Dodaj do ulubionych

"Siewcy głupoty. Kwestionują pandemię. :O)

05.12.21, 17:05
Zniechęcają do szczepień. Dlaczego miliony Polaków im wierzą?"

Dorota Romanowska
05.12.2021, 10:00


Jest spora grupa niezdecydowanych, których można by namówić do szczepień przeciw COVID-19. Ale stali się ofiarami nieudolnych polityków i agresywnych antyszczepionkowców. Co twierdzą ci ostatni?


Kiedy Małgorzata Rozenek-Majdan pochwaliła się kilka dni temu na Instagramie, że przyjęła trzecią dawkę szczepionki, zaczął się atak. Aktorka Izabella Miko straszyła zgonami zaszczepionych pacjentów, Edyta Górniak po raz kolejny twierdziła, że „to nie jest zwykła szczepionka”. Piosenkarka już rok temu oznajmiła, że „dopóki żyje, nie da się zaszczepić”.

Wśród tych, którzy kwestionują istnienie pandemii i krytykują szczepienia, są także lekarze, naukowcy, adwokaci. Nie przebierają w środkach, aby zniechęcać do szczepień, przeinaczają wnioski z badań naukowych, mieszają prawdę z fake newsami, a niektórzy grożą zwolennikom szczepień.

Przekonał się o tym dr Marek Posobkiewicz, były główny inspektor sanitarny, który rok temu z powodu COVID-19 trafił do szpitala. Ciężko przechodził chorobę, był na tlenoterapii. Publicznie o tym opowiadał. Przekonywał, że COVID-19 to wyjątkowo groźna choroba. Ruszyła na niego fala hejterów, na oficjalnej stronie antyszczepionkowców STOP NOP pojawiły się wpisy: „Dobić go”.

Omikron i co dalej

W Polsce od początku pandemii brakuje rzetelnej informacji na temat koronawirusa i szczepień. – Nie ma niezależnego ośrodka naukowego, który prowadziłby badania i publikował dane dotyczące pandemii, takiego, jakim w Niemczech jest Instytut Kocha. U nas źródłem wiedzy o koronawirusie są przede wszystkim media społecznościowe, w tym fora antyszczepionkowców – mówi dr Andrzej Trybusz, były główny inspektor sanitarny. Czasem trudno się nawet zorientować, że strona, na którą zostaliśmy odesłani w poszukiwaniu informacji na temat pandemii, jest prowadzona przez przeciwników szczepionek. Zwłaszcza gdy to lekarze zamieszczają posty i odpowiadają na pytania internautów.

W efekcie prawie połowa mieszkańców Polski nie jest zaszczepiona. Pojawienie się omikronu to kolejny argument za tym, by się szczepić. – Tak mała liczba zaszczepionych oznacza, że jesteśmy krajem podatnym na zakażenia. W takiej sytuacji wirus może szybko się rozprzestrzeniać, a każde zakażenie może powodować dalsze mutacje. Może powstać wariant lub szczep o nowych właściwościach, który za jakiś czas może wywoływać ciężkie zapalenia płuc – uważa dr Paweł Zmora, kierownik Zakładu Wirusologii Molekularnej w Instytucie Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu, i przekonuje, że jedynym ratunkiem są szczepienia.

Czy jest szansa, żeby więcej osób przyjęło szczepionkę? – Z naszych wstępnych badań wynika, że 8-10 proc. ludzi w Polsce nie zaszczepi się, choćby ich łamano kołem, ale 30 proc. to są osoby wahające się. Nie są ani zwolennikami, ani przeciwnikami szczepień. One byłyby skłonne się zaszczepić, ale do przyjęcia szczepionki skutecznie zniechęcają ich antyszczepionkowcy – mówi dr Tomasz Sobierajski z Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych UW.

Dlaczego ci wahający się chętniej przyjmują argumenty przeciwników szczepień? – Ludzie podejmują decyzje pod wpływem emocji, a tam, gdzie ściera się wiara z rozumem, wygrywa wiara. Emocjami są nacechowane argumenty antyszczepionkowców – jest mowa o wykluczeniu, ograniczeniu wolności czy segregacji – mówi dr Sobierajski i jako przykład podaje porównanie szczepień do Holokaustu. – Dla człowieka myślącego logicznie jest to ogromne nadużycie, ale emocjonalnie ma niesamowitą siłę.

Co głoszą antyszczepionkowcy i jak to się ma do informacji naukowych?

Osłabiona odporność

Przede wszystkim kwestionują skuteczność szczepionek. Pod koniec listopada burmistrz Siemianowic Śląskich, Rafał Piech, który sprzyja antyszczepionkowcom, przedstawił sytuację w tamtejszym szpitalu. Na oddziale zakaźnym leżało 20 pacjentów zaszczepionych i 16 niezaszczepionych, a na intensywnej terapii – pięć osób zaszczepionych i jedna niezaszczepiona. Burmistrz nie mówił jednak, ilu z tych pacjentów ma choroby współistniejące ani w jakim stanie pacjenci trafili do szpitala. – Najprawdopodobniej osoby zaszczepione w tym szpitalu mają choroby współistniejące i dlatego muszą być leczone pomimo szczepienia. Osoby zaszczepione także chorują na COVID-19, niektóre bardzo ciężko. Żadna szczepionka nie jest bowiem w 100 proc. skuteczna. Mamy grupę osób, które nie odpowiadają na zaszczepienie, nie wytwarzają przeciwciał. Słabszą odporność wykazują również m.in. osoby 65+, dotknięte chorobami przewlekłymi, mające choroby metaboliczne, otyłe. Ich układ odpornościowy nie pracuje prawidłowo – tłumaczy dr Paweł Zmora.

Jednak w przypadku osoby zaszczepionej ryzyko śmierci z powodu COVID-19 jest kilkanaście razy mniejsze niż u niezaszczepionej. Ostatnio każdego dnia umierało u nas na COVID-19 około 500 osób. – Zdecydowana większość z nich to osoby niezaszczepione. Wiele z tych osób by żyło, gdyby nie słuchało antyszczepionkowców – uważa dr Marek Posobkiewicz.

Tak dużo śmierci

„Gdyby nie odkryto testu na koronawirusa, to struktura śmiertelności byłaby taka sama (…) identyczna ze strukturą zgonów w Polsce za cały poprzedni rok. Ta choroba – jak każda inna – dotyka ludzi chorych, słabszych, a przede wszystkim w podeszłym wieku” – twierdzi socjolog Paweł Klimczewski, współautor książki „Fałszywa pandemia”.

Gwałtowny wzrost śmiertelności to wynik załamywania się systemu opieki zdrowotnej, zapaści służby zdrowia, związany z ograniczonym dostępem do świadczeń medycznych – przekonywał z kolei w rozmowie z „Życiem Kalisza” Jerzy Milewski, lekarz, członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP, dodając, że pandemia nie ma tu nic do rzeczy.

Z danych GUS wynika, że w 2020 r. liczba zgonów przekroczyła o ponad 100 tys. średnioroczną wartość z ostatnich 50 lat. W tym roku nie jest lepiej. Tylko w listopadzie tego roku zmarło o jedną trzecią Polaków więcej niż w tym samym miesiącu w latach poprzednich – mówił na antenie TOK FM dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19.

Nadumieralność w Polsce jest spowodowana nie tylko przez COVID-19, ale także przez inne choroby. – Niestety, jest to m.in. pokłosie tego, że nie zaszczepiliśmy się w odpowiednim stopniu. Do lekarzy przychodzą zarówno pacjenci, którzy mają choroby przewlekłe, jak też z objawami grypopodobnymi, a część z nich może być zakażona koronawirusem – mówi dr Paweł Zmora. System opieki zdrowotnej zaczyna być niewydolny. Dodzwonienie się do lekarza rodzinnego graniczy z cudem. Coraz więcej szpitalnych oddziałów jest zamykanych na rzecz chorych z COVID-19. – Podczas tej fali także będziemy mieli nadwyżkę zgonów z powodu chorób, które mogłyby być leczone, a nie są, bo lekarze po raz kolejny muszą zajmować się osobami zakażonymi SARS-CoV-2. Zdecydowana większość tych pacjentów to osoby niezaszczepione – mówi dr Zmora i dodaje: – Gdybyśmy uzyskali odporność populacyjną, osoby z osłabioną odpornością byłyby chronione. Mniej osób wymagałoby specjalistycznej opieki medycznej. Szczepiąc się, chronimy nie tylko siebie, ale również innych.

Dwie dekady badań

Dr Zbigniew Hałat, lekarz, były główny inspektor sanitarny, uważa, że szczepionki przeciw COVID-19 są „eksperymentalną terapią genową”. Zgadza się z nim dr Katarzyna Ratkowska, psychiatra. Podczas programu Bogdana Rymanowskiego w Polsacie lekarka twierdziła, że masowa akcja szczepień jest eksperymentem medycznym, bo szczepionki przeciw COVID-19 to „preparaty genetyczne, które dużo głębiej ingerują w nasz organizm”.

Obserwuj wątek
    • benek231 "Siewcy głupoty. Kwestionują pandemię. :O) - 2 05.12.21, 17:10
      – Technologia szczepionek mRNA oraz ich nośniki, czyli liposomy, jak również wektory, czyli nośniki szczepionek wektorowych, są udoskonalane od co najmniej 20 lat – zapewnia dr Paweł Zmora. Nad szczepionkami mRNA naukowy zaczęli pracować w 2003 r., kiedy pojawił się SARS-CoV-1. Prace nad nią zarzucono, bo epidemia stosunkowo szybko wygasła. Do prac nad szczepionką mRNA powrócono w 2012 r., kiedy pojawił się kolejny groźny koronawirus – MERS, ale je także przerwano dość szybko, bo zagrożenie wkrótce minęło.

      Zdobyte wówczas informacje nie poszły jednak na marne. Zostały wykorzystane do opracowania szczepionek mRNA przeciwko COVID-19. – Pomysł wykorzystania w medycynie mRNA mieliśmy jednak dużo wcześniej, zanim rozpoczęto prace nad szczepionkami przeciwko koronawirusowi – podkreśla dr Zmora.

      Trzy dawki, a może więcej

      „Mówienie, że szczepienie jest jedynym ratunkiem, jest sprzeczne z tym, co [eksperci] mówili jeszcze niedawno. Szczepienia to droga donikąd (…) Nie wiadomo, na jak długo ta szczepionka działa. Nie wiadomo, jak często trzeba będzie ją powtarzać. Nie wiadomo, jak chroni i jak długo chroni” – mówił psycholog i terapeuta Wojciech Eichelberger w programie „Gość Wydarzeń” w Polsacie, w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

      – Gdy dopuszczono do stosowania szczepionki przeciwko COVID-19, wydawało się, że wystarczą dwie dawki lub jedna, jak w przypadku szczepionki Johnson & Johnson, i że dostaniemy odporność na wiele lat. Obecnie wiemy jednak dużo więcej niż rok temu na temat szczepionek i odporności po ich przyjęciu. Badania, które wciąż prowadzimy, dowodzą, że potrzebujemy dawki przypominającej, a nie jest wykluczone, że będziemy musieli przyjąć kolejne, jeśli mamy być skutecznie chronieni przed ciężkim przebiegiem COVID-19 i śmiercią. Na pewno szczepienia to nie jest eksperyment medyczny, lecz cały czas badamy szczepionki – wyjaśnia dr Paweł Zmora.

      Z badań prowadzonych przez zespół dr. Zmory wynika, że szczepionki mają różną skuteczność. – Szczepionki wektorowe mogą dawać nieco mniejszą ochronę przed koronawirusem niż mRNA. Pod ich wpływem powstaje mniej przeciwciał i mogą one szybciej zanikać. Oznacza to, że osoby, które są po szczepionce wektorowej, powinny być doszczepiane zdecydowanie wcześniej niż po pięciu miesiącach. Amerykańskie CDC w przypadku szczepionki Johnson & Johnson rekomenduje dawkę przypominającą dwa miesiące po przyjęciu pierwszej dawki – mówi dr Zmora.

      Może się też okazać, że różne osoby będą potrzebowały różnych dawek szczepionki, aby utrzymać odporność, np. częściej będą musieli być szczepieni mężczyźni oraz osoby starsze. – Produkcja przeciwciał jest stosunkowo skomplikowanym procesem, który zależy od genów. Drobne zmiany w sekwencji genów mogą sprawić, że jedne osoby będą wytwarzać więcej przeciwciał po zaszczepieniu, a inne mniej – dodaje dr Zmora.

      Transmisja wirusa

      Szczepionki nie są potrzebne, bo „osoby zaszczepione nadal transmitują wirusa, one mogą być zarażone i transmitować” – przekonywała na antenie Polsat News Anna Siarkowska, posłanka Zjednoczonej Prawicy, która kwestionuje decyzje rządu w sprawie szczepień. W lipcu wraz z Januszem Kowalskim, posłem Solidarnej Polski, interweniowała w sprawie szczepień dzieci przeciw COVID-19 w Domu Dziecka w Nowym Dworze Gdańskim. Nie podobało im się to, że pierwszą dawkę preparatu przyjęli najstarsi wychowankowie placówki.

      Sens szczepień kwestionuje także adwokat Piotr Schramm, który na Twitterze napisał: „Skoro szczepienia nie zatrzymują transmisji oraz generują warianty ucieczki – nie tylko idea paszportów covidowych jest narzędziem ciemiężenia ludzi (brak ochrony innych), ale należy natychmiast rozpocząć debatę na temat dalszej polityki szczepień przeciwko COVID-19”.

      – Niektórzy naukowcy użyli skrótu myślowego, mówiąc, że szczepionki chronią przed infekcją. Mechanizm jest bardziej skomplikowany, o czym wiadomo od dawna. Aby szczepionki chroniły również przed zakażeniem, cały układ oddechowy musiałby być pokryty przeciwciałami przeciwko SARS-CoV-2. Tak jednak nie jest, dlatego układ odpornościowy wypracował inną strategię – wczesne rozpoznanie oraz unicestwienie – tłumaczy dr Paweł Zmora. Gdy wirus wnika do komórki, następuje jego namnażanie i produkcja białek wirusowych. To powoduje, że zainfekowane komórki są bardzo szybko rozpoznawane i niszczone przez układ odpornościowy. Uniemożliwia to dalsze rozprzestrzenianie się wirusa w organizmie i chroni osobę zakażoną przed chorobą.

      W związku z tym, że układ oddechowy, czyli miejsce, w którym mamy kontakt z koronawirusem, nie jest wypełniony przeciwciałami, może dojść do zakażenia. Dlatego osoby zaszczepione mogą zakażać innych. Jednak w układzie oddechowym osoby zaszczepionej znajduje się mniej cząstek wirusa niż u niezaszczepionej. Dzięki temu zaszczepiona łagodniej choruje. Ponadto jej organizm opuszcza mniej cząstek wirusa, co sprawia, że jest ona słabszym „zakażaczem” niż człowiek niezaszczepiony.

      Naukowcy już pracują nad donosowymi lub doustnymi szczepionkami przeciwko COVID-19. – Błony śluzowe, które wyściełają drogi oddechowe i układ pokarmowy, zawierają bardzo dużo elementów układu odpornościowego. Gdy zatem podajemy szczepionkę tą samą drogą, którą wnika wirus, to komórki odpornościowe, odpowiedzialne za identyfikację wroga, od razu przystępują do jego neutralizacji – wyjaśnia dr Zmora. Dlatego szczepionki do nosa lub ust powinny skuteczniej niż domięśniowe chronić przed zachorowaniem.

      Definicja do poprawki

      Dr Jerzy Milewski, lekarz z Gdańska, twierdzi, że szczepionka przeciwko COVID-19 jest „lekiem biologicznym o nieznanym działaniu”. Antyszczepionkowcy przekonują, że szczepionki, które są obecnie na rynku, nie są szczepionkami.

      – To po części wynika z tego, że nie we wszystkich podręcznikach i na stronach internetowych zmieniliśmy definicję szczepionki. Zgodnie z obowiązującą do niedawna definicją szczepionki to preparat biologiczny zawierający martwe lub inaktywowane mikroorganizmy bądź fragmenty ich białek. Nauka poszła jednak do przodu. Powstały szczepionki, które nie mają mikroorganizmów ani martwych, ani inaktywowanych, ani ich białek. Najnowocześniejsze zawierają fragment RNA, w którym jest przepis na białko obecne na powierzchni koronawirusa i odpowiedzialne za przyłączenie się zarazka do komórki człowieka – tłumaczy dr Zmora. Nadal jednak obowiązuje druga część definicji, która mówi, że szczepionki wywołują odpowiedź immunologiczną, dzięki czemu chronią przed infekcjami.

      Czy szczepienia powinny być obowiązkowe?

      „Trzeba zostawić ludziom swobodę wyboru w kwestii szczepień, każdy ma prawo decydować o sobie” – mówił Bogdanowi Rymanowskiemu psycholog i terapeuta Wojciech Eichelberger w programie „Gość Wydarzeń” w Polsacie.

      Przeciwko obowiązkowym szczepieniom protestuje też piosenkarz Ivan Komarenko, który uważa, że szczepionki na COVID-19 mogą być niebezpieczne. Nie wierzy też w pandemię, mimo że jego mama chorowała na COVID-19. Wiosną tego roku nagrał hymn dla antyszczepionkowców.

      Jan Pospieszalski, prawicowy publicysta, pozbawiony kilka miesięcy temu przez Jacka Kurskiego programu w TVP za „nakręcanie antyszczepionkowej histerii”, od zeszłego tygodnia sam „dotkliwie odczuł zjadliwe działanie wirusa”, jak opisał

      w „Do Rzeczy”. Leczy się niestandardowo: „Zanim pojawiły się typowe objawy, jak np. utrata powonienia, zacząłem brać antybiotyk. Gdy test wykazał odczyt pozytywny, rozpocząłem kurację amantadyną, cały czas biorąc antybiotyk i zwiększone dawki witamin: C, D3, K2 i cynku”.

      • benek231 "Siewcy głupoty. Kwestionują pandemię. :O) - 3 05.12.21, 17:14
        – Zaakceptowaliśmy, że szczepionki dla dzieci są obowiązkowe. Traktujemy to jako pewną normę społeczną. Jesteśmy przekonani, że gdybyśmy odpuścili szczepienia obowiązkowe dla dzieci, to one by umierały – uważa dr dr Tomasz Sobierajski. Tymczasem szczepionki przeciwko COVID-19 są dobrowolne. – Otwarto tym samym ocean domysłów. Nie było kampanii tłumaczącej, dlaczego dorośli mają się szczepić. W odbiorze społecznym nie istnieją szczepienia dla dorosłych jako element profilaktyki. Każdego dnia Polacy wydają co prawda 3 mln zł na suplementy diety, mają więc pieniądze na profilaktykę, ale odpuszczają szczepienie – przypomina dr Sobierajski.

        Za obowiązkowymi szczepieniami przeciwko COVID-19 opowiada się także dr Zmora. – Szczepionki są skuteczne i bezpieczne. Dają bardzo dużą ochronę przed zachorowaniem. Amerykańskie dane wskazują ponadto, że zaszczepienie obniża ryzyko hospitalizacji o prawie 90 proc. Dlaczego politycy nie słuchają ekspertów i nie chcą wprowadzić szczepionki przeciwko COVID-19 jako obowiązkowej? To, że szczepienia te nie są obowiązkowe, może budzić wątpliwość: skoro decydenci uważają, że nie są one obowiązkowe, to może ta choroba nie jest taka straszna – mówi dr Zmora.

        www.newsweek.pl/wiedza/nauka/koronawirus-wariant-omikron-czy-jest-sie-czego-bac-czy-warto-sie-zaszczepic/pvw0bn6

        W zasadzie powinienem sie cieszyc gdy antyszczepionkowcy wymieraja ale doszedlem do wniosku, ze moze lepiej gdy ktoremus dotre do tego idiotycznego lba.
        • xiazeluka Re: "Siewcy głupoty. Kwestionują pandemię. :O) - 05.12.21, 17:45
          " Pojawienie się omikronu to kolejny argument za tym, by się szczepić"

          Dokładnie odwrotnie. Ta mutacja wygląda na łagodną, więc jego rozpowszechnienie prowadzi do wygaszenia mniemanej pandemii. Im szybciej wszyscy się omikronem zarażą, tym szybciej odporność populacyjna zlikwiduje powód do terroru sanitaryzmu.
              • benek231 "Siewcy głupoty. Kwestionują pandemię. :O 07.12.21, 07:34
                gregor_eisenhorn napisał:

                > Ty faszystowska ścierwo śmiesz jeszcze oskarżać innych o nazizm?

                **
                Stary debil z nowym nickiem? Co za zaskoczenie.

                Ja nie oskarzam Kretyna o nazizm.On jest nazista.

                A ty nie masz pojecia co to jest faszyzm, faszystowski debilu.
                    • wikul Re: "Siewcy głupoty. Kwestionują pandemię. :O) 07.12.21, 20:28
                      Znani antyszczepionkowcy.

                      www.wirtualnemedia.pl/artykul/bogdan-rymanowski-tomasz-lis-pozew-newsweek-okladka-antyszczepionkowiec-siewca-glupoty

                      www.tvp.info/57302484/okladka-newsweeka-tomasz-lis-oskarza-pospieszalskiego-gorniak-rymanowskiego-i-schramma-siewcy-glupoty-zapowiadaja-pozwy
                      • benek231 "Siewcy głupoty. Kwestionują pandemię. :O) 07.12.21, 21:14
                        wikul napisał:

                        > Znani antyszczepionkowcy.

                        **
                        Tego nie wiedzialem, gdyz nie znam Gorniak czy Rymanowskiego. Czy on nie mial czegos wspolnego z TVP?

                        Jak widzisz przylepilo mi sie antyszczepionkowe gowno, UrynaKretyna, i mendzi mi oraz mendzi. Jakby liczyl na to, ze uda mu sie przekonac mnie do plaskiej Ziemi. Albo przynajmniej przestraszyc. Niewatpliwie chcialby on znalezc sie na wspolnej fotce z tamtymi glupolami ale chyba nawet dla nich jest nikim. Choc stara sie, debil, przyznaje.

                        Powiedz mi Wikulu gdzie rodza sie takie glupie idioty? Toz to rece opadaja. Jak mozna byc tak kolosalnym gluptasem(?)
                          • benek231 "Siewcy głupoty. Kwestionują pandemię. :O) 09.12.21, 06:42
                            wikul napisał:

                            > Górniak to piosenkarka, Rymanowski teraz pracuje w Polsat News ale zawsze miał
                            > ciągoty propiowskie.
                            > Kretyn Mławski to wyjątkowa menda, bez honoru, i wstydu.

                            **
                            A czy wczesniej Rymanowski nie pracowal dla TVP?

                            Zastanawiam sie czy ten UrynaKretyna to nie pacynka Kretyna. Moje zdanie nt. tego plynnego gowna w ludzkiej skorze znasz od dawna.

                            Moja sygnaturka takze duzo mowi na jego temat. Czy mozesz widzec moja "sygnaturke z Kretynem"?
                            • t_ete O Rymanowskim i o foliarzach 09.12.21, 09:36
                              benek231 napisał:

                              > A czy wczesniej Rymanowski nie pracowal dla TVP?

                              Rymanowski przez kilkanascie lat pracowal w TVN i TVN24, prowadzil program 'Kawa na lawe' do 2018.
                              Niedzielna 'Kawa na lawe' - to 'podsumowanie' tygodnia z politykami najwazniejszych partii (plus
                              przedstawiciel prezydenta). Rola prowadzacego jest wybor najwazniejszych zdarzen - i zadawanie gosciom
                              pytan - tak by uzyskac odpowiedz.
                              Poniewaz stale ogladam ten program - dostrzeglam i ja, ze Rymanowski po
                              wygranych przez PiS wyborach - stawal sie z czasem coraz bardziej laskawy
                              dla przedstawicieli rzadzacej koalicji.
                              Nie naciskal ich, pozwalal sie 'migac' od odpowiedzi a politykow opozycji drazyl,
                              traktowal wrecz obcesowo. To bylo uderzajace. Widzowie zwracali na to uwage.

                              Nie zdziwilam sie, ze przeszedl do Polsatu (ktory politykow wladzy traktuje dosc wyrozumiale)
                              a prowadzenie programu 'Kawa na lawe' przejal Konrad Piasecki.
                              'Niewygodne' pytania dostaja i przedstawiciele wladzy, i opozycji.

                              Konrad Piasecki bywa atakowany przez przeciwnikow PiS, nazywany 'symetrysta'.
                              Ale to i tak lepsze niz Rymanowski.

                              ............... Uwazam, ze najwiekszym bledem dziennikarskim jest brak reakcji na powielanie
                              przez politykow czy pseudoekspertow falszywych informacji, cwiercprawd. Mam wrazenie, ze dzieje sie to
                              non-stop. Z braku czasu? (szybko pytanie, szybko odpowiedz) Z braku przygotowania dziennikarza?
                              Tragedia gdy dziennikarz pozwala by falsz 'szedl w eter' i upewnial 'pandemiosceptykow'
                              w slusznosci przekonan.

                              Szczytem wszystkiego jest 'dawanie glosu' na rowni z ekspertami, specjalistami - jakims
                              egzotycznym postaciom wyglaszajacym sprzeczne z nauka bzdury. I upieranie sie, ze to
                              szacunek wobec pogladow, swoboda wypowiedzi.

                              To, ze iles procent suwerena nie ma zaufania do nauki i ignoruje glos ekspertow
                              - to jest powazny problem i wyzwanie edukacyjne. Ale co zrobic - gdy politycy partii
                              rzadzacej opieraja na tym 'glosie suwerena' swoje decyzje?

                              Cud edukacyjny sie nie wydarzy gdy schlebia sie foliarzom 'szanujac ich poglady'.


                              tete
                              • benek231 Dzieki za info o Rymanowskim, T_ete :O) 09.12.21, 17:24
                                Wielkie dzieki za info dot. antyszczepionkowca Rymanowskiego.



                                t_ete napisała:

                                > ............... Uwazam, ze najwiekszym bledem dziennikarskim jest brak reakcji
                                > na powielanie przez politykow czy pseudoekspertow falszywych informacji, cwiercprawd. Mam wra
                                > zenie, ze dzieje sie to non-stop. Z braku czasu? (szybko pytanie, szybko odpowiedz) Z braku przygotowan
                                > ia dziennikarza?

                                **
                                Dobra i profesjonalna robota dziennikarska wymaga czasu - odpowiedniego przygotowania, researchu, przerzucenia ton materialow, weryfikacji, itp. A tu nie ma czasu, wiec przyjmowane jest za sprawdzone to co wczesniej zrobil kolega, choc ten identycznie podchodzil do zagadnienia.

                                *

                                > Tragedia gdy dziennikarz pozwala by falsz 'szedl w eter' i upewnial 'pandemio sceptykow'
                                > w slusznosci przekonan.
                                >
                                >Szczytem wszystkiego jest 'dawanie glosu' na rowni z ekspertami, specjalistami jakims
                                > egzotycznym postaciom wyglaszajacym sprzeczne z nauka bzdury. I upieranie sie, ze to
                                > szacunek wobec pogladow, swoboda wypowiedzi.

                                **
                                Jesli dziennikarz obawia sie o swoje miejsce pracy to nie bedzie sie staral dochodzic prawdy, i trwac przy niej. Masz przyklad Polsatu, ktorego dziennikarze postepuja zgodnie z zaleceniami Solorza, aby starac sie nie narazac pisiorom, bo ewentualnie moga juz nie miec gdzie pisywac.

                                *
                                > To, ze iles procent suwerena nie ma zaufania do nauki i ignoruje glos ekspertow - to jest powazny problem i wyzwanie edukacyjne. Ale co zrobic - gdy politycy partiir zadzacej opieraja na tym 'glosie suwerena' swoje decyzje?
                                >
                                > Cud edukacyjny sie nie wydarzy gdy schlebia sie foliarzom 'szanujac ich poglady

                                **
                                JUz Sienkiewicz opisal w "Potopie" wychodzenie rzadzacych naprzeciw zapotrzebowaniu "suwerena". Mialo to miejsce w tzw. "koszu" gdzie kozacy zazyczyli sobie aby dowodztwo wdalo im (bodaj) Kisiela. Samo dowodztwo pewnie niezbyt chetne temu bylo, niemniej uznalo, ze lepiej "suwerenowi" nie podpadac. Tak wiec zgraja pijakow, glupcow, analfabetow,i zwierzat w ludzkich skorach" wywarla skuteczny nacisk na przywodcow. Bo jaki ten suweren jest taki jest al, z uwagi na poparcie, trzeba sie z nim liczyc.


                                Przy okazji T_ete, czy moglabys, poprosze, ewentualnie potwierdzic, ze widzisz moja sygnaturke z Kretynem - jesli ja widzisz. Chodzi mi wylacznie o to czy ja widzisz.
                                • t_ete Re: Dzieki za info o Rymanowskim, T_ete :O) 09.12.21, 20:16
                                  benek231 napisał:

                                  > **
                                  > Dobra i profesjonalna robota dziennikarska wymaga czasu - odpowiedniego przygot
                                  > owania, researchu, przerzucenia ton materialow, weryfikacji, itp. A tu nie ma c
                                  > zasu, wiec przyjmowane jest za sprawdzone to co wczesniej zrobil kolega, choc t
                                  > en identycznie podchodzil do zagadnienia.

                                  To prawda.

                                  > Jesli dziennikarz obawia sie o swoje miejsce pracy to nie bedzie sie staral doc
                                  > hodzic prawdy, i trwac przy niej. Masz przyklad Polsatu, ktorego dziennikarze
                                  > postepuja zgodnie z zaleceniami Solorza, aby starac sie nie narazac pisiorom, b
                                  > o ewentualnie moga juz nie miec gdzie pisywac.

                                  Dlatego nie ogladam Polsatu. Wkurza mnie taka ostroznosc.

                                  > Bo jaki ten suweren jest taki jest al, z uwagi na poparcie
                                  > , trzeba sie z nim liczyc.

                                  Ale fajnie byloby 'wjechac na ambicje' suwerenowi, zeby sie edukowal, ze warto itd.

                                  > Przy okazji T_ete, czy moglabys, poprosze, ewentualnie potwierdzic, ze widzisz
                                  > moja sygnaturke z Kretynem - jesli ja widzisz. Chodzi mi wylacznie o to czy ja
                                  > widzisz.

                                  Widze ja.


                                  tete

                                  • benek231 Dzieki za info o Rymanowskim, T_ete :O) 09.12.21, 21:09
                                    t_ete napisała:


                                    > Ale fajnie byloby 'wjechac na ambicje' suwerenowi, zeby sie edukowal, ze warto itd.

                                    **
                                    Takas ambitna? Chcesz wjechac na amicje suwerenowi?

                                    Dzieki za potwierdzenie.


                                    Wiesz, moja siostra w Polsce ma migotanie przedsionkow, arytmie serca, nadcisnienie, cukrzyce, alergie. Gdy spytala kardiologa, i jeszcze jakiegos, czy powinna zaszczepic sie na covid to dwukrotnie dostala wymijajaca odpowiedz. Czyli na dzien dzisiejszy ona nie wie czy moze czy tez nie moze. No i ciagle nie jest zaszczepiona. Bo boi sie, ze szczepienie moze jej zaszkodzic, z tytulu choro towarzyszacych. Ale tez boi sie, ze jak nie zaszczepi sie to to wylozy ja covid. Cale szczescie, ze ma duze poczucie humoru.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka