rozwiązania konfliktu, zapewnienia zupełnej
        sprawiedliwośći palestyńczykom jest bezstronnym podejściem?
        --------------------------------------------------------------------------------
        Widzenie, przez cytowanego socjologa jakiejś sytuacji, jest obarczona będem
        uogólnienia. Wcale nie oznacza, że każdy w taki sposób myśli. Bardzo wielu
        ludzi w różnych środowiskach, nie zgadza się z panujacymi tam zwyczajami i żyje
        w nim niejako z boku ,idąc pod wiatr. Ale w uogulnieniu zaliczani są do całości
        tej społecznosci. Mówiąc inaczej - widać tego który śmieci, i to przeszkadza, a
        nie dostrzega się tego co nie śmieci - "nieśmiecenie" nie poprawia normalności,
        do wyższego jego poziomu.
        Uoglnienia zwykle są krzywdzące.
        --------------------------------------------------------------------------------
        Nie przypisuj mi proszę nie dostrzegania innych źródeł zła na świecie. Nie jest
        to dobry sposób do odwrócenia uwagi od spraw o którymi się tu zajmuję w wolnej
        chwili.
        To że piszę tu akurat o tym miejscu, wcale nie świadczy o przymykaniu oka na
        niegodziwości gdzie indziej. Nie sposób zajmować się jednocześnie wszystkimi
        miejscami na świecie, gdzie źle dzieje się ludziom.
        --------------------------------------------------------------------------------
        Nie mam aż tak dobrego humoru, by retuszować zbrodnicze wyczyny izraelczyków,
        dla zapewnienia Tobie uczucia poprawności widzenia sprawy.





        • Gość: Dyzma Ja, Ake, wama to mowie! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.06.02, 02:09

          Ake, od ponad miesiaca jestes proszony o poparcie swojej tworczosci
          rzetelna informacja historyczna.

          Zamiast tego, uporczywie uprawiasz pusta demagogie
          nadziana okresleniami:
          "niegodziwi", "ukradli", "napadli", "wymordowali"
          "zniszczyli", "uczynili pieklem", "koszmar"
          "zbrodnicze wyczyny"
          wiedzac ze czytelnicy podzielajacy Twoje uprzedzenia
          sa sklonni uznac takie zdanie:

          "co do historyjki, to w zadnym szczególe nie przystaje ona
          do przebiegu dziejów na terenach palestynskich"

          za wyczerpujace i wystarczajace obalenie argumentow
          Twojego rzeczowego oponenta.

          Nie wykrecisz sie tak latwo.

          "W zadnym szczegole" ?
          *CO* konkretnie tam "nie przystaje" i *DLACZEGO* ?

          Dla mnie akurat, wiekszosc analogii przystaje bardzo dobrze.

          Ktore z "malzonkow" nie mieszkalo w domu "od urodzenia" ?
          Czy "bardziej zawsze" byli na tej pustyni Zydzi czy Arabowie?

          Piszesz:
          "Poprawniej by bylo wspomniec o bezdomnych przybyszach ..."

          Skad sie wzieli ci "bezdomni przybysze"
          bedacy przesladowanymi w swiecie gdzie wszyscy inni byli "domni" ??

          Twierdzisz ze spadli z Kosmosu?
          Jesli nie, to skadze wylegla sie ta zaraza ??

          Czy to nie rzymski "kwaterunek" jest w wiekszosci odpowiedzialny
          za ta "bezdomnosc" ?

          Piszesz :
          "... udzielili im gosciny na wlasnym terenie"
          "... zbudowanie domu na cudzym gruncie ..."
          "Izraelczycy ukradli ta ziemie."

          Na jakiej podstawie uznajesz ten "teren" za "wlasny" jednego plemienia
          a "cudzy" dla innego ?

          Od jak dawna istnieje pojecie "wlasnosci" gruntu?
          Dlaczego od wtedy?

          Jakie tytuly do "wlasnosci" gruntu uznajemy ?
          Dokumenty ? Ktore ?
          Budowle? Czy jesli zburzone to nadal wazne ?

          Wiesz kto to taki "mitochondrialna Ewa"?
          A dlaczego mamy nie przyjac ze poza ta wioska w Etiopii gdzie mieszkalo
          jej plemie i gdzie znaleziono jej szczatki, na calym pozostalym swiecie
          znajduja sie wylacznie hordy "bezdomnych przybyszow", ktore okresowo
          przeganiaja sie wzajemnie z miejsca na miejsce ?

          Czy zaprzeczasz ze ziemia, na ktorej po wojnie utworzono Izrael
          zostala wykupiona od Arabow ?

          Piszesz: "Wypedzeni ... "

          Czy znasz okolicznosci owego "wypedzenia" ?
          Czy wiesz kto, kiedy, dlaczego i jakimi srodkami wzywal "wypedzonych"
          do opuszczenia miejsc zamieszkania ?

          Czy rzeczywiscie uciekali kluci w tylki zydowskimi bagnetami
          i majac przed tym tylko 10 minut na spakowanie ?
          Czy moze jednak bylo troche inaczej ?

          Nie jestes pierwszym znanym mi "krwawiacym serduszkiem", ktore
          krwawi tylko jedna komora i ktore swoj widok przez konskie okulary
          stara sie "wcisnac" jako sprawiedliwa i bezstronna ocene tej tragicznej
          sytuacji.

          Dyzma
          • ake to samo nigdy nie jest takie same 18.06.02, 12:57
            Gazeta.pl > Wyborcza > Świat
            54 proc. Żydów jest za opuszczeniem osiedli na terenach palestyńskich

            afp, dp (05-06-02 22:03)

            "Żydowskie kolonie na terytoriach palestyńskich szkodzą interesom narodowym
            Izraela - uznało w sondażu Uniwersytetu w Tel Awiwie 54 proc. Izraelczyków. 65
            proc. pytanych dopuszcza myśl o ich ewakuacji. Osiedla żydowskie są kluczowym
            elementem sporu między Izraelem a Palestyńczykami. Jeszcze w zeszłym roku
            większość Izraelczyków była przeciwna ich opuszczeniu."

            wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=866329&dzial=01020237

        • Gość: Wan Re: Izraelczycy zrównali się z oprawcami swoich ojców IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 18.06.02, 20:42
          Wydaje mi się, że ta dyskusja nie ma już sensu. Jesteś całkowicie
          odporny na argumenty. Nie odpowiadasz na zadane pytanie, nie można
          więc ustalić, jakie są twoje racje moralne, którymi się kierujesz.
          Nie wiem, czy popierasz dążenie Niemców do powrotu na tereny np
          Pomorza, czy nie. Czy popierasz prawo Kurdów do własnego państwa,
          czy nie. Przypuszczam, że daną sytuację w jednym regionie świata
          widzisz dokładnie inaczej niż w drugim. Że kierujesz się nie dążeniem
          do prawdy czy sprawiedliwości, a "kryteriami etnicznymi"(eufemizm dla
          antysemityzmu). Dyskusję ograniczasz wyłącznie do Izraela, odwołując
          się do abstrakcyjnych, uogólnionych racji, które nigdzie w świecie
          nie obowiązują w sposób bezwzględny. Nie obowiązują, bo świat nie
          jest czarno biały, i nigdy nie jest tak, że w sporze jedna tylko
          strona ma wyłączność na prawdę. Wizja świata czarno białego, w
          którym Izrael jest zły, a cały świat i Palestyńczycy - dobrzy,
          zupełnie mi nie odpowiada.
          Chcę więc na koniec raz jeszcze podsumować moje poglądy:
          1) Izrael walczy z terrorem. Popieram wszelkie działania zmierzające
          do wykorzenienia terroru uprawianego przez liczne palestyńskie
          organizacje. Terroru krwawego, bezwzględnego i wymierzonego w niewinne
          istoty. Cel nie uświęca środków.
          2) Nie podoba mi się ideologia nienawiści, której uczą w palestyńskich
          szkołach. Uważam, że państwo palestyńskie nie może powstać tak
          długo, jak długo nie zostanie przeprowadzona "denazyfikacja" wśród
          ludności palestyńskiej, jak długo nie znajdą się odpowiedzialne
          siły polityczne gotowe zawrzeć prawdziwy pokój z Izraelem. Arafat
          skutecznie dowiódł, że nie jest partnerem do rozmów.
          3) Uważam, że państwo palestyńskie powinno powstać pod warunkiem
          spełnienia postulatów punktu 2. Uważam, że jest wola polityczna
          w Izraelu dla realizacji tego celu.
          4) Uważam, że Izrael historycznie za nic nie jest odpowiedzialny, bo
          to państwa arabskie wojnę 1948 roku wywołały.
          5) Uważam, że granice Izraela mają prawo do korekt, jednak korekty
          te powinny być niewielkie. W granicach Izraela powinna pozostać
          żydowskie dzielnice Jerozolimy. Arabskie dzielnice powinny trafić do
          państwa palestyńskiego. Nie wiem co ze Wzgórzem świątynnym i Starym
          Miastem.
          6) Nie podoba mi się polityka Izraela promująca osadnictwo na
          Zachodnim Brzegu i Strefie Gazy. Uważam, że te osiedla powinny być
          w większości zlikwidowane. Jednak uważam też, że ci Izraelczycy,
          którzy zechcą pozostać na terenach państwa palestyńskiego, powinni
          tam pozostać - będą obywatelami Palestyny.
          7) Uważam, że w walce z terrorem Izrael ma prawo, jednak z ograniczeniami,
          stosować metody skuteczne, nawet jeżeli są to metody "brutalne".
          Zaliczam do nich "fizyczne środki przymusu" i zabijanie organizatorów
          zamachów. Zaznaczam, że te środki nie mogą być niczym nieograniczone.
          Zaznaczam również, że pierwszeństwo mają środki prawne. Inne mogą być
          stosowane tylko w ostateczności - wówczas, gdy środki prawne okażą sie
          bezskuteczne. Dodam tutaj, że takie metody stosują Amerykanie np w
          Afganistanie, Rosjanie w ten sposób potraktowali Chattaba w Czeczenii
          itd.

          I to powiedziawszy - wyłączam się z tego wątku.
          Wan-xx
          • ake Aby ciągle aktualny temat nie umykał uwadze ludzi 03.01.03, 14:57
            (bez komentarza)
            • ake czy możesz mieć pewność że witając się z ......... 05.02.03, 11:14
              czy możesz mieć pewność że witając się z izraelczykiem nie podajesz akurat ręki
              mordercy?


              www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1309618.html
              ....."Żołnierz odpowiedzialny za zabicie w grudniu zeszłego roku 95-letniej
              palestyńskiej staruszki skazany został jedynie na 65 dni więzienia."
Pełna wersja