Dodaj do ulubionych

Najkorzystniejsze zakończenie wojny dla Polski

29.04.22, 23:10
Scenariusze zakończenia wojny na Ukrainie mogą przynosić wiele zmian, niekoniecznie korzystnych dla Polski. Jaki byłby ideał? Poza takim, że Rosja z Ukrainą wykończą się nawzajem, patrząc bardziej realnie wydaje się, że dla Polski najkorzystniejsza byłaby wygrana Ukrainy, odzyskanie terytorium przez nią sprzed 2014 roku. Dalej wstąpienie Banderowców do EU i NATO oraz stworzenie osi Polska, Ukraina i państwa bałtyckie jako przeciwwaga osi Niemcy-Francja w UE.
Obserwuj wątek
      • hymenos01 Re: Najkorzystniejsze zakończenie wojny dla Polsk 30.04.22, 09:37
        A co Ci szkodzą budynki? Kreml niczemu nie winien, smile Jeśli już to zrównałbym posiadłości Putina, by w przyszłości nie dało by się budować jakiejś narracji czy mitu wielkiego wodza. Jeśli chodzi o Kreml symboliczny, to wszystko zależy, kto miałby dokonać jego deputynizacji. Nie bardzo korzystne dla Polski byłoby zbudowanie potęgi ukraińskiej od Uralu po Lwów. Osadzenie Dudy na tronie kremlowskim też nie tworzy jakiś super perspektyw. W NATO zaś taki pomysł nie ma żadnych szans na realizację.
          • gerlalt Re: Najkorzystniejsze zakończenie wojny dla Polsk 30.04.22, 11:55
            Jak większość strategów internetowych odzyskają zarysowując palcem na mapie. Rosyjskie wojsko ma przewagę strategiczną a Ukraińcy mają na kierunku południowym duże straty. Nie rozumiem dlaczego Rosjanie nie niszczą mostów na Dnieprze. To alogiczne no chyba że przewidują wykorzystanie w przyszłości do własnych celów.
          • hymenos01 Re: Najkorzystniejsze zakończenie wojny dla Polsk 30.04.22, 12:20
            Wygrana Ukrainy zależy od wsparcia z zagranicy. Do tej pory radzą sobie przy pomocy piechoty wyposażonej w broń przenośną przeznaczoną do zwalczania broni pancernej i samolotów. Robią to bardzo skutecznie. Nie radzą sobie z rosyjską artylerią i bronią dalekiego zasięgu. Zmiana nastawienia państw NATO i wyposażenie armii UA w nowe rodzaje broni może diametralnie zmienić sytuację na froncie. Poza tym Rosjanie nie panują w powietrzu tak jakby chcieli czy mogliby. Lotnictwo wykorzystywane jest raczej do bombardowań a nie do wsparcia działań naziemnych.
    • oleg3 Podobno najlepsza analiza 30.04.22, 13:18
      www.o2.pl/informacje/plk-piotr-lewandowski-powoli-ale-skutecznie-czarne-chmury-nad-donbasem-6763472549403424a
      Poleca
      www.youtube.com/post/UgkxBIzLLmrRttA5I18md49Lx1trEjwNO_pS
      WoW - Wolski o Wojnie

      Nie ma lepszej analizy tego co się teraz dzieje na UKR od tej linkowanej wyżej.
      Pułkownik Piotr Lewandowski w wywiadzie dla Łukasza Maziewskiego.
      Ps. płk Lewandowski był nie tylko dowódcą Ghazni w A-stanie ale i ochrony Redzikowa a do dziś jest szkoleniowcem i instruktorem w SZ RP mimo teoretycznej emerytury. Niesamowita wiedza.
      • xiazeluka Re: Podobno najlepsza analiza 30.04.22, 14:42
        No, nareszcie wypowiedział się kompetentny wojskowy, a nie umundurowany "ekspert". Lewandowski zaorał ekspertozę w pagonach, opowiadającą brednie w rodzaju inwazji na Królewiec czy czymś w tym rodzaju. Tak jak Mła napisał - Sowieci idą cały czas do przodu, Ukraińcy są w strategicznej defensywie. Trzeszczącej od przeciążenia defensywie.
        • qwardian Re: Podobno najlepsza analiza 30.04.22, 15:06
          Tylko mobilne krematoria są w ofensywie, towarzyszu XL, to wiem z pierwszej ręki, bo je obsługuję. Jeżeli złapię Zełeńskiego to do Pierwszego Maja zamknę bilans okrągłą sumą 6 millionen..
        • hymenos01 Re: Podobno najlepsza analiza 30.04.22, 18:48
          xiazeluka napisała:

          > No, nareszcie wypowiedział się kompetentny wojskowy

          Co prawda bardziej mi chodziło o pewną wizję korzystną dla Polski a nie o analizę sytuacji, to zgadzam się z tym, że taka analiza ma wpływ na budowanie wizji przyszłości. Ekspert był bardzo ostrożny, co do przewidywań jak rozwinie się sytuacja na froncie. W skrócie, postawił Donbas jako miejsce, gdzie ten etap konfliktu się rozstrzygnie wskazując na dwie możliwości. Wygra UA i sytuacja niewiele się zmieni, gdyż i tak Rosjan nie uda się wypchnąć poza granicę kraju. W przeciwnym wypadku wygrana Rosjan da im możliwość kontynuacji natarcia i zajęcia nowych terenów, co znacznie osłabi możliwości obrońców. Dalej przeciwstawił straty materialne Ukrainy z dużą możliwością odtwarzania strat strony przeciwnej. Nie kwestionując zaprezentowanego obrazu walk widzę wiele możliwości rozwoju sytuacji i niekoniecznie jest tak, że czas gra na korzyść napastników. Obniżone PKB UA zapewne spowoduje przestawienie gospodarki na cele militarne a większość terenów, które pozostały w rękach obrońców to światowe zagłębie żywnościowe. 40 milionowy kraj może wystawić niemałą armię i nie będzie miał problemów, żeby to zrobić. Warunkiem jest oczywiście dostawa uzbrojenia i czas niezbędny na przygotowanie żołnierzy do walki. Z drugiej strony uzupełnienia Armii Rosyjskiej mogą stanowić niemały problem dla nich z paru powodów. Rzucanie do walki poborowych z odległych rejonów skutkuje słabością armii. Ściąganie wojsk z innych terenów, zwłaszcza przy wejściu Szwecji i Finlandii do NATO i niejasnej sytuacji na dalekim wschodzie będzie problematyczne. Powszechna mobilizacja i zmiana sytuacji socjalnej ludzi z centralnej Rosji będzie stanowić poważny problem dla Putina. Innymi słowy stabilizacja frontu bez rozstrzygnięcia to najbardziej prawdopodobny scenariusz, jaki mi wynika z tej najlepszej analizy. Pozostaje ocenić czy wariant wyniszczenia się na wzajem jest korzystny dla Polski. Wydaje się, że wyeliminowanie tak dużych gospodarek z rynku światowego korzyści nie przyniesie.
          • gerlalt Re: Podobno najlepsza analiza 30.04.22, 19:13
            Możesz mieć mnóstwo sprzętu wojennego ale bez paliwa on nigdzie nie pojedzie podobnie z rolnictwem. Paliwo paliwo paliwo. Albo wojna albo rolnictwo. A wystarczy że przed żniwami po prostu ostrzelają pola amunicją zapalającą i jest jak mówia na wschodzie pisdiec.
          • xiazeluka Re: Podobno najlepsza analiza 30.04.22, 20:32
            To, że na wschodzie dojdzie do decydującej bitwy wiadomo od momentu wycofania się Sowietów z okolic Kijowa. Pytanie jest takie: jak Upaińcy zamierzają tę bitwę rozegrać, o co się oprzeć plecami i zaprzeć, bo oddawanie terenu oznacza utratę terenu raczej na stałe lub za kosztowne warunki pokojowe. Zaskakująco dużo sił trzymają na zachodzie w pobliżu granicy z Białorusią, co zamierzają z nimi począć? Wysłać na Chersoń czy na odsiecz Donbasowi?

            Potencjał Rosji nadal znacznie przewyższa możliwości banderowców, przewaga w czołgach, lotnictwie, broni rakietowej oraz artylerii jest wyraźny. Mła nie sądzi, by Sowieci mogli wojnę przegrać - w sensie zostać wyrzuceni na pozycje wyjściowe.
            • hymenos01 Re: Podobno najlepsza analiza 01.05.22, 11:42
              xiazeluka napisała:

              > Wysłać na Chersoń czy na odsiecz Donbasowi?

              Problem w tym, że najistotniejsze czynniki wpływające na wynik wojny są poza naszym lub jak wolisz moim zasięgiem. Ja mogę opierać swoje opinie wyłącznie na doniesieniach, które są dostępne w Internecie przy założeniu, że prawidłowo odsiewam prawdę od fałszu. Reszta to spekulacje. Więc pospekuluję nieco. Przed rozpętaniem wojny stosunek sił wynosił 1 do 5. W liczbach na potrzeby spekulowania to 200tys Ukraińców i milion Rosjan. Po trzech miesiącach walk ten stosunek drastycznie się zmienił. Wynika to z tego, że ogólny stan wojsk rosyjskich się nie zmienił a uzupełnienia pochodzą głównie z rekrutacji ochotników. Natomiast Ukraina po prostu się zmilitaryzowała, kobiety z dziećmi wyjechały, a powszechna mobilizacja zwielokrotniła stan armii ukraińskiej. Z moich doświadczeń wojskowych wynika, że rekruci a oni stanowią teraz większość w Ukrainie, potrzebują minimum 3-5 miesięcy szkolenia, żeby wzmocnić walczące siły. Spekulując, sądzę, że liczebność ogólna między armiami obu krajów się wyrównała. Niewiadomą jest natomiast stan wyposażenia Ukraińców. Wiem, że w szkoleniach, które dla Ukraińców prowadzone są w Polsce biorą udział Amerykanie i Brytyjczycy' Nie mam zaś bladego pojęcia o skali i zakresu tych szkoleń. Spekulacjom podlegają również dostawy broni i ogółem wartość pomocy dla Ukraińców. Po stronie rosyjskiej póki co wiadomo, że mobilizacji powszechnej nie będzie a gospodarka rosyjska jest w stanie zapewnić w pełni zaopatrzenie swoich wojsk na Ukrainie. Spekulacją jest natomiast poziom strat, których Rosja nie będzie w stanie uzupełnić. Inną sprawą jest to, jak dużo wojsk Rosjanie są w stanie wysłać na Ukrainę, przy uwzględnieniu konieczności ochrony tysięcy kilometrów granic, gdzie duża część stanowi granica z NATO. Od zachodu poprzez południe aż po wschód muszą utrzymywać dla ochrony granic w pełni sprawne oddziały wojskowe. Dodając do tego fakt, że znaczna część wojsk rosyjski to flota morska, to spekulując w tym stanie rzeczy Rosja nie jest w stanie wysłać jakieś znaczące wsparcie wojskowe na Ukrainę. W Donbasie walczy 70tys Rosjan i 50tys Ukraińców z regularnych wojsk wspieranych przez ochotników z OTK.

              Jeśli chodzi o utrzymywanie wojsk na zachodzie Ukrainy to Ukraińcy mają podobny problem jak Rosjanie. Muszą zabezpieczać się przed atakami z północy i zachodu a region Lwowski pełni podstawową rolę w konflikcie i jego utrata to całkowita klęska Ukrainy. Atak z Białorusi i z Naddniestrza to coś, co musi brać pod uwagę Ukraina, zwłaszcza, gdy przewaga strategiczna jest po stronie Rosjan. To nie Rosjanie ustawiają swoje ataki pod obronę Ukrainy a Ukraina dostosowuje swoją obronę do poczynań Rosji. W sumie jest to rozszerzona wersja opinii, że wynik wojny jest uzależniony od wsparcia wszelkiego rodzaju pochodzącego z zagranicy.
              • xiazeluka Re: Podobno najlepsza analiza 01.05.22, 15:48
                W 2021 roku lądowe iły zbrojne Ukrainy liczyły:

                160 000 żołnierzy
                50 000 Gwardii Narodowej
                42 000 dobrze uzbrojonej straży granicznej
                ok. 15 000 wojsk aeromobilnych
                ok. 4 000 wojsk specjalnych

                Czyli więcej, niż do walki skierowali Sowieci (190 000). Po zarządzeniu powszechnej mobilizacji w teorii można liczyć na liczącą 900 000 rezerwę. Tak więc ludzi jest dostatek, gorzej z wyposażeniem, którego mają mniej od Rusków oraz z geografią, która także nie pomaga w obronie.

                Niemniej zagrożenie ze strony Białorusi obecnie nie istnieje - Sowieci wycofali stamtąd większość swych wojsk, a te białoruskie mają raczej umowną siłę, w dodatku na samej granicy pas trudnych do przeniknięcia bagien. Dlatego Mła napisał, że dziwna jest zauważalnie duża koncentracja wojsk upaińskich w tym regionie. Lwów jest więc bezpieczny od lądowego zagrożenia. W Naddniestrzu wojsk rosyjskich jest mało, ponadto są wyposażone głównie w szrot, bezpośredniego zagrożenia nie stanowią, ich największa wartość polega na wiązaniu - mimo wszystko - pewnych sił ukraińskich.

                Podsumowując: Ukraińcy na coś czekają. Albo przyjęli taktykę wykrwawiania Rusków (co jednak i dla nich jest bardzo kosztowne, obecne przepychanki w Donbasie generują straty zapewne w stosunku 1:1), ponieważ czekają na dostawy z Zachodu (plus czas potrzebny na przeszkolenie), albo jednak sowiecka przewaga ogniowa łamie ich pozycje, względnie, jak pod Chersoniem, uniemożliwia ataki. Albo Mła o czymś nie wie.
                • hymenos01 Re: Podobno najlepsza analiza 02.05.22, 11:14
                  W ramach uzupełnienia, pojawiły się doniesienia o zaatakowaniu Mołdawii. W tym przypadku błyskawiczne zajęcie jest możliwe i daje Putinowi korzyści w postaci sukcesu na 9 maja oraz wiąże siły Ukraińców na zachodzie.
                  Przewaga Rosjan w Donbasie polega na posiadaniu i wykorzystaniu przez nich artylerii dalekiego zasięgu. Banderowcy nie posiadają tego typu sprzętu poza zapowiedziami ich dostarczania. Taktyka zmasowanego ostrzału pozycji z odległości kilkudziesięciu kilometrów jest skuteczna w sytuacji, gdy Ukraińcy jedyną metodą przeciwdziałania, którą mogą zastosować jest wycofywanie się na kolejne wcześniej przygotowane pozycje. Tej taktyce Rosjan można się przeciwstawić skutecznie jedynie posiadając własną artylerię dalekiego zasięgu i posiadając lotnictwo współdziałające z działaniami lądowymi.
                  • xiazeluka Re: Podobno najlepsza analiza 02.05.22, 11:34
                    Inwazja na Mołdawię wygląda na szaleństwo, ale dla 90% analityków szaleństwem była pełnowymiarowa wojna z Ukrainą. Problemem nie byłoby zajęcie Mołdawii, lecz jej utrzymanie w warunkach braku połączenia lądowego.
                    • hymenos01 Re: Podobno najlepsza analiza 02.05.22, 14:20
                      To zależy z jakiej perspektywy się tę agresję rozpatruje. Jeśli w planach Rosjan jest zdobycie Odessy i całkowite odcięcie od morza Ukrainy, to atak na Mołdawię nabiera jakiegoś sensu. Ponadto, Rosja cały czas weryfikuje odporność Zachodu na jej działania. W tym przypadku dostawy na Mołdawię nie mają sensu a bezpośrednia interwencja NATO propagandowo jest korzystna dla Rosji. Zupełnie inną sprawą jest to, co w końcowym efekcie z takiej akcji wyniknie.
                      • oleg3 Re: Podobno najlepsza analiza 02.05.22, 15:36
                        hymenos01 napisał:

                        > W tym przypadku dostawy na Mołdawię nie mają sensu a bezpośrednia interwencja NATO propagandowo jest
                        > korzystna dla Rosji.

                        Do gry wejdą ochotnicy z Rumunii. Regularne jednostki udające formacje ochotnicze.
                      • xiazeluka Re: Podobno najlepsza analiza 02.05.22, 19:44
                        Zdobyć Odessy się nie udało, nawet Mikołajów się ostał. Na tym terenie niedaleko od granicy z Polską, czyli dostaw sprzętu. Po zatopieniu "Saratowa" i "Moskwy" desant morski jest raczej wykluczony.
            • piq tabelki w ekscelu z magazynów wojskowych... 01.05.22, 18:30
              ...nie wygrywają wojen. Zwłaszcza jeśli to tabelki z magazynów sowieckich. Polskie siły zbrojne mają (lub miały) w pizdu czołgów, z czego dwóch trzecich nie miały kim obsadzić (to te czołgi pojechały na Ukrainę). W tej chwili najważniejszym bezpośrednim elementem działań wojennych jest wyszkolenie i zarządzanie polem walki, a zaopatrzenie było nim zawsze. Ze wszystkimi trzema sowieci mają duży problem.

              Jest takie niedawne nagranie z Mariupola, gdzie oddział rosyjskiej piechoty jest doszczętnie wymordowany przez kilkunastu ukraińskich woinów dzięki orientacji i wyszkoleniu (oraz braku wyszkolenia sowietów) przy użyciu naramiennego środka przeciwpancernego i kilku granatów ręcznych.

              Zdolność militarna to dużo więcej niż sama goła siła wojskowa, dochodzą inne skutki, które wpływają na wynik wojny, na przykład zdolności odtworzenia sprzętu a także "cywilne' czynniki gospodarcze i społeczne. Rosja nie ma własnej fabryki silników śmigłowcowych (korzystali z ukraińskiej w Zaporożu), serwis techniczny nuklearnych rakiet balistycznych robiły firmy ukraińskie. Prawie dwie trzecie produkcji na potrzeby armii radzieckiej za poprzednich sowietów było na dzisiejszej Ukrainie i nie wygląda na to, żeby nowi sowieci to u siebie odtworzyli. Do dzisiaj poziom wykształcenia technicznych kadr ukraińskich jest wyższy niż rosyjskich, bo tam, gdzie były ośrodki przemysłu, była też konstrukcja i odpowiednie szkolnictwo z kadrami. Póki Ukraina pogrążała się w bezhołowiu i biedzie, Rosja mogła tam kupić wszystko, bo sprzedawano im to z pocałowaniem ręki. Po 2014 roku nastąpił wyraźny skok cywilizacyjny na Ukrainie, w tym w poziomie życia, nastąpiło też otwarcie gospodarczych możliwości w kontaktach z Zachodem i zdecydowane działania przeciw korupcji i złodziejstwu (efektem ubocznym jest m.in. aresztowanie Nowaka, którego rozpracowali Ukraińcy, nie Polacy). Wystarczy popatrzeć na traktory używane z braku innego zajęcia do holowania czołgów przez ukraińskich rolników - to nowe maszyny za grubą kasę. Po utracie w 2014 r. rejonów na wschodzie dających 10-20 proc. PKB Ukrainy to państwo się przeorganizowało i zaczęło być podmiotowe.

              Moim zdaniem silną przesłanką dla tej wojny było wychodzenie Ukrainy z "musiku" w kontaktach z Rosją połączone z degradacją zasobów armii sowieckiej nieuzupełnialnych na własną rękę - i gospodarki samej Nowej Sowiecji.

              W tej chwili na wschodzie trwa wykrwawianie armii sowieckiej, która jest stroną atakującą (i to teren uprzednio silnie ufortyfikowany), w takim wypadku średni stosunek strat atakujących i broniących zwykle wynosi 3-4:1. Nie widzę powodu, dla którego miałoby tym razem być inaczej, zwłaszcza że Ukraińcy od początku wojny wolą oddać teren niż stracić ludzi mając w perspektywie nie najbliższy tydzień, tylko działania w fazie gorącej przynajmniej do końca tego roku.

              Wyjątkiem jest dobrowolne poddanie się okrążeniu przez brygadę ukraińską na przedpolu miasta Oskil na wschodnim brzegu rzeki o tej samej nazwie - żeby odciąć zaopatrzenie dla wojsk w Izjumie. To pokazuje, jak wyrachowane jest działanie Ukraińców nakierowane na upośledzanie i tak upośledzonej logistyki sowieckiej.

              Wszystkie linie kolejowe zaopatrujące ugrupowanie w Izjum są teraz wyłącznie po wschodniej stronie rzeki i zaopatrzenie musi iść na kołach przez jakieś mosty. Jedyny w tej chwili w rękach rosyjskich jest w Oskilu.

              Ze dwa tygodnie temu pisałem tu o wypadzie ukraińskim w sile około dwóch brygad spod Charkowa w kierunku węzła kolejowego w Kupiańsku, gdzie zbiegają się dwie linie kolejowe z Rosji. W efekcie najprawdopodobniej doszło do zniszczeń nie tylko linii kolejowych, ale także mostów na Oskilu; wcześniej wysadzono most w Borowej i tamę przed Oskilem. Bowiem wkrótce po tym wypadzie sowieci przeprowadzili bardzo intensywny manewr wzdłuż rzeki na południe wycelowany w dojście do Oskilu od wschodu, żeby zabezpieczyć drogi kołowe dla zaopatrzenia masy wojska w Izjum (także desperackie uderzenie z Kreminnej ku Łymanowi ma finalnie otworzyć drogę kołową do Oskilu). Na jedynej w tej chwili drodze do Oskila siedzi teraz brygada ukraińska. Jeśli dodatkowo zdobędzie dostęp do tego mostu i go wysadzi, to wojska w Izjum mogą się już na dobre pożegnać z zaopatrzeniem. A jest to główny kierunek natarcia sowieckiego.

              To wszystko robi różnicę wbrew tabelkom z ekscela.
              • piq jeśli to prawda, to jest rzeź elit krasnoj armii.. 06.05.22, 18:58
                ...wycofano spod Izjum do Rosji 4 kantemirowską dywizję pancerną gwardii i 106 tulską dywizję powietrzno-desantową gwardii z powodu strat. To absolutnie topowe rosyjskie jednostki; 106 dywizja już raz dostała w skórę pod Kijowem a 4 dywizja w rejonie sumskim. Obydwie leczyły się pod Biełgorodem i chyba się nie do końca wyleczyły.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka