ake
27.04.02, 00:13
Gdyby nieco inaczej przebiegła historia w naszym kraju, i nasze państwo nadal
nie istniałoby od 45 roku, a okupant przekonywałby, że lepiej nam będzie jeżeli
będziemy w pokoju pracować u niego i pod jego rządami(tam jedno państwo od
wielu lat okupuje terytorium drugiego), to czy dopiero taka sytuacja własna
umożliwiłaby co poniektórym na bezstronne spojrzenie na to co dzieje się tam
gdzie mieszkają Palestyńczycy - na ich własnych ziemiach?
Czy my wtedy nie sięgalibyśmy po każdą dostępną metodę, aby zmusić ich do
wycofania się stad?
A jak teraz jest tam?
Teraz izraelczycy przeszli tam do niszczenia infrastruktury na terytoriach
palestyńskich i metodycznego mordowania Palestyńczyków, pod pozorem walki z
terroryzmem. Teraz ich działania zmierzają do wyniszczenia ludzi, których
ziemie chcą zagarnąć!
Nie da się nazwać tego inaczej niż zorganizowanym ludobójstwem.
Bardzo dbają przy tym, aby uniemożliwić mediom dostęp do miejsc gdzie zbrodni
tych dokonują.
Zamachy?
Co za obłuda, wy nie jesteście ofiarami zamachów terrorystycznych -
Palestyńczycy walczą z wami jako wrogiem i okupantem i mają do tego prawo.
Walczą takimi środkami, i takimi metodami jakie są dla nich dostępne.
Takimi, jakie mogą być dla was dotkliwe.
Oni chcą, abyście wynieśli się z ich terenów, abyście nie byli ich okupantem.
Spełnijcie ich oczekiwania i dopiero wtedy będziecie mieli prawo do uskarżania
się na zamachy terrorystyczne jeżeli wtedy takie będą.
Teraz jesteście dla nich najeźdźcą i jako tacy słusznie jesteście atakowani. I
każdy sposób jest dobry, aby pozbyć się najeźdźcy.
Palestyńczycy, tak naprawdę walczą przy użyciu środków technicznych niewiele
różniących się od tych jakimi dysponowało nasze podziemie w okresie ostatniej
wojny światowej, natomiast izraelczycy korzystają z technik najnowszych.
Jeżeli jakieś państwo atakuje inne, to obywatele tego pierwszego muszą się
spodziewać również ataku na własnym terytorium.
Czym różni się skutek lotniczego nalotu bombowego, od skutków zamachu
terrorystycznego?
Czym rożni się efekt bombardowania Drezna, czy Hiriszimy, Nagasaki od skutku
zamachu bombowego palestyńczyka w izraelu?(pomijając rozmiary zniszczeń i
liczby ofiar).
Prawa prowadzenia wojny?
Stare przysłowie mówi, że jeżeli nie pozostawisz psu innej możliwości, to Cię
ugryzie.
Absurdem byłoby przyjąć, że może zaistnieć taka sytuacja, że już nie możesz
walczyć, o to co twoje, tylko dlatego, że zepchnięto Cię poniżej progu
możliwości prowadzenia cywilizowanej wojny.
Opuśccie ich terytoria, oddajcie to co nie jest wasze, pozwólcie im normalnie
żyć. Dajcie im wiele lat, na odbudowę zniszczeń, na to aby nowe pokolenia mogły
nauczyc się żyć bez strachu, bez konieczności walki z okupantem, aby można im
było przestac myśleć o walce.
Pomyśleć o normalizacji wzajemnych stosunków, po tym co im uczyniliście można
będzie może za dwa pokolenia.
Jeszcze słowo o jednym obrzydliwym pomyśle.
Pamiętacie pomysł "pokój za ziemię"?
Można by powiedzieć: napadnę na ciebie, wymorduję twoich bliskich, zniszczę
twój dom, uczynię piekłem twoje życie, a kiedy już poznasz smak tych wszystkich
koszmarów zaoferuję ci pokój, jeśli zapomnisz, że ta ziemia jest twoja.
Pamiętając o koszmarze holocaustu, byłem sympatykiem państwa, którego naród tak
wiele wycierpiał. Brzydził mnie zawsze antysemityzm w jakiejkolwiek formie.
A teraz?
Teraz izraelczycy przestali być dla mnie nawet spadkobiercami cierpień ofiar
holocaustu.
Nie jesteście nawet tego godni.
Oprawcy w mundurach - obrzydliwe!!!
Zrównaliście się z oprawcami waszych przodków.