Dodaj do ulubionych

O Zelaznym Moscie takze pisiory nie wspomnialy :O)

18.08.22, 16:36
>> ... Piotr Borys z Koalicji Obywatelskiej. Polityk postanowił wyjaśnić, w jaki sposób słona woda dostała się do rzeki. Udało mu się ustalić, że spore ilości słonej wody mogą pochodzić z flotacji rud metali i trafiły do rzeki ze zbiornika Żelazny Most Zakładu Hydrotechnicznego KGHM.

Piotr Borys zmieścił w mediach społecznościowych nagranie, w którym przekazuje swoje ustalenia. "Między 29 lipca a 10 sierpnia ogromne ilości słonej wody z flotacji rud trafiły do Odry w okolicach Głogowa ze zbiornika Żelazny Most Zakładu Hydrotechnicznego KGHM" – stwierdził na nagraniu.

Podkreślił, że jest to największy sztuczny zbiornik tego typu na świecie, który kumuluje między innymi słoną wodę z kopalni. Nadwyżka tej słonej wody trafia do Odry właśnie w okolicach Głogowa.

Problemy z komunikacją

Poseł KO podkreśla, że wszystko odbywało się na podstawie wydanych zezwoleń, bo firma miała decyzję wodnoprawną. Jednak problem leży w komunikacji, bo nikt nie poinformował zakładu o skali katastrofy i konieczności zatrzymania zrzutu. Na wysokości Głogowa pierwsze śnięte ryby zaobserwowano 5 sierpnia, jednak dopiero 10 sierpnia Zakład Hydrotechniczny KGHM prewencyjnie wstrzymał zrzut.

"Dlaczego nie ma zarządzania całą zlewnią? Dlaczego KGHM i zakład hydrotechniczny nie zostali odpowiednio wcześnie poinformowani?" – pyta na nagraniu poseł KO, dodając, że nie wiadomo jeszcze, czy słona woda z zakładu KGHM mogła mieć dodatkowy wpływ na katastrofę ekologiczną w Odrze. >>


natemat.pl/431680,posel-ko-piotr-borys-na-tropie-truciciela-odry-chodzi-o-panstwowy-zaklad

Czyli tak jak mowilem w innym watku: COVER UP. Duza firma rzadzona przez pisiory zrzucila slona woda do Odry. Sadzac zapewne, ze i odrzanym rybom odpowiadac bedzie srodowisko beczkowanych sledzi. I raptem zadne sluzby kontrolne - wszelka komunikacja instytucji ochronnych oraz wszelkie ich dzialania - zamarly jak zona Lota. No bo panstwo jest od tego by chronic wszelkie "swoje" KGHMy i tuszowac ich kryminalne dzialania.










KretynLuka jest zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, antyociepleniowcem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, anty-TVNowcem czyli wrogiem wolnosci slowa i mediow, antymaseczkowcem, wrogiem praw kobiet i wolnosci obywatelskich, symetrysta, oraz katolickim fundamentalista-integrysta, entuzjasta Ordo Iuris, zacieklym wrogiem WOSPu oraz Niemcow i Ukraincow, chodzącą kwintesencją zamordyzmu.
Xiazeluka znany tez jako Kretyn to czolowy nienawistnik, czolowa szczujnia tego Forum - plynne gowno w ludzkiej skorze.
Obserwuj wątek
    • qwardian Re: O Zelaznym Moscie takze pisiory nie wspomnial 18.08.22, 16:52
      Wprowadził Ciebie w błąd Benku jak to oszust z PO i już przeprosił KGHM: - Nie chciałem oskarżać KGHM.

      Czytaj więcej na wydarzenia.interia.pl/kraj/news-kghm-a-slona-woda-w-odrze-piotr-borys-chodzilo-o-wody-polski,nId,6228474#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

      wydarzenia.interia.pl/kraj/news-kghm-a-slona-woda-w-odrze-piotr-borys-chodzilo-o-wody-polski,nId,6228474
      • benek231 O Zelaznym Moscie takze pisiory nie wspomnialy :O) 18.08.22, 17:35
        Złote algi zabiły ryby w Odrze? Nie mamy powodów, by odetchnąć z ulgą


        Anita Dmitruczuk
        18.08.2022


        Minister Anna Moskwa potwierdziła, że polscy eksperci znaleźli w wodzie z Odry złote algi. Wcześniej to samo odkryło niemieckie laboratorium. Dla Odry to fatalna wiadomość.
        - Wyniki badań naszych ekspertów z Instytutu Rybactwa Śródlądowego wskazały obecność w wodzie z Odry mikroorganizmów (złotych alg). Ich zakwit może spowodować pojawianie się toksyn zabijających ryby i małże - poinformowała minister Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska.

        Odkrycie nie jest zaskakujące, bo wcześniej takie same wnioski ogłosili Niemcy, którzy znaleźli w próbkach z Odry 100 tys. komórek Prymnesium parvum na mililitr.

        To gatunek inwazyjny, który nie był wcześniej notowany w Polsce, produkuje toksynę, która zabija ryby oraz małże i potrafi siać w wodzie prawdziwe spustoszenie. Żeby mógł to zrobić, potrzebuje specyficznych warunków, w tym podwyższonego zasolenia.

        Złote algi zatruły Odrę?

        Niemieccy naukowcy z Instytutu Leibniza, ogłaszając swoje odkrycie, zastrzegli, że trwają aktualnie badania DNA, które mają wnieść dodatkową wiedzę na temat rodzaju i stężenia toksyn. Zauważyli jednak, że na Odrze został wytworzony specyficzny bioreaktor do hodowli alg.

        Po pierwsze: nienaturalne zasolenie wody (co każe skierować uwagę na zrzuty przemysłowe do rzeki) stworzyło warunki do produkcji toksyny.
        Po drugie: niski stan wody i progi na rzece stworzyły swoisty inkubator dla tego gatunku.
        - Masowy wzrost glonów spowodował również znaczne zwiększenie odczytów tlenu, pH i chlorofilu. W górnej części Odry i jej dopływów występuje wiele stopni wodnych, w których wymiana wody jest znikoma, zwłaszcza w obecnych warunkach niskiego stanu wody – wyjaśnił naukowiec z IGB Leibniz, dr. Jan Köhler.

        Złote algi w Odrze to nie jest "naturalna" przyczyna katastrofy

        Jeśli więc potwierdzi się, że przyczyną masowego śnięcia ryb w Odrze jest prymnezyna, podstawowym pytaniem, na które będą musiały odpowiedzieć polskie służby ochrony środowiska, jest: jak doszło do podwyższonego zasolenia Odry? Możliwe, że przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka, trudno sobie jednak wyobrazić, by można je było nazwać „naturalnymi".

        Gatunek inwazyjny to gatunek obcy w ekosystemie, który ma na niego niszczący wpływ.


        wyborcza.pl/7,177851,28804999,zlote-algi-zabily-ryby-w-odrze-nie-mamy-powodow-by-odetchnac.html#S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy

        Czyli gdyby nie zrzuty slonej wody z KGHM to nie powstalyby warunki dla pojawienia sie zlotych alg. A KGHM mgl sobie zrzucac ile dusza zapragnie z tym ze Wody Polskie mialy obserwowac czy nie zrzucaja za duzo.






        qwardian napisał:









        KretynLuka jest zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, antyociepleniowcem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, anty-TVNowcem czyli wrogiem wolnosci slowa i mediow, antymaseczkowcem, wrogiem praw kobiet i wolnosci obywatelskich, symetrysta, oraz katolickim fundamentalista-integrysta, entuzjasta Ordo Iuris, zacieklym wrogiem WOSPu oraz Niemcow i Ukraincow, chodzącą kwintesencją zamordyzmu.
        Xiazeluka znany tez jako Kretyn to czolowy nienawistnik, czolowa szczujnia tego Forum - plynne gowno w ludzkiej skorze.
        • benek231 PS....O Zelaznym Moscie pisiory nie wspomnialy :O) 19.08.22, 08:16
          benek231 napisał:

          > Czyli gdyby nie zrzuty slonej wody z KGHM to nie powstalyby warunki dla pojawie
          > nia sie zlotych alg. A KGHM mgl sobie zrzucac ile dusza zapragnie z tym ze Wody
          > Polskie mialy obserwowac czy nie zrzucaja za duzo.

          **
          Zapomnialem nadmienic, ze KGHM jest swieta krowa w rekach pisiorow i mu wszystko wolno, czyli nikt mu nie podskoczy. I to wlasnie jest wyjasnieniem braku reakcji ze strony Wod Polskich.
          Ponadto aktualnie jest to jedna wielka pisiorska sitwa.

          A tobie, Qwardian, najwyrazniej bardzo brakuje Kaliki.








          KretynLuka jest zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, antyociepleniowcem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, anty-TVNowcem czyli wrogiem wolnosci slowa i mediow, antymaseczkowcem, wrogiem praw kobiet i wolnosci obywatelskich, symetrysta, oraz katolickim fundamentalista-integrysta, entuzjasta Ordo Iuris, zacieklym wrogiem WOSPu oraz Niemcow i Ukraincow, chodzącą kwintesencją zamordyzmu.
          Xiazeluka znany tez jako Kretyn to czolowy nienawistnik, czolowa szczujnia tego Forum - plynne gowno w ludzkiej skorze.
          • qwardian Re: PS....O Zelaznym Moscie pisiory nie wspomnial 19.08.22, 08:43
            Bardzo brakuje, na szczęście jest jeszcze PF, który wczoraj zmobilizował mnie do pracy w ogródku. Zwiała z XL, ostatnio widziani razem na plaży w Międzyzdrojach..
            • boomerang Re: PS....O Zelaznym Moscie pisiory nie wspomnial 20.08.22, 08:30
              Kiedy XL i kallka opuścili to forum, od razu wiedziałem że zanosi się na jakieś nieszczęście.
              • qwardian Re: PS....O Zelaznym Moscie pisiory nie wspomnial 20.08.22, 10:10
                Niech się mają ku sobie z moim błogosławieństwem..
                • benek231 PS....O Zelaznym Moscie pisiory nie wspomnialy :O) 23.08.22, 08:48
                  qwardian napisał:

                  > Niech się mają ku sobie z moim błogosławieństwem..
                  >
                  **
                  A o czym ty dolisz tym razem?







                  KretynLuka jest zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, antyociepleniowcem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, anty-TVNowcem czyli wrogiem wolnosci slowa i mediow, antymaseczkowcem, wrogiem praw kobiet i wolnosci obywatelskich, symetrysta, oraz katolickim fundamentalista-integrysta, entuzjasta Ordo Iuris, zacieklym wrogiem WOSPu oraz Niemcow i Ukraincow, chodzącą kwintesencją zamordyzmu.
                  Xiazeluka znany tez jako Kretyn to czolowy nienawistnik, czolowa szczujnia tego Forum - plynne gowno w ludzkiej skorze.
                  • boomerang Re: PS....O Zelaznym Moscie pisiory nie wspomnial 23.08.22, 23:16
                    Krzysiu staruszku masz zakwaszoną krew. Napij się z rana sody NaHCO3 to ci się w łepetynie rozjaśni.
          • t_ete Przepraszam Benek 19.08.22, 16:09

            Wkleilam podobna info w watku PF - ale bezposrednio ze strony niemieckiego instytutu.
            Szczesliwie zamiescili raport w jezyku polskim.

            www.igb-berlin.de/news/katastrofa-ekologiczna-na-odrze-naukowcy-z-igb-tropia-potencjalnie-toksyczne-glony
            > benek231 napisał:
            >
            > > Czyli gdyby nie zrzuty slonej wody z KGHM to nie powstalyby warunki dla p
            > ojawie
            > > nia sie zlotych alg. A KGHM mgl sobie zrzucac ile dusza zapragnie z tym z
            > e Wody
            > > Polskie mialy obserwowac czy nie zrzucaja za duzo.

            Podobno od 10 sierpnia - nie zrzucali. Tak sami z siebie. Wody Polskie sie z nimi
            nie komunikowaly by zaprzestac zrzutow w zwiazku z katastrofa ekologiczna na Odrze.

            > Zapomnialem nadmienic, ze KGHM jest swieta krowa w rekach pisiorow i mu wszystk
            > o wolno, czyli nikt mu nie podskoczy. I to wlasnie jest wyjasnieniem braku reak
            > cji ze strony Wod Polskich.

            Hmmmm ... sad

            Po lekturze niemieckiego raportu i opryskliwej odpowiedzi min. Moskwy na pytanie
            o to czy badano wode w Krzyzanowicach (gorna Odra, zlewnia - zrzuty z kopaln) - mysle,
            ze i tam moglo dojsc do 'toksycznego' zrzutu/ow a zbioroniki zasolonej wody
            mogly byc srodowiskiem sprzyjajacym rozwojowi zlotej algi. To gdybanie.
            Chcialabym zeby fachowcy naprawde to zbadali.

            Ale czy to zrobia?


            tete
            • benek231 Nie ma sprawy, T_ete :O) 20.08.22, 16:15
              t_ete napisała:

              >
              > Wkleilam podobna info w watku PF -







              KretynLuka jest zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, antyociepleniowcem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, anty-TVNowcem czyli wrogiem wolnosci slowa i mediow, antymaseczkowcem, wrogiem praw kobiet i wolnosci obywatelskich, symetrysta, oraz katolickim fundamentalista-integrysta, entuzjasta Ordo Iuris, zacieklym wrogiem WOSPu oraz Niemcow i Ukraincow, chodzącą kwintesencją zamordyzmu.
              Xiazeluka znany tez jako Kretyn to czolowy nienawistnik, czolowa szczujnia tego Forum - plynne gowno w ludzkiej skorze.


            • benek231 Przepraszam Benek 21.08.22, 21:15
              t_ete napisała:

              Chcialabym zeby fachowcy naprawde to zbadali.
              >
              > Ale czy to zrobia?

              **
              Kto wie, moze dowiedza sie wasze dzieci.

              Popatrz, zamiast oczyszczalni sciekow zorganzowali KGHMowi najwiekszy sztuczny zbiornik tego typu na swiecie, by syf najpierw szedl do tego zbiornika a dopiero pozniej do rzeki. Jeszcze za Tuska Polska byla biedna jak ta mysz i nie bylo stac panstwa na oczyszczalnie. Kontunuowano wiec sposob wyprobowany juz przez komune, czyli jak wyzej. Ale po 2015 roku Polska wstala z kolan i pokazala, ze stac jest ja na te wszystkie 500 plus oraz inne tarcze i dodatki, na niebotyczne pensje dla pisiorskich nominantow, na to by mogla byc dojona na maxa... a na oczyszczalnie, tradycyjnie, stac Polski nie bylo.

              Ale moge sie mylic gdyz pisiory mogly mocno przerysowac ten swoj sukces i rzeczywiscie nie stac ich bylo na niezatruwanie Odry. W konsekwencji KGHM wylewal swoj syf do jeziorka, jak zawsze, i od czasu do czasu nie pozbywal sie nadmiaru sciekow na rzecz Odry. Wyglada jednak na to, ze zaden pisowski baran nie wpadl na pomysl by w okresie jesienno-wiosennym czyli w czasie wiekszych opadow deszczu, postarac sie o to by wlasnie wowczas maksymalnie oproznic to sciekowe jeziorko. Po to by w suchym drugim polroczu miec miejsce na dolewanie do zbiornika, bez potrzeby zrzucania nadmiaru sciekow do Odry.
              Tu takze jestem ciekaw wynikow ewentualnego dochodzenia NIK.








              KretynLuka jest zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, antyociepleniowcem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, anty-TVNowcem czyli wrogiem wolnosci slowa i mediow, antymaseczkowcem, wrogiem praw kobiet i wolnosci obywatelskich, symetrysta, oraz katolickim fundamentalista-integrysta, entuzjasta Ordo Iuris, zacieklym wrogiem WOSPu oraz Niemcow i Ukraincow, chodzącą kwintesencją zamordyzmu.
              Xiazeluka znany tez jako Kretyn to czolowy nienawistnik, czolowa szczujnia tego Forum - plynne gowno w ludzkiej skorze.

    • benek231 Takoż o „imposybilizmie państwa" zapomniał :O) 20.08.22, 08:06
      Na Odrze mamy do czynienia z tuszowaniem prawdy w czarnobylskim stylu


      Bartosz T. Wieliński
      19.08.2022


      Władza milczała, bo jej lokalne struktury były niekompetentne, opanowane przez ludzi, których jedynym atutem była partyjna legitymacja

      W Moskwie początkowo nikt nie miał pojęcia, co w nocy 26 kwietnia 1986 r. wydarzyło się w elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Gdy po wybuchu nad płonącym gruzowiskiem, które przykryło szczątki reaktora nr 4 unosił się wysoki słup dymu pełen radioaktywnego pyłu, przywódcy Związku Radzieckiego wiedzieli jedynie, że doszło do „jakiejś" awarii. Kierownictwo elektrowni zataiło prawdę o rozmiarze katastrofy i jej skutkach. Strażacy rzuceni na miejsce byli przekonani, że pożar, który gaszą, nie ma nic wspólnego z reaktorem. Ot, potężne zwarcie w instalacji elektrycznej. Nie mieli żadnej ochrony przed promieniowaniem…

      Przysłani z Moskwy urzędnicy również milczeli w sprawie tego, co zobaczyli, katastrofy, która doprowadzi do potężnego skażenia radioaktywnego. A gdy sprawy nie udało się ukryć przed kierownictwem sowieckiego państwa, Moskwa kłamała, że na terenie ZSRR doszło do awarii w elektrowni atomowej, nie informując innych krajów o nadciągającej chmurze radioaktywnego pyłu. Jednocześnie zaczęto szukać kozłów ofiarnych. Przyznanie, że zawiodła konstrukcja sowieckiego reaktora, nie wchodziło w grę. Byłoby ciosem w wizerunek ZSRR i rządzącej nim partii. Analiza katastrofy czarnobylskiej to odczytywanie wielopoziomowego kłamstwa, które mogło zaistnieć tylko w państwie autorytarnym.

      Na Odrze tuszowanie prawdy w czarnobylskim stylu

      Marek Suski, czołowy intelektualista Prawa i Sprawiedliwości, po analogię do Czarnobyla sięgnął latem 2020 r., gdy doszło do awarii w warszawskiej oczyszczalni ścieków Czajka. W efekcie do Wisły spuszczono tysiące litrów odpadów komunalnych. Politycy PiS i Solidarnej Polski przy wsparciu pracowników TVP straszyli zatruciem Wisły i Bałtyku. Suski na poważnie oskarżał rządzącego Warszawą Rafała Trzaskowskiego o tuszowanie katastrofy ekologicznej. Tyle że w 2020 r. żadnej katastrofy na Wiśle nie było, rządzący stawali na głowie, by wykreować skandal, uderzyć w opozycję. Dwa lata później karma się na nich zemściła.

      Na Odrze mamy do czynienia z tuszowaniem prawdy w czarnobylskim stylu. Informacje o masowym śnięciu ryb docierały od wędkarzy z Dolnego Śląska pod koniec lipca. Lokalni namiestnicy PiS milczeli. Wbrew procedurom nie informowali o sytuacji odpowiednich instytucji w Warszawie. Władza milczała, bo jej lokalne struktury były niekompetentne, opanowane przez ludzi, których jedynym atutem była partyjna legitymacja lub koneksje z którymś z partyjnych bonzów. W chwili, gdy zatruciu rzeki można było przeciwdziałać – chociażby spuszczając wodę ze zbiorników retencyjnych – sparaliżował je strach przed podejmowaniem decyzji i wzięciem na siebie odpowiedzialności. Partyjni nominaci liczyli, że sprawa rozwiąże się sama, substancja zabijająca ryby w Odrze się rozcieńczy, ludzie nie zauważą, bo są przecież wakacje. Ludzie faktycznie nie zauważyli. Korzystali z umierającej rzeki, kąpali się w jej wodzie, łowili w niej ryby. Gdy sprawy nie dało się już ukryć, urzędnicy centralnego szczebla zapewniali, że o żadnej katastrofie nie ma mowy, a jeden z wiceministrów zapowiedział, że wykąpie się w zatrutej rzece. Pierwszy alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa rozesłano dopiero w drugim tygodniu sierpnia i to tylko do mieszkańców kilku nadodrzańskich powiatów w województwie lubuskim.

      O zabójczej fali na Odrze nie zaalarmowano Niemców (wzdłuż rzeki przebiega granica). Gdy zauważyli tysiące śniętych ryb, było za późno, by zamykać śluzy i odcinać od Odry jej starorzecze i kanały. Trucizna się do nich wlała i zabiła.

      Mateusz Morawiecki poświęcił kozły ofiarne

      Premier Mateusz Morawiecki dowiedział się o katastrofie dopiero 9 sierpnia. Zareagował ze wściekłością, poświęcił kozły ofiarne, dymisjonując urzędników związanych z wrogim mu frakcjami w Zjednoczonej Prawicy.

      Jego złość i desperacja są zrozumiałe. Doprowadzenie do katastrofy ekologicznej takich rozmiarów – przywracanie życia Odrze potrwa przy dobrych wiatrach kilkanaście lat – to potężna kompromitacja PiS, dowód na ignorancję, niekompetencje partii. Dlatego władza centralna wikła się w kolejne kłamstwa. Mija kolejny tydzień i dalej nie ustalono przyczyny śmierci Odry. Skoro nie dało się zrzucić winy za zatrucie rzeki na Niemców, posłuszne rządowi media coraz nachalniej suflują hipotezę, że śnięcie ryb na Odrze to naturalne zjawisko, za które nikt nie odpowiada. Ryby najwyraźniej postanowiły się utopić.

      Dowody, z których można by odczytać, co się stało, zwierzęta wyłowione z rzeki w pierwszych dniach katastrofy, zostały dawno spalone. O tym, co znaleziono w kolejnych pobranych na rzece próbkach, rząd informuje w sposób szczątkowy, kładąc nacisk na to, czego w nich nie znaleziono. Ministerstwo środowiska odmawia podania tak podstawowych informacji jak daty, kiedy dowiedziało się o katastrofie. Trudno nie odnieść wrażenia, że ktoś tu mataczy.

      Służby specjalne wyposażone w warte miliony złotych oprogramowanie do totalnej inwigilacji nie są w stanie namierzyć podejrzanych o zatrucie rzeki.

      Policja prosi o wsparcie obywateli, oferuje rekordową nagrodę za informacje. Cały milion złotych!

      PiS, przejmując władzę, zapowiadał walkę z „imposybilizmem państwa". Teraz, podczas odrzańskiej katastrofy, widać, jak bardzo państwo PiS jest niezdolne do działania. Tworzone przez partyjnych funkcjonariuszy i pracowników rządowych mediów wielopoziomowe kłamstwo – przypominające sowieckie kłamstwo z Czarnobyla – nie jest w stanie tego przykryć.


      wyborcza.pl/magazyn/7,124059,28807921,na-odrze-mamy-do-czynienia-z-tuszowaniem-prawdy-w.html#S.opinion-K.P-B.1-L.2.glowka

      Moim zdaniem to co wyglada na niekompetencje to w duzej czesci zamierzone i zgrane dzialania pisiorow, zorientowane na zatajenie prawdy, w nadziei na "rozplyniecie sie" problemu. Klero-faszysci stworzyli sobie caly system chroniacy ich dupy.









      KretynLuka jest zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, antyociepleniowcem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, anty-TVNowcem czyli wrogiem wolnosci slowa i mediow, antymaseczkowcem, wrogiem praw kobiet i wolnosci obywatelskich, symetrysta, oraz katolickim fundamentalista-integrysta, entuzjasta Ordo Iuris, zacieklym wrogiem WOSPu oraz Niemcow i Ukraincow, chodzącą kwintesencją zamordyzmu.
      Xiazeluka znany tez jako Kretyn to czolowy nienawistnik, czolowa szczujnia tego Forum - plynne gowno w ludzkiej skorze.
      • qwardian Re: Takoż o „imposybilizmie państwa" zapomniał :O 20.08.22, 10:09
        benek231 napisał:

        > Suski na poważnie oskarżał rządzącego Warszawą Rafała Trzaskowskiego o tuszowanie katastrofy ekologicznej. Tyle że w 2020 r. żadnej katastrofy na Wiśle nie było, rządzący stawali na głowie, by wykreować skandal, uderzyć w opozycję.


        W 2020 roku miała miejsce największa katastrofa ekologiczna rzeki w skali europejskiej i na pewno nie wynikała z powodów naturalnych, bo Trzaskowski spuścił miliony litrów ścieków do Wisły, łotr do dzisiaj chodzi na wolności. Co do Odry nie można przypisać zanieczyszczenia przez KGHM, bo taki sam los spotkał ryby w Kanale Gliwickim..
        • benek231 Takoż o „imposybilizmie państwa" zapomniał :O) 20.08.22, 16:21
          qwardian napisał:

          Co do Odry nie można przypisać zanieczyszczenia przez KGHM, bo taki sam los spotkał ryby w Kanale Gliwickim.

          **
          Oczywiscie, ze nalezy przypisac je komus innemu. Trucicieli jest wielu. I wszyscy sa ludzmi Kaczynskiego, ktory poobsadzal co tylko sie da swoimi. A ci kryja sie nawzajem jak tylko moga. A przy okazji wlasna klero-faszystowska formacje.








          KretynLuka jest zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, antyociepleniowcem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, anty-TVNowcem czyli wrogiem wolnosci slowa i mediow, antymaseczkowcem, wrogiem praw kobiet i wolnosci obywatelskich, symetrysta, oraz katolickim fundamentalista-integrysta, entuzjasta Ordo Iuris, zacieklym wrogiem WOSPu oraz Niemcow i Ukraincow, chodzącą kwintesencją zamordyzmu.
          Xiazeluka znany tez jako Kretyn to czolowy nienawistnik, czolowa szczujnia tego Forum - plynne gowno w ludzkiej skorze.
          • qwardian Re: Takoż o „imposybilizmie państwa" zapomniał :O 20.08.22, 17:58
            Może tutaj leży rozwiązanie, w Chinach w mieście Xiamen przeprowadzono testy na obecność COVID-19 na rybach oraz krabach. Burza nad Poznaniem, to na pewno nie przyniesie nic dobrego, bo zostawiłem otwartą książkę na ogródku..

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,28810713,chiny-w-miescie-xiamen-przeprowadzaja-testy-na-covid-19-sprawdzaja.html
            • benek231 Takoż o „imposybilizmie państwa" zapomniał :O) 21.08.22, 07:45
              qwardian napisał:

              > Może tutaj leży rozwiązanie, w Chinach w mieście Xiamen przeprowadzono testy na
              > obecność COVID-19 na rybach oraz krabach.

              **
              Badzo ladnie, ze znowu zaczynasz dolic bez sensu. Nie moglem sie tego doczekac.








              KretynLuka jest zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, antyociepleniowcem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, anty-TVNowcem czyli wrogiem wolnosci slowa i mediow, antymaseczkowcem, wrogiem praw kobiet i wolnosci obywatelskich, symetrysta, oraz katolickim fundamentalista-integrysta, entuzjasta Ordo Iuris, zacieklym wrogiem WOSPu oraz Niemcow i Ukraincow, chodzącą kwintesencją zamordyzmu.
              Xiazeluka znany tez jako Kretyn to czolowy nienawistnik, czolowa szczujnia tego Forum - plynne gowno w ludzkiej skorze.
    • benek231 Czy zbadano zasolenie Zelaznego Mostu? :O) 21.08.22, 23:00
      Bardzom ciekaw wynikow ale nigdzie nie znalazlem informacji na ten temat. Zupelnie jakby zblizanie sie do zbiornika bylo surowo wzbronione, z jakichs powodow.
      A przeciez zbadanie stanu zawartej tam wody sporo mogloby takze powiedziec cos na temat pochodzenia tych zlocistych alg.








      KretynLuka jest zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, antyociepleniowcem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, anty-TVNowcem czyli wrogiem wolnosci slowa i mediow, antymaseczkowcem, wrogiem praw kobiet i wolnosci obywatelskich, symetrysta, oraz katolickim fundamentalista-integrysta, entuzjasta Ordo Iuris, zacieklym wrogiem WOSPu oraz Niemcow i Ukraincow, chodzącą kwintesencją zamordyzmu.
      Xiazeluka znany tez jako Kretyn to czolowy nienawistnik, czolowa szczujnia tego Forum - plynne gowno w ludzkiej skorze.
    • benek231 "Wzrost zasolenia"? Ale jaką solą? :O) 23.08.22, 12:39
      Kuchenną czy cyjankiem potasu? Urzędnicy nie wiedzą!"


      Wojciech Orliński
      22.08.2022


      Z punktu widzenia infrastruktury rzeka to kanał do eksploatacji gospodarczej. To dlatego Wody Polskie szukają trucizny tak, żeby niczego nie znaleźć.

      Gdy piszę ten felieton, ciągle nie wiadomo, co zatruło Odrę. Rząd wysyła jeden uspokajający komunikat za drugim – rodacy, nic się nie stało!

      Gdyby tylko te cholerne ryby przestały symulować. Pewnie Tusk je do tego namówił, für Deutschland!

      Prawdy być może nigdy nie poznamy. To się wydaje dziwne – skoro potrafimy wysłać na Marsa robota z aparaturą do analizy chemicznej, to czemu nie nad Odrę?

      Zdziwienie zniknie, jeśli przyjrzymy się, jak badanie czystości wód wygląda w praktyce. Wyobraźmy sobie, że stoimy na brzegu rzeki i wsypujemy wiadro trucizny. Dajmy na to cyjanku potasu.

      Co zobaczą państwowe służby? W praktyce najprawdopodobniej nic, bo przecież nie są w stanie monitorować każdej kropli w rzece.

      Załóżmy jednak, że mieliśmy pecha. Akurat ledwie wsypaliśmy truciznę, paręset metrów dalej Wody Polskie pobrały próbkę do analizy. Jesteśmy zdemaskowani?

      A skąd. Cyjanek potasu jest solą. Państwowa służba zobaczy więc po prostu chwilowy wzrost zasolenia.

      Sól, rozpuszczając się w wodzie, rozpada się (dysocjuje) na naładowany dodatnio kation i naładowany ujemnie anion. Sól kuchenna, chlorek sodu, dysocjuje na kation Na+ i anion Cl-. Cyjanek potasu na K+ i CN-.

      Standardowo pomiar zasolenia przeprowadza się, mierząc przewodność elektryczną wody (bowiem to właśnie jony za nią odpowiadają). Państwowa służba dowiaduje się więc z tego pomiaru, że jonów jest dużo albo mało – ale nie wie, jakie to jony.

      Cyjanek potasu objawi się w tej próbie tak samo jak chlorek sodu. Ściślej rzecz biorąc, trzeba wziąć poprawkę na masę molową – a więc wiadro z 65 kilogramami cyjanku da taki sam odczyt jak wiadro z 58 kilogramami soli kuchennej.

      Od państwowych urzędników często słyszeliśmy o „wzroście zasolenia". Ale jaką solą? Nie wiedzą!

      Podobnie jest z komunikatem o „tlenie". W praktyce nie mierzy się zawartości tlenu, tylko tzw. chemiczne i biologiczne zapotrzebowanie na tlen (ChZT i BZT). Te parametry są pośrednio związane z zanieczyszczeniami organicznymi, ale znów: nie dowiadujemy się jakimi.

      Wiadro stosunkowo nieszkodliwego oleju rycynowego da mniej więcej taki sam odczyt jak wiadro zabójczej rycyny (ulubionej trucizny zbrodniczego chemika Waltera White’a z serialu „Breaking Bad"). Zobaczymy wzrost ChZT, sygnalizujący zanieczyszczenie organiczne, ale nie wiadomo jakie (i jak groźne).

      Rutynowe badania jakości wody służą kontrolowaniu, czy oczyszczalnia ścieków działa, jak powinna – ale nie są w stanie wykryć trucizny. Ani rtęci, ani mezytylenu, ani fantazyjnych trucizn z moich przykładów. To wynika z pragmatyzmu: robi się je przy pomocy prostych zestawów, do obsługi których nie trzeba dyplomu.

      Pojawienie się śniętych ryb powinno być sygnałem, że należy odejść od rutyny. W sprawnie zarządzanym państwie nad rzeką powinni się pojawić eksperci z bardziej wyrafinowanym sprzętem (choć niekoniecznie aż z łazikiem marsjańskim). Działając szybko, mogliby zdemaskować truciciela.

      Jak wiadomo, wędkarzy zgłaszających, że coś złego dzieje się w Kanale Gliwickim już od marca, po prostu zignorowano. Usłyszeli, że państwowy instytut nie ma odpowiednich odczynników.

      Państwo polskie zaczęło się szerzej interesować sprawą dopiero, gdy skażenie dotarło do Niemiec. Zmarnowano co najmniej dwa tygodnie, może więcej.

      W rzece wszystko płynie, jak powiedział radziecki hydrolog Pantariejew. Trucizna, od której wszystko się zaczęło, miała miesiąc, by się rozłożyć, utlenić, opaść na dno, spłynąć do Bałtyku – z każdym dniem maleją szanse, byśmy się dowiedzieli, co się działo w lipcu w Kanale Gliwickim.

      PiS energicznie teraz szuka kogoś, komu może przypisać odpowiedzialność. Rządzą ósmy rok, ale nadal nie poczuwają się do odpowiedzialności za cokolwiek. Wszystkiemu winni są Tusk, Niemcy oraz siły natury.

      Niech im będzie. Powiedzmy, że jak w komiksach wszystkie siły wrogie Kaczyńskiemu zjednoczyły się w superpotwora: Euroalgogendertuska von Leyen. I to ten potwór zatruł Odrę.

      Nadal problemem pozostaje to, że reakcja państwa polskiego była – łagodnie mówiąc – skandalicznie opóźniona. Dopiero gdy Niemcy podnieśli alarm, zaczęto badać coś więcej niż rutynowe parametry. A gdyby to było zatrucie Wisły?

      Za to wyłączną odpowiedzialność ponosi rząd. Powołanie przedsiębiorstwa Wody Polskie to kolejna reforma PiS-u zakończona równie oszałamiającym sukcesem jak reformy oświaty, sądownictwa i służby zdrowia.

      Utworzono je w 2018, tworząc miejsca pracy dla teściów, szwagrów i trenerów pisowskich prominentów, a co najgorsze, podporządkowując je Ministerstwu Infrastruktury. To bomba zegarowa.

      Z punktu widzenia infrastruktury rzeka to kanał do eksploatacji gospodarczej. To dlatego Wody Polskie szukają trucizny tak, żeby niczego nie znaleźć.

      To logiczny skutek tej reformy. Rząd postawił przed nimi zadanie zarabiania pieniędzy, a nie chronienia środowiska. Następna katastrofa to tylko kwestia czasu.


      wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,28818509,orlinski-wzrost-zasolenia-ale-jaka-sola-kuchenna-czy-cyjankiem.html#S.TD-K.C-B.1-L.1.duzy

      Ale, ze najwazniejsze, ze pisiory sa w stanie zniesc kazde "zasolenie" rzek, tak dlugo jak odpowiedzialna jest klero-faszystowska wladza.








      KretynLuka jest zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, antyociepleniowcem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, anty-TVNowcem czyli wrogiem wolnosci slowa i mediow, antymaseczkowcem, wrogiem praw kobiet i wolnosci obywatelskich, symetrysta, oraz katolickim fundamentalista-integrysta, entuzjasta Ordo Iuris, zacieklym wrogiem WOSPu oraz Niemcow i Ukraincow, chodzącą kwintesencją zamordyzmu.
      Xiazeluka znany tez jako Kretyn to czolowy nienawistnik, czolowa szczujnia tego Forum - plynne gowno w ludzkiej skorze.
      • boomerang Re: "Wzrost zasolenia"? Ale jaką solą? :O) 23.08.22, 12:55
        Trucizna, od której wszystko się zaczęło, miała miesiąc, by się rozłożyć, utlenić, opaść na dno, spłynąć do Bałtyku

        W tym przypadku trucizną było słońce, które podniosło temperaturę rzeki, co spowodowało rozkwit toksycznych glonów.
    • benek231 " Triki nad Odrą. :O) 24.08.22, 09:10
      Jak propaganda PiS wmawia Polakom, że nic się nie stało"


      Antypolski spisek Niemców, Tuska i wędkarzy. Jak PiS tłumaczy katastrofę Odry


      Paweł Wroński
      24.08.2022



      Katastrofa na Odrze ukazała nieprawdopodobną niekompetencję państwowych służb. Na wysokości zadania stanęły tylko te propagandowe. Po otrząśnięciu się z pierwszego szoku ruszyły do kontrataku.
      W ciągu ostatnich dni władza uczyniła co najmniej tyle samo dla ratowania Odry co dla ograniczania politycznych skutków tej katastrofy. Dzięki wytrwałej pracy, elastyczności i odporności na fakty PR-owców PiS-owi udało się w oczach jego zwolenników przemienić wielką katastrofę ekologiczną w typowe zjawisko naturalne. Jak do tego doszło?

      1. Katastrofa ekologiczna i medialna. Morawiecki mówi jak opozycja

      Z punktu widzenia propagandy równie niebezpieczna, jak katastrofa ekologiczna na Odrze były działania premiera Mateusza Morawieckiego 11 i 12 sierpnia. Zaskoczony sytuacją Morawiecki napisał na Facebooku: "Prawdopodobnie do Odry zrzucono ogromne ilości odpadów chemicznych. Zrobiono to z pełną świadomością ryzyka i konsekwencji. Nie odpuścimy tej sprawy, nie spoczniemy, dopóki winni nie zostaną surowo ukarani. Szkody pozostaną z nami na lata. Wszyscy znamy takie sytuacje, że ze wściekłości chce się krzyczeć".

      Premier ponadto poinformował, że wysłał na miejsce wiceministra infrastruktury Grzegorza Witkowskiego oraz szefa Wód Polskich Przemysława Dacę. Następnego dnia Dacę zdymisjonował (twierdził, że śnięcie ryb ma charakter naturalny), a wraz z nim - szefa Generalnego Inspektoratu Ochrony Środowiska Michała Mistrzaka (który informował wojewodów o katastrofie już 3 sierpnia). Uzasadnienie: "reakcja odpowiednich służb mogłaby nastąpić szybciej". Wszystkie te działania sprawiały wrażenie chaotycznych i niespójnych.

      Gdy w późniejszym etapie kampanii PiS dowodził, że wszystkie służby działały prawidłowo, pojawiło się pytanie: skąd w takim razie dymisje? Wiceminister klimatu Jacek Ozdoba tłumaczył, że nie chodziło o spóźnioną reakcję, ale o spóźnione poinformowanie premiera.

      W tekście premiera znalazły się jednak fatalne stwierdzenia: "katastrofa ekologiczna", a już szczególnie "chemikalia zrzucone do rzeki". Premier przyznał, że jest sytuacją zaskoczony oraz odczuwa "wściekłość". Brzmi to jak przeprosiny, a przecież premier nie powinien przepraszać za często. Chcąc utożsamić się ze społeczeństwem, najwyraźniej kogoś wkurzył. Najprawdopodobniej wyborców PiS, a co jeszcze gorsze - prezesa. PiS stanął przed wielkim zadaniem: jak skutki katastrofy medialnej odwrócić.

      2. Katastrofa Odry to jednak nie awaria Czajki

      Wiceminister Grzegorz Witkowski 11 sierpnia podczas spotkania nad Odrą twierdzi, że większą katastrofą ekologiczną była awaria Czajki w Warszawie. Woda w Odrze jest zaś czysta, nie ma informacji o skażeniach. Oświadcza, że gotów jest się w niej wykąpać.

      PiS szybko zorientował się jednak, że porównania do Czajki są ryzykowne i tylko budzą irytację. Sam zarzucał prezydentowi Warszawy Rafałowi Trzaskowskiemu "ukrywanie katastrofy" przez ledwie 23 godziny. Skala zatrucia była nieporównanie mniejsza, a konsekwencje, których domagał się przebywający stale na brzegu rzeki tercet "KaKaO" z "Solidarnej Polski" (Jan Kanthak, Sebastian Kaleta i Jacek Ozdoba) – czyli dymisja prezydenta Warszawy–- bardzo radykalne. Był też kolejny problem. Trzaskowskiemu zarzucano, że dopuszczając do zrzutu wód burzowych, zatruł Wisłę ołowiem, kadmem, rtęcią. O możliwości takiego zatrucia mówiła rzeczniczka GIOŚ Agnieszka Borowska i mocno nagłaśniały ją pisowskie media. To jednak nie pasowało zupełnie do linii PR-owej w sprawie Odry.

      Wiceminister Witkowski został błyskawicznie wycofany z zasięgu kamer i mikrofonów. PiS swojej nagonki na prezydenta Trzaskowskiego w sprawie Czajki postanowił już nie przypominać.

      3. Zwrot akcji: PiS wycofuje figury, rzuca do walki pionki i minister Annę Moskwę

      Konferencja prasowa premiera w Gorzowie Wielkopolskim, podczas której nie był w stanie odpowiedzieć na większość pytań, była faktycznie ostatnim jego działaniem w tej sprawie. PiS schował Morawieckiego. Wodą w Odrze nie chce się brudzić prezydent Andrzej Duda. Jarosław Kaczyński - do niedawna wicepremier odpowiedzialny za bezpieczeństwo Polaków - uznaje za ważniejsze poparcie dla kandydata na burmistrza Rudy Śląskiej. Niewiele mają do powiedzenia ministrowie gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk i minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, któremu podlega opieka nad wodami Odry.

      Główną osobą odpowiedzialną zostaje minister Anna Moskwa – minister klimatu i środowiska, nie pierwszy raz kierowana na "trudny odcinek" (negocjacje ws. Turowa, dostawy węgla). Towarzyszy jej wiceminister Jacek Ozdoba. Premiera ma reprezentować minister Łukasz Schreiber.

      Sama minister Moskwa przedstawia się w wywiadzie dla PAP jako osoba ciężko pracująca dla Polski i hejtowana bardziej niż Donald Tusk w telewizji Jacka Kurskiego. Przypomina wpisy na Twitterze dotyczące jej wyglądu, twierdzi, że obiektem ataku stał się jej mąż pracujący w Wodach Polskich, a następnie porównuje "fake newsy dotyczące Odry" do rosyjskiej wojny propagandowej.

      4. PiS chwyta się rtęci

      Na początku nie jest znana przyczyna śnięcia ryb. Marszałek województwa lubuskiego Elżbieta Polak, powołując się na media i rozmowę z ministrem środowiska Brandenburgii Axelem Voglem, informuje, że w Odrze stwierdzono podwyższony poziom rtęci. Donald Tusk pisze na Twitterze, że PiS w Polsce jest jak rtęć.

      Obecność rtęci staje się kluczowym elementem kampanii PiS. Podczas spotkania delegacji polskiej i niemieckiej w Szczecinie tłumacz błędnie przekłada pytanie o jej obecność (pyta o substancje żrące), a odpowiedź Vogla - że nie ma takich informacji - kolportowana jest jako zaprzeczenie. W TVP Info pojawiają się doniesienia o "zdementowaniu informacji o rtęci przez samych Niemców". Minister Anna Moskwa mówi, że "nie stwierdzono obecności rtęci", a "polskie i niemieckie badania wykazują wysokie zasolenie". Minister twierdzi, że dysponuje 150 próbkami, ale nie chce ujawnić, kiedy zostały pobrane (pierwsze partie śniętych ryb nie zostały zbadane z powodu braku odczynników).

      PiS chwyta się rtęci. Politycy wzywają Tuska, by przeprosił. W "Wiadomościach" TVP, które po kilku dniach zauważyły zatrucie Odry, są tylko żołnierze WOT ciężko pracujący przy wyławianiu martwych ryb (brak jakichkolwiek informacji na temat przyczyn) i oskarżenia wobec opozycji o "wykorzystanie katastrofy ekologicznej". W "Tygodniku Solidarność" pojawia się tekst o Tusku, który "z chciwością sępa rzucił się na rtęć". Wiceminister Jacek Ozdoba w Polskim Radiu 24 mówi, że Tusk najchętniej sam wrzuciłby rtęć do Odry.

      15 sierpnia minister Vogel wyraża oburzenie z powodu wprowadzenia go w błąd przez tłumacza i potwierdza, że informował marszałek Polak o obecności rtęci w Odrze, choć to nie ta substancja spowodowała masowe wymieranie ryb. Kluczowy przekaz dla widzów "Wiadomości" jest jednak taki: "Niemcy zaprzeczają, aby w Odrze była rtęć".

      6. Spisek antypolski Niemców, Tuska i wędkarzy, czyli PiS kontratakuje

      Sprawa rtęci jest punktem wyjścia do teorii spiskowej. "Wiadomości" TVP głoszą, że PO i Tusk zalali Polskę "lawiną kłamstw" w sprawie Odry. W mediach pisowskich pojawiają się informacje o "krachu niemieckiej narracji". Premier Morawiecki na konferencji w Smolajnach rzuca: "Odra jest tak skażona chemikaliami, tak skażona rtęcią, jak Tusk jest skażony prawdomównością" (najwyraźniej zapomniał, że sam mówił o chemikaliach). Poseł Kazimierz Smoliński zarzuca Tuskowi, że posługuje się filozofią "im gorzej dla Polski, tym lepiej dla nas" i twierdzi, że PO "powieliło niemiecki fejk o rtęci". TVP informuje w "Wiadomościach", że "Niemcy i opozycja atakują Polskę", a celem tego ataku - jak uświadamia Michał Karnowski - jest "zahamowania polskiego wzrostu gospodarczego".

      • benek231 " Triki nad Odrą. :O) - 2 24.08.22, 09:15
        Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk na konferencji prasowej 14 sierpnia oskarża Niemców o bierność i przypomina, że to Polska ustawiła pięć zapór na rzece, a Niemcy do tej pory żadnej. Rzuca też oskarżenie, że winnymi zatrucia Odry mogą być Czesi.

        Obiektem ataku stają się też wędkarze, którzy pierwsi zaczęli zbierać ryby w z brzegu Odry. Dariusz Matecki, radny PiS, informuje, że szykuje zawiadomienie do prokuratury w sprawie tych, którzy mówili, że woda w Odrze wypala gumowe rękawice. Pozew ma być elementem walki z antypolonizmem. Pracownik TVP Info Piotr Nisztor donosi zaś, że wiceprezes opolskiego Polskiego Związku Wędkarskiego był zarejestrowany jako tajny współpracownik SB.

        Całość podsumowuje kuriozalny tekst Stanisława Janeckiego w tygodniku "Sieci" promowany w TVP i dziennikach Orlenu: "Uniwersalny scenariusz swego rodzaju zamachu stanu został opracowany w grudniu 2016 r., podczas tzw. puczu sejmowego. Chodzi o to, żeby wywołać awanturę z jakiegokolwiek powodu (najlepiej takiego, który uruchamia różne strachy i lęki), żeby był punkt zaczepienia oraz miejsce, które łatwo jest zidentyfikować (Sejm, Odra). Potem trzeba z lokalnego miejsca zapalnego przenieść zadymy (rozruchy) na ulice polskich miast i miasteczek oraz przedstawić to jako rodzaj powszechnego powstania. Żeby to się udało, należy wpłynąć na dominujący przekaz medialny – najlepiej zakłócając nadawanie programów TVP tak, żeby dostępny był tylko jeden rodzaj przekazu – antyrządowy. (...) Następnie trzeba tak nakręcić społeczne emocje, żeby za pomocą dezinformacji i manipulacji doprowadzić do dramatu, np. przelewu krwi. To nie może się spotkać z przeciwdziałaniem instytucji państwa, dlatego trzeba namówić różne grupy społeczne, np. wojskowych, policjantów, urzędników państwowych i samorządowców, do wypowiedzenia państwu posłuszeństwa"

        7. Złote algi, czyli Polacy, nic się nie stało

        21 sierpnia minister Moskwa informuje, że w próbkach wody z Odry olsztyński Instytut Rybactwa Śródlądowego oraz Uniwersytet Gdański wykryli "złote algi" prymnesium parvum. To algi produkujące silne ichtiotoksyny paraliżujące układ nerwowy ryb. Do ich rozwoju potrzebne jest znaczne zasolenie wody, co by oznaczało, że tę sytuacje mogły spowodować zrzuty zasolonej wody kopalnianej. Tego wątku minister Moskwa szczególnie nie podnosi, stwierdzając, że przyczyny śnięcia ryb są "naturalne".

        Z satysfakcją informuje też, że zakwit alg dokumentują niemieckie zdjęcia satelitarne. Nie przyjmuje innej informacji z Niemiec - wedle "Tagesspiegel" jedno z badań wody z Odry (pobranej między 7 a 9 sierpnia) wykazało pestycydy w niezwykle wysokich stężeniach. Według Ministerstwa środowiska Brandenburgii stanowi on aktywny składnik kwasu 2,4-dichlorofenoksyoctowego. Norma została przekroczona kilkukrotnie. Minister Moskwa pisze na Twitterze, że nie potwierdzają tego badania polskie i jest to niemiecki fake news: najpierw atak na polski przemysł, a teraz na rolnictwo.

        8. Wynajdujemy katastrofę za PO. Jest taka z 2009 roku

        PiS i media rządowe od 21 sierpnia lansują tezę, że katastrofa na Odrze miała przyczyny naturalne, wynikała z klimatu, niskiego stanu wód i jest typową dla rzek Europy.

        Wiceminister środowiska Jacek Ozdoba przypomina katastrofę na Bugu i Narwi za czasów PO-PSL, latem 2009 roku, w której zginęło 200 ton ryb i również uznano ją za naturalną. Pyta, dlaczego w tej sprawie nie ma raportów i dokumentacji. Informacje te powtarzają wszyscy posłowie PiS występujący w programach telewizyjnych i radiowych, są powielane w mediach społecznościowych.

        W "Gazecie Wyborczej" były wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski odpowiada, że raporty w tej sprawie są (najprawdopodobniej w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska), sprawa była zbadana (deszcze spowodowały spływ siana do rzek, a następnie jego gnicie z powodu wysokiej temperatury).

        Nie chodzi jednak przecież o to, by te raporty znaleźć.

        9. Skutki dalekosiężne

        Zapewne to, co się stało w Polsce w ciągu ostatnich dwóch tygodni, będzie miało wpływ na notowania partii politycznych. Zapewne dla elektoratu opozycyjnego będzie dowodem na brak kompetencji rządu, a dla elektoratu PiS - kolejnym dowodem na perfidię opozycji, która starała się uderzyć we władzę katastrofą ekologiczną.

        Jest jednak skutek znacznie gorszy. Polacy obu opcji tracą zaufanie do państwa jako struktury działającej dla ich bezpieczeństwa. Narasta bowiem przekonanie, że działania służb mogą być skierowane nie na pomyślność obywateli, lecz na pomyślność rządzącej partii, która wszelkimi sposobami stara się utrzymać u władzy. Z tego punktu widzenia Odra przestaje być w ogóle istotna.

        A na koniec zapamiętajmy wszyscy: Polacy, rtęci w Odrze nie było.


        wyborcza.pl/7,75398,28821054,antypolski-spisek-niemcow-tuska-i-wedkarzy-jak-pis-tlumaczy.html#S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy

        Ja wiem zawracam dupe jakimis odgrzewanymi kotletami. Katastrofa ekologiczna na Odrze? Prehistoria.









        KretynLuka jest zoologicznym wrogiem demokracji, przynaleznosci Polski do UE, rasista, mizoginem, antysemita, homofobem, antyociepleniowcem, ksenofobem, antyszczepionkowcem, anty-TVNowcem czyli wrogiem wolnosci slowa i mediow, antymaseczkowcem, wrogiem praw kobiet i wolnosci obywatelskich, symetrysta, oraz katolickim fundamentalista-integrysta, entuzjasta Ordo Iuris, zacieklym wrogiem WOSPu oraz Niemcow i Ukraincow, chodzącą kwintesencją zamordyzmu.
        Xiazeluka znany tez jako Kretyn to czolowy nienawistnik, czolowa szczujnia tego Forum - plynne gowno w ludzkiej skorze.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka