Dodaj do ulubionych

wymawianie polskich nazwisk przez Anglosasów

25.09.22, 10:52
Niegdyś mieszkający w Australii forumowicz Kagan (o nazwisku Krawczyk) twierdził/skarżył się że "prędzej nauczysz małpę szydełkować niż Anglosasa wymawiać polskie nazwiska". Minęło 20 lat i cóż się okazuje. Australijscy sprawozdawcy telewizyjni nie mają już dziś problemów z wymówieniem nazwiska Świątek. Napisane jest Swiatek, a oni wymawiają Świątek.
Nawet pedagogika alkoholowa nie jest już niezbędna, jak na tym filmie z 1999 roku.
Obserwuj wątek
    • qwardian Re: wymawianie polskich nazwisk przez Anglosasów 25.09.22, 11:47
      Małymi kroczkami und stopkami trzeba anglosaskich antykatolików nauczyć wymawiać pełne Święta Jadwiga, wtedy ich rozgrzeszę und pobłogosławię jeżeli będę w odpowiednim humorze. Ich pokuta w kangurowie zaczęła się od produkcji stosownej jakości wina..
      • boomerang Re: wymawianie polskich nazwisk przez Anglosasów 25.09.22, 13:07
        Wino w Kangurowie tak naprawdę rozpoczęło się w połowie XIX wieku, po tym jak przybyli tu w latach 1838-1849 statkami uciekinierzy z Ziemi Lubuskiej, starzy luteranie, którzy zaprotestowali przeciwko decyzji króla Prus o połączeniu wszystkich wyznań protestanckich w jedną religię narodową. Osiedlili się w Barossa Vallej, słynącej dziś z najlepszych czerwonych win na Świecie. Byli to chociażby: Henschke (w Australii wymawia się to nazwisko Henszki) ze wsi Chociule (Kutschlau), Kalleske (Kaleski) z miejscowości Brójce (Bratz), a także Tscharke (Czarki), Jenke (Jenki), Nitschke (Niczki), Dutschke (Duczki, choć ci zdaje się byli z ziemi Łużyckej, a więc NRD), a także Seppelt spod Wałbrzycha, który przybył tu jako zamożny handlarz tytoniem, i już na miejscu przekwalifikował na czerwone wino. Winnice Seppelt to dziś jeden z większych producentów win w Australii. Na mnie największe wrażenie zrobił pan Henschke, którego żona i dwoje dzieci umarło na statku do Australii, w wyniku jakiejś epidemii. Pan Henschke potrafił się jakoś po tym nieszczęściu pozbierać i dziś, po sześciu+ pokoleniach, wina Henschke zaliczają się do najlepszych. Na ich butelkach są charakterystyczne czarne etykiety ze srebrnym liternictwem, jakby na upamiętnienie tamtego nieszczęścia.
        W tym samym czasie przybył do Australii Paweł Strzelecki, zdaje się że Poznaniak, tyle że do Nowej Południowej Walii, na zachód od Sydney. Polityk James Macarthur, który wcześniej doprowadził do osiedlenia się na zachód od Sydney sześciu rodzin niemieckich znad Renu, w przygotowanych dla nich domach z pełnym wyposażeniem i inwentarzem zwierząt hodowlanych, które przywiozły do Australii pierwsze szczepki rieslinga, poprosił Strzeleckiego aby ten przed świętami Bożego Narodzenia odwiedził te rodziny, tęskniące za swoją ojczyzną nad Renem, i powiedział im coś miłego. Tak się też stało. Strzelecki przybył tam do Camden, NSW i przywitał owych niemieckich imigrantów starym germańskim salutem, po czym przemówił do nich po niemiecku, czym ich uszczęśliwił. Wzięli go za swojego, a on nie przyznał się że jest Polakiem. Chcieli żeby z nimi został i zmartwili się kiedy oznajmił im że jest tu tylko na chwilę i wraca do Europy. W swojej książce wydanej kilka lat później w Londynie napisał, w kontekście tego że nie przyznał się że jest Polakiem, "przecież nie mogłem ich zawieść".
        Poniżej pomnik Strzeleckiego w Jindabyne.
        • qwardian Re: wymawianie polskich nazwisk przez Anglosasów 25.09.22, 23:13
          Ten Strzelecki to zupełnie jak urodzony w Berlinie Jan Nowak-Jeziorański. Głuszyna jest mniej więcej w takiej odległości od centrum P-nia jak Kruszewnia gdzie urodził się Erich Ludendorff..
    • polski_francuz Liczy sie tylko sukces 25.09.22, 13:56
      boomerang napisał:

      " Minęło 20 lat i cóż się okazuje. Australijscy sprawozdawcy telewizyjni nie mają już dziś problemów z wymówieniem nazwiska Świątek. "

      Jak Polska osiagnie 1 bln PIB/rok to nie trzeba bedzie zebrac o wsparcie finansowe u Niemcow i nas uszanuja bez zebractwa rzoliborskiego.

      PF
      • boomerang Re: Liczy sie tylko sukces 25.09.22, 14:50
        Jak Polska osiagnie 1 bln PIB/rok

        PIB czy PIC? a może PKB. Polska to osiągnie już wkrótce, po połączeniu się z Ukrainą.
        • polski_francuz Re: Liczy sie tylko sukces 25.09.22, 16:00
          boomerang napisał:

          "... po połączeniu się z Ukrainą."

          Polaczenie Ukrainy z EU. Polaczenie Polski z Ukraina to szalenstwo.

          PF
      • perla_z_roztocza Re: Liczy sie tylko sukces 25.09.22, 17:23
        polski_francuz napisał:

        > Jak Polska osiagnie 1 bln PIB/rok to nie trzeba bedzie zebrac o wsparcie finans
        > owe u Niemcow i nas uszanuja bez zebractwa rzoliborskiego.

        a kto żebrze?
        Chyba Francuzi bo akurat dopiero co Niemcy się im wypłacili za pierwszą wś właśnie.
        • polski_francuz Re: Liczy sie tylko sukces 25.09.22, 18:33
          perla_z_roztocza napisał:


          " a kto żebrze?"

          Jak to kto: szefuncio. Chce bez pracy 1,3 bln € zebrak jeden. I tanczy teraz wygibasy po calej Polsce. Smial nawet do pracowitych ludzie we Wroclawiu przyjechac.

          Fuj.

          PF

          • boomerang Re: Liczy sie tylko sukces 26.09.22, 01:35
            Nauczył się tego of Francuzów, którzy okradli Niemców po 1WŚ.
    • felusiak1 Re: wymawianie polskich nazwisk przez Anglosasów 26.09.22, 01:20
      To dodajmy wymawianie anglosaskich nazwisk przez polaków i jest kwita.

      Zacznijmy od Kavanaugh albo McEnany albo Willoughby albo Hewlett albo Sheboygan.

      Jedna, bardzo madra kongresmanka uzywa stopni Celesusa to polskie nazwisko nie ma u niej szans.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka