indris
04.11.04, 14:23
A przecież to właśnie miasto Nowy Jork było bezpośrednio dotknięte tragedią
11.IX.2001. Mieszkańcy z pewnością pamiętają, co przeżyli. Przegrana Busha
jest dowodem na to, że nowojorczycy nie dali sobie wcisnąć kitu, że atak na
Irak miał cokolwiek (sensownie) wspólnego z walką z terroryzmem.