Dodaj do ulubionych

O "Braciach Kremlowskich" choc nie tylko :O)

02.03.22, 09:05
Dla braci Karnowskich wciąż większym wrogiem jest Unia, a nie Putin


Cezary Michalski

02.03.2022, 07:39


Wywiad braci Karnowskich z ambasadorem Rosji, będący ozdobą pierwszego wojennego wydania tygodnika „Sieci”, wcale nie jest najgorszym, co można znaleźć w tym numerze pisma. Pisma finansowanego przez Kaczyńskiego i jego państwo, wyrażającego w 200 proc. ideową linię Kaczyńskiego i jego państwa.



Donald Trump, bezwarunkowo kochany przez braci Karnowskich i będący strategicznym partnerem PiS-u (podobnie jak Viktor Orbán i Marine Le Pen), po rozpoczęciu bestialskiego ataku Rosji na Ukrainę miał publicznie do powiedzenia tylko jedno: „Putin jest mądry, a przywódcy Zachodu są głupi.”

Bracia Kremlowscy

Karnowscy nie mogliby otwarcie powtórzyć pierwszej połowy tego zdania, bo w obecnej atmosferze zlinczowaliby ich nawet współpracownicy (prawicowy publicysta Tomasz Łysiak zerwał kontakty z pismem po opublikowaniu wywiadu z ambasadorem Putina, a wielu dotychczasowych fanów braci Karnowskich zaczęło ich nazywać „braćmi Kremlowskimi”).

W każdym jednak tekście pierwszego wojennego numeru „Sieci” powtarza się jak mantra druga część zdania Donalda Trumpa, że liderzy Zachodu, Zachód, a szczególnie Unia Europejska „są głupi”. I to oni ponoszą odpowiedzialność za inwazję Putina na Ukrainę.

Sam wywiad z ambasadorem Putina jest przez Jacka i Michała Karnowskich prowadzony grzecznie, choć nie na kolanach. Niektóre kłamstwa ambasadora Carycy są przez braci Karnowskich kontrowane, inne – szczególnie te dotyczące Zachodu czy „niemieckich obietnic dla Rosji” – są zbywane milczeniem i trafiają do czytelników „Sieci” jak trucizna w opakowaniu od czekoladek. Czytając ten wywiad czuje się, że niechęć wobec Zachodu, szczególnie wobec demokratycznych Niemiec, łączy trójkę rozmówców.

Jednak to wstępniak Michała Karnowskiego rozwiewa wszelkie złudzenia, że politycy i propagandyści PiS-u, wobec śmiertelnego zagrożenia polskiego państwa, porzucą logikę wojny domowej, logikę partyjną, żeby chociażby spróbować odbudować polską wspólnotę wobec realnego zagrożenia z zewnątrz. Karnowski w swoim wstępniaku powtarza wszystkie kłamstwa na temat opozycji i krytyków PiS. Wprost zarzuca opozycji „agenturalność”. Unia Europejska jest przez niego atakowana za „grillowanie Polski” i „uleganie podszeptom opozycji”. Zgodnie z propagandowym kłamstwem PiS-u, że to z winy Tuska (a nie dlatego, że Kaczyński postanowił budować Białoruś w granicach Unii Europejskiej) trwa konflikt rządu PiS z Brukselą i do Polski nie trafiają pieniądze z europejskiego Funduszu Odbudowy.

Analiza Jana Rokity

O ile teksty (czy raczej wyzwiska i bluzgi pod adresem opozycji i Unii Europejskiej) w wykonaniu stałych komentatorów „Sieci”, czyli Jana Pietrzaka, Bronisława Wildsteina czy Krzysztofa Feusette są morderczo przewidywalne, to realnie najsmutniejszy w tym numerze jest tekst Jana Rokity.

Rokita – począwszy od swojej pracy w rządzie Hanny Suchockiej, aż po swój udział w pracach rządu Jerzego Buzka – współtworzył i politycznie osłaniał najważniejsze reformy III RP, które realnie przybliżały Polskę do Unii Europejskiej i do całej wspólnoty liberalno-demokratycznego Zachodu. „Sieci” są tubą propagandową Jarosława Kaczyńskiego, polityka, który podeptał wszystkie reformy, nad którymi pracował i które politycznie wspierał Jan Rokita – począwszy od reformy wzmacniającej administracyjne centrum polskiego państwa, skończywszy na reformie samorządowej. Rokita przytroczony do rydwanu Kaczyńskiego to widok dla każdego polskiego państwowca smutny i żałosny.

W analizie opublikowanej w pierwszym wojennym numerze tygodnika „Sieci”, Jan Rokita powtarza propagandową tezę PiS, że za agresję Putina odpowiadają Francuzi i Niemcy, którzy „zawsze uważali, że wciąganie kremlowskiego tyrana we współpracę jest najlepszym sposobem na utrzymanie pokoju w Europie”. Dlaczego ta pół-prawda staje się kłamstwem – szczególnie w nowym europejskim kontekście zdefiniowanym przez rosyjski atak na Ukrainę? W reakcji na bestialstwo Putina Niemcy szybko dociągnęli do wspólnego frontu wszystkich krajów Zachodu. Zablokowali Nord Stream 2, zmienili swoją doktrynę obronną i skokowo powiększają budżet obronny, a po krótkim (choć istotnie przynoszącym wstyd) wahaniu wysyłają na Ukrainę broń i biorą udział we wszystkich wspólnych sankcjach. Tymczasem strategiczni partnerzy nie tylko PiS-u, ale całej polskiej prawicy – Trump, Orbán, Marine Le Pen – w chwili ostatecznej próby Zachód (nie mówiąc już o Ukrainie) po prostu zdradzili.

Putinowska międzynarodówka

Trump, kiedy Biden, w odpowiedzi na koncentrację rosyjskich wojsk wokół Ukrainy, wysłał do Polski dodatkowych amerykańskich żołnierzy, brutalnie go za to zaatakował. Zarzucił mu głupotę i zdradę amerykańskich interesów, mówiąc, że „tych amerykańskich żołnierzy trzeba wysłać na granicę z Meksykiem”, żeby bronili Ameryki przed imigrantami. Później nazwał Putina „geniuszem”, a teraz, kiedy Putin zaczął już mordować Ukraińców, ten polityk, przed którym kucał Andrzej Duda, a którego lizali po butach Morawiecki i Kaczyński, stwierdził publicznie, że „Putin jest mądry, a przywódcy Zachodu są głupi”.

Marine Le Pen, z którą Kaczyński chce wspólnie blokować i osłabiać Unię Europejską, nie wycofała się z tezy, że Ukraina jest rosyjską strefą wpływów. To jest dzisiaj – czyli już po ataku Putina na Kijów – dogmat powtarzany przez wszystkich polityków skrajnej prawicy nad Sekwaną.

Orbán nie tylko nie pozwolił na wsparcie Ukraińców węgierską bronią defensywną, ale zakazał transportowania przez terytorium Węgier broni z innych krajów UE (w tym z Polski). Szef Fideszu wciąż ma nadzieję, że po rozbiorze Ukrainy Putin zaoferuje mu zamieszkaną przez mniejszość węgierską Ruś Zakarpacką, co w marzeniach Orbana zagwarantowałoby mu władzę nad Dunajem przez następne dekady.

Czemu o tym pisać nie chcecie, Panowie?! Nawet jednak cienia refleksji nad antyzachodnim zwrotem polskiej prawicy, groźnym dla geopolitycznych interesów Polski, podyktowanym wyłącznie przez ideologiczny fanatyzm, nie znajdziemy ani we wstępniaku Michała Karnowskiego, ani w analizie Jana Rokity, ani w żadnym z tekstów składających się na pierwszy wojenny numer tygodnika „Sieci”.


www.newsweek.pl/opinie/bracia-kremlowscy-tygodnik-sieci-i-wywiad-braci-karnowskich-z-ambasadorem-rosji/cf1ckq1


Prawuski z J*M i Kretynemo, raz Kaczynski, znalezli sie na nieciekawej pozycji, gdyz teraz musza! udawac niechetnych Putinowi. A tak ladnie zarlo... i zdechlo. Ich wlasny idol wpakowal ich w te niezreczna sytuacje. Przykro.











KretynLuka jest zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, antyociepleniowcem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, anty-TVNowcem czyli wrogiem wolnosci slowa i mediow, antymaseczkowcem, wrogiem praw kobiet i wolnosci obywatelskich, symetrysta, oraz katolickim fundamentalista-integrysta, entuzjasta Ordo Iuris, zacieklym wrogiem WOSPu.
Xiazeluka znany tez jako Kretyn to czolowy nienawistnik, czolowa szczujnia tego Forum - plynne gowno w ludzkiej skorze.
Obserwuj wątek
    • benek231 O "Braciach Kremlowskich" choc nie tylko :O) 02.03.22, 16:29
      Trump, kiedy Biden, w odpowiedzi na koncentrację rosyjskich wojsk wokół Ukrainy, wysłał do Polski dodatkowych amerykańskich żołnierzy, brutalnie go za to zaatakował. Zarzucił mu głupotę i zdradę amerykańskich interesów, mówiąc, że „tych amerykańskich żołnierzy trzeba wysłać na granicę z Meksykiem”, żeby bronili Ameryki przed imigrantami. Później nazwał Putina „geniuszem”, a teraz, kiedy Putin zaczął już mordować Ukraińców, ten polityk, przed którym kucał Andrzej Duda, a którego lizali po butach Morawiecki i Kaczyński, stwierdził publicznie, że „Putin jest mądry, a przywódcy Zachodu są głupi”.

      **
      Gdy kilka dni temu przytoczylem tu kompromitowanie sie Trumpa to okazalo sie, ze z pewnoscia nie w oczach Kretyna. Wedlug niego cos mi sie pokielbasilo pod strzecha oraz nie rozumiem tego co czytam. Krotko mowia Kretyn bronil i swojego Trumpa i swojego Putina. jak by nie bylo nadal jest ruska agentura.








      KretynLuka jest zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, antyociepleniowcem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, anty-TVNowcem czyli wrogiem wolnosci slowa i mediow, antymaseczkowcem, wrogiem praw kobiet i wolnosci obywatelskich, symetrysta, oraz katolickim fundamentalista-integrysta, entuzjasta Ordo Iuris, zacieklym wrogiem WOSPu.
      Xiazeluka znany tez jako Kretyn to czolowy nienawistnik, czolowa szczujnia tego Forum - plynne gowno w ludzkiej skorze.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka